Gość: od siebie
IP: *.de / 141.78.101.*
19.09.04, 22:00
Dość ofiar blokowego TERRORU
Zastraszeni mieszkańcy Nowej Huty postanowili doprowadzić do zmiany prawa.
Liczą, że za nimi pójdzie cała Polska
W Krakowie, Poznaniu czy Wrocławiu blokowiska bywają przestępczymi enklawami.
Wchodząc tam po zmroku, możemy zostać pobici czy okradzeni. W wielkich
sypialniach wandalizm osiąga ogromne rozmiary, grasują tam przestępcy, a
bandy wyrostków terroryzują mieszkańców.
- Nie damy się zabijać młodym bandytom - Monika Ryniak (44 l.) z Nowej Huty,
mama Kamila (19 l.), który leży na intensywnej terapii, skatowany przez
młodzieżowy gang, ma dość biernego przyglądania się hordom chuliganów
bijących niewinnych ludzi. Podjęła decyzję o zebraniu stu tysięcy podpisów
pod obywatelskim projektem zmiany prawa tak, by młodzi przestępcy przestali
być bezkarni.
Monika Ryniak w ciągu kilku godzin zdobyła poparcie setek osób.
Jej syn Kamil, student AGH - jak informowaliśmy wczoraj - został dla zabawy
skatowany przed swoim blokiem w Nowej Hucie przez kilkudziesięcioosobową
zgraję bandytów w kapturach. Po 8-godzinnej operacji usunięto mu prawy górny
płat płuca.
Ma dość strachu
Mama Kamila ma już dość strachu. Na jej, i nie tylko, osiedlu ludzie boją się
wieczorami wychodzić z mieszkań, niektórzy rezygnują z życia towarzyskiego,
wyjść do kina, teatru. W dni, kiedy rozgrywane są mecze piłkarskie, chodzenie
po zmroku alejkami to wyczyn dla ludzi o stalowych nerwach.
Monika Ryniak jest nauczycielką.
- Mam czekać, że postawię komuś jedynkę, a on potem mnie bejsbolem na ulicy
zatłucze? - pyta.
Wraz z mężem będzie zbierać podpisy pod projektem zmian w prawie, by było
skuteczniejsze w walce z młodymi bandytami, m.in. w szkołach średnich.
Do akcji włączy się Zofia Hil (51 l.) z sąsiedniego osiedla Strusia, matka
Filipa (23 l.), który przed rokiem został zamordowany przez młodych bandytów
w kapturach. Morderców nie złapano.
- Jeśli akcja ma pomóc w uratowaniu innych niewinnych dzieci, jestem za -
liczy pani Zofia.
Popiera ją też Aleksander Łysek, który stracił dziecko przed siedmioma laty.
Studenta UJ zakatowali kijem bejsbolowym dwaj uczniowie nowohuckiego
technikum. Dodaje jednak: - Sprawiedliwe i surowe prawo to jedno, ale z
drugiej są ludzie - prokuratorzy, sędziowie, pracownicy miejsc odosobnienia.
To oni powinni dbać, by prawo było egzekwowane. Co z tego, że policja łapie
zbirów, jak za chwilę ich się wypuszcza...
Poseł też
- Popieram w pełni inicjatywę - zapewnia poseł Zbigniew Ziobro. - Jestem
jednym z nielicznych posłów w parlamencie, którzy dążą do tego samego. Jestem
za tym, by chuligańskie zachowania były surowiej i szybciej karane.
Poseł zaprosi panią Monikę do parlamentu.
- Jej głos pokazuje potrzebę nowelizacji prawa - tłumaczy parlamentarzysta. -
Myślę, że ten przypadek pokaże posłom ogarniętym znieczulicą, by współczuli
ofiarom - nie bandytom.
I radny
Ireneusz Raś (32 l.), krakowski radny, przewodniczący komisji praworządności
także uważa, że trzeba zmienić prawo, by odstraszało przed tego typu
przestępstwami.
- Z drugiej jednak strony trzeba tym młodym ludziom coś innego zaproponować -
tłumaczy. - Zamiast wyżywać się z bejsbolem na ulicy, niech idą uprawiać
sport. W przyszłym roku niedaleko osiedla Strusia w Nowej Hucie otworzymy
specjalnie dla takich osób wielofunkcjne boisko. Takich inicjatyw musi być
więcej. Bez tego nie zapanujemy nad agresją młodych ludzi.
Rusza w środę
Monika Ryniak rozpocznie zbieranie podpisów w XXXI Liceum Ogólnokształcącym w
Krakowie, w szkole, którą w skończył w tym roku Kamil. W środę jej uczniowie
będą oddawać krew dla szpitala, w którym leży ranny.
Piotr Igar-Makowski (44 l.), dyrektor liceum, pomysł zbierania podpisów pod
zmianą prawa na bardziej skuteczne popiera z całego serca.
- Gdybym miał sto tysięcy rąk, wszystkimi bym się pod tym podpisał - mówi. -
Dość już marszów milczenia, które nic nie dają. Trzeba powstrzymać młodych
bandytów. Za chwilę nikt nad nimi już nie zapanuje.
Trzeba zaostrzyć prawo
1. Obniżenie do 14 lat granicy wieku, od której sądy mogą skazywać
nieletnich.
2. Zakaz noszenia jakichkolwiek noży, siekier itp. przedmiotów i uznanie ich
za przedmioty niebezpieczne, podobnie jak to jest w przypadku kijów
bejsbolowych. Powinno to być absolutnie karane.
3. Zakaz noszenia w miejscach publicznych kominiarek, kapturów i innych
części garderoby uniemożliwiających identyfikację danej osoby.
4. Wprowadzenie bezwzględnej odpowiedzialności materialnej przez rodziców za
szkody spowodowane przez ich nieletnie dzieci.
5. Zlikwidowanie instytucji przedterminowego zwolnienia w sprawach za pobicia
i inne ciężkie przestępstwa.
6. Wprowadzenie dla nieletnich w miejscach szczególnie zagrożonych godziny
prewencyjnej, obowiązującej od godz. 21 do 6 rano.
Stanęli na drodze blokowym bandytom
Filip Hill (23 l. ) został zamordowany przez młodych bandytów w kapturach
Michał Łysek (24 l. ) został zakatowany kijem bejsbolowym przez uczniów
technikum
Kamil Ryniak (19 l.), pobity, walczy o życie na oddziale intensywnej terapii
autor: Kraków | Mirosław Koź