xiazeluka
27.07.04, 12:15
"Kara pieniężna może grozić nie tylko za brak abonamentu, ale także za
niewpuszczenie kontrolera do mieszkania. Dziś prezydium Sojuszu Lewicy
Demokratycznej zatwierdzi taki projekt ustawy.
[...] W projekcie ustawy o abonamencie radiowo-telewizyjnym zakłada się, że
każdy ma radio i telewizor. Posłowie SLD uznali też, że jeśli Kowalski nie
wpuści kontrolera, czego zgodnie z prawem nie musi robić, to i tak dostanie
wezwanie do zapłaty. Kontroler założy, że taka osoba ukrywa odbiornik. Potem
trzeba będzie odwoływać się od tej decyzji i udowadniać, że się nie ma
telewizora.
- To jakiś skandal. Mieszkam sama i nikogo do domu nie wpuszczę, żeby nie
wiem, jaką legitymacją machał - dowodzi Barbara Ciruk, posłanka SDPL.
Przepisy będą zaprezentowane dziś na posiedzeniu prezydium SLD. Być może
projekt zostanie wniesiony do marszałka Sejmu jeszcze w tym tygodniu. - SLD
próbuje wprowadzić do ustawy zapisy, które już raz wykreślono jako
antykonstytucyjne. To jest chyba przepisane z projektu firmowanego kiedyś
przez panią minister Jakubowską - mówi Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO),
wiceszefowa komisji kultury. Posłanka zwraca uwagę, że skoro nie ma dobrego
pomysłu na ściąganie abonamentu, może powinno się go zlikwidować. - Abonament
powinni płacić wszyscy oprócz osób ustawowo z tego zwolnionych, np. emerytów -
tłumaczy poseł Franciszek Wołowicz, autor projektu. Polityk SLD nie
wykluczył też, że operatorzy zostaną poproszeni o przekazywanie mediom
publicznym baz danych klientów.
- To jest nielegalne w świetle polskiego prawa - kwituje Marek Jurek z
komisji kultury. Poseł PiS dodaje, że media publiczne najpierw powinny
odzyskać zaufanie obywateli, a potem wyciągać do nich rękę po pieniądze.[...]"
"To pomysł rodem z Orwella
prof. Piotr Kruszyński, Instytut Prawa Karnego Uniwersytetu Warszawskiego
Domniemanie, że każdy obywatel ma radio i telewizor nie powinno być
formułowane w ustawie, bo są tacy, którzy tego sprzętu rzeczywiście nie
posiadają. I nie można ich zmuszać do udowadniania że nie są przysłowiowymi
wielbłądami. W domniemaniu, że ktoś, kto nie wpuszcza kontrolera, bo ma coś
do ukrycia, jest jakaś logika, ale to kłóci się z konstytucyjną ochroną
mieszkania. Nikt nie musi wpuszczać obcych do domu. No i wreszcie sprawa
przekazywania danych jest kuriozalna. To jest pomysł jak z Orwella.
Prywatnych operatorów telewizyjnych można prosić o pomoc w łapaniu
przestępców. Np. operatorzy telefonii komórkowej mają obowiązek dostarczać
billingi na wniosek prokuratury. Ale nie można angażować prywatnych firm do
udziału w policyjnym karaniu obywateli za niedopełnienie jakichś spraw
porządkowych."
/Życie Warszawy/
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=44150
_____________________________________
To, że Czerwoni są złodziejami, nikogo nie powinno dziwić. Ale to, że montują
tak rozległą próbę wymuszenia naszej forsy tuż przed wyborami - wprawia mnie
w osłupienie. Uparli się, żeby przegrać czy co?