Dodaj do ulubionych

"Nie był wielkim religijnym przywódcą" - napisał

06.04.05, 18:27
NYT . serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2640586.html

Sa granice smieszności których nie wypada przekraczać . Ten nowojorski
antypolski brukowiec jeżeli napisze coś prawdziwego o Polsce lub Polakach
to chyba przez pomyłkę .
To pewnie z tego organu , K52 z Oregonu , pobiera swoje antypapieskie
rewelacje .
Obserwuj wątek
    • lzydor Re: "Nie był wielkim religijnym przywódcą" - napi 06.04.05, 18:46
      wikul napisał:


      > Sa granice smieszności których nie wypada przekraczać . Ten nowojorski
      > antypolski brukowiec jeżeli napisze coś prawdziwego o Polsce lub Polakach
      > to chyba przez pomyłkę .

      Żydom z NYT żal dupę ściska, że oni - naród wybrany - nie mieli postaci takiego
      formatu jak JP II i z zawiści wypisują takie bzdury.
    • t0g NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejscu 06.04.05, 18:49
      ...i można je wygłaszać dopiero po ustaniu żałoby. I to nie ZARAZ po ustaniu
      żałoby, tylko trzeba troszeczkę jeszcze odczekać. Ćwierć wieku to dobry okres,
      dajmy na to.

      Na przykład, żałoba po Papieżu Janie XXIII zakończyła się przed 41 laty
      (pamiętam dokładnie, bo to było tuż przed moją maturą) i już teraz widać, że
      faktycznie był on wielkim przywódca religijnym. I to mozna bezpiecznie mówić
      (bezpiecznie = bez obawy, że większośc ludzi uzna nas za kogoś nie mądregio).

      NYT (i nie tylko NYT) też sie radzę wstrzymać z sądami do roku, powiedzmy, 2030,
      i wtedy dopiero wypowiedzieć sie, jaki "slad stopy" pozostawił na religii
      rzymsko-katolickiej Zmarły.

      To jest do wszystkich poza Wikułem, bo Wikuł, wiadomo, to jest inkarnacja
      krasnala o imieniu "Grumpy" z "Królewny Śnieżki", więc do niego boję się
      odzywać.
      • marianna.rokita Re: NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejs 06.04.05, 18:55
        Mogliby sie w ogole wstrzymac od komentarza....
        Czas pokaze, czy byl, czy nie byl.
        • reex Re: NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejs 06.04.05, 18:59
          ty jesteś na najlepszej drodze do wstąpienia do zakonu.
          • marianna.rokita Re: NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejs 06.04.05, 18:59
            Ja reex???????
            HIHIIIIIIIIIIIIIII smile

            Neversmile
          • marianna.rokita Re: NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejs 06.04.05, 19:02
            rexiku smile
            wiesz ile jest spraw w KK, z ktorymi sie nie zgadzam ?
            No ale wybacz dla mnie slowa tego dziennikarza, sa po prostu niesmaczne.
        • t0g Re: NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejs 06.04.05, 19:06
          Ameryka to inna kultura, po pierwsze (oczywiście, tak, tak, gorsza od polskiej!
          Skwapliwie sie z Państwem zgadzam!). Także inna w dziennikarstwie.

          Po wtóre, dla ok. 77% Amerykanów JPII był głownie mężem stanu, a aspekty
          religijne ostatniego pontyfikatu były dla nich zdecydowanie na drugim-trzecim
          planie. A jeśli juz o nich mówili, to tez patrząc przez pryzmat takich spraw,
          które w Ameryce wywołuja emocje. Polacy zaś te sprawy moga widzieć całkiem
          inaczej.

          • marianna.rokita Re: NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejs 06.04.05, 19:08
            a gdzie ja Ci powiedzialam,ze gorsza ?
            he?

            znalazles mi piosenke ? nie?
      • wikul Re: NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejs 06.04.05, 18:57
        Niestosownośc tego tego artykułu jest oczywaista , ale absurdalność zarzutu
        jeszcze bardziej . Mozna zadać sobie pytanie ilu ludzi jeszcze trzeba
        przyciągnąć żeby zasłużyc na ocenę "wielkiego przywódcy religijnego" (wg NYT).
        • marianna.rokita Re: NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejs 06.04.05, 19:01
          Widzisz, ciekawe wlasnie, Wikul ,jakie wzial kryteria pod uwage....
          I trzeba by bylo zadac mu pytanie: co oznacza wielki przywodca religijny ?
          • lzydor Re: NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejs 06.04.05, 19:09
            marianna.rokita napisała:

            > Widzisz, ciekawe wlasnie, Wikul ,jakie wzial kryteria pod uwage....
            > I trzeba by bylo zadac mu pytanie: co oznacza wielki przywodca religijny ?

            Jak to co oznacza? Oznacza takiego przywódce, który podoba się Żydom z redakcji NYT.
            • marianna.rokita Re: NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejs 06.04.05, 19:11
              Izydor daj spokoj z Zydami ok ?
              • lzydor Re: NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejs 06.04.05, 19:12
                marianna.rokita napisała:

                > Izydor daj spokoj z Zydami ok ?

                A uważasz, że NYT nie jest własnością kapitału żydowskiego?
                • marianna.rokita Re: NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejs 06.04.05, 19:14
                  Czy o kazde nieszczescie na swiecie bedziesz obwiniac Zydow ?
                  Czy jak ci ptaszek narobi na berecik tez ?

                  ( W ogole to dziekuj Jahve,ze krowy nie maja skrzydel )

                  Bez obrazy smile)))))
                  • lzydor Re: NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejs 06.04.05, 19:42
                    marianna.rokita napisała:

                    > Czy o kazde nieszczescie na swiecie bedziesz obwiniac Zydow ?
                    > Czy jak ci ptaszek narobi na berecik tez ?

                    Nie obwiniam Żydów o wszelkie nieszczęścia świata, tylko podejrzewam żydowską
                    redakcję NYT o sterowaną antypapieskość, co zresztą, gołym okiem widać.


                    > ( W ogole to dziekuj Jahve,ze krowy nie maja skrzydel )

                    Ja mam dziękować Jahwe? Niech mu Żydzi z NYT dziękują! smile)
          • wikul Re: NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejs 06.04.05, 19:09
            marianna.rokita napisała:

            > Widzisz, ciekawe wlasnie, Wikul ,jakie wzial kryteria pod uwage....
            > I trzeba by bylo zadac mu pytanie: co oznacza wielki przywodca religijny ?


            Myślę ze żadnych kryteriów , ale pewnosci nie mam bo całości nie znam .
            Jednak czym ma sie wyróżniać przywódca religijny niż szacunkiem niewierzących
            i innowierców oraz uwielbieniem wiernych z koscioła którym kieruje ?
            Znasz przywódcę który by bardziej odpowiadał na "wielkiego przywódcę
            religijnego" ?
            • lzydor Re: NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejs 06.04.05, 19:11
              wikul napisał:


              > Znasz przywódcę który by bardziej odpowiadał na "wielkiego przywódcę
              > religijnego" ?

              Ojciec Rydzyk na przykład. Młody, a juz ma kilka milionów wyznawców.
              I nie ściemnia, że Jezus był Żydem, a Maryja - Żydówką!
              • wikul Re: NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejs 06.04.05, 19:16
                lzydor napisał:

                > wikul napisał:
                >
                >
                > > Znasz przywódcę który by bardziej odpowiadał na "wielkiego przywódcę
                > > religijnego" ?
                >
                > Ojciec Rydzyk na przykład. Młody, a juz ma kilka milionów wyznawców.
                > I nie ściemnia, że Jezus był Żydem, a Maryja - Żydówką!


                Pardon , ale dzisiaj mi nie do śmiechu . Ale moze coś w tym jest . Dla Radia
                Maryja ważniejsze jest Radio Maryja a nie śmierć Papieża . Wystarczy zajrzeć :

                www.radiomaryja.pl/
                • marianna.rokita Re: NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejs 06.04.05, 19:16
                  Dokladnie Wikul!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • lzydor Re: NYT jest głupi, bo takie sądy są nie na miejs 06.04.05, 19:46
                  wikul napisał:

                  > Dla Radia Maryja ważniejsze jest Radio Maryja a nie śmierć Papieża . Wystarczy
                  > zajrzeć :

                  Och, przecież Rydzyka szlag trafia, że wszystkie media na świecie mówią tylko i
                  wyłącznie o jego najpoważniejszym konkurencie w swerze religijnego przywództwa w
                  Polsce. (choćby i z przyczyny jego śmierci)
        • t0g Stosowność/niestosownosc to cooś, do czego 06.04.05, 19:18
          świetnie pasuje angielskie powiedzenie "in the eye of the beholder".

          Nie ma obiektywnych kryteriów na stosownośc/niestosownośc. Co wAmeryce jest
          stosowne, w Polsce nie musi być. I vice versa. Znam wiele przykładow poczynań,
          które Polsce się podejmuje bez żadnych zahamowań, ale w Ameryce człowiek sie
          przednimi wstrzymuje. I na odwrót.

          Oczywiście Amerykańska kultura jest gorsza a Amerykanie sa głupsi od innych
          kultur i nacji i dlatego ich kraj tak nędznie się plasuje w świecie pod każdym
          względem (((o:3
          • marianna.rokita Re: Stosowność/niestosownosc to cooś, do czego 06.04.05, 19:19
            Tomcio, a kto ci powiedzial,ze jest gorsza ?????
            HE?
            • t0g Re: Stosowność/niestosownosc to cooś, do czego 06.04.05, 19:25
              marianna.rokita napisała:

              > Tomcio, a kto ci powiedzial,ze jest gorsza ?????
              > HE?
              >

              To jest tzw. "bufor". Tutaj na forum bardzo dużo osób "tend to belittle America
              and it role in every possible area of life" i mnie juz to nudzi, więc wymyśliłem
              taki dodatek - oczywiście jest on ironiczny, ale moze nie wszyscuy zauważa i
              wezma to za dobra monete.

              Z Izydorem nie gadaj, bo to atp1 pod innym nickiem.
              • lzydor Re: Stosowność/niestosownosc to cooś, do czego 06.04.05, 19:50
                t0g napisał:


                > Z Izydorem nie gadaj, bo to atp1 pod innym nickiem.

                Ciekawe...? A kto to jest atp1?
          • wikul Re: Stosowność/niestosownosc to cooś, do czego 06.04.05, 19:26
            Chyba szacunek do zmarłych to jakaś zasada uniwersalna , przestrzegana również
            w innych kulturach . Jeżeli Amerykanie w swoim zadufaniu o tym zapominają to
            odbija sie na ich notowaniach w innych krajach . Niestety .
            • t0g Sposoby objawianie szacunku też bardzo zależa 06.04.05, 19:37
              ...od danej kultury.

              W jednych kulturach szacunek wymaga powstrzymanaia się od WSZEKICH negatywnych
              uwag pod adresem osoby zmarłej. To jest w kręgu kultur które przyjeły zasaę "De
              mortuis aut nihil, aut bene". W innych kulturach szacunek i krytyka moga być
              bardziej ortagonalne. Krytyka pewnych aspektów poczynań osoby zmarłej
              niekoniecznie musi byc objawem braku szacunku.

              Przykład - Nixon. Amerykanie go bardzo szanowali i w kraju była autentyczna
              żałoba, gdy zmarł - ale Watergate mu wypominali w każdym artykule wspomnieniowym
              niemal.

              NYT jest gazeta dla Amerykanów i nie-Amerykanin, który jej nie lubi, niech
              zwyczajnie nie czyta. Mozna zamiast tego np. "Catholic News", jak ktos jednak
              koniecznie potrzebuje czytac prase amerykańska do szczęscia.
            • babariba666 to znaczy, że twoim zdaniem nie można... 06.04.05, 19:39
              ...mieć jednocześnie szacunku dla zmarłego, jako człowieka i krytycznego, lub choćby wstrzemięźliwego stosunku do spuścizny po nim?
              Karol Wojtyła był osobą publiczną, osobą wielkiego formatu, która pozostawiła po sobie niebagatelny dorobek pisany, która w czasie ćwierć wiecznego pontyfikatu przeprowadziła wiele misternych operacji politycznych - co też do jego dorobku dopisać należy do jego 'publiczności'.
              Nie można się spodziewać, że ten dorobek nie będzie komentowany i obracany na wszystkie strony, nie wykluczone, że wielokrotnie z miażdżącą krytyką się będzie spotykał. TAka jest bowiem kolej rzeczy
              • wikul Re: to znaczy, że twoim zdaniem nie można... 06.04.05, 19:53
                Nie wiem czy to do mnie ale na wszelki wypadek wyjasniam . Każdy ma prawo do
                krytyki każdego . W naszej kulturze jednak nie dokonuje sie tego w obliczu
                smierci . Powszechnie znane jest powiedzenie że o zmarłym ...itd.
                Ten wątek jednak dotyczy tylko przywództwa religijnego . Jeżeli uważasz że Jan
                Paweł II nie był wielkim przywódcą religijnym to kto nim był np. ?
                Izydor twierdzi że Rydzyk bo ma za sobą kilka milionów wyznawców . Podzielasz
                ten poglad ?
              • lzydor Re: to znaczy, że twoim zdaniem nie można... 06.04.05, 19:53
                babariba666 napisał:

                > TAka jest bowiem kolej rzeczy

                Ale może niech zaczekają z tą krytyką, aż pochowają jej przedmiot...?
        • kropekuk Proponuje, WIKUL, bys obtancowal Mr Okrenta z NYT 06.04.05, 23:35
          bezposrednio: tu to sobie mozesz gadac i nabawic sie, co najwyzej, wrzodow
          zoladka.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=22456724&a=22468644
          • wikul Re: Proponuje, WIKUL, bys obtancowal Mr Okrenta z 06.04.05, 23:46
            kropekuk napisał:

            > bezposrednio: tu to sobie mozesz gadac i nabawic sie, co najwyzej, wrzodow
            > zoladka.
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=22456724&a=22468644


            Od biedy wszystkie wątki można gdzieś odesłać , tylko o czym bysmy wtedy
            pisali . Ale jeżeli masz ochotę i w przeciwieństwie do mnie jesteś biegły w
            angielskim to proszę bardzo napisz że w Polsce ludzie chcieliby wiedzieć kto
            według NYT jest prawdziwym "wielkim przywódca religijnym" . Czy do tego
            wystarczy akceptacja aborcji , eutanazji , ślubów homoseksualnych , małżeństw
            księży czy jeszcze innych "postępowych" wynalazków .
            • kropekuk Piszcie po polsku - 1) powinien zrozumiec (z takim 07.04.05, 00:32
              nazwiskiem); 2) niech mu sie skrzynka zapcha...
              • marianna.rokita Re: Piszcie po polsku - 1) powinien zrozumiec (z 07.04.05, 00:33
                Kropcia ok smile
                Masz maila smile
            • kropekuk PS: A na powaznie: Amerykanie maja poprzewalane 07.04.05, 00:37
              w glowach - religia jawi sie im jak psychoterapia z certyfikatem Pana Boga,
              kolejny service, co ma im uprzyjemnic zycie i - Boze bron - nie powodowac
              zadnego stressu. Stad i te "hamerykanskie" zale (ktos nizej podaje dane sondazy
              za onetem). A przeciez nie o to w ZADNEJ religii swiata chodzi, w kazdej chodzi
              jednak o jakas samodyscypline, interes wlasnej grupy i interes bliznich, gdyby
              nawet sprawe zminimalizowac do funkcji spolecznych, pominac sprawy ze tak
              powiem etyczno-transcendentne.
              • marianna.rokita Re: PS: A na powaznie: Amerykanie maja poprzewala 07.04.05, 00:39
                A zebys wiedzial. Niestety masz racje.
                • kropekuk Wiem, bylem. I mam ich ciagle pod reka... 07.04.05, 00:43

              • wikul Re: PS: A na powaznie: Amerykanie maja poprzewala 07.04.05, 00:53
                kropekuk napisał:

                > w glowach - religia jawi sie im jak psychoterapia z certyfikatem Pana Boga,
                > kolejny service, co ma im uprzyjemnic zycie i - Boze bron - nie powodowac
                > zadnego stressu. Stad i te "hamerykanskie" zale (ktos nizej podaje dane
                sondazy
                >
                > za onetem). A przeciez nie o to w ZADNEJ religii swiata chodzi, w kazdej
                chodzi
                >
                > jednak o jakas samodyscypline, interes wlasnej grupy i interes bliznich,
                gdyby
                > nawet sprawe zminimalizowac do funkcji spolecznych, pominac sprawy ze tak
                > powiem etyczno-transcendentne.


                Masz rację . Każda religia niesie ze sobą jakieś wyrzeczenia , sluby , posty ,
                pokuty , ofiary , itp. a to sie współczesnym Amerykanom nie podoba . Zapomnieli
                jak żyli ich purytańscy przodkowie . Pewnie dlatego konsekwencja Jana Pawła II
                im sie nie podoba .
                • kropekuk Nie tylko Amerykanom, wikul... 07.04.05, 03:11

    • cyborg.jr Re: "Nie był wielkim religijnym przywódcą" - napi 06.04.05, 19:24
      Nie rozumiem skąd tyle emocji.
      Artykuł b.interesujący i inspirujęcy refleksje i dyskusje.
      Oczywiście nie jest to temat na dzisiaj , gdy świat trwa w ekstazie.
      A przy sposobności atak na davidów, uwłacza dramatyzmowi chwili.
      Jednak nigdy nie myliłem się w ocenie mutantów nadwislanskich.
      Żegnając postać największego światowego formatu, zachowujecie się...jeżeli
      przeszliście kindersztubę, to wiecie co w te kropki wpisać.....

      • wikul Re: "Nie był wielkim religijnym przywódcą" - napi 06.04.05, 19:34
        cyborg.jr napisał:

        > Nie rozumiem skąd tyle emocji.
        > Artykuł b.interesujący i inspirujęcy refleksje i dyskusje.
        > Oczywiście nie jest to temat na dzisiaj , gdy świat trwa w ekstazie.
        > A przy sposobności atak na davidów, uwłacza dramatyzmowi chwili.
        > Jednak nigdy nie myliłem się w ocenie mutantów nadwislanskich.
        > Żegnając postać największego światowego formatu, zachowujecie się...jeżeli
        > przeszliście kindersztubę, to wiecie co w te kropki wpisać.....


        Nie wiem czy dobrze cię zrozumiałem . Davidy moga atakować i prowokować
        a mutantom nadwislańskim nie wolno bo to wbrew kindersztubie , tak ? Osobliwa
        ta wasza kindersztuba i nomenklatura davidowa .
        "Żegnając postać największego światowego formatu" można wykazać wiecej , hm ,
        obiektywizmu .
        • marianna.rokita Re: "Nie był wielkim religijnym przywódcą" - napi 06.04.05, 19:35
          Wikul zajrzyj tutaj :
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=645&w=22340076
          • wikul Re: "Nie był wielkim religijnym przywódcą" - napi 06.04.05, 19:42
            marianna.rokita napisała:

            > Wikul zajrzyj tutaj :
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=645&w=22340076


            Zajrzałem bez przekonania . Przygnębiające .
            • t0g Widzisz, Wikul, jeśli NYT obchodzą uczucia 06.04.05, 19:52
              ...czytelników, to w pierwszym rzędzie czytelników amerykańskich.

              A jakie emocje w czytelnikach amerykańskich wzbudził inkryminowany artykuł,
              tomozna będzie sie przekonac w ciągu nadchodzących dni, śledzac listy od
              czytelników, które będa napływac. Jeśl będzie wiele głosów podobnych doTwoich,
              to redakcja na pewno jakoś zareaguje, zeby zatrzeć złe wrażenie. A jak nie
              będzie - to znaczy czytelnik amerykański usłyszał to, co chciał usłyszeć. Nie
              możemy zgóry wykluczyć tego drugiego. Każda gazeta z grubsza się orientuje w
              nastrojach w gronie swoich czytelników. Wiec trzeba spokojnie poczekać i
              wstrzymać sie z całosciową oceną tego incydentu jeszcze przynajmniej parę dni.
              • dajan.jr Re: Widzisz, Wikul, jeśli NYT obchodzą uczucia 06.04.05, 19:59
                czym jest pan powodowany, nazywając to "incydentem" !?
                normalny publicystyczny artykuł.. ot tyle....
                dla adwersarzy davidów , załączam wycinek prasy israelskiej
                (Isranews)....ISRANEWS Mardi, 5 avril 2005
                Plus de 200.000 personnes pour la messe en hommage à Jean Paul II à Varsovie
                VARSOVIE (AP) - Plus de 200.000 Polonais se sont rassemblés mardi Place
                Pilsudski dans le centre de Varsovie pour une messe en hommage à Jean Paul II,
                à l'endroit même où le pape avait exhorté la nation en 1979 à faire front
                contre le communisme.


                • dajan.jr Re: ANEX 06.04.05, 20:06
                  i biografie papieża, jaka dziennik Isranews przytacza...
                  www.radio-canada.ca/nouvelles/Dossiers/tetes/pape/index.html
                • marianna.rokita szybka translacja 06.04.05, 20:21
                  Szybkie tlumaczenie w skrocie :
                  Plus de 200.000 Polonais se sont rassemblés mardi Place
                  > Pilsudski dans le centre de Varsovie pour une messe en hommage à Jean Pa
                  > ul II,
                  > à l'endroit même où le pape avait exhorté la nation en 1979
                  > à faire front
                  > contre le communisme.

                  Warszawa - Ponad 200 tys Polakow zebralo sie we wtorek na placu Pilsudskiego na
                  mszy, aby oddac czesc JP II w miejscu , gdzie papiez naklonil narod w 1979 zeby
                  stawic czola komunizmowi.
                • t0g Re: Widzisz, Wikul, jeśli NYT obchodzą uczucia 06.04.05, 20:36
                  dajan.jr napisał:

                  > czym jest pan powodowany, nazywając to "incydentem" !?

                  Anglicyzm, i tyle. Gdy się operuje angielskim na codzień, czasem trudno się
                  ustrzec od takich niewielkich pomyłek. Przepraszam.
              • wikul Re: Widzisz, Wikul, jeśli NYT obchodzą uczucia 06.04.05, 20:01
                t0g napisał:

                > ...czytelników, to w pierwszym rzędzie czytelników amerykańskich.
                >
                > A jakie emocje w czytelnikach amerykańskich wzbudził inkryminowany artykuł,
                > tomozna będzie sie przekonac w ciągu nadchodzących dni, śledzac listy od
                > czytelników, które będa napływac. Jeśl będzie wiele głosów podobnych doTwoich,
                > to redakcja na pewno jakoś zareaguje, zeby zatrzeć złe wrażenie. A jak nie
                > będzie - to znaczy czytelnik amerykański usłyszał to, co chciał usłyszeć. Nie
                > możemy zgóry wykluczyć tego drugiego. Każda gazeta z grubsza się orientuje w
                > nastrojach w gronie swoich czytelników. Wiec trzeba spokojnie poczekać i
                > wstrzymać sie z całosciową oceną tego incydentu jeszcze przynajmniej parę
                dni.


                Wiesz dobrze (lepiej ode mnie) , ile w tym szmatławcu ukazało sie antypolskich
                tekstów . Sam pisałeś ze protestowałeś . To jest gazeta opiniotwórcza (niestety)
                i ile kłamstw wcisnęła swoim czytelnikom nikt pewnie nie wie . Wielu Amerykanów
                (na czele z prezydentem)jest naiwnych więc nie oczekiwalbym na znaczącą reakcję
                czytelników wychowanych na bredniach .
                • t0g Re: Widzisz, Wikul, jeśli NYT obchodzą uczucia 06.04.05, 20:45
                  wikul napisał:


                  > Wiesz dobrze (lepiej ode mnie) , ile w tym szmatławcu ...
                  >

                  To nie czytaj go i juz! Bierz przyklad ze mnie, ja nie czytam NYT (w ogóle
                  zadnych gazet nie czytam, musze sie przyznac - wchodze an Reutersa na Web i tam
                  mam newsy, ale bez komentarzy
                  • wikul Re: Widzisz, Wikul, jeśli NYT obchodzą uczucia 06.04.05, 21:25
                    t0g napisał:

                  • wikul Mógłbym odpowiedzieć ci w ten sam sposób 06.04.05, 21:40
                    t0g napisał:

                    > To nie czytaj go i juz! Bierz przyklad ze mnie, ja nie czytam NYT (w ogóle
                    >zadnych gazet nie czytam, musze sie przyznac - wchodze an Reutersa na Web i tam
                    >mam newsy,ale bez komentarzy a komentarze sobie układam sam we własnej głowie).
                    > Chciałem Ci tylko wytlumaczyc pewne odmienosci kulturowe. A co do pomstowania,
                    > ktore Ty kochasz uprawiac - ja akurat uwazam je za rzecz malo skuteczna i
                    > dlatego nie wlaczam sie do tego chóru, ktory chcesz tutaj zalożyc.


                    Mógłbym odpowiedzieć ci w ten sam sposób . Nie czytaj wątku w którym ktoś
                    pomstuje i już . Tylko że wieszość wątków to jest pomstowaniem na coś .
                    Przypomnij sobie swoje własne . A o różnicach kulturowych nie musisz nikogo
                    pouczać . To widać , słychać i czuć .
                    P.S. Nie zakładam nigdy żadnych chórów . Poszukaj w innych nickach , swojego
                    nie pomijajac .
                    • t0g Re: Mógłbym odpowiedzieć ci w ten sam sposób 06.04.05, 22:25
                      wikul napisał:

                      A o różnicach kulturowych nie musisz nikogo
                      > pouczać . To widać , słychać i czuć .

                      Tu sie akurat zgadzam. Co do czucia. Kiedy po 10 latach pobytu w USA pojechalem
                      do Paryza, to od razu poczulem roznice kulturowa - mianowicie, Francuzi nie maja
                      zwyczaju zmuieniac bielizny tak czesto, jak Amerykanie i to sie natychmiast
                      czuje. Powonieniem.

                      To nie bylo jedyne miasto europejskie, w ktorym ta roznica "uderzala" mnie w
                      nos, ze sie tak wyraze - ale z grzecznosci o tych innych miastach tutaj nie wspomne.
                      • wikul Re: Mógłbym odpowiedzieć ci w ten sam sposób 06.04.05, 22:36
                        t0g napisał:

                        >Tu sie akurat zgadzam. Co do czucia. Kiedy po 10 latach pobytu w USA pojechalem
                        >do Paryza, to od razu poczulem roznice kulturowa - mianowicie, Francuzi nie maj
                        > zwyczaju zmuieniac bielizny tak czesto, jak Amerykanie i to sie natychmiast
                        > czuje. Powonieniem.
                        > To nie bylo jedyne miasto europejskie, w ktorym ta roznica "uderzala" mnie w
                        >nos, ze sie tak wyraze - ale z grzecznosci o tych innych miastach tutaj nie wsp
                        > omne.


                        Nie wiem . Nie byłem w Paryżu . Ale uogólnienia sa zawsze ryzykowne .
                • sen.dzia.li Wielu Amerykanów, lecz nie Prezydent 08.04.05, 01:43
                  > Wiesz dobrze (lepiej ode mnie) , ile w tym szmatławcu ukazało sie
                  antypolskich
                  > tekstów . Sam pisałeś ze protestowałeś . To jest gazeta opiniotwórcza
                  (niestety)
                  > i ile kłamstw wcisnęła swoim czytelnikom nikt pewnie nie wie . Wielu
                  Amerykanów
                  > (na czele z prezydentem) jest naiwnych więc nie oczekiwalbym na znaczącą
                  reakcję
                  > czytelników wychowanych na bredniach .


                  Chyba że jakieś innego prezydenta miałes na myśli. Podzielam wyrażaną powyżej
                  ostrą opinię o gazecie. Zobaczmy teraz z jakiej to między innymi perełki
                  buszełki smieją sie Babariba z kropkiem.
                  ____

                  "To jest Adam Clymer, główny dupek z New York Timesa."
                  "There's Adam Clymer, major league asshole from the New York Times." (ang.)
                  Opis: powiedział do Dicka Cheney'a przed przemówieniem w Illinois, nie zdając
                  sobie sprawy, że tę niewybredną uwagę wychwycą mikrofony
                  ____

                  Bez linku, ale łatwy do znalezienia wątek sprzed kilku dni zatytułowany
                  dokładnie: "inne perełki - buszełki".
    • piq NYT jest gazetą amerykańskich postępowców... 06.04.05, 21:52
      ... ze wschodniego wybrzeża, i bardzo ich denerwuje, gdy ktoś uważa inaczej niż
      oni, np. że zabicie dziecka jest złe, a zabicie napastnika dozwolone. Dla nich
      Papa byłby "wielkim religijnym przywódcą", gdyby stwierdził: aborcja jest
      cacana, homoseksualizm jest maturalną skłonnością człowieka do człowieka i
      należy udzielać panom ślubów kościelnych, ... znacie ten magazynek. Skoro tego
      nie zrobił, to znaczy, że... "nie był wielkim przywódcą religijnym".

      pzdr.
      • wikul Re: NYT jest gazetą amerykańskich postępowców... 06.04.05, 21:54
        piq napisał:

        > ... ze wschodniego wybrzeża, i bardzo ich denerwuje, gdy ktoś uważa inaczej
        niż
        >
        > oni, np. że zabicie dziecka jest złe, a zabicie napastnika dozwolone. Dla
        nich
        > Papa byłby "wielkim religijnym przywódcą", gdyby stwierdził: aborcja jest
        > cacana, homoseksualizm jest maturalną skłonnością człowieka do człowieka i
        > należy udzielać panom ślubów kościelnych, ... znacie ten magazynek. Skoro
        tego
        > nie zrobił, to znaczy, że... "nie był wielkim przywódcą religijnym".
        >
        > pzdr.


        Otóż to , otóż to !
        Pzdr.
        • allegro.con.brio Re: NYT jest gazetą amerykańskich postępowców... 06.04.05, 22:16
          > Otóż to , otóż to !

          Trzeba patrzeć kto mówi. Skoro takie opinie wydaje NYT, to chyba dobrze świadczy
          o naszym Papieżu. Boli ich to co zasiał, więc piskają.
      • kropekuk Ciekawe, czy powiesz to Mr.Okrentowi w slipia? 06.04.05, 23:33
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=22456724&a=22468644
        • piq Byle nikt mnie nie zmuszał do mówienia... 06.04.05, 23:39
          ...Mr. Okrentowi w slipy smile

          Szczerze mówiąc dość mi w gruncie rzeczy zwisa, co piszą w jakiejś
          amerykańskiej lewicującej gazetce.

          PS. W moich "sierotkach" są przeprosiny ode mnie dla ciebie.
          • kropekuk Nie musisz przepraszac... 07.04.05, 00:15

    • abaddon_696 Bo to prawda. 06.04.05, 22:40
      To że NYT to lewacka gazeta nie znaczy, że nie można tam znaleźć cennych
      spostrzeżeń. I tak autor posłodził papieżowi, nazywając go wielkim przywódcą
      politycznym, hihihi...
    • t0g Wikul, a propos "obiektywnosci" 06.04.05, 23:08
      W pewnym momencie wyraziles sie jakos tak, ze artykul w NYT byl niestosowny
      wedlug "obiektywnych" kryteriow (nie tymi dokladnie slowami, ale w kazdym razie
      taki byl przynajmniej sens Twojej wypowiedzi). Otoz ja chcialem sie z Toba nie
      zgodzic, poniewaz twierdze, ze w takich sprawach zadnych "obiektywnych"
      kryteriow nie ma. Wszwelkie normy regulujace, co jest "stosownym" badz
      "niestosownym" postepowaniem sa oparte na umownych kryteriach. Na przyklad,
      jedne spoleczenstwa umowily sie, ze jesli komus glosno sie odbije przy posilku,
      to jest to cos bardzo chamskiego. A w innych, to wlasnie jesli Ci sie NIE odbije
      glosno po posilku, to obrazasz gospodarzy. No i czy istnieja jakies "obiektywne"
      kryteria, pozwalajace rozsadzic, ktory typ zachowanie jest "dobry", a ktory
      'be"? Nie ma takich kryteriow. Wszystko w tych sprawach jest wylacznie subiektywne.

      Ja sie w ogole nie chce wypowiadac co do meritum. Usiluje tylko wytlumaczyc, ze
      jesli cos wydaje sie z polskiego punktu widzenia naruszeniem dobrych obyczajow,
      to niekoniecznie znaczy to, ze Amerykanie ten punkt widzenia podzielaja.

      Jedna osobista refleksja:
      Gdybym ja byl naczelnym NYT, to bym takiego artykulu nie puscil w tych dniach.
      Ale nie jestem naczelnym NYT, wiec to, co mowie, jest bez znaczenia.
      • wikul Re: Wikul, a propos "obiektywnosci" 06.04.05, 23:38
        "Nie wiem czy dobrze cię zrozumiałem . Davidy moga atakować i prowokować
        a mutantom nadwislańskim nie wolno bo to wbrew kindersztubie , tak ? Osobliwa
        ta wasza kindersztuba i nomenklatura davidowa .
        "Żegnając postać największego światowego formatu" można wykazać wiecej , hm ,
        obiektywizmu".


        Jak widzisz z powyzszego cytatu (odpowiedź na dosyć "dziwny" post cyborga.jr.)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=22456724&a=22458692
        sprawa dotyczy czegoś innego a okreslenie "obiektywizm" jest swego rodzaju
        eufemizmem .
        • t0g To byla odpowiedz na temat?????????????????? 07.04.05, 01:06

    • kropekuk TU SIE ZALICIE? A OPIERNICZYC MR.OKRENTA 06.04.05, 23:32
      bezposrednio(specjalne stanowisko rzecznika d.s kontaktow z czytelnikiem w NYT,
      bo widac maja tyle skarg i opier...):

      public@nytimes.com

      Wysylajcie to, co tu piszecie bezposrednio na tenze adres - niech szuje wiedza,
      co o nich myslicie.
      Wesolej zabawy (ciekawe, kiedy Mr Okrentowi sie skrzynka zapcha).
      • marianna.rokita Re: TU SIE ZALICIE? A OPIERNICZYC MR.OKRENTA 06.04.05, 23:39
        smile)))))))))))))))))))))))))
        Kropa smile Pisz gotowca smile))))))))))))))))) Comme d'habitude smile
      • marianna.rokita Re: TU SIE ZALICIE? A OPIERNICZYC MR.OKRENTA 06.04.05, 23:42
        krop masz maila smile))))))))))))
        wlasnie cosik wymyslilam smile
        • marianna.rokita Kropa wazne 06.04.05, 23:43
          jaka u Ciebie w redkacji jest pojemnosc skrzynki do kontaktow z "widzami"????
          wink
          • kropekuk Zle nas oceniasz - sama czytaj: 07.04.05, 00:18
            The Telegraph's Reader Relations department can help readers with any enquiry
            associated with the Telegraph's operations. They can be contacted by following
            this link. A reply is not guaranteed in the event of an editorially related
            enquiry or comment.

            Pytaj o skrzynki redaktorow - od Naczelnego w dol;
            • marianna.rokita Re: Zle nas oceniasz - sama czytaj: 07.04.05, 00:27
              kropa, a gdzi ejest twoje poczucie humoru ?
              poszlo dzisiaj na ryby ?

              smile))))))

              Buzismile
    • babariba666 Katolicy w USA kochali papieża, 07.04.05, 00:07
      ale często się z nim nie zgadzali

      Niemal wszyscy amerykańscy katolicy kochali i podziwiali Jana Pawła II, ale większość nie zgadzała się z naukami papieża w niektórych sprawach moralno-obyczajowych - wynika z badań opinii publicznej w USA.

      Według jednego z sondaży, 87 procent katolików powiedziało, że ma przychylną opinię o zmarłym w sobotę papieżu. Jednak 57 procent uważa, że następny papież powinien zmienić politykę Watykanu, tak aby - jak to sformułowano - "odzwierciedlała postawy i styl życia dzisiejszych katolików".

      W sondażu "Washington Post" i telewizji ABC News przeprowadzonym w zeszłym miesiącu tylko 41 procent ankietowanych katolików wyraziło opinię, że nowy papież powinien utrzymać ten sam konserwatywny kurs Kościoła, który wytyczył Jan Paweł II.

      Według sondażu z 2003 roku, 62 procent katolików uznało, że Kościół "rozmija się" z ich liberalnymi poglądami w takich sprawach jak aborcja, antykoncepcja, seks przedmałżeński, rozwody, celibat i homoseksualizm.

      Konserwatyści odpowiadają na to, że Kościół katolicki nie jest oczywiście demokracją, tylko wspólnotą rządzoną przez scentralizowana hierarchię duchownych.

      Liberałowie w Kościele amerykańskim zwracają uwagę, że mimo wzrostu populacji katolików w USA, od połowy lat 60. maleje systematycznie liczba księży i zakonnic.

      O ile w 1965 roku było w USA około 60 tysięcy księży, to obecnie już tylko ok. 40 tysięcy. Rośnie liczba parafii bez stałego księdza. Spadek liczby zakonnic jest jeszcze większy - ze 180 tysięcy w 1965 roku do ok. 70 tysięcy obecnie.

      Zdaniem liberałów, sytuacja taka jest m.in. wynikiem polityki zmarłego papieża, chociaż proces spadku powołań kapłańskich zaczął się przed objęciem przez niego Stolicy Piotrowej w 1978 roku.

      Liberalni duchowni w USA tłumaczą konserwatywne stanowisko Jana Pawła II w sprawach moralno-kulturowych jego pochodzeniem z Polski, gdzie dominuje tradycyjny model katolicyzmu.
      info.onet.pl/1078340,12,1,0,120,686,item.html
      • kropekuk To taki moj ad hoc komentarz tych danych: 07.04.05, 00:41
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=22456724&a=22470492
        • t0g Kolego, przeciez Rachelka nam niedawno wytlumaczy- 07.04.05, 01:02
          ..la, ze pisze sie "ad hock", a nie "ad hoc".

          Nawiasem mowiac, proponowalem pare dni temu Rachelce, by z pierwszych liter
          tego, co lubi robic i iobwieszcza w swoich nickach, mianowicie i-love-2-bike
          oraz i-love-2-ski, czyli "b" i "s" stworzyla jeden uniwersalny nick:
          i-love-2-bs. I to byloby duzo blizsze prawdy, niz te dwa inne nicki, nie
          uwazasz, Kropku?
          • kropekuk Rachelka, ach Rachelka...Ta pani od nauk scislych, 07.04.05, 03:26
            ktora nie moze uwierzyc, ze matematyka jest czysta konwencja, czysta
            abstrakcja...Coz, ta pani mowi rozne dziwne rzeczy.

            A tak poza tym, to dziewczyny maja dobre checi, szkoda, ze wiedzy im nie
            staje wink
      • wikul Re: Katolicy w USA kochali papieża, 07.04.05, 01:03
        Z faktami sie nie dyskutuje . W Polsce też jest wielu katolików którym sie
        marzy "łatwy model katolicyzmu" . Jestem kiepskim i wygodnym katolikiem ale
        nie chcialbym by poprzeczkę dostosowywano do takich jak ja .
        Chcesz babariba góralskie piosneczki z okazji pobytu Papieża na Podhalu ?
        Mogę podesłać . Pzdr.
    • t0g Wikul, a powiedz tak z reka na sercu: 07.04.05, 02:09
      Rozwazmy taka hipotetyczna systuacje. Zmarly papiez rozni sie tylko od KW tym,
      ze nie jest Polakiem, ale poza tym caly przebieg pontyfikatu jest identyczny w
      kazdym szczegole.

      Czty Ty w takiej sytuacji w ogole bys zwrocil uwage na to, co by NYT o takim
      papiezu pisal? Innymi slowy, czy Twoja reakcja nie wynika przypadkiem glownie z
      urazonej dumy narodowej? Powiedz z reka na sercu.
      • wikul Re: Wikul, a powiedz tak z reka na sercu: 07.04.05, 03:18
        t0g napisał:

        > Rozwazmy taka hipotetyczna systuacje. Zmarly papiez rozni sie tylko od KW tym,
        > ze nie jest Polakiem, ale poza tym caly przebieg pontyfikatu jest identyczny w
        > kazdym szczegole.
        >
        > Czty Ty w takiej sytuacji w ogole bys zwrocil uwage na to, co by NYT o takim
        > papiezu pisal? Innymi slowy, czy Twoja reakcja nie wynika przypadkiem glownie
        z
        > urazonej dumy narodowej? Powiedz z reka na sercu.


        Nie wiem czy bym zwrócił uwagę . To zależy czy miałbym do niego stosunek równie
        emocjonalny jak do Jana Pawła II . Teoretycznie jest to możliwe . Meksykanie
        podobno kochali Jana Pawła II bardziej od Polaków . Niektóre inne nacje uważały
        go za swego i probowały doszukiwać sie u Niego swoich korzeni . Gdy Jan Paweł
        II pojechal na Ukrainę wielu miejscowych nie było mu przychylnych . Do czasu
        kiedy do nich nie przemówił . Gdy przemówił płakali . Nigdy przedtem nie czuli
        takiej dumy z tego ze są Ukraińczmi . Teraz sami twierdzą że najpierw Papież
        pomógł Polakom wywalczyc wolność a po latach im . Jan Paweł II miał tą
        fantastyczną umiejętność zjednywania sobie ludzi . Może z Ameryki czy z Europy
        Zachodniej wygląda to inaczej . W Polsce zjawiło sie z powodu pogrzebu bardzo
        wielu zagranicznych korespondentów . Dzisiaj wielu z nich wypowiadło sie na ten
        temat w polskich telewizjach . Brakowało im słów do opisania tego co się dzieje
        w Polsce . Nigdy z czyms takim sie nie spotkali . Gdyby np. czarnoskóremu
        operatorowi z francuskiej telewizji, wypowiadającemu się w polskiejtelewizji ,
        ktoś powiedział ze Jan Paweł II nie byl wielkim przywódcą religijnym , pewnie
        by kompletnie zbaranial i potraktował rozmówcę jak niespelna rozumu . Tego się
        nie da opisać . A więc gdyby nastepca dysponowal taką samą charyzmą i
        intelektualnymi mozliwosciami nie jest wykluczone że porwał by Polaków jak Jan
        Paweł II . Z cała pewnoscia móglby liczyc na miłość Polaków . Zresztą ,
        niedlugo sie przekonamy , mam nadzieje .
        • t0g Ladnie to napisales... 07.04.05, 03:24
          To ja juz przestaje sie czepiac.

          Dobrej nocy!
          • wikul Re: Ladnie to napisales... 07.04.05, 22:33
            t0g napisał:

            > To ja juz przestaje sie czepiac.
            >
            > Dobrej nocy!


            Miło mi . Co z jutrzejszym dniem ? Był jakiś komunikat ?
    • babariba666 UP! jest, specjalnie dla wikula 16.04.05, 00:11


    • t0g No, teraz, poltora tygodnia pozniej, to takich... 16.04.05, 01:34
      artykulow juz jest na peczki.

      NYT moze teraz sie tlumaczyc, ze blad jego polegal na tym po prostu, iz wychylil
      sie pierwszy i zachowal sie jak slon w skladzie porcelany, bo przed pochowkiem
      doprawdy nie wypadalo. Ale co do meritum, to powie tylko "teraz mozna znalezc w
      prasie swiatowej dziesiatki, setki artykulow, ktore mowia zasadniczo to samo".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka