antoni.goczal
28.03.02, 11:56
W kazaniu abp Julisz Paetz nie odniósł się do stawianych mu przez media
zarzutów o molestowanie seksualne kleryków i księży ani do swojej ewentualnej
rezygnacji z zajmowanego urzędu.
Po kazaniu arcybiskup razem ze zgromadzonymi w katedrze księżmi odnowił
przyrzeczenia kapłańskie.
Ależ On całował !!! (Jak twierdzą jego zwolennicy i "miłośnicy")
Módlmy się za Pasterza i NSZZ "SLDARNOŚĆ" - jej kapelana.