Dodaj do ulubionych

Oto jest właśnie demokracja

10.06.13, 22:09
W pełnej okazałości:

Czego chcą wyborcy PiS?

Przeprowadzone na zlecenie partii Jarosława Kaczyńskiego tzw. wewnętrzne badania elektoratu wywołały niepokój części działaczy tej partii. Jak dowiedziało się "Do Rzeczy", wskazały one, że przed wyborami opłaci się stawiać na hasła socjalne (ALE MI ODKRYCIE! - dop. moje).

Badania zostały przeprowadzone przez socjologa Tomasz Żukowskiego. Wskazały one, że większość Polaków chętniej akceptuje hasła i postulaty socjalistyczne niż wolnorynkowe (kuuuuuufa, chyba zostanę socjologiem i będę brał hajs za przeprowadzanie tak wiekopomnych i odkrywczych badań dla partii politycznych - dop. moje).
- Stąd też nowe otwarcie w PiS i powrót na przykład w Narodowym Programie Zatrudnienia do dość mocno socjalnych haseł (czyli dotychczas były "mniej mocne"? - dop. moje).
Badania wskazały, że Polacy najchętniej pracują "na państwowym" i oczekują państwa opiekuńczego (no tak Donek to już od dawna wie, dlatego od 7 lat buduje sobie coraz większą rzeszę wiernych wyborców poupychanych we wszelkiego rodzaju urzędach, ministerstwach, samorządach, spółkach skarbu państwa, itp. itd. - dop. moje) - mówi członek Komitetu Politycznego PiS.

Inny z naszych rozmówców dodaje, że choć PiS przez ostatni rok starał się budować wizerunek partii otwartej na przedsiębiorców, teraz władze ugrupowania rozważają skręt w postulatach gospodarczych mocno w lewą stronę.
- Prezes za bardzo wierzy w takie badania. W innych wyszło, że 93 proc. Polaków chce przywrócenia gabinetów stomatologicznych w szkołach, więc teraz Kaczyński notorycznie o tym mówi - dodaje polityk PiS.

"Do Rzeczy" nr. 20/020 10-16 czerwca 2013

I tak to właśnie mamy naszą kochaną dupokrację, gdzie pogramy partyjne i "pomysł na rządzenie krajem" buduje się w oparciu o sondaże...
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Oto jest właśnie demokracja 11.06.13, 00:36
      sz0k napisał:

      > I tak to właśnie mamy naszą kochaną dupokrację, gdzie pogramy partyjne i "pomysł
      > na rządzenie krajem" buduje się w oparciu o sondaże...

      Buduje się w oparciu o oczekiwania społeczeństwa. Dla zwolenników różnego rodzaju dyktatur musi być to szokujące. Władza stara się zaspokoić potrzeby społeczeństwa zamiast je olewać i budować swoją wizję państwa choćby po trupach buntujących się czy poświęcanych przez władze dla idei ludzi. No straszna ta demokracja.

      S.
      • krates-8 jest bosko 11.06.13, 00:42
        pijmy więc
        póki mamy kredyt
        na wódkę
      • piq aha 11.06.13, 02:13
        A wiesz, snajpi, że ot, tutaj:
        > Buduje się w oparciu o oczekiwania społeczeństwa.
        ...wyłożyłeś definicję populizmu? Oraz pokazałeś palcem największą wadę współczesnej demokratury? Oj, biedny ty biedny. Z takim umysłem
        • snajper55 Re: aha 11.06.13, 03:19
          piq napisał:

          > A wiesz, snajpi, że ot, tutaj:
          > > Buduje się w oparciu o oczekiwania społeczeństwa.
          > ...wyłożyłeś definicję populizmu? Oraz pokazałeś palcem największą wadę współcz
          > esnej demokratury? Oj, biedny ty biedny. Z takim umysłem

          Oczywiście moje poglądy są głęboko niesłuszne. Władzę nie powinno obchodzić co ta tłuszcza myśli. Nie po to Władza władzę zdobyła, aby przejmować się tym bezmózgim motłochem. Państwo jest własnością Władzy, która jest najmądrzejsza (bo jest Władzą) i może ona zrobić co jej akurat do głowy wpadnie.

          S.
          • piq no widzisz,... 11.06.13, 03:30
            ...w istocie nie ma różnicy między dyktaturą a "demokracją". Gdybyś ładnie i ze zrozumieniem przeczytał mądry tekst sz0ka, to byś zauważył, biedny snajperku, że on pisze wprost, iż partie przed wyborami posługują się "retoryką socjalną", żeby nabrać jak najwięcej ludzi, bo większość ludzi zwanych elektoratem najchętniej zagłosowałoby na partię, która da im 12-miesięczne wakacje na Bahamach na koszt skarbu państwa. I o to najbardziej chodzi w tym tekście oraz w "demokracji".

            Niestety, sporo debili postanowiło się utrzymać przy władzy udając, że te "oczekiwania społeczne" nie dość że obiecali, to jeszcze spełnią choć w części. I z tego wziął się kryzys w połowie Ojropy. To już lepsi są ci, co obiecują i nie dotrzymują bredni, które głoszą, żeby zapewnić sobie apanaże przez następne kilka lat.

            Jesteś, snajpi, jak 7-latek, który wierzy w to, co mówi Pani. "Bo Pani powiedziała".
            • rycho7 seks zamiast Milosci 11.06.13, 05:28
              piq napisał:

              > ...w istocie nie ma różnicy między dyktaturą a "demokracją".

              Symboliczna roznica jest to, ze w demokracji seks jest poprzedzony gra wstepna. Podobno dla niektorych jest to roznica zasadnicza, dlatego wybieraja celibat.

              Szok0 pisal, ze jedynym zrodlem Milosci jest Bog, ktory jak wiadomo jest takze zrodlem wladzy. Kiedys ponoc zrodlem jedynym. Dlatego wspolczesna rzeczywistosc jest niesluszna, oczywiscie razem z Wami.

              > nie dość że obiecali, to jeszcze spełnią choć w części.

              Chca byc oszustami na dluzej niz na 4-lata. Zapewniam Cie, ze nie robia tego za swoje pieniadze. Jak mi dasz swoj portfel to kupie Ci loda. Dla Twojego zdrowia najmniejszego.
              • snajper55 Re: seks zamiast Milosci 11.06.13, 15:33
                rycho7 napisał:

                > piq napisał:
                >
                > > ...w istocie nie ma różnicy między dyktaturą a "demokracją".
                >
                > Symboliczna roznica jest to, ze w demokracji seks jest poprzedzony gra wstepna.
                > Podobno dla niektorych jest to roznica zasadnicza, dlatego wybieraja celibat.

                Różnica jest chyba bardziej istotna. Dyktatura to seks bez gry wstępnej między panią a niewolnikiem. Demokracja to seks utrzymanki ze sponsorem. Wolę być sponsorem niż niewolnikiem. Ale są gusta i guściki. Niektórzy kochają być niewolnikiem.

                > Szok0 pisal, ze jedynym zrodlem Milosci jest Bog, ktory jak wiadomo jest takze
                > zrodlem wladzy. Kiedys ponoc zrodlem jedynym. Dlatego wspolczesna rzeczywistosc
                > jest niesluszna, oczywiscie razem z Wami.

                Bóg źródłem władzy? Chyba miał na myśli kler?

                S.
                • wikul Re: seks zamiast Milosci 11.06.13, 16:36
                  snajper55 napisał:

                  > Bóg źródłem władzy? Chyba miał na myśli kler?
                  >
                  > S.

                  Od razu widać że nie czytasz, nie słuchasz, ani nie oglądasz Grzegorza Brauna.

                  grzegorzbraun.pl/
            • snajper55 Re: no widzisz,... 11.06.13, 15:28
              piq napisał:

              > ...w istocie nie ma różnicy między dyktaturą a "demokracją". Gdybyś ładnie i ze
              > zrozumieniem przeczytał mądry tekst sz0ka, to byś zauważył, biedny snajperku,
              > że on pisze wprost, iż partie przed wyborami posługują się "retoryką socjalną",
              > żeby nabrać jak najwięcej ludzi, bo większość ludzi zwanych elektoratem najchę
              > tniej zagłosowałoby na partię, która da im 12-miesięczne wakacje na Bahamach na
              > koszt skarbu państwa. I o to najbardziej chodzi w tym tekście oraz w "demokrac
              > ji".
              >
              > Niestety, sporo debili postanowiło się utrzymać przy władzy udając, że te "ocze
              > kiwania społeczne" nie dość że obiecali, to jeszcze spełnią choć w części. I z
              > tego wziął się kryzys w połowie Ojropy. To już lepsi są ci, co obiecują i nie d
              > otrzymują bredni, które głoszą, żeby zapewnić sobie apanaże przez następne kilk
              > a lat.
              >
              > Jesteś, snajpi, jak 7-latek, który wierzy w to, co mówi Pani. "Bo Pani powiedzi
              > ała".

              Same obiecanki nie wystarczą, o czym przekonał się już pary razy Kaczyński. Nie pomogły 3 miliony mieszkań ani wakacje w Egipcie dla wszystkich. Ważne jest też co i jak się robi między wyborami.

              Ja wolę gdy władza stara się przypodobać ludziom, jak to jest w demokracji od dyktatury, gdy to ludzie płaszczą się przed władzą. Ale ty możesz oczywiście mieć na ten temat inne zdanie i tęsknić do dyktatury.

              S.
      • sz0k Re: Oto jest właśnie demokracja 11.06.13, 07:38
        snajper55 napisał:

        > sz0k napisał:
        >
        > > I tak to właśnie mamy naszą kochaną dupokrację, gdzie pogramy partyjne i
        > "pomysł
        > > na rządzenie krajem" buduje się w oparciu o sondaże...
        >
        > Buduje się w oparciu o oczekiwania społeczeństwa. Dla zwolenników różnego rodza
        > ju dyktatur musi być to szokujące. Władza stara się zaspokoić potrzeby społecze
        > ństwa zamiast je olewać i budować swoją wizję państwa choćby po trupach buntują
        > cych się czy poświęcanych przez władze dla idei ludzi. No straszna ta demokrac
        > ja.

        Nie zrozumiałeś chyba jaka była idea mojego postu, tylko jak zwykle walisz ślepakami na lewo i prawo... Ja pokazuje w jaki sposób działają partie polityczne w dupokracjach. One nie posiadają żadnej idei, żadnej wizji modernizacji, czy rozwoju państwa. W każdym razie nie jawnej. Programy jak widać są rzeczą płynną i zmienną w zależności od aktualnych nastrojów potencjalnych wyborców. Czyli zadaniem partii jest takie spisanie swojego programu aby omamić jak największą część tłuszczy. OMAMIĆ bo pamiętaj, że mówimy tutaj na razie tylko o programie i głoszonych hasłach przedwyborczych. Ile potem na prawdę zostaje z ich realizowania to wiemy chociażby na przykładzie obecnych rządów, czy casusów takich jak z karą śmierci (Niezmiennie 3/4 społeczeństwa jest za i co? Ano GWno).

        Widzimy więc, że dupokracja jest systemem nieustannego i na okrągło OKŁAMYWANIA SIĘ. Ty jako gorliwy wyznawca "św. Dupokracji" jesteś tego żywym przykładem, czego dałeś tu już wyraz nie raz. Najpierw okłamujesz się, że to wszystko co wciskają ci partie to prawda i oni na serio to chcą zrobić. Potem jak oczywiście tego nie robią, tylko na ogół zupełnie na odwrót, to się okłamujesz, że tak trzeba było, bo takie czasy były i uwarunkowania. No i na koniec oczywiście się okłamujesz, że to wszystko nic, bo zaraz przecież przyjdą kolejne wybory i wtedy ich zmienimy i teraz będzie już dobrze...

        Ile jeszcze ludzie będą wierzyć w tą zakłamaną do imentu, namiastkę systemu rządzenia...
        • snajper55 Re: Oto jest właśnie demokracja 11.06.13, 15:43
          sz0k napisał:

          > Nie zrozumiałeś chyba jaka była idea mojego postu, tylko jak zwykle walisz ślep
          > akami na lewo i prawo... Ja pokazuje w jaki sposób działają partie polityczne w
          > dupokracjach. One nie posiadają żadnej idei, żadnej wizji modernizacji, czy ro
          > zwoju państwa. W każdym razie nie jawnej. Programy jak widać są rzeczą płynną i
          > zmienną w zależności od aktualnych nastrojów potencjalnych wyborców. Czyli zad
          > aniem partii jest takie spisanie swojego programu aby omamić jak największą czę
          > ść tłuszczy. OMAMIĆ bo pamiętaj, że mówimy tutaj na razie tylko o programie i g
          > łoszonych hasłach przedwyborczych. Ile potem na prawdę zostaje z ich realizowan
          > ia to wiemy chociażby na przykładzie obecnych rządów, czy casusów takich jak z
          > karą śmierci (Niezmiennie 3/4 społeczeństwa jest za i co? Ano GWno).

          Dlaczego nie wygrywa Kaczyński, który tyle obiecuje? Miliony mieszkań, autostrady, likwidację korupcji i złowrogiego układu? Bo oprócz składania obiecanek trzeba też coś robić, aby być dobrze ocenionym.

          Dlaczego sam siebie i nas wszystkich obrażasz nazywając społeczeństwo tłuszczą?

          > Widzimy więc, że dupokracja jest systemem nieustannego i na okrągło OKŁAMYWANIA
          > SIĘ. Ty jako gorliwy wyznawca "św. Dupokracji" jesteś tego żywym przykładem, c
          > zego dałeś tu już wyraz nie raz. Najpierw okłamujesz się, że to wszystko co wci
          > skają ci partie to prawda i oni na serio to chcą zrobić. Potem jak oczywiście t
          > ego nie robią, tylko na ogół zupełnie na odwrót, to się okłamujesz, że tak trze
          > ba było, bo takie czasy były i uwarunkowania. No i na koniec oczywiście się okł
          > amujesz, że to wszystko nic, bo zaraz przecież przyjdą kolejne wybory i wtedy i
          > ch zmienimy i teraz będzie już dobrze...

          Bardziej realistycznie patrzę na to wszystko niż ty. Nawet nie będę komentować tych bzdur, jak to ja się okłamuję.

          > Ile jeszcze ludzie będą wierzyć w tą zakłamaną do imentu, namiastkę systemu rzą
          > dzenia...

          Ludzie nie wierzą w demokrację, tylko wolą ją od innych systemów rządzenia. Ty możesz sobie być zwolennikiem niezakłamanej(?) dyktatury, w której będziesz miał prawa zwierzęcia hodowlanego, ale nie licz, że wielu sobie podobnych znajdziesz.

          S.
          • rycho7 da liegt der Hund begraben 11.06.13, 17:51
            snajper55 napisał:

            > będziesz miał prawa zwierzęcia hodowlanego, ale nie licz, że wielu sobie
            > podobnych znajdziesz.

            Jest to opis wspolczesnosci. Demokratycznej, wlonorynkowej, z "wolnymi" mediami.

            Dzieki socjotechnice jedynie psychole tacy jak ja widza, ze maja "prawa zwierzęcia hodowlanego". Zostaly mi jeszcze szczaw i mirabelki wiec przezyje.
          • sz0k Re: Oto jest właśnie demokracja 11.06.13, 18:34
            snajper55 napisał:

            > Dlaczego nie wygrywa Kaczyński, który tyle obiecuje? Miliony mieszkań, autostra
            > dy, likwidację korupcji i złowrogiego układu?

            Jak to nie wygrywa? Bo nie ma o 0,00001% więcej niż 2 partia? Co to znaczy "wygrać" w dupokracji?
            Raz miał więcej od PO procent głosów, innym razem mniej. Widocznie Donaldzio dostał lepsze wyniki z sondażowni co do aktualnych potrzeb tłumu.

            > Bo oprócz składania obiecanek trz
            > eba też coś robić, aby być dobrze ocenionym.

            Oho, rzeczywiście w ogóle się nie okłamujesz. Empiria wali cię codziennie młotem w łeb a ty nadal ślepy jak kret...

            > Dlaczego sam siebie i nas wszystkich obrażasz nazywając społeczeństwo tłuszczą?

            Tłuszczą nazywam omamionych dupokratów, takich jak ty.

            > Bardziej realistycznie patrzę na to wszystko niż ty. Nawet nie będę komentować
            > tych bzdur, jak to ja się okłamuję.

            2 akapity wyżej dałeś temu żywy przykład.

            > > Ile jeszcze ludzie będą wierzyć w tą zakłamaną do imentu, namiastkę syste
            > mu rzą
            > > dzenia...
            >
            > Ludzie nie wierzą w demokrację, tylko wolą ją od innych systemów rządzenia. Ty
            > możesz sobie być zwolennikiem niezakłamanej(?) dyktatury, w której będziesz mia
            > ł prawa zwierzęcia hodowlanego, ale nie licz, że wielu sobie podobnych znajdzie
            > sz.

            Ciągle nie nauczyłeś się odróżniać dwóch zupełnie różnych zbiorów pojęciowych - jednego z metodą wyłaniania władzy oraz drugiego z zakresem tej władzy. Ergo marnujesz mój czas. Nie da się długo z ślepym o kolorach rozmawiać.
            • snajper55 Re: Oto jest właśnie demokracja 20.06.13, 13:48
              sz0k napisał:

              > Jak to nie wygrywa? Bo nie ma o 0,00001% więcej niż 2 partia? Co to znaczy "wyg
              > rać" w dupokracji?

              Rządzić.

              > Oho, rzeczywiście w ogóle się nie okłamujesz. Empiria wali cię codziennie młote
              > m w łeb a ty nadal ślepy jak kret...

              Empiria przy okazji każdych wyborów wali młotem w łeb tych, co twierdzą, iż wystarczy dużo obiecać aby wygać. Lub mieć w swych rękach media. Ale oni mają zakute łby, więc to walenie niczego w ich myśleniu nie zmienia.

              > Tłuszczą nazywam omamionych dupokratów, takich jak ty.

              Nie. Tłuszczą nazwałeś społęczeństwo, czyli także siebie. W twoim przypadku to akurat prawda, ale uogólnienie jest nieprawdziwe.

              > > Ludzie nie wierzą w demokrację, tylko wolą ją od innych systemów rządzenia. Ty
              > > możesz sobie być zwolennikiem niezakłamanej(?) dyktatury, w której będziesz mia
              > > ł prawa zwierzęcia hodowlanego, ale nie licz, że wielu sobie podobnych znajdziesz.
              >
              > Ciągle nie nauczyłeś się odróżniać dwóch zupełnie różnych zbiorów pojęciowych -
              > jednego z metodą wyłaniania władzy oraz drugiego z zakresem tej władzy. Ergo m
              > arnujesz mój czas.

              Zdejmij z oczu te klapki, które nie pozwalają ci widzieć, że system wyłaniania władzy i zakres tej władzy są nierozerwalnie związane. Albo nie zdejmuj, u ciebie to nic nie da. Zobaczyć i zrozumieć to dwie różne sprawy.

              > Nie da się długo z ślepym o kolorach rozmawiać.

              Niewątpliwie. Przekonałem się o tym usiłując rozmawiać z tobą o demokracji.

              S.
              • sz0k Re: Oto jest właśnie demokracja 20.06.13, 18:53
                snajper55 napisał:

                > sz0k napisał:
                >
                > > Jak to nie wygrywa? Bo nie ma o 0,00001% więcej niż 2 partia? Co to znacz
                > y "wyg
                > > rać" w dupokracji?
                >
                > Rządzić.

                No to zdecyduj się. Można wygrać wybory i wcale nie rządzić.

                > > Oho, rzeczywiście w ogóle się nie okłamujesz. Empiria wali cię codziennie
                > młote
                > > m w łeb a ty nadal ślepy jak kret...
                >
                > Empiria przy okazji każdych wyborów wali młotem w łeb tych, co twierdzą, iż wy
                > starczy dużo obiecać aby wygać. Lub mieć w swych rękach media. Ale oni mają zak
                > ute łby, więc to walenie niczego w ich myśleniu nie zmienia.

                Aha rozumiem, Ty po prostu żyjesz w alternatywnej rzeczywistości, w której wszystko jest na odwrót. No to rzeczywiście sobie nie pogadamy. Ja uważam, że sól jest słona, a cukier słodki.

                > > Tłuszczą nazywam omamionych dupokratów, takich jak ty.
                >
                > Nie. Tłuszczą nazwałeś społęczeństwo, czyli także siebie. W twoim przypadku to
                > akurat prawda, ale uogólnienie jest nieprawdziwe.

                Chyba ja lepiej wiem kogo jak nazywałem?

                > Zdejmij z oczu te klapki, które nie pozwalają ci widzieć, że system wyłaniania
                > władzy i zakres tej władzy są nierozerwalnie związane.

                Nie są zupełnie związane. Monarchie potrafiły być 100 razy bardziej wolnościowe niż niektóre współczesne demokracje.

                > Albo nie zdejmuj, u cieb
                > ie to nic nie da. Zobaczyć i zrozumieć to dwie różne sprawy.

                Paradne smile))

                > > Nie da się długo z ślepym o kolorach rozmawiać.
                >
                > Niewątpliwie. Przekonałem się o tym usiłując rozmawiać z tobą o demokracji.

                Problem w tym, że ja żyję w świecie realnym i opisuję rzeczywistością taką jaka jest. Ty poruszasz się w jakimś wyimaginowanym świecie wirtualnym.
      • xiazeluka Re: Oto jest właśnie demokracja 11.06.13, 08:09
        Władza stara się zaspokoić potrzeby społeczne.

        Potrzeby Mła są następujące:

        1) Władza wyremontuje zamek Mła i go wyposaży tak, aby Mła nie musiał zbyt długo kolebać się na walizkach.
        2) Władza zapewni utrzymanie Mła i Mła familii do końca świata
        3) Władza będzie czytać Mła do poduszki średniowieczne romanse
        4) Władza kupi Mła czołg i udostępni poligon do zabawy.

        Z swej strony Mła deklaruje, że w przypadku zaspokojenia ww. społecznych potrzeb Mła będzie głosował na Władzę niezależnie od tego, kto będzie udzielał jej nazwiska.
        • snajper55 Re: Oto jest właśnie demokracja 11.06.13, 15:52
          xiazeluka napisała:

          > Władza stara się zaspokoić potrzeby społeczne.
          >
          > Potrzeby Mła są następujące:
          >
          > 1) Władza wyremontuje zamek Mła i go wyposaży tak, aby Mła nie musiał zbyt dług
          > o kolebać się na walizkach.
          > 2) Władza zapewni utrzymanie Mła i Mła familii do końca świata
          > 3) Władza będzie czytać Mła do poduszki średniowieczne romanse
          > 4) Władza kupi Mła czołg i udostępni poligon do zabawy.
          >
          > Z swej strony Mła deklaruje, że w przypadku zaspokojenia ww. społecznych potrze
          > b Mła będzie głosował na Władzę niezależnie od tego, kto będzie udzielał jej na
          > zwiska.

          Ten program nie jest politycznie nośny. Nie przyciągnie wielu wyborców więc nie licz aby jakaś partia go wspierała. Może wybierz inne swoje potrzeby, takie bardziej popularne? Przywrócenie kary śmierci? Likwidacja obowiązku zapinania pasów? Łatwiejszy dostęp do broni?

          S.
          • xiazeluka Re: Oto jest właśnie demokracja 12.06.13, 10:51
            Jaki program??? To są potrzeby Mła, na które demotfukratyczna Waaadza winna być wrażliwa - sam żeś tak napisał.
    • piq Donek niestety zdecydował, że zostaje,... 11.06.13, 02:30
      ...definitywnie. Ale on już wiele rzeczy "definitywnie" robił, więc może jednak nasz Donek-socjaldemokrata spadnie do tej Brukseli.
    • pulbek Aquanet w pigułce 11.06.13, 09:29

      Ten wątek jest tak schematyczny, że aż miło popatrzeć. W sumie temat dyskusji nie ma znaczenia:

      ------------------------------------------------------------------------------

      sz0k: Łolaboga! Bóg nie kocha nas wcale, ratuj nas Generale!

      snajper55: Ten pełen nieumiarkowania pogląd jest niebezpieczny dla wiecznej idei państwa obywatelskiego, co stwierdzam z calym umiarkowaniem.

      piq: Pie..ol się ćwoku.

      krates-8: Ale... ale... ale... ale...!

      rycho7: Cynizm pozwoli wam zaakceptować dymającą was rzeczywistość.

      xiazeluka: Mła zauważył tu okazję, by napisać "mła".
      • xiazeluka Re: Aquanet w pigułce 11.06.13, 09:32
        xiazeluka: Mła zauważył tu okazję, by napisać "mła".

        ...czyli zadanie wykonane. Mła jest z siebie zadowolony.
      • piq bo najważniejsze to oddać dwa dobre skoki... 11.06.13, 09:58
        ...i nabrać automatyzmu. Dlatego tu powinno być: "Pie...ol się, półłbek". Na pewno wymyśliłbym w tym miejscu "półłbka", żeby było wystarczająco schematycznie.
      • oleg3 Re: Aquanet w pigułce 11.06.13, 10:27
        pulbek napisał:

        >
        > Ten wątek jest tak schematyczny, że aż miło popatrzeć. W sumie temat dyskusji n
        > ie ma znaczenia:

        > ------------------------------------------------------------------------------

        Lista dyskutantów wymaga uzupełnienia.

        - Pulbek - ja mam serce z lewej strony smile

        Snajper jest przypadkiem skrajnym, ale i Ty pulbeku nie wnikasz w mechanizm władzy. Władca - czy to demokratyczny czy monarchiczny, dyktator, tyran - musi respektować reguły gry. Zasadnicza różnica polega na perspektywie czasowej. Demokrata ma 1 góra 2 kadencje, dyktator swoje życie, monarcha (zwykle) parę pokoleń. Każdy z nich może zostać obalony gniewem ludu, armii, biurokracji czy paść ofiarą pałacowego spisku. Specyfiką demokracji jest obiecywanie złotych gór, niemożliwych do spełnienia. Realne obietnice wyborcze są składane grupom interesu i muszą być dotrzymane pod groźbą utraty władzy.



        • rycho7 gra bez regul 11.06.13, 13:35
          oleg3 napisał:

          > Władca ... musi respektować reguły gry.

          Hammurabi musial respektowac swoje interesy. Niepokorni niewolnicy zamordowani przez jego nadzorcow nie przynosili mu dochodow. Mamy tu regule dochodowa.

          Scytowie pojawiwszy sie jednorazowo w Izraelu nie zostawili po sobie kamienia na kamieniu. Mamy tu regule dochodowa wobec nadmiernie opornego i ambitnego targietu.

          > Realne obietnice wyborcze są składane grupom

          W imperium ottomanskim obietnice spelniano wobec janczarow. Nie da sie ukryc, ze byli oni z wzajemnoscia lojalni dynastii przez swe zycie (pokolenie). Niestety harem mial wielkie ambicje dynastyczne. Bylo duzo potomkow sultana do wyrzniecia.
          • oleg3 Re: gra bez regul 11.06.13, 14:08
            rycho7 napisał:


            > > Władca ... musi respektować reguły gry.

            > Hammurabi musial respektowac swoje interesy. Niepokorni
            > niewolnicy zamordowani przez jego nadzorcow nie przynosili mu
            > dochodow. Mamy tu regule dochodowa.

            Przenieśmy się może do Europy. Wilhelmem Bękart po zdobyciu Królestwa Anglii zreorganizował je inaczej niż było to przyjęte na Kontynencie. To była genialna innowacja.
          • oleg3 Re: gra bez regul 12.06.13, 12:44
            rycho7 napisał:
            > oleg3 napisał:
            > > Władca ... musi respektować reguły gry.
            > Hammurabi musial respektowac swoje interesy.

            Możesz na żywo obserwować upadek demokratycznego władcy Turcji. Zaczęło się od gniewu ludu. Prasa międzynarodowa dała przekaz. Sojusznicy Turcji (niekoniecznie premiera) składają oświadczenia. Za jakiś czas armia wyjdzie z koszar by zaprowadzić porządek. Premiera (już byłego) i liderów islamistów wyśle się do internatu, a Nowy Przywódca wyśle dywizję pancerną do Syrii.
            Reguły w pigułce.
            • rycho7 Re: gra bez regul 12.06.13, 16:49
              oleg3 napisał:

              > Możesz na żywo obserwować upadek demokratycznego władcy Turcji.

              Zaczynamy dyskutowac na roznych poziomach abstrakcji.

              Wspolczesnie w "naszym" "kregu cywilizacyjnym" mamy do czynienia z fasada demokracji a nie z demokracja. Co nie oznacza, ze bede sie upieral, ze idea demokracji jest w ogole realizowalna.

              Marionetka wladcy Turcji tanczy jak jej pociagaja za sznurki. Poniewaz mamy wierzyc, ze za fasada nikogo nie ma i fasada nie istnieje to za sznurki pociaga sam Bog, zupelnie niepotrzebnie tu przywolywany.

              Regula zza fasady jest aby sie nadal dobrze zarlo. Wladcow nalezy wymieniac jak rekawiczki. Mamy ty regule braku regul. Z dodatkowym pozorem braku gry.
      • ada08 Re: Aquanet w pigułce 11.06.13, 12:39
        Ha, Pulbeku! To Ci się udało! smile
        A najlepiej wyszło Ci naśladowanie z Rycha smile
        Rycho powinien być kontent smile
        a.


        pulbek napisał:

        > rycho7: Cynizm pozwoli wam zaakceptować dymającą was rzeczywistość.
        >
        • rycho7 nie chcem ale muszem 11.06.13, 13:11
          ada08 napisała:

          > Rycho powinien być kontent smile
          >
          > pulbek napisał:
          >
          > > rycho7: Cynizm pozwoli wam zaakceptować dymającą was rzeczywistość.

          Jestem kontent z pewna taka niesmialoscia. Zawsze mi sie wydawalo, ze o akceptacji nie ma mowy. PF ustawicznie mnie koruguje, ze pisze niezrozumiale. Widocznie mi sie to udaje stad odwrotne wrazenie.

          Rzeczywistosc nas tak ukochala, ze schrupalaby nas z kosteczkami. Co tak i owak robi gdy ktos nie obstalowal sobie Mauzoleum Lenina. Cynicznie kobiety kochaja nasze portfele.
          • kalllka Re: jak odróżnić 11.06.13, 13:45
            "Mla" od tła
            czym jest to pytanie gdy
            postawiwszy się przed...(niewidocznym się staje)

            A ja np niewyobrażam sobie, ruchu siódmy ze posiadasz jakakolwiek prywatność
            -Ryse charakterystyczna)
            • rycho7 Re: jak odróżnić 11.06.13, 15:49
              kalllka napisała:

              > A ja np niewyobrażam sobie, ruchu siódmy ze posiadasz jakakolwiek prywatność
              > -Ryse charakterystyczna)

              Nie zrozumialem.
              • kalllka Re: jak odróżnić 11.06.13, 16:19
                Wystarczy ze zaakceptował
                (smile
          • ada08 Przyznam, że... 11.06.13, 13:55
            rycho7 napisał:

            > > pulbek napisał:
            > >
            > > > rycho7: Cynizm pozwoli wam zaakceptować dymającą was rzeczywistość.
            >
            > Jestem kontent z pewna taka niesmialoscia. Zawsze mi sie wydawalo, ze o akcepta
            > cji nie ma mowy.

            ...mnie tu głównie rozbawiła forma "naśladowania z Rycha", bardzo, moim zdaniem, udana smile

            Jestem wrażliwa na formę, treść interesuje mnie mniej (chyba, że jest to treść "Waszych portfeli" hahahaha).
            smile
            a.
            • rycho7 Re: Przyznam, że... 11.06.13, 15:55
              ada08 napisała:

              > Jestem wrażliwa na formę, treść interesuje mnie mniej

              Gdybym mial zostac Asnykiem to nawrocilbym sie na analfabetyzm.
    • manny-jestem Nie nalezy mylic demokracji 11.06.13, 15:47
      z sondazokracja.

      A ze sondazokracja to idiotyzm to tu miedzy nami, Szoku, sporu nie ma.
      • snajper55 Re: Nie nalezy mylic demokracji 11.06.13, 16:03
        manny-jestem napisał:

        > z sondazokracja.
        >
        > A ze sondazokracja to idiotyzm to tu miedzy nami, Szoku, sporu nie ma.

        Manny, ja się obawiam, że sondażokracja to efekt tabloidyzacji demokracji. I że nie ma już powrotu do sytuacji, gdy partie aby zdobyć poparcie wyborców starały się przekonać ich do swoich programów. Teraz można dużo prościej. Teraz zamiast przekonywać wystarczy schlebiać. Dzięki łatwości w przeprowadzaniu sondaży można program dopasowywać do oczekiwań wyborców.

        S.
        • rycho7 skonczyly sie pieszczoty zaczely schody 11.06.13, 17:43
          snajper55 napisał:

          > Dzięki łatwości w przeprowadzaniu sondaży można program dopasowywać
          > do oczekiwań wyborców.

          Wyjasnilismy sobie zagadnienie fasadowosci demokracji.

          Pytanie o kroczek dalej. Z ktorych kurantow sa przywozone wskazowki?

          Wielki marsz zaczyna sie od pierwszego kroku. Zmierzamy do tego kogo ma rozliczyc ciemny lud = stado baranow, w liczbie jakies 7 miliarodow.
        • manny-jestem Re: Nie nalezy mylic demokracji 11.06.13, 19:07
          snajper55 napisał:


          > Manny, ja się obawiam, że sondażokracja to efekt tabloidyzacji demokracji. I że
          > nie ma już powrotu do sytuacji, gdy partie aby zdobyć poparcie wyborców starał
          > y się przekonać ich do swoich programów. Teraz można dużo prościej. Teraz zamia
          > st przekonywać wystarczy schlebiać. Dzięki łatwości w przeprowadzaniu sondaży m
          > ożna program dopasowywać do oczekiwań wyborców.
          > ==

          Musialem przecierac wielokrotnie oczy bo napisales cos z czym sie calkowicie zgadzam i nie bylem pewny czy dobrze widze smile

          To co napisales powinni wziac gleboko do serca obroncy demokracji.
          > S.
          • oleg3 Re: Nie nalezy mylic demokracji 12.06.13, 09:53
            manny-jestem napisał:


            > Musialem przecierac wielokrotnie oczy bo napisales cos z czym sie calkowicie
            > zgadzam i nie bylem pewny czy dobrze widze smile

            Jak to miło widzieć zgodę ponad podziałami. Wszystko was dzieli, ale łączy głęboka wiara w demokrację. Nic nie jest w stanie zachwiać takiej wiary.

            wyborcza.pl/1,75477,14083699,_Zamach_na_nasza_prywatnosc___O_co_chodzi_z_PRISM_.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
            Demokracja jest cacy. smile
            • snajper55 Re: Nie nalezy mylic demokracji 20.06.13, 13:51
              oleg3 napisał:

              > Jak to miło widzieć zgodę ponad podziałami. Wszystko was dzieli, ale łączy głęb
              > oka wiara w demokrację. Nic nie jest w stanie zachwiać takiej wiary.

              To nie jest wiara, tylko przekonanie, iż nie wymyślono lepszego systemu.

              S.
          • snajper55 Re: Nie nalezy mylic demokracji 20.06.13, 13:55
            manny-jestem napisał:

            > snajper55 napisał:
            >
            >
            > > Manny, ja się obawiam, że sondażokracja to efekt tabloidyzacji demokracji. I że
            > > nie ma już powrotu do sytuacji, gdy partie aby zdobyć poparcie wyborców starał
            > > y się przekonać ich do swoich programów. Teraz można dużo prościej. Teraz zamia
            > > st przekonywać wystarczy schlebiać. Dzięki łatwości w przeprowadzaniu sondaży m
            > > ożna program dopasowywać do oczekiwań wyborców.
            > > ==
            >
            > Musialem przecierac wielokrotnie oczy bo napisales cos z czym sie calkowicie zg
            > adzam i nie bylem pewny czy dobrze widze smile
            >
            > To co napisales powinni wziac gleboko do serca obroncy demokracji.

            Ależ ja też jestem obrońcą demokracji. Demokracji - najlepszego systemu wyłaniania władzy. Przecież to że jest najlepszy nie znaczy, że jest idealny. Nawet najwyższy z braci Kaczyńskich nie był wysoki.

            S.
      • qwardian Re: Nie nalezy mylic demokracji 11.06.13, 18:29

        Demokracja bez majtek prezentuje się jako twór niefunkcjonalny, bo jest oparty na kłamstwie. Kapitalizm i biskup z solidną rózgą to jedyne wartości na tej planecie...
      • sz0k Re: Nie nalezy mylic demokracji 11.06.13, 18:37
        manny-jestem napisał:

        > z sondazokracja.

        No właśnie o to chodzi, że to są pojęcia tożsame.
        • manny-jestem Nie sa tozsame 11.06.13, 19:06
          Nawet nie dla wiekszosci owego oslawionego "motlochu".
      • benek231 Nie mylic demokracji z panstwem wyznaniowym :O) 11.06.13, 20:10
        manny-jestem napisał:

        > A ze sondazokracja to idiotyzm to tu miedzy nami, Szoku, sporu nie ma.

        >
        *To w Polsce wladza zmienia sie teraz na podstawie sondazy? Intereujace...
        • rycho7 Re: Nie mylic demokracji z panstwem wyznaniowym : 11.06.13, 20:27
          benek231 napisał:

          > *To w Polsce wladza zmienia sie teraz na podstawie sondazy? Intereujace...

          Sugerujesz, ze u Wasz w Oregonie zmienia sie na podstawie bonow wydawanych w supermarkiecie?
    • gandalph Jak zwykle, młócenie słomy, gdy przychodzi... 18.06.13, 15:07
      ... do dyskusji o demokracji i jej - rzekomej lub prawdziwej - fasadowości.
      Pytanie jednak, czy jakakolwiek inna, nie-fasadowa forma ustrojowa jest do czegokolwiek potrzebna? smile
      Poważniej, pisałem już kiedyś, że demokracja czy inna "kracja" jest mi w gruncie rzeczy obojętna, bo jest to sprawa wtórna. Ważniejsze jest co innego:
      1. Jakie są/mają być uprawnienia państwa i - w konsekwencji - jego organów?
      2. Gdzie leży granica rozdziału między sferą publiczną i prywatną? (Nie muszę dodawać, że kompetencje państwa kończą się na tej granicy).
      3. Kto i w jaki sposób ma strzec nienaruszalności tej granicy przed uroszczeniami państwa a także przez innych obywateli? (chodzi o nienaruszalność granicy sfery prywatnej Kowalskiego nie tylko przez państwo, lecz także przez Wiśniewskiego, Nowaka itd.).
      • rycho7 Re: Jak zwykle, młócenie słomy, gdy przychodzi... 18.06.13, 15:45
        gandalph napisał:

        > 1. Jakie są/mają być uprawnienia państwa i - w konsekwencji - jego organów?

        Po pierwsze primo czy moga byc zerowe?

        > 2. Gdzie leży granica rozdziału między sferą publiczną i prywatną?

        W najstarszej tradycji byla nia banicja. Czy przywrocic, zachowac banicje?

        > 3. Kto i w jaki sposób ma strzec nienaruszalności tej granicy przed uroszczenia
        > mi ... innych obywateli?

        Dobor naturalny?

        > Pytanie jednak, czy jakakolwiek inna, nie-fasadowa forma ustrojowa jest do czeg
        > okolwiek potrzebna?

        Na cmentarzu wystarcza regulamin (zamykania bramy). Poza cmentarzem nawet totalny brak jest forma ustrojowa. Dryfujesz w kierunku definiowania.
        • gandalph Re: Jak zwykle, młócenie słomy, gdy przychodzi... 18.06.13, 17:01
          rycho7 napisał:

          > gandalph napisał:
          >
          > > 1. Jakie są/mają być uprawnienia państwa i - w konsekwencji - jego organó
          > w?
          >
          > Po pierwsze primo czy moga byc zerowe?
          Nie mogą być zerowe, bo to oznacza brak państwa w ogóle, czyli anarchię. To zaś prędzej lub później kończy się albo aneksją przez inne państwo i wracamy do punktu wyjścia, albo, ponieważ natura nie znosi próżni, jednak coś na kształt państwa wyewoluuje, czyli znowu wracamy do punktu wyjścia.

          >
          > > 2. Gdzie leży granica rozdziału między sferą publiczną i prywatną?
          >
          > W najstarszej tradycji byla nia banicja. Czy przywrocic, zachowac banicje?
          Nie zrozumiałeś pytania. Chodziło o to, gdzie leży granica, poza którą nie wolno sięgać ani państwu, ani innym obywatelom.

          >
          > > 3. Kto i w jaki sposób ma strzec nienaruszalności tej granicy przed urosz
          > czenia
          > > mi ... innych obywateli?
          >
          > Dobor naturalny?

          Co ma piernik do wiatraka? W pytaniu chodzi o to, jak państwo ma być zorganizowane, aby chronić obywatela przed samym państwem.
          >
          > > Pytanie jednak, czy jakakolwiek inna, nie-fasadowa forma ustrojowa jest d
          > o czeg
          > > okolwiek potrzebna?
          >
          > Na cmentarzu wystarcza regulamin (zamykania bramy). Poza cmentarzem nawet total
          > ny brak jest forma ustrojowa. Dryfujesz w kierunku definiowania.
          No więc właśnie chodzi 1. o taki "regulamin cmentarza", tyle że w skali państwa, oraz 2. o sposoby jego egzekwowania.

          W żadnym kierunku nie dryfuję, usiłuję tylko sprowadzić dyskusję na właściwe tory. Mianowicie chodzi o to, że ustrój, czyli forma, ma być wynikiem treści, a nie że treść ma być wtłoczona w z góry zadaną formę. (Co do tego ostatniego, to jakimś dziwnym milczeniem pomija się fakt, KTO i na jakiej zasadzie miałby o tej formie decydować).
          • rycho7 Re: Jak zwykle, młócenie słomy, gdy przychodzi... 18.06.13, 19:41
            gandalph napisał:

            > usiłuję tylko sprowadzić dyskusję na właściwe tory.

            Ja zadalem pytania sprawdzajace. Okazalo sie, ze nie mam pociagu do Twoich torow. Jak zwykle okazalem sie niewlasciwy, niesluszny. W tej sytuacji moze sie nie bede naprezal bo mi zylka peknie.

            > ponieważ natura nie znosi próżni, jednak coś na kształt państwa wyewoluuje

            Najbardziej adekwatnym przykladem z natury jest panstwo dzdzownic. Natura potrafi zaskoczyc. Najbardzej tym, ze siedzi cicho i knuje.

            > brak państwa w ogóle, czyli anarchię.

            Przez 4 miliony lat bylo dobrze. Od 5500 lat jest zle. Dobra szkola odrozniania dobra od zla. Po ile opylasz gram dobra?
            • gandalph Re: Jak zwykle, młócenie słomy, gdy przychodzi... 18.06.13, 19:55
              rycho7 napisał:

              > gandalph napisał:
              >
              > > usiłuję tylko sprowadzić dyskusję na właściwe tory.
              >
              > Ja zadalem pytania sprawdzajace.
              Okazało się, że nie są to pytania sprawdzające, lecz głupawe.

              >Okazalo sie, ze nie mam pociagu do Twoich toro
              Możesz mieć, możesz nie mieć, wisi mi to kalafiorem.

              > w. Jak zwykle okazalem sie niewlasciwy, niesluszny. W tej sytuacji moze sie nie
              > bede naprezal bo mi zylka peknie.
              Istotnie, uważaj na żyłkę.
              >
              > > ponieważ natura nie znosi próżni, jednak coś na kształt państwa wyewoluuj
              > e
              >
              > Najbardziej adekwatnym przykladem z natury jest panstwo dzdzownic. Natura potra
              > fi zaskoczyc. Najbardzej tym, ze siedzi cicho i knuje.
              >
              > > brak państwa w ogóle, czyli anarchię.
              >
              > Przez 4 miliony lat bylo dobrze.
              Co to znaczy "dobrze"? Wedle jakich kryteriów?

              >Od 5500 lat jest zle.
              Co to znaczy "źle"? Wedle jakich kryteriów?

              >Dobra szkola odrozniania
              > dobra od zla. Po ile opylasz gram dobra?
              Odróżnienie dobra od zła, w kontekście państwa i ustroju, jest bardzo proste: która forma ustrojowa respektuje/szanuje wolność jednostki, własność, sprawiedliwość itd.?
              Otóż żadna - sama z siebie. W związku z tym, jak napisałem wyżej, każda może mieć te same wady. Wszystko zależy od ludzi, od tego, czy potrafią/są w stanie 1. respektować pewne reguły, 2. dawać rządzącym po łapkach, gdy trzeba. Każdą formę ustrojową można poza tym spartolić. I tym sposobem wracamy do punktu wyjścia.
              Chcesz - wierz, nie chcesz - nie wierz, twój wybór.
              • rycho7 Re: Jak zwykle, młócenie słomy, gdy przychodzi... 18.06.13, 20:16
                gandalph napisał:

                > Otóż żadna - sama z siebie.

                To zapewnia na wspolnym torze kurs kolizyjny.

                1. Fraza "sama z siebie" zazwyczaj gwarantuje rekomendacje Waszych "swojakow" jako jedynych slusznie ktorzy nie spartola. 2. Jak im sie cos nie uda to patrz punkt 1.

                > Co to znaczy "dobrze"? Wedle jakich kryteriów?

                Gatunkowi udalo sie przezyc 4 miliony lat. Nie watpie, ze poszczegolnym ludziom gorzej juz byc nie moglo. Ale mieli wolna wole wyboru samobojstwa. Najsmieszniejsze jest to, ze oni nie wiedzieli jak im mogloby byc lepiej.

                Z pokora i tolerancja przyjme poglad, ze przezycie gatunku jest wrecz jadrem zla. To tak do lustra 5500 lat.
                • gandalph Re: Jak zwykle, młócenie słomy, gdy przychodzi... 20.06.13, 12:02
                  "> Otóż żadna - sama z siebie.

                  To zapewnia na wspolnym torze kurs kolizyjny.
                  "

                  Widzę, że dalej nie rozumiesz prostej rzeczy: ŻADNA forma ustrojowa, sama przez się, niczego nie gwarantuje. Tylko od ludzi zależy, co z tym zrobią. Różnica między formami polega tylko na tym, że jedne dają większy inne mniejszy margines/szansę na to, że ludzie będą mieli realny wpływ na cokolwiek, również na własne życie. Dlatego z uporem maniaka będę powtarzać: demokracja czy inna "kracja" to sprawa drugo- albo trzeciorzędna. Istotą jest to, co dzieje się na linii państwo-jednostka(i) i jednostka-jednostka. (Nie muszę też chyba dodawać, że nic nie jest dane raz na zawsze, interesu trzeba pilnować.)

                  Reszty nie komentuję, bo mi się nie chce, upał i w ogóle...
                  • rycho7 Re: Jak zwykle, młócenie słomy, gdy przychodzi... 20.06.13, 12:39
                    gandalph napisał:

                    > Istotą jest to, co dzieje się na linii państwo-jednostka(i) i jednostka-jednostka.

                    Dla mnie istota jest to, ze pomijasz relacje spolecznosc-jednostka. Nie akceptuje zawlaszczenia socjalizacji.

                    > Reszty nie komentuję, bo mi się nie chce, upał i w ogóle...

                    Mnie upal (?) nie przeszkadza. Nie chce mi sie dyskutowac na plaszczyznie wpuszczenia w maliny przez zawlaszczaczy. Dla mnie panstwo to nie spolecznosc. Jestem pewien, ze ludzkosc jako gatunek nie powstalaby pod nadzorem biurokracji. Totez wcale nie musi przetrwac nastepnych 5500 lat. Wazne aby biurokracja zapewnila ciaglosc bytu panstwa przez wiecznosc lub wietrznosc.
      • piq w gruncie rzeczy... 18.06.13, 18:22
        ...masz rację. Jest tylko kwestia odpowiedzialności. I tu jest zagwozdka. W razie czego króla się morduje i nastaje nowy, a nie da sie niestety zamordować wszystkich organów przedstawicielskich, żeby nastały nowe.
        • wikul Re: w gruncie rzeczy... 18.06.13, 18:26
          piq napisał:

          > ...masz rację. Jest tylko kwestia odpowiedzialności. I tu jest zagwozdka. W raz
          > ie czego króla się morduje i nastaje nowy, a nie da sie niestety zamordować wsz
          > ystkich organów przedstawicielskich, żeby nastały nowe.


          A co z dworem ?
          • piq praktika pokazuje trzy możliwości:... 19.06.13, 01:26
            ...dwór sam morduje złego króla, zostaje zamordowany wraz ze złym królem albo spinkala i nigdy więcej się nie pokazuje na dworze.
            • rycho7 Re: praktika pokazuje trzy możliwości:... 19.06.13, 06:50
              piq napisał:

              > ...dwór sam morduje złego króla

              Reytanem sie tu obala rozpoznawanie dobra i zla. Krol w pierwszym rzedzie robi dobrze dworzanom. Przypadki odwrotne sa diagnozowane psychiatryczne i leczone dekapitacja dla DOBRA pacjenta (w cytacie uzyles slowa obrazajacego uczucia religijne ziemskich posrednikow zrodla wladzy). Dobro jak kregi na wodzie rozchodzi sie od wladzy pochodzacej od Boga.

              W monarchii jest istotne robienie dobrze beneficjentom systemu to znaczy 2%-10% populacji. Beneficjenci jednoczesnie sa dysponentami katolickich srodkow bogatych. Przykladowo sa w stanie rozjechac czlogami w Tbilisi w 1970 demonstracje sprokurowana przez demony i falszywych prorokow.

              Zlo czai sie w zgnilych myslach ciemnego ludu laknacego postepactwa redukcji ich cierpien, ktore ich uszlachetniaja.

              PS. W etatyzmie jest istotne robienie dobrze beneficjentom systemu to znaczy 2%-10% populacji. W demokracji za fasada NIE ma nawet 2%, ktorzy sa pomawiani o posiadanie 98% srodkow platniczych. Aby mnie nie diagnozowano zaprzeczam istnieniu fasady i czegokolwiek za nia, jakoz srodkow platniczych.
        • rycho7 aksamitne wspomnienie Berezy 18.06.13, 20:05
          piq napisał:

          > nie da sie niestety zamordować wszystkich organów przedstawicielskich

          W 1937 w pierwszej polowie roku Zjazd WKP(b) nie wybral wlasciwego kandydata na Sekretarza Generalnego. Juz do drugiej polowy roku udal sie eksperyment z demokracja kreatywna. Zjazdy WKP(b) odbywaly sie wtedy jeszcze co pol roku.

          Chciec to moc. Trzeba miec odwage Lenina.

          Pozostaje jeszcze do przeprowadzenia eksperyment na pelnej populacji. Nalezy rozwiazac problem transporowy do kibucu Megiddo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka