Dodaj do ulubionych

Tygodnik "Nie" jest potrzebny czy nie? :)

IP: *.dex.tpnet.pl 31.05.01, 13:26
Ja uwazam ze jest potrzebny i jestem ciekaw Waszego zdania? smile
Obserwuj wątek
    • Gość: r2d2 Re: Tygodnik IP: *.at.ibm.com 31.05.01, 13:35
      Zarowno samo "NIE" jak i p. Urban wzbudzaja u mnie odruchy wymiotne.
      Niemniej, uwazam, ze wartoscia nadrzedna jest wolnosc slowa...
      • Gość: Z.K.R. Re: Tygodnik IP: *.ac.RWTH-Aachen.DE 31.05.01, 14:05
        Gość portalu: r2d2 napisał(a):

        > Zarowno samo "NIE" jak i p. Urban wzbudzaja u mnie odruchy wymiotne.
        > Niemniej, uwazam, ze wartoscia nadrzedna jest wolnosc slowa...

        Mam podobne podejscie do sprawy.

        W czasach PRL'u uwazalem, ze ludzie tacy jak J. Urban "zasluguja na pare gram
        olowiu".... (*)
        Ale teraz moge stwierdzic, ze jest to gosciu, ktory odwala dobra robote.
        Pisze o sprawach, ktore inne pisma nie chca poruszac, wyciaga na swiatlo dzienne
        wiele przekretow. Jest to bardzo wazne aby prasa nie dawala spokoju politykom
        i innym posiadajacym wladze i/lub pieniadze.
        A czy jednakowo dokopuje wszystkim ? To juz jest inna sprawa.

        To co moze budzic niesmak to styl w jakim jest utrzymane "Nie" i to zraza
        wielu potencjalnych czytelnikow.
        Ale to daloby sie rozwiazac. Sa dwie mozliwosci:
        1) zmienic styl
        Watpie czy cos takiego nastapi - "Nie" ma wielu zwolennikow wlasnie ze wzgledu na
        swoj obecny styl

        albo

        2) J.Urban powinien pomyslec o rozwnoleglym wydawaniu drugiego pisma, na wyzszym
        poziomie, skierowanego do bardziej wymagajacych czytelnikow.
        Jesli chodzi o te mozliwosc to mysle, ze szef "Nie" nie mialby wiekszego problemu
        ze skompletowaniem odpowiedniego zespolu redakcyjnego.
        Uwazam ze, takie pismo przydaloby sie.

        (*) odnosnie paru gram olowiu - takie byly moje odczucia wtedy, za czasow PRLu
        Jako rzecznik rzadu po prostu opluwal narod. Swoimi wystapieniami doprowadzal
        ludzi do goraczki. Ale teraz gdy patrze na to co robi to wydaje mi sie, ze po
        prostu facet nie byl zadnym fanatycznym zwolennikiem PRL'u.
        On po prostu dostosowuje sie do sytuacji. Idzie tam gdzie jest wladza i pieniadze.
        Prostytucja ?
        Moze...
        Ale slyszalem, ze facet sam o sobie tak mowi i za to mozna go szanowac.
        • Gość: pryszcz Re: Tygodnik IP: *.hispeed.ch 31.05.01, 15:11
          Nie zauwazyles(as) ze Urban nie jest glosicielem zadnej ideologii oprocz ideologii wiecznej glupoty
          ludzkiej. Ludzie, a w tym i my Polacy zawsze mamy to na co sobie zaslugujemy i zaslugiwalismy. Wiec
          zarowno kiedys jak i teraz smieje sie z nas. A w koncu ani tamten system nie byl do konca zly ani ten
          taki dobry (mniejsze zlo?). Badzmy szczerzy, dajemy sie rzadzic karierowiczom i ludzom bez
          moralnosci i honoru ( hasla ktore glosza oficjalnie sa bez znaczenia). I dobrze ze jest gazeta ktora
          pisze o brudach ktore nas otaczaja, niestety jak sie to czyta to czlowieka czesto ogarnia taka zlosc ze
          sam z checia uzywlby niecenzuralnych slow. Ja czytuje NIE i mimo dosc swobodnego jezyka uwzam
          ze artykuly pisane sa dobra polszczyzna.
          Jerzy Urban nie pragnie szacunku wiec nie musisz go szanowac ale warto sie zastanowic na jaka
          rzeczywistosc sie zgadzamy.
          • Gość: Z.K.R. Re: Tygodnik IP: *.ac.RWTH-Aachen.DE 31.05.01, 15:42
            Gość portalu: pryszcz napisał(a):

            > Nie zauwazyles(as) ze Urban nie jest glosicielem zadnej ideologii oprocz ideolo
            > gii wiecznej glupoty
            > ludzkiej. Ludzie, a w tym i my Polacy zawsze mamy to na co sobie zaslugujemy i
            > zaslugiwalismy. Wiec
            > zarowno kiedys jak i teraz smieje sie z nas.

            Zgadzam sie w 100% - facet kpi sobie z ludzi. Wydaje "Nie", robi na tym pieniadze
            i o to mu chodzi. A to, ze pisze w takim stylu to wynika tylko z tego, ze
            dostosowal sie do poziomu przecietnego goscia z ulicy.
            Jacy czytelnicy taka gazeta.

            > A w koncu ani tamten system nie by
            > l do konca zly ani ten
            > taki dobry (mniejsze zlo?).

            To jest temat na dluzsza dyskusje wink

            >Badzmy szczerzy, dajemy sie rzadzic karierowiczom
            >i ludzom bez
            > moralnosci i honoru ( hasla ktore glosza oficjalnie sa bez znaczenia).

            Niestety, taka jest obecnie polityka. I to dotyczy nie tylko Polski.

            >uwzam ze artykuly pisane sa dobra polszczyzna.

            Wydaje mi sie, ze po prostu Urban nie zatrudnilby miernot.

            > Jerzy Urban nie pragnie szacunku wiec nie musisz go szanowac

            Wiem o tym.
            Uzylem slowa szacunek w tym znaczeniu, ze podoba mi sie,
            gdy ktos bezposrednio okresla o co mu chodzi.
            Urban mowi wprost, ze ma wszystko w d..., ze nie obchodza go opinie, ze jest jaki
            jest.
            Przyznaje sie otwarcie, ze jest "dziwka polityczna".

            >ale warto sie zast
            > anowic na jaka
            > rzeczywistosc sie zgadzamy.

            Mysle, ze wiekszosc ludzi sie nad tym zastanawia.
            • Gość: snajper Re: Tygodnik IP: 10.10.130.* / *.stoen.waw.pl 31.05.01, 17:28
              Kochani, nie przesadzajcie! Jeśli poziom NIe jest dopasowany do poziomu
              przecietnego goscia z ulicy, to ja nie wychodzę na ulicę. Według mnie większość
              czytelników NIE traktuje to pismo jako swego rodzaju ciekawostkę. A że Urban
              robi na nim pieniądze? A po cóż się zakłada gazetę czy jakikolwiek inny biznes?
              • Gość: pryszcz Re: Tygodnik IP: *.hispeed.ch 05.06.01, 21:44
                szczerze nie mialbys sie czego bac gdyby na ulicy chodzili tylko czytelnicy NIE, czytajac dyskusje na
                forum mam wrazenie ze bardziej nalezy bac sie przeciwnikow Urbana niz jego zwolennikow.
      • Gość: Mosiek Re: Tygodnik IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.06.01, 15:09
        Gość portalu: r2d2 napisał(a):

        > Zarowno samo "NIE" jak i p. Urban wzbudzaja u mnie odruchy wymiotne.
        > Niemniej, uwazam, ze wartoscia nadrzedna jest wolnosc slowa...

        Dodaj Urban + Kwasniewski + Michnik + Jedwabne i wyjdzie wartosc nadrzędna.
        Juz sie kłaniamy w pas starozakonnym. Nalezy to po prostu cienkim siurem.....
      • Gość: Sadyba Re: dor2d2 IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 03.06.01, 15:56
        Masz problemy ze zdrowiem i potrzebny Ci raczej lekarz a nie dyskusja na forum.
        • Gość: Toudi Re: do SADYBY IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.06.01, 16:36
          Gość portalu: Sadyba napisał(a):

          > Masz problemy ze zdrowiem i potrzebny Ci raczej lekarz
          a nie dyskusja na forum.

          Zapytuję "Po czym wnosisz?"
      • Gość: ronin On wykracza poza wolnosc IP: 212.182.31.* 17.06.01, 06:04
        To juz nie jest wolnosc slowa.
        Jezeli zacząlbym Cię wyzywac to w imie wolnosci slowa nie przeszkadzalbyś
        mi????????????
        Wolnosc nie jest bezgraniczna,ogranicza ja wolnosc drugiego czlowieka:jezeli
        kogos atakujesz to zabierasz mu jego wolnosc a sam wykraczasz poza swoją.
        Wolnosc jednego czlowieka nie niszczy drugiego!!!!!!!!
        Urban ze swoim pismem przekracza zagranice wolnosci dlatego moje NIE dla tego
        tygodnika.
    • Gość: snajper Re: Tygodnik IP: 10.10.130.* / *.stoen.waw.pl 31.05.01, 14:13
      O tym, czy jakieś pismo jest potrzebne, decydują czytelnicy. Dopóki kupują,
      jest potrzebne. A według mnie jest to typowy brukowiec, który jednak pełni
      jedną pozytywną funkcję: nie ma dla niego tematów tabu. Wywleka sprawy, których
      inne czasopisma po prostu boją się dotknąć.
      • Gość: bykk Re: Tygodnik IP: *.chello.pl 31.05.01, 14:39
        o czym wy dyskutujecie? tygodnik "nie" jest po prostu szmatą i tyle!
        jakie sprawy "wyciąga"? ile procesów przegrał urban?
        czy napisał o pijaństwie kwaśniewskiego,o jego kłamstwach?
        czy napisał słówko o pieniądzach z KGB dla sdrp?
        czy pisał o wyczynach ministrów kwaśniewskiego?
        czy pisał o wyczynach sld w Warmińsko-Mazurskiem ?
        czy pisał co się dzieje w lubuskiem(sld)?
        czy pisał co jest grane w Łodzi(sld)?
        czy pisał o przekrętach w Szczecinie(sld)?
        czy pisał o Lublinie(sld-psl)?
        czy pisał o Słupsku?
        itp. itd.
        o czym tu mówić?
        czytam różne gazety(muszę wiedzieć co piszą inni),ale ta szmata,to tylko chuj,
        pizda,pierdolony,zajebany,zasrany,gówno,dupa,kutas,zdjęcia porno itp.
        pytam się więc: to jest gazeta? jedno wielkie gówno!
        nigdy nie kupiłem tego szmatławca(pieniądze za gówno?)
        czytam tylko w necie abym miał pojęcie o czym pisze
        pozdrawiam normalnych(Snajper,myślałem, że trochę myślisz?)
        • Gość: Medi2001 Re: Tygodnik IP: *.dex.tpnet.pl 31.05.01, 14:48
          Gość portalu: bykk napisał(a):

          > o czym wy dyskutujecie? tygodnik "nie" jest po prostu szmatą i tyle!
          > jakie sprawy "wyciąga"? ile procesów przegrał urban?
          > czy napisał o pijaństwie kwaśniewskiego,o jego kłamstwach?
          > czy napisał słówko o pieniądzach z KGB dla sdrp?
          > czy pisał o wyczynach ministrów kwaśniewskiego?
          > czy pisał o wyczynach sld w Warmińsko-Mazurskiem ?
          > czy pisał co się dzieje w lubuskiem(sld)?
          > czy pisał co jest grane w Łodzi(sld)?
          > czy pisał o przekrętach w Szczecinie(sld)?
          > czy pisał o Lublinie(sld-psl)?
          > czy pisał o Słupsku?
          > itp. itd.
          > o czym tu mówić?
          > czytam różne gazety(muszę wiedzieć co piszą inni),ale ta szmata,to tylko chuj,
          > pizda,pierdolony,zajebany,zasrany,gówno,dupa,kutas,zdjęcia porno itp.
          > pytam się więc: to jest gazeta? jedno wielkie gówno!
          > nigdy nie kupiłem tego szmatławca(pieniądze za gówno?)
          > czytam tylko w necie abym miał pojęcie o czym pisze
          > pozdrawiam normalnych(Snajper,myślałem, że trochę myślisz?)

          Rzeczywiscie Byku uzywajac takiego slownictwa, na pewno nie spodoba ci sie
          styl "Nie", wiec lepiej nie kupuj bo jeszcze nauczys sie brzydkich slowsmile)))),
          pozdrawiam
          • Gość: Z.K.R. Re: Tygodnik IP: *.ac.RWTH-Aachen.DE 31.05.01, 15:10
            > Rzeczywiscie Byku uzywajac takiego slownictwa, na pewno nie spodoba ci sie
            > styl "Nie", wiec lepiej nie kupuj bo jeszcze nauczys sie brzydkich slowsmile)))),
            > pozdrawiam

            On nie uzywa tego slownictwa, on tylko cytowal "Nie"

            • Gość: lula Re: Tygodnik IP: *.hispeed.ch 31.05.01, 15:17
              Gość portalu: Z.K.R. napisał(a):

              > > Rzeczywiscie Byku uzywajac takiego slownictwa, na pewno nie spodoba ci sie
              >
              > > styl "Nie", wiec lepiej nie kupuj bo jeszcze nauczys sie brzydkich slowsmile)
              > ))),
              > > pozdrawiam

              > On nie uzywa tego slownictwa, on tylko cytowal "Nie"
              >

              ale podobno go nie czyta bo uwaza go za nic wiec nie wie co jest tam napisane i jak. Czyz nie!?
              • Gość: Z.K.R. Re: Tygodnik IP: *.ac.RWTH-Aachen.DE 31.05.01, 15:45
                > ale podobno go nie czyta bo uwaza go za nic wiec nie wie co jest tam napisane i
                > jak. Czyz nie!?

                Gość portalu: bykk napisał(a):

                >czytam tylko w necie abym miał pojęcie o czym pisze


                • Gość: bykk Re: Tygodnik IP: *.chello.pl 31.05.01, 17:22
                  Gość portalu: Z.K.R. napisał(a):

                  > > ale podobno go nie czyta bo uwaza go za nic wiec nie wie co jest tam napis
                  > ane i
                  > > jak. Czyz nie!?
                  >
                  > Gość portalu: bykk napisał(a):
                  >
                  > >czytam tylko w necie abym miał pojęcie o czym pisze
                  >
                  >

                  oczywiście,że nie kupuję "nie","trybuny","gw","dziś","przeglądu" itp.
                  ponieważ uważam,że to wyrzucanie pieniędzy w błoto!
                  Natomiast jeśli chodzi o to czytanie,to wiadomo,że trzeba wiedzieć co pisze
                  i jak przeciwnik,chyba nie jest to wielka mecyja?
                  co do słów wulgarnych,to tylko przytoczyłem jakim językiem posługuje się urban!
                  pozdrowienia
        • Gość: snajper Re: Tygodnik IP: 10.10.130.* / *.stoen.waw.pl 31.05.01, 17:24
          1. Gdyby pisał o tym co wszystkie inne gazety (sprawy z Twojej listy) niczym by
          się od nicz nie różnił.
          2. Czyż ja nie powiedziałem, że jest to brukowiec ?? Ale takie pisma też
          spełniają swoją rolę. To, że brzydzę się robactwem, nie znaczy, że będąc na
          rybach, nie założę robaka na chaczyk. Bo jesst mi akurat potrzebny.
          3. Znam pisma o gorszej klasie. Np zdjęć pornograficznych w NIE nie widziałem,
          a jedynie sprośne rysunki. Choć mogłem coś przegapić, bo pismo to mam w ręku
          średnio dwa razy do roku. Osobiście wolę Politykę.
          4. Skoro pismo się sprzedaje, znaczy są czytelnicy. Jest w końcu podobno
          wolność słowa.
        • Gość: Klecha BYKK i PERŁA DO KLASZTORU IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.06.01, 16:43
          Aby się o tym przekonać wystarczy poczytać, np dyskusję:
          "Czy po zwycięstwie SLD ludzie WYJDĄ na ulicę?"
    • eliot Re: Tygodnik 31.05.01, 15:06
      Oczywiscie, ze tak. Zupelnie tak jak papier toaletowy. Niby mozna sie bez niego
      obejsc, ale jaki to dyskomfort! wink

      Eliot
      • Gość: Iwan Re: Tygodnik IP: 10.4.4.* / *.fe.bosch.de 31.05.01, 17:07
        eliot napisał(a):

        > Oczywiscie, ze tak. Zupelnie tak jak papier toaletowy. Niby mozna sie bez niego
        >
        > obejsc, ale jaki to dyskomfort! wink
        >
        > Eliot

        Papier toaletowy "sprząta" odchody a nie je rozprowadza!
        • eliot Re: Tygodnik 31.05.01, 17:42
          Gość portalu: Iwan napisał(a):

          > eliot napisał(a):
          >
          > > Oczywiscie, ze tak. Zupelnie tak jak papier toaletowy. Niby mozna sie bez
          > niego
          > >
          > > obejsc, ale jaki to dyskomfort! wink
          > >
          > > Eliot
          >
          > Papier toaletowy "sprząta" odchody a nie je rozprowadza!

          "Sprzata" z zycia publicznego. Inaczej obszar "swiata nieprzedstawionego" bylby w
          Polsce zumiewajaco duzy...

          Eliot

    • luzer Re: NIE? - nie... 31.05.01, 21:09
      Nie lubię Urbana. Cenię go za inteligencję, ale nie potrafię lubić z przyczyny
      jego cynizmu. Uważam, że mógłby być złożony w Sevres pod Paryżem jako wzorzec
      cynika. Współczuję mu, bo bycie cynikiem to bardzo gorzki kawałek chleba, nie
      ma miejsca na oczarowanie życiem, na pasję, jest tylko zgorzknienie. Zatem
      współczuję Urbanowi, pomimo jego bogactwa, wpływów i władzy nad duszami
      wielkiej części rodaków. Myślę, że on już od dawna nie potrafi być szczęśliwy.
      Co do NIE, to uważam, iż jest to ogromne zwierciadło, w którym spora
      część "katolickiego narodu" może ujrzeć swoje prawdziwe odbicie. W końcu to
      prenumeratorzy NIE wypełniają w niedziele kościoły, chodzą na pielgrzymki,
      urządzają seanse bałwochwalstwa na papieskich pielgrzymkach.
      Ja nie czytam NIE z tej samej przyczyny, dla której nie mogę czytać np. pisemek
      zostawianych mi czasem przez Świadków Jehowy - i NIE, i np. STRAŻNICA są
      przeraźliwie infantylne, obliczone na niemyślącego odbiorcę. Próbowałem z
      ciekawości, ale zanudziłem się. Poza tym ten styl!!! Forma dla mnie zupełnie
      nie do przyjęcia. Gdyby ta forma była lepsza, pewnie bym czytał.
      Cóż, Herbertowska "potęga smaku" jest, jak się okazuje, najlepszym
      zabezpieczeniem przed uzależnieniem od chłamu.
      NIE jest jednak, bez wątpienia, pożyteczne jeśli chodzi o obserwacje
      socjologiczne społeczeństwa (podobnie jak program "Big Brother") - niewiele
      mówi o ludziach pokazywanych czy opisywanych, ale aż nadto o odbiorcach.
      Pozdrawiam.
      • Gość: tyu Re: NIE? - a może... IP: *.BMJ.net.pl 01.06.01, 20:42
        I tu się trochę różnimy (oby pięknie!) Urban jako taki robi na mnie odpychające
        wrażenie, ale zastanawiam się, na ile jest taki NAPRAWDĘ, a na ile jest to jego
        poza? To niewątpliwie człowiek błyskotliwie inteligentny, ale chyba strasznie
        zakompleksiony i maska cynika może być jego tarczą ochronną: to nie wy mnie
        odrzuciliście, to ja mam was w ... Prawda pewnie leży gdzieś pośrodku.
        NIE czytuję dość regularnie, choć z tendencją spadkową - nawet nie ze względu
        na język a na powtarzanie się.
        Uważam je jednak za pismo potrzebne - przynajmniej tak długo, dopóki nie
        powstanie inne - równie odważne (w sensie dociekliwości, nie intensywności
        miotania "wyrazami") a mniej wulgarne.
        Poza tym - co za pytanie w tytule wątku? Jak kapytalyzm, to kapytalyzm. NIE
        sprzedaje się? Sprzedaje się. To znaczy, że JEST potrzebne.
        Pozdrawiam!
        P.S. A "Strażnicę" i coś tam jeszcze też czytywałem, z dostawą do domu rzecz
        jasna (mimo moich zapewnień, że dostawcy tracą czas), chyba przez 3 lata. Nie
        uważam, że cały poświęcony temu czas był zmarnowany. Poznałem mimo wszystko
        trochę "smaczków" - głównie na temat interpretacji Biblii, mentalności
        wyznawców itp. Trochę tak, jak u Ciebie z poznawaniem osobowości czytelników
        NIE, choć osobowości to na pewno b. różne...
        • Gość: Luzer Re: NIE? - a może... IP: *.opole.dialup.inetia.pl 01.06.01, 21:40
          A wiesz, jakoś nigdy nie pomyślałem o Urbanie, że jest zakompleksiony? Różne
          rzeczy o nim myślałem, ale o takiej oczywistej jakoś nie. Jak to czasem jednak
          potrzebne jest inne spojrzenie na ten sam problem. Patrząc na szefa NIE z tej
          perspektywy mogę już sobie wytłumaczyć styl owego pisma. Jeśli chodzi o treść -
          ktoś wyklęty nie ma już żadnych oporów, by być szczerym. W takim świetle
          oczywiście NIE jest pismem potrzebnym. Argument "kapytalystyczny" traktuję
          oczywiście jako żart.
          Co do "Strażnicy" i jej socjologicznej wartości, to owszem, forma pisma wiele
          mówi o infantylizmie jego czytelników. Nie wiem, może miałem pecha, co do
          interlokutorów ze światka Świadków, ale nigdy nie mogli odpowiedzieć mi na
          żadne z pytań, które im zadawałem. Zawsze, jak na złość mieli popodkreślane w
          biblii nie te wersety, co trzeba. Kiedy przychodzili do mnie po raz drugi,
          znowu wychodziła na wierzch ich ignorancja. Obstukani byli tylko z tych
          tematów, o których sami chcieli mówić. Nie wyobrażam sobie, by ktoś taki mógł
          mnie nawrócić. Bardzo serdecznie pozdrawiam.
          • Gość: tyu Re: NIE? - a może... IP: *.BMJ.net.pl 01.06.01, 22:11
            Pozdrawiam i ja, wreszcie panisko na SWOIM łączu! (stąd pora). I kwituję
            kolejne podobne Twoje doświadczenie z dziedziny ideolo. Dodam, ze ja moim
            nauczycielom pożyczyłem kiedyś eseje Kotarbińskiego (etyka niezależna itp).
            Muszę przyznać, że przeczytali, ale swoje zdanie zachowali, ja zresztą też.
            Do miłego!
        • Gość: bykk Re: do Tyu IP: *.chello.pl 03.06.01, 00:20
          Gość portalu: tyu napisał(a):
          > NIE czytuję dość regularnie, choć z tendencją spadkową -

          nie myślałem nawet,że przeczytam w twoim poście takie wyznanie(twoja wola,wolno
          ci)

          > Uważam je jednak za pismo potrzebne -

          dla kogo?

          > powstanie inne - równie odważne

          równie odważne? co oznacza u ciebie odwaga?

          > Poza tym - co za pytanie w tytule wątku? Jak kapytalyzm, to kapytalyzm. NIE
          > sprzedaje się? Sprzedaje się. To znaczy, że JEST potrzebne.

          równie dobrze możemy zapytać: głupie kawały bubla leszka sprzedają się-sprzedają,
          narkotyki sprzedają się-sprzedają,wypociny iljicza sprzedawały się-sprzedawały,
          ale spytajmy: potrzebne to wszystko,komu ?

          pozdrawiam
          • Gość: tyu Re: do Tyu IP: *.BMJ.net.pl 03.06.01, 11:33
            Gość portalu: bykk napisał(a):

            > Gość portalu: tyu napisał(a):
            > > NIE czytuję dość regularnie, choć z tendencją spadkową -
            > nie myślałem nawet,że przeczytam w twoim poście takie wyznanie(twoja wola,wolno
            > ci)
            To miłe stwierdzić, że jesteś demokratą i respektujesz wolność słowa i sumienia.
            >
            > > Uważam je jednak za pismo potrzebne -
            > dla kogo?

            Dla tych, którzy TYLKO TAM znajdą bulwersujące nowiny z życia polityczno-
            obyczajowego, np. nowinę o poranieniu nożem przez pijanego księdza swych gości -
            i nic. Deszcz pada a prokuratura śpi. (Wieść mało apetyczna, ale sprawia, że
            informacje o w/w życiu, w tym o życiu współczesnych "równiejszych", stają się
            pełne). Także dla innej prasy, z GW włącznie, która w podobnych, ale mniej
            drastycznych przypadkach odblokowuje się i też coś zaczyna o nich pisać, bez
            podania źródła, rzecz jasna.
            >
            > > powstanie inne - równie odważne
            >
            > równie odważne? co oznacza u ciebie odwaga?

            Pospieszyłeś się i nie przeczytałeś do końca - wszystko wyjaśniłem.

            > > Poza tym - co za pytanie w tytule wątku? Jak kapytalyzm, to kapytalyzm. NIE
            > > sprzedaje się? Sprzedaje się. To znaczy, że JEST potrzebne.
            >
            > równie dobrze możemy zapytać: głupie kawały bubla leszka sprzedają się-sprzedaj
            > ą,
            > narkotyki sprzedają się-sprzedają,wypociny iljicza sprzedawały się-sprzedawały,
            > ale spytajmy: potrzebne to wszystko,komu ?

            Luzer ma większe poczucie absurdalnego humoru od ciebie - przeczytaj jego post.

            Pozdrawiam i ja.
    • Gość: punto Re: Tygodnik IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.01, 21:32
      Będzie potrzebny - kiedy wróci PRL zabraknie papieru toaletowego
    • Gość: ethanol Re: Tygodnik IP: *.coh.org 31.05.01, 22:36
      Nie lubie "NIE" i Urbana, ale rowniez nie lubie "Waszego Dziennika" i Rydzyka.
      Jednak uwazam, ze obaj sa potrzebni.
      • Gość: paul Re: Tygodnik IP: 203.202.95.* 01.06.01, 01:06
        Gość portalu: ethanol napisał(a):

        > Nie lubie "NIE" i Urbana, ale rowniez nie lubie "Waszego Dziennika" i Rydzyka.
        > Jednak uwazam, ze obaj sa potrzebni.


        W normalnosci NIE nie byloby potrzebne - nie mialoby o czym pisac. W Polsce
        niestety ma. Dlatego nie jest potrzebne. Rydzyk i jego dziennik nie sa potrzebne
        nigdzie - to faszysci.
    • Gość: A.B. Re: Tygodnik IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.01, 22:28
      Urban przede wszystkim zarabia pieniadze,obecnie moze zyc i mieszkac gdzie
      chce, oczywiscie spelnia bardzo niebezpieczna role osmieszajac i degradujac
      moralnie wielu znaczacych dla Polski ludzi m.i./
      Papieza,Glempa,Walense,Brzezinskiego,Buzka,Kszaklewskiego,Plazynskiego,Grzeskowi
      ak,wielu poslow,senatorow i duchownych,a rowniesz sojusznikow z poza Kraju-
      Clintona ,Busza,Jezioranskiego itd/.Taka propaganda jednostronna ubrana
      pornografia , plotkami, sensaciami jest poczytna i ma niestety duzy wplyw na
      ludzi szczegolnie mlodych wyborcow i tym samym na ksztalt polityczny Polski.
      Ale czy obecne Elity to rozumieja?
    • Gość: mistyk Re: Tygodnik IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 03.06.01, 11:39
      "Mistyk wystygł, wynik cynic". To taki mój ulubiony duwiersz pewnego
      żydowskiego autora. Lubię go za to. Urban jest niewątpliwie inteligentny, ale
      skrzywdzony przez głupich, prostackich (chociaż być może nawet wykształconych)
      ludzi. I teraz wszystkim daje popalić. Jakiś tam kręgosłup ma, skoro nie
      atakuje bezpośrednio notabli z SLD. Chociaż być może jest to również przejaw
      jego wytrafinowanej inteligencji. Nic więcej nie napiszę, chociaż język mnie
      swędzi. Apogeum jego kpiarskiego stosunku do rzeczywistości było zapisanie się
      do PZPR wtedy, gdy ta partia dogorywała. Ostatni CZŁONEK zapisany do PZPR!!!
      Ubawiło mnie to wtedy bardzo. Tygodnik NIE miałem kilka razy w życiu w ręku. Za
      każdym razem starałem się, by mieć pod ręką mydło i ręcznik. Zawsze się
      przydawały. Wiadomo czym się kończy kontakt z gównem. Czasami myślę, co byłoby,
      gdybym spotkał w swoim życiu Urbana? Osobiście chętnie siadłbym z nim w jakiejś
      zacisznej knajpie przy beczce piwa i pogadał o wszystkim jak mistyk z
      mistykiem.
    • Gość: Lechu Dzięki niemu nasze dzieci nie będą frajerami, jakimi byli nasi ojcowie IP: *.pl 03.06.01, 13:56
      Nie dadzą się nabrać na wzniosłe hasła typu "cały naród odbudowuje stolicę".
      Nie potrzebują doświadczeń naszych i naszych ojców, których naiwność i
      młodzieńczy zapał wykorzystywane były (są) przez różnych karierowiczów. M.in.
      dzięki NIE widzą, że ich pracę zawsze może wykorzystać jakiś działacz lokalny
      lub globalny. I że za tę pracę trzeba zapłacić. To nie jest przypadek, że
      młodych chcą zatrudniać pracodawcy, a ekipy polityczne, gospodarcze, wyznaniowe
      chcą zyskać elektorat. Młody, naiwny organizm zapieprza za frajer, angażuje się
      we wzniosłe, abstrakcyjne idee typu lepsze jutro, patriotyzm, walka ze złem,
      itp. Te idee są bardzo tanie, taniej nie można zapłacić. NIE to obnaża. I za to
      mu chwała.
      Forma. Polska to wolny kraj. Każdy ma prawo wydawać gazetę. Nawet NIE-BIS w
      moralnej formie. Powodzenia.

      Dla tych co nie zrozumieli powyższego: tak, NIE jest potrzebne.
      • Gość: Aldo Re: Dzięki niemu nasze dzieci nie będą frajerami, jakimi byli nasi ojc IP: *.cambr1.on.wave.home.com 17.06.01, 05:18
        Gość portalu: Lechu napisał(a):

        > Nie dadzą się nabrać na wzniosłe hasła typu "cały naród odbudowuje stolicę".
        > Nie potrzebują doświadczeń naszych i naszych ojców, których naiwność i
        > młodzieńczy zapał wykorzystywane były (są) przez różnych karierowiczów. M.in.
        > dzięki NIE widzą, że ich pracę zawsze może wykorzystać jakiś działacz lokalny
        > lub globalny. I że za tę pracę trzeba zapłacić. To nie jest przypadek, że
        > młodych chcą zatrudniać pracodawcy, a ekipy polityczne, gospodarcze, wyznaniowe
        >
        > chcą zyskać elektorat. Młody, naiwny organizm zapieprza za frajer, angażuje się
        >
        > we wzniosłe, abstrakcyjne idee typu lepsze jutro, patriotyzm, walka ze złem,
        > itp. Te idee są bardzo tanie, taniej nie można zapłacić. NIE to obnaża. I za to
        >
        > mu chwała.
        > Forma. Polska to wolny kraj. Każdy ma prawo wydawać gazetę. Nawet NIE-BIS w
        > moralnej formie. Powodzenia.
        >
        > Dla tych co nie zrozumieli powyższego: tak, NIE jest potrzebne.

        Dobrze ze sa jeszcze ludzie z rozsadkiem , jak Ty . Jezeli ktos kupuje "NIE" to
        znaczy ze jest potrzebne . Bo nie ma przymusu kupowania . A ja chce miec prawo
        wyboru : nie pije czesto alkoholu ale nie godze sie na prohibicje , nie kupuje
        pornusow ale gdy sie zdecyduje chce miec do tego prawo ,nie uprawiam aborcji na
        codzien ale gdy mi sie "przytrafi" - niech sam za to odpowiem przed Bogiem . Na
        zasadzie " nie czyn drugiemu co tobie niemile " mozna wszystko uregulowac .
        Trzeba tylko troche tolerancji .A to jest w Polsce "towar" bardzo deficytowy .
        To ogolnie ,a odnosnie "NIE" : faktycznie , wystepuja tam wyrazenia niecenzuralne
        ale o wiele rzadziej niz w polskiej mowie potocznej . Wiem cos otym bo czytam ten
        tygodnik regularnie . I cenie go za "walke" z dzisiejsza "propaganda sukcesu".
        Pocieszajace , ze powoli rosnie konkurencja dla NIE - pozbawione
        wulgaryzmow "FAKTY I MITY" .
        • Gość: serval Re: Dzięki niemu nasze dzieci nie będą frajerami, jakimi byli nasi ojc IP: *.chello.pl 17.06.01, 05:37
          Gość portalu: Aldo napisał(a):

          > Gość portalu: Lechu napisał(a):
          >
          > > Nie dadzą się nabrać na wzniosłe hasła typu "cały naród odbudowuje stolicę
          > ".
          > > Nie potrzebują doświadczeń naszych i naszych ojców, których naiwność i
          > > młodzieńczy zapał wykorzystywane były (są) przez różnych karierowiczów. M.
          > in.
          > > dzięki NIE widzą, że ich pracę zawsze może wykorzystać jakiś działacz loka
          > lny
          > > lub globalny. I że za tę pracę trzeba zapłacić. To nie jest przypadek, że
          > > młodych chcą zatrudniać pracodawcy, a ekipy polityczne, gospodarcze, wyzna
          > niowe
          > >
          > > chcą zyskać elektorat. Młody, naiwny organizm zapieprza za frajer, angażuj
          > e się
          > >
          > > we wzniosłe, abstrakcyjne idee typu lepsze jutro, patriotyzm, walka ze złe
          > m,
          > > itp. Te idee są bardzo tanie, taniej nie można zapłacić. NIE to obnaża. I
          > za to
          > >
          > > mu chwała.
          > > Forma. Polska to wolny kraj. Każdy ma prawo wydawać gazetę. Nawet NIE-BIS
          > w
          > > moralnej formie. Powodzenia.
          > >
          > > Dla tych co nie zrozumieli powyższego: tak, NIE jest potrzebne.
          >
          > Dobrze ze sa jeszcze ludzie z rozsadkiem , jak Ty . Jezeli ktos kupuje "NIE" to
          >
          > znaczy ze jest potrzebne . Bo nie ma przymusu kupowania . A ja chce miec prawo
          > wyboru : nie pije czesto alkoholu ale nie godze sie na prohibicje , nie kupuje
          > pornusow ale gdy sie zdecyduje chce miec do tego prawo ,nie uprawiam aborcji na
          >
          > codzien ale gdy mi sie "przytrafi" - niech sam za to odpowiem przed Bogiem . Na
          >
          > zasadzie " nie czyn drugiemu co tobie niemile " mozna wszystko uregulowac .
          > Trzeba tylko troche tolerancji .A to jest w Polsce "towar" bardzo deficytowy .
          >
          > To ogolnie ,a odnosnie "NIE" : faktycznie , wystepuja tam wyrazenia niecenzural
          > ne
          > ale o wiele rzadziej niz w polskiej mowie potocznej . Wiem cos otym bo czytam t
          > en
          > tygodnik regularnie . I cenie go za "walke" z dzisiejsza "propaganda sukcesu".
          >
          > Pocieszajace , ze powoli rosnie konkurencja dla NIE - pozbawione
          > wulgaryzmow "FAKTY I MITY" .

          ty tepaku stuknij sie w leb
    • Gość: thorp Kloaka jest w każdym domu. IP: *.satkabel.com.pl 03.06.01, 19:27
    • Gość: JK Re: Tygodnik IP: 213.77.27.* 05.06.01, 21:45
      Nie jest potzrebny bowiem jest drukowany na zbyt
      twardym papierze i można się po czynności
      fizjologicznej skaleczyć.
      • Gość: sin Re: Tygodnik IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.01, 00:17
        Świat jest wielki, starczy miejsca dla każdego. Faktem jest, że jest wielu
        ludzi w Polsce , którzy go bardzo potrzebują . Mi do niczego nie jest
        potrzebny. Może tylko jako przykład złego smaku.
      • Gość: Trebor Re: Tygodnik IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.01, 00:35
        No to mogę Cię poinformować, że jakiś już czas temu ludzkość wynalazła papier
        toaletowy. Jeżeli ta wiadomość do Ciebie jeszcze nie dotarła, to spieszę Cię o
        tym poinformować.
        Można to kupić w każdym kiosku, sklepach papierniczych i drogeriach. Gdzbyś
        miał problemy jak to stosować, to daj mi znać. Przyślę Ci szczegółową
        instrukcję.
        Pozdrawiam
        T.
        • Gość: JK Re: Tygodnik IP: 213.77.27.* 06.06.01, 15:38
          No to spiesze cię poinformować, że w tych kioskach, sklepach papierniczych to
          jest od niedawna. Tak od 1989 roku. Przedtem, jak u władzy byli twoi idole to
          był ale ocet w zasadzie na 1 półce sklepowej na sto. Jak, że moje korzenie nie
          ze wschodu to wiem nawet więcej o papierze taletowym. Mianowicie wiem, że można
          wydrukowac na nim twoją podobiznę, albo twoich towarzyszy i mieć większą
          przyjemność podczas zakańczania czynności fizjologicznych. I o tym tu myślałem,
          ale ty jesteś tak pryncypialny (wiecie towarzysze, rozumiecie), że bardzo serio
          (lepiej byłoby pewnie siejrozno bo z ruska) potraktowałeś moją kpinę z "nie".
    • Gość: Pank Re: Tygodnik IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.01, 23:27
      Potrzebny
      • Gość: Datsh Re: Tygodnik NIE IP: *.150.202.77.cm-upc.chello.se 06.06.01, 23:35
        Oczywiscie TAK
    • Gość: ronin NIE dla "Nie" IP: 212.182.31.* 17.06.01, 05:57
      Za duzo jest w nim zła ,to wystarczy
      Dałbyś przeczytac go swojemu dziecku???????????
      • Gość: Aldo Re: NIE dla IP: 24.112.17.* 18.06.01, 04:55
        Gość portalu: ronin napisał(a):

        > Za duzo jest w nim zła ,to wystarczy
        > Dałbyś przeczytac go swojemu dziecku???????????

        Przeciez to nie "NIE" czyni owe zlo - Urban tylko je ujawnia . A moi synowie od
        czasu do czasu przegladaja "NIE" - ostatnie numery nie sa tak bardzo
        niecenzuralne jak kilka lat temu . Ale nikt nie twierdzi , ze jest to pismo dla
        dzieci . No i nie ma przymusu czytania - wolna wola . Czesc !
    • Gość: Maverick Re: Tygodnik NIE to szmira i najgorsza gadzinowka. IP: *.houston-15-20rs.tx.dial-access.att.net 18.06.01, 05:25
      Urban wie jak kreowac kontrowersje i zarabiac na naiwnych. Ten styl napycha mu
      kase,
      jednak czesto zachowuje sie zwykly nieokrzesany jelop. To ze znajdyje
      czytelnikow to tylko swiadectwo jak slaba demokracja jest Polska.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka