cepekolodziej
23.03.17, 10:29
Drodzy współuczestnicy,
tak się składa, że pamiętam czasy stalinowsko-bierutowskie, gomułkowskie, gierkowskie, tuskowskie.
Ale - jakoś - nie pamiętam, żeby powtarzano nazwisko tzw. przywódcy (narodu, czy czego tam) tak często, jak nazwisko niejakiego Kaczyńskiego.
Dzień w dzień, godzina w godzinę - otwiera się TV, radio, którykolwiek tytuł gazetowy - zewsząd nazwisko Kaczyński -