O swieta naiwnosci myslalam,ze po calusno-dotykalskiej aferze Jankowskiego
nie bede musiala ogladac jego obwislego,oblesnego podbrodka. No ale naiowna
bylam.W kazdym razie musze przyznac punkt jego zwolennikom za robienie
biznesow. Kasety z wiecami w jego obronie? He he kiepele pracuje.Jak
geszefcik to geszefcik.
Musze sie do nich zglosic i zapytac, czy nie potrzebuja producenta do innych
projektow filmowych

)))))
Material bedzie czysto polski. Polscy chlopcy,polski kapital,polscy
kamerzysci, miejsce krecenia Polska.
Och ilez by oni zarobili na filmie " Widziane z zakrystii"...lub "Chlopcy
bursztynowcy"
Podrzucam Wam tekscik papowski o dzisijeszych wystepach Amberka.
"Kochamy Cię!", "Ks. Jankowski na prezydenta!" to okrzyki jakie na plebanii
parafii św. Brygidy wznosili zwolennicy ks. Henryka Jankowskiego. Prałat po
raz pierwszy od ponad miesiąca poprowadził mszę św.
Po mszy, której przewodził po raz pierwszy od odwołania go przez arcybiskupa
gdańskiego Tadeuszem Gocłowskiego, ks. Jankowski na podwórzu plebanii spotkał
się z około setką swoich zwolenników.
Prałat po nieobecności w parafii, związanej z problemami zdrowotnymi,
podziękował za powitanie i zaapelował o spokój.
- Dochodziły do mnie głosy, że manifestowaliście, ale czy to zawsze było
słuszne? Bardzo bym prosił - ponieważ przyjęliście mnie z sercem, to ja z
serca proszę, żebyście po każdej niedzielnej mszy św. wracali do domu w
spokoju. Możemy się liczyć z tym, że będą prowokatorzy. Musi być jeden głos -
głos pasterza - powiedział m.in. Jankowski.
Potrzebni tylko Polacy
Dodał, że kto nie czuje się Polakiem, a przyszedł tylko po to, żeby się
awanturować, jest niepotrzebny.
Ks. Jankowski nie odczytał apelu do wiernych wydanego przez siebie w ostatnią
środę po spotkaniu z arcybiskupem Gocłowskim. Było tam m.in.
napisane: "Proszę tych wszystkich, którzy razem służyli Kościołowi i Polsce,
o pełne respektowanie decyzji, które dla dobra Kościoła gdańskiego podjął
arcybiskup-metropolita. Kościół jest naszą matką, której winniśmy szacunek i
posłuszeństwo".
Pytany, dlaczego tego nie zrobił, odparł, że apel przekazały media, a on nie
lubi się powtarzać.
Prałat dodał, że msze będzie prowadził zazwyczaj w niedziele o 11. i będzie
też wygłaszał homilie. Zapowiedział akcję sprzedaży cegiełek na dokończenie
budowy bursztynowego ołtarza.
Niedzielne kazanie w kościele św. Brygidy wygłosił ks. kmdr. Marian Wydra.
Wspomniał m.in. o zasługach prałata. Mówił, że bazylika św. Brygidy jest
miejscem szczególnym. Homilia była przerywana owacjami. Na koniec mszy
prałatowi wręczano bukiety kwiatów i dziękowano za powrót.
"Ks. Czaja to Judasz"
Przed i po nabożeństwie za 25 zł można było kupić kasety wideo z wiecami
obrońców prałata, a także z wygłaszanymi przez niego homiliami. Na płocie tuż
przy kościele wisiało zdjęcie administratora parafii ks. Krzysztofa Czai z
napisem: "Ks. Czaja to Judasz".
Ks. prałat Henryk Jankowski został odwołany z funkcji proboszcza parafii św.
brygidy w Gdańsku 17 listopada dekretem metropolity gdańskiego. Obowiązki
proboszcza przejął ks. administrator Krzysztof Czaja, od 11 lat wikariusz tej
parafii. Biskup zaproponował prałatowi pozostanie w domu parafialnym św.
Brygidy w roli księdza-rezydenta lub przejście do gdańskiego klasztoru sióstr
brygidek, gdzie mógłby podjąć obowiązki kapelana sióstr. Prałat pozostał w
parafii.
Odwołanie ks. Jankowskiego z funkcji proboszcza parafii związane jest ze
śledztwem prowadzonym od lipca przez prokuraturę. Dotyczy ono domniemanego
molestowania byłego ministranta z parafii św. Brygidy, obecnie 16-letniego
Sławomira R.
Postępowanie w tej sprawie, prowadzone obecnie przez elbląską prokuraturę
okręgową, ma zakończyć się przed świętami Bożego Narodzenia. Z nieoficjalnych
informacji uzyskanych przez PAP w organach ścigania wynika, że sprawa ma
zostać umorzona.
(PAP)