Dodaj do ulubionych

Podwójna łączona

27.09.16, 11:49
Wszystko zaczęło się w 1973 roku dzięki polsko-chińskiej przyjaźni. Przy ul. Senatorskiej pani Kasia otworzyła bar z domowym jedzeniem, nie cieszył się jednak zainteresowanie klientów. Z pomocą przyszła dziennikarka Irena Sławińska. Czasem wpadała do baru coś zjeść. Z pochodzenia była Chinką, która na stałe osiedliła się w Polsce. W kuchni spędziły kilka wieczorów. Otwierały puszki z bulwami kapusty syczuańskiej przywiezione z Szanghaju, obierały marchewkę, kroiły mięso w paseczki, moczyły grzyby mun. Tworzyły różne kompozycje. Nagle wcześniej święcący pustkami lokal zapełnił się ludźmi. Do tego stopnia, że jedzenie kończyło się już o godz. 17, mimo że lokal działał do 20.


Ktoś z szanownych forumowiczów jadał u pani Kasi? Ja i moi przyjaciele co najmniej raz w tygodniu. Suzin też jadał.
Obserwuj wątek
    • lont12 Re: Podwójna łączona 27.09.16, 11:58
      Nie jadałem u pani Kasi. Gdybym wiedział że taka opcja istnieje, to pewnie bym z Polski nie wyemigrował na zawsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka