hymenoz
16.01.24, 23:46
Demokracja rozumiana jako system wyborów władz jest powszechnym zjawiskiem na świecie. Wybrane władze mają się trzymać katalogu zasad zapisanych w konstytucji i tu się kończą wspólne cechy systemów w państwach zwanych demokratycznymi. Nie istnieje demokracja bezprzymiotnikowa i każdą należy opisać. Nasza to gównokracja z cechami:
1 Falandyzacja prawa polegająca na naginaniu prawa poprzez odpowiednią interpretację pod partykularne potrzeby władzy. Przymykanie oczu i niedostrzeganie naruszeń prawa przez wysoko postawionych urzędników państwowych. Dostosowywanie prawa do wcześniej popełnianych niezgodnych z przepisami czynów. Działanie na zasadzie, czego nie ma w prawie, to jest dozwolone. Zjawisko to występuje od dawna i jest tak rozpowszechnione, że dziś mało kto zwraca na to uwagę.
2 Bezkarność. Nawet jeśli udało się skazać jakiegoś za na nadużycie władzy to i tak taki delikwent był i jest ułaskawiany. Zjawisko nadużywania władzy stało się powszechne i od 2000 roku zarejestrowano kilkadziesiąt tysięcy naruszeń artykułu 131 KK. Oczywiście im wyżej postawiony urzędnik tym o bezkarność łatwiej. Immunitet działa.
3 Mit trójpodziału władzy. Teoretycznie mamy do czynienia z podziałem władzy na prawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. W praktyce ministrowie są posłami i ustanawiają prawo, które później mają przestrzegać, bo tak jest wygodnie. Nie ma problemu, by kolega z ministerstwa został sędzią i tam reprezentował interesy władzy.
4 Kolesiostwo i nepotyzm. W sądach i ministerstwach pracują rodziny i przyjaciele, którzy przy okazji się podsłuchują i uzgadniają wersje prawdy dla gawiedzi. Spotkania prezydenta z prezesem SN to tylko wierzchołek góry lodowej.
--
Uprasza się wielbiciela i gorącego orędownika gównokracji o przydomkach Kretyn52, Kserokopiarka52 i wielu innych o aktywny udział w wątku i wstawianie cudzych tekstów, a jak się uda to i własnych, obrazujących wskazane cechy gównokracji.