19.10.21, 08:59
Grzegorz Sroczyński przepytywał Macieja Grodzickiego o przyczyny i skutki inflacji. Kim jest ekspert?

Cytat
Maciej Grodzicki (1986) jest ekonomistą z Uniwersytetu Jagiellońskiego, członkiem zarządu Polskiej Sieci Ekonomii i działaczem związkowym w Inicjatywie Pracowniczej. Prowadzi badania nad międzynarodową ekonomią polityczną, światowymi łańcuchami dostaw i ekonomią wspólnych zasobów, w tym lasów. Czerpie z nurtów ekonomii ekologicznej, ewolucyjnej i neo-kaleckiańskiej.



Rekomendacja - dla mnie - dość kontrowersyjna, by nie rzec wprost śmieszna (ekonomia ekologiczna, ewolucyjna i popłuczyny po Kaleckim). Przejdźmy jednak do wywodów ekonomisty. Poniżej moje subiektywne streszczenie.

1. Za inflację w Polsce nie odpowiada ani Belka ani Kaczyński. Belka odpowiada za osłabianie złotówki, ale to marginalna przyczyna inflacji.

2. Za inflację na świecie, w tym Polsce, odpowiada Zielony Ład i walka z pandemią.

3. Inflacja już z nami pozostanie, bo ktoś musi sfinansować ekologiczne szaleństwo.

4. Inflacja jest dobra dla banków i rządów. Bankom daje kasę, rządom kasę i władzę.
Obserwuj wątek
    • oleg3 Autokorekty 19.10.21, 09:23
      Błąd w tytule. Ma być: O inflacji

      Błąd w nazwisku prezesa NBP. Ma być : Glapiński.

      Nie wiem skąd mi się wziął Belka.
      • andrzejg Re: Autokorekty 19.10.21, 10:13
        Błąd w tytule. Ma być: O inflacji

        Błąd w nazwisku prezesa NBP. Ma być : Glapiński.

        Nie wiem skąd mi się wziął Belka.


        Dobrze, że nie Tusk....
        • oleg3 Re: Autokorekty 19.10.21, 10:50
          andrzejg napisał:


          > Nie wiem skąd mi się wziął Belka.[/i]

          > Dobrze, że nie Tusk....

          O ile wiem prezydent Europy nigdy nie był prezesem NBP.

          Mam otworzyć nowy wątek, bez literówek i błędów? Pomyliłem się, sprostowałem. I tyle.
          • oleg3 Andrzejowi, co do Tuska 19.10.21, 10:59
            Tusk oczywiście jest odpowiedzialny za obecną inflację. Jako figura uwiarygodniająca niemiecki pomysł na unijną gospodarkę. Ale ten wątek miał być apolityczny. Apolityczny w ten sposób, że nie dyskutujemy o wojnie domowej Europejczyków polskiego pochodzenia z Polakami. Dyskutujemy o inflacji jako nieuchronnym skutku ekologicznego szaleństwa.
            • xiazeluka Re: Andrzejowi, co do Tuska 19.10.21, 11:12
              Ale skoro inflacja jest skutkiem ekologicznego i pandemicznego szaleństwa, to trudno będzie oddzielić zagadnienie od polityki.

              Mła ciekawi odpowiedź na powiązaną kwestię: co by zrobił reżim Peło/Peesel/LSD gdyby był u władzy w czasie mniemanej pandemii i czy jego uległość wobec przełożonych w Berlinie i Brukseli nie doprowadziłaby do jeszcze większej inflacji? A może raczej taki rząd poszedłby drogą wyzysku fiskalnego i faszystowskiej segregacji sanitarnej - choć finalnie wątpliwe, by bez inflacji by i taka droga się nie zakończyła?
              • institoris2 tu akurat sie nie zgadzam 19.10.21, 11:23
                odnosnie pandemicznych restrykcji, bo to akurat one znacznie ograniczyly konsumpcje, co mialo wplyw na mniejsza dynamike inflacji. Obawiam sie jedynie, ze rezimowa klika uzna, ze jedynym skutecznym narzedziem do zwalczania inflacji jest utrzymywanie restrykcji.

                xiazeluka napisała:

                > Ale skoro inflacja jest skutkiem ekologicznego i pandemicznego szaleństwa, to t
                > rudno będzie oddzielić zagadnienie od polityki.
                >
                > Mła ciekawi odpowiedź na powiązaną kwestię: co by zrobił reżim Peło/Peesel/LSD
                > gdyby był u władzy w czasie mniemanej pandemii i czy jego uległość wobec przeło
                > żonych w Berlinie i Brukseli nie doprowadziłaby do jeszcze większej inflacji? A
                > może raczej taki rząd poszedłby drogą wyzysku fiskalnego i faszystowskiej segr
                > egacji sanitarnej - choć finalnie wątpliwe, by bez inflacji by i taka droga się
                > nie zakończyła?
                >
              • oleg3 Re: Andrzejowi, co do Tuska 19.10.21, 11:51
                xiazeluka napisała:

                > Ale skoro inflacja jest skutkiem ekologicznego i pandemicznego szaleństwa, to trudno będzie oddzielić
                > zagadnienie od polityki.
                Chciałem uniknąć nawalanki PIS-AntyPiS. Niewiele wnoszącej do omawianej kwestii.


                > Mła ciekawi odpowiedź na powiązaną kwestię: co by zrobił reżim Peło/Peesel/LSD gdyby był u władzy w
                > czasie mniemanej pandemii i czy jego uległość wobec przełożonych w Berlinie i Brukseli nie doprowadziłaby do
                > jeszcze większej inflacji? A może raczej taki rząd poszedłby drogą wyzysku fiskalnego i faszystowskiej
                > segregacji sanitarnej - choć finalnie wątpliwe, by bez inflacji by i taka droga się nie zakończyła?

                Moim zdaniem byłoby bez różnicy.
    • institoris2 mnie najbardziej przekonuje 19.10.21, 11:08
      gloszone przez prawie wszystkich przekonanie, ze zielona transformacja bedzie nas sporo kosztowac, polaczone z przekonaniem, ze nie ma z tej drogi odwrotu.
      Mniej natomiast mowi sie o konkretach, czyli ile tak naprawde musimy wydac, mniej sie mowi o tym, jak zmieni sie nasza codziennosc, mniej o tym, ze wzrosnie radykalnie rola panstwa, wynikiem czego zmniejszy sie nasz indywidualny zakres wolnosci.
      W linkowanym przez Olega artykule az roi sie od wezwan do zwiekszonej aktywnosci panstwa, a to na rynku rolnym, mieszkaniowym, czy przemyslu chemicznego, mniej natomiast jest o fiskalnych konkretach.
      To troche o konkretach:
      W roku 2018 niemiecka BDI opublikowala studium dotyczace koniecznych inwestycji (czytaj kosztow) celem osiagniecia klimatycznych celow (w tym wypadku o 80% redukcje CO² do roku 2050).
      Konieczne inwestycje na przestrzeni 30 lat to 1,5 biliona EUR, czyli 50 miliardow rocznie, ktore najpierw trzeba bedzie sciagnac w formie podatkow. Autorzy przyjeli przy tym nader optymistyczny wariant, ze transformacja energetyczna bedzie optymalnie sterowana i wspierana politycznie, a wlasciwe decyzje beda podejmowane w odpowiednim czasie. Nie bardzo moge pojac skad autorzy czerpia swoj optymizm, bo dotychczasowa praktyka wskazuje, ze kasta polityczna moze temu zadaniu nie podolac, a te 1,5 biliona mozemy wlozyc miedzy bajki.
      Jak do tej pory koszta niemieckiej tranformacji energetycznej wyniosly grubo ponad pol biliona EUR, czego efektem jest udzial OZE w ogolnej produkcji energii na poziomie 6,9% (w roku 2021 tendencja malejaca).
      W przelozeniu na warunki polskie mozemy smialo przyjac, ze nasza transformacja bedzie kosztowac polowe tej sumy, wiec jakies 25 mld EUR rocznie przez 30 lat.
      Nie ma to nic wspolnego z aktualnymi cenami energii, te beda sobie roznac niezaleznie, chodzi jedynie o inwestycje
      Potem bedzie juz tylko taniej, a planeta zostanie uratowana.


      oleg3 napisał:



      >
      > Rekomendacja - dla mnie - dość kontrowersyjna, by nie rzec wprost śmieszna (eko
      > nomia ekologiczna, ewolucyjna i popłuczyny po Kaleckim). Przejdźmy jednak do wy
      > wodów ekonomisty. Poniżej moje subiektywne streszczenie.
      >
      > 1. Za inflację w Polsce nie odpowiada ani Belka ani Kaczyński. Belka odpowiada
      > za osłabianie złotówki, ale to marginalna przyczyna inflacji.
      >
      > 2. Za inflację na świecie, w tym Polsce, odpowiada Zielony Ład i walka z pandem
      > ią.
      >
      > 3. Inflacja już z nami pozostanie, bo ktoś musi sfinansować ekologiczne szaleńs
      > two.
      >
      > 4. Inflacja jest dobra dla banków i rządów. Bankom daje kasę, rządom kasę i wła
      > dzę.
      >
      • xiazeluka Re: mnie najbardziej przekonuje 19.10.21, 11:15
        Jak wygląda redukcja CO2 w transporcie widać na przykładzie Małej Brytanii. Może urzędasom w Brukseli wydaje się, że zaopatrzenie do ich wymuskanych kafejek dowożą Pakistańczycy na rowerach, ale przecież tak to nie działa. Transport musi emitować CO2 albo transportu nie będzie. Chyba, że komuś roją się statki, samoloty i TIRy na prąd.
        • institoris2 Re: mnie najbardziej przekonuje 19.10.21, 13:54
          a czemu roja?, we wspomnianym przeze mnie raporcie wymieniono min. konicznosc wyposazenia 4 tys. km autosrtad w trakcje elektryczna.

          xiazeluka napisała:

          > Jak wygląda redukcja CO2 w transporcie widać na przykładzie Małej Brytanii. Moż
          > e urzędasom w Brukseli wydaje się, że zaopatrzenie do ich wymuskanych kafejek d
          > owożą Pakistańczycy na rowerach, ale przecież tak to nie działa. Transport musi
          > emitować CO2 albo transportu nie będzie. Chyba, że komuś roją się statki, samo
          > loty i TIRy na prąd.

            • institoris2 Re: mnie najbardziej przekonuje 19.10.21, 23:36
              wyobrazam sobie, ze te cudowne, klimatyczne trolejbusy zostana dodatkowo wyposazone w baterie i po zjezdzie z autostrady uzywac beda do napedu baterii.
              Ostanio jak bylem w Kijowie, fakt, ze to juz latnych pare lat temu, widzialem sporo postsowieckich trolejbusow, wozacych tlumy po miescie. Tak wiec technologie juz mamy, musimy jedynie nauczyc sie konsekwentnej i bezkompromisowej realizacji.

              xiazeluka napisała:

              > Jednak roją. Autostrady nie docierają do każdego spożywczaka w zapadłych dziura
              > ch.
              >
      • oleg3 Re: mnie najbardziej przekonuje 19.10.21, 11:36
        Sytuacja Polski jest jeszcze gorsza niż to nakreśliłeś. Niemcy zarabiają i mają nadzieję zarabiać długo i dużo na technologii OZE. Koszty transformacji energetycznej to dla Niemiec koszty marketingowe eksportu know-how i sprzętu. Polska została (zostanie?) pozbawiona własnej energetyki. Skazana na peryferie.


        institoris2 napisał(a):


        > To troche o konkretach:
        > W roku 2018 niemiecka BDI opublikowala studium dotyczace koniecznych inwestycji
        > (czytaj kosztow) celem osiagniecia klimatycznych celow (w tym wypadku o 80% re
        > dukcje CO² do roku 2050).
        > Konieczne inwestycje na przestrzeni 30 lat to 1,5 biliona EUR, czyli 50 miliard
        > ow rocznie, ktore najpierw trzeba bedzie sciagnac w formie podatkow. Autorzy pr
        > zyjeli przy tym nader optymistyczny wariant, ze transformacja energetyczna bedz
        > ie optymalnie sterowana i wspierana politycznie, a wlasciwe decyzje beda podejm
        > owane w odpowiednim czasie. Nie bardzo moge pojac skad autorzy czerpia swoj opt
        > ymizm, bo dotychczasowa praktyka wskazuje, ze kasta polityczna moze temu zadani
        > u nie podolac, a te 1,5 biliona mozemy wlozyc miedzy bajki.
        > Jak do tej pory koszta niemieckiej tranformacji energetycznej wyniosly grubo po
        > nad pol biliona EUR, czego efektem jest udzial OZE w ogolnej produkcji energii
        > na poziomie 6,9% (w roku 2021 tendencja malejaca).
        > W przelozeniu na warunki polskie mozemy smialo przyjac, ze nasza transformacja
        > bedzie kosztowac polowe tej sumy, wiec jakies 25 mld EUR rocznie przez 30 lat.
        • institoris2 Re: mnie najbardziej przekonuje 19.10.21, 14:00
          bardziej niz kosztow zakupu technologii (ta nie jest taka znowu skomplikowana i Polska z powodzeniem moze wytworzyc tu wlasna) obawiam sie kosztow, jakie ponosimy w zwiazku z handlem emisjami.
          W przyszlosci moze sie tak zdazyc, ze polskie firmy zmuszone beda kupowac prawa do emisji w krajach, ktore sa dalej na drodze transformacji energetycznej i beda sobie mogly pozwolic na odsprzedaz czesci emisji.
          Kosztami zostanie obciazony polski konsument, a dochody z emisji nie poplyna juz do polskiego budzetu, tylko wspomoga budzety innych krajow. Bedziemy finansowac dunska, czy niemiecka transformacje.

          oleg3 napisał:

          > Sytuacja Polski jest jeszcze gorsza niż to nakreśliłeś. Niemcy zarabiają i mają
          > nadzieję zarabiać długo i dużo na technologii OZE. Koszty transformacji energe
          > tycznej to dla Niemiec koszty marketingowe eksportu know-how i sprzętu.
          > Polska została (zostanie?) pozbawiona własnej energetyki. Skazana na peryferie.
          • oleg3 Re: mnie najbardziej przekonuje 19.10.21, 15:55
            Tak. O taki właśnie scenariusz idzie. Dodatkowo UE zniszczy polskie rolnictwo stosując różne regulacje i zakazy wprost. Może każdy rolnik (producent rolny) będzie musiał kupować prawa do emisji CO2. Ciekawe czy przydomowe ogródki zostaną zakazane? Tego nawet Sowieci nie praktykowali.

            institoris2 napisał(a):

            > bardziej niz kosztow zakupu technologii (ta nie jest taka znowu skomplikowana i
            > Polska z powodzeniem moze wytworzyc tu wlasna) obawiam sie kosztow, jakie pono
            > simy w zwiazku z handlem emisjami.
            > W przyszlosci moze sie tak zdazyc, ze polskie firmy zmuszone beda kupowac prawa
            > do emisji w krajach, ktore sa dalej na drodze transformacji energetycznej i be
            > da sobie mogly pozwolic na odsprzedaz czesci emisji.
            > Kosztami zostanie obciazony polski konsument, a dochody z emisji nie poplyna ju
            > z do polskiego budzetu, tylko wspomoga budzety innych krajow. Bedziemy finansow
            > ac dunska, czy niemiecka transformacje.
            • institoris2 Re: mnie najbardziej przekonuje 19.10.21, 23:39
              oleg3 napisał:

              > Tak. O taki właśnie scenariusz idzie. Dodatkowo UE zniszczy polskie rolnictwo s
              > tosując różne regulacje i zakazy wprost. Może każdy rolnik (producent rolny) bę
              > dzie musiał kupować prawa do emisji CO2. Ciekawe czy przydomowe ogródki zostaną
              > zakazane? Tego nawet Sowieci nie praktykowali.

              planowane sa piguly dla bydla powodujace znaczne zmniejszenie wydalania gazow, a indywidualne budownictwo zostanie zakazane, wiec problem przydomowych ogrodkow zniknie.
              • xiazeluka Re: mnie najbardziej przekonuje 19.10.21, 23:43
                Skoro ma nie być samochodów innych niż elektryczne, a więc 90% populacji nie będzie na nie stać, to siłą rzeczy ludność mieszkającą w burżuazyjnych rezydencjach wiejskich należy skoszarować w gustownych obozach na przedmieściach, skąd łatwo już będzie rowerem dojechać na pole bawełny.
            • institoris2 jesli juz gadamy o przyszlych scenariuszach 20.10.21, 13:17
              to jeszcze o wyroku jaki wydal niemiecki Trybunal Konstytucyjny i, czego sie obawiam, predzej czy pozniej, bedzie w jakis sposob egzekwowany przez TSUE, czyli rowniez wobec Polski.

              Najpierw Art 20a do ktorego interpretacja Trybunalu sie odnosi.

              "Państwo jest również odpowiedzialne wobec przyszlych pokolen za ochronę naturalnych podstaw życia i zwierząt w ramach porządku konstytucyjnego poprzez odpowiednie ustawodawstwo i poprzez władzę wykonawczą i sądowniczą w ramach obowiazujacego prawa."

              i obowiazujaca interpretacja:

              „Obowiązek ochrony klimatu z art. […] Art. 20a Ustawy Zasadniczej zobowiązuje również do krajowej ochrony klimatu, gdyby nie było możliwe prawne sformalizowanie współpracy międzynarodowej w umowie. […] Tak czy inaczej, nie można przeciwdziałać wymogowi podjęcia krajowych środków ochrony klimatu, ponieważ nie mogą one powstrzymać zmian klimatycznych. […] Państwo nie moze uchylać się od odpowiedzialności, odnosząc się do emisji gazów cieplarnianych w innych państwach”.

              co w przelozeniu na UE (10% swiatowej emisji) oznaczaloby, ze pomimo iz "problem klimatyczny" mozliwy jest do rozwiazania jedynie przez ogolnoswiatowe dzialania, to UE jest zobowiazana do dzialan na rzecz ochrony klimatu, nawet w przypadku braku ogolnoswiatowej wspolpracy, czyli jesliby te dzialania byly bezcelowe.
              Jak na razie tylko Niemcy zafundowaly sobie ten idiotyzm, na mocy ktorego, kazdy przyszly rzad ma obowiazek wywalic kupe forsy byc moze na nic.
              Zobaczymy, czy dotknie to takze Polski.

              • oleg3 Re: jesli juz gadamy o przyszlych scenariuszach 20.10.21, 13:44
                institoris2 napisał(a):
                > Zobaczymy, czy dotknie to takze Polski.

                smoglab.pl/wyrok-za-smog-prawomocny/
                – Warszawski sąd okręgowy podzielił zapatrywania SN, że zanieczyszczone powietrze może naruszać dobra osobiste takie jak zdrowie, czy prywatność. Tamta uchwała SN była korzystna dla powódki i została dobrze zinterpretowana przez sąd okręgowy – komentował dla PAP mec. Górski.
                • institoris2 Re: jesli juz gadamy o przyszlych scenariuszach 20.10.21, 23:16
                  no tak, tylko, ze w tym wypadku mamy do czynienia z wyrokiem sadowym opartym na obowiazujacych normach zanieczyszczenia- ktos te normy ustalil i z pewnoscia nie byl to sad.
                  W niemieckim przypadku to sad uznal, ze kolejne rzady na mocy konstytucji, zobowiazane sa do podjecia takich, a nie innych dzialan. Nawet gdyby w wyniku wyborow do rzadu doszla partia, ktora klimatyczna histerie calkowicie odrzuca, wyrokiem sadu zostala ona w tej dziedzinie ubezwlasnowolniona. Wydajac wyrok trybunal oparl sie na raportach IPCC nadajac im tym samym statut nieomylnosci.
                  Jest to podobne wypaczenia jak ustawa o tzw. "klamstwie oswiecimskich", idaca wszakze jeszcze dalej, bo nakazujaca z gory okreslone dzialania, a nie, jak w przypadku klamstwa oswiecimskiego, badajaca zgodnosc gloszonych pogladow z obowiazujaca na danym etapie wykladnia i sankcjonowania ewentualnych "wypaczen".

                  oleg3 napisał:

                  > smoglab.pl/wyrok-za-smog-prawomocny/
                  > – Warszawski sąd okręgowy podzielił zapatrywania SN, że zanieczyszczone powietr
                  > ze może naruszać dobra osobiste takie jak zdrowie, czy prywatność. Tamta uchwał
                  > a SN była korzystna dla powódki i została dobrze zinterpretowana przez sąd okrę
                  > gowy – komentował dla PAP mec. Górski.

    • piq bym zwrócił uwagę na następujące... 20.10.21, 03:59
      ...impulsy inflacyjne w Polsce:
      - wzrost płacy minimalnej
      - tarcze "antykryzysowe"
      - lokdałny
      - ograniczenia czasu handlu
      - niziutkie stopy procentowe
      - problemy z siłą roboczą
      - spadek inwestycji zwłaszcza w maszyny i urządzenia.
      W momencie, gdy oszczędzanie przestało być racjonalne w dłuższej perspektywie a akcja kredytowa mocno przyspieszyła, inflacja zaczęła się samonapędzać i obawiam się, że nie jest już do powstrzymania normalnymi interwencjami, bo to "politycznie" kosztowne. Dopiero krach i rozpierducha.

      średnia cena towaru = ilość kasy na rynku x prędkość jej obiegu / liczba transakcji (dla celów praktycznych można też przyjąć, że jest to mniej więcej podaż towarów i usług, bo firmy produkują mniej więcej tyle, ile mogą sprzedać, lub mniej, raczej nigdy więcej, bo to podnosi koszty np. magazynowania i zmniejsza płynność finansową, czyli zdolność do obsługi bieżących zobowiązań, bo kasa leży w towarze).

      Rząd dosypał kasy firmom na utrzymanie zatrudnienia, czyli poszła natychmiast na konsumpcję indywidualną, czyli coś, co daje dużą prędkość obiegu kasy. Podobnie zadziałało podniesienie płacy minimalnej i emerytur. Jednocześnie wzrost dochodów wzmocnił zdolność kredytową na rynku komercyjnym.

      Wszystko to idzie na szybką konsumpcję.

      W lokdałnie spadła produkcja towarów i liczba transakcji, a efekt ten jest wzmacniany ograniczeniami w wolumenie produkcji i usług z powodu niedostatku siły roboczej i spadku inwestycji w urządzenia do produkcji (te pieniądze przedsiębiorcy trzymali na czarną godzinę wobec nieprzewidywalności sytuacji i działań rządu; wraz z realnym spadkiem oprocentowania depozytów zaczęli je wydawać na cokolwiek), a także ograniczeniami czasu handlu.

      W liczniku obydwie wartości gwałtownie rosną, w mianowniku jedno wyhamowanie już było, może być następne przy jakimś lokdalnie kolejnej fali, a teraz łatwo przewidzieć, a miejscami stwierdzić już, wystąpienie pozostałych z wymienionych przeze mnie powodów, czyli bariery podaży z powodu ograniczenia produkcji.

      Na razie pomijam ogołacanie krajowego rynku przez podmioty zagraniczne z zapasów oraz materiałów, surowców i produkcji bieżącej.

      Dopiero do tego dochodzi wzrost cen energii i CO2 oraz innych FitFor55 w globalnym otoczeniu gospodarczym.
      • andrzejg Re: bym zwrócił uwagę na następujące... 20.10.21, 05:09
        Pod tym mogę się podpisać.
        Aktualna władza ( nie napiszę pisowska, bo niektórzy są przewrażliwieni na moją antypisowatość) winę za całą sytuację będzie zwalać na czynniki zewnętrzne, a głównie na koszty związane z zieloną energią. Pomijają czynniki wewnętrzne, do których dodałbym programy socjalne typu 500 +. Rząd prowadzi kreatywną ekonomię ukrywając wydatki , tak aby na papierze budżet się domknął. Ukrywanie jest dobre dla oczu wyborców, ale te pieniądze z kredytów, czy po prostu dodrukowane na rynku są. Musze powiedzieć, że i tak długo trzymali inflację w ryzach. Teraz zgłaszają około 6 % rok do roku, co nie zgadza się z moimi obserwacjami w mojej zaopatrzeniowej branży, gdzie zwyżki cen przekraczają 10 %. Jak mam im wierzyć, że ogólna inflacja jest taka jak mówią, skoro co trochę łżą jak pis.
          • oleg3 Re: bym zwrócił uwagę na następujące... 21.10.21, 09:02
            felusiak1 napisał:

            > 500+ nie jest inflacyjne.

            Jest to czynnik proinflacyjny. Bezdyskusyjnie! Nie zawsze musi prowadzić do inflacji, która jest skutkiem zespołu przyczyn, ale zawsze działa jako proinflacyjna presja.


            > Ta inflacja jest wywolana zalamaniem supply chain.

            Tak. To ważny czynnik krótkookresowy, może średniookresowy. Szok proinflacyjny.
            • andrzejg Re: bym zwrócił uwagę na następujące... 21.10.21, 09:25
              > 500+ nie jest inflacyjne.

              Jest to czynnik proinflacyjny.


              Wpływa on na inflację poprzez większą podaż pieniądza na rynku, pieniądza przeznaczonego na konsumpcję, ale również pośrednio poprzez rynek pracy. Wiele osób zadowoli się 500+ i rezygnuje z pracy licząc na jeszcze inne zasiłki. Brak rąk do pracy skutkuje zwiększeniem ofert pracy z wyższą płacą, co zmusza do podniesienia cen.
              • oleg3 Re: bym zwrócił uwagę na następujące... 21.10.21, 10:57
                > Wpływa on na inflację poprzez większą podaż pieniądza na rynku
                To oczywiste

                > Wiele osób zadowoli się 500+ i rezygnuje z pracy
                O ile wiem to dane tego nie potwierdzają. Może to dotyczyć osób o niskiej produktywności i groszowej płacy. Pewnie też części matek. Proinflacyjne skutki wywołuje istotne podniesienie płacy minimalnej. To zaburza dotychczasową hierarchię płac i skutkuje podniesieniem pensji wszystkim.
                • andrzejg Re: bym zwrócił uwagę na następujące... 21.10.21, 11:27
                  Proinflacyjne skutki wywołuje istotne podniesienie płacy minimalnej. To zaburza dotychczasową hierarchię płac i skutkuje podniesieniem pensji wszystkim.

                  Z punktu widzenia pracownika to pozytyw, o ile się nie zorientuje, że podwyżkę zje mu inflacja.

                  W przeciągu mojej działalności udział surowców w kosztach zmienił się zasadniczo. Pamiętam rozmowy z kolegami, jeszcze za komuny, kiedy do kalkulacji uproszczonej przyjmowano, że koszt surowca wynosi 50 % ceny towaru. Pamiętam te tęskne westchnienia, że na Zachodzie ten koszt wynosi 25 %. No to mamy taki koszt surowca w cenie, ale netto. Zyskowność wcale nie jest większa. Te 25 % zjadł koszt pracy, który w mojej branży jest ogromny.
                  • oleg3 Re: bym zwrócił uwagę na następujące... 21.10.21, 12:19
                    > Z punktu widzenia pracownika to pozytyw, o ile się nie zorientuje, że podwyżkę zje mu inflacja.
                    No tak. Moim zdaniem - największy błąd polega na jednej stawce płacy minimalnej dla całej Polski. 3010 (w 2022) waży inaczej w W-wie czy Wrocławiu niż w Białej Podlaskiej. O biednych gminach nie ma co nawet wspominać. Tam trzeba płacić pod stołem.
      • oleg3 Re: bym zwrócił uwagę na następujące... 20.10.21, 06:40
        Owszem, zadziałały też czynniki wewnętrzne. Twoja lista zawiera jednak punkty o praktycznie zerowym znaczeniu bądź zupełnie z innej bajki. Za najważniejsze uznałbym wzrost płacy minimalnej i przesadzone transfery socjalne. To te działające od paru lat. Do tego doszła walka z pandemią.

        piq napisał:

        > ...impulsy inflacyjne w Polsce:
        > - wzrost płacy minimalnej
        > - tarcze "antykryzysowe"
        > - lokdałny
        > - ograniczenia czasu handlu
        > - niziutkie stopy procentowe
        > - problemy z siłą roboczą
        > - spadek inwestycji zwłaszcza w maszyny i urządzenia.
      • xiazeluka Re: bym zwrócił uwagę na następujące... 20.10.21, 10:22
        "- ograniczenia czasu handlu"

        Supermarkety i różne biedronki w Warszawie są otwarte całodobowo, ponieważ można w nich nadać telegram do Londynu (choć przecież wszyscy doskonale wiedzą, że to ściema, bo nie ma takiego miasta Londyn), niestety p.o. prezydenta manekin wczoraj podpisał nowelizację, która pracę supermarketowych punktów pocztowych uniemożliwi.
      • pikrat Re: bym zwrócił uwagę na następujące... 21.10.21, 10:41
        piq napisał:

        > ...impulsy inflacyjne w Polsce:
        > - wzrost płacy minimalnej
        > - tarcze "antykryzysowe"
        > - lokdałny
        > - ograniczenia czasu handlu
        > - niziutkie stopy procentowe
        > - problemy z siłą roboczą
        > - spadek inwestycji zwłaszcza w maszyny i urządzenia.
        ===============================
        Zapomniałeś o bardzo istotnym czynniku - drukowanie pieniędzy bez pokrycia. Pisywałem tu często o tym, że bankomaty wypłacają tylko nowiutkie, pachnące farbą drukarską, banknoty.
        >

        > Dopiero do tego dochodzi wzrost cen energii i CO2 oraz innych FitFor55 w global
        > nym otoczeniu gospodarczym.
        ======================
        To przyczyna czy skutek? Moim zdaniem to drugie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka