xiazeluka
31.05.05, 09:49
"Minister finansów podpisał rozporządzenie podnoszące akcyzę na gaz płynny i
oleje opałowe.
Wkrótce zaczną rosnąć ceny olejów oraz gazu płynnego do celów grzewczych.
Takie będą skutki wczorajszej decyzji Mirosława Gronickiego, ministra
finansów, o podpisaniu rozporządzenia podnoszącego stawki akcyzy na te paliwa.
[...]
Akcyza na 1 tys. litrów oleju grzewczego skoczy z 233 zł do 1028 zł. Gaz
płynny grzewczy będzie obciążony podatkiem 695 zł na tonę, takim samym, jak
autogaz. Wzrośnie również akcyza na tzw. ciężkie oleje opałowe z 60 zł do 695
zł za tonę.
Ministerstwo Finansów przekonuje, że zrównanie stawek podatku pozwoli
zwalczyć bijące w budżet praktyki polegające na wlewaniu do baków pojazdów
olejów opałowych i gazu przeznaczonego do celów grzewczych.
Podwyżka oznacza, że na ministrze nie zrobiły wrażenia protesty branży
paliwowej oraz obywateli. Przedsiębiorcy alarmują, że wzrost akcyzy nie
ograniczy szarej strefy. Zdaniem Polskiej Izby Paliw Płynnych, prawdopodobnym
skutkiem będzie zanik produkcji olejów opałowych oraz bankructwa firm nimi
handlujących. Dużo droższy gaz i oleje podniosą koszty utrzymania gospodarstw
domowych tym bardziej, że resort nie przygotował jeszcze żadnego pakietu
osłonowego."
/onet/
________________________
Ta szczera troska Lewicy o ich beniaminków - "najuboższych" - wzrusza mnie do
łez. A uzasadnienie: "biedny budżet jest okradany przez kułaków od mercedesów
klasy Ursus i baronów tajnych stacji paliw" winno zostać wykute na fasadzie
siedziby gangu, który tę podwyżkę wymyślił i wprowadził w życie.