oleg3
31.12.19, 09:57
Przez całe, długie już, życie towarzyszyło mi przekonanie, że szachy to sport czy rozrywka dla ludzi niespiesznych. A tu się okazuje, że o wyniku partii decyduje VAR. Jak w piłce kopanej albo mojej ulubionej siatkówce.
Do niewiarygodnej sytuacji doszło podczas meczu szachów błyskawicznych, który rozgrywali między sobą Alireza Firouzja i Magnus Carlsen. Dopiero analiza VAR wykazała, że pierwszemu z nich skończył się czas w momencie, gdy zaczął cieszyć się ze zwycięstwa.