perla_roztocza
06.11.19, 09:53
strefy no-go to obszary gdzie władza państwowa utraciła wszelką kontrolę na rzecz lokalnych gangów, islamskich kacyków czy zwykłych terrorystów. Policja i straż pożarna boją się tam operować a państwowy wymiar sprawiedliwości nie istnieje.
Jako przykład podaje się przedmieścia Paryża, różne dzielnice szwedzkich miast czy tereny w Afryce.
Okazuje się, że najwięcej stref no-go jest w Polsce. To są województwa małopolskie, świętokrzyskie, podkarpackie i lubelskie.
Część polityków, mediów i działaczy na rzecz praw człowieka porównują te województwa z nazistowskimi obszarami "judenfrei" z czasów 3 rzeszy.
O naszych rodzimych strefach no-go można sobie poczytać w wikipedii właśnie:
en.wikipedia.org/wiki/No-go_area