Dodaj do ulubionych

Giertych ma używanie

16.11.15, 14:00

Zostało 46 dni.

Szanowni i Kochani Pisowcy!

Skoro macie już pełną władzę w Sejmie, Senacie i posiadacie swojego Prezydenta przypominam Wam najdelikatniej jak potrafię, że obiecaliście od 1 stycznia 2016 roku po 500 złotych każdego miesiąca na każde dziecko (od drugiego licząc dla osób lepiej usytuowanych). Tą obietnicą zdobyliście pełnię władzy. Dlatego uprzejmie informuję, że pozew już piszemy. Nie marnujcie więc czasu na zdobywanie Trybunału Konstytucyjnego (nie bójcie się ustawy dającej 500 złotych na dziecko TK wam nie uchyli), na przekręcanie Regulaminu Sejmu żeby nie było nad waszymi służbami kontroli etc. Śpieszcie się natomiast z ustawą o pieniądzach dla dzieci. Pozew bowiem wpłynie nieuchronnie. I nic Wam nie pomogą Wasi pokorni dziennikarze, którzy już dzisiaj wzywają publicznie w "Rzeczpospolitej", aby ścigać mnie dyscyplinarnie z powodu zamiaru pozwania was i ci którzy już dzisiaj tłumaczą, że uchwała SN z 1996 ( za starej Konstytucji) chroni PiS przed odpowiedzialnością za brak dotrzymania obietnic wyborczych. Panowie i Panie z PiS - zegar tyka.

RG

P.S.
Wszystkich zainteresowanych pozwem zapraszam do współdziałania


Czytałem o uruchomieniu ustawy od kwietnia. To by pasowało, na prima aprilis.

A.
Obserwuj wątek
    • oleg3 Re: Giertych ma używanie 16.11.15, 14:11
      i koniecznie chce zostać męczennikiem.


      www4.rp.pl/Opinie/311099857-Domagalski-Mecenas-Giertych-uprasza-sie-o-upomnienie-dziekanskie.html
      Może bym o niej nie pisał, tym bardziej, że w telewizyjnych wystąpieniach mec. Giertych przeplata kwestie prawne z politycznymi, gdyby ostatnich jego rewelacji nie podchwyciły media. Otóż powtórzyły jego zapowiedź zorganizowania pozwu zbiorowego, jeśli Prawo i Sprawiedliwość nie wypłaci w styczniu 500 zł. na dziecko. Sam Giertych ma dzieci, ale chyba ważniejsze w tym kontekście jest to, że ma kancelarię prawną, w której ów pomysł jak sam mówił analizował.
      ...
      temat dawno jest formalnie rozstrzygnięty, a dla każdego absolwenta prawa od zawsze było oczywiste, że takich pretensji, by nie użyć słowa roszczeń, nie można dochodzić w sądzie, w szczególności w procesie grupowym. Dlatego, że obietnice polityczne nie mają znaczenia cywilnego.

      To tak jakby jakiś pan pożyczył od jakiejś pani, powiedzmy 100 zł na taksówkę, wtedy niezależnie od osobistych relacji, ma obowiązek je zwrócić i w sądzie taką sprawę przegra. Ale żeby nie wiem jak obiecywał kobiecie, że się z nią ożeni, to poszkodowana pani nie ma czego w sądzi szukać ani cywilnym ani zresztą innym. Sąd do ołtarza go nie zaprowadzi. Podobnie jest z obietnicami polityków, których bynajmniej nie zamierzam pomniejszać, mogą być one rozliczane w sondażach czy przy urnie wyborczej, ale nie mają żadnych szans w sądzie, gdyż nie są to sprawy sądowe, w szczególności cywilnej.
      • piq o ile pamiętam prawo, to może... 16.11.15, 15:30
        ...choć to trudne, wystąpić o wykonanie umowy przyrzeczonej. Egzamin z kc zdawałem wprawdzie bardzo dawno temu, ale coś zostało. Jeśli znajdzie ludzi, którzy złożą oświadczenie woli (bo nie ma dowodu materialnego), że głosowali na PiS, gdyż przyrzekł łożenie 500 zł na każde dziecko, to może to mieć jakieś szanse być rozpatrzone w sądzie w procesie cywilnym. Samo nieoddalenie pozwu byłoby sporym sukcesem propagandowym, bo pełnomocnicy PiSu musieliby się gimnastykować retorycznie broniąc propagandy w "procesie demokratycznym" (czyli z samej istoty demokracji wypływającego oczywistego kłamstwa).

        Szczerze mówiąc chętnie bym widział taki proces, bo by to była nauczka dla polityków, że nierealizowane obiecanki mogą mieć przykre konsekwencje.
        • wikul Re: o ile pamiętam prawo, to może... 16.11.15, 16:56
          piq napisał:

          > Szczerze mówiąc chętnie bym widział taki proces, bo by to była nauczka dla poli
          > tyków, że nierealizowane obiecanki mogą mieć przykre konsekwencje.

          To byłoby bardzo ciekawe ale obawiam się że zrobią wszystko żeby pozew odrzucić bez rozpatrywania.
        • oleg3 Re: o ile pamiętam prawo, to może... 16.11.15, 17:09
          piq napisał:

          > ...choć to trudne, wystąpić o wykonanie umowy przyrzeczonej.

          Wymagałoby to odwrócenia dotychczasowej linii orzecznictwa.
          www.adwokatjsosnowski.pl/roman-giertych-zapowiada-pozew-zbiorowy-czy-za-brak-spelnienia-obietnic-wyborczych-mozna-pozwac/
          Przepisem na podstawie, którego próbowano już konstruować i opierać roszczenie w zakresie żądania spełnienia obietnic złożonych podczas kampanii wyborczej jest uregulowanie zawarte w Kodeksie cywilnym, które stanowi, iż kto przez ogłoszenie publiczne przyrzekł nagrodę za wykonanie oznaczonej czynności, obowiązany jest przyrzeczenia dotrzymać

          • piq pozew z umowy przyrzeczonej jest inny,... 16.11.15, 19:03
            ...bo składają je poszczególne osoby, a łączy się ewentualnie sprawy w ramach ekonomiki procesowej. Wiem, że pozew za zobowiązanie publiczne już został spostponowany prawnie, ale z umowy przyrzeczonej jeszcze nie było pozwu. Oczywiście wymagałoby to oświadczania przez ludzi, że oddawali głos w zamian za przyrzeczone korzyści materialne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka