Dodaj do ulubionych

Jerozolima !!!

IP: 5.2.1R1D* / 62.90.175.* 09.05.02, 12:20
Dzis jest rocznica zjednoczenia Jerozolimy po 2000 lat (Bylo to w 1967r.)
Caly dzien sa piosenki o Jerozolimie (jest tysiace piosenek)
Jeszcze mowimy: "Jak zapmnie Ciebie Jerozolimo-to zapomne moja prawice!"
Obserwuj wątek
    • wild Jeeeerusaaalem!!! :) 09.05.02, 12:51
      www.u2.lm.pl/teksty/octobertext.html

      With a Shout (Jerusalem)

      Oh, and where do we go?
      Where do we go from here?
      Where to go?
      To the side of a hill
      Blood was spilt
      We were still looking
      At each other!

      Oh, we're goin' back there
      Jerusalem!
      Jerusalem!

      Shout, shout
      With a shout, shout it out
      Shout... shout it out...

      I wanna go
      To the foot of the messiah
      To the foot of he who made me see
      To the side of a hill
      Where we were still
      We were filled
      With our love

      We're gonna be there again
      Jerusalem!
      Jerusalem!

      Shout, shout
      With a shout
      Shout...
      With a shout




      With A Shout(Jerusalem) Krzyknij (Jerozolima)

      Och, dokąd pójdziemy, dokąd stąd pójdziemy
      Gdzie pójdziemy
      Gdy na zboczu wzgórza, rozlano krew
      My wciąż patrzyliśmy na siebie
      Ale teraz, wracamy tam do Jerozolimy
      Krzycz, krzycz, wykrzycz to, krzyknij
      Chcę dojść do stóp Góry Syjam
      Do stóp tego, który sprawił, że przejrzałem
      Do wzgórza, na którym rozlano krew
      Kiedy nas wypełniała miłość
      Ale już niedługo będziemy tam, w Jerozolimie
      Krzycz, krzycz, wykrzycz to, krzyknij

      u2rulez.silesianet.pl/
    • Gość: Mosze Wzgorze Amunicyjne. 1967 . IP: *.red.bezeqint.net 09.05.02, 20:10
      www.jajz-ed.org.il/noar/sites/ammohill.htm

      Byla to najciezsza walka z Jordanczykami. 160 spadachroniarzy izraelskich
      rozpoczeli atak o godz. 02:30 . Po zdobyciu zostalo tylko 7 nieuszkodzonych.
      24 poleglo i reszta ranni. Nie bylo jencow. Walczyli rekoma i nozami.
      Jak jeszce byl dym i zapachy siarki to pozostali zrobili pomnik dla Jordanskich
      zolnierzy i napisali: "Tutaj walczyli i zgineli bohatersko zolnierze wroga,
      czesc ich wiecznej pamieci".
      Powiedzcie, czy tak zrobili inni na czesc wroga?

      Ten atak otworzyl droge do oswobodzenia starego miasta Jerozolimy.
      Pamietam jak to by bylo dzis, jak powiedzial przez radio gen. Mordechai
      Gur: "Wzgorze Swiatynne jest w naszych rekach"...

      Ja bylem daleko w Synaju i slyszelismy przez radio ze Jerozolima jest
      oswobodzona. Wszystkie pancerne samochody staneli nagle i zatrzymal sie atak na
      Egipskie pozycje. Kiedy moj samochod stanal, zapytalem szofera dlaczego nie
      jedziesz...? On odpowiedzial: "Nic nie widzie...plakalismy jak dzieciaki....
      Po kilku minutach mokrej przerwy ponowilismy jazde...

      www.einhanet.co.il/ipixs/jerusalem_city/Jer_Givat%20Hatachmoshet.html
      • Gość: Scan Re: Wzgorze Amunicyjne. 1967 . IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 20:25
        Czy ktokolwiek, Mosze, zrozumie tu na F. czym dla Izraela jest Jerozolima?
        Moja matka - starsza Pani juz, po chwilach rodzinnych napiec mowi: "A Bog dal
        nam nowa Jerozolime".
        Przesle Ci pare zdjec, Mosze. Piszesz tak jak bym czytal ksiege Machabeuszy,
        albo blizej - "Wojne Zydowska" Feuchtwangera.
        Pozdrawiam
        Scan
        • Gość: kasiaprim Niewyobrazalny Cud IP: *.pai.net.pl 09.05.02, 21:38
          Gość portalu: Scan napisał(a): > Czy ktokolwiek, Mosze, zrozumie tu na F. czym
          dla Izraela jest Jerozolima?<

          Scan ,
          ta Jerozolima jest wazna dla kazdego -i nie chodzi mi tu o jej wielowyznaniowosc,
          bo to jest oczywiste. I nie wolno tu wymierzac, -dla kogo wazniejsza-wiara jest
          niewymierna i dla zadnej z religii nikt wiaromierza nie wymyslil . Chodzi mi
          raczej o zjawiskowosc nawarstwien historycznych, ciaglosc wiekow czy wytarte na
          Cardo w kamieniu koleiny wozow sprzed 2000 lat. A przecie cardo i decumanus -to
          dwie arterie, ktore zawsze tworzyly obozy rzymskie i to jerozolimskie cardo-jest
          jeszcze jednym dowodem na poplatanie dziejow.To takie nawarstwienia "w pionie". I
          to samo cardo -dzis takze arteria starej Jerozolimy -jest dowodem na
          nawarstwienia "w poziomie"- stanowi iluzoryczna granice miedzy czterema swiatami-
          cwiartkami tego owalu okolonego murami: zydowską, arabska, katolicką i obrzadkow
          wschodnich. W czesci stykow arabsko-katolickih-zaledwie ciemny waski zaulek
          przekryty nawisami domow,baldachimami materii, bez dostepu slonca, wypelnione
          glosami nawolywaczy chcacych wciagnac turyste do jednego z dziesiatkow boksow
          sklepowych , szeroko otwartych , cała swoją przepascistoscią na ten trakt pieszy.
          To wlasnie na tym odcinku jest Bazylika Grobu Panskiego.
          I stopniowo uliczka sie poszerza, tlum handlujacych orientalnie ubranych rzednie,
          zaczyna wpadac swiatlo sloneczne i w sposob niezauwazony ukazuje sie nam Cardo
          historyczne- z zaulkami biegnacymi na roznych poziomach, z miarami przymocowanymi
          do murow, by pokazac , o ile metrow na przestrzeni tysiacleci naroslo, z
          ostańcami dawnych budowli, ich mozaikami i...wspanialymi sklepami, gdzie mozna
          kupic oryginalne fragmenty wykopalisk, opatrzone certyfikatami... To także stara
          Jerozolima...
          Cztery lata temu bylam tam dokladnie w okresie Bozego Narodzenia . Piorunujace
          wrazenie. Male dzieci poprzebierane za Mikolaje, co dawalo efekt krasnalowaty
          wolaly za kazdym "Merry Christmas", upal- wtedy bylo ponad 20'C -, ani jednego
          platka sniegu, co do Wigilii konieczne, rodzina zasiada w Polsce do stolu
          wigilijnego- a ja tak daleko i po raz pierwszy nie z Nimi.
          Bol lekko zdlawiony brakiem swiatecznej atmosfery.
          A potem mistyka. Cos mnie, glupią , podkusilo i po obdzwonieniu wszystkich
          Bliskich z zyczeniami -wrocilam spod Jaffskiej Bramy do Bazyliki Grobu Panskiego,
          gdzie za dnia byly tlumy nieprzytomne i niewiele moglam zobaczyc. Przed poludniem
          do Kaplicy Grobu stala kolejka na 40 min. oczekiwania a tym razem -wieczorem-
          bylam w Bazylice prawie zupelnie sama, czujnie obserwowana przez kilku
          prawoslawnych duchownych, bo widok samotnej turystki o 20.00 w centrum Starej
          Jerozolimy nie jest powszechny. Wigilia i cala Bazylika prawie wylacznie moja!!!
          Cud!!! Niewyobrazalny Cud!!! Nawet zupelnego niedowiarka takie obcowanie z
          nawarstwiajaca sie historia by poruszylo !
          Niestety, powrot po 22.00 w zupelnych ciemnosciach przez Stare Miasto uzmyslowil
          mi, jak slono moglam za to zaplacic. Taksowkarza, ktory stal pod Jaffska Brama
          malo w reke nie pocalowalam ze szczescia, ze po pierwsze -byl, po drugie-ze mowil
          w znanym mi narzeczu i po trzecie -ze wiozl mnie do hotelu.
          To tez Jerozolima- grozna , obca, ale tą grozą i obcoscią , jakie niesie ze sobą
          czlowiek.
          Zawsze do tego stopnia kochalam stare miasta, ze twierdzilam, że za trzy dni w
          Pradze oddam trzy tygodnie na Seszelach. Tę Pragę kochalam wariacko i to do niej
          odnosilam urode Paryzów, Wiedniow,Krakowów...W sypialni- gdy tylko otworze oczy -
          widze serie starych grafik pokazujacych barokowo-rokokową Pragę...
          A jednak Jerozolima mnie oplątala bez reszty. Dzis do niej tesknie tak, jak tylko
          mozna tesknic kochając nieprzytomnie i bezkrytycznie. A nad łózkiem zawisła
          wielka , prawie półtorametrowa panorama Jerozolimy...Cudu niewyobrazalnego...
          Moja Jerozolima, moja Bazylika a takze moja Zachodnia Ściana (bo tez moja !!!, bo
          my wszyscy z Niej!!!) byly dla mnie zbyt silnie nacechowane pragnieniem doznania
          historii, by byc tylko czysta mistyką. I tego zal... Ale tez dzieki tym
          zapachom , dotykom, -calej tej mojej materialnosci doznan -po raz pierwszy
          zrozumialam Fausta z jego pragnieniem zatrzymania chwili. Bylo mi tak bardzo
          dobrze- moze nie calkiem jeszcze jestem stracona...
          • Gość: Scan Re: Niewyobrazalny Cud - Kasia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 23:07
            Widzisz Kasiu, ważna jest dla wszystkich. Obawiam się, że dla wielu ważna
            przede wszystkim w kontekście „ to Żydzi zabrali ją Arabom”.
            Nie miałem tego szczęścia być w Jerozolimie. To pierwsze z trzech moich
            niespełnionych turystyczno/duchowych marzeń – drugie to Kapadocja. Trzecie to
            Petra. Zresztą - jak to wszystko blisko Jerozolimy.
            Tę ostatnią znam tylko z książek – od Flawiusza , Prigeneta poprzez Granta
            do „Wojen Krzyżowych” Runcimana, zresztą najmniej optymistyczny obraz miasta,
            z okrutnym mordowaniem jego ludności przez krzyżowców.
            Widzę ją z historii : poprzez Świątynię, z „winnymi gronami – symbolem
            Izraela, wykutymi w złocie i wiszącymi na jej blankach , a widocznymi w blasku
            słońca z odległości 10mil.” Widzę ją przez sadzawkę Silhoe i poprzez obronę
            Antonii przed legionami Tytusa, mam przed oczami spalenie Świątyni przez
            kohortę Pedana. Hep, hep, – Hierosolyma est perdita – tak wołali Rzymianie.
            Pamiętam lęk legionistów, którzy po wdarciu się do Świętego Świętych zobaczyli
            ciemne miejsce, a w nim pustkę.... Jak wygrać z tym Bogiem? I pamiętam tę
            menorę, widoczną na łuku Tytusa, a po której ślad zaginął. I psałterion
            głoszący miastu dokonanie ofiary oraz wejście kapłana do Przybytku. Miasto – z
            rozkazu cezarów zburzone – jak ongiś Kartagina. Pamiętam 1967 i wiem co to
            jest dla Izraela Ściana Płaczu. Dla tej Jerozolimy jestem całkiem stracony.
            • Gość: Mosze Petra ! IP: *.red.bezeqint.net 09.05.02, 23:36
              u nas mowi sie: "Jak nie przychodzi Mohamet do gory - to gora przychodzi do
              niego"...
              Daje Tobie kilka zdjec od Petry. Bylem tam kilka razy, mysle ze naj lepiej to
              byc w zime i z pierwszym promieniem slonca. Wtedy wszystko jest czerwone...
              W lato nie waz tam jechac upaly...to w srodku pustyni...bylem raz w Maju to
              wystarcza...ufffff
              community.webshots.com/photo/24789904/24822996xCOmnSoAMB

              community.webshots.com/photo/24789904/24858839AuYQJqOmcB

              community.webshots.com/photo/24789904/24859238caCJWCLxjr

              community.webshots.com/photo/2579483/5649749rlQOdysNzT

              community.webshots.com/photo/2579483/2589353KCriEPihlf

              community.webshots.com/photo/1303178/1303184RcDZcFHfPt

              Widzialem juz setki zdjec, ale zawsze jest cos co nie widzialem...
              • Gość: wild wildlife IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 09.05.02, 23:43
                Gość portalu: Mosze napisał(a):

                > Widzialem juz setki zdjec, ale zawsze jest cos co nie widzialem...

                wildlife park, tasmanian devil

                community.webshots.com/photo/34815495/34816747uotsxy

                a no właśnie smile tego czegoś nie widziałem!


                PS. dobra strona! smile
          • miou Re: Niewyobrazalny Cud 10.05.02, 01:38
            A to ciekawe... Ja też mam nad łóżkiem panoramę Jerozolimy, na której widać i
            dwa meczety, i Złotą Bramę, przez którą kiedyś przejdzie Mesjasz, i wieżowiec
            nieopodal Talitha Kumi, gdzie kiedyś mieszkałam i gdzie poznałam Żyda, którego
            kochałam.
            Miło mi poznać w Twojej osobie swoje alter ego.
            Pozdrawiam
            Driszat Szalom
          • Gość: kasiaprim Re: Niewyobrazalny Cud-suplement dla Miou IP: *.pai.net.pl 10.05.02, 07:30

            Antoni Słonimski
            ROZMOWA Z RODAKIEM

            Stary Żyd mnie zapytał koło Jaffskiej Bramy :
            - Ogród Saski jeszcze jest ? Ciągle taki samy ?

            Jest fontanna ? Przy wejściu od Czystej ulicy ,
            Tam sklep z wodą trzymali dawniej cukiernicy .

            - Wszystko jest jak dawniej : fontanna i kioski .
            Tylko tam stoi jeszcze książę Poniatowski .

            - Poniatowski ! Polskie wojsko , jak to się mówiło ...
            Nie wiem , jak tam jest teraz , dawniej dobrze było .

            Ja jestem trochę słaby . Jak ja się poprawię ,
            Ja chcę jechać ; ja pragnę zamieszkać w Warszawie .

            Nawet mam tutaj kupca ; jak się wszystko sprzeda ,
            To może będzie dosyć...Tylko syn mi nie da .

            On bardzo wykształcony ; też nazwisko Lewi ,
            Jak ja mówię o Polsce , on nic z tego nie wie .

            Ja mu mówię , tłumaczę sam , jak tylko umiem :
            " Przecież tam jest Warszawa !". To on nie rozumie.
      • miou Re: Wzgorze Amunicyjne. 1967 . 10.05.02, 01:46
        Piszesz o napisie dla poległych jordańskich żołnierzy: "Tutaj walczyli i
        zgineli bohatersko zolnierze wroga, czesc ich wiecznej pamieci".
        Jestem pełna najgłębszego szacunku wobec Izraelczyków za ich stosunek do
        przeciwnika. Życzę tego wielu Arabom.
        Kol ha-kawod, Moshe, toda.
        • Gość: Mosze Nie ciesz sie.... IP: *.red.bezeqint.net 10.05.02, 07:32
          miou napisał(a):

          > Piszesz o napisie dla poległych jordańskich żołnierzy: "Tutaj walczyli i
          > zgineli bohatersko zolnierze wroga, czesc ich wiecznej pamieci".
          > Jestem pełna najgłębszego szacunku wobec Izraelczyków za ich stosunek do
          > przeciwnika. Życzę tego wielu Arabom.
          > Kol ha-kawod, Moshe, toda.

          Widze ze znasz heb. to tez napisze: "bnfol ojwecha al tismach"....(Nie ciesz sie
          kiedy ginie wrog twoj-tak przykazal nam Pan)
          Nigdy nie robimy uroczystosc na kleske wroga, pochowamy ich tak samo jak naszych,
          przecie oni tez sa ludzmi i maja podobizna Boga...
          Jedyny raz jak sie radujemy to na Purim - otym bylo juz pisane na Forum.
          Pozdrawiam,
          Mosze
    • miriam_73 Re: Jerozolima !!! 10.05.02, 09:23
      Mam takie ciekawe nagranie "Sh'ma" gdzie na początku wplecione jest oryginalne
      nagranie sprawozdawcy wojskowego z wejścia do Jerozolimy w 1967 r. Za każdym
      razem gdy tego słucham przechodzą mnie ciarki, gdy słyszę, że weszli przez
      Brame Lwów, gdy pada "Anachnu b'ir ha' atika", "Ha szemesz b'rechow" itd. I
      wreszcie że widzą Kotel... To jest cos niesamowitego. Jak sama po raz piewszy
      weszłam w starą Jerozolimę, jak błąkałam się po zaułkach by wreszcie wyjść na
      plac przy Wzgórzu Świątynnym, to są takie chwile, które się pamięta do końca
      życia. W końcu jednym z życzeń jest "Nastęnego roku w Jerozolimie!" - czego wam
      wszystkim serdecznie życzę. Pozdrawiam.
      • Gość: JB Re: Jerozolima !!! IP: *.inetia.pl 10.05.02, 09:49
        miriam_73 napisał(a):

        > Mam takie ciekawe nagranie "Sh'ma" gdzie na początku wplecione jest oryginalne
        > nagranie sprawozdawcy wojskowego z wejścia do Jerozolimy w 1967 r. Za każdym
        > razem gdy tego słucham przechodzą mnie ciarki, gdy słyszę, że weszli przez
        > Brame Lwów, gdy pada "Anachnu b'ir ha' atika", "Ha szemesz b'rechow" itd. I
        > wreszcie że widzą Kotel... To jest cos niesamowitego. Jak sama po raz piewszy
        > weszłam w starą Jerozolimę, jak błąkałam się po zaułkach by wreszcie wyjść na
        > plac przy Wzgórzu Świątynnym, to są takie chwile, które się pamięta do końca
        > życia. W końcu jednym z życzeń jest "Nastęnego roku w Jerozolimie!" - czego wam
        >
        > wszystkim serdecznie życzę. Pozdrawiam.

        Oby życzenia Twoje się wypełniły...
        Trudno mi opisywać kwieciście Jerozolimę, bo nigdy tam nie byłem, ale z pewnością
        jest tam pewne źródło.
        Mam nadzieję, że i ja będę miał okazję z tego źródła pić.

        Dzięki Mosze za maila. Nie znałem tej historii.
        A z innej beczki, to podróż do Izraela traktuję jak podróż do Atlantydy.
        Do miejsca, gdzie odnalazła się część Polski, ta ze sztetli, czy choćby z
        Warszawy mojej babci.

        Votre JB
        • Gość: Mosze Atlantyda... IP: *.red.bezeqint.net 10.05.02, 10:13
          Gość portalu: JB napisał(a):

          >
          > Oby życzenia Twoje się wypełniły...
          > Trudno mi opisywać kwieciście Jerozolimę, bo nigdy tam nie byłem, ale z pewnośc
          > ią
          > jest tam pewne źródło.
          > Mam nadzieję, że i ja będę miał okazję z tego źródła pić.
          >
          > Dzięki Mosze za maila. Nie znałem tej historii.
          > A z innej beczki, to podróż do Izraela traktuję jak podróż do Atlantydy.
          > Do miejsca, gdzie odnalazła się część Polski, ta ze sztetli, czy choćby z
          > Warszawy mojej babci.
          >
          > Votre JB

          Do Atlantydy to 24 godz. - do Izraela 4 godz. wink)
          P.S.
          Tutaj sa co dzien takie historie...
          • Gość: JB Re: Atlantyda... IP: *.inetia.pl 10.05.02, 11:44
            I niestety właśnie dlatego wybieram się do Perú.
            Choć Jeruzalem bliżej...

            JB
            • Gość: Mosze Machu Picchu ! IP: *.red.bezeqint.net 10.05.02, 11:54
              Gość portalu: JB napisał(a):

              > I niestety właśnie dlatego wybieram się do Perú.
              > Choć Jeruzalem bliżej...
              >
              > JB

              www.webshots.com/g/32/571-sh/11668.html

              Jak bedziesz tam to pamietaj o Jeruzalemie !!!
        • d_nutka Re: Jerozolima !!! 10.05.02, 10:33
          I ja byłam w Jerozolimie.
          I nie chcę, żeby Ściana Płaczu miała być nadal miejscem modlitwy.
          d_nutka
          • Gość: Mosze Re: Jerozolima !!! IP: *.red.bezeqint.net 10.05.02, 12:00
            d_nutka napisał(a):

            > I ja byłam w Jerozolimie.
            > I nie chcę, żeby Ściana Płaczu miała być nadal miejscem modlitwy.
            > d_nutka

            Mozliwie, ze nie jestes Zydowka to latwo tak myslec.
            • Gość: Romeo Re: Jerozolima !!! IP: *.telia.com 11.05.02, 00:55
              Gość portalu: Mosze napisał(a):

              > d_nutka napisał(a):
              >
              > > I ja byłam w Jerozolimie.
              > > I nie chcę, żeby Ściana Płaczu miała być nadal miejscem modlitwy.
              > > d_nutka
              >
              > Mozliwie, ze nie jestes Zydowka to latwo tak myslec.
              ***************************
              Pytanie: Czytalem ,ze Sciana Placzu powinna nosic nazwe ''Muru Zachodniego''-
              wiesz cos na ten temat ?
              MP

              • Gość: Mosze Zachodnia Sciana-Placzu ! IP: *.red.bezeqint.net 11.05.02, 12:49
                Gość portalu: Romeo napisał(a):

                > Pytanie: Czytalem ,ze Sciana Placzu powinna nosic nazwe ''Muru Zachodniego''-
                > wiesz cos na ten temat ?
                > MP
                >

                Po heb. nazywa sie wlasciwie "Kotel Hamaarawi" - (Zachodnia Sciana). Wszystkie
                Mury II Swiatyni sa, polnocna, wschodnia i poludniowa. Zachodnia jest najbardziej
                Swieta. Wielki Kaplan raz na rok w Yom Kippur (Sadny Dzien) wchodzil do Bazyliki
                od kierunku wschodu, kiedy powiedzial imie Pana byl twarza w kierunku zachodnim
                dlatego to energia Pana byla skierowana w kierunku Zachodniej Sciany. Sciana
                Placzu jest nazywana, bo tam przychodzimy modlic sie i juz 2000 lat i placzymy
                na zburzenie Swiatyni.

                Raz Car rosyjski kiedy jechal i zobaczyl placzacych Zydow, zapytal rabina
                "co sie stalo ze Zydzi placza?"
                odpowiedzial rabin:"Oni placza ze zburzona zostala Swiatynia".
                Car: "Kiedy zostala zburzona?"
                rabin:"2000 lat temu"
                Car podziwiony: "2000 lat i jeszce placza? Jesli tak, to oni doczekaja sie do
                zbudowania nowej....."
                Amen i Amen !
                • Gość: Romeo Re: Zachodnia Sciana-Placzu ! IP: *.telia.com 12.05.02, 01:03
                  Amen!
          • Gość: Romeo Re: Jerozolima !!! IP: *.telia.com 11.05.02, 00:56
            d_nutka napisał(a):

            > I ja byłam w Jerozolimie.
            > I nie chcę, żeby Ściana Płaczu miała być nadal miejscem modlitwy.
            > d_nutka

            A miejscem czego ??

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka