Dodaj do ulubionych

Gdzie jest ta PRAWDZIWA PRAWICA?

IP: 64.37.254.* 05.09.01, 20:10
Moze szanowni koledzy zechcieli by mnie oswiecic, skoro juz tyle mowicie o
przyjsciu "prawdziwych prawiczkow", to skad oni sie wezma? Bociek przyniesie
czy z kapuchy wyskocza?
Obserwuj wątek
    • Gość: V.C. Re: Gdzie jest ta PRAWDZIWA PRAWICA? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 22:11
      Pewnie w Utopijnej Partyjce Reakcyjnej ( UPR ) smile
      • Gość: Onyx Re: Gdzie jest ta PRAWDZIWA PRAWICA? IP: 62.87.254.* 06.09.01, 11:03
        Na początku trzeba znaleźć środowiska które stoją za tzw. prawicą. Kapitał -
        nie, właściciele ziemscy - nie, przedsiębiorcy - nie, warstwa średnia - nie, to
        w końcu kto?. Słuchacze Radia Maryja, renciści, podatni na perswazje polityczne
        wyznawcy Kk, grupy interesów powiązane z Kk i inni trudno definiowalni.
        Co tak prawica może zrobić i dokąd zaprowadzić ten kraj.

        Onyx
    • Gość: Galba PRAWDZIWA PRAWICA - niestety nie ma szans IP: *.users.skanska.se 06.09.01, 11:38
      Prawdziwa Prawica:
      - szanuje własność prywatną (nie okrada jednych obywateli by dać innym)
      - chroni ludzkie życie (sprzeciwia się tzw. aborcji)
      - walczy z przestępczością (np. kara śmierci, szerokie uprawnienia policji)
      - ogranicza biurokrację do niezbędnego minimum
      - traktuje obywateli jak ludzi dorosłych (muszą sami podejmować decyzje i
      ponosić ich konsekwencje)
      - bezpieczeństwo państwa powierza fachowcom - nie armii poborowych-niewolników
      - szanuje grosz publiczny – nie finansuje z budżetu nikomu niepotrzebnych
      bredni typu p. Kozyra i inni „artyści”.

      Jak widać z powyższego prawdziwie prawicową partią w Polsce jest wyłącznie UPR.

      Niestety Polacy wolą wybierać na przemian socjalistów z SLD, AWS, UW, PSL - pod
      ich rządami nie trzeba nic robić, wystarczy głośno krzyczeć a jakiś ochłap
      zawsze spadnie z pańskiego stołu.
      • Gość: Onyx Re: Ma szansę ale w swoim czasie IP: 62.87.254.* 06.09.01, 14:52
        Nie chciałem zabarwiać zbyt emocjonalnie postu o poszukiwaniu prawicy, ale
        organizacje o programie społeczno-gospodarczym, typu socjalistyczno-
        bolszewickiego, są tylko karykaturami idei prawicowych.
        Prawdziwą "Prawicę" cechuje odwaga mówienie prawdy i wyprostowana postawa, a
        nie ukrywanie się za mętnymi populistycznymi parawanami.
        Skoro UPR nie ma szans, to czas na prawicę jeszcze nie nadszedł. Trzeba
        pracować i czekać.


        Onyx
        • Gość: mietek Re: Ma szansę ale w swoim czasie - Re do Onyxa IP: 10.0.210.* / 212.191.188.* 07.09.01, 10:18
          Jeszcze tylko 2 tygodnie i niektórzy pospadaja z krzeseł z wrażenia.Bo ten czas
          właśnie nadszedł dla UPR-u.
      • Gość: doku Re: PRAWDZIWA PRAWICA - niestety nie ma szans IP: *.mofnet.gov.pl 07.09.01, 11:09
        Gość portalu: Galba napisał(a):

        > Prawdziwa Prawica:
        > - szanuje własność prywatną (nie okrada jednych obywateli by dać innym)
        > - chroni ludzkie życie (sprzeciwia się tzw. aborcji)
        > - traktuje obywateli jak ludzi dorosłych (muszą sami podejmować decyzje i

        Nie twierdzę, że jest tu sprzeczność, ale prawice mają różne odcienie. Twoja
        prawdziwa prawica ma odcień totalitarny. A ja jestem zwolennikiem prawdziwej
        prawicy o odcieniu liberalnym, czyli dorosły obywatel może sobie kiedy chce
        zrobić aborcję u dorosłego prywatnego lekarza, a Państwu nic do tego. Prawo do
        skarżenia matki przed sądem powinien mieć tylko ojciec! A poza tym całkowicie się
        z Toba zgadzam i mimo tej drobnej różnicy poglądów (prawdopodobnie wynika ona z
        różnic w naszej religijności, która oczywiście dla prawdziwej polityki nie ma
        znaczenia), chcę głosować na Twoją partię. A może takich jak my jest więcej niż
        nam się wydaje? Wierzę w to, że gdyby UPR zmieniło szefa na kogoś mniej
        infantylnego, gdyby szef UPR uwierzył w sukces, to zwolennicy prawicy też by w
        niego uwierzyli. Jestem pewien, że jest nas przynajmniej 20% i tylko z powodu
        kabaretowego image UPR rozpraszamy swoje głosy pomiędzy tych socjalistycznych
        obłudników o których piszesz. Marzy mi się Balcerowicz jako szef UPR... ach!
        jakbym pędził na wybory i głosował, głosował... Niestety, na razie mogę tak
        głosować tylko tutaj.
        • Gość: luka Re: PRAWDZIWA PRAWICA - niestety nie ma szans IP: 213.77.91.* 07.09.01, 11:14
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > Twoja
          > prawdziwa prawica ma odcień totalitarny. A ja jestem zwolennikiem prawdziwej
          > prawicy o odcieniu liberalnym, czyli dorosły obywatel może sobie kiedy chce
          > zrobić aborcję u dorosłego prywatnego lekarza, a Państwu nic do tego.

          Czyli, jeśli zechcę Ciebie zabić, to mogę to zrobić, bo państwu nic do tego?
          Jeżeli wolno mi zabić własne dziecko, to tym bardziej obcą osobę, nieprawdaż?
          • Gość: doku Re: PRAWDZIWA PRAWICA - niestety nie ma szans IP: *.mofnet.gov.pl 07.09.01, 11:35
            Moje ciało nie jest moim dzieckiem, moje ciało to ja. Mogę zabić nawet całego
            siebie (ale nie chcę, i nie chcę też zabić Ciebie), a Państwu nic do tego. Poza
            tym ten wątek jest czysto polityczny. Twoja skryta propaganda religijna
            skuteczniejsza będzie gdzie indziej.
            • Gość: luka Re: PRAWDZIWA PRAWICA - niestety nie ma szans IP: 213.77.91.* 07.09.01, 11:41
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > Moje ciało nie jest moim dzieckiem, moje ciało to ja. Mogę zabić nawet całego
              > siebie (ale nie chcę, i nie chcę też zabić Ciebie), a Państwu nic do tego.

              Zgadza się. Ale soliter w Twoich jelitach nie jest Twoim ciałem, lecz innym żywym
              organizmem, tak jak nienarodzone dziecko.

              > Poza
              > tym ten wątek jest czysto polityczny. Twoja skryta propaganda religijna
              > skuteczniejsza będzie gdzie indziej.

              Pudło, kolego, i to podwójne: 1. jestem niewierzący, 2. sprzeciw wobec zabijania
              bliźnich to kwestia tylko religijna?
              • Gość: doku Soliter to nie bliźni IP: *.mofnet.gov.pl 07.09.01, 12:59
                Gość portalu: luka napisał(a):

                > Zgadza się. Ale soliter w Twoich jelitach nie jest Twoim ciałem, lecz innym
                > żywym organizmem, tak jak nienarodzone dziecko.
                > ... sprzeciw wobec zabijania
                > bliźnich to kwestia tylko religijna?

                Ani moje ciało, ani mój soliter, ani mój płód nie są żadnymi bliźnimi. Wiara, że
                płód jest bliźnim jest rodzajem religii.
                • Gość: luka Re: Soliter to nie bliźni IP: 213.77.91.* 07.09.01, 13:02
                  Gość portalu: doku napisał(a):

                  > Ani moje ciało, ani mój soliter, ani mój płód nie są żadnymi bliźnimi. Wiara, ż
                  > e płód jest bliźnim jest rodzajem religii.

                  W takim razie czym jest płód? I od kiedy nazwiesz go człowiekiem?
                  • Gość: doku Re: Soliter to nie bliźni IP: *.mofnet.gov.pl 07.09.01, 13:27
                    Od chwili, gdy jego matka poczuje, jak się rusza; gdy poczuje, że już stał się
                    odrębnym zwierzęciem - bytem mającym własną wolę (na razie w postaci prostych
                    mechanizmów wewnętrznej aktywności). Dopóki matka nic takiego nie czuje, dopóty
                    płód jest tylko częścią jej ciała... no, chyba że ktoś inny zobaczy te ruchy,
                    lub dotknie jej brzucha i poczuje. Jak widzisz, jestem zwolennikiem prostych,
                    ludzkich kryteriów tam, gdzie mowa o prawie i polityce. Religijność i mistycyzm
                    rezerwuję dla innych wątków, gdzie i Ciebie zapraszam.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: luka Re: Soliter to nie bliźni IP: 213.77.91.* 07.09.01, 13:39
                      Gość portalu: doku napisał(a):

                      > Od chwili, gdy jego matka poczuje, jak się rusza; gdy poczuje, że już stał się
                      > odrębnym zwierzęciem - bytem mającym własną wolę (na razie w postaci prostych
                      > mechanizmów wewnętrznej aktywności). Dopóki matka nic takiego nie czuje, dopóty
                      > płód jest tylko częścią jej ciała... no, chyba że ktoś inny zobaczy te ruchy,
                      > lub dotknie jej brzucha i poczuje.

                      Czyli - jeżeli w 10 tygodniu dostrzeżemy u Kowalskiej na USG bijące serce płodu,
                      to znaczy, mamy odrębny organizm; jeżeli natomiast Malinowska nie pójdzie na USG,
                      to może się skrobać. Tobie naprawdę wydaje się, że miesięczny płód już kopie mamę
                      w brzuch?

                      > Jak widzisz, jestem zwolennikiem prostych,
                      > ludzkich kryteriów tam, gdzie mowa o prawie i polityce.

                      Wcale nie. Najprostszym rozwiązaniem w tej sytuacji jest uznanie, że człowiek
                      istnieje już od momentu poczęcia, utrudniaczu życia. Inne pomysły tylko
                      komplikują problem.

                      > Religijność i mistycyzm
                      > rezerwuję dla innych wątków, gdzie i Ciebie zapraszam.

                      Ty jesteś analfabetą czy też czytasz cudze listy tylko do połowy?

                      Pozdrawiam

                      • Gość: doku Re: Soliter to nie bliźni IP: *.mofnet.gov.pl 07.09.01, 14:32
                        Już Nietzsche zauważył, że wielu wierzącym wydaje się, że są niewierzący - jak
                        widzisz czytam do końca, ale nie wszystko przyjmuję bezkrytycznie.

                        Najprostrze rozwiązanie, czyli człowiek w chwili poczęcia, jest niestety po
                        prostu błędne. Większość takich "ludzi" szybko umiera, bo nie zagnieżdża się w
                        macicy. Niektórzy klonują się jako bliźniaki jednojajowe, a to już dwoje
                        "ludzi".

                        Poza tym też pozdrawiam

                        • Gość: luka Re: Soliter to nie bliźni IP: 217.67.196.* 07.09.01, 14:36
                          Gość portalu: doku napisał(a):

                          > Już Nietzsche zauważył, że wielu wierzącym wydaje się, że są niewierzący - jak
                          > widzisz czytam do końca, ale nie wszystko przyjmuję bezkrytycznie.

                          Z kogo robisz idiotę - ze mnie czy z siebie, poszukiwaczu fatamorgan?

                          > Najprostrze rozwiązanie, czyli człowiek w chwili poczęcia, jest niestety po
                          > prostu błędne. Większość takich "ludzi" szybko umiera, bo nie zagnieżdża się w
                          > macicy.

                          Skoro "umiera", to znaczy że wcześniej żyło!

                          > Niektórzy klonują się jako bliźniaki jednojajowe, a to już dwoje
                          > "ludzi".

                          A więc tym bardziej.
                          • Gość: doku Bliźniaczy klon zdolny do dalszego podziału, to nie człowiek IP: *.mofnet.gov.pl 07.09.01, 14:54
                            Gość portalu: luka napisał(a):

                            >
                            > Skoro "umiera", to znaczy że wcześniej żyło!
                            >

                            Zwierzęta też umieraja i też mają ochronę prawną, ale nie są karane za aborcję (a
                            niektóre gatunki potrafią świadomie jej dokonać)

                            > > Niektórzy klonują się jako bliźniaki jednojajowe, a to już dwoje
                            > > "ludzi".
                            >
                            > A więc tym bardziej.

                            To ma być najprostrze?! Taki pomysł doprowadziłby do nierozwiązywalnych problemów
                            prawnych
                            • Gość: luka Re: Bliźniaczy klon zdolny do dalszego podziału, to nie człowiek IP: 217.67.196.* 07.09.01, 15:24
                              Gość portalu: doku napisał(a):

                              > Zwierzęta też umieraja i też mają ochronę prawną, ale nie są karane za aborcję
                              > (a niektóre gatunki potrafią świadomie jej dokonać)

                              Nie zmieniaj tematu. Skoro coś umarło, to znaczy, że wcześniej żyło.
                              Ponadto zwierzęta nie są również karane mandatem za wtargnięcie na jezdnię albo
                              za zanieczyszczanie trawników.

                              > To ma być najprostrze?! Taki pomysł doprowadziłby do nierozwiązywalnych problem
                              > ów prawnych

                              Na przykład jakich?
                              • Gość: doku Re: Bliźniaczy klon zdolny do dalszego podziału, to nie człowiek IP: *.mofnet.gov.pl 07.09.01, 17:11
                                Gość portalu: luka napisał(a):

                                > Gość portalu: doku napisał(a):
                                >
                                > Nie zmieniaj tematu. Skoro coś umarło, to znaczy, że wcześniej żyło.
                                >

                                Moje włosy żyły i umarły. I co z tego? To jest właśnie ten temat. Nie każda
                                śmierć to nieszcześliwy wypadek lub zbrodnia. Nikt nie chodzi w żałobie po
                                utracie w czasie miesiączki zapłodnionego jaja. Nikt, poza ojcem, nie może mieć
                                pretensji, gdy kobieta takie jajo sama zabije.

                                nierozwiązywalne problemy prawne:

                                Dodatkowy dzień urlopu na pogrzeb (wydzieliny miesiączkowej z zapłodnionym jajem)

                                Rejestracja zniknięcia człowieka (bo chyba nie śmierci) w chwili "narodzin"
                                bliźniaków jednojajowych.

                                Niemożliwość sensownego uregulowania praktyk klonowania ludzi, jako praktyk
                                naturalnych.

                                Niemożliwość sensownego uregulowania praktyk hodowli narządów do przeszczepów,
                                jako obarczonych groźbą karalnego (?) spowodowania śmierci (człowieka czy
                                narządu?).

                                Logiczne i prawne sprzeczności można mnożyć. Można z każdym oddzielnie jakoś
                                polemizować. Ale cały obraz składa się na pewność, że ani zapłodnione jajo, ani
                                żadna inna hybryda dwóch kompletów DNA, to jeszcze nie człowiek.
                                • Gość: luka Re: Bliźniaczy klon zdolny do dalszego podziału, to nie człowiek IP: 213.77.91.* 10.09.01, 09:13
                                  Gość portalu: doku napisał(a):

                                  > Moje włosy żyły i umarły. I co z tego? To jest właśnie ten temat.

                                  To z tego, że poprzednio kwestionowałeś ten fakt.

                                  > Nie każda
                                  > śmierć to nieszcześliwy wypadek lub zbrodnia. Nikt nie chodzi w żałobie po
                                  > utracie w czasie miesiączki zapłodnionego jaja.

                                  Oczywiście, że nie. Ale między nieszczęśliwym wypadkiem a morderstwem istnieje
                                  kwalifikowana różnica prawna.

                                  > Nikt, poza ojcem, nie może mie
                                  > pretensji, gdy kobieta takie jajo sama zabije.

                                  Czyli - jeśli ja Ciebie zabiję, to pretensje może mieć ewentualnie tylko Twoja
                                  Żona?

                                  > nierozwiązywalne problemy prawne:
                                  > Dodatkowy dzień urlopu na pogrzeb (wydzieliny miesiączkowej z zapłodnionym jaje
                                  > m)

                                  Baaaaaaaaaaaaaaardzo śmieszne.

                                  > Rejestracja zniknięcia człowieka (bo chyba nie śmierci) w chwili "narodzin"
                                  > bliźniaków jednojajowych.

                                  Nie w tym rzecz. Uznanie momentu zapłodnienia i zagnieżdżenia się zarodka w
                                  macicy za początek życia powoduje, że powyższy problem staje się nieistotny. Nie
                                  ma bowiem większej różnicy, czy ochroną prawną obejmujemy jedno czy kilka
                                  nienarodzonych dzieci.

                                  > Niemożliwość sensownego uregulowania praktyk klonowania ludzi, jako praktyk
                                  > naturalnych.

                                  Ciekawe - klonować ludzi to byś chciał, ale rodzić nie...

                                  > Niemożliwość sensownego uregulowania praktyk hodowli narządów do przeszczepów,
                                  > jako obarczonych groźbą karalnego (?) spowodowania śmierci (człowieka czy
                                  > narządu?).

                                  O co Ci chodzi?

                                  > Logiczne i prawne sprzeczności można mnożyć. Można z każdym oddzielnie jakoś
                                  > polemizować. Ale cały obraz składa się na pewność, że ani zapłodnione jajo, ani
                                  > żadna inna hybryda dwóch kompletów DNA, to jeszcze nie człowiek.

                                  W takim razie kto/co jest człowiekiem? 63-dniowy zarodek? A jaka to różnica w
                                  porównaniu z 59-dniowym?
                                  Nie sposób takiej różnicy wychwycić, zatem budowanie na nieumocowanej logicznie
                                  przesłance tezy jest błędne od samego początku. Najprostsze rozwiązanie to
                                  przyjęcie, że człowiekiem się jest od momentu zapłodnienia. To, czy dojdzie do
                                  samoistnej aborcji czy nie jest rzeczą wtórną. I tak 99% kobiet dowiaduje się o
                                  ciąży w 4-7 tygodniu życia płodu. Czy 28-dniowy zarodek, któremu bije serce i
                                  tworzy się centralny ośrodek nerwowy to człowiek?
                                  A te Twoje brednie o "logicznych i prawnych sprzecznościach" są w ogóle nie na
                                  temat - uzależniasz życie ludzkie o przepisów kodeksowych nt. klonowania i handlu
                                  narżadami.
        • Gość: adams Re: PRAWDZIWA PRAWICA - niestety nie ma szans IP: 213.76.128.* 07.09.01, 11:54
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > Gość portalu: Galba napisał(a):
          >
          > > Prawdziwa Prawica:
          > > - szanuje własność prywatną (nie okrada jednych obywateli by dać innym)
          > > - chroni ludzkie życie (sprzeciwia się tzw. aborcji)
          > > - traktuje obywateli jak ludzi dorosłych (muszą sami podejmować decyzje i
          >
          > . Twoja
          > prawdziwa prawica ma odcień totalitarny.

          Ty chyba nie wiesz co mówisz . UPR partią totalitarną ? Gdzies to wyczytał ?
          • Gość: doku Lubię UPR i nie sugeruj tu nic przeciwnego IP: *.mofnet.gov.pl 07.09.01, 13:04
            Nie wyczytałem! To moja ocena, jako liberalnego prawicowca, że UPR ma DELIKATNY
            odcień totalitarny, ale przecież widać jasno, że uważam ją mimo to i mimo jej
            szefa za najdoskonalszą partię w Polsce.
            • adams40 Re: Lubię UPR i nie sugeruj tu nic przeciwnego 07.09.01, 13:08
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > Nie wyczytałem! To moja ocena, jako liberalnego prawicowca, że UPR ma DELIKATNY
              >
              > odcień totalitarny, ale przecież widać jasno, że uważam ją mimo to i mimo jej
              > szefa za najdoskonalszą partię w Polsce.

              Powiedz mi zatem w czym się ten te ciągoty UPR do totalitaryzmu przejawiają .
              • Gość: doku Re: Lubię UPR i nie sugeruj tu nic przeciwnego IP: *.mofnet.gov.pl 07.09.01, 13:52
                Troszkę zbyt policyjne państwo. Ja mam prywatnie inną receptę na przestępczość.
                Gdyby słabych uczniów promować już zimą do następnej klasy, to byłby to cios w
                samo serce źródeł przestepczości. Władzę (oczywiście nie mam na myśli władzy
                nauczycieli) w szkole mieliby dobrzy uczniowie a nie bandy przerośnietych
                łobuzów. A nic tak nie podciąga słabego ucznia jak pomoc starszych kolegów. Mam
                w tej dziedzinie bogate doświadczenia: zawodowe i prywatne.
        • Gość: Galba Balcerowicz w UPR? Brrrrr... IP: *.users.skanska.se 07.09.01, 11:55
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > A ja jestem zwolennikiem prawdziwej
          > prawicy o odcieniu liberalnym, czyli dorosły obywatel może sobie kiedy chce
          > zrobić aborcję u dorosłego prywatnego lekarza, a Państwu nic do tego.

          Czy lepiej (bardziej prawdziwie) nie brzmiało by to tak: "(...), czyli dorosły
          obywatel może sobie kiedy chce zabić dziecko u dorosłego prywatnego lekarza, a
          Państwu nic do tego"? Prawica to szacunek dla człowieka, także tego który nie
          może się sam skutecznie bronić! Ustawodawstwo mówiące, że płód w wieku 84 dni nie
          jest człowiekiem a w 85 dniu już nim jest - czyż to nie śmieszne? A może jakiś
          mądrala kiedyś zaproponuje żeby granicę przesunąć do 100, 200 a może 270 dni? A
          może by tak do 12 miesiąca po narodzinach? - przecież w tym wieku TO nie może
          jeszcze czytywać Grossa i Michnika - ergo nie zasługuje na życie.

          > Marzy mi się Balcerowicz jako szef UPR... ach!

          Z tymi jego koncesjami, VAT-ami, akcyzami i kontyngentami? Nie! Dziękuję!
          Wolałbym Tuska!

          Pozdrawiam!!!


          • Gość: Onyx Re: Granice człowieczeństwa IP: 62.87.254.* 07.09.01, 12:19
            A co sądzicie o zabijaniu ssaków naczelnych. Mają ok. 98 % genów identyczmych z
            naszymi, mają uczucia, życie społeczne, potyrafią nauczyć się języka ludzi i
            komunikowac z człowiekiem (bonobo Kanzi). Jak porównać tą czującą istotę,
            pozbawioną jakichkolwiek praw, do zapłodnionego ludzkiego embrionu, który ma
            w sobie tyle uczuć co galaretowata meduza. Gdzie zaczyna a gdzie kończy się
            człowieczeństwo. Co te granice wyznacza.
            Onyx
            • Gość: luka Re: Granice człowieczeństwa IP: 217.67.196.* 07.09.01, 12:31
              Gość portalu: Onyx napisał(a):

              > A co sądzicie o zabijaniu ssaków naczelnych. Mają ok. 98 % genów identyczmych z
              > naszymi, mają uczucia, życie społeczne, potyrafią nauczyć się języka ludzi i
              > komunikowac z człowiekiem (bonobo Kanzi). Jak porównać tą czującą istotę,
              > pozbawioną jakichkolwiek praw, do zapłodnionego ludzkiego embrionu, który ma
              > w sobie tyle uczuć co galaretowata meduza. Gdzie zaczyna a gdzie kończy się
              > człowieczeństwo. Co te granice wyznacza.

              Sam sobie na to pytanie odpowiedziałeś: "Gdzie zaczyna a gdzie kończy się
              człowieczeństwo". Właśnie - człowieczeństwo, a nie małpiarstwo.
              Czy kanapka z szynką staje Ci w gardle? Przecież świnia to równie uczuciowe
              zwierzę co szympans.
            • Gość: max do Onyxa "humanisty" ktory rasistą jest! IP: *.cezar.pl 07.09.01, 12:49
              > ... tyle uczuć co galaretowata meduza.

              Ten Pan mowi o człowieku!
              Słyszałes co kiedys sie mowiło o mieszkancach Afryki, Zydach, Umysłowo chorych
              etc. etc.?
              Czy przypadkiem otwierasz Forumowy Klub Nazisty?


              Mam pytanie!
              Gdyby uliczny bandyta pobił ciężarną kobiete (np. bliską Panu ) tak by dziecko
              zostało zabite a kobieta ocalała to traktowałby Pan to jak wybicie zęba? czy
              zabicie dziecka?


              PS. Ale coz chodza po ziemi ludzie ktorzy mowia : "zabic niewinnych"
              Wiesz o kim mowie? o nazistach faszystach kanibalach itd i ... Panu!

              Gdy powie Szanowny Pan cos o humanizmie to parskne smiechem! serio!
            • Gość: max czy pisał Pan gdzieś cos o pogromach na "podludziach"? IP: *.cezar.pl 07.09.01, 12:54
              musze to koniecznie przeczytac!
          • Gość: doku Re: Balcerowicz w UPR? O! tak! IP: *.mofnet.gov.pl 07.09.01, 13:15
            Gość portalu: Galba napisał(a):

            > Ustawodawstwo mówiące, że płód w wieku 84 dni nie
            > jest człowiekiem a w 85 dniu już nim jest - czyż to nie śmieszne?

            Nie! Jakieś kryterium prawo musi przyjąć. Jest oczywiste, że zarodek zdolny
            jeszcze do sklonowania się na bliźniaki nie może być prawnie uznany za człowieka.
            Natomiast kryterium niezdolności do klonowania byłoby zbyt abstrakcyjne. Lepsze
            jest już jakieś arbitralne kryterium w dniach niż religijne założenie, że każde
            zapłodnione jajo wymaga pogrzebu i żałoby, gdy nie uda mu się zagnieździć w
            macicy.
            • Gość: max Balcerowicz jest keynesistowskim socjalistą IP: *.cezar.pl 07.09.01, 13:27
              > wymaga pogrzebu i żałoby, gdy nie uda mu się zagnieździć w
              > macicy.

              mi wystraczy zlikwidowanie dotacji do kultury i nauki! a Panu?
              • Gość: doku Re: Balcerowicz [może i był chwilowo] keynesistowskim socjalistą IP: *.mofnet.gov.pl 07.09.01, 13:40
                Polityk nie może być ekshibicjonistą, ale musi reprezentować linię swojej
                partii i interes swojego elektoratu. Miał za zadanie zniszczyć socjalizm (w tym
                jego fałszywą naukę i to coś, co raczył Pan nazwać kulturą) i prawie mu się to
                udało. Miał za zadanie zbudować zdrowe fundamenty kapitalizmu i to też mu się
                częściowo udało. Nie trzeba wielkiej wyobraźni, aby dostrzec, że gdyby to
                wszystko robił jako lider rządzącej partii UPR, to wyszłoby o wiele lepiej. I
                nie wątpię, że godnie reprezentowałby prawicową linie tej partii.
                • Gość: max niech nałozy na siebie wór lniany i zacznie pokutowac za pseudo-rynek IP: *.cezar.pl 07.09.01, 13:52
                  Gość portalu: doku napisał(a):

                  > Polityk nie może być ekshibicjonistą, ale musi reprezentować linię swojej
                  > partii i interes swojego elektoratu. Miał za zadanie zniszczyć socjalizm (w tym
                  >
                  > jego fałszywą naukę i to coś, co raczył Pan nazwać kulturą) i prawie mu się to
                  > udało. Miał za zadanie zbudować zdrowe fundamenty kapitalizmu i to też mu się
                  > częściowo udało. Nie trzeba wielkiej wyobraźni, aby dostrzec, że gdyby to
                  > wszystko robił jako lider rządzącej partii UPR, to wyszłoby o wiele lepiej. I
                  > nie wątpię, że godnie reprezentowałby prawicową linie tej partii.

                  "Miał za zadanie zbudować zdrowe fundamenty kapitalizmu"

                  a wybrał kumpelstwo dotacyjno koncesyjne! wstydziłbym sie pokazac z takim
                  oszustem publicznie!

                  dla mnie to reprezantant etatyzmu 1990-2000 powinien dostac order fiskalnego mega-
                  akcyzowego potwora:] ktory odpowiedzialny jest za zbyt duzy socjal w Polsce!
                  niszczenie własnosci przez horendalne podatki itd. itd. itd.

                  • Gość: doku Re: niech nałozy na siebie wór lniany i zacznie pokutowac za pseudo-ry IP: *.mofnet.gov.pl 07.09.01, 14:37
                    Gość portalu: max napisał(a):

                    > ktory odpowiedzialny jest za zbyt duzy socjal w Polsce!
                    > niszczenie własnosci przez horendalne podatki itd. itd. itd.
                    >

                    Ależ nie! On właśnie walczył jak mógł o mały socjal i niskie podatki. Walczył
                    samotnie przeciwko wszystkim
                    • Gość: max Re: niech nałozy na siebie wór lniany i zacznie pokutowac za pseudo-ry IP: *.cezar.pl 07.09.01, 14:40
                      Gość portalu: doku napisał(a):

                      > Gość portalu: max napisał(a):
                      >
                      > > ktory odpowiedzialny jest za zbyt duzy socjal w Polsce!
                      > > niszczenie własnosci przez horendalne podatki itd. itd. itd.
                      > >
                      >
                      > Ależ nie! On właśnie walczył jak mógł o mały socjal i niskie podatki. Walczył
                      > samotnie przeciwko wszystkim

                      np z konsumentami samochodow na ktore podniosł akcyze?
                      a walczył zajadle!
                      • Gość: max kiedys nawet... IP: *.cezar.pl 07.09.01, 14:48
                        przedstawiono Leszkowi B. obliczenia matematycznie z krzywymi iz zmniejszając
                        podatki wplyw wzrosnie - on z nimi sie zgodził! ( nawet ) a wprowadzil podwyzki
                        vatu i akcyzy! jak na socjaliste przystało...
                        a to ze odchodzac rzucił hasło obnizenia ich to lesne skrzaty gremialnym smiechem
                        rykneły jak przy dobrym kawale ...

            • Gość: max Balcerowicz jest keynesistowskim socjalistą IP: 213.25.92.* 07.09.01, 13:27
              > wymaga pogrzebu i żałoby, gdy nie uda mu się zagnieździć w
              > macicy.

              mi wystraczy zlikwidowanie dotacji do kultury i nauki! a Panu?
            • Gość: max sorry za repete ;) IP: *.cezar.pl 07.09.01, 13:28
            • Gość: max a moze czytał Pan Friedmana? - np . o prywatyzacji emisji pieniadza? IP: *.cezar.pl 07.09.01, 13:32
              wtedy takie Leszki bedą eksperymentowac tylko w swoim chlewiku!
              • Gość: doku Re: a moze czytał Pan Friedmana? - np . o prywatyzacji emisji pieniadz IP: *.mofnet.gov.pl 07.09.01, 15:32
                Ale wtedy mógłbym pisać już tylko w domu za własny keszzzz
            • Gość: Galba Balcerowicz w UPR? O! tak! - ale nie na widoku! IP: *.users.skanska.se 07.09.01, 13:36
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > Nie! Jakieś kryterium prawo musi przyjąć. Jest oczywiste, że zarodek zdolny
              > jeszcze do sklonowania się na bliźniaki nie może być prawnie uznany za
              > człowieka.

              Sęk w tym, że „postępowe ustawodawstwo” pozwala na zabicie płodu, który jest już
              w pełni ukształtowanym człowiekiem. Nie ma tu już mowy o żadnym podziale komórki
              itp. To jest odrębny organizm z własnym sercem, układem nerwowym , własnymi,
              niepowtarzalnymi liniami papilarnymi oraz UCZUCIAMI (tak – płód w wieku 2-3 m-cy
              odczuwa strach, zadowolenie i inne zarezerwowane dla „żywych” emocje). Nie
              jestem za totalnym przymusem prokreacji dlatego środki wczesnoporonne mnie nie
              oburzają ale w momencie gdy płód staje się odrębnym organizmem NIKT nie ma prawa
              go zabijać (nawet jeśli jest owocem gwałtu czy innego nieszczęścia).

              > Natomiast kryterium niezdolności do klonowania byłoby zbyt abstrakcyjne. Lepsze
              > jest już jakieś arbitralne kryterium w dniach niż religijne założenie, że każde
              > zapłodnione jajo wymaga pogrzebu i żałoby, gdy nie uda mu się zagnieździć w
              > macicy.

              Kto mówi o religijnym założeniu? Szczerze mówiąc jestem umiarkowanie wierzący
              (ciekawy eufemizm) a mimo to uważam, że zabijać niewinnych nie wolno. Niestety
              dożyliśmy czasów, w których mordercy nie wolno powiesić, za to dziecko można
              rozszarpać kleszczami... Cóż tak jest wygodniej...

              PS. Zgadzam się na Balcerowicza ale w drugim rzędzie.

              • Gość: max Re: Balcerowicz w UPR? O! tak! - ale nie na widoku! IP: *.cezar.pl 07.09.01, 13:39
                > PS. Zgadzam się na Balcerowicza ale w drugim rzędzie.


                smile))
                bedzie kawe podawac i grac na lutni? lipa! wink
                • Gość: Galba Otóż to!!! IP: *.users.skanska.se 07.09.01, 14:03
                  Gość portalu: max napisał(a):

                  > bedzie kawe podawac i grac na lutni? lipa! wink

                  Jak dla mnie to może grać i na cymbałach.
                  Panie Leszku! Niech pan poda herbatę bo kawy nie cierpię!!!

                  Pozdrawiam.
              • Gość: doku Re: Balcerowicz w UPR? O! tak! - ale nie na widoku! IP: *.mofnet.gov.pl 07.09.01, 14:45
                Gość portalu: Galba napisał(a):

                > To jest odrębny organizm z własnym sercem, układem nerwowym , własnymi,
                > niepowtarzalnymi liniami papilarnymi oraz UCZUCIAMI (tak - płód w wieku 2
                > -3 m-cy
                > odczuwa strach, zadowolenie i inne zarezerwowane dla "żywych" emoc
                > je).

                Tak! Oczywiście! Płód w wieku 2-3 miesięcy zasługuje na ochrone prawną, bo jest
                już człowiekiem. Jak wspaniale jest się z kimś dogadać na tym forum! Gdybyśmy
                jeszcze zgodzili się co do liczby... Ja proponuję 63 dni jako graniczna dla
                niekaralnej aborcji, no, chyba że ojciec wytoczy sprawę.


                • Gość: Galba 63 dni? - Nie wiem. IP: *.users.skanska.se 07.09.01, 15:11
                  Gość portalu: doku napisał(a):

                  > Ja proponuję 63 dni jako graniczna dla
                  > niekaralnej aborcji, no, chyba że ojciec wytoczy sprawę.

                  Nie czuję się na siłach by podawać jakąś konkretną wartość graniczną. Zostawiam
                  to autorytetom z dziedziny biologii i medycyny (sam skończyłem tylko ekonomię).
                  Cieszę się również, że można spotkać na Forum ludzi takich jak Ty.

                  Pozdrawiam, życzę miłego weekendu.
                  • Gość: doku Ja też nie. IP: *.mofnet.gov.pl 07.09.01, 15:28
                    Miłego weekendu!
    • Gość: Janusz2 Re: Gdzie jest ta PRAWDZIWA PRAWICA? IP: 194.92.234.* 10.09.01, 17:15
      Kapitalne!
      Przeczytałem cały wątek. Temat "Gdzie jest ta prawdziwa prawica?" udało się
      sprowadzić do kwestii aborcji.
      Przecież to był temat zastępczy, pojawiajacy się zawsze, gdy mogłą wyniknąć
      niewygodna dyskusja o konkretach.

      • Gość: max Re: Gdzie jest ta PRAWDZIWA PRAWICA? IP: *.cezar.pl 10.09.01, 17:53
        Gość portalu: Janusz2 napisał(a):

        > Kapitalne!
        > Przeczytałem cały wątek. Temat "Gdzie jest ta prawdziwa prawica?" udało się
        > sprowadzić do kwestii aborcji.
        > Przecież to był temat zastępczy, pojawiajacy się zawsze, gdy mogłą wyniknąć
        > niewygodna dyskusja o konkretach.
        >

        no to daję Szanownemu Panu temat - prywatyzacja policji! smile)
        • Gość: Janusz2 Re: Gdzie jest ta PRAWDZIWA PRAWICA? IP: 194.92.234.* 10.09.01, 19:30
          Gość portalu: max napisał(a):
          > no to daję Szanownemu Panu temat - prywatyzacja policji! smile)

          A w czym właściwie miałby być problem?
          • Gość: max Re: Gdzie jest ta PRAWDZIWA PRAWICA? IP: *.cezar.pl 10.09.01, 19:39
            Gość portalu: Janusz2 napisał(a):

            > Gość portalu: max napisał(a):
            > > no to daję Szanownemu Panu temat - prywatyzacja policji! smile)
            >
            > A w czym właściwie miałby być problem?

            w niczym! czy szuka Pan konkrety

            a ja zadam pytanie smile
            "Przecież to był temat zastępczy, pojawiajacy się zawsze, gdy mogłą wyniknąć
            niewygodna dyskusja o konkretach"


            co to jest konkret?wink
            • Gość: Janusz2 Re: Gdzie jest ta PRAWDZIWA PRAWICA? IP: 194.92.234.* 11.09.01, 10:31
              Gość portalu: max napisał(a):

              > Gość portalu: Janusz2 napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: max napisał(a):
              > > > no to daję Szanownemu Panu temat - prywatyzacja policji! smile)
              > >
              > > A w czym właściwie miałby być problem?
              >
              > w niczym! czy szuka Pan konkrety
              >
              > a ja zadam pytanie smile
              > "Przecież to był temat zastępczy, pojawiajacy się zawsze, gdy mogłą wyniknąć
              > niewygodna dyskusja o konkretach"
              >
              >
              > co to jest konkret?wink

              A czy dla Pana jedynym i wystarczającym wyznacznikiem programowym jakiegoś
              ugrupowania jest stosunek do aborcji?

              • Gość: max Re: Gdzie jest ta PRAWDZIWA PRAWICA? IP: *.net.bialystok.pl 11.09.01, 11:04
                Gość portalu: Janusz2 napisał(a):

                > Gość portalu: max napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Janusz2 napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: max napisał(a):
                > > > > no to daję Szanownemu Panu temat - prywatyzacja policji! smile)
                > > >
                > > > A w czym właściwie miałby być problem?
                > >
                > > w niczym! czy szuka Pan konkrety
                > >
                > > a ja zadam pytanie smile
                > > "Przecież to był temat zastępczy, pojawiajacy się zawsze, gdy mogłą wynikn
                > ąć
                > > niewygodna dyskusja o konkretach"
                > >
                > >
                > > co to jest konkret?wink
                >
                > A czy dla Pana jedynym i wystarczającym wyznacznikiem programowym jakiegoś
                > ugrupowania jest stosunek do aborcji?
                >

                dla mnie jest jednym z wyznacznikow ( dokladnie tak jak moje negatywne zdanie co
                do niewolnictwa ) i ja mogę przyjąc za fakt ze ktoś moze mordować kogos za nic
                ale w takim razie dlaczego mam być ograbiany na przymusowe swiadczenia dla osob
                ktore mają taką czy inną moralność?
                Dla mnie jest to kwestia z rodzaju - jałowa dyskusja - np . "Czy morderstewm było
                spalenie Zydów w stodole?" jest to pytanie juz samo w sobie irracjonalne
                A prawda jest kazdemu jasna! było to morderstwo! Więc? Jak nazwie Pan osobe ktora
                ten fakt bedzie uznawac za fikcje?
                Zauwaza Szanowny Pan kontekst? a Moje rozwiazanie to likidacja wszelkich zasilkow
                i pozostawienie tej pomocy prywatnym fundacjom przy załozeniu ze podatki byłyby
                dobrowolne i tyle ...

                PS. smieszą mnie te osoby ktore mowią ze są "liberałami" a wycigają wniosek ze
                wolnosc osoby polega na tym ze moze zabic kogo popadnie! ( ja uwazam to za
                nazistowski faszyzm ) a przybiera poze owijajacego w bawełne i nie mowi wprost co
                własciwie chce! dajac słodki eufemizm ja traktuje to jak "prawo" typu na tej
                ulicy mozemy zabic wszystkich ( a moge je przyjąc za rzeczywistosc ) pytanie wiec
                po co mam łożyc na te prawo?

                pozdr.
                • Gość: Janusz2 Re: Gdzie jest ta PRAWDZIWA PRAWICA? IP: 194.92.234.* 11.09.01, 11:27
                  Gość portalu: max napisał(a):

                  >>(Janusz2) A czy dla Pana jedynym i wystarczającym wyznacznikiem programowym
                  >>jakiegoś ugrupowania jest stosunek do aborcji?

                  >(max) dla mnie jest jednym z wyznacznikow ( dokladnie tak jak moje negatywne
                  >zdanie co do niewolnictwa ) i ja mogę przyjąc za fakt ze ktoś moze mordować
                  >kogos za nic ale w takim razie dlaczego mam być ograbiany na przymusowe
                  >swiadczenia dla osob ktore mają taką czy inną moralność?
                  > Dla mnie jest to kwestia z rodzaju - jałowa dyskusja - np . "Czy morderstewm
                  >było spalenie Zydów w stodole?" jest to pytanie juz samo w sobie irracjonalne
                  > A prawda jest kazdemu jasna! było to morderstwo! Więc? Jak nazwie Pan osobe
                  >która ten fakt bedzie uznawac za fikcje?
                  > Zauwaza Szanowny Pan kontekst? a Moje rozwiazanie to likidacja wszelkich
                  >zasilkow i pozostawienie tej pomocy prywatnym fundacjom przy załozeniu ze
                  >podatki byłyby dobrowolne i tyle ...
                  >
                  > PS. smieszą mnie te osoby ktore mowią ze są "liberałami" a wycigają wniosek ze
                  > wolnosc osoby polega na tym ze moze zabic kogo popadnie! ( ja uwazam to za
                  > nazistowski faszyzm ) a przybiera poze owijajacego w bawełne i nie mowi wprost
                  > co
                  > własciwie chce! dajac słodki eufemizm ja traktuje to jak "prawo" typu na tej
                  > ulicy mozemy zabic wszystkich ( a moge je przyjąc za rzeczywistosc ) pytanie wi
                  > ec
                  > po co mam łożyc na te prawo?
                  >
                  > pozdr.

                  Zgadzam się z Panem w wielu kwestiach. Ja także jestem zwolennikiem państwa
                  minimum, państwa prawa, które będzie realizować zasadę, że "wolność mojej pięści
                  kończy się tam, gdzie naruszałaby wolnosć Twojego nosa".

                  Natomiast dalej uważam temat aborcji za temat zastępczy, jako "zagłuszacz" innych
                  istotnych spraw. Po prostu zauważyłem, że gdy ktoś "podrzuci" temat aborcji,
                  natychmiast giną inne tematy, zaś obrońcy "wolności kobiet" z bielmem na oczach
                  rzucają się do ataku. I dyskusja się rozmywa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka