Dodaj do ulubionych

Nadwislanskie macho

08.03.05, 17:40
wymeczylo dwa watki o czarujacych tytulach:


Feministki to idiotki [(c) JKM] (95) allegro.con.brio

i

Czy Pani Graff nie jest przypadkiem neonazistką? (32) xiazeluka

Zalatuje od nich smrodem nieczesto zmienianej bielizny, bo tez zmienianie
bielizny macho to uwaza za pedalstwo i sex.

A ono seksem sie nie interesuje (sex to tez pedaly).

Wiec tez trzeba byc zoofilem (zoofilka) by na nadwislanskie macho pozadania
doznac.

Bon apetit.
Obserwuj wątek
    • wikul Leje się antypolski bełkot 08.03.05, 17:54
      To że jesteś święcie oburzony na innych za to że nie podzielają twojej sympatii
      do feminazistek nie upoważnia cie do pogardliwego nazywania Polski . Jak ci sie
      Polska nie podoba to po cholerę sie tu pętasz od rana do wieczora . Wnieś się
      dalej na wschód gdzie ta nazwę wymyślono , będziesz wśród swoich .
      • hasz0 A sio kurica - tam twa stolica - leje sie/nt 08.03.05, 18:12
      • snajper55 Gdzie tu antypolskośc ??? 08.03.05, 20:21
        wikul napisał:

        > To że jesteś święcie oburzony na innych za to że nie podzielają twojej sympa
        > tii do feminazistek nie upoważnia cie do pogardliwego nazywania Polski . Jak
        > ci sie Polska nie podoba to po cholerę sie tu pętasz od rana do wieczora .

        Nie zauważyłem, aby leje się w swoim poście napisał, że mu się Polska nie
        podoba. Możesz zacytować odpowiedni fragment ? To, że mu się macho
        nadwislańskie nie podobają to jego prawo. Wielu innym też się nie podobają. Ale
        macho nadwiślańskie to nie cała Polska, to nawet nie wszyscy mężczyźni, bo
        wśród mężczyzn są także normalni ludzie.

        S.
        • wikul Re: Gdzie tu antypolskośc ??? 08.03.05, 21:09
          snajper55 napisał:

          > wikul napisał:
          >
          > > To że jesteś święcie oburzony na innych za to że nie podzielają twojej sy
          > mpa
          > > tii do feminazistek nie upoważnia cie do pogardliwego nazywania Polski .
          > Jak
          > > ci sie Polska nie podoba to po cholerę sie tu pętasz od rana do wieczora
          > .
          >
          > Nie zauważyłem, aby leje się w swoim poście napisał, że mu się Polska nie
          > podoba. Możesz zacytować odpowiedni fragment ? To, że mu się macho
          > nadwislańskie nie podobają to jego prawo. Wielu innym też się nie podobają.
          Ale
          >
          > macho nadwiślańskie to nie cała Polska, to nawet nie wszyscy mężczyźni, bo
          > wśród mężczyzn są także normalni ludzie.
          >
          > S.


          Ty wiele rzeczy nie zauważasz albo nie chcesz zauważać . To powszechnie
          wiadomo .
          • snajper55 Re: Gdzie tu antypolskośc ??? 08.03.05, 22:23
            wikul napisał:

            > Ty wiele rzeczy nie zauważasz albo nie chcesz zauważać . To powszechnie
            > wiadomo .

            No to zacytuj, gdzie leje się napisał, że mu się Polska nie podoba. Wtedy
            pewnie zobacze. Czekam.

            S.
          • kropekuk Hehehe...Wikul osobiscie dotkniety, bo tez sie nie 10.03.05, 02:04
            myje i bielizny nie zmienia...A i ars amandi uwaza za bezecenstwo - w
            odroznieniu od siermieznego polskiego "dymania"... Co za prymitywy - a potem
            sie dziwia, ze polskie dziewczyny wola nawet Arabow!
            • wikul Hehehe..kropekuk - pederasta osobiscie dotkniety 10.03.05, 02:17
              Mógłbyś rąbnięty psycholu nie wycierać swojej parszywej gęby moim nickiem ?
              Czy może trzeba cie codziennie tumanie zdrowo opie..ć bo nie wiesz czy
              żyjesz ?



              • kropekuk Spytaj moja Polke i wszystkie wasze dziwki z 10.03.05, 03:00
                Warszawki, czy jestem pedalem - za mna biegaly stadami, bo biore prysznic pare
                razy dziennie! A poza tym nie biore kobiet jak Polak-katolik vel ruski soldat
                (bo to na jedno wychodzi, oby sie spuscic, nieprawdaz?)... Ale uczyc katola nie
                bede - jeszcze by wiedza seksualna zgrzeszyl!
                • dachs kultura Albionu 10.03.05, 09:16
                  >...za mna biegaly stadami, bo biore prysznic pare
                  > razy dziennie! A poza tym nie biore kobiet jak Polak-katolik vel ruski soldat
                  > (bo to na jedno wychodzi, oby sie spuscic, nieprawdaz?)... Ale uczyc katola
                  > nie

                  Cos musi byc w tych dowcipach o zakompleksionych seksualnie Anglikach.
                • piq kupek, jak ktoś kradnie prysznice kilka razy... 10.03.05, 21:12
                  ...dziennie, to nic dziwnego, że jest ścigany przez obsługę hoteli.

                  kupek napisał:

                  > Warszawki, czy jestem pedalem - za mna biegaly stadami, bo biore prysznic
                  pare
                  > razy dziennie!

                  A propos, kupek: chodzi o hotele robotnicze, w których zarabiasz na życie
                  biorąc ciaćki za obciąganie białoruskim handlarzom ze Stadionu Dziesięciolecia.
                  Twoje marnej wiarygodności wynurzenia na temat seksu czynią ten wariant całkiem
                  prawdopodobnym, niemal pewnym.
                  Acha, uważaj, nie bierz za numerek zapłaty w rublach transferowych. Podawany ci
                  kurs rubla transferowego w stosunku do dolara jest już nieaktualny.

                  I na koniec: wygląda na to, kupek, że jesteś lesbijką, jeżeli sypiasz z jakąś
                  Polką. O tym, jak być facetem, nie masz zielonego pojęcia. Ten fragment:

                  > A poza tym nie biore kobiet jak Polak-katolik vel ruski soldat
                  > (bo to na jedno wychodzi, oby sie spuscic, nieprawdaz?)... Ale uczyc katola
                  nie
                  > bede - jeszcze by wiedza seksualna zgrzeszyl!

                  mógłby napisać wyłącznie niezbyt rozgarnięty 12-latek, który o seksie czytał
                  ukradkiem w listach do redakcji kolorowych magazynków kobiecych. Lub lesba.
                  Więc spadaj, kupek, paść te krowy, i nie grzesz więcej swoją obecnością w
                  cywilizowanym świecie, zakompleksiona debilko z białoruskich błot. Huzia!
      • patience ...a Narod Polski na wymarciu. 08.03.05, 22:16
        Z postu Wikula wynika, ze Narod Polski sklada sie z samych mezczyzn, i do tego
        niemytych. Narod Polski pokaze kobietom, ze skoro one mogly zalozyc Narod
        Amazonek, to oni zaloza Narod Amazonkow? No coz, mozna i tak, ale zaloze sie, ze
        to bedzie Narod Polski Jednopokoleniowy.
        • wikul Nie pij tyle bo głupoty i kłamstwa wypisujesz 08.03.05, 22:26
          patience napisała:

          > Z postu Wikula wynika, ze Narod Polski sklada sie z samych mezczyzn, i do tego
          > niemytych. Narod Polski pokaze kobietom, ze skoro one mogly zalozyc Narod
          > Amazonek, to oni zaloza Narod Amazonkow? No coz, mozna i tak, ale zaloze sie,
          z
          > e
          > to bedzie Narod Polski Jednopokoleniowy.


          Nie pij tyle bo głupoty i kłamstwa wypisujesz . A jak już musisz swój bełkot
          wylewać na papier to pisz co sama myslisz a nie co ci sie wydaję że inni
          myslą .
          • kropekuk Ona tylko CIEBIE nasladuje. Ale glupota ci nie 10.03.05, 02:01
            dorowna - twoja ciemnota jest nie do przebicia...
            • piq kupek, won do kóz, dziwko, ale już!!! n/t 10.03.05, 21:15
        • snajper55 Re: ...a Narod Polski na wymarciu. 08.03.05, 22:26
          patience napisała:

          > Z postu Wikula wynika, ze Narod Polski sklada sie z samych mezczyzn, i do tego
          > niemytych.

          Wiesz, coś w tym jest. Naród Polski, to jedynie nadwiślańscy macho. Cała
          reszta, czyli kobiety, dzieci i normalni mężczyźni do Narodu POolskiego
          zaliczani nie są. Ta cała reszta to są pewnie Polacy polskojęzyczni, gorsi od
          tych właściwych Polaków, Polaków rosyjskojęzycznych. wink)

          S.
          • lala.laleczna I dlatego premierem w Polsce była kobieta - podob- 09.03.05, 10:16
            nie, jak szefem NBP. I to za "prawicy" ;-D Czy ty czasem się zastanawiasz, co
            piszesz, czy zawsze strzelasz na oślep?
      • leje-sie Leje się bełkot 09.03.05, 16:15
        Zdaje sie, ze nie zrozumiales.

        Ni cholera jednego slowa.

        Rekord swiata?
      • kropekuk Wiec uwazasz, ze chamstwo i impotencja jest POLSKA 10.03.05, 02:00

    • gini Re: Nadwislanskie macho 08.03.05, 18:24
      leje-sie napisał:

      > wymeczylo dwa watki o czarujacych tytulach:
      >
      >
      > Feministki to idiotki [(c) JKM] (95) allegro.con.brio
      >
      ^pdpisuje sie pod tym, choc macho nadwislaniskie nie jestem.
      A moje belgijskie macho tez sie podpisuje.


      > i
      >
      > Czy Pani Graff nie jest przypadkiem neonazistką? (32) xiazeluka
      >
      > Zalatuje od nich smrodem nieczesto zmienianej bielizny, bo tez zmienianie
      > bielizny macho to uwaza za pedalstwo i sex.

      Skad te wnioski?Nie sadz wszystkich wg siebie.
      Poza tym belgocesz niemilosiernie .
      Pedalstwo nie rowna sie sex, chyba, ze w twojej chorej wyobrazni.

      >
      > A ono seksem sie nie interesuje (sex to tez pedaly).

      Ono to kto?Sprobuj pozyc w swiecie pedalow, co tylko interesuja sie seksem, i
      tylko nim zyja.
      Ile pokolen przetrwa ten pedalski seksowny swiat.

      >
      > Wiec tez trzeba byc zoofilem (zoofilka) by na nadwislanskie macho pozadania
      > doznac.
      >
      > Bon apetit.
      >
      Widac sam sobie cos umysliles, hce ci sie jakiejs owieczki, to twoja sprawa.
      Nie probuj wmawiac innym, ze toich zachcianki.
      Obrzydliwy jestes.
      • antyk52 Re: Nadwislanskie macho 08.03.05, 18:47
        > Sprobuj pozyc w swiecie pedalow, co tylko interesuja sie seksem, i
        > tylko nim zyja.

        A to on właśnie w takim nie żyje?
      • perla Re: Nadwislanskie macho 08.03.05, 18:47
        gini napisała:

        > Sprobuj pozyc w swiecie pedalow,

        smile)))))))
        gini, toż leje-się żyje w świecie pedałów właśnie. W Szwecji znaczy się.
        I dlatego on taki jest.
        U nas wybrykiem natury by był. Tam standardem jest.
        • gini Re: Nadwislanskie macho 08.03.05, 21:19
          perla napisał:

          > gini napisała:
          >
          > > Sprobuj pozyc w swiecie pedalow,
          >
          > smile)))))))
          > gini, toż leje-się żyje w świecie pedałów właśnie. W Szwecji znaczy się.
          > I dlatego on taki jest.
          > U nas wybrykiem natury by był. Tam standardem jest.
          >

          Odczep sie od Szwecji, tam cala normalnych ludzi zyje.
          Gdyby zyly same pedaly, nie byloby juiz Szwedow.
        • leje-sie Poprawiles mi humor. 09.03.05, 16:17
          Ionesco z Ciebie.

          perla napisał:

          > gini napisała:
          >
          > > Sprobuj pozyc w swiecie pedalow,
          >
          > smile)))))))
          > gini, toż leje-się żyje w świecie pedałów właśnie. W Szwecji znaczy się.
          > I dlatego on taki jest.
          > U nas wybrykiem natury by był. Tam standardem jest.
          >
      • amigosan Re: Nadwislanskie macho 08.03.05, 20:52
        gini napisała:

        > leje-sie napisał:
        >
        > > wymeczylo dwa watki o czarujacych tytulach:
        > >
        > >
        > > Feministki to idiotki [(c) JKM] (95) allegro.con.brio
        > >
        > ^pdpisuje sie pod tym, choc macho nadwislaniskie nie jestem.
        > A moje belgijskie macho tez sie podpisuje.
        >
        >
        > > i
        > >
        > > Czy Pani Graff nie jest przypadkiem neonazistką? (32) xiazeluka
        > >
        > > Zalatuje od nich smrodem nieczesto zmienianej bielizny, bo tez zmienianie
        >
        > > bielizny macho to uwaza za pedalstwo i sex.
        >
        > Skad te wnioski?Nie sadz wszystkich wg siebie.
        > Poza tym belgocesz niemilosiernie .
        > Pedalstwo nie rowna sie sex, chyba, ze w twojej chorej wyobrazni.
        >
        > >
        > > A ono seksem sie nie interesuje (sex to tez pedaly).
        >
        > Ono to kto?Sprobuj pozyc w swiecie pedalow, co tylko interesuja sie seksem, i
        > tylko nim zyja.
        > Ile pokolen przetrwa ten pedalski seksowny swiat.
        >
        > >
        > > Wiec tez trzeba byc zoofilem (zoofilka) by na nadwislanskie macho pozadan
        > ia
        > > doznac.
        > >
        > > Bon apetit.
        > >
        > Widac sam sobie cos umysliles, hce ci sie jakiejs owieczki, to twoja sprawa.
        > Nie probuj wmawiac innym, ze toich zachcianki.
        > Obrzydliwy jestes.
        >
        znów głupia gini pucuje sie do pani luki. gini musi miac jakąs pania inaczej
        nie moze. Weź sobie do serca ze pani luka takie jat ty kretynki ma w głębokim
        powazaniusurprised)))))
        • 7em Re: Nadwislanskie macho 08.03.05, 22:46
          amigosan napisała:
          Weź sobie do serca ze pani luka takie jat ty kretynki ma w głębokim
          > powazaniusurprised)))))

          zazdrosny gejasek. no juz... ubieraj obroze przejdziemy sie na spacerek.
          nie skamlaj tak żałosnie
          5040
    • allegro.con.brio leje-wode 08.03.05, 18:43
      leje-sie napisał:

      > Zalatuje od nich smrodem nieczesto zmienianej bielizny, bo tez zmienianie
      > bielizny macho to uwaza za pedalstwo i sex.
      > [...]
      > A ono seksem sie nie interesuje (sex to tez pedaly).
      > [...]
      > Wiec tez trzeba byc zoofilem (zoofilka) by na nadwislanskie macho pozadania
      > doznac.

      Już wszystkie argumenty?
    • t0g Hi, hi! Ten sam CHÓR WUJÓW, co zwykle, 08.03.05, 19:36
      zarezonował. Pod batutą cichej lipy, na dodatek...
      • krzy52 Re: Hi, hi! Ten sam CHÓR WUJÓW, co zwykle, 08.03.05, 19:46
        t0g napisał:

        > zarezonował. Pod batutą cichej lipy, na dodatek...


        Powiedział pedał do pedała , wchodząc do swojego klubu gejów w Oregonie .
        • t0g Re: Hi, hi! Ten sam CHÓR WUJÓW, co zwykle, 08.03.05, 20:23
          krzy52 napisał:

          > t0g napisał:
          >
          > > zarezonował. Pod batutą cichej lipy, na dodatek...
          >
          >
          > Powiedział pedał do pedała , wchodząc do swojego klubu gejów w Oregonie .


          Zazdrość Cie zżera z powodu tego Oregonu, wiadomo. Nic dziwnego. Z polskiej
          perspektywy, to rajsko on wygląda. Szczególnie teraz, gdy my tu mamy piękna
          wiosnę...
          • krzy52 Hi, hi! CHÓR WUJÓW z Oregonu , jak zwykle, 08.03.05, 20:59
            t0g napisał:

            > Zazdrość Cie zżera z powodu tego Oregonu, wiadomo. Nic dziwnego. Z polskiej
            > perspektywy, to rajsko on wygląda. Szczególnie teraz, gdy my tu mamy piękna
            > wiosnę...


            Srali muchy będzie wiosna , będzie lepiej trawa rosła .
        • kropekuk Ty, podrobo kulawa - "s" ci zabraklo, idioto. 10.03.05, 02:07
          IDIOTO, bo nawet nicki od innych sciagasz, sam nawet ksywki nie jestes w stanie
          wymyslec - szare komorki ci denaturat wyjadl, czy tatus po plynie borygo
          takiego cie ulomnego na umysle splodzil? Wrodzone czy nabyte?
          • piq zamiast zabierać, kupek, prysznice, myj się n/t 10.03.05, 21:19
    • t0g Wiesz, Drogi Lejku, ja zauważyłem, że prawie 08.03.05, 20:15
      wszystkie moje forumowe "ostre konflikty" sa z "krajowcami".

      Mam pewne obserwacje dotyczace forumowej geografiosocjologii. To troche tak na
      marginesie dyskusji w tym wątku. Ale pewne myśli mi się nasunęły, gdy
      zauważyłem, że Ciebie natychmist obskoczyła ta sama sfora, co zwykle w
      przypadku podobnych dyskusji. Zasadniczo tylko krajowcy. Plus dwa wyjątki, Gini
      i Borsuk.

      Jeśli spojrzę na moje własne układy na Forum, to jest tak.
      Z wielu "krajowcami" (chyba z wiekszosząścia) stosunki na Forum mi się ukladają
      dobrze lub bardzo nawet dobrze, ale z pewną grupa popadłem w ostre konflikty.

      Natomiast z ludźmi mieszkającymi za granicą i należącymi, określm to tak,
      do "warstwy inteligenckiej", prawie mi się "ostre zgrzyty" nie zdarzają. Borsuk
      to wyjątek, który potwierdza regulę.

      Coś w tym musi być, podejrzewam. W Kraju chyba jest znaczny procentr ludzi,
      których poglądy mozna zaklasyfikowac jako należące wszystkie do tego samego
      specyficznego polskiego nacjonalistyczno-konserwatywnego "koktailu".

      W przypadku Polaków żyjacych za granica dochodzi do
      charakterystycznego "rozszczepienia" na dwie grupy. Jedna grupa wydaje sie byc
      podatna na liberalny sposób myslenia w stylu Zachodu i w dużym stopniu
      przyjmuje ten sposób myślenia jako własny. Takich ludzi jest sporo na Forum i
      ja zauważyłem, że z nimi naogól łatwo sie dogaduje i rzadko miewam zgrzyty.

      Druga grupa zagłębia się jeszcze bardziej w ten nacjonalistyczno-konserwatywny
      koktail. Typowymi reprezentantami są tu Gini i Atp1.

      Mnie dziwi w przypadku tych ludzi: jak to jest - zyja w społeczeństwach bardzo
      demokratycznych i jednoczesnie są zupełnie "nieprzemakalni" na ich idealy?

      No ten Atepeciak mnie najbardziej dziwi. Danię dobrze znam. O ile się
      orientuję, Szwecja jest krajem pod wielu względzmi bardzo podobnym, prawda? Ta
      sama kultura, etc. Wiec jak to jest mozliwe, powiedz, "uchować się" w Danii z
      takim "bagażem poglądów", jakie ma Apeciak - pogladów rodem z najbardziej
      zapyziałego polskiego grajdoła?
      • habitus Re: Wiesz, Drogi Lejku, ja zauważyłem, że prawie 08.03.05, 21:05
        Prosty umysł tak ma. smile Tłumaczy "podły świat" jak potrafi. Pomiatają nim inni
        - on więc też chce pomiatać. Szuka winnych i znajduje: to Żydzi, pedały i lesby,
        feministki, bolszewicy/komuchy, lewaki, cykliści i wszyscy, którzy mają choć o
        włos różniące się poglądy. Ciekawa rzecz - im wyższa inteligencja tym większa
        skłonność do rozumienia innych i przyznawania im prawa do własnych poglądów.
        • antyk52 Re: Wiesz, Drogi Lejku, ja zauważyłem, że prawie 08.03.05, 21:17
          > Prosty umysł tak ma. smile
          > Szuka winnych i znajduje:

          To kler i Kościół katolicki.
          • t0g Re: Wiesz, Drogi Lejku, ja zauważyłem, że prawie 08.03.05, 21:21
            antyk52 napisał:

            > > Prosty umysł tak ma. smile
            > > Szuka winnych i znajduje:
            >
            > To kler i Kościół katolicki.

            E, tam. Kościół katolicki w USA - sam cimes!...
          • habitus Re: Wiesz, Drogi Lejku, ja zauważyłem, że prawie 08.03.05, 21:24
            Eee, bez przesady. Tutaj jest inny mechanizm. :-}
            • antyk52 Re: Wiesz, Drogi Lejku, ja zauważyłem, że prawie 08.03.05, 21:49
              Nie no oczywiście... Ci którzy wytykają idiotyzmy lewaków są be, oszołomy,
              zwolennicy teorii spiskowych i ogólnie durnie, którzy wszystko zwalają na
              cyklistów i masonów.
              Natomiast ci, którzy ciągle bełkoczą o klerze i wszędzie doszukują
              się "niewidzialnej ręki Watykanu" a zło utożsamiają z katolicyzmem to
              oczywiście ludzie światli, postępowi, inteligentni, itepe itede.
              • habitus Re: Wiesz, Drogi Lejku, ja zauważyłem, że prawie 08.03.05, 22:03
                O! A kto tak napisał? Wszelkie generalizowanie i dzielenie ludzi na NAS
                (dobrych) i ICH (złych) jest prymitywne i prostackie. Niezależnie od tego kto
                taką retoryką się posługuje.
                • antyk52 Re: Wiesz, Drogi Lejku, ja zauważyłem, że prawie 08.03.05, 22:53
                  Pewnie, lepiej dzielić świat na proste umysły (w domyśle jak mniemam to "oni")
                  i... piękne? (czyli w domyśle "my": Tomeczki, Krzysie, Palnicki, itp.)
                  • habitus Re: Wiesz, Drogi Lejku, ja zauważyłem, że prawie 08.03.05, 23:24
                    Nie dzielę - stwierdzając jedynie fakt, że tak jest. Nie zmienisz tego metodami,
                    które (werbalnie) potępiasz. Pokaż, że można inaczej.
                    • antyk52 Więc jeszcze raz od początku na spokojnie 09.03.05, 14:17
                      > Prosty umysł tak ma. smile Tłumaczy "podły świat" jak potrafi. Pomiatają nim inni
                      - on więc też chce pomiatać. Szuka winnych i znajduje: to Żydzi, pedały i lesby,
                      feministki, bolszewicy/komuchy, lewaki, cykliści i wszyscy, którzy mają choć o
                      włos różniące się poglądy.

                      Czyli nie można używać wogóle słów Żyd, pedał, komuch, lewak, feministka nawet
                      jeśli wykazują się ewidentną głupotą, idiotyzmem, złodziejstwem, zamordyzmem,
                      amoralnością, itp. itd. bo zostanie się automatycznie zakwalifikowanym jako
                      prosty umysł, głupola, wietrzącego wszędzie teorie spiskową? Tak?

                      > Ciekawa rzecz - im wyższa inteligencja tym większa
                      skłonność do rozumienia innych i przyznawania im prawa do własnych poglądów.

                      Czyli im wyższa inteligencja tym większy poziom kałożerstwa i relatywizmu
                      charakteryzującego się przyzwoleniem na wszystko, nawet na kompletne
                      durnoty, "róbta co chceta" w imie "tolerancji" i "demokracji". Tak to właśnie
                      prawdziwy, współczesny, oświecony i postępowy inteligent.

                      > Eee, bez przesady. Tutaj jest inny mechanizm. :-}

                      Jaki konkretnie inny (od tego u ludzi o "prostym umyśle") mechanizm cechuje
                      opętańców pokroju Palnicka i Krzysiaczka widzących w każdym złu sutanne
                      duchownego?

                      > Nie dzielę - stwierdzając jedynie fakt, że tak jest.

                      W takim razie zauważ też fakt, że jest tak, że "proste umysły" to te, które
                      widzą wszędzie RM, prałata Jankowskiego, Młodzież Wszechpolską, antysemitów,
                      moherowe berety, itp. itd.

                      > Nie zmienisz tego metodami
                      > ,
                      > które (werbalnie) potępiasz. Pokaż, że można inaczej.

                      Właśnie pokazuje. Ale to Ty zacząłeś od podziału na "proste umysły", które moim
                      zdaniem są osobami, które właśnie nie boją się werbalizować swoich przekonań i
                      poglądów i pokazywać wyraźnie kto i za co jest odpowiedzialny. Oraz osoby
                      o "wyższej inteligencji", które są zwykłymi głupolami bo myślą, że wyrwały się
                      ponad te "głupiutkie podziały dla plebsu". Dla nich nie istnieją Żydzi, pedały,
                      komuniści, bo przecież nie można niczego generalizować. Źle robią ludzie źli a
                      dobrze dobrzy i nie można mówić, że jeden czy drugi to był pedał, Żyd, albo
                      mason bo to teorie spiskowe, uprzedzenia, ciemnogród i
                      niepotrzebne "generalizowanie" (czyli witajcie: "hitlerowscy naziści")... a co
                      rozumiemy pod słowem zło i dobre (zły i dobry człowiek) to oczywiście powiedzą
                      nam właśnie ci "yntelygenci". Wszystko sie sprowadza jak zwykle do relatywizmu,
                      czyli kompletnego zidiocienia (czytaj: zlewaczenia)
                      współczesnych "inteligentów".
                      • habitus Re: Więc jeszcze raz od początku na spokojnie 09.03.05, 15:26
                        Żeby dyskutować o poglądach warto wyzbyć się pokusy "nazywania" wszystkiego i
                        etykietowania. Żli ludzie postępują niegodziwie - a ukrywać się mogą zarówno pod
                        sutanną jak i pod sztandarami komunistycznej równości. Mogą być
                        homoseksualistami albo lubieżnymi i promiskuistycznymi hetero.
                        Nadając ludziom etykiety i używając wyzwisk nie przekonasz nikogo do swoich
                        poglądów. Bardzo proszę o podanie definicji:
                        - lewaka
                        - Żyda
                        - pedała
                        - relatywizmu
                        Z postu wynika że słowo "zlewaczenie" (słowo nie występujące w słowniku) to dla
                        ciebie "kompletne zidiocenie". Dla mnie słowo lewak jest epitetem, tyle mówiącym
                        o prawdziwym człowieku co "debil" albo "kretyn" w odniesieniu do osoby, u której
                        nie stwierdzono żadnych medycznych odchyleń od normy umysłowej. To tylko epitet,
                        a fakt użycia przez kogoś tego epitetu świadczy raczej o manierach mówiącego niż
                        o kondycji umysłowej wspomnianego "kretyna". Cały problem dyskutowania na
                        jakikolwiek temat sprowadza się jedynie do wyzwisk. Znam mnóstwo słów i bez
                        wątpienia wygrana w konkursie wyzwisk przypadłaby mojej skromnej osobie. Co
                        innego jednak znać, a co innego używać ich jako argumentu w dyskusji. Nie
                        popieram i nie poprę nikogo kto:
                        - przezywa innych
                        - używa argumentów ad personam
                        - używa argumentów "wszyscy przecież wiemy, że..."
                        - uważa jakąkolwiek formę dyskryminacji za uprawnioną.
                        Zaznaczam, że nie podoba mi się łączenie ruchu feministycznego z ruchami na
                        rzecz praw homoseksualistów. Feministki - moim zdaniem - robią błąd taktyczny.
                        Co do atysemityzmu - niczego bardziej nikczemnego niż rasizm nie wymyślono.
                        Każda osoba, która go popiera nie wie co czyni.

                        > jeśli wykazują się ewidentną głupotą, idiotyzmem, złodziejstwem, zamordyzmem,
                        > amoralnością, itp. itd. bo zostanie się automatycznie zakwalifikowanym jako
                        > prosty umysł, głupola, wietrzącego wszędzie teorie spiskową? Tak?
                        Nie rozumiem tego zdania. Jeżeli ktoś "wykazuje się" ewidentną głupotą,
                        idiotyzmem (w potocznym rozumieniu), złodziejstwem, amoralnością i zamordyzmem
                        to trzeba: po pierwsze - nie pozwolić mu na sprawowanie władzy, po drugie - za
                        udowodnione złodziejstwo skazać, po trzecie - za amoralność napiętnować. Gdzie
                        tu miejsce na teorię spiskową?
      • maniekxxxx Wiesz, Drogi Lejku, ja doktorov zauważyłem... 08.03.05, 21:19
        ...że u nas w Krakowie dobrze znamy ten typ ćwierćinteligencyi (tak nazywanej,
        gdyż mniejsze ułamki językowo mniej zgrabnie w złożeniu się komponują), jak
        Szanowny Pan cs137 tutaj jako t0g wystepujący. Charakteryzuje się ona tem, iż
        dzięki naokołokrężnem zabiegom dochodzi do jakiegoś tytułu naukowego, wprzódy
        jakimś cudem podstawową i średnią edukacyę ukończywszy, a potem się z onym
        obnosi i za sam napis na formularzu zatrudnienia "pracownik naukowy" nad
        wszelkie pojęcie szanować się każe, nie pomnąc, iże na szacunek zapracować
        trzeba kulturą i godnością; wsiowy pastuch łacno takowy zdobędzie przyzwoicie i
        po ludzku zachowując się, dla ćwierćinteligenta wszak zbyt trudnem to jest, i
        dlatego Sz.P. cs137 na tytuły swoje niewiadomojakie się co i rusz powoływa.
        Ćwierćinteligent (pozostańmy przy ćwierci jako mierze umownej choć zbyt dużej)
        braki swoje makaronizmami pokryć usiłuje, w tem, czyli Pana cs137, wypadku
        raczej hotdogizmami zwać je łacniej. Widziałem ja ongi okaz taki, gdy piwo w
        ogródku piwnem zamawiał. Zapytany przez Panią Bufetową, jakież to chciałby
        spożyć, odrzekł "Łotewer", co jako żywo z Sz.Panem cs137 mi się kojarzy.
        Typ ćwierćinteligenta niestety dosyć w Polszcze powszechnem jest jako produkt
        po komuniźmie bezbożnem, sztucznie moralne miernoty promującem, które usłużnie,
        niczem - do modnej ostatnio filmowanej literatury nawiązując - orkowie-
        cyborkowie przeciwko inteligencyi prawdziwej stawały.
        Jako stary felczer chcę jeszcze nieco o najczęstszych schorzeniach
        ćwierćinteligencyi - w tem i cs137 - słów kilka napomknąć. O głowie nie
        wspominajmy, bo nie ma o czem, o kończynach powiedzieć tylko da się, iż nogi
        mają w kolanach zagięte od płaszczenia się a ręce od wyciągania po nie swoje
        wydłużone. Pono - jak donoszą korespondenci z Ameryki - Pan cs137 jest znanem z
        tego, iże problem gastryczny z powodu charakteru swego ma, i do mistrzostwa
        doszedł w plusz fotela czy też kanapy wiatry swe niezdrowe puszczając bez
        dźwięku niemalże, co potem na kogoś innego świętem oburzeniem za
        zanieczyszczenie powietrza pałać mu pozwala. Na ten sam mebel - nawiasem
        mówiąc - mieszkający nieopodal inny polski ćwierćinteligent eksportowy,
        Szanowny Pan Krzysztof o liczbie 52 przychodzi i ukradkiem węszy, co obydwu
        kontakt duchowy mieć pozwala.
        Uprzedzę pytanie nieuniknione Szanownych Państwa, czy ćwierćinteligencja
        uleczalną jest. Odpowiadam od razu - nie. Dla Pana cs137 nadziei już żadnej ni
        ratunku nie ma i choć medycyna postępy wielkie czyni, nie przewiduje się leku
        ni zabiegu pojawienia, który Sz.P. cs137, jako i Krzysztofowi pięćdziesiątemu
        drugiemu, pomóc by mogły.

        Z poważaniem

        Doctorov
        • t0g Dobra, dobra. Myślisz, że mnie złosliwości 08.03.05, 21:26
          członków Klubu BSU ruszają, to sie mylisz.

          BSU = Brud, Smród i Ubówstwo.
        • habitus Re: Wiesz, Drogi Lejku, ja doktorov zauważyłem... 08.03.05, 21:29
          O jakże częsty to przypadek. Prawie wszyscy profesorowie tak się zachowują.
          Pysznie i arogancko. A im mniejszy ośrodek akademiki tym więcej pychy i
          arogancji. Słoma w butach...
      • allegro.con.brio Powiedział Pan Profesor Czeesław 08.03.05, 21:28
        t0g napisał:

        > wszystkie moje forumowe "ostre konflikty" sa z "krajowcami".
        >
        > Mam pewne obserwacje dotyczace forumowej geografiosocjologii. To troche tak na
        > marginesie dyskusji w tym wątku. Ale pewne myśli mi się nasunęły, gdy
        > zauważyłem, że Ciebie natychmist obskoczyła ta sama sfora, co zwykle w
        > przypadku podobnych dyskusji.

        do lejka, który tylko przyszedł i tylko zwyzywał "sforę".
    • gretshen Re: Nadwislanskie macho 08.03.05, 20:59
      leje-sie napisał:


      >
      > Zalatuje od nich smrodem nieczesto zmienianej bielizny, bo tez zmienianie
      > bielizny macho to uwaza za pedalstwo i sex.
      >
      Bo czesta zmiana bielizny i czeste mycie sie to sa przesady. Ponadto zaleta
      powyzszego podejscia jest mozliwosc zaoszczedzenia na kosztach brylantyny oraz
      innych mazidel do ulizywania macho fryzury. Spytaj Perly, Luki oraz Dachsa - to
      sa typowe macho-ulizalki.


    • owca.amarantowa ale entelygentne dyskusyje w tym watku! 08.03.05, 22:04
      Gratuluje Panstwu. Z mojego zenskiego ukosa widzenia powiem Wam, panowie, ze
      dla kobiety wazne jest zeby mezczyzna byl: inteligentny, zaradny, z poczuciem
      humoru, opiekunczy, partnerski. Czysty tez!!! Wiec pan lejek ma sporo racji, on
      wie co sie kobietom w mezczyznach podoba. Nie podoba nam sie chamstwo, agresja,
      brutalnosc, czyli machoizm. A juz zdecydowanie te cechy nie podobaja sie
      kobietom wyksztalconym. moze pomywaczce restauracyjnej nie przeszkadza, ze ze
      facet ja tlucze, wyzywa i poniewiera, bo ona jest niewolnica jego kasy (i tak
      go obrobi, hhehhesmile, ale dla wszystkich innych kobiet macho jest zwyczajnie
      obrzydliwy obrzydliwy. A niestety nad Wisla spotyka sie wielu takich i to
      wynika z jakichs kompleksow. Pytanie - jakich?
      • habitus Re: ale entelygentne dyskusyje w tym watku! 08.03.05, 22:21
        Niższości. Kompensowanych pogardą i agresją.
      • murzynek.rambo ale bredzisz marjanno kaczkowo:)))))))))) 08.03.05, 22:47
      • drf machoizm 08.03.05, 22:50
        www.rapira.ru/articles/article0160.htm
        • owca.amarantowa Re: machoizm 08.03.05, 22:59
          Nic dodac,nic ujac. Taki jest wlasnie nadwislanski macho!
          • gini Re: machoizm 08.03.05, 23:22
            owca.amarantowa napisała:

            > Nic dodac,nic ujac. Taki jest wlasnie nadwislanski macho!


            Woli kobiety od pedalkow, pocieszcie sie, ze na calym swiecie jest tak samo.
            Pedalkow jest cos cztery procent w populacji.
            .
            • owca.amarantowa Re: machoizm 08.03.05, 23:25
              gini napisała:

              > owca.amarantowa napisała:
              >
              > > Nic dodac,nic ujac. Taki jest wlasnie nadwislanski macho!
              >
              >
              > Woli kobiety od pedalkow, pocieszcie sie, ze na calym swiecie jest tak samo.
              > Pedalkow jest cos cztery procent w populacji.
              ---------
              tak zdecydowanie polski macho woli prac kobiety, bo one sa slabsze od pedalkowsmile
              • gini Re: machoizm 08.03.05, 23:43
                owca.amarantowa napisała:

                > gini napisała:
                >
                > > owca.amarantowa napisała:
                > >
                > > > Nic dodac,nic ujac. Taki jest wlasnie nadwislanski macho!
                > >
                > >
                > > Woli kobiety od pedalkow, pocieszcie sie, ze na calym swiecie jest tak sa
                > mo.
                > > Pedalkow jest cos cztery procent w populacji.
                > ---------
                > tak zdecydowanie polski macho woli prac kobiety, bo one sa slabsze od
                pedalkow:
                > )

                To ty chyba kobiet nie znasz .Moje wyrazy wspolczucia.
            • habitus Re: machoizm 08.03.05, 23:27
              gini napisała:


              > Woli kobiety od pedalkow, pocieszcie sie, ze na calym swiecie jest tak samo.

              Bić i gardzić? A to, że wszędzie jest tak samo - to ma być pociecha? I co to
              jest "wszędzie"?
              > Pedalkow jest cos cztery procent w populacji.

              A 60% ma kłopoty w czytaniu tekstu ze zrozumieniem.
              Czy to coś zmienia?

              • gini Re: machoizm 08.03.05, 23:50
                habitus napisała:

                > gini napisała:
                >
                >
                > > Woli kobiety od pedalkow, pocieszcie sie, ze na calym swiecie jest tak sa
                > mo.
                >
                > Bić i gardzić? A to, że wszędzie jest tak samo - to ma być pociecha? I co to
                > jest "wszędzie"?
                > > Pedalkow jest cos cztery procent w populacji.
                >
                > A 60% ma kłopoty w czytaniu tekstu ze zrozumieniem.
                > Czy to coś zmienia?
                >

                No widzisz wykazales sie brakiem zrozumienia czytanego tekstu.
                Ten idiota lejek wymyslil sobie, ze tylko w Polsce nie lubia pedalow.
                Widac jakis facet mu odmowil, on to sobie od razu skojarzyl z jakims macho.
                Pedaly to 4 % populacji wzbudzaja wstret wszedzie, nie tylko w Polsce.
                Zdaje sie, zes mezczyzna,wyobrazasz sobie seks z innym mezczyzna?
                • habitus Re: machoizm 09.03.05, 09:48

                  Zastanawiam się co mają tu do rzeczy "pedały". Czy mężczyzna musi być
                  śmierdzący, chamski i agresywny, żeby nikt przypadkiem nie pomyślał, że jest
                  homoseksualistą? To masz na myśli? Dla mnie tzw "macho" to kompleksy, kompleksy
                  i kompleksy. I udowodnianie na każdym kroku, że z "pedalstwem" nie ma się nic
                  wspólnego. Tymczasem źródłem takiego zachowania może być lęk przed
                  homoseksualizmem WŁASNYM. Warto brać to pod uwagę wybierając postawę "macho".
                  Zawsze się zastanawiam widząc takiego "supersamca" : Co ty koleś chcesz udowodnić?
                  • gini Re: machoizm 09.03.05, 09:56
                    habitus napisała:

                    >
                    > Zastanawiam się co mają tu do rzeczy "pedały". Czy mężczyzna musi być
                    > śmierdzący, chamski i agresywny, żeby nikt przypadkiem nie pomyślał, że jest
                    > homoseksualistą?

                    Sam to wymysliles??

                    To masz na myśli? Dla mnie tzw "macho" to kompleksy, kompleksy
                    > i kompleksy. I udowodnianie na każdym kroku, że z "pedalstwem" nie ma się nic
                    > wspólnego.

                    Nie wiem w ogole co to jest tzw"macho", nigdy w zyciu nie spotkalam (pecha mam
                    chyba jakiegos)


                    Tymczasem źródłem takiego zachowania może być lęk przed
                    > homoseksualizmem WŁASNYM.

                    Ee tam bzdury piszesz, to co z tym homoseksualizmem w koncu jest?
                    Albo sie jest homo, albo nie.Jakie leki znowu.

                    Warto brać to pod uwagę wybierając postawę "macho".
                    > Zawsze się zastanawiam widząc takiego "supersamca" : Co ty koleś chcesz
                    udowodn
                    > ić?


                    Daj spokoj,naogladales sie brasilianow, i wydaje Ci sie, ze to wszystko prawda.
                    Macho byc moze istnieja na filmach , w zyciu, pewnie tez sie to zdarza, ale to
                    takie smutne zakompleksione biedne i smieszne na dodatek.
                    • habitus Re: machoizm 09.03.05, 12:30
                      > Daj spokoj,naogladales sie brasilianow, i wydaje Ci sie, ze to wszystko prawda.
                      > Macho byc moze istnieja na filmach , w zyciu, pewnie tez sie to zdarza, ale to
                      > takie smutne zakompleksione biedne i smieszne na dodatek.

                      A co to są brasiliany? Pewnie wiesz, więc mi powiedz smile
                      Co do drugiego spostrzeżenia - zgadzam się z jedną uwagą: zdarza się o wiele
                      częściej niż chcemy to przyznać. Mam wrażenie, że nowym wcieleniem macho jest
                      obecnie drecho smile)
                  • xiazeluka "Wysoka inteligencja" w koleinach 09.03.05, 15:42
                    Ktoś tu słusznie zauważył, że argument "wszyscy wiedzą, że..." jest
                    niedorzeczny. W takim razie mam pytanie: a skąd w takim razie ta sama osoba
                    powzięła przekonanie, że udowodniono tu, że rzeczywiście ów epitet (również
                    przez tego kogoś uznawany za dowód słabości) jest zasadny?

                    Powielanie zaś rozbudowanego epitetu, jako że inaczej pomówienia normalnego
                    mężczyzny o skryte pedalstwo inaczej nazwać nie sposób, przeczy ogłoszonemu w
                    akompaniamencie trąb jerychońskich własnego Kodeksu Dyskutowania.

                    A na koniec tak spytam z głupia frant - gdzie kolega widział na Forum jakiegoś
                    samca w wersji macho? Który to, proszę wskazać, jeśli łaska?
                    • habitus Re: "Wysoka inteligencja" w koleinach 09.03.05, 16:26
                      xiazeluka napisała:

                      > Ktoś tu słusznie zauważył, że argument "wszyscy wiedzą, że..." jest
                      > niedorzeczny. W takim razie mam pytanie: a skąd w takim razie ta sama osoba
                      > powzięła przekonanie, że udowodniono tu, że rzeczywiście ów epitet (również
                      > przez tego kogoś uznawany za dowód słabości) jest zasadny?

                      Rzadko używam argumentu "wszyscy wiedzą..." Stosuję go raczej jako chwyt
                      retoryczny. Twoje zdanie zacytowane przeze mnie powyżej jest nielogiczne. Mam
                      odpowiedzieć na pytanie "skąd"? czy "czy jest zasadny"?

                      > Powielanie zaś rozbudowanego epitetu, jako że inaczej pomówienia normalnego
                      > mężczyzny o skryte pedalstwo inaczej nazwać nie sposób, przeczy ogłoszonemu w
                      > akompaniamencie trąb jerychońskich własnego Kodeksu Dyskutowania.

                      Skąd wiadomo, że mężczyzna ów jest normalny? Ktoś kto bije innych, nie myje się
                      i wulgarnie się zachowuje nie jest normalny. A o takim osobniku była mowa. Jest
                      nieprzystosowany społecznie czyli dotknięty socjopatią. Skryty homoseksualizm
                      jest problemem. Więzienia pełne są bardzo męskich mężczyzn i wprawdzie twierdzi
                      się, że gwałty homoseksualne są bardziej wyrazem dominacji nie orientacji, to
                      jednak jakoś brakuje chętnych do twierdzenia, że jest ich mało. Jest ich dużo.
                      Dużo jest też prac naukowych na temat leku przed homoseksualizmem u mężczyzn.
                      Ponieważ nikt tutaj nie zadaje sobie trudu, żeby udowadniać to co wypisuje - ja
                      również sobie skorzystam z tego zwyczaju.

                      > A na koniec tak spytam z głupia frant - gdzie kolega widział na Forum jakiegoś
                      > samca w wersji macho? Który to, proszę wskazać, jeśli łaska?

                      Zdawało mi się, że się nie widzimy nawzajem? W dodatku - może cię to rozczaruje,
                      ale trudno - nie śledzę z zapartym tchem wpisów na tym forum. Temat mnie
                      zaiteresował, więc popisuję się tym co wiem. Podobnie jak pozostali.
                      • habitus Re: "Wysoka inteligencja" w koleinach 09.03.05, 16:32
                        Hmm, chyba jest ten macho o którego tutaj pytałeś. To on:

                        "...językiem komentatorów sportowych.

                        A owszem, owszem, śledziłem ów wątek, Szerloku Sztokholmski. Zresztą - co tu
                        potwierdzać, skoro nawet parę wpisów tam zostawiłem? I kto wie, czy nie więcej
                        od Ciebie, spostrzegawczy geniuszu z loży. A skoro już na śledzenie wątków
                        nzeszło, to wytłumacz mi, proszę, na czym polega "podglądanie po kryjomu z
                        krzaków" wpisów na forum ogólnodostępnym? Powinienem każdy przeczytany post
                        uszkadzać nożem, rzeźbiąc coś w stylu "Tu byłem, Jasio i Marysia, 2005"?

                        Różnicę między nami już wskazałem - nie oblizuję się w podnieceniu na widok
                        publicznego prania brudów. Lepkiej obleśności takiego zachowania nie
                        zakamuflują kalesony marki Lukrecja Borgia "Syf i kal czyli Swerigge" tudzież
                        tusz brany co godzinę. Masz w sobie coś z osobowości Szui137 - budzisz sympatię
                        tylko wtedy, kiedy nie łasisz się do innych.

                        Pozdrów swojego fryzjera, podstarzały pedałku umysłowy. Może się zdziwi i
                        szczęśliwie poderżnie Ci gardło. A ja lecę na zebranie mojej komórki SA,
                        przyjedzie sam Ernst Roehm z kochankiem, będą zachwalać szwedzki styl życia."
                        smile
                      • xiazeluka Można się było spodziewać - "z zawodu jestem... 09.03.05, 17:00
                        ...dyrektorem".

                        habitus napisała:

                        > Rzadko używam argumentu "wszyscy wiedzą..." Stosuję go raczej jako chwyt
                        > retoryczny.

                        A cóż to za chwyt, który obraca się przeciwko osobie go stosującej??? Samoucisk
                        tętnicy szyjnej?

                        > Twoje zdanie zacytowane przeze mnie powyżej jest nielogiczne. Mam
                        > odpowiedzieć na pytanie "skąd"? czy "czy jest zasadny"?

                        Jest logiczne i prawidłowe.
                        "Skąd wiesz, że jest to zasadne" - w skrócie. Już wiesz, o co się pytam?

                        > > Powielanie zaś rozbudowanego epitetu, jako że inaczej pomówienia normalne
                        > go
                        > > mężczyzny o skryte pedalstwo inaczej nazwać nie sposób, przeczy ogłoszone
                        > mu w
                        > > akompaniamencie trąb jerychońskich własnego Kodeksu Dyskutowania.

                        > Skąd wiadomo, że mężczyzna ów jest normalny? Ktoś kto bije innych, nie myje
                        się i wulgarnie się zachowuje nie jest normalny.

                        Uprzejmie proszę o zaniechanie wypadów na manowce. "Normalność" była rozważana
                        w kontekście "pedalstwa", a nie nawyków higienicznych.

                        > A o takim osobniku była mowa. Jest
                        > nieprzystosowany społecznie czyli dotknięty socjopatią. Skryty homoseksualizm
                        > jest problemem.

                        Nieprawda. Mowa była o niezidentyfikowanych, nieokreślonych "macho", których
                        pomówiłeś o skryte pedalstwo. Do jednej insynuacji dołączasz niniejszym drugą -
                        socjopatię. Wszystko oczywiście uczenie i mądrze, podane w bukiecie niezbitych
                        argumentów.

                        > Więzienia pełne są bardzo męskich mężczyzn i wprawdzie twierdzi
                        > się, że gwałty homoseksualne są bardziej wyrazem dominacji nie orientacji, to
                        > jednak jakoś brakuje chętnych do twierdzenia, że jest ich mało. Jest ich dużo.

                        Do skrytego pedalstwa i socjopatii dołączasz przeszłość kryminalną. Daj znać
                        kiedy dojdziesz do próby zamachu na papieża.
                        A, przy okazji, panie Akuratny - co to za wartości "mało" i "dużo"? Czy coś
                        konkretnego da się wywieść z informacji typu: "Mam trochę piwa i nieco więcej
                        wódki"?

                        > Dużo jest też prac naukowych na temat leku przed homoseksualizmem u mężczyzn.

                        Ciekawe. Znowu jest czegoś "dużo". W porównaniu z czym? "Wszyscy wiedzą",
                        znaczy?

                        > Ponieważ nikt tutaj nie zadaje sobie trudu, żeby udowadniać to co wypisuje -
                        ja również sobie skorzystam z tego zwyczaju.

                        "Nikt tutaj" to nastepna obserwacja o jakości "dużo/mało", "wszędzie/nigdzie".
                        Nie mam w zwyczaju wypowiadać się za innych, więc odpowiem w swoim imieniu - ja
                        sobie zadaję taki trud. Zachęcam do pójścia moim śladem.

                        > Zdawało mi się, że się nie widzimy nawzajem?

                        Pyszne. Zabawne. Mądre. I trafne - ja czytam forum w brajlu, więc faktycznie
                        niczego nie widzę.

                        > Temat mnie zaiteresował, więc popisuję się tym co wiem.

                        "Dużo", "mało", "nikt", "Podobnie jak pozostali" ... Pozazdrościć rozległych
                        horyzontów.

                        • habitus Re: Można się było spodziewać - "z zawodu jestem. 09.03.05, 22:17

                          Jesteś niegrzeczny i zarozumiały. A nawet pyszny.
                          Rozumiem, że czujsz się tutejszą wioskową wyrocznią i poczułeś się zagrożony.
                          Szkoda, że nie mam czasu na takie jałowe przerzucanie się pustymi frazesami. Już
                          wystarczy. A mogłoby być zabawnie big_grin
                          Zaglądać będę od czasu do czasu, żeby sprawdzić jak wprowadzasz w życie swoje
                          błyskotliwe spostrzeżenia wink. Ale mnie rozszyfrowałeś, no, no... he, he.
                          • xiazeluka Wezwanie do udzielenia konkretnej odpowiedzi... 10.03.05, 09:22
                            ...przerosło szanownego Pana?

                            Rejterada pod pretekstem "jesteś niegrzeczny" to stary sposób kretynów, którzy
                            stracili grunt pod nogami (definicję "kretyna" przedstawię na życzenie).
                            Szczególnie zabawnie brzmi wykręt o "zagrożeniu" mojej dostojnej osoby przez
                            Twoje puste frazesy. Na deser próbka Twoich zdolności analitycznych, które tak
                            bardzo mnie wystraszyły:

                            Habitus: Jesteś skrytym homoseksualistą.
                            Pozwany: Nieprawda.
                            Habitus: Ha! Mam cię! Zaprzeczasz! Czyli jesteś skrytym homoseksualistą!
                            • habitus Re: Wezwanie do udzielenia konkretnej odpowiedzi. 12.03.05, 00:06

                              Co prawda nie wiem, skąd akurat taki przykład smile ale coś w tym musi być.

                              Jeśli chodzi o puste frazesy to nigdy nie uda mi się osiągnąć twojego
                              mistrzostwa. W twoich wypowiedziach nie ma treści. Odnosisz się jedynie do
                              wypowiedzi innych poprzez chwytanie ich za słówka. Prawdopodobnie dlatego, że
                              znasz jedynie "konkrety ogólne". Brak mojej odpowiedzi, której się domagasz
                              spowodowany był wyjazdem oraz brakiem pytania.
                              To już możesz zadać to pytanie. Odpowiem.
                              • xiazeluka Wezwanie do konkretnej odpowiedzi. Odpowiedź... 15.03.05, 10:10
                                ...habitus:

                                "A ty jesteś głupek".

                                Z powyższego wynika więc niezbicie, że jesteś ostatnią osobą uprawnioną do
                                komentowania wypowiedzi innych w stylu "puste frazesy... nie ma
                                treści...chwytanie ich za słówka."

                                Tym bardziej, że to "chwytanie za słówka" to właśnie wezwanie, do ujawnienia,
                                czym wypełnione są mądre tezy o treści "dużo", "wiele" etc.


                                PS. Pytanie zostało zadane. Kup sobie szkło powiększające i je odszukaj.
      • owca_czarna Re: ale entelygentne dyskusyje w tym watku! 09.03.05, 00:13
        owca.amarantowa napisała:

        > Gratuluje Panstwu. Z mojego zenskiego ukosa widzenia powiem Wam, panowie, ze
        > dla kobiety wazne jest zeby mezczyzna byl: inteligentny, zaradny, z poczuciem
        > humoru, opiekunczy, partnerski. Czysty tez!!! Wiec pan lejek ma sporo racji, on
        >
        > wie co sie kobietom w mezczyznach podoba. Nie podoba nam sie chamstwo, agresja,
        >
        > brutalnosc, czyli machoizm. A juz zdecydowanie te cechy nie podobaja sie
        > kobietom wyksztalconym. moze pomywaczce restauracyjnej nie przeszkadza, ze ze
        > facet ja tlucze, wyzywa i poniewiera, bo ona jest niewolnica jego kasy (i tak
        > go obrobi, hhehhesmile, ale dla wszystkich innych kobiet macho jest zwyczajnie
        > obrzydliwy obrzydliwy. A niestety nad Wisla spotyka sie wielu takich i to
        > wynika z jakichs kompleksow. Pytanie - jakich?

        Amarantowa sugerujesz, że to kompleks? A moze tradycja rodzinna przekazywana z
        pokolenia na pokolenie: dziadek lał babkę, ojcec matkę, to i on, pan i
        władca,żonę i dzieci. Nad kompleksami się zastanowię, bo żaden nie może byc
        powodem, aby uprawiać damski boks.

        czarna_owca
        • t0g Owieczko, na nicki w rodzaju "krzy52" jest taka... 09.03.05, 00:18
          ...rada, że jak sie pojawiaja, to ten własciwy nick wpisujemy w "Moje Forum" do
          rubryki "przyjaciele". Wtedy od razu zobaczysz różnicę, bo ten "dobry"nick
          bedzie na zielono, a podszywka nie.

          Serdeczności! Tomek
          • owca_czarna Re: Owieczko, na nicki w rodzaju "krzy52" jest ta 09.03.05, 00:20
            t0g napisał:

            > ...rada, że jak sie pojawiaja, to ten własciwy nick wpisujemy w "Moje Forum" do
            > rubryki "przyjaciele". Wtedy od razu zobaczysz różnicę, bo ten "dobry"nick
            > bedzie na zielono, a podszywka nie.
            >
            > Serdeczności! Tomek

            na krzy52 juz pare razy się naciełam. smile) i chyba zrobię kolarkami tych co lubię
            smile)

            czarna_owca
            • t0g Re: Owieczko, na nicki w rodzaju "krzy52" jest ta 09.03.05, 00:27
              owca_czarna napisała:


              > na krzy52 juz pare razy się naciełam. smile) i chyba zrobię kolarkami tych co lubi
              > ę
              > smile)
              >
              > czarna_owca

              No - to jest dobry pomysł. Ja np. od dawna mam Ciebie "na zielono".

              Mozna też osoby niepozytywne "zrobic na szaro" wstawiając do tabelki "wrogowie",
              ale nie każąc wygaszać ich z kretesem. Wtedy sie pokazują, ale w kolorze szarym.

              • owca_czarna Re: Owieczko, na nicki w rodzaju "krzy52" jest ta 09.03.05, 00:32
                t0g napisał:

                > owca_czarna napisała:
                >
                >
                > > na krzy52 juz pare razy się naciełam. smile) i chyba zrobię kolarkami tych c
                > o lubi
                > > ę
                > > smile)
                > >
                > > czarna_owca
                >
                > No - to jest dobry pomysł. Ja np. od dawna mam Ciebie "na zielono".
                >
                > Mozna też osoby niepozytywne "zrobic na szaro" wstawiając do tabelki "wrogowie"
                > ,
                > ale nie każąc wygaszać ich z kretesem. Wtedy sie pokazują, ale w kolorze szarym

                Muszę cos zrobić, bo te litery coraz mniejsze mi sie wydają a sztuczki
                pacynkarzy nie zawsze zauważę
                smile)

                pozdr

                czarna_owca

        • owca.amarantowa Re: ale entelygentne dyskusyje w tym watku! 09.03.05, 00:33
          Masz racje oczarna, ze to moze wynikac z tradycji rodzinnych tluczenia kobiet,
          ale moze tez i z jakichs frustracji? Warto sie zastanowic, jakich. moze takich,
          ze w Polsce wiecej kobiet niz meczyzn ma wyzsze i srednie wyksztalcenie, wiec
          mezczyznom trudniej znalezc sobie kobiety odpowiednio glupie do siebie, dlatego
          nad Wisla propaguje sie model kobiety, ktorej jedyna ambicja zyciowa jest
          wystawianie d.. do mezczyzny i czysczenie po nim kibli. macho musi sobie
          wychowac kobite, zeby zrozumiala swoje prawdziwe powolanie, bo wredne
          feministki poprzewracaly jej w glowie i ucza ja, ze ona ma te same prawa co
          macho. To sodoma i gomora jakas, sprzeczna z Bibliasmile)! Im trzeba to wybic z
          glowy i jak widac nad Wisla to sie udaje, bo wiele polskich kobiet, nawet
          bitych pozostaje u boku swojego sadysty. Moze to jednak wynikac rowniec z
          liberalno-kapitalistycznej nedzy. To trzeba przebadac, sprawa jest niewatpliwie
          zlozona.
          • t0g A ja jestem macho, wiesz? 09.03.05, 01:12
            Mam kilka rzeczy, które są wyznacznikiem macho-izmu: motocykl i kilka spluw.
            Nad swoją żoną też bym sie znęcał, tylko jest jeden szkopuł: żona mi nie
            pozwala. Wiec zamiast tego znęcam sie nad córkami (psując im charaktery, znaczy
            na wszystko im pozwalając).
            • owca_czarna Re: A ja jestem macho, wiesz? 09.03.05, 01:29
              t0g napisał:

              > Mam kilka rzeczy, które są wyznacznikiem macho-izmu: motocykl i kilka spluw.

              i tu powinienieś zakończyć jako maczo

              A tu zaczyna się tajemnica domowego zacisza")):

              > Nad swoją żoną też bym sie znęcał, tylko jest jeden szkopuł: żona mi nie
              > pozwala.

              A to mi sie bardzo podobało: żona mi nie pozwala!!! piękne smile))

              czarna_owca
              • t0g Bijanie zony/męza: 09.03.05, 01:47
                Kiedyś, przed wielu laty, na wakacje jeździliśmy do Małego Cichego, wioski
                połozonej trochę w bok od szosy z Poronina do Bukowiny Tarzańskiej.
                Wynajmowalismy pokój u zaprzyjaźnionych gazdów. Kiedy pierwszy raz moi rodzice
                szukali miejsca w Małem Cichem, to jedna zaprzyjaźniona Góralka powiedziała:
                "Ujek na pewno bedzie miał pokój!". Bo chodziło o jej własnego wujka. No i on
                już został dla nas na zawsze "Ujek". A jego żona "Ujna", a oboje "Ujkowie".

                Ujkowie mieli 11 dzieci i byli biedni, jak myszy koscielne. Ale przy tym mieli
                zadziwiającą pogode ducha. Ujna bez przerwy się śmiała i żartowała.

                Ujna była postawną niewiastą, o poł glowy od męża wyższą. Wyraźnie była "głowa
                rodziny" i maż wydawał się to w pełni akceptować.

                Ujna mawiała do mojej mamy: "Pani... wicie, ja jego nie bijam... Ale on sie mnie
                boi!".

                To byli cudowni ludzie. Ich pogoda ducha była "zaraźliwa". Oboje już dawno nie
                żyją, wielka szkoda!

            • owca.amarantowa Re: A ja jestem macho, wiesz? 09.03.05, 02:06
              Masz szczescie Togu, ze trafiles na mocna kobiete, ktora ci sie nie dajesmile) Ale
              statystyki pokazuja, ze w Polsce jest bardzo duzo przypadkow pobicia
              zon/dziewczyn przez mezczyzn, wiec w tym filmie drf jest sporo prawdy. Mysle,
              ze taka agresja mezczyzn w stosunku do kobiet wynika z wychowania oraz
              frustracji, ze naprawde oni sa bardzo slabi i nic nie moga w tym swiecie. Dzis
              sa bezrobotni i bez szans na przyszlosc. To jest tragiczne i bardzo
              smutne.
              • t0g Re: A ja jestem macho, wiesz? 09.03.05, 03:47
                owca.amarantowa napisała:

                > Masz szczescie Togu, ze trafiles na mocna kobiete, ktora ci sie nie dajesmile)

                Nie, Droga Armatko, prawdziwa przyczyna jest troche inna. Najlepiej moze
                zacytuje jedno zdanie z dialogu miedzy dwoma panami w bardzo slawnym filmie
                "Dwunastu gniewnych ludzi": "No, Sir... I was simply brought up that way".

                W pewnych srodowiskach w Polsce jeszcze nie tak dawno mozna bylo uslyszec: "Ta
                Wisniewska to ma dobrego meza... Nie bije jej".

                W innych z kolei srodowiskach tego rodzaju opinii w ogole sie nie slyszalo.
                Dlaczego? Poniewaz zjawisko bicia zon w tym srodowisku zwyczajnie nie istnialo.

                Kiedy ja bylem maly, strasznie sie pralem z moja mlodsza siostra. Ojciec
                wreszcie mial dosyc ciaglych wrzaskow. Wzial mnie, 9-letniego wowczas smarkacza,
                na "meska rozmowe". Powiedzial mi sporo rzeczy, i zakonczyl bardzo stanowczo:
                "Od dzis dnia juz zadnej kobiety, obojetnie w jakim wieku, nie uderzysz".
                No i ja do dzis dnia nigdy temu ojcowskiemu nakazowi nie sprzeniewierzylem, z
                wyjatkiem paru klapsow w pupe, ktore dalem corkom, kedy w wieku kilku lat
                dostawaly "malpiego rozumu". Ale to inna sprawa, oczywiscie.

                Wiec to wszystko jest w ogromnej mierze kwestia wychowania i przykladu
                wyniwesionego z domu. Jezeli dzieci widza, ze rodzice odnosza sie do siebie
                wzajemnie z szacunkiem, to pozniej same traktuja w taki sposob swoich
                wspolmalzonkow.
                • owca_czarna Re: A ja nie :) 09.03.05, 16:28
                  U nas dochodzi jeszcze brak kultury picia alkoholu. Bo "machostwo" w wielu
                  facetach rodzi się po paru głębszych. Wtedy, i oczywiście tu posłuże się
                  fraszeczką Sztaudyngera: - "Po jednej, drugiej, trzeciej wódce, każdy ma się za
                  dowódcę.". No i workiem treningowym staje się biedna kobieta!

                  czarna_owca

                  ps to jest jeden "przy-czynnik" machostwa- alkohol i brak kultury picia!


    • t0g Do Mańka czterogwiazdkowego: 09.03.05, 00:10
      Żebyś już się nie musiał męczyć w przyszłosci, przyjacielu, wstawiłem ten tekst
      do swojej sygnaturki, zobacz:
      • t0g PS: co zaś się tyczy "copyright-u",.... 09.03.05, 00:13
        ..to akurat chrzanię. Niech mnie autor po sądach ciąga!
        • hasz0 __Fajna ta nowa patriotyczna Polonia :( 09.03.05, 09:03
          • kropekuk Lepiej, ze on sie z polskiego macho smieje, niz 10.03.05, 03:02
            mieliby to robic Amerykanie. A propos polskiego brudu ...w Iraku (tyz polskie
            macho!):
            - Co pedzi na swini w brudnej bialej koszuli?
            - Lawrence of Poland wink
    • hymen W kwesti macho-kultury 09.03.05, 09:15
      To jak w końcu jest, czy pedała w mordę można traktować, czy też, jako, że to
      ciota, nawet kwiatkiem nie rusz? Pytam się Ciebie Leje-się, i innych
      specjalistów tu wypisujących się, bo mam wątpliwości czy pasuję do obrazu
      nadwiślańskiego macho. Praktycznie w kwestiach spornych pedałom daję w mordę.
      • habitus Re: W kwesti macho-kultury 09.03.05, 12:41

        No tak. A ludzie zazwyczj w takich sprawach po prostu dyskutują. Jak się nie
        umie dowieść swoich racji to bicie jest niezłym wyjściem, he,he... To ile razy
        już dałeś w mordę pedałowi? smile
        • hymen Re: W kwesti macho-kultury 09.03.05, 12:53
          Ja piszę o sytuacjach, w których się nie dyskutuje. A w nich nie ma różnicy,
          przynajmniej z mojego punktu widzenia, czy mam do czynienia z pedałem czy
          zwykłym hetero. Pytam się więc ponownie, dlaczego mam dzielić facetów w takich
          sytuacjach na cioty i normalnych? A w ogóle jestem łagodny człowiek i w rzeczy
          samej powiedziałem mu jedynie spie..j, co raz mi się zdarzyło.
          • habitus Re: W kwesti macho-kultury 09.03.05, 14:52
            W takich sytuacjach nawet nie da się sprawdzić z kim ma się do czynienia.smile
            Jest to interwencja kryzysowa i dyskusja może jedynie pogorszyć sprawę. Zgadzam
            się całkowicie.
            • hymen Re: W kwesti macho-kultury 10.03.05, 10:05
              Co oznacza, że nadwiślańskie macho leje w mordę niezależnie od pedalstwa
              lanych. Stąd wniosek, że wszelkie lamenty pedałów mówiące o dyskryminacji są
              nieuzasadnione i dalej idąc (stosując pewne skróty) żadne prawa się im nie
              należą.
    • xiazeluka Skandynawski homobanita na emeryturze zawył 09.03.05, 10:09
      ...w rozpaczy, jako że mu dziurkę od klucza zasłonięto (wątek, w którym
      podglądał innych oblizując się z podniecenia - zamknięto, bowiem spuchł do 2500
      wpisów) i masturbować swego zwiędłego libido nie ma czym.

      Wyjaśnijmy sobie jedno - Ciebie mam za pedała. Nie takiego prawdziwego, ale
      umysłowego: siedzisz całą dobę w oknie z lunetą astronomiczną i zaglądasz za
      firanki sąsiadom, jednocześnie okrzyki zgorszenia wydając. Ohyda, domyty
      prawiczku w markowej bieliznie prosto z magla.
      • leje-sie Zaslugujesz na indywidualna odpowiedz. 09.03.05, 16:00
        Piszac ponizsze potwierdzasz, ze rowniez sledziles rzeczony watek:

        > ...w rozpaczy, jako że mu dziurkę od klucza zasłonięto (wątek, w którym
        > podglądał innych oblizując się z podniecenia - zamknięto, bowiem spuchł do
        2500
        >

        Roznica miedzy nami taka, ze ja siedzialem na widoku w lozy (i bardzo swiadomie
        swoja obecnosc zaznaczajac - przeciez wiesz co moj wpis mial na celu), a ty
        widac podgladales po kryjomu z krzakow.




        Co do reszty twojego wpisu - to przeformulowujesz jedynie moj, wydajac okrzyki
        zgorszenia.

        A i owszem - markowe gatki mam na sobie - Björn Borg "störst i kalsonger i
        Sverige". Jak rowniez bralem prysznic z rana i pewnie wezme z wieczora. I
        jednym i drugim swoje pedalstwo umyslowe potwierdzajac.

        Tak jak i ty swoim wpisem potwierdzasz brak higieny - osobistej i umyslowej.

        Poniewaz zechciales byc osobisty wiec i ja osobista refleksja zakoncze:

        Twoja osoba kojarzy mi sie z Luka z piosenki Suzanne Vega "My name is Luca". A
        ze z Luki wyrosl forumowy SA-man to juz zapewne naturalna konsekwencja.

        Za chwile bede musial pedzic do fryzjera. Pedalstwo, no pedalstwo.
        • xiazeluka Znaczy zostałeś "celnie trafiony", mówiąc... 09.03.05, 16:18
          ...językiem komentatorów sportowych.

          A owszem, owszem, śledziłem ów wątek, Szerloku Sztokholmski. Zresztą - co tu
          potwierdzać, skoro nawet parę wpisów tam zostawiłem? I kto wie, czy nie więcej
          od Ciebie, spostrzegawczy geniuszu z loży. A skoro już na śledzenie wątków
          nzeszło, to wytłumacz mi, proszę, na czym polega "podglądanie po kryjomu z
          krzaków" wpisów na forum ogólnodostępnym? Powinienem każdy przeczytany post
          uszkadzać nożem, rzeźbiąc coś w stylu "Tu byłem, Jasio i Marysia, 2005"?

          Różnicę między nami już wskazałem - nie oblizuję się w podnieceniu na widok
          publicznego prania brudów. Lepkiej obleśności takiego zachowania nie
          zakamuflują kalesony marki Lukrecja Borgia "Syf i kal czyli Swerigge" tudzież
          tusz brany co godzinę. Masz w sobie coś z osobowości Szui137 - budzisz sympatię
          tylko wtedy, kiedy nie łasisz się do innych.

          Pozdrów swojego fryzjera, podstarzały pedałku umysłowy. Może się zdziwi i
          szczęśliwie poderżnie Ci gardło. A ja lecę na zebranie mojej komórki SA,
          przyjedzie sam Ernst Roehm z kochankiem, będą zachwalać szwedzki styl życia.
          • leje-sie Prawde mowiac nie zauwazylem twojej obecnosci: 09.03.05, 16:34
            Przynajmniej w czesci merytorycznej.

            Napisales:

            > A owszem, owszem, śledziłem ów wątek, Szerloku Sztokholmski. Zresztą - co tu
            > potwierdzać, skoro nawet parę wpisów tam zostawiłem? I kto wie, czy nie
            więcej
            > od Ciebie,

            Chyba, ze "xiazelulka" to tez ty?

            > Różnicę między nami już wskazałem - nie oblizuję się w podnieceniu na widok
            > publicznego prania brudów

            Nie udawaj glupiego. Wiesz dlaczego taki moj wpis i taka jego stylistyka. Czy
            mam byc nadwyrazny? Ze nie powstrzymal zalosnego spektaklu? Innym tez sie nie
            udalo. Ale mogles ty sprobowac, zamiast w krzakach siedzac wcale sie nie
            oblizywac.
            • xiazeluka Wiem, wiele rzeczy Ci umyka. Np. aluzje. 09.03.05, 16:39
              leje-sie napisał:

              > Chyba, ze "xiazelulka" to tez ty?

              Odpowiedź na to pytanie chyba nie sprawi trudności skandynawskiemu Herkulesowi
              Paproć?

              > Wiesz dlaczego taki moj wpis i taka jego stylistyka.

              Chciałbym się nie mylić, ale... W każdym razie i tak było za późno na gaszenie
              pożaru, zaś dolewanie oliwy do ognia nie jest czynnością, którą bym w tej
              konkretnej sytuacji pochwalał.

              > Ale mogles ty sprobowac, zamiast w krzakach siedzac wcale sie nie
              > oblizywac.

              Nie pouczam starszych, w jaki sposób mają prać swoje brudne gacie. Stoję z boku
              i się uczę wyższej kultury.
    • dachs Cwany Lejek... 09.03.05, 11:05
      rzucil w tlum przynete w postaci krytyki dwoch rozsadnych watkow

      > Feministki to idiotki [(c) JKM] (95) allegro.con.brio
      > Czy Pani Graff nie jest przypadkiem neonazistką? (32) xiazeluka

      Slusznie rozumujac, ze juz sam widok jego nicka zwola na plan pare osob, ktore
      go nie lubia.
      Aby zwabic druga strone, dodal passus o "smrodzie nieczesto zmienianej bielizny"
      slusznie rozumujac, ze tej przynecie nie oprze sie z kolei frakcja oregonska.
      Rachunek wyszedl i zrobil sie watek, w ktorym kazdy, kto wyrazi watpliwosc w
      sens dzialan feministek, jest kwalifikowany jako macho bijacy swoja zone.

      Frakcja oregonska odurzona "smrodem nieczesto zmienianej bielizny" przegapila
      pare nie dajacych sie zaprzeczyc faktow, wsrod ktorych ten, ze feministki sa w
      mniejszosci nawet wsrod kobiet, nalezy akurat do najmniej istotnych.

      Istotniejsze jest to, ze frakcja ta nie zauwaza roznicy miedzy potepieniam
      jakiegos zjawiska, a nie akceptowaniem drog prowadzacych do jego eliminacji.

      I tak, jezeli ktos nabija sie z kretynek usilujacych podbijac swiat sztuczna
      W.A.G.I.N.A (podczas gdy prawdziwa duzo lepiej sie do tego nadaje) zyskuje
      natychmiast miano "macho".

      Gdy ktos poddaje w watpliwosc belkot ideologicznych kretynek (np. takiej Graff)
      musi naturalnie bic zone.
      Gdy ktos nie lubi ostentacyjnego obnoszenia sie z wlasnym upodobaniem
      seksualnym (co powinno byc prywatna sprawa czlowieka), trzeba mu zarzucic, ze
      sie seksem nie interwesuje

      Kiedy taki sprzeciwia sie wykorzystywaniu lekkiego obledu seksualnego dla
      zdobywania nienaleznych swiadczen od spoleczenstwa, jest okrzykiwany zacofancem.

      Tak sobie patrza na swiat owieczki i przybekujace im barany.
      Owieczkom sie nie dziwie, one znaja tylko dwie strony zycia: doic, albo byc
      dojona.
      Ale barany?
      I jak tu zostac zoofilem Lejku?
      Na widok tego durnego stada wszystko opada sad,
      a najbardziej rece smile

      borsuk

      P.S. a cwany Lejek rzucil smierdzace gacie i sie zmyl. Po szwedzku.








      • 7em Re: Cwany Lejek... 09.03.05, 12:37
        no i "macho". tak w meksyku mowi sie na kobiety w spodniach. patrz: fotografie
        z marszu kretynistek i te mastodontowate lezby z filetowej rewolucji.

        5040
      • leje-sie Dachsie, nie udawaj. 09.03.05, 16:13
        Smrod byl dla przeciwnikow (?) przyneta w postaci krytyki dla Oregonu.

        Cel - poprawa stanu higieny osobistej i umyslowej niektorych z forumowych
        uczestnikow. Zapewne akcja bedzie nieskuteczna, tacy to sa wyjatkowo odporni na
        roznego rodzaju aluzje i upomnienia, bo cierpia na cos w rodzaju przedluzonej
        niemilosiernie adolescencji - skutkujacej walajacymi sie po pokoju uzywanymi
        skarpetkami i slownictwem, ktore w ich mniemaniu podkresla "doroslosc"
        i "meskosc".

        Krytyka - dotyczyla sposobu prowadzenia dyskusji. Bo jesli sie zdeklaruje, ze
        przeciwnik to "idiota" i "nazista" to raczej do wymiany pogladow nie dojdzie.

        PS. Moja ulubiona szwedzka feministka, rzeczona Natalia Kazmierska ostatnio
        oglosila apel w obronie mezczyzn w srednim wieku! Przed zlosliwymi feministkami.

        PS 2. W feminizmie wiele rozmaitego, czesto egzaltowanego glupstwa. Czegoz
        zreszta zadac od osob w dorosle zycie dopiero wkraczajcych i rzeczywistosc z
        agitek jedynie znajacych. Ale branie feministek z bejsbola i glana brzydkie
        jest. Nazistowskie wlasnie.
        • dachs Leje-siu nie weksluj. 09.03.05, 16:31
          leje-sie napisał:

          > Smrod byl dla przeciwnikow (?) przyneta w postaci krytyki dla Oregonu.

          W kazdym razie zanecil ich skutecznie smile))

          > Cel - poprawa stanu higieny osobistej i umyslowej niektorych z forumowych
          > uczestnikow. Zapewne akcja bedzie nieskuteczna, tacy to sa wyjatkowo odporni
          > na roznego rodzaju aluzje i upomnienia, bo cierpia na cos w rodzaju
          > przedluzonej niemilosiernie adolescencji

          Ech, Lejku, zebys Ty wiedzial ile ja juz aluzji pod adresem Ceesa wypuscilem.
          I nic.
          A niektore - wstyd powiedziec - nawet ciezkie byly. smile)


          > Krytyka - dotyczyla sposobu prowadzenia dyskusji. Bo jesli sie zdeklaruje, ze
          > przeciwnik to "idiota" i "nazista" to raczej do wymiany pogladow nie dojdzie.

          Zarzucaniem przeciwnikowi, ze sie nie myje, tez nie.
          Ale wyglada na to, ze wlasnie ten argument sobie specjalnie upodobales.
          No i tam ta, no... zoofilia.
          Nie powiem. Nawet na poziomie.
          Slowo zagraniczne, z encyklopedii. Dobre, dobre. smile)

          > PS. Moja ulubiona szwedzka feministka, rzeczona Natalia Kazmierska ostatnio
          > oglosila apel w obronie mezczyzn w srednim wieku! Przed zlosliwymi
          > feministkami

          Taka feministke to i ja polubie. A czy o starszych panach tez cos nadmieniala.

          > PS 2. W feminizmie wiele rozmaitego, czesto egzaltowanego glupstwa. Czegoz
          > zreszta zadac od osob w dorosle zycie dopiero wkraczajcych i rzeczywistosc z
          > agitek jedynie znajacych.

          Jezeli mowisz o tej pieknej dziewczynie, to przyznaje Ci racje
          susning.nu/Natalia_Kazmierska
          Ale czy jestes absoplutnie pewien, ze to samo odnosi sie do pan Srody, Jarugi,
          Graff i innych zawodowych podzegaczek?
          Teza o tym, ze pani Sroda wkracza w zycie jest smiala. Tak smiala, ze az
          zapiera dech.

          pozdrawiam

          borsuk

          • leje-sie Jak sie nie bedziesz myl, to cie zadna 09.03.05, 16:42
            dziewczyna nie zechce.

            Zly argument?

            Dyskusji sie nie spodziewalem. Ani nie otwieralem. Po mojej blokadzie?

            > Taka feministke to i ja polubie. A czy o starszych panach tez cos nadmieniala.
            >

            Nie, zygzyg marchewka!

            Zreszta ostatnio duza czesc znajomych bardzo osowiala bo Natalia juz wybrala.

            Pani Graff nie znam. Ale jestes pewien, ze uzasadnione jest nazywanie jej
            nazistka na dziendobry i jako zacheta do dialogu?
            • dachs Chodzenie do fryzjera mycia nie zastapi :)) 09.03.05, 16:49
              leje-sie napisał:


              > Nie, zygzyg marchewka!

              Sam pisales, jeszcze mloda - dojrzeje smile)

              > Zreszta ostatnio duza czesc znajomych bardzo osowiala bo Natalia juz wybrala.

              Jesli dobrze wybrala, to przyjmuje zaklady, ze nie dlugo pozostanie
              feministka smile)

              >
              > Pani Graff nie znam. Ale jestes pewien, ze uzasadnione jest nazywanie jej
              > nazistka na dziendobry...

              Absolutnie. Po przeczytaniu jej cytatu jaki przytoczyl Luka, sam dojdziesz do
              tego wniosku.

              > ...i jako zacheta do dialogu?

              No, masz racje - nie ze wszystkimi.
              Z wrogami totalitarnego myslenia - napewno. smile)

              borsuk

            • xiazeluka Nie kłam 09.03.05, 17:02
              leje-sie napisał:

              > Ale jestes pewien, ze uzasadnione jest nazywanie jej
              > nazistka na dziendobry?

              Od kiedy to twierdzenia zaczynają się od "czy"?
              • leje-sie Od co najmniej 2067 lat. 09.03.05, 17:12
                xiazeluka napisała:
                >
                > Od kiedy to twierdzenia zaczynają się od "czy"?

                Od czasu kiedy czynownicy sowieccy pilnie studiowali notatke sluzbowa Lenina do
                marynarzy slodkowodnych w gubernii tambowskiej (Dziela zebrane tom 32 s 283)
                nie bylo wierniejszego czytelnika niz ja mam w Tobie (to na marginesie Hercula
                P).

                Zajmiesz sie redakcja MOICH dziel zebranych? Kwalifikacje posiadasz.
                • xiazeluka Kolejna pomyłka. Winno być: 2068 lat 09.03.05, 17:18
                  leje-sie napisał:

                  > nie bylo wierniejszego czytelnika niz ja mam w Tobie

                  Tak, słyszę, jak strzelają korki szampanów.

                  > Zajmiesz sie redakcja MOICH dziel zebranych? Kwalifikacje posiadasz.

                  Bardzo chętnie. Jutro będę miał wolny kwadrans.
        • allegro.con.brio Re: Dachsie, nie udawaj. 09.03.05, 20:21
          > Krytyka - dotyczyla sposobu prowadzenia dyskusji.

          Jak widzimy, Ty wiesz, Szwedzie.

          > Bo jesli sie zdeklaruje, ze przeciwnik to "idiota"

          Słuchałem i napisałem w reakcji na wypowiedź jednej idiotki-prawniczki
          zajmującej się umęczonymi kobietami. Jest ona na moim utrzymaniu (JA płacę za
          jej telefony, biuro, faksy, kserokopiarki no i rzecz jasna, daję jej pensję). To
          nie żaden przeciwnik - to idiotka, która myśli że wszyscy są tak ogłupiali że
          nie zdają sobie sprawy o co jest ten cały szum. Dołożyć do tego głoszone hasła i
          organizowane akcje i mamy pełen obraz idioty. Pomijam też kwestię, że ów
          "przeciwnik" to bezczelny cwaniak, który wie jak wsadzać rękę do kieszeni
          drugiego człowieka (w tym przypadku napisałbym bardziej dosadnie).
      • lala.laleczna O rany ... dachs ... oplułam monitor ;-D 10.03.05, 13:31
    • leje-sie Odpowiedz dla Gini: 09.03.05, 16:22
      Napisalas:

      "Macho byc moze istnieja na filmach , w zyciu, pewnie tez sie to zdarza, ale to
      takie smutne zakompleksione biedne i smieszne na dodatek."

      Ja bym tak ostro macho nie osadzal. Zawsze przeciez jest nadzieja na poprawe.
      Z moich obserwacji wynika, ze prawie kazdy machista mieknie pod wplywem... Jak
      rowniez zaczyna sprzatac po sobie brudne skarpetki. I dbac o cere.

      No wiadomo.
    • owca.amarantowa Nadwislanskie macho ma sie dobrze 09.03.05, 18:40
      I ono nie tylko zyje z duszach (pardon piesciach) tzw. "real men" ale przede
      wszystkim w chorych na mizoginie (to ciezka nabyta choroba umyslowa) umyslach
      tzw., yntelektualistow, typu Wildsteina i innych, ktorzy odmawiaja kobietom
      ludzkich praw, godnosci, inteligencji, historycznych zaslug. Oczywiscie cel
      tego jest jeden - zapewnic sobie bezoplatna sluzbe w kuchni i obsluge w lozku.
      Mizoginia to bardzo ciezka choroba psychiczna wielu polskich mezczyzn, ktorzy
      uwazaja sie za wyksztalconych i inteligentnych. I racje ma lejek. Polska jest
      skansenem mizoginow w Europie, moze na wschodzie jest gorzej. Znamienne jednak
      jest to, ze na mezczyzne, ktory staje po stronie kobiet natychmiast rzuca sie
      zgraja machoznikow z wiadomymi epitetami. Inteligencja to przede wszystkim
      zdolnosc do empatii i widzenia w drugim rownego nam czlowieka. Ile osob na tym
      forum stac na taka wizje?
      • dachs Cos dla lejkA 09.03.05, 19:02
        Wildstein wprawdzie naszpikowal swoj artykul przykladami slawnych wielkich
        Polek, pisal o ogromnej roli jaka kobieta zawsze odgrywala w polskim zyciu,
        kulturze i polityce,

        www.wprost.pl/ar/?O=74188
        ale owca wie swoje:

        > tzw., yntelektualistow, typu Wildsteina i innych, ktorzy odmawiaja kobietom
        > ludzkich praw, godnosci, inteligencji, historycznych zaslug

        Lejku, moze Ty jej przetlumaczysz.

        • d.nutka1 Re: Cos dla Dachsa 09.03.05, 20:58
          dachs napisał:

          >
          > Lejku, moze Ty jej przetlumaczysz.
          >

          "Czy rzeczywiście kobiety w Polsce czują się Murzynami? Kogo tak naprawdę
          bronią urzędniczki państwowe Izabela Jaruga-Nowacka i Magdalena Środa,
          parlamentarzystki Maria Szyszkowska, Jolanta Banach i Joanna Sosnowska czy
          feministki Kinga Dunin i Agnieszka Graff? Czy w ogóle istnieją w Polsce
          kobiety, których rzeczniczkami się ustanowiły?

          Dyskryminacja mniemana
          Postanowiliśmy sprawdzić, co o rzekomej dyskryminacji własnej płci sądzą same
          kobiety. Okazuje się, że aż 71 proc. kobiet badanych przez Pentor przyznaje, że
          najważniejsze jest dla nich udane życie rodzinne i dzieci, czyli to, co
          postępowe kobiety uznają za niewolę i wyzysk. Polki nie widzą nic złego w tym,
          że zamiast robić karierę, zajmą się wychowaniem potomstwa. Z badań Pentora
          wynika, że aż 65 proc kobiet uważa, iż zajmowanie się domem leży w naturze
          kobiety i w tym również mogą się realizować."

          czy jeśli Murzyn przyzna, że jest Murzynem a nie białym i białym nawet nie chce
          być jednocześnie oznacza, że jest taki sam jak biały?
          Podobnie kobiety uznając pewien priorytet swojej roli kobiecej wcale nie
          oznacza jednocześnie, ze na płaszczyźnie zawodowej i politycznej są traktowane
          RÓWNO z mężczyznami.
          Czy masz Dachsu coś przeciw równemu statusowi płac i stanowisk kobiet i
          mężczyzn?
          Czy uważasz Dachs, ze ten status w Polsce jest równy?
          Dam ci taki przykład z rzeczywistości polskiej.
          W ostatnich kilku latach byłam świadkiem jak na drodze konkursu przyjmowano
          nowych pracowników do działu firmy w której pracuję.
          Jednym z argumentów branych pod uwagę przy przyjmowaniu mężczyzn na TAKIE SAMO
          stanowisko pracy był argument, że mężczyzna MUSI mieć płacę wyższą, bo jako
          głowa rodziny musi rodzinie zapewnić utrzymanie. No i Pracodawca ten argument
          UWZGLĘDNIAŁ co powodowało, że już zatrudnione kobiety miały wynagrodzenie o co
          najmniej 30% mniejsze,a w niektórych przypadkach te dysproporcje były jeszcze
          większe. I większe wynagrodzenie mężczyzn absolutnie nie wynikało z ich
          większej i lepszej wydajnosci niż w przypadku kobiet.
          Istnieje ciche porozumienie pomiędzy mężczyznami APROBUJĄCE takie podejscie do
          problemu.
          • allegro.con.brio Re: Cos dla Dachsa 09.03.05, 21:02
            d.nutka1 napisała:

            > Czy masz Dachsu coś przeciw równemu statusowi płac i stanowisk kobiet i
            > mężczyzn?

            A co to jest ten satus? Chcesz ustawowo dyktować pracodawcom kogo mają
            zatrudniać i w jakiej wysokości wypłacać pensję?
            • d.nutka1 Re: Cos dla Dachsa 09.03.05, 21:10
              allegro.con.brio napisał:

              > d.nutka1 napisała:
              >
              > > Czy masz Dachsu coś przeciw równemu statusowi płac i stanowisk kobiet i
              > > mężczyzn?
              >
              > A co to jest ten satus? Chcesz ustawowo dyktować pracodawcom kogo mają
              > zatrudniać i w jakiej wysokości wypłacać pensję?

              nie DYKTOWAĆ, ale PRZESTRZEGAĆ już ustanowionego prawa!
              • allegro.con.brio Re: Cos dla Dachsa 09.03.05, 21:26
                d.nutka1 napisała:

                > nie DYKTOWAĆ, ale PRZESTRZEGAĆ już ustanowionego prawa!

                A kto go nie przestrzega? Jeśli wiesz, powinnaś zgłosić odpowiednim organom.
                • d.nutka1 Re: Cos dla Dachsa 09.03.05, 21:32
                  allegro.con.brio napisał:

                  > d.nutka1 napisała:
                  >
                  > > nie DYKTOWAĆ, ale PRZESTRZEGAĆ już ustanowionego prawa!
                  >
                  > A kto go nie przestrzega? Jeśli wiesz, powinnaś zgłosić odpowiednim organom.

                  czy ty myślisz , że ja jestem idiotka?
                  mam swojego pracodawcę podać do sądu?
                  ryzykować utratę pracy w sytuacji kiedy wiem jakie miałabym lub raczej
                  NIEmiałabym możliwości zatrudnienia gdzie indziej.
                  mój pracodawca też nie jest idiota i nie będzie przestrzegać prawa narażającego
                  go na wyzsze koszty w sytuacji kiedy wie, że brak jest prawnych konsekwencji
                  nieprzestrzegania prawa ustanowionego.
                  i dlatego urząd minister Środy JEST POTRZEBNY!!!
                  • allegro.con.brio Re: Cos dla Dachsa 09.03.05, 23:22
                    d.nutka1 napisała:

                    > czy ty myślisz , że ja jestem idiotka?
                    > mam swojego pracodawcę podać do sądu?

                    Nie płaci Ci tyle ile masz na umowie?

                    > i dlatego urząd minister Środy JEST POTRZEBNY!!!

                    Bezsens. Do czego niby? Do ustalania wysokości pensji?
                    • d.nutka1 Re: Cos dla Dachsa 10.03.05, 20:05
                      allegro.con.brio napisał:

                      >
                      > Bezsens.

                      ja już osiągnęłam taki stopień niezidiocienia, że jak wiem, iż ktoś nie chce
                      lub nie umie czegoś zrozumieć z jakiś tam stu powodów i zaczyna używać słów o
                      bezsensie, to ja rezygnuję z dalszych prób wyprowadzania tego kogoś z jego
                      bezsensu. a niech tam będzie szczęśliwy choć z tego powodu, ze do bezsensu
                      doszedł. w końcu przecież jakiś kres swojego autopoznania osiągnął.
                      • allegro.con.brio Re: Cos dla Dachsa 10.03.05, 22:16
                        d.nutka1 napisała:

                        > ja już osiągnęłam taki stopień niezidiocienia, że jak wiem, iż ktoś nie chce
                        > lub nie umie czegoś zrozumieć z jakiś tam stu powodów i zaczyna używać słów o
                        > bezsensie,

                        Po czym napisałem jeszcze dwa zdania. Tych jednak Danka nie zauważyła, bo wolała
                        ulotnić się, kiedy (być może) zrozumiała jak idiotyczne postulaty wysuwają
                        feminazistki. To ile w końcu ustawowo wynosić powinna panidankowa pensja?
            • d.nutka1 Re: Cos dla allegro 09.03.05, 21:18
              allegro.con.brio napisał:

              > A co to jest ten satus? Chcesz ustawowo dyktować pracodawcom kogo mają
              > zatrudniać i w jakiej wysokości wypłacać pensję?

              poglądy cię zdradzają
              należysz do PMB?

              a w meritum
              jak odpowiesz na pytanie:
              w którym państwie będzie wiecej przestępców i złodziei?
              czy w takim w którym prawo jest ustanowione jedynie czy w takim w którym po
              ustanowieniu prawa jest ono i konsekwentnie egzekwowane?
              • allegro.con.brio Re: Cos dla allegro 09.03.05, 21:27
                d.nutka1 napisała:

                > poglądy cię zdradzają
                > należysz do PMB?

                ?

                > czy w takim w którym prawo jest ustanowione jedynie czy w takim w którym po
                > ustanowieniu prawa jest ono i konsekwentnie egzekwowane?

                O jakim prawie piszesz?
                • d.nutka1 Re: Cos dla allegro 09.03.05, 21:33
                  allegro.con.brio napisał:

                  > O jakim prawie piszesz?

                  o prawie złodzieja do bezkarności
          • alfalfa Re: Cos dla Dachsa 10.03.05, 00:15
            d.nutka1 napisała:

            > dachs napisał:
            >
            > >
            > > Lejku, moze Ty jej przetlumaczysz.
            > >
            >
            > "Czy rzeczywiście kobiety w Polsce czują się Murzynami? Kogo tak naprawdę
            > bronią urzędniczki państwowe Izabela Jaruga-Nowacka i Magdalena Środa,
            > parlamentarzystki Maria Szyszkowska, Jolanta Banach i Joanna Sosnowska czy
            > feministki Kinga Dunin i Agnieszka Graff? Czy w ogóle istnieją w Polsce
            > kobiety, których rzeczniczkami się ustanowiły?
            >
            > Dyskryminacja mniemana
            > Postanowiliśmy sprawdzić, co o rzekomej dyskryminacji własnej płci sądzą same
            > kobiety. Okazuje się, że aż 71 proc. kobiet badanych przez Pentor przyznaje,
            że
            >
            > najważniejsze jest dla nich udane życie rodzinne i dzieci, czyli to, co
            > postępowe kobiety uznają za niewolę i wyzysk. Polki nie widzą nic złego w
            tym,
            > że zamiast robić karierę, zajmą się wychowaniem potomstwa. Z badań Pentora
            > wynika, że aż 65 proc kobiet uważa, iż zajmowanie się domem leży w naturze
            > kobiety i w tym również mogą się realizować."
            >
            > czy jeśli Murzyn przyzna, że jest Murzynem a nie białym i białym nawet nie
            chce
            >
            > być jednocześnie oznacza, że jest taki sam jak biały?

            To oczywiście oznacza, że jest czarny (Murzyn jest nieładnie, tak twierdzą
            Murzyni). Musi być taki sam? Może przecież być sobą.

            > Podobnie kobiety uznając pewien priorytet swojej roli kobiecej wcale nie
            > oznacza jednocześnie, ze na płaszczyźnie zawodowej i politycznej są
            traktowane
            > RÓWNO z mężczyznami.

            Nie są. Piszesz o pensjach i możliwości awansu, prawda? Tu decyduje "rynek" a
            nie uprzedzenia związane z płcią.

            > Czy masz Dachsu coś przeciw równemu statusowi płac i stanowisk kobiet i
            > mężczyzn?
            > Czy uważasz Dachs, ze ten status w Polsce jest równy?
            > Dam ci taki przykład z rzeczywistości polskiej.
            > W ostatnich kilku latach byłam świadkiem jak na drodze konkursu przyjmowano
            > nowych pracowników do działu firmy w której pracuję.
            > Jednym z argumentów branych pod uwagę przy przyjmowaniu mężczyzn na TAKIE
            SAMO
            > stanowisko pracy był argument, że mężczyzna MUSI mieć płacę wyższą, bo jako
            > głowa rodziny musi rodzinie zapewnić utrzymanie. No i Pracodawca ten argument
            > UWZGLĘDNIAŁ co powodowało, że już zatrudnione kobiety miały wynagrodzenie o
            co
            > najmniej 30% mniejsze,a w niektórych przypadkach te dysproporcje były jeszcze
            > większe. I większe wynagrodzenie mężczyzn absolutnie nie wynikało z ich
            > większej i lepszej wydajnosci niż w przypadku kobiet.
            > Istnieje ciche porozumienie pomiędzy mężczyznami APROBUJĄCE takie podejscie
            do
            > problemu.

            Ja sie nawet nie zamierzam kryć: całkowicie się z tym zgadzam. Facet ma tę rolę
            i najczęsciej tylko przymus ekonomiczny (zbyt niskie jego zarobki) powoduje, że
            żona pracuje. Można by przy tej okazji tzn. o rodzinie wiele.
            Nie jest fair płacić 30% mniej za tę samą pracę. Fair jest nie zatrudniać
            kobiet po prostu bo coś takiego to świństwo.
            A.
          • dachs Cos dla Danutki 10.03.05, 10:32
            d.nutka1 napisała:

            > czy jeśli Murzyn przyzna, że jest Murzynem a nie białym i białym nawet nie
            > chce być jednocześnie oznacza, że jest taki sam jak biały?

            Czy jesli Danutka przyzna, ze jest Danutka, a nie borsukiem i borsukiem nawet
            nie chce byc jednoznacznie oznacza, ze jest taka sama jak borsuk?

            Pod pewnymi wzgledami tak. Laczy ich np. zdrowe poczucie wlasnej wartosci.

            Tego poczucia wartosci nie da sie zauwazyc np. u M. Jacksona, ktory wydal
            miliony (wlasne) zeby sie wybielic, czy u roznych Duninek, Jarug i innych
            ktore wydaja miliony (cudze) zeby sie umezczyznic.

            > W ostatnich kilku latach byłam świadkiem jak na drodze konkursu przyjmowano
            > nowych pracowników do działu firmy w której pracuję.
            > Jednym z argumentów branych pod uwagę przy przyjmowaniu mężczyzn na TAKIE
            SAMO
            > stanowisko pracy był argument, że mężczyzna MUSI mieć płacę wyższą, bo jako
            > głowa rodziny musi rodzinie zapewnić utrzymanie.

            A Ty siedzialas, jako milczacy swiadek i nie zareagowalas?
            Czy porazila Cie po prostu bzdura takiego argumentu?
            To moglbym zrozumiec. W pewnych wapadkach czlowiek moze juz tylko ze zdumieniem
            krecic glowa. sad
            Ale czy wierzysz, ze idiotyczne wrzaski bandy feministek zmienia nastawienie
            tych kretynow Twoich szefow?
            Tylko je wzmocnia. Zapewniam Cie.
            W gruncie rzeczy to sie nie wiele miedzy soba roznia.
            Maczo w spodniach i maczyca w spodnicy. Jedno i drugie - zakompleksione
            nieudaczniki.

            borsuk
            • d.nutka1 Re: Cos dla Danutki 10.03.05, 11:43
              dachs napisał:

              > Maczo w spodniach i maczyca w spodnicy. Jedno i drugie - zakompleksione
              > nieudaczniki.
              >
              > borsuk

              pewnie tak....
              ale maczo w spodniach ma zdecydowanie dłuższą historię a przez to i lepiej
              widać do czego jakikolwiek maczohizm prowadzi
              jednak jako kobieta bardzo ubolewam nad tym, że niektóre kobiety walkę o swoje
              prawa prowadzą właśnie jakby wyruszały na wojnę z mężczyznami i przyjmują
              metody , które bardziej kobietom szkodzą niż pomagają.
              być kobietą nie jest lekko, ale być kobietą z atrybutami męskiego szowinizmu
              powinno też być zabronione.
              • dachs Re: Cos dla Danutki 10.03.05, 11:49
                d.nutka1 napisała:
                > jednak jako kobieta bardzo ubolewam nad tym, że niektóre kobiety walkę o
                swoje
                > prawa prowadzą właśnie jakby wyruszały na wojnę z mężczyznami i przyjmują
                > metody , które bardziej kobietom szkodzą niż pomagają.

                Coz moge do tego dodac ?
                Caluje raczki, Danutko. smile)))

                borsuk

        • owca.amarantowa Re: Cos dla lejkA 09.03.05, 23:43
          Dachs staje w obronie Wildsteina, ktory w swoim tekscie dowodzi, ze w IIIRP nie
          ma rzekomo mizoginii i dyskryminacji kobiet, ze jest pelna genderowa
          demokracja. Jako dowod na swa teze porzytacza przyklady znanych polskich
          feministek!! Wszystkie kobiety, ktore cokolwiek w zyciu osiagnely ponad
          rozmnozenie sie to sa wlasnie feministki, choc nie wszystkie tak sie nazywaja,
          bo w IIIRP feministka w hierarhii spolecznej stoi ponizej tirowki. Taka jest
          prawda. Feminizm sensu sctricto jest w PL mlodym ruchem spolecznym, wiec nie
          nalezy sie dziwic, ze ma cechy mlodziencze, ze chce sie wykrzyczec i wyszalec.
          To jest potrzebne, zeby wlaczyc do ruchu jak najszersze rzesze nastolatek i
          mlodych kobiet, ktorym trzeb uswiadomic, ze wartosc kobiety jest co najmniej
          taka sama jak wartosc mezczyzny i ze zyciowa rola kobiet nie jest sluzenie
          mezczyznom. W naturze raczej jest odwrotnie. Parytet we wladzach MUSI
          zaistniec, bo kobiety, ktore stanowia ponad 50% spoleczenstwa musza miec swoja
          reprezentacje. Meczyzni jej nie stanowia i nigdy nie stanowili. To jest
          wystarczajacy powod, dla ktorego parytet nalezy ustanowic konstytucyjnie. W
          Polsce, tak jak w innych krajach rozwinietych, jest znacznie wiecej wysoko
          wyksztalconych kobiet niz mezczyzn, wiec nie ma problemu ze znalezieniem
          odpowiednich kandydatek do rzadzenia. Sadzac bo beznadziejnym stanie IIIRP pod
          kazdytm wzgledem - gospodarczym, politycznym i moralnym - rzadzy mezczyzn to
          totalna KLAPA i nalezy z nimi skonczyc.
          to by bylo na tylesmile
          • allegro.con.brio Re: Cos dla lejkA 09.03.05, 23:45
            owca.amarantowa napisała:

            > Parytet we wladzach MUSI
            > zaistniec, bo kobiety, ktore stanowia ponad 50% spoleczenstwa musza miec swoja
            > reprezentacje. Meczyzni jej nie stanowia i nigdy nie stanowili.

            Jakby ktoś jeszcze miał wątpliwości co do tych idiotek...
            • allegro.con.brio PS 09.03.05, 23:56
              allegro.con.brio napisał:

              > owca.amarantowa napisała:
              >
              > > Parytet we wladzach MUSI
              > > zaistniec, bo kobiety, ktore stanowia ponad 50% spoleczenstwa musza miec
              > swoja
              > > reprezentacje. Meczyzni jej nie stanowia i nigdy nie stanowili.
              >
              > Jakby ktoś jeszcze miał wątpliwości co do tych idiotek...

              Oczywiście dowodzi to również tego, w jak głębokim poważaniu idiotki mają tzw.
              tą - demokrację.
          • xiazeluka Urocza kobieca logika 10.03.05, 09:34
            owca.amarantowa napisała:

            > To jest potrzebne, zeby wlaczyc do ruchu jak najszersze rzesze nastolatek i
            > mlodych kobiet, ktorym trzeb uswiadomic, ze wartosc kobiety jest co najmniej
            > taka sama jak wartosc mezczyzny i ze zyciowa rola kobiet nie jest sluzenie
            > mezczyznom.

            Łopot czerwonych szturmówek, powiew rewolucyjnego zefirka, przemówienie
            towarzysza Lenina... Ach, rozmarzyłem się.

            > Parytet we wladzach MUSI
            > zaistniec, bo kobiety, ktore stanowia ponad 50% spoleczenstwa musza miec
            swoja reprezentacje.

            Tak jak: blondyni, osoby powyżej 176 cm wzrostu, mięsożercy, dzieci do lat
            12... Wszystkie te grupy są dyskryminowane, MUSZĄ mieć reprezentację, chociażby
            piłki nożnej. Przy okazji - jeżeli kobiety stanowią większość, to dlaczego
            głosują na mężczyzn? Gdyby oddawały głosy na kobiety, które wszak na każdej
            liście wyborczej figurują, to miałaby Pani swoją "reprezentację", bez tworzenia
            sztucznego, głupiego lewa.
            A może jest tak - kobiety głosują na mężczyzn, ponieważ lubią przystojnych
            facetów bardziej od tych wstrętnych ropuch w rodzaju Kingi Dunin?

            > Meczyzni jej nie stanowia i nigdy nie stanowili. To jest
            > wystarczajacy powod, dla ktorego parytet nalezy ustanowic konstytucyjnie.

            Nie jest. 9,99 kobiety na 10 nie interesuje się polityką.

            > Polsce, tak jak w innych krajach rozwinietych, jest znacznie wiecej wysoko
            > wyksztalconych kobiet niz mezczyzn, wiec nie ma problemu ze znalezieniem
            > odpowiednich kandydatek do rzadzenia.

            To może przyznać prawa wyborcze jedynie osobom z wyższym wykształceniem? A
            resztę do Gułagu? Łopot czerwonych szturmówek, powiew rewolucyjnego zefirka,
            przemówienie towarzysza Lenina... Ach, znowu się rozmarzyłem.

            > Sadzac bo beznadziejnym stanie IIIRP pod
            > kazdytm wzgledem - gospodarczym, politycznym i moralnym - rzadzy mezczyzn to
            > totalna KLAPA i nalezy z nimi skonczyc.

            Winni nie są mężczyźni, ale socjalizm. Winne są również kobiety, ponieważ one,
            jako większość, są odpowiedzialne za wybór niewłaściwych facetów.
            • xiazeluka Acha, żeby nie być gołosłownym... 10.03.05, 10:32
              ...oto cytat z przemówienia towarzysza Lenina, prawdziwego męskiego feministy:

              "Weźmy sprawę religii lub położenia wyzutej z praw kobiety, albo też sprawę
              ucisku i nierównoprawnej sytuacji narodowości nierosyjskich. Wszystko to są
              problemy rewolucji burżuazyjno-demokratycznej. Filistrzy drobnomieszczańskiej
              demokracji osiem miesięcy o tym paplali; spośród najbardziej przodujących
              krajów świata nie ma ani jednego, w którym by te problemy zastały w duchu
              burżuazyjno-demokratycznym rozwiązane do końca. U nas ustawodawstwo Rewolucji
              Październikowej rozwiązało je do końca. [...] Nie ma u nas w Rosji takiej
              ohydy, nikczemności i podłości, jak całkowite lub częściowe wyzucie z praw
              kobiety, nie ma u nas tego oburzającego przeżytku ustroju pańszczyźnianego i
              średniowiecza, przeżytku galwanizowanego we wszystkich bez wyjątku krajach kuli
              ziemskiej przez chciwą zysków burżuazję i przez tępe, zastraszone
              drobnomieszczaństwo."

              W razie, gdyby jacyś macho-malkontenci próbowali naśmiewać się z Pani idola,
              proszę im odpowiedzieć słowami Wodza Rewolucji:

              "Niechaj psy i świnie ginącej burżuazji i wlokącej się za nią demokracji
              drobnomieszczańskiej obrzucają nas stekiem przekleństw, niechaj wymyślają,
              niechaj drwią z naszych niepowodzeń i z błędów, które popełniamy w toku
              budownictwa naszego, radzieckiego ustroju. Ani na chwilę nie zapominamy, że
              istotnie doznaliśmy i doznajemy wielu niepowodzeń, że popełniliśmy i wciąż
              jeszcze popełniamy wiele błędów. Bo też nie mogło się obejść bez niepowodzeń i
              błędów w toku tworzenia czegoś nowego, czegoś tak zupełnie nowego w dziejach
              świata jak budowa nie spotykanego dotąd typu ustroju państwowego! Nieugięcie
              walczyć będziemy o zlikwidowanie skutków naszych niepowodzeń, o skorygowanie
              naszych błędów, o lepsze niż dotychczas stosowanie w praktyce zasad
              radzieckich - a praktyka ta jest bardzo a bardzo daleka od doskonałości.
              Niemniej mamy prawo szczycić się i szczycimy się tym, że przypadło nam w
              udziale wielkie szczęście: zapoczątkowanie budowy państwa radzieckiego, a tym
              samym - zapoczątkowanie nowej epoki w dziejach świata [...]

              Niechaj burżuazja i pacyfiści, generałowie i mieszczuchy, kapitaliści i
              filistrzy, wszyscy wierzący chrześcijanie i wszyscy rycerze II i Il1/2
              Międzynarodówki z pianą na ustach mówią o tej rewolucji. Ani wybuchami
              wściekłości, ani potokami oszczerstw i kłamstw nie zdołają oni przesłonić tego
              faktu o znaczeniu epokowym, że po raz pierwszy od setek, tysięcy lat niewolnicy
              odpowiedzieli na wojnę między właścicielami niewolników otwartym proklamowaniem
              hasła: prowadzoną o podział łupu wojnę między właścicielami niewolników
              przekształcimy w wojnę niewolników wszystkich narodów przeciwko właścicielom
              niewolników wszystkich narodów."

              /1921/

              • owca.amarantowa Re: Acha, żeby nie być gołosłownym... 10.03.05, 14:44
                Oh, widac, zes Pan pilnie studiowal nauki Lenina, skoro z pamieci Pan cytuje
                takie dlugie fragmenty swego mistrza. Dla mnie Lenin to tylko imie historyczne,
                ktore mnie malo obchodzi. Feminizm liczy sobie pare tysiecy lat (tyle ile
                patriarchat), ale zeby to wiedziec, trzeba troche postudiowac historie tej
                drugiej polowy ludzkosci, ktora pan gardzisz. Mozna tylko panu wspolczuc
                zaslepienia mizoginia. Nienaiwsc najbardziej szkodzi nienawistnikom.
                • xiazeluka Re: Acha, żeby nie być gołosłownym... 10.03.05, 14:57
                  Z pamięci to ja cytuję towarzysza Stalina, Lenina przepisywałem z bryka. A
                  właśnie, ten ostatni to tylko "imię historyczne", zaś jeszcze starszy
                  feminazizm to w takim razie chyba skamienialina? Znana aktywistka
                  retrofeminizmu, Kleopatra, w swym dziele życia spisanym na papirusie "Zwoje
                  kobiecości" (Aleksandria 36 pne., wyd. "Tańcząca mumia"), napisała m.in.
                  (cytuję z pamięci, oczywiście):

                  "...prawdziwa historiografia może być uprawiana jedynie przez zaangażowane
                  siostry, potrafiące zgłębić całokształ zagadnień dziejowych, a szczególnie parę
                  tysięcy lat ruchu feministycznego; uwypuklenie czołowych działaczek feminizmu -
                  Ewy, Adamy, Zenobii, Spartakuski i Kingi Dunin - to prawdziwe wyzwanie dla
                  odpowiedzialnych naukowców, rzecz nie do ogarnięcia dla pospolitych mizoginów,
                  gardzących kobietami, zakupami i mizdrzeniem się przed lustrem. Wiem coś o tym -
                  ostatnio podły służący usiłował nalać mi do wanny nie zsiadłe mleko!
                  Nienawistnika oczywiście potraktowałam tak, jak na to zasłużył - skoro był
                  zaślepiony nienawiścią, to oczy nie były mu potrzebne, więc kazałam mu je
                  wyłupić. I tak właśnie, siostry kochane, winnyśmy czynić ku chwale Ludzkości i
                  w poszanowaniu historii tysiącletniej Rzes... pardon, walki o godność kobiety".

                  /zwój nr 78/
                  • owca.amarantowa Re: Acha, żeby nie być gołosłownym... 10.03.05, 15:56
                    Cytacik z pana szanownego "Pod ścianę! Ognia!". Oto co pan proponuje uczynic z
                    A. Graff i wszystkimi feministkami. Taka wlasnie byla cala wasza chlopska
                    historia - pod scie, ognia, do komor gazowych, napalmem, wytluc, ukamieniowac,
                    spalic, potopic, wytruc. Oto wasze najwazniejsze osiagneicia. Gratuluje dobrego
                    samopoczuciasad(. Sadzac z panskiego nicka wnosze, zes pan ksiadz, wiec panska
                    mentalnisc mnie nie dziwi, bo nozdrzami wyobrazni czuje won cial palonych na
                    stosach inkwizycji. Chce pana jednak pocieszyc, ze craz wiecej zakonnic staje
                    sie dzis feministkami, wiec juz niedlugo sami bedzie cobie szorowac posadzki.
                    Praca uszlachetnia, wiec powodzenia zycze. Siostry zakonnice sa z nami i
                    zapewniam, ze niedlugo bedziecie sie modlic do Bogini Matki. Ona tez jest
                    feministka!
                    • dachs Re: Acha, żeby nie być gołosłownym... 10.03.05, 16:02
                      owca.amarantowa napisała:
                      > Taka wlasnie byla cala wasza chlopska
                      > historia - pod scie, ognia, do komor gazowych, napalmem, wytluc,
                      ukamieniowac,
                      > spalic, potopic, wytruc.

                      Ale tylko czarownice smile


                      Oto wasze najwazniejsze osiagneicia. Gratuluje dobrego
                      >
                      > samopoczuciasad(. Sadzac z panskiego nicka wnosze, zes pan ksiadz, wiec panska
                      > mentalnisc mnie nie dziwi, bo nozdrzami wyobrazni czuje won cial palonych na
                      > stosach inkwizycji. Chce pana jednak pocieszyc, ze craz wiecej zakonnic staje
                      > sie dzis feministkami, wiec juz niedlugo sami bedzie cobie szorowac posadzki.
                      > Praca uszlachetnia, wiec powodzenia zycze. Siostry zakonnice sa z nami i
                      > zapewniam, ze niedlugo bedziecie sie modlic do Bogini Matki. Ona tez jest
                      > feministka!
                    • xiazeluka Ktoś tu nie umie czytać 10.03.05, 16:04
                      A oto dowód:

                      owca.amarantowa napisała:

                      > Cytacik z pana szanownego "Pod ścianę! Ognia!". Oto co pan proponuje uczynic
                      z A. Graff i wszystkimi feministkami.

                      1. Cytacik nie wyraża moich przekonań jeno politpoprawniaków.
                      2. Cytacik nie był propozycją zrobienia porządku z "wszystkimi", lecz jedynie z
                      tow. Graff.
                      3. Cytacik nie odnosił się do feministek, a jednej neonazistki (prawdopodobnej).
                      4. Cytacik nie był propozycją, a zobrazowaniem.
                      5. Mój nik to "xiaze", a nie "xiandz".

                      Nasza historia to historia wszystkich ludzi, bez seksistowskich podziałów na
                      kobiety i mężczyzn, towarzyszko Luksemburg. Wystarczy jedynie nauczyć się
                      pewnej umiejętności, która pozwoli rozumieć znaczenie tych czarnych robaczków,
                      zapełniających paginy grubych tomów.

                      PS. Manitu też jest Kopernik? Znaczy, kobietą?
                      • owca.amarantowa Re: Ktoś tu nie umie czytać 10.03.05, 16:43
                        No to jasnym jest, ze szanowny towarzysz xiazeluka to xiandz niedoszly. Przykro
                        mi, ze nie udalo sie panu zrealizowac zyciowego marzenia. No coz rozumiem, zle
                        doswiadczenia zyciowe kiedy bylo sie ministrantem, a potem Stalina i Marksa
                        przyszlo czytac i rozumienie swiata sie zmienilo, i pisownia nicka tez.
                        Rozumiem, nic co ludzkie... A Manitu interpretuje sie: Man-i-tu-i-tam-i-owdzie
                        = Nieman?smile
                        • xiazeluka Jasność pomroczna 10.03.05, 16:52
                          owca.amarantowa napisała:

                          > No to jasnym jest, ze szanowny towarzysz xiazeluka to xiandz niedoszly.

                          A jak Pani wywiodła tę oczywistość? Mnie z "księcia" nijak "ksiądz" nie
                          wychodzi, ale kobieca logika to wyższa dialektyka. Proszę mnie oświecić zatem.

                          > Przykro mi, ze nie udalo sie panu zrealizowac zyciowego marzenia.

                          Mnie również przykro, ale z innego powodu. Potrzebuje Pani wsparcia? Psa
                          przewodnika? Białej laski?

                          > No coz rozumiem, zle
                          > doswiadczenia zyciowe kiedy bylo sie ministrantem, a potem Stalina i Marksa
                          > przyszlo czytac i rozumienie swiata sie zmienilo, i pisownia nicka tez.

                          Pod wpływem lektur wymienionych wyżej dżentelmenów postanowiłem zostać
                          księdzem? Coż za rozkoszne wnioski... Seminarium dla kleryków prowadzili
                          katecheci z NKWD czy GRU?

                          > A Manitu interpretuje sie: Man-i-tu-i-tam-i-owdzie
                          > = Nieman?smile

                          Nie pytałem jak się interpretuje, tylko czy w wyższych sferach Manitu jest już
                          wykastrowany.
                          • owca.amarantowa Re: Jasność pomroczna 10.03.05, 18:09
                            Widzi pan, szanowny towarzyszu - doszly, niedoszly, nie wazne. Sa ludzie,
                            ktorzy potrafia czytac miedzy wierszami, to wprawdzie wyzsza sztuka jazdy, ale
                            przy odrobinie inteligencji (powiedzmy IQ>115) daje sie opanowac. Z lektury
                            panskich wypowiedzi na tym forum wynika, zes pan nuworyszowski, po-PRLowski
                            ksiaze, co miedzy wierszami znaczy - mafiozo-burak. Arystokracje, prosze
                            pana, poznaje sie po kulturze zachowania i po wymowie. Panska arystokratycznosc
                            jest rodem z warszawskiej Pragi spod budki z piwem. Zycze panu dalszych
                            niezwykle interesujacych, "buraczano-aristokratycznych wynurzen na tym forum.
                            pozdrawiam
                            • dachs Re: Jasność pomroczna 10.03.05, 19:38
                              owca.amarantowa napisała:

                              > Widzi pan, szanowny towarzyszu - doszly, niedoszly, nie wazne. Sa ludzie,
                              > ktorzy potrafia czytac miedzy wierszami,

                              Oj, to juz druga co tylko miedzy wierszami umie czytac sad(((
                              • d.nutka1 Re: Jasność pomroczna 10.03.05, 19:52
                                Borsuku
                                zwracam się do ciebie, bo to ty z potyczki o kontrpozycji z Hiacyntem ostałeś
                                się na aquanecie co dowidzi, ze umiesz czytać nie tylko pomiędzy wierszami.

                                otóż stawiam taką tezę
                                załóżmy, że luka się nigdy nie myli i zawsze ma rację
                                jakie z tego jest poprawne wnioskowanie?

                                moje jest takie
                                a niech sobie luka ma zawsze rację i nigdy się nie myli
                                no i co z tego?
                                jego władza jako xiecia i tak ograniczona jest do ....kręgu tylko jego
                                nieomylności
                                mnie już ta jego nieomylność nie dotyczy w żadnym bądź razie, bo jego xiazeca
                                władza nade mną ma takie luki, że on sobie może być nieomylny a ja sobie mogę
                                napisać i tak co ja sama chcę

                                • dachs Re: Jasność pomroczna 11.03.05, 10:32
                                  d.nutka1 napisała:
                                  > otóż stawiam taką tezę
                                  > załóżmy, że luka się nigdy nie myli i zawsze ma rację

                                  Teza bardzo smiala i niepochlebna dla Luki.
                                  Stanowisko jedynej osoby ktora nigdy sie nie myli i zawsze ma racje jest na tym
                                  forum juz przydzielone, a Luka napewno nie pretenduje do przebywania w
                                  towarzystwie tej i podobnych jej osob.

                                  Ale nawet zakladajac, ze teza bylaby prawdziwa, Twoj wniosek jest sluszny,
                                  gdyz cudza nieomylnosc nie przenosi sie na nasza, a juz napewno nie zobowiazuje
                                  nas do niczego.
                                  smile)


                                  • leje-sie Dachsie, skoro juz ujawniles, ze znasz jezyk 11.03.05, 10:50
                                    dalekiej polnocy i poganiaczy renow malenki cytacik dla Ciebie na dowod, ze i w
                                    Szwecji sa prawdziwi mezczyzni:

                                    "Jag byter kalsonger varannan dag om det inte är nåt särskilt" - Börje Salming,
                                    szwedzki bohater narodowy.

                                    Zbieram materialy na malenki esej w temacie meskosci.

                                    Swoja droga - wlasnie wczoraj przeczytalem wywiad z p Sroda. Z wywiadu wylania
                                    sie wizerunek dosc sympatycznej osoby z poczuciem humoru i autoironia. To tego
                                    sie chlopy w Polsce boja? Toz oni prawdziwej jeszcze nie widzieli. Biada im,
                                    biada.
                                    • dachs Re: Dachsie, skoro juz ujawniles, ze znasz jezyk 11.03.05, 11:18

                                      W tym klimacie zmiana gaci co drugi dzien to rzeczywiscie dowod duzego
                                      samozaparcia, nic dziwnego, ze Szwedzi wykreowali go bohatera narodowego.
                                      Alec przecie i nam nad Wisla czystosc na sercu lezy i samotne noec zle znosimy,
                                      o czym swiadczy dwuwiersz.

                                      Myjcie sie myjcie, dziewczyny
                                      nie znacie dnia ni godziny.

                                      smile)

                                      A Szwedzkieg dobrze nie znam.
                                      Liznalem troche, na tyle zeby zrozumiec o czym pisza w gazecie. smile)
                            • xiazeluka Towarzyszko Luksemburg, będzie cytat. Cytacik. 11.03.05, 09:26
                              Dziękuję za interesującą informację, że istnieją na świecie ludzie, którzy
                              umieją czytać między wierszami. To cenna wiadomość, nie tylko dla mnie -
                              również i dla Pani, jako że tej sztuki nie opanowała Pani w stopniu
                              wystarczającym. Oto dowód:

                              "widac, zes Pan pilnie studiowal nauki Lenina, skoro z pamieci Pan cytuje
                              takie dlugie fragmenty swego mistrza"

                              Wyjaśnienie, dlaczego jest to dowód Pani niedoskonałości jest zawarty pomiędzy
                              wierszami. Zachęcam do podjęcia samodzielnych studiów.

                              Co do budki z piwem i pozostałych Pani kompleksów - niestety, proszę wybaczyć,
                              ale Pani nie pomogę. Tego typu uwagi, formułowane niemal dokładnie w taki sam
                              sposób (brak oryginalności, proszę towarzyszki z IQ powyżej 115) słyszę od
                              przedszkola, cóż, "buraki" poza swą nać i tak się nie wzniosą, a mnie nikt nie
                              płaci za konsultacje i terapię. Poza tym nie jestem agronomem (usłyszała Pani
                              mój fhrancuzzki akcent?).

                              Za życzenia dziękuję (i niniejszym odwzajemniam), jednak proszę towarzyszki, by
                              się nie obawiała - zachęcanie mnie do "wynurzeń" na forum nie jest konieczne.
    • pink.panther dla mizoginow - lekturka przyjemna i pozyteczna 09.03.05, 19:43
      Editorial Reviews
      "Who cooked the last supper", Rosalind Miles

      For every woman who has ever wondered what the women were doing while generals
      fought battles and kings beheaded their enemies (and for every man who hasn't),
      this book is for you. Originally published as The Women's History of the World,
      this reissue comes complete with Rosalind Miles's wry wit and disarming puns on
      everything from the phallus to bride sales, a very necessary comic relief to
      the recounting of centuries of abuse and oppression. Miles's engaging story
      starts with the first woman and her contribution of the essential human gene
      imprint, and the great evolutionary leap made by the development of monthly
      menstruation (rather than occasional heat). From the very beginning, women
      played a central role in human evolvement, from their critical part in
      sustaining early tribes with their food gathering (hunting brought marginal
      food contributions) to the impetus for developing the first technologies--
      sticks for digging and slings for carrying babies. In fact, the first God and
      the first priest-poet were female. Miles gives a relishing description of the
      Great Goddess Mother and her worshipers, poets, priests, queens, lovers,
      athletes, and soldiers who had not yet been told that they were physically
      weak, emotionally unstable, or intellectually inferior.
      The history of women is, of necessity, also the history of men, and Miles
      claims the turning point for the former came when the latter finally got the
      great Aha!--the realization that sperm was essential for fertilization and that
      men weren't as superfluous to procreation as previously believed. What follows
      is not only the story of the attack on women's bodies and repression of their
      lives, but of women who found ways to subvert and convert the power of men.
      Examples of active, courageous, and inspiring women abound, from women warriors
      in Islam to the woman doctor who opened the first birth control clinic. Miles
      also reveals the barbaric truths behind euphemisms like chastity belt and child
      bride, and the truly impressive strength of such heroines as Florence
      Nightingale, who was nicknamed "the lady with the hammer" for attacking a
      locked storeroom when she needed nursing supplies, and Harriet "General"
      Tubman, who not only smuggled black slaves to freedom but commanded an action
      during the Civil War that liberated more than 750 blacks. This is a bracing,
      disturbing, and always lively read and proves definitively that in history
      there were always women, too. --Lesley Reed

      From Publishers Weekly
      A Woman's PlaceThere may have been only men sitting at the table, but Who
      Cooked the Last Supper? asks writer Rosalind Miles (I, Elizabeth; Guenevere,
      Queen of the Summer Country). Bent on setting the record straight, Miles offers
      a keen and passionate look at women's contributions to civilizations from
      hunter-gatherer societies to the present, shining a spotlight into neglected
      corners as well as on familiar figures: who knew, for example, that Florence
      Nightingale defied a military commander and, wielding a hammer, broke into a
      locked storeroom after he refused to give her medical supplies? Readers will
      delight in this rebel-rousing read, previously published in 1990 by
      HarperPerennial as The Women's History of the World.


    • piq prawdziwy nadwiślański Macho... 09.03.05, 20:31
      ...Machu Pichu.
    • pink.panther melodia dla machoznikow:) 09.03.05, 21:31
      www.high-tech.com/panther/source/sounds.html
    • perla jeżeli ma być równy status kobiet i mężczyzn to 09.03.05, 23:44
      należy wprowadzić następujace rzeczy właśnie:

      1. obowiązkowa służba wojskowa dla kobiet.
      2. bezrobotnym kobietom zamiast zasiłku kazać robić na dole w kopalni z łopatą.
      3. ustanowić te same normy dźwigania cieżarów (aktualnie kobieta może według
      norm BHP nosić ciężar o wadze 15 kg, a mężczyzna o wadze 30 kg - ta sytuacja
      powoduje, że pracodowacy wolą zatrudnić jednego mężczyznę niż dwie kobiety
      właśnie, i co dyskryminacją kobiet jest).
      4. małżeństwo kobieta powinna móc zawrzeć dopiero po osiągnięciu wieku 21 lat.
      5. w oświacie zatrudnienie kobiet to około 90% jest. Zrównać tą
      niesprawiedliwość społeczną.
      6. ten sam wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn.
      7. wybudować pomnik Ojca-Polaka właśnie.
      8. sądy powinny ślepe być na płeć przestępców. W tej chwili zaledwie kilka
      kobiet odsiaduje wyrok dożywocia w Polsce. Mężczyzn - kilkudziesięciu. Sądy
      wzdragają się nawet bezwglednym mordeczyniom dawać wysokie wyroki.
      9. szczepić chłopców w wieku 13 lat na różyczkę, tak jak szczepi się
      dziewczynki.
      10. Chłopcy powinni raz w miesiącu prawo do niedyspozycji mieć.
      11. Wydać rozporządenie aby w urzędach Środy i Jarugi przynajmniej jeden
      mężczyzna pracował właśnie.
      12. Muzykolodzy powinni znaleść w anałach historii chociaż jedną kobietę
      kompozytora. To skandal jest, że ci macho typu Mozart, Chopin, Czajkowski etc.
      pisali muzykę, a nie ma wśród nich żadnej kobiety. I tak do dzisiaj jest. W
      ogóle to okropna dyskryminacja jest, ze tam gdzie geniusz potrzebny jest, to
      kobiet brak jest. Kiedyś tłumaczono to tym, że prać muszą właśnie. Ale teraz
      pralki piorą, to i nie wiem jakie aktualne tłumaczenie tego faktu jest.
      13. Zlikwidować nagrodę Nobla. Przewaga laureatów mężczyzn to typowa
      dyskryminacja kobiet jest.
      • allegro.con.brio Re: jeżeli ma być równy status kobiet i mężczyzn 09.03.05, 23:50
        perla napisał:

        > 2. bezrobotnym kobietom zamiast zasiłku kazać robić na dole w kopalni z
        > łopatą.

        Ogólnie zasiłki to produkcja nierobów.

        > 4. małżeństwo kobieta powinna móc zawrzeć dopiero po osiągnięciu wieku 21 lat.

        W postEMpowym społeczeństwie nie ma czegoś takiego jak związki małżeńskie. Są...
        yyy, te, związki partnerskie i inne dziwadła.


        > 11. Wydać rozporządenie aby w urzędach Środy i Jarugi przynajmniej jeden
        > mężczyzna pracował właśnie.

        Nie, 50%.

        > 12. Muzykolodzy powinni znaleść w anałach historii chociaż jedną kobietę
        > kompozytora. To skandal jest, że ci macho typu Mozart, Chopin, Czajkowski etc.
        > pisali muzykę, a nie ma wśród nich żadnej kobiety. I tak do dzisiaj jest. W
        > ogóle to okropna dyskryminacja jest, ze tam gdzie geniusz potrzebny jest, to
        > kobiet brak jest. Kiedyś tłumaczono to tym, że prać muszą właśnie. Ale teraz
        > pralki piorą, to i nie wiem jakie aktualne tłumaczenie tego faktu jest.

        Kopernik była kobietą.
        • antyk_wariat Re: jeżeli ma być równy status kobiet i mężczyzn 10.03.05, 00:07
          allegro.con.brio napisał:

          > perla napisał:
          >
          > > 2. bezrobotnym kobietom zamiast zasiłku kazać robić na dole w kopalni z
          > > łopatą.
          >
          > Ogólnie zasiłki to produkcja nierobów.
          >
          > > 4. małżeństwo kobieta powinna móc zawrzeć dopiero po osiągnięciu wieku 21
          > lat.
          >
          > W postEMpowym społeczeństwie nie ma czegoś takiego jak związki małżeńskie. Są..
          > .
          > yyy, te, związki partnerskie i inne dziwadła.
          >
          >
          > > 11. Wydać rozporządenie aby w urzędach Środy i Jarugi przynajmniej jeden
          > > mężczyzna pracował właśnie.
          >
          > Nie, 50%.
          >
          > > 12. Muzykolodzy powinni znaleść w anałach historii chociaż jedną kobietę
          > > kompozytora. To skandal jest, że ci macho typu Mozart, Chopin, Czajkowski
          > etc.
          > > pisali muzykę, a nie ma wśród nich żadnej kobiety. I tak do dzisiaj jest.
          > W
          > > ogóle to okropna dyskryminacja jest, ze tam gdzie geniusz potrzebny jest,
          > to
          > > kobiet brak jest. Kiedyś tłumaczono to tym, że prać muszą właśnie. Ale te
          > raz
          > > pralki piorą, to i nie wiem jakie aktualne tłumaczenie tego faktu jest.
          >
          > Kopernik była kobietą.

          gorzkie żale macho?

          antykwariat
          • allegro.con.brio Re: jeżeli ma być równy status kobiet i mężczyzn 10.03.05, 00:09
            antyk_wariat napisał:

            > gorzkie żale macho?

            Idź lepiej spać. Wytrzeźwiej. smile
            • antyk_wariat maczom 10.03.05, 00:29
              allegro.con.brio napisał:

              > antyk_wariat napisał:
              >
              > > gorzkie żale macho?
              >
              > Idź lepiej spać. Wytrzeźwiej. smile

              my jups-beksło nam się idziemy

              od maczów dla machów

              Zobacz tu, zobacz mała jaki jestem cool, taki tłum ale widzę, że ty patrzysz tu

              Bo ja mam to coś i tego dość dla ciebie też
              ja jestem maczo, wszystkie wiedzą to i każda na to przecież pójdzie, bo
              prawdziwych mężczyzn nie ma dzisiaj oprócz mnie
              brylantyna lśni z tyłu wisi lok, ty zobaczysz mnie gdy masz dobry wzrok
              wąsik i sygnety też dla ciebie
              zobacz ruszam cię chociaż jestem leń, ja i tak to wiem że zdobędę cię
              bo tej nocy ze mną będzie ci jak w niebie

              ja jestem najpierw słodki niczym miód, gdy zechcę jestem chłodny niby lód
              spojrzeniem jednym mogę uwieść cię i nie wiesz czy to jawa jest czy sen

              Ja jestem maczo, kobiet miałem w bród i nic nie znaczy twego serca lód
              obojętnie wobec mnie nie przejdziesz
              nim się skończy noc będziesz moja już, a ja wezmę cię i odejdę cóż
              przecież wiesz najbardziej kocham tylko siebie, siebie!

              REF. Ja jestem maczo i niech kobiety mi wybaczą, niech płaczą
              Machos somos muchos machos"

              my juz se poszli jups-beksło nam się

              antykwariat
              • owca.amarantowa Re: maczom 10.03.05, 01:04
                dobre to antyczku-wariacie!smile). Lubie takich manow, ktorzy z machuga
                gwozdziasta na machow, ze im postracac z szyjek machowki nasaczone makowym
                wywarem. Jest nas coraz wiecej antyamchow. Wiec do boju, bracia i siostry.
                Zwyciezymy! Teczowy swiat antymachow do nas nalezy!
              • allegro.con.brio Re: maczom 10.03.05, 22:19
                Jaki ty jesteś głupi.
            • t0g A propos Kopernik 10.03.05, 02:30
              O płci Kopernika czy też Kopernik nic nie umiem powiedzieć. Ale Johannes
              Kepler, który model Kopernika(Kopernik?) ulepszył, macho na pewno był.

              Model Ptolemeusza składał sie z kól, w których obracały się mniejsze koła, a w
              nich jeszcze mniejsze. Ptolemeusz wytłumaczyl ruch znanych wtedy ciał
              niebieskich (Słońce, Merkury, Wenus, Ksiezyc, Mars, Jowisz, Saturn) przy pomocy
              kilkunastu takich kół. Ale pozycje wyzanaczano z coraz większą dokładnościa i
              żeby model psaował, trzeba było dodawac nowe koła. Za czasów Kopernik
              (Kopernika?) tych kół było już ponad 80 i model stał sie potwornie
              skomplikowany. Ale dawał zaprawdę swietne wyniki. Tablice astronomiczne z
              dokładnymi pozycjami planet były szalenie potrzebne żeglarzom, ponieważ przy
              braku GPS-u, a nawet chronometrów i sekstansu, obserwacje nieba stanowiły dla
              nich jedyny sposób, by mogli sie zorientować, gdzie ich zaniosło.

              Jednym z powodów, dla których model Kopernik(Kopernika?) nie wzbudził
              początkowo entuzjazmu był fakt, że wyliczone na jego podstawie przyszłe tory
              planet na niebie można było spokojnie o kant d..y potłuc. Nic się nie zgadzało!

              Było to konsekwencją nieprawidłowego załozenia Kopernik (Kopernika?), że orbity
              planet są okręgami. A de facto sa one elipsami i słońce się znajduje w jednym z
              ognisk. Kształt orbity takiego np. Marsa bardzo odbiega od kolistego.

              Model Kopernik(Kopernika?) skorygował dopiero Johannes Kepler, uczony z Linzu.
              Kepler miał przydomek "wielkiego samotnika", bo pracował absolutnie sam,
              żadnych asystentów mieć nie chciał. Tak przynajmniej piszą w oficjalnych
              biografiach. Ale prawda była trochę inna. Kepler był macho i to tak
              zaprzysięgłym macho, ze W OGÓLE nigdy sie nie mył. Miał po prostu regularna
              manię na tym punkcie, że woda wywiera zgubny wpływ na organizm człowieka.
              Podobno więc cuchnął wręcz straszliwie.

              Ale model wymodził przedni i od tamtej chwili model Ptolemeusza stał się tylko
              szacownym zabytkiem w muzeum nauki. Ale smiąc się z niego nie należy, bo pomimo
              całkowicie błednego tłumaczenia przyczyn dziwnego poruszania sie planet po
              niebie, tłumaczył je w sposób przedni, doskonale zgadzający sie z obserwacjami.
              Zaćmienia, szyzygie, koniunkcje itp. zjawiska na niebie przewidywał z godna
              uwagi precyzją. Swoją pozytywną rolę więc odegrał.

              Przy okazji - model Ptolemeusza to jedna z najlepszych ilustracji faktu, że na
              bazie całkowicie błędnej teorii mozna otrzymać zgodne z prawdą rezultaty. Tylko
              w druga strone to nie działa.
              • t0g Errata: 10.03.05, 02:42
                Na początku drugiego akapitu powinno być dodatkowe zdanie:

                "Gdy urodził(a?) się Kopernik, od tysiąca czterystu lat "oficjalnie
                obowiązywał" model stworzony przez aleksandryjskiego Greka Ptolemeusza i jego
                współpracownika (którego nazwiska zapomniałem).
              • owca.amarantowa Re: A propos Kopernik 10.03.05, 04:23
                Ten wykladzik byl bardzo pouczajacy, tylko pragne zwrocic uwage szanownemu
                prof. ze mowi sie Koperniki (w dopelniaczu), bo to byla ona - Kopernika, co
                poznac po jej delikatnych kobiecych rysach twarzy, rozmarzonych oczetach,
                wybujalej wyobrazni i heretyckim charakterze. To byla Mikolajka Kopernika. Ona
                byla wczesna renesansowa polska feminsitka, a ze czasy byly wowczas okrotnie
                nienawistne dla kobiet, to musialo dziewcze isc do klasztoru, zeby nauki
                pobierac. Tylko tam mogly sie ksztalcic i rozwijac. Dzisiejsi mizogini zapewne
                zatlukliby ja smierc, jak niegdys uczylini to Hypatii.

                Zastanawia mnie jednak drogi Psorku Twoja niewatpliwie interesujkaca teza
                "Jednym z powodów, dla których model Kopernik(Kopernika?) nie wzbudził
                początkowo entuzjazmu był fakt, że wyliczone na jego podstawie przyszłe tory
                planet na niebie można było spokojnie o kant d..y potłuc.".
                Szukam ci ja kantu na wlasnej sempiternie i jakos nie widze, ale moze jestem
                jak kazda niewiasta nienormalna, o czym nauczal gigamizogin - Arystotel.
                Dzisiejsi polscy mizogini pewno szkola sie w jego myslachwink

                Co do moralu z tej opowiastki, to calkiem sie zgadzam, ze wychodzac z blednych
                teorii lub hipotez, mozna dosc do genialnych odkryc! To czysta prawda - veritas
                veritatis! I w tym tkwi chyba urok nauki, nie sadzisz? W tworzeniu tych basni
                naukowych, ktore niektorzy socjolodzy nazywaja wprost narracjawink)
                pozdrowionka dla oregonskiego towarzystwa milosnikow Koperniki
                • t0g Re: A propos Kopernik 10.03.05, 19:30
                  owca.amarantowa napisała:

                  > Ten wykladzik byl bardzo pouczajacy, tylko pragne zwrocic uwage szanownemu
                  > prof. ze mowi sie Koperniki (w dopelniaczu),


                  Nie w żadnym dopełniaczu, tylko w Genetivus, bo Kopernik mówiła po łacinie. W
                  łacinie rozdzaj zeński wcale nie musi mieć końcówki "-a". W trzeciej deklinacji
                  np. rodzaj żeński typowo kończy sie na "-is" (od tej reguły jest trzydziesci
                  sześć rzeczowników rodzaju męskiego, np. "lapis" czyli kamień). Powinnaś o tym
                  wiedzieć.

                  A w ogóle Kopernik nie była ani Polką ani Niemkinia, tylko Europejką. W tamtej
                  dobie wykształeceni Europejczycy byli bardziej europejscy niz dzisiejsi
                  obywatele krajów UE. Podobnie żyjąca 500 lat wcześniej Święta Wojciecha.

                  W ogóle to traktuj mnie poniekąd jak sojusznika, bo do Waszej sprawy, Drogie
                  Wojujące Baby, mam stosunek mocno pozytywny - jako ojciec dwóch córek, który nie
                  życzy sobie, by jego latorośl była traktowana jako "gorszy" pod jakimkolwiek
                  względem gatunek. Czyli wynika to moze z pobudek egocentrycznych, ale to mniej
                  ważne - sojusznik to zawszeć sojusznik, jak mawiał Skrzetuski, a może Marszałek
                  Żukow, już nie pamiętam dokładnie.
                  • t0g Re: A propos kantu d.... 10.03.05, 19:43
                    To jest takie powiedzenie. Nie należy brać dosłownie.

                    Aczkolwiek w przypadku anoreksja nervosa "kant dupy" moze przestać być
                    absurdalnym dowcipem.

                    Jako wojująca, mogłabyś sie zając anoreksją, groźna chorobą, której występowaniu
                    niewątpliwie sprzyja dzisiejsza kultura. Mysmy swoją starszą wyciągneli, gdy
                    była juz dosłownie "na skraju", z wielką pomocą wspaniałej warszawskiej Pani
                    Psycholog. Ale wielu rodzicom sie to nie udało.

                    Kobiety trzeba bronic nie tylko przed macho. Równiez przed nimi samymi
                    (oczywiście, te "autodestruktywne" czy "homodestruktywne" czynniki są o dwa
                    rzędy wielkosci mjmniejszym zagrożeniem niz tamte "heterodestruktywne", ale to
                    nie znaczy, ze ich nie ma).
    • dachs Leje-siu dlaczego nam cenzurujesz informacje? 10.03.05, 11:58
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050310/publicystyka/publicystyka_a_8.html

      Tyle ciekawych rzeczy nam przynosisz, a najlepsze zatailes sad((
      • xiazeluka Neonazizm seksistowski? 10.03.05, 12:05
        A może po prostu - wyzywająca głupota?
        • dachs Re: Neonazizm seksistowski? 10.03.05, 12:11
          xiazeluka napisała:

          > A może po prostu - wyzywająca głupota?

          Ani, ani. Po prostu bardzo wywazone, politycznie bez zarzutu, okreslenie sie
          wobec rzeczywistosci. smile
      • leje-sie [...] 10.03.05, 12:18
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • dachs No widzisz. Jak chcesz to potrafisz :) n/t 10.03.05, 12:29
          > Biologiska förklaringar till skillnader mellan könen anses passa politiker
          p&ar
          > ing;
          > högerkanten. Den sociala förklarings- modellen förknippas med den politiska
          > vänstern.

          No i wlasnie i jedno i drugie stanowisko, jako skrajne, jest nie do przyjecia.
          Moze w tym wlasnie tkwi, ze tak trudno rozmawiac z idiotami z obu biegunow.

          smile))

          borsuk
          • dachs Re: No widzisz. Jak chcesz to potrafisz :) 10.03.05, 13:48
            Lejku,
            powyzej jest jednak tekst.
            Ursäkta mej.

            borsuk
            • leje-sie Nie wiem, czy mam czas cos dzisiaj napisac 10.03.05, 13:53
              przemyslanego.

              Dorywam sie do Forum z doskoku i dla szybkich psikusow.

              A tu w kolejce do obsluzenia i Tomek i Luka.

              Obaj czekaja z niecierpliwoscia na odpowiedz.
              • dachs Re: Nie wiem, czy mam czas cos dzisiaj napisac 10.03.05, 14:03
                leje-sie napisał:

                > przemyslanego.
                >
                > Dorywam sie do Forum z doskoku i dla szybkich psikusow.
                >
                > A tu w kolejce do obsluzenia i Tomek i Luka.

                No to nie jest tak zle.
                Przynajmniej dla obsluzenia Tomka nie trzeba wysilac szarych komorek. smile))

                borsuk


              • xiazeluka Mnie proszę nie obsługiwać. Brzydzę się /nt 10.03.05, 14:25
              • 7em Re: Nie wiem, czy mam czas cos dzisiaj napisac 10.03.05, 14:58
                leje-sie napisał:

                > przemyslanego.
                >
                > Dorywam sie do Forum z doskoku i dla szybkich psikusow.
                >
                > A tu w kolejce do obsluzenia
                \

                obsłużenia? skąd ta nomenklatura? a pozniej sie dziwi ze go dzieci na
                ulicy 'pedzio' nazywaja
                5040
      • d.nutka1 Re: Leje-siu dlaczego nam cenzurujesz informacje? 10.03.05, 12:21
        "Mężczyzn cechuje bowiem niemożliwe do usunięcia zło i nikt nie jest w stanie
        wychować chłopców na dżentelmenów."

        zdecydowanie odcinam się od propagowania takich poglądów!
        prawdą natomiast jest, że kobiety są także odpowiedzialne za za wychowanie
        macho i innych męskich zachowań skierowanych przeciw kobietom
        • alfalfa Re: Leje-siu dlaczego nam cenzurujesz informacje? 10.03.05, 12:32
          Jakby nie patrzeć każdy macho ma mamusięwink

          Poza tym - z facetami to jest inny front, nieraz i nie dwa kobitka kobitce taki
          numer wytnie, że hej! To dopiero jest wojenka. O tych przebrzydłych faciów też,
          żeby było zabawniej.
          A.
      • lala.laleczna To ja się domagam przymusowej EUTANAZJI 10.03.05, 14:02
        takich wybryków natury, bo ja syna mam - kto wie, czy neolesbonazistki nie
        zechcą zabiać mnie (bo ośmieliłam się urodzić), syna (bo krwiopijca zagraża) i
        męża (bo mąż).
        • dachs Re: To ja się domagam przymusowej EUTANAZJI 10.03.05, 14:14
          Nie badz taka krwiozercza lalu. smile)

          Neonazistki to najmniejsze niebzepieczenstwo, jak meskiemu rodzajowi zagraza.

          To przeciez nie one zabijaja nas tymi cudownie pachnacymi golabkami, tymi
          biteczkami wieprzowemi, kluseczkami z sosem nie do opisania, rosolkiem na
          czeterech rodzajach miesa, bigosikiem wg. recepty po babci, pierozkami,
          koldunami, torcikiem cioci Ireny i roznymi wspanialosciami, ktore powiekszaja
          nam watroby, zatykaja nerki, otluszczaja serduszka, rozdymaja sledziony, az
          umieramy wpatrzeni w talerz, ktorego juz nie mielismy sily skonczyc.

          smile))
          borsuk
          • alfalfa Re: no wiesz? 10.03.05, 14:17
            o tej godzinie? Do obiadu jeszcze daleeko, to okrutne po prostuwink
            pozdrawiam
            A.
    • leje-sie Luka 1, 2, 3 10.03.05, 15:23
      1. Manewr Phileasa Fogga.


      • Od co najmniej 2067 lat. - leje-sie 09.03.2005 17:12
      • Kolejna pomyłka. Winno być: 2068 lat - xiazeluka 09.03.2005 17:18

      Jednak 2067. Miedzy rokiem -1 i 1 uplynal 1 rok! Twoja pomylka.

      Nie bedac pewny moich talentow matematycznych zrobilem rezerwacje "od co
      najmniej". Nie do podwazenia.

      2. Korygujac rzekomy blad w szczegole, przyznales mi tym samym racje.

      Zarzucales mi klamstwo i tym samym klamales sam.

      Gdybys uwazniej sledzil watek 2500 zauwazylbys, ze w wartswie merytorycznej
      chodzilo wlasnie o kwestie "co mowimy, gdy mowimy". No, ale akurat wtedy nie
      byles obecny.

      3. Gdybys nie otwieral dzioba nie wypadlby Ci ser. Dostarczyles mi
      interesujacej informacji, ktora bym moze wykorzystam.

      Czyzby juz nie bylo przebieglych krukow?

      Ocieram orczyk z Waszeci substancji mozgowej, by mu (orczykowi, nie Waszmosci)
      przywrocic blask i swietnosc bojowa.

      PS. Widze, ze Lenin przypadl Ci do gustu? Zrobilem dobry uczynek podrzucajac Ci
      go, ale juz od dawna zauwazylem miedzy wami pokrewienstwo duchowe.

      PS 2. Czekam z otwieraniem szampana az napiszesz, ze czytasz mnie "z trzesacymi
      sie uszami". WIEM, ze Ci sie uszy trzesa, ale MUSISZ to napisac.

      PS 3. Twoja szturmowka jakas wiotka, zwiedla?
      • xiazeluka ...7, 8, 9, nokaut. 10.03.05, 15:47
        6/33

        2068. Nie dokonałem czynności algebraicznych, jeno powtórzyłem stary dowcip:

        Dziennikarz zagraniczny: PRL to państwo policyjne, przetrzymujecie w
        więzieniach 2068 więźniów politycznych, prawda?

        Wojciech Jaruzelski: Nie, nieprawda. To ohydne łgarstwo imperialistycznych
        żurnalistów na żołdzie CIA. Przetrzymujemy jedynie 2067 więźniów, więc sam
        towarzysz dziennikarz zagraniczny widzi, że jego pytanie było niestosowne, nie
        mające pokrycia w faktach i nie do przyjęcia przez uczciwych ludzi.

        3,14
        Niczego w istocie nie korygując - nie przyznałem Ci racji.


        795!
        Często kłamię. Kiedy ktoś pokroju leje-sie-po-spodniach zapyta, czy ma szansę
        stać się tak mądrym jak ja, odpowiadam kłamliwie, że owszem, trzeba jedynie
        dużo ćwiczyć, trenować, ginmastykwoać umysł i tak dalej, chociaż wiem, że dla
        takiego kretyna i tak nie ma nadziei.

        xvz

        Gdybyś uważniej śledził wątek w warstwie merytorycznej, to odkryłbyś, że
        zastanawianie się nad "pomidor może być kwaśny, ale nikt tego nie powiedział,
        choć wszyscy wiedzą, że może" to sztuka dla sztuki. No, ale Ty zajmowałeś się
        werowaniem rozporków afektów i zawiązywaniem podwiązek nienawiści.

        3.

        Możesz sobie wykorzystać "interesujące informacje" dowolnie, tylko daj słowo,
        że po jej... jak żeś to ujął, stary zboku? Zaspokojeniu? Jakoś tak
        obrzydliwie... No, ale nie mnie oceniać rozrywki starszych panów. W każdym
        razie - daj słowo, że umyjesz ręce (bo że prysznic bierzesz, to już wszyscy
        wiemy).

        ... [EEG/K52]

        Jak skończysz z orczykiem, otrzyj także usta. Zaschnięta ślina w kącikach ust
        nie zachęca dziatwy do rzucania się na szyję pedofilom.

        Tow. L

        Owszem, lubię czytać Lenina i Marksa, w odróżnieniu od Stalina. Zgadnij
        dlaczego, skowronku rewolucji.

        PS 2. Otwórz sobie szampana, dobry człowieku. Zrobię Ci grzeczność po starej
        znajomości i napiszę: Czytam Cię, leje-sie-po-spodniach, z trzesacymi sie
        uszami".
        Jak mus to mus, Sturfuehrer.

        PPS=""

        Który z nas ma dłuższego sztosa?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka