Dodaj do ulubionych

Przyznaję się

31.01.05, 15:27
Pierwszy raz podpisałam lojalkę, bo bolał mnie ząb, a siąsiad, też kapuś,
miał pabialginę. Drugi raz, bo nie miałam na piwo (każdy kogo bolał i kto nie
miał mnie zrozumie). Potem okazało się, że sąsiad miał całą aptekę...
Czy to się liczy?
Obserwuj wątek
    • odarpi Re: Przyznaję się 31.01.05, 15:31
      marcelina112 napisała:

      > Pierwszy raz podpisałam lojalkę, bo bolał mnie ząb, a siąsiad, też kapuś,
      > miał pabialginę. Drugi raz, bo nie miałam na piwo (każdy kogo bolał i kto nie
      > miał mnie zrozumie). Potem okazało się, że sąsiad miał całą aptekę...
      > Czy to się liczy?

      Prawdziwy/a Polak/ka prędzej by sobie ten ząb wybił/a własną pięścią niż
      wziął/ęłą pabialginę od agenta!!!!
      • marcelina112 Re: Przyznaję się 31.01.05, 15:45
        odarpi napisał:

        > marcelina112 napisała:
        >
        > > Pierwszy raz podpisałam lojalkę, bo bolał mnie ząb, a siąsiad, też kapuś,
        >
        > > miał pabialginę. Drugi raz, bo nie miałam na piwo (każdy kogo bolał i kto
        > nie
        > > miał mnie zrozumie). Potem okazało się, że sąsiad miał całą aptekę...
        > > Czy to się liczy?
        >
        > Prawdziwy/a Polak/ka prędzej by sobie ten ząb wybił/a własną pięścią niż
        > wziął/ęłą pabialginę od agenta!!!!

        Ale prawdziwy/a Polak/ka czasami lubi piwo i byłam/em u takiego
        psychologa/lożki, i mi powiedział/ła, że ksiądz/książka(?) też mi da
        rozgrzeszenie, a żyć trzeba.
        • odarpi Re: Przyznaję się i słusznie! 31.01.05, 15:50
          marcelina112 napisała:

          > odarpi napisał:
          >
          > > marcelina112 napisała:
          > >
          > > > Pierwszy raz podpisałam lojalkę, bo bolał mnie ząb, a siąsiad, też
          > kapuś,
          > >
          > > > miał pabialginę. Drugi raz, bo nie miałam na piwo (każdy kogo bolał
          > i kto
          > > nie
          > > > miał mnie zrozumie). Potem okazało się, że sąsiad miał całą aptekę.
          > ..
          > > > Czy to się liczy?
          > >
          > > Prawdziwy/a Polak/ka prędzej by sobie ten ząb wybił/a własną pięścią niż
          > > wziął/ęłą pabialginę od agenta!!!!
          >
          > Ale prawdziwy/a Polak/ka czasami lubi piwo i byłam/em u takiego
          > psychologa/lożki, i mi powiedział/ła, że ksiądz/książka(?) też mi da
          > rozgrzeszenie, a żyć trzeba.


          Każdy agent (i TW) tak mówi.
          Ten/ta u której byłaś to też TW?
    • snajper55 Re: Przyznaję się 31.01.05, 16:13
      marcelina112 napisała:

      > Pierwszy raz podpisałam lojalkę, bo bolał mnie ząb, a siąsiad, też kapuś,
      > miał pabialginę. Drugi raz, bo nie miałam na piwo (każdy kogo bolał i kto nie
      > miał mnie zrozumie). Potem okazało się, że sąsiad miał całą aptekę...
      > Czy to się liczy?

      Liczy. Trzeba było się oddać, a nie podpisywać.

      S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka