02.11.13, 13:10
czyli istnieja dwie czy trzy Polski, jak twierdza socjolodzy Wnuk - Lipinski i Bratkowski.

Zdanie, ze "z zewnatrz Polska postrzegana jest jako kraj sukcesu a z wewnatrz jako kraj kleski" wydaje mi sie sluszne. I podstawowym problemem Polakow jest brak zaufania. I pies tracal zaufanie do wladzy: tego zaufania nikt na swiecie nie ma. Ale brak zaufania do siebie jest bomba z opoznionym zaplonem. Trzeba jakos sobie ufac. Inaczej nie da sie zyc razem.

Powroce tu do sprawy smolenskiej. Ona nie ma juz wiele wspolnego z tym co sie zdarzylo. Ma cos cos wspolnego z religia Polakow.

Religia, ktora polega na tym, ze sie nikomu nie ufa.

PF
Obserwuj wątek
    • andrzejg Re: My i oni 02.11.13, 14:24
      Diagnoza jest już postawiona. Wiadomo,że w narodzie jest ogromna nieufność. Czy Panowie socjologowie maja jakąś receptę na poprawę sytuacji? Na to abym nagle,albo nawet pomału, zaczął ufać narodowi z kręgu ojca Rydzyka, Macierewicza i Kaczyńskiego?

      • polski_francuz Mysle 02.11.13, 15:27
        ze wymienieni przez Ciebie politycy czy politykierzy zrozumieli to co socjologowie i z tego korzystaja.

        Jak to zmienic, czyli jak zufac bliznim, to trudno powiedziec. Do glowy przychodzi mi negatywna rola mediow, ktore nie wychowuja tylko chce sie sprzedawac. Moze tez elity i ich przyklad jakos dziala. I wierze tez w to, ze charakter jednego z politykow bardzo sie przyczynil do rozpowszechniania nieufnosci.

        Co jest pocieszajace, to fakt, ze w Polsce nie ma wielu cudzoziemcow, na ktorych mozna zwalic wine jak tutaj, we Francji.

        A jak Ty sadzisz, jak zmniejszyc te nieufnosc?

        PF
        • andrzejg Re: Mysle 02.11.13, 16:08
          polski_francuz napisał:
          >
          > A jak Ty sadzisz, jak zmniejszyc te nieufnosc?
          >
          > PF

          Ta nieufnosć jest mocno zakorzeniona,mozna powiedziec ,że jest dziedziczna,wyssana z mlekiem matki i ciężko będzie ją wyrugować. Tym bardziej ,że doświadczenie życiowe ciągle potwierdza słusznosć braku zaufania. Te 200 lat zrobiło swoje, a i czasy pokomunalne nie sprzyjają odbudowie zaufania społecznego. Nie marginalizowałbym braku zaufania na linii społeczeństwo - rząd. Moim zdaniem jest to dominująca linia. O ile w życiu prywatnym , czy też gospodarczym (tak jak u mnie) potrafimy zbudować dość solidne fundamenty do wzajemnego zaufania, to na linii społeczeństwo- władza to sie nie udaje. Z prostej przyczyny. Po pierwsze nie ufamy grupie ludzi popierającej polityka , z którego strony spodziewamy się najgorszego, a który dochodząc do władzy może nam ( w naszym mniemaniu ) zaszkodzić. Po drugie , jak już do władzy dojdzie opcja obdarzona naszym zaufaniem , to robi wszystko , aby to zaufanie zawieść.

          Czarno to widzę.

          Trzebaby było następnych 50 lat rządów uczciwych ludzi, aby kolejne pokolenia zaczęły ufać. Mnie już nikt nie przekabaci.

          A.
          • snajper55 Re: Mysle 03.11.13, 20:09
            Andrzeju, zapomnij o polityce. Brak zaufania dotyczy wszystkich dziedzin. Poczytaj o kapitale społecznym, który jest w Polsce na tak niskim poziomie, że wyróżniamy się w Europie.

            S.
            • andrzejg Re: Mysle 04.11.13, 14:25
              Nie da się o rodzinie smoleńskiej myśleć inaczej niz w kategorii politycznej.Ich zachowanie wywodzi się w prostej linii z braku zaufania do rządzących, a nie do Ciebie ,czy też mnie osobiście
      • pikrat Re: My i oni 02.11.13, 16:18
        andrzejg napisał:

        > Diagnoza jest już postawiona. Wiadomo,że w narodzie jest ogromna nieufność. Czy
        > Panowie socjologowie maja jakąś receptę na poprawę sytuacji? Na to abym nagle,
        > albo nawet pomału, zaczął ufać narodowi z kręgu ojca Rydzyka, Macierewicza i Ka
        > czyńskiego?
        >

        To, że nie ufamy wariatom jest zupełnie naturalne.
        Niestety, wariaci są pod ochroną pozostaje zatem czekać aż się w naturalny sposób z polityki wykruszą.
        • g-48 Re: My i oni 03.11.13, 16:38
          Niestety, wariaci są pod ochroną pozostaje zatem czekać aż się w naturalny spos
          > ób z polityki wykruszą.
          I pozostana tylko ci ktorzy nie wierza ze kradna i zabijaja.

          Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę.
    • krates-8 a może jaśniej? 03.11.13, 16:37
      polski_francuz napisał:

      > Powroce tu do sprawy smolenskiej. Ona nie ma juz wiele wspolnego z tym co sie z
      > darzylo. Ma cos cos wspolnego z religia Polakow.
      >
      > Religia, ktora polega na tym, ze sie nikomu nie ufa.

      i konkretniej?
      chcesz powiedzieć że polacy wyznają nieufność
      że katolicyzm polega nieufności
      czy jeszcze coś innego?
      • polski_francuz Nieufnosc 03.11.13, 22:13
        rodzi najdziksze podejrzenia i zabija rozsadek.

        O tym pisze.

        PF
        • krates-8 Re: Nieufnosc 04.11.13, 08:41
          a więc tłumaczysz sobie
          brak zaufania polaków
          "religią smoleńską"
          która polega na nieufności
          czy dobrze zrozumiałem?
          • polski_francuz Lancuch przyczynowo-skutkowy 04.11.13, 10:16
            Tlumacze sobie brakiem zaufanie nieracjonalne podejrzenia co do przyczyn katastrofy smolenskiej.

            PF
            • krates-8 OK. A już... 04.11.13, 21:48
              .... myślałem że mylisz
              skutki z przyczynami
              ważkie pytanie jest
              o przyczynę przyczyny
              czyli skąd się bierze brak zaufania
    • qwardian Re: My i oni 03.11.13, 17:51

      Do Polski docierają naleciałości kulturowe. Jako długoletni mieszkaniec Afryki mój wpływ na ludność tubylczą Polski może wydawać się dla Europejczyka zbyt drastyczny, ale w historii ludów był powszechnie stosowany. Ja mam na przykład zamiar nosić kolczyk na nosie, upiec genderowców żywcem na rożnie i zjeść. To jest wariant łagodny, bo w drastycznym, skóra genderowców ma być zdarta żywcem i służyć do robienia bębnów...
      • pikrat Re: My i oni 03.11.13, 19:39
        Zrobisz bęben z tego księdza?!

        https://d.polskatimes.pl/k/r/1/35/36/5213104fbbfe6_k2.jpg?1376981426

        „Nie było większego genderowca niż Jezus Chrystus” powiedział o. Mądel
        A więc sprawa nie jest tak prosta jak się tobie wydaje, pedofilu.
        • qwardian Re: My i oni 03.11.13, 20:03

          Gdyby Kościół Katolicki przybył do grodu Polan z takimi nowinkami, to do dzisiaj żylibyśmy otoczeni drewnianymi palami jak w Biskupinie, albo w jurtach jak Mongołowie. Podobno zamierza zostać pastorem. Krzyż na drogę...
          • pikrat Re: My i oni 03.11.13, 20:44
            Dziwisz mu się? - wszak został zakneblowany...

            A co do gender myślę sobie tak... jeżeli to się nie podoba naszym biskupom to musi w tym być coś cennego. Jeszcze nie wiem co bo temat mi zwisa, ale może kiedyś zainteresuję się tym głębiej.

            A przykład na "my i oni" doskonały.
            • wikul Re: My i oni 03.11.13, 22:56
              - Komunizm nas tak nie podzielił jak Jarosław Kaczyński - mówi Marian Opania dla Gazeta.pl,

              www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,12903716,Marian_Opania__Komunizm_nas_tak_nie_podzielil_jak.html
              • snajper55 Re: My i oni 04.11.13, 00:57
                wikul napisał:

                > - Komunizm nas tak nie podzielił jak Jarosław Kaczyński - mówi Marian Opania dl
                > a Gazeta.pl,
                >
                > www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,12903716,Marian_Opania__Komunizm_nas_tak_nie_podzielil_jak.html

                Nie ma racji. My cały czas jesteśmy podzieleni. Jesteśmy zawistni, zazdrośni, złośliwi. Bliźniego byśmy w łyżce wody utopili. Amerykanin w gorzkim dowcipie o złotej rybce życzy sobie mieć dwa razy więcej krów niż sąsiad. Polak życzy sobie aby sąsiadowi krowy zdechły.

                S.
                • pikrat Re: My i oni 04.11.13, 09:10
                  Ech... nie jest tak źle... księżom życzymy jak najlepiej... wink
                • wikul Re: My i oni 04.11.13, 12:37
                  snajper55 napisał:

                  > Nie ma racji. My cały czas jesteśmy podzieleni. Jesteśmy zawistni, zazdrośni, z
                  > łośliwi. Bliźniego byśmy w łyżce wody utopili. Amerykanin w gorzkim dowcipie o
                  > złotej rybce życzy sobie mieć dwa razy więcej krów niż sąsiad. Polak życzy sobi
                  > e aby sąsiadowi krowy zdechły.
                  > S.

                  Dotychczasowe podziały nie upoważniają kaczyńskich do ich pogłębiania. Spójrz na tutejszy wątek o śmierci Mazowieckiego i na ten zalew bezmyślnej ślepej nienawiści. Kto ją wyhodował i pielęgnuje do dzisiaj. Skąd małoletni kibole czerpią inspirację by zakłócać minutę ciszy poświęconą Mazowieckiemu i Cieślikowi okrzykami o komunie?
                • wikul Re: My i oni 04.11.13, 12:42
                  forum.gazeta.pl/forum/w,13,147747780,147862791,Re_Zmarl_Tadeusz_Mazowiecki.html
                • andrzejg Re: My i oni 04.11.13, 14:28
                  snajper55 napisał:

                  Amerykanin w gorzkim dowcipie o złotej rybce życzy sobie mieć dwa razy więcej krów niż sąsiad. Polak życzy sobie aby sąsiadowi krowy zdechły.
                  >
                  > S.

                  Chyba było inaczej. Amerykanin zgadza się , aby sąsiad dostał dwa razy więcej krów niż on będzie miał

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka