polski_francuz
29.08.20, 09:06
Jako, ze na tym forum jest wielu zwolennikow PiSu i wielbicieli szefuncia a takze historykow i histerykow, pozwalam sobie skopiowac watek z forum swiat dostosowujac go conieco do forumowiczow. Albowiem watek dotyczy fundamentalnych dla dzisiejszej Polski w dzisiejszym swiecie, stosunkow Polski z Niemcami i z Rosja. A zatem dla przyszlosci Polski.
Niemiecki urzednik Arndt Freytag von Loringhoven zostal wyslany do Warszawy by objac stanowisko ambasadora Niemiec. Nie moze objac urzedu bez zgody polskiej. Ktorej, poki co, nie ma. Kim On jest? Ano pan Piontek był wiceszefem wywiadu Republiki Federalnej,potem ambasadorem w Pradze, a do grudnia 2019 r. zastępcą sekretarza generalnego NATO ds. wywiadu i bezpieczeństwa. Jest jednym z najwyższych rangą dyplomatów niemieckich i ekspertów zajmujących się rosyjską infiltracją w sojuszu.... Ale problem ma ze swoim Tata, ktory byl adiutantem generalow armii niemieckiej podzcas 2 ws.
Czy mozna Mu to zapomniec? Ano mysle, ze mozna i ze trzeba. Trudno odpowiadac za grzechy rodzicow. Nie mozemy na nie wplywac i, jesli jestesmy zorganizowani, to mozemy najwyzej wyciagnac z nich wnioski.
Czy nowogrodzki szefuncio o tym wie? Wie dobrze, tyle ze sie ciagle msci za zle potraktowanie przez Kohla na poczatku lat 90. I tak pan Piontek obrywa za grzechy pan Wegla.
Niepotrzebnie i bezsensownie. Trzeba patrzec na polskie interesy a nie na swoje prywatne porachunki. A pan Piatek jest dobrze przygotowany by nas przed Ruskimi bronic i ruskie szpiegowskie metody tlumaczyc.
Czy moze jakis historyk czy histeryk pojsc na Nowogrodzka i wytlumaczyc szefunciowi, ze prywata sie historycznie nie oplaca i ze nie trzeba reagowac histerycznie?
PF