23.03.20, 08:31
Słuchajcie, to nie jest tak, jak ten z roztocza napisał.

2001 rok zakłada pierwszy wątek na tym forum.
Inaczej wtedy nazywa się, nie pamiętam.

2002 ta osoba przyjedża do Łodzi, po Scanie, i innych,
którzy byli w Gminie, postanawiam zawalczyć z wpisami antysemickimi.

Nie wiem ,jaki diabeł ale stalismy się parą.

2007 roztocze błaga o pożyczkę, zawsze b. dobrze zarabiał.
Mnóstwo pieniedzy. jedna druga trzecia, kwoty po 10 000
odda. Sam podaje banki.
przy czwartej podaje mi bank Dom bank
Tam wziąć konsolidację ale we frankach.
Ja nie chcę we frankach. Dom Bank nie chce dać mi kredytu w złotówkach.
Da mi we frankach. jestem niewypłacalna w złotówkach.

nie zarabiałam nigdy dużo. Z oporami, biorę.
Zaczynam źle czuć sie psychicznie.
Sporządzony akt notarialny, na udzieloną pożyczkę
(o innych beneficjant zapomniał)
200 tys ale bez indeksacji kursem franka, ilaczej wygląda sprawa.

Nie zwraca mi po roku, ale zaczyna spłacać miesiecznie. rany boskie, mieszkanie pod hipoteką,
a on płaci miesiecznie raty (na 30 lat) tak plus minu, czesto dopłacam.

W końcu trace cierpliwość. Ale policja przesłuchanie,
nie mam też takiej natury, odchodzę coraz bardziej od swojego zawodu
i pogrążam się w niedobrych stanach.
Roztoczanin zaczyna zarabiać fantastycznie i chwali sie tym przez telefon.
Wieczorami jest pijany. Rozmowy coraz bardziej toksyczne.

W końcu idę ze znajomymi do prawnika. Koniec.
Sporządzony akt do stosownych organów tj jak wspomniał do prokuratury.

Dodzwania sie do Kancelarii prosi o spotkanie, mnie także, może ugoda,
bo rodzice chorzy - wilgotne oczy, drży podbródek.

Robię coś, za co sama siebie skazałabym ale i tak odcinam kupony
od tamtego gestu litości.

Typ nie mieszka u siebie w mieszkaniu, u rodziców.
Tam jest bezpieczny.

prawnik sporządza nowy akt ugody i każe
spłacić bank, który jest w pisany na jego hipoteke, ja jestem z drugiej kolejności.
On to mieszkanie spisał już na straty, niedawono je kupił, niewielkie.

Ja mam mieszkanie rodzinne, w centrum Łodzi.

On przestaje spłacać. Wszystko zaczyna sie walić kompletnie.
Radzi mi, żeby doprowadziła do konfliktu komorniczego.
tracę pracę, bank wysyła mi nakaz zapłaty.
Zaczynam walczyć zeby spłacać zamiast niego, wchodzą w spiralę kredytów,
a on ponownie chwali się, ze zarabia świetnie i ten a ten który był mecenasem może go. Pocałować.

Jestem zmuszona sprzedac mieszkanie, bank chce więcej niż pół miliona.
Mimo moich podać aby został na hipotekę wpisany ten Dom Bank (są wnioski w archiwum sądu)
bank wpisany nie jest ale domaga sie juz bardzo.
Za radą Stop Bankowemu Bezprawiu, chcę sprzedac mieszkanie.

Przyjeżdzam do niego i mowię: pomóż mi w tym.
Nie pomoże.

Sprzedaję sama, źle, za nisko, choć na Manhattanie łódzkim
meble są do dziś w przechowalni, stojącej w polu, książki, pamiątki rodzinne.
Zakładam sprawę 10 000 pozew i inne sprawy.

obiecuje, że zapłaci i nie płaci.

Obiecuje i obiecuje i nic z tego.

Teraz jestem bez mieszkania, moja sprawa utknęła w UM w Łodzi
Mógłby pomóc - nie pomoże.
Za nic. Coś ktoś przeczytał na blogu, na ktorym pisałam, że jest dom w którym wszyscy
nażarci po zęby śpią spokojnie. ktos rozesłał treść wpisu do reszty rodziny.

Nie ma "mety" u niego - co obiecywał.

Pozostaję bez mieszkania, i uwaga, sprawa z bankiem toczy się w kwietniu kolejna rozprawa
jego to nieobchodzi. Nie pomógł mi w niczym.

Siedzi na tym roztoczu, :wygasza" i pisze bzdury, mając duzo pieniędzy,
mógłby - ale nie chce. teraz on POKAZE.

Słuchajcie, powinniście wszyscy "wygasić" typa.

Ale zrobićie, co chcecie, ja go spod ziemi, dopóki mam siły, wyciagne
i postawię przed sądem, takich rzeczy nie wolno robić.

Wszystko ale nie pozbawianie kogoś mieszkania.

Wyjątkowy typ, który podkpiwa sobie jeszcze.
Moze wydawać się osobom, które go nie znają -wiarygodnym.

Ale nie w sądzie. Wystarczy na niego spojrzeć.

to nie jest "donos". On chce, żeby wszyscy myśleli: o, patrzcie, wariatka, napada na mnie,
a ja jestem cierpliwy, choc przedstawiam swoją mentalnościa żałosny widok.
"Półprawdy" - ten sposób pisania moze wzbudzić wątpliwości.

Krzykliwa osoba, która chce biednego misia, a przynajmniej poczciwego perłę atakować i coś
sobie ubzdurała.

Tak nie jest.

Obserwuj wątek
    • rumia100 Re: Sprawa 23.03.20, 08:35
      Przepraszam za literówki.
      Posty typa kosztowały mnie wiele.

      Wyjątkowe bydle. Nie chciałam tego napisać.
      Chciał mnie sprowokować.

      udało mu się ale odpowie za to. Daje slowo.
      Albo nie wytrzymam tego psychicznie.

      proszę, powstrzymajcie się od złosliwych komentarzy.
      Sytuacja jest bardzo poważna.

      Jestem bezdomna. Serio.
    • rumia100 Re: Sprawa 25.03.20, 17:12
      Wzięłam 99.900 CHP

      i młot pisze, że "zapłacił"
      zeby tak smierc o tobie zapomniała!

      winna jestem po dzsiejszym pismie z banku
      przez sqrwysyna au999 i perle roztocza

      457 790,00 PLN

      i odsetki.

      Przyjadę i łeb jak rzodkiewce...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka