Dodaj do ulubionych

Borsuk jest

02.04.15, 08:52
Jürgen Roth - co to za jeden?
Obserwuj wątek
    • pro100 pytanie retoryczne 02.04.15, 09:29
      xiazeluka napisała:

      > Jürgen Roth - co to za jeden?
      >

      na pewno z pisu od macierewicza
      • oleg3 Re: pytanie retoryczne 02.04.15, 10:24
        pro100 napisał:
        > na pewno z pisu od macierewicza

        Pytanie zasadne.
        Mnie interesuje czy to autor poważnych tekstów czy dotychczas pisał o chiromancji.
        • qwardian Re: pytanie retoryczne 02.04.15, 10:35
          Co to u licha znaczy chiromancja, czy to kolejna unikalna nazwa zegarka za kilkadziesiąt tysięcy złotych?
      • dachs Odpowiedź także dla Luki 02.04.15, 10:48
        pro100 napisał:

        > na pewno z pisu od macierewicza
        Wygląda na to, że masz rację.

        To jeden z tych którzy węszą spiski kryminalno-przemysłowe (Ganz reale Verbrecher ), państwowo-narkotykowe (Schmutzige Hände), bankowo-polityczne (Die Graue Eminenz). Roth pochyla się także nad ubogimi (trzy książki o nędzy w Bundesrepublice), demaskuje polską mafię w Niemczech (dwie książki), oraz nienawidzi służb specjalnych, o ile rządzą nimi inni.
        Czyli jak ulał pasuje do biura politycznego PiS.
        Ma za sobą kilka wyroków za oszczerstwa i zniesławienie, gdy swoich tez dowodził na podstawie wymyślonych dokumentów. Czyli też pasuje do Macierewicza, który wyroku pewnie kiedyś też się doczeka.
        Usprawiedliwia go fakt, że napisał już 43 książki i nakręcił 14 filmów. Przy takim tempie produkcji trudno jest jeszcze dbać o rzetelność dokumentacji.
        Uchodzi za niezłego znawcę Kremla, Putina i ruskiej mafii i na ten temat napisał kilka książek.
        Na jego dobro należy zapisać, że jest jednym z niewielu dziennikarzy w Niemczech, którzy nigdy nie uważali Putina za demokratę.
        Mam nadzieję, Luka, że odpowiedź jest wyczerpująca.
        Osobiście żadnej jego książki nie czytałem, a na tą o Smoleńsku też nie wydam pieniędzy.
        • xiazeluka Uprzejmie dziękuję 02.04.15, 11:18
          Z dossier tego typka wynika więc jednoznacznie, że sekta smoleńska zbyt pochopnie wynosi go na ołtarze.

          Swoją drogą to odgrzewany mielony - 4 lat nazad niejaki Szymowski Leszek napisał chyba dokładnie to samo, tyle że po polsku.
          • kalllka Re: Uprzejmie dziękuję 02.04.15, 11:37
            idac za wskazówkami hasza# ograniczę się do stwierdzenia ;
            ze w Polsce Grey nie ma ( 50) twarzy, posiada oblicze,..
          • qwardian Re: Uprzejmie dziękuję 02.04.15, 11:39
            A co mówi język matematyczno-fizyczny i Tablica Mendelejewa?
            • kalllka Re: Uprzejmie dziękuję 02.04.15, 13:36
              Mówi ,.
              -Tu odra, tu odra , brzoza jak mnie słyszysz?

              Ps.
              Z twoich wypowiedzi wnoszę, ze jesteś konserwatysta ( jakotaka) czyli odwrotnie niż po angielsku, któren ( nieoficjalnym) organem leyberzystow.
              • qwardian Re: Uprzejmie dziękuję 04.04.15, 00:17

                Nie obchodzi mnie opinia pisarzy i mediów, natomiast środowiska inżynierów i naukowców, którzy byli świadkami kiedy ich koledzy zostali potraktowani przez rząd Tuska jak imbecyle. Ci ludzie projektują, organizują i wdrażają do produkcji, tymczasem pouczają ich łachudry, które nie potrafią sklecić zdania po angielsku, którzy doprowadzili do zbezczeszczenia zwłok ofiar i kłamali społeczeństwu o udziale w sekcji zwłok. Ci ludzie nie zasługują na kierownicze stanowisko w Mc Donaldzie, co najwyżej w podrzucaniu burgerów na patelni..
          • pro100 wiara w składankę przebojów "siała baba mak" 02.04.15, 11:59
            jest przeurocza, ale w pewnym wieku by wypadało wyrosnąć z krótkich porciąt.
            • dachs Były dwie baby 02.04.15, 12:09
              Ta druga baba sypała piaskiem w oczy
              • pro100 Re: Były dwie baby 02.04.15, 12:47
                dachs napisał:

                > Ta druga baba sypała piaskiem w oczy
                baba anodina i baba katodina millerowna. ale obie po jednych papierach. tyle że nie piasek a do dupy grabie.
            • xiazeluka Fakty nie potrzebują wiary /nt 02.04.15, 12:46

              • pro100 Re: Fakty nie potrzebują wiary /nt 02.04.15, 12:51
                czytał stenogram? i co myślał jak stewardessa melduje 2 razy pokład gotowy? drugi raz po ok 20 minutach?
                • xiazeluka Fakty nie potrzebują wiary vol.II 02.04.15, 13:31
                  "Warunków do lądowania nie ma" i "Tutaj pi... jest".

                  Latająca Forteca bierze szeroki zakręt i odlatuje na lotnisko zapasowe. Kiedy Putin dowiaduje się o fiasku zamachu jest bardzo niezadowolony.

                  O czym tu więcej ględzić?
                • piq a jak ty czytał stenogram,... 02.04.15, 14:29
                  ...to pewnie wie, że Błasik był w kokpicie. Oraz że widoczność była 200 m w poziomie i pułap chmur "grubo poniżej" 50 m. Jak chce skalę, to mu podam: tu154 ma z wyciągniętym podwoziem 11,5 m wysokości. Jakby czytał stenogram, to by widział, że gdy wieża alarmuje "horyzont" (0 m nad poziomem lotniska), to chłopcy czytają "50 m" na radiowysokościomierzu, bo sobie zapomnieli, że są 3 jary o głebokości względnej nawet i 100 m na ścieżce podejścia.

                  Przy identycznej niemal pogodzie na Okęciu 22/23 X 2012 jeden tylko samolot zszedł do 250 m. Reszta bez oglądania odleciała na lotniska zapasowe A żaden też nie wiózł głowy państwa, pro100.

                  Wie, co to fakty? Jak nie, to niech się dowie.
    • perla też mam pytanie 02.04.15, 12:59
      czy da się przetłumaczyć niemieckie nazwisko Buchenfeld na jęz. polski?
      Bo np. mieliście kanclerza, którego tłumaczenie nazwiska na polski brzmiało Kapusta właśnie.
      • dachs Re: też mam pytanie 02.04.15, 14:15
        perla napisał:

        > czy da się przetłumaczyć niemieckie nazwisko Buchenfeld na jęz. polski?

        Raczej trudno, bo czegoś takiego w naturze nie ma. Lasy bukowe są, ale pól bukowych nie widziałem.

        > Bo np. mieliście kanclerza, którego tłumaczenie nazwiska na polski brzmiało Kap
        > usta właśnie.

        I to bardzo dobry kanclerz był.
        • oleg3 Re: też mam pytanie 02.04.15, 14:29
          dachs napisał:
          > > czy da się przetłumaczyć niemieckie nazwisko Buchenfeld na jęz. polski?

          > Raczej trudno, bo czegoś takiego w naturze nie ma. Lasy bukowe są, ale pól buko
          > wych nie widziałem.

          Użyłbym słówka "zagajnik". A nazwisko "Buchenfeld" oddałbym po polsku jako "Buczyna".
          • dachs Re: też mam pytanie 02.04.15, 15:45
            oleg3 napisał:

            > Użyłbym słówka "zagajnik". A nazwisko "Buchenfeld" oddałbym po polsku jako "Bu
            > czyna".

            To już raczej pole między bukami, albo obok bukowego lasu, albo pole na którym rośnie buk.
            Na zagajnik Niemcy mówią raczej "Holz" albo "Hain" (może mieć cos współnego z "gajem").
            Bukowy zagajnik to byłby raczej Buchholz.
            • piq buk i brzoza... 02.04.15, 15:52
              ...są piekielnie niebezpieczne dla samolotów.
              • prudernik brzoza... piekielnie niebezpieczna dla IQ Leminga 02.04.15, 16:01
                .
            • prudernik Na mójgust nikt nie maracji znam ok 100 niem. słów 02.04.15, 15:58
              ale IQ podpowiada mi na 100%, że najlepsze tłumaczenie
              to
              Podbuczyna = Nazwa pola porośniętego buczyną = podłoże lasu bukowego =
              =Użytek ekologiczny Podbuczyna o powierzchni 14,36 ha
              www.trzebinia.pl/strona-glowna-2/125-turystyka-i-rekreacja/2284-podbuczyna
              https://www.trzebinia.pl/_files_/podbuczyna.jpg
              • prudernik znam ok 100 niem. słów z okupacji 02.04.15, 15:59
                hande hoch
                raus
                loss
                kaput
                ...
              • dachs Re: Na mójgust nikt nie maracji znam ok 100 niem. 02.04.15, 16:11
                prudernik napisał(a):

                > ale IQ podpowiada mi na 100%, że najlepsze tłumaczenie
                > to
                > Podbuczyna = Nazwa pola porośniętego buczyną = podłoże lasu bukowego =

                Niemiecki nie ma tu nic do rzeczy. IQ pozwoliło ci na podstawie mojego opisu po polsku znaleźć nazwę miejsca związanego z bukami. "Podbuczyna" to imię własne.
                Ale może faktycznie Herr Buchenfeld pochodził z Trzebini.
                • prudernik -------N0 T0 T€RAZ B0MB0\/\/ Y atak------- 02.04.15, 16:18
                  Bezsprzecznym jest fakt, że mierny rząd Tusk-Kopacz, bezwolnie je z ręki Angeli Merkel w każdej sprawie, od Ukrainy zaczynając, na regulacjach klimatycznych kończąc, jest dla Niemiec bardzo korzystny i pożądany. Zmiana władzy w Polsce byłaby niezwykle kłopotliwa, bo okazałoby się, że Orban zyskałby niezależnego i nieuwikłanego partnera w walce o interesy Europy środkowo-wschodniej. Problemem jednak w tym, że pozycja tego rządu się mocno chwieje. Jak można mu zatem rzucić koło ratunkowe?

                  Nic bardziej oczywistego, niż podrzucenie renomowanemu dziennikarzowi teoretycznie prawdziwych źródeł wywiadu, wymyślić nie można.

                  Renomowany niemiecki dziennikarz śledczy Jurgen Roth pisze książkę pod dyktando Merkel
                  - PiS nakręca narrcję smoleńską...

                  Premiera książki w okolicach rocznicy – dwa dni (8 IV) to dokładnie tyle, ile potrzeba, by w Polsce wywołać zamachowe poruszenie. Podczas obchodów tematem przewodnim są rewelacje Rotha, czyli zamach. Nie ma Dudy, jest Macierewicz, po raz kolejny zapewniający, że śp. Lech Kaczyński i towarzysząca mu elita zostali zamordowani, co teraz już wiadomo ponad wszelką wątpliwość.

                  I to jest koniec kampanii Dudy. Narracja straszenia PIS-em, oszołomami i wojennymi podżegaczami zapewnia Platformie kolejne zwycięstwo. A zwróćmy uwagę, że ta narracja się już zaczęła – najpierw Kopacz w wystąpieniu inaugurującym kampanię Komorowskiego nie mówiła o niczym innym, tylko o strasznym Kaczyńskim. Kilka dni temu wyrok więzienia (akurat teraz) dostał Mariusz Kamiński.

                  Czy w takiej sytuacji ciocia Angela nie poratuje?

                  • dachs Podoba mi się 02.04.15, 17:06
                    sam to wymyśliłeś?
                    • prudernik Re: Podoba mi się 02.04.15, 17:35
                      Oczywiście, ze sam! Ale z lenistwa (...chyba już tę metodę zauważyłeś?....) jak na coś wpadnę to
                      ubieram to w pytanie QSL (kilka kardynalnych słów) i wpisuję w Googlea.
                      Wybieram tekst najbardziej pasujacy i lekko go obrabiam oraz skracam.

                      Na ogól robię tak w 20% przypadków, gdy che rozwinąć oryginalną tezę. Gorzej gdy wyskakują linki z tezami na opak. Wtedy się trochę męczę aby Oleg3 się nie wyrzygał na "plagiat"
                      "KTÓRYM SIĘ BRZYDZI"...ja korzystam z dorobku 7 md ludzi bez skrupułów dla wyższych celów. Prawa autorskie zabijają cywlizacje i ic rozwój. To snobistyczny egotyzm i paranoiczne rozumienie "własności" intelektualnej = antyspołeczna tyrania.

                      Aha..
                      *Zdzisław Śloderbach – Profesor PO doktor habilitowany inżynier, wykładowca na Politechnice Opolskiej posiadający na tej uczelni status profesora nadzwyczajnego. Specjalizuje się w takich dziedzinach jak: zastosowania matematyki w technice, mechanika ciała stałego, niezawodność i wytrzymałość, teoria sprężystości i plastyczności, naprężenia termiczne, technologia przeróbki plastycznej. Jego szereg prac z zakresu zastosowań matematyki w mechanice zostały wydane przez jedną z najbardziej prestiżowych uczelni na świecie – Uniwersytet Berkeley w USA (drugie miejsce po Harvardzie w rankingu listy Szanghajskiej). Profesor był represjonowany w stanie wojennym i za swoją opozycyjną działalność został zwolniony z pracy w instutucie w Warszawie. W tzw. „wolnej” Polsce z przyczyn politycznych w 2004 r. nie został przyjęty do pracy na Politechnice Wrocławskiej. Odznaczony w 2006 r. Krzyżem „Semper Fidelis”. Posiada status pokrzywdzonego nadany mu przez IPN.

                      Profesor z PO - uszkodzenia samolotu przeczą prawom fizyki
                      [small]Zawsze mnie dziwiło i ciągle bardzo dziwi – ale być może taki jest dobór prelegentów – że w prezentacjach radiowych i telewizyjnych w zasadzie nie ma ekspertów z dziedziny mechaniki, wytrzymałości materiałów, aerodynamiki , dynamiki i kinematyki lotów. Najczęściej byli to dziennikarze albo jacyś inni pseudo eksperci, redaktorzy czasopism o tematyce lotniczej, byli także redaktorzy czasopism związanych z awiacją. Może ci panowie trochę wiedzą na temat historii lotnictwa, wiedzą powierzchownie na temat budowy samolotów i ich parametrach, cenie zakupu, miejscu produkcji – ale nie znają się na wytrzymałości materiałów, aerodynamice i kinematyce lotów. Jest wydział na Politechnice Warszawskiej – Wydział Mechaniki Energetyki i Lotnictwa tzw. MEL i na Politechnice Rzeszowskiej – Wydział Budowy Maszyn i Lotnictwa, gdzie na pewno profesorowie mają na ten temat wiedzę, ale ich nikt nie zaprasza. Znany jest mi tylko jeden profesor, który w tej kwestii zabrał głos publicznie i jest fizykiem. Jest to profesor Mirosław Dakowski, który pisał o tym na swoim blogu. Jest to profesor bardzo uznany, uczony o uznanej sławie i renomie, który wie co pisze!!! Więc ten jedyny profesor, który jest już autorytetem, czyli można powiedzieć, że jest nas dwóch, bo ja również te wszystkie tezy i wnioski profesora M. Dakowskiego popieram. Jedną sprawą, która mnie dodatkowo zaciekawiła, a o której się nie mówi to pojawienie się mgły. Przecież o 10.40 w kwietniu nie pojawia się nagle mgła sama. Mgła jest zjawiskiem, które zawsze pojawia się z samego rana. I mieszkańcy okolic Smoleńska, z którymi były wywiady, wypowiadali się, że z rana świeciło słońce a nawet potwierdzali to kontrolerzy lotu. Prawdopodobnie była to jedna z sugestii żeby podejście do lądowania mjr Protasiuk wykonał od strony wschodniej w kierunku zachodnim, a nie z zachodniej w kierunku wschodnim. Wówczas słońce miałby przed sobą i świeciło by mu w oczy. To podejście właśnie od strony zachodniej jest proste – tam nie ma tego jaru, tam nie ma tej nierówności – jest płaska powierzchnia i dobrze oświetlona. To z tej strony trzy dni wcześniej lądował samolot z premierem Tuskiem. Dlaczego mjr Protasiuk wybrał, sugerując się lądowaniem pod słońce, tą gorszą drogę podejścia??? Tego nie wiem, ale znając wcześniejsze relacje mjr Protasiuka, to wynika z nich, że także znał i to podejście i już wcześniej lądował z dwóch stron. Wybrał taki wariant, gdyż poinformowano go nad terytorium Rosji, że jest słońce i chyba wolał je mieć z tyłu niż z przodu. [/small]
                      jmzt.salon24.pl/328513,profesor-z-po-uszkodzenia-samolotu-przecza-prawom-fizyki,3
                      • prudernik Mi się NIE Podoba, że na S24 Go ukryli aby nikt PO 02.04.15, 17:38
                        stronny Go nie przeczytał!
                        Trzeba wejść na Str. Gł. i na dole odblokować FILTR ukrytych treści
                        i potem mozna już czytać po powrocie
                        • dachs nie przesadzaj, tak trudno nie jest 02.04.15, 17:44
                          tomek.laskus.salon24.pl/639889,ostrozniej-z-tym-rothem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka