Dodaj do ulubionych

Nasza odpowiedzialność

IP: 2.4.STABLE* / *.pl-net.pl 16.06.02, 17:58
Panowie i Panie!
Czy zastanowiliście się kiedykolwiek, że to forum odwiedzają również ci co nie
wyrośli jeszcze z „krótkich spodenek”?
Odsyłacie takiego do„piaskownicy i uważacie , że sprawa załatwiona.
Ale czy naprawdę?
Czy tych „krótkich spodenek” nie nosi ktoś, to jest niebezpieczny?
Czy odesłanie do piaskownicy ucisza Wasze sumienia?
„Przykrótkie spodenki” noszą nie tylko małolaty.
Przekonałam się o tym tu na Forum.
Wy tu rozprawiacie o Wielkiej Polityce i Wielkiej Gospodarce,
I Wielkiej Przeszłości, i Wielkiej Przyszłości, i to wszystko przetykane
Wielką Kulturą, i Wielką Wiedzą, i Wielką Erudycją i itp.
Tylko nie doczytałam się dla kogo mają być przeznaczone te Wielkie Wiekopomne
Dzieła.
Forum ma małą moc oddziaływania, ale nawet tego małego nie można zlekceważyć i
zaprzepaścić.
Czy można kogoś czegokolwiek nauczyć jeśli on sam nie zechce?
Małe dzieci można.
„Duże dzieci” niestety nie.
Ale na „duże dzieci” są inne metody.
Poczucie bezkarności jest tym akurat środkiem, które tylko ROZBESTWIA „duże
dzieci”.
Możemy nadal udawać, że nic się nie stało. Odesłać „duże dzieci” do
piaskownicy.
Ale.
Ale w innej „piaskownicy” będzie działo się to samo.
Nie oszukujmy się.
My też jesteśmy w tej ‘piaskownicy”.
Tylko nam się wydaje, że my to ta „dojrzalsza grupka”.
Nic to.
Niech one nas opluwają.
My jesteśmy ponad to.
Damy najwyżej klapsa i po sprawie.
Nie Panowie i Panie!
Nie jest po sprawie.
Tu jest zabawa, ale nie tylko.
Chyba że wszyscy nie wyrośliśmy:
z „krótkich spodenek”- Panowie,
a z kokardek-Panie .

I to by było na tyle.

D_nutka bez kokardki ( tak przynajmniej mniema)
Obserwuj wątek
    • tyu Re: Nasza odpowiedzialność 19.06.02, 09:18
      Gość portalu: d_nutka napisał(a):

      > Panowie i Panie!
      > Czy zastanowiliście się kiedykolwiek, że to forum odwiedzają również ci co nie
      > wyrośli jeszcze z „krótkich spodenek”?
      > Odsyłacie takiego do„piaskownicy i uważacie , że sprawa załatwiona.
      > Ale czy naprawdę?
      > Czy tych „krótkich spodenek” nie nosi ktoś, to jest niebezpieczny?
      > Czy odesłanie do piaskownicy ucisza Wasze sumienia?
      > „Przykrótkie spodenki” noszą nie tylko małolaty.
      > Przekonałam się o tym tu na Forum.
      > Wy tu rozprawiacie o Wielkiej Polityce i Wielkiej Gospodarce,
      > I Wielkiej Przeszłości, i Wielkiej Przyszłości, i to wszystko przetykane
      > Wielką Kulturą, i Wielką Wiedzą, i Wielką Erudycją i itp.
      > Tylko nie doczytałam się dla kogo mają być przeznaczone te Wielkie Wiekopomne
      > Dzieła.
      > Forum ma małą moc oddziaływania, ale nawet tego małego nie można zlekceważyć i
      > zaprzepaścić.
      > Czy można kogoś czegokolwiek nauczyć jeśli on sam nie zechce?
      > Małe dzieci można.
      > „Duże dzieci” niestety nie.
      > Ale na „duże dzieci” są inne metody.
      > Poczucie bezkarności jest tym akurat środkiem, które tylko ROZBESTWIA „du
      > że
      > dzieci”.
      > Możemy nadal udawać, że nic się nie stało. Odesłać „duże dzieci” do
      >
      > piaskownicy.
      > Ale.
      > Ale w innej „piaskownicy” będzie działo się to samo.
      > Nie oszukujmy się.
      > My też jesteśmy w tej ‘piaskownicy”.
      > Tylko nam się wydaje, że my to ta „dojrzalsza grupka”.
      > Nic to.
      > Niech one nas opluwają.
      > My jesteśmy ponad to.
      > Damy najwyżej klapsa i po sprawie.
      > Nie Panowie i Panie!
      > Nie jest po sprawie.
      > Tu jest zabawa, ale nie tylko.
      > Chyba że wszyscy nie wyrośliśmy:
      > z „krótkich spodenek”- Panowie,
      > a z kokardek-Panie .
      >
      > I to by było na tyle.
      >
      > D_nutka bez kokardki ( tak przynajmniej mniema)



      Minęło kilka dni. Cisza.
      A przeciez temat należy do tematów PODSTAWOWYCH, egzystencjalnych niemal.
      Nie uważałem za celowe, bym to właśnie ja odpowiadał D_nutce tutaj. Moją opinię
      na ten temat zna. Ale inni?
      Choćby w aspekcie tego, co z udziałem Hiacynta, pozytywnym oczywiście, dzieje się
      od kilku dni na Forum.
      Hm...
      • jacek#jw Re: A na czym polega odpowiedzialność 19.06.02, 11:35
        w piaskownicy i w forumie?

        Zasada nie pluj, a nie zostaniesz opluty w piaskownicy z całą pewnością się nie
        sprawdza.
        • tyu Re: A na czym polega odpowiedzialność 19.06.02, 12:43
          jacek#jw napisał(a):

          > w piaskownicy i w forumie?
          >
          > Zasada nie pluj, a nie zostaniesz opluty w piaskownicy z całą pewnością się nie
          > sprawdza.


          Obawiam się, Jacku, że ona NIGDZIE się nie sprawdza.
          Przez analogię: nie kradnij (stwierdzenie do tego momentu słuszne), a nie
          zostaniesz okradziony.
          Co Ty na to?


          • Gość: snajper Re: A na czym polega odpowiedzialność IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 19.06.02, 13:02
            tyu napisał(a):

            > Obawiam się, Jacku, że ona NIGDZIE się nie sprawdza.
            > Przez analogię: nie kradnij (stwierdzenie do tego momentu słuszne), a nie
            > zostaniesz okradziony.
            > Co Ty na to?

            Nie cudzołóż, a żona cię nie zdradzi ? Hmmmm...

            • jacek#jw Re: A na czym polega odpowiedzialność 19.06.02, 13:40
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > tyu napisał(a):
              >
              > > Obawiam się, Jacku, że ona NIGDZIE się nie sprawdza.
              > > Przez analogię: nie kradnij (stwierdzenie do tego momentu słuszne), a nie
              > > zostaniesz okradziony.
              > > Co Ty na to?
              >
              > Nie cudzołóż, a żona cię nie zdradzi ? Hmmmm...

              A dokładnie to przetestowałeś? smile

              >

              Plucie, kradzież, cudzołóstwo - podobieństwa, analogie pewnie są. Czym skorupka
              za młodu, to temat poruszany niejednokrotnie. Myślę, że to nie to w tym
              przypadku. Forum i piaskownica wyznacza pewne granice.
              Analogią jest plucie, stwierdzenie nie rób innemu co tobie niemiłe i wreszcie
              odpowiedzialność za słowa. Co ogranicza plucie w piaskownicy i plucie na forum, a
              co je powoduje? Pierwsze co można stwierdzić to brak zgody na coś, emocjonalna
              reakcja na zaistniałą sytuację. Czy w tej sytuacji odpowiedzialność jest aż tak
              istotna? Czy piaskownica jest takim miejscem, w którym tak bardzo trzeba panować
              nad emocjami? A jak jest z forum?
              • Gość: siedem na tym IP: *.tgory.pik-net.pl 19.06.02, 13:54
                jacek#jw napisał(a):
                >A jak jest z forum?

                1
                obrażona danka smaruje swoim garkotłuczym stylem posta

                2
                szlony slimak dodaje wstawki o homoseksualizmie [ulubiony temat kamilś'a]

                3
                tyu dodaje 'zupie' szlifu literackiego

                4
                by w koncu ślimak w czerwonych skarpetkach mógł to opublikować pod nickiem XENI.
                [ach ten sentyment do filmów klasy "c"]


                stare pierdziele. emerytura tuż tuż. i jeszcze bedzie jedna z drugim pierdolić o
                kokardkach i spodenkach

                7,00

                miłego dnia życzę


                • jacek#jw Re: na tym - masz rację, ale 19.06.02, 15:45
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  > jacek#jw napisał(a):
                  > >A jak jest z forum?
                  >
                  > 1
                  > obrażona danka smaruje swoim garkotłuczym stylem posta

                  Danka lubi sobie popluć, nawet jak jej wszystko w kuchni wyjdzie.

                  >
                  > 2
                  > szlony slimak dodaje wstawki o homoseksualizmie [ulubiony temat kamilś'a]

                  Ma on to we krwi, nie wiedziałeś o tym? I to nie jest wystarczająca przyczyna,
                  żeby sobie popluć zwłaszcza dla Danki. No, ale w piaskownicy jak i na forum tak
                  bywa.

                  >
                  > 3
                  > tyu dodaje 'zupie' szlifu literackiego

                  Tym razem jest odwrotnie (tzn Tyu dodaje zupy do szlifu literackiego). No cóż,
                  reguł nie ma.

                  >
                  > 4
                  > by w koncu ślimak w czerwonych skarpetkach mógł to opublikować pod nickiem XENI
                  > .
                  > [ach ten sentyment do filmów klasy "c"]

                  Bo te filmy są najlepsze, najwięcej widzów przyciągają, kasę robią, liczniki
                  nabijają itd.

                  >
                  >
                  > stare pierdziele. emerytura tuż tuż. i jeszcze bedzie jedna z drugim pierdolić
                  > o
                  > kokardkach i spodenkach

                  To akurat ma mało do rzeczy. Młode pierdziele też lubią pierdolić o kokardkach i
                  spodenkach, może nawet bardziej.

                  >
                  > 7,00
                  >
                  > miłego dnia życzę

                  Również, z pozdrowieniami / Jacek

                  >
                  >

                  • tyu Re: na tym - masz rację, ale 19.06.02, 16:21
                    jacek#jw napisał(a):

                    > Gość portalu: siedem napisał(a):
                    > > tyu dodaje 'zupie' szlifu literackiego
                    >
                    > Tym razem jest odwrotnie (tzn Tyu dodaje zupy do szlifu literackiego). No cóż,
                    > reguł nie ma.

                    ???!!! O co tu chodzi???
                    A mówią, że jestem taki inteligentny...

                    > > by w koncu ślimak w czerwonych skarpetkach mógł to opublikować pod nickiem
                    > > XENI. [ach ten sentyment do filmów klasy "c"]

                    I stąd pewnie (bo przecież nie z lektury "klasyków") ta spiskowa teoria dziejów?
                    A ja i tak uważam, że Xeni, to kobieta. Na dodatek - potrafiąca SAMA całkiem
                    sensownie (choć dość ostro) pisać.

                    > > stare pierdziele. emerytura tuż tuż. i jeszcze bedzie jedna z drugim pierd
                    > > olić o kokardkach i spodenkach
                    >
                    > To akurat ma mało do rzeczy. Młode pierdziele też lubią pierdolić o kokardkach
                    > i spodenkach, może nawet bardziej.

                    O, to, to!
                    Na załączonym obrazku widać to, jak na dłoni.

                    > > 7,00
                    > >
                    > > miłego dnia życzę
                    >
                    > Również, z pozdrowieniami / Jacek

                    Dołączam się znad szlifowanej zupy.
                    tyu
                    • jacek#jw Re: na tym - masz rację, ale 19.06.02, 17:23
                      tyu napisał(a):

                      > jacek#jw napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: siedem napisał(a):
                      > > > tyu dodaje 'zupie' szlifu literackiego
                      > >
                      > > Tym razem jest odwrotnie (tzn Tyu dodaje zupy do szlifu literackiego). No
                      > cóż,
                      > > reguł nie ma.
                      >
                      > ???!!! O co tu chodzi???
                      > A mówią, że jestem taki inteligentny...

                      Pewnie przesadzają. No, ale czego to się nie robi dla wirualnych przyjaciół. Więc
                      chodzi tu o to, że D_nutka opisała w literacki sposób naszą odpowiedzialność za
                      tych w krótkich spodenkach, co to się plują, czy też na nas plują. Literacka
                      forma zawierała szereg niedomówień. Np. kto jest opluwany, kto ma ponosić
                      odpowiedzialność. Dodałeś do tego zupy, stwierdzając, że temat jest podstawowy,
                      że ona zna Twoją opinię i nadałeś temu kontekst ostatnich działań Hiacynta. Więc
                      zacząłem zadawać pytania i teraz to ja całkiem nie rozumiem, co zrozumiałe, bo o
                      mnie nie mówią, że takim inteligentny. W przywołanych w zupie zdarzeniach ani nie
                      brałem udziału, ani nie byłem ich sprawcą, ani też nie byłem poszkodowanym.
                      Natomiast doskonale pamiętam, jak to Tyu budował piaskownicę. Czy zatem chodzi o
                      to, że mam za Ciebie ponosić odpowiedzialność, tak jak to przy piaskownicy bywa?
                      Przyznam, że naprawdę nie rozumiem, a patrząc z boku stwierdzam, że szlif
                      literacki łącznie z zupą jest niczym innym jak nawoływaniem do wzięcia udziału w
                      tej zabawie rodem z piaskownicy.

                      > A ja i tak uważam, że Xeni, to kobieta. Na dodatek - potrafiąca SAMA całkiem
                      > sensownie (choć dość ostro) pisać.

                      No, nie wiem. Tak się porobiło na forum, że nie bardzo wiadomo, kto właściwie
                      napisał tekst, jakby nie można było podpisać się stałym identyfikatorem. Xeni
                      ocenia forumowiczów, jaki w tym widzisz sens?


                      > O, to, to!
                      > Na załączonym obrazku widać to, jak na dłoni.
                      >

                      O, to, to, w pełni się zgadzam.

                      > > >
                      > > > miłego dnia życzę
                      > >
                      > > Również, z pozdrowieniami / Jacek
                      >
                      > Dołączam się znad szlifowanej zupy.
                      > tyu

                      Jacek / przed obiadem jeszcze.

                      • tyu Re: na tym - masz rację, ale 19.06.02, 20:53
                        jacek#jw napisał(a):

                        > tyu napisał(a):
                        >
                        > > jacek#jw napisał(a):

                        > > > Tym razem jest odwrotnie (tzn Tyu dodaje zupy do szlifu literackiego)
                        ...

                        > > ???!!! O co tu chodzi???
                        > > A mówią, że jestem taki inteligentny...
                        >
                        > Pewnie przesadzają.No,ale czego to się nie robi dla wirualnych przyjaciół.Więc
                        > chodzi tu o to,że D_nutka opisała w literacki sposób naszą odpowiedzialność za
                        > tych w krótkich spodenkach, co to się plują, czy też na nas plują. Literacka
                        > forma zawierała szereg niedomówień. Np. kto jest opluwany, kto ma ponosić
                        > odpowiedzialność. Dodałeś do tego zupy, stwierdzając, że temat jest podstawowy,
                        > że ona zna Twoją opinię i nadałeś temu kontekst ostatnich działań Hiacynta.Więc
                        > zacząłem zadawać pytania i teraz to ja całkiem nie rozumiem,co zrozumiałe,bo o
                        > mnie nie mówią,że takim inteligentny.W przywołanych w zupie zdarzeniach ani nie
                        > brałem udziału, ani nie byłem ich sprawcą, ani też nie byłem poszkodowanym.
                        > Natomiast doskonale pamiętam,jak to Tyu budował piaskownicę. Czy zatem chodzi o
                        > to,że mam za Ciebie ponosić odpowiedzialność,tak jak to przy piaskownicy bywa?
                        > Przyznam, że naprawdę nie rozumiem, a patrząc z boku stwierdzam, że szlif
                        > literacki łącznie z zupą jest niczym innym jak nawoływaniem do wzięcia udziału
                        > w tej zabawie rodem z piaskownicy.

                        Wreszcie rozumiem. Tylko, że WTEDY budowa piaskownicy:
                        1. Była mniejszym złem - cel był taki, by mały Maksio miał gdzie się bawić i "nie
                        męczył ojca".
                        2. Nie była ZAMIAST odpowiedzialności za los Forum, a szczególnie nowych, czy
                        wrażliwszych nicków, chamsko atakowanych. Była jej CZĘŚCIĄ. Maksio bywa marudny,
                        ale nie chamski.
                        3. Cechą D_nutki jest pis.b.skr. Co nie znaczy, że bez sensu, czy o sprawach
                        banalnych. O to mi chodziło, podnosząc wątek. Moze i my zaczniemy coś o tym?

                        > > A ja i tak uważam, że Xeni, to kobieta. Na dodatek - potrafiąca SAMA całkiem
                        > > sensownie (choć dość ostro) pisać.
                        >
                        > No, nie wiem. Tak się porobiło na forum, że nie bardzo wiadomo, kto właściwie
                        > napisał tekst, jakby nie można było podpisać się stałym identyfikatorem. Xeni
                        > ocenia forumowiczów, jaki w tym widzisz sens?

                        Nie to jest ważne. Ważne, czy ONA w tym widzi sens. To, co pisze o sobie (w tym o
                        sobie, jako kobiecie), brzmi wiarygodnie.

                        > > O, to, to!
                        > > Na załączonym obrazku widać to, jak na dłoni.
                        > >
                        > O, to, to, w pełni się zgadzam.

                        Choć raz. wink

                        > > > > miłego dnia życzę
                        > > >
                        > > > Również, z pozdrowieniami / Jacek
                        > >
                        > > Dołączam się znad szlifowanej zupy.
                        > > tyu
                        >
                        > Jacek / przed obiadem jeszcze.

                        A ja - przed kolacją. Tyz piknie. Zatem - smacznego!
                        wink)

                        • jacek#jw Re: na tym - masz rację, ale 20.06.02, 10:33
                          tyu napisał(a):

                          > 3. Cechą D_nutki jest pis.b.skr. Co nie znaczy, że bez sensu, czy o sprawach
                          > banalnych. O to mi chodziło, podnosząc wątek. Moze i my zaczniemy coś o tym?

                          Rację miał 7, wyrażając to w sposób jednoznaczny nieco wcześniej, a tu wtrącając
                          uwagi w swoim ulubionym stylu. Ta racja polega na tym, i tu już mój sposób opisu,
                          że każdy tworzy tu swoją wirtualną wizję jakiegoś ja, która najczęściej nie
                          zgadza się z rzeczywistym obrazem osoby, która tworzy taką wizję. Kreuje
                          wyobrażenia, czasem marzenia, najczęściej zaś obraz powstaje w sposób
                          niezamierzony i niezależny od osoby piszącej. Po prostu, pisząc tu teksty nie ma
                          możliwości napisania wszystkiego. Odnosząc się do jednej sprawy, wszystko jedno
                          jakiej, tworzy się obraz, najczęściej fałszywy o osobie wyrażającej jakiś pogląd.
                          Np trywializując nieco, wyobrażam sobie Ciebie jako grubego faceta, siedzącego za
                          stołem, któremu pomidorówka skapuje po brodzie. I za swój obraz, każdy w
                          pierwszej kolejności musi odpowiadać sam, chociażby przez umożliwienie innym
                          identyfikację symbolicznego, wirtualnego autora tekstów. Szczerze mówiąc moje
                          pierwsze wejście w wątku nie było skierowane do Ciebie, a uwagi z pkt3 będą miały
                          sens jedynie wtedy, gdy oprócz pis.b.skr. będzie jeszcze to, o co Ci chodziło,
                          gdy podnosiłeś wątek.

                          >
                          > > > A ja i tak uważam, że Xeni, to kobieta. Na dodatek - potrafiąca SAMA
                          > całkiem
                          > > > sensownie (choć dość ostro) pisać.
                          > >
                          > > No, nie wiem. Tak się porobiło na forum, że nie bardzo wiadomo, kto właści
                          > wie
                          > > napisał tekst, jakby nie można było podpisać się stałym identyfikatorem. X
                          > eni
                          > > ocenia forumowiczów, jaki w tym widzisz sens?
                          >
                          > Nie to jest ważne. Ważne, czy ONA w tym widzi sens. To, co pisze o sobie (w tym
                          > o
                          > sobie, jako kobiecie), brzmi wiarygodnie.

                          Otóż właśnie nie, brzmi bardzo niewiarygodnie. Nie jest istotne kim naprawdę jest
                          i nie oceniam kogoś, kto stoi za nikiem. Zwyczajnie, teksty wyglądają na mało
                          wiarygodne.

                          Pozdr / Jacek
                          • bykk Re: do Jacka 20.06.02, 10:55
                            Jacek,niezły z Ciebie "wyobraźnik"!smile))
                            Tyś chyba jakiś jasnowidz?smile
                            Skąd wiesz,że Tyu lubi pomidorówkę?No i ta broda?
                            Qrcze,Tyu czy to prawda?
                            pozdrawiam Cię Jacku i Tyu też
                            hej!
                            Ps. dzisiaj właściwie lepszy chłodnik litewski(ale ja właśnie mam....no?o?
                            qrcze,pomidorowąsmile))))!
                          • Gość: siedem tyu IP: *.tgory.pik-net.pl 20.06.02, 11:02
                            ad: zabaw internetem

                            tolerant i znany esteta powinien znać umiar, granice i dobry obyczaj. Galba czy
                            Wild przebierają się pod nie-swojego-nicka by: a) w przyadku Galby - coś się
                            działo. b) w przypadku Witolda by tez coś się działo

                            prezykosc ci perła uczynił to ryj obij i już. z jednej strony trzymasz chińską
                            porcelanę odchylając mały paluszek o 45* a z drugiej zbierasz jakies wywłoki po
                            kraju by pod nie swoja twarza ruszyć do ataku.

                            jeśli świnki pasasz i w gnoju boso stąpiesz tos świniopas nawet jeśli ładne
                            melodyjki na fleciku wygrywasz. jeśli kurwę bełchatowską do stada werbujesz tos
                            kurwipas i na nic rżnięcie głupa

                            xenia pisze z w3cache.zoi.elb.pl

                            nawet Administrator GW mdłości nie mogąc dłuzej powstrzymać upublicznił adres
                            ślimaka zabiarajac mi cała przyjemnośc zabawy


                            jeszcze co do kobiecości kseni. jest tak kobieca jak maciora którą w zeszłym
                            tygodniu do skupu trzody chlewnej odwiozłem, albo jak antyczny poemat "Poprzeczne
                            Cipki Kontratakują III"


                            7,35

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka