andrzejg
18.06.15, 19:43
Aby nie zostali na lodzie, europosłowie mieli ich zatrudnić na etatach jako swoich asystentów, a tak naprawdę mieli oni nadal pracować w Polsce. W ten właśnie sposób PiS - według Newsweeka, zaoszczędzić miało na pensjach dla swoich pracowników. Chodziło m.in o makijażystki prezesa Kaczyńskiego. Wśród europosłów, którzy przejęli pracowników partii, znaleźli się wg. tygodnika m.in. Andrzej Duda, Zbigniew Kuźmiuk, Tomasz Poręba i Ryszard Legutko.
Jeśli śledztwo potwierdzi informacje tygodnika, za zatrudnianie asystentów na fikcyjnych etatach, a tym samym narażenie Europarlamentu na szkodę finansową, europosłom PiS może grozić nawet 8 lat.