Dodaj do ulubionych

Co z tą Ukrainą.

30.11.04, 22:48
Jak to jest,walczą przywódcy dwóch Oligarchii?,a może przyszli Plutokraci z
byłym Betonem.
Czy Tłumy są świadome tego co ich czeka ,tego najwspanielszego systemu jaki
wymyślił człowiek -Demokaracja?.Może dla prostych ludzi zamiana kromki chleba
ze smalcem i tuszonką na kolorowe Marsy,Mc Donaldy jest awansem
cywilizacyjnym i najwiekszym szczęściem.
Ukraina to potencjalnie ogromny rynek zbytu dla zachodniego chłamu.
Zaraz oberwę od Rosjanożerców.
Jak powiedział niedawno w TV prof.Zybertowicz "oszołom" takie było
okreslenie ludzi z przełomu 80-90 lat w Polsce widzacych nadchądzącą
rozpier... i tryumf demokracji.Ohhhhhh jakie piekne to słowo.

Szcze wmerła Ukraina!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: qwe Re: Co z tą Ukrainą. IP: 213.199.219.* 30.11.04, 23:27
      A kogo to dziś obchodzi?! Wszak mamy nowe *igrzyska*! Ty telewizji nie oglądasz?
      • Gość: nikifor Re: Co z tą Ukrainą. IP: *.man.k5.pl 01.12.04, 11:39
        chyba czegos nie lapiesz. marsy, mac donaldsy i coca cola sa na ukrainie od
        dawna (jak i w rosji), kolorowy chlam idzie na ukraine z polski, rosji i
        slowacji po rowno, jest tez produkowany na miejscu i eksportowany do polski
        rosji i slowacji, ukraina to nie zaden rezerwat jak ci sie wydaje (pojedz,
        zobacz sam na miejscu) a awantura nie jest o juszczenke czy innego -nke albo
        -ycza, tylko o sama mozliwosc wyboru (a raczej przeciw jej brakowi). juszczenko
        jest drugorzedny, pierwszorzedna jest zmiana mentalna spoleczenstwa ktore x
        pokolen wstecz czapkowalo kazdej wladzy na kolanach w spoleczenstwo ktore umie,
        i to w sposob zorganizowany, powiedziec wladzy do widzenia - jesli ona mu nie
        odpowiada.
        • Gość: # Re: Co z tą Ukrainą. IP: *.finemedia.pl 01.12.04, 11:47
          Tu zgoda.
          Może się zmienią oby nie na wzór Polaków,
          którzy lgną do postkomuny jak muchy do midu
          • Gość: Kasia a do czego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 12:29
            PO PiS Samoobrona LPR choć nienawidze postkomunistów, ale całym szacunkiem te
            pozostałe pseudo partie są o wiele tragiczniejsze
          • Gość: qwe Re: Co z tą Ukrainą. IP: 213.199.219.* 01.12.04, 12:44
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Tu zgoda.
            > Może się zmienią oby nie na wzór Polaków,
            > którzy lgną do postkomuny jak muchy do midu

            Teoretycznie, masz racje! Ale...
            Nie ma skutku, bez przyczyny. Czy zastanawiałeś się, dlaczego w wyborach z 1989
            r. opozycja wzięła wszystko co było do wzięca? A no dladego, że miała ogromne
            poparcie społeczne! Wtedy mieliśmy nadzieje, że komuna odejdzie jak zły sen i
            nigdy nie wróci, a nasze życie zmieni się na lepsze!
            I co się stało? Po kilku latach *naprawiania* RP okazało się że naprawiacze są
            tak samo do d...py jak ich poprzednicy! A może nawet gorsi. To, czego komunie
            nie udało się rozwalić przez 40 lat, naprawiacze załatwili szybko i skutecznie!
            I tak, w biednym, wyniszczonym socjalistyczną pseudo-gospodarką kraju, zaczęto
            budować kapitalizm, bez kapitalistów.
            Pod szczytnymi hasłami urynkowienia gospodarki, trwała *złodziejska*
            prywatycacja - pod wodzą min. Lewandowskiego - której naczelną i nemal
            oficjalną zasadą było to, że pierwszy milion trzeba ukraść, a majątek narodowy
            wart jest tyle, ile ktoś zechce za niego zapłacić! Mało tego! Prywatyzacja w
            większości przypadków równała się z upadłością dotychczas jakoś prosperującuch
            firm, a co za tym idzie z wzrastającyn lawinowo bezrobociem. Wszystko to działo
            się w atmoserze wzrastającej niechęci społecznej dla takich przemian. Nikt
            oficjalnie tego nie mówił, ale dawano do zrozumienia, że jeszcze kilka lat
            wyrzeczeń, a potem wieczny dobrobyt! Tylko, że to przerabialiśmy już dziesątki
            razy i nie bardzo wierzyliśmy w dobre intencje władzy!
            Oczywiście zaraz wykorzystała to opozycja czyli lewica, dla zbicia własnego
            kapitału pilotycznego. I tak, już po następntch wyborach role się odmieniły.
            Taki przekładaniec trwa do dziś. A obywatele nie "lgną do lewicy jak muchu do
            miodu" z miłości do lewicowych wartości, lecz dla tego, że lewica umiała ich
            skuteczniej omamić, obiecując m.inn. gruszki na wierzbie! W następnych
            wyborach, górą będzie zowu prawica. I jeżeli nie wyciągnie wniosków z
            dotychczsowych doświadczeń, to kolejne wybory przegra tak, jak te najbliższe
            lewica!
            Wmiosek stąd taki, że nie programy, ideoligie, światopoglądy itp. a poprostu
            byt, kształuyje naszą - czyli wyborców - świadomość.
            I ten kto pierwszy to dostrzeże i wcieli w życie, nie będzie się musiał martwić
            o elektorat.
            I to by było na tyle!
        • Gość: Andrew Re: Precz z azjatami IP: 80.250.67.* 01.12.04, 15:20
          Kiedy czytalem o naszych politykach, ktorzy ze lzami w oczach sluchali
          krzykow "Polsza" wznoszonych przez demonstrantow bylo mi wstyd. Kiedy nauczymy
          sie myslec nasza racja stanu??? Czy wy nie wiecie, ze oni nazywaja nas "przaki"
          i mowia, ze bylismy po stronie faszystow (uwaga! nie Niemcow- "faszystow");ze
          nas nienawidza?! Badzmy chociaz raz wyrachowani!!! Spotykalem w Rosji obywateli
          Polski obrzadku wschodniego (dla kaprysu bede poprawny politycznie). Oni
          uwazaja nas za zrodlo swoich nieszczesc i gardza nasza wiara; oczywiscie nie
          znajac swojego bialoruskiego (sami bialorusini odrzucili go w referendum -
          disrespect!!!), czy innego ukrainskiego ("hahliackiego")zapewne z
          rozrzewnieniem wspominajac raj jaki stworzyli im ruscy(vide "wielki glod"-
          ha,ha...).
          Dla pieknoduchow; ja juz 5 lat pracuje w Rosji i uwazam, ze powinnismy sie
          ogrodzic od nich murem. A na Ukrainie niech sie azjaci sami ze soba nap.....
    • Gość: piotr Re: Co z tą Ukrainą. IP: 213.17.228.* 01.12.04, 12:45
      Olgarchia i tłumy. Te określenia, których Pan użył, niezbyt trafnie opisuja
      sytuacje na Ukrainie. Obywatele ukrainy to nie jest bezwolna masa, która myśli
      o wymianie "kromki chleba
      ze smalcem i tuszonką na kolorowe Marsy,Mc Donaldy". To raczej obywatele,
      którzy mają świadomość czego pragną. A jak widać, pragną sprawiedliwości i
      wolmości. Czy nie mają do tego prawa? Albo inaczej: Co Pan by im zaproponował?
      • zawacki.and.zawacki Re: Co z tą Ukrainą. 01.12.04, 13:29
        Gość portalu: piotr napisał(a):

        > Olgarchia i tłumy. Te określenia, których Pan użył, niezbyt trafnie opisuja
        > sytuacje na Ukrainie. Obywatele ukrainy to nie jest bezwolna masa, która
        myśli
        > o wymianie "kromki chleba
        > ze smalcem i tuszonką na kolorowe Marsy,Mc Donaldy". To raczej obywatele,
        > którzy mają świadomość czego pragną. A jak widać, pragną sprawiedliwości i
        > wolmości. Czy nie mają do tego prawa? Albo inaczej: Co Pan by im zaproponował?



        Podziwiam Ukrańców za ich wytrwałość,desperację i formę protestu jaką prowadzą.
        Ich bunt jest autentyczny,niemalowany.Mam nadzieję i chyba tak jest,że są na
        wyższym poziomie społecznym i nie dzadzą się po zwycięstwie Pomarańczowej
        Rewolucji Rewolucji omamić politycznym elitom i nie tylko.Ze bedą na tyle
        silni,aby kontrolować skutecznie organy władzy.Że nie będzie to demokracje
        elit,a demokracja narodu.
        Rusini wbrew pozorom mają wieksze tradycje demokracji niż Polacy.
        Wezmy chociazby za wzór Demokrację Kozaków,była chyba na wyższym poziomie niż
        demokracja szlachecka w Polsce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka