Dodaj do ulubionych

__ Maria Szyszkowska na Prezydenta ___ :O))

02.06.05, 05:47
Poniedziałek, 30 Maj 2005
Prof. MARIA SZYSZKOWSKA KANDYDUJE na urząd Prezydenta!


Senator RP, polska kandydatka do Pokojowej Nagrody Nobla, prof. MARIA
SZYSZKOWSKA ogłosiła oficjalnie wolę kandydowania na urząd Prezydenta RP.
Swoją decyzję wyraziła podczas konferencji prasowej, jaka się odbyła 30 maja
o godzinie 16 w warszawskim Domu Księgarza

;;
Jak do tej pory jest to zdecydowanie najlepsza kandydatura, zwlaszcza jesli
zwazyc iz - za wyjatkiem ludzi pokroju Kotlinskiego czy Urbana - Polacy plci
meskiejn, nie ma co ukrywac, nie posiadaja jaj. Te najwyrazniej zawierzyli
Maryi i zawiesili w charakterze wotow na Jasnej Gorze.

Nie bede przynudzal walorami pani Szyszkowskiej, te sa powszechnie znane.
Powiem tylko ze z cala pewnoscia nie jest ona jakims spoconym i lepkim
Kurduplem, oraz nie mozna jej, jak panu Kotlinskiemu, przylepiac oszczerczych
latek ze zamordowala Popieluszke.

Wiwat Szyszkowska !!!

surprised))


Obserwuj wątek
    • dachs Re: __ Maria Szyszkowska na Prezydenta ___ :O)) 02.06.05, 09:46
      krzys52 napisał:
      > Jak do tej pory jest to zdecydowanie najlepsza kandydatura, zwlaszcza jesli
      > zwazyc iz - za wyjatkiem ludzi pokroju Kotlinskiego czy Urbana - Polacy plci
      > meskiejn, nie ma co ukrywac, nie posiadaja jaj.

      Ale z drugiej strony, ale jezeli uwazasz kryterium posiadania jaj za wazne (a
      jak widac uwazasz) to Szyszkowska tez nie bardzo pasuje.
      A moze bys wzial przyklad z Tyminskiego i sam sprobowal?
      Jaja moglbys pozyczyc od swojego murzyna.


    • abprall Re: __ Maria Szyszkowska na Prezydenta ___ :O)) 02.06.05, 09:54
      zawsze wierni szyszkom......
      funfire.de/bilder/funfire-de-1095330881-63.jpg
      --------------------------
      pieprzone cywile
      • cyborg.jr Re: __ Maria Szyszkowska na Prezydenta ___ :O)) 02.06.05, 09:59
        qrwa, rzygac mi się chce...
        funfire.de/bilder/funfire-de-1095813814-5.jpg
        • sz0k Re: __ Maria Szyszkowska na Prezydenta ___ :O)) 02.06.05, 10:10
          No ja sie nie dziwie:
          www.ojczyzna.pl/Politycy/Szyszkowska-M-140.jpg
    • lala.laleczna Szyszkowska z jajami ... tak, to możliwe ;-D A 02.06.05, 10:02
      swoją drogą - kandydować każdy może; trochę lepiej lub trochę gorzej ;-D Już
      Pietrzak startował pod hasłem "Może nie będzie lepiej, ale za to weselej".
      Oj, tak ;-O
    • xiazeluka Ależ Kretynie, nie daj się prosić 02.06.05, 10:42
      krzys52 napisał:

      > Nie bede przynudzal walorami pani Szyszkowskiej, te sa powszechnie znane.

      Poprzynudzaj jednak, uświadomisz ciemną katolską tłuszczę, ślepą na przymioty
      towarzyszki Szyszkowskiej. Ja ci nawet pomogę i zacznę:

      Towarzyszka Szyszkwoska jest:

      a) młoda
      b) ładna
      c) zgrabna
      d) ładnie uczesana
      e) propedalska
      f) po sześciu skrobankach
      g) po pięciu udanych związkach lesbijskich
      h) ma jaja
      i) a skoro h) - to znaczy, że jest Miriam
      j) a skoro i) - to znaczy, że może zastąpić twojego Murzyna.

      Twoja kolej, Boyu hotelowy.
      • patience Re: Mlodosc i uroda jako kryterium wyboru? 02.06.05, 12:48
        To juz wiem dlaczego mikke nigdy nigdzie sie nie dostal. Ale biorac pod uwage
        urode i mlodosc naszego aktualnego prezydenta, to pozwole sobie zauwazyc, ze te
        prawicowe kryteria sa troche dziwne... Naprawde Kwachu ci sie podoba? Skoro
        uwazasz ze za urode zostal wybrany...
        • xiazeluka Kobieca logika w rozkwicie 02.06.05, 12:52
          Na nazwisko ma Pani, Pani Helgo, Szyszkowska?
          • patience Re: Kobieca logika w rozkwicie 02.06.05, 18:21
            Nazywam sie znacznie ladniej. Jak rowniez lepiej dbam o swoje uwlosienie oraz
            chyba nie zostanie to poczytane jako nieskromnosc, ze uwazam ze jestem od
            Szyszkowskiej zdecydowanie bardziej urodziwa. Niemniej nie uroda stanowi o
            kwalifikacjach politycznych, tak u mezczyzn, jak i u kobiet - o czym cie
            uprzejmie informuje, z nadzieja, ze nie przezyjesz z tego powodu jakiejs traumybig_grin
            • lala.laleczna Naiwne i nieprawdziwe. Oczywiście, że to uroda 03.06.05, 08:57
              w demokratycznych wyborach odgrywa decydującą rolę. Dlatego właśnie Kwaśniewski
              przed wyborami schudł i wskoczył w niebieskie ciuchy (niebieski budzi
              zaufanie), dlatego politycy (nawet pokroju Leppera) tak drogo płacą fachowcom
              od PR. Dlatego niscy politycy starają się nie otaczać wysokimi ludźmi, i
              dlatego w końcu wysoki kandydat ma już na wstępie przewagę nad niskim.
              • tonquelec Re: Naiwne i nieprawdziwe. Oczywiście, że to urod 03.06.05, 10:52
                Kiedyś Łysiak (dokładnie w 93, po wygranych przez lewice wyborach)
                napisał 'Dekalog klęski', 10 głównych powodów, dla których czerwońcy znowu
                zaczeli rządzić. W punkcie 8 pisał m.in.:

                "Lewica wygrała, bo połowa elektoratu to kobiety, które wg. antyfeministów
                serce mają nie po lewej, tylko trochę niżej, więc działa na nie wyłącznie uroda
                i sex-appeal kandydatów. Może nie na wszystkie damy, ale z pewnością na dużą
                ich część. W dobie królowania telewizji, która nie ma konkurenta wśród mediów,
                uroda kandydujących polityków jest tysiąc razy ważniejsza niż wszystko, co oni
                mówią, co reprezentują i co obiecują. Poświęcono temu już setki prac naukowych,
                takich jak "Making the Impact" Harveya Thomasa, a praktyka wyborcza dowodzi
                tego nieustannie. Kennedy (który był fatalnym politykiem) wygrał z Nixonem, bo
                był młody i przystojny. Dokładnie dzięki temu samemu Clinton wygrał z Bushem.
                Obaj mieli za sobą prawie wszystkie baby, a część facetów mieli dlatego, że
                decyzje "na kogo głosujemy" zapadają w małżeńskich łóżkach. Prawica polska A.D.
                1993 nie miała takich cherubinków (wystawiła Olszewskich, Kaczyńskich,
                Macierewiczów, itd.), a lewica miała całe ich stadko. Buzie i młodość były w
                tej grze walorem niebagatelnym. "Sportowa" uroda Kwaśniewskiego i "fryzjerska"
                Cimoszewicza działały na "kobitki" zniewalająco; każda wiśniaczka była
                zakochana w Pawlaku; wszystkie panie o macierzystym instynkcie wobec brodatych
                krasnoludków z chęcią nosiłyby Bugaja lub Frasyniuka na upierścienionych
                rączkach. Biologia przełożona na głosy wciskane w szpary urn ma wyborcze
                znaczenie, i nie jest to dowcip, ladies and gentlemen."

                No a potem to już były tylko jedne wybory prezydenckie, potem AWS z pięknisiem
                Krzaklewskim, kolejne wybory prezydenckie, no i znowu SLD (chociaż nie wiem jak
                paniom może się podobać ta parszywa gęba Millera, no ale inne persony też
                czerwońce mieli od lat).

                No a dzisiaj Borowski i rozpaczliwa walka o Cimoszewicza... jak dobrze, że
                jestem facetem smile)
                • lala.laleczna Świetny tekst, dziękuję. To jest tak oczywiste, że 03.06.05, 12:48
                  aż dziwi, że ktoś może nie wiedzieć, że to uroda i wzrost odgrywają decydującą
                  rolę w wyborach demokratycznych.

                  A jeśli chodzi o urodziwych kandydatów, to jest jeszcze ... Andrzej Lepper. Ja
                  na jego widok mam co prawda silny odruch wymiotny, ale podobno panie z jego
                  otoczenia twierdzą, że to coś ma charyzmę ;-D

                  A tak serio - chyba LPR nie zna reguł dotyczących życia demokratycznego, skoro
                  ich kandydatem jest Maciej. Gdyby startował syn, to ze swoją posturą i filmową
                  urodą zwycięstwo miałby w kieszeniu. Nawet geje by na niego głosowali ;-D
                  • patience Lepper Klonica i Romcio Kon jako urodziwi? 03.06.05, 14:35
                    Ty, lala to masz gust, jeno pogratulowacsmile A co do zwiazku urody z stolkami
                    parlamentarnymi, to powiem tyle, ze ze faktycznie. Niektorym wyborcom sie
                    wydaje, ze w glosowaniu na politykow nalezy glosowac podlug rankingu urody. Bo
                    na urodzie sie znaja, a rozum, to trzeba najpierw samemu miec... Dlatego mamy
                    tyle tych komisji sledczych, szmalcownikow rzadowych i parlamentarnych oraz
                    urzedniczych zlodziei (patrz lala, ktora w tym miesiacu nie wybudowala ani
                    milimetra autostrady, bo byla zajeta forumowaniem).
                    • lala.laleczna Gdybyś CZASEM czytała to, co piszą inni, to 03.06.05, 14:42
                      wiedziałabyś, że Lepper budzi we mnie odruch wymiotny.
                      Natomiast Giertych - owszem. Była już kiedyś o tym mowa, a obecnie na forum
                      kraj cały czas można zobaczyć, jak wielu kobietom podoba się Giertych. Bo on
                      JEST przystojny. Rozumiem, że go nie lubisz i w ten sposób chcesz go
                      zdyskredytować, ale nie zmienia to obiektywnej prawdy: jest to
                      najprzystojniejszy polityk w Polsce, jeśli nie w Europie. I nie ma to nic
                      wspólnego z moimi sympatiami politycznymi.
                      • ewa8a Re: Gdybyś CZASEM czytała to, co piszą inni, to 03.06.05, 15:15
                        >Była już kiedyś o tym mowa, a obecnie na forum
                        > kraj cały czas można zobaczyć, jak wielu kobietom podoba się Giertych. Bo on
                        > JEST przystojny.

                        Lalu, nie pierwszy raz czytam takie rzeczy, w twoich postach oczywiście, bo na
                        FK też zaglądam, ale widocznie przeoczyłam. Naprawdę podoba ci się ten koński
                        łeb?
                        • lala.laleczna Tak. Nic na to nie poradzę. Podoba mi się zwłasz- 03.06.05, 15:26
                          cza jego głos.
            • xiazeluka Uff 03.06.05, 11:02
              Cieszę się, że nazywa się Pani znacznie ładniej (Czartoryska?), ma piękniejszą
              ondulację, urodę, która zawstydziłaby Wenus z Milo oraz znacznie bardziej
              atrakcyjny wiek. Dlaczego się cieszę? Ponieważ wolę szpanować w towarzystwie
              znajomością z Panią ("Aaaa! Znasz ją?! Wow, ale ci zazdrośmy!"), a nie z tow.
              Szyszkowską.

              Informację, że "uroda nie stanowi o kwalifikacjach politycznych" wzięła Pani
              jednak chyba z twórczości jakiegoś zdezorientowanego mitomana, ponieważ w
              dzisiejszych czasach jest dokładnie odwrotnie. Aczkolwiek zgadzam się, że tak
              być "nie powinno".
    • ewa8a Re: __ Maria Szyszkowska na Prezydenta ___ :O)) 02.06.05, 12:54
      Nie w tym państwie Krzysiu.
      Tu każdy, kto ośmiela się wspominać o prawach mniejszości seksualnych jest
      natychmiast sklasyfikowany jako pedał. Wolny wybór w sprawie aborcji i
      eutanazji to zamach na życie i morderstwo.
      Tolerancja to słowo obce w naszym zaścianku, wszelka inność jest powodem do
      szyderstw i nienawiści. W takim kraju szanse na przetrwanie ma tylko prezydent,
      będący bogobojnym dewotem, obcałowującym papieskie rączęta i mizdrzącym się do
      kleru, lub konformista, pokroju Kwaśniewskiego, uważający bacznie, by czasem
      komuś się nie narazić.
      • xiazeluka Kolejna obłąkana - coś jest w powietrzu? 02.06.05, 13:05
        1. Nie ma czegoś takiego jak mniejszości seksualne. Są jedynie normalni i
        zboczeńcy.
        2. Zboczeńcy mają takie same prawa jak osoby normalne. Hasło "Prawa dla
        mniejszości dewiacyjnej" to nic innego jak dyskryminacja normalnej większości.
        3. Każdy, kto twierdzi inaczej, to postępowy idiota, a nie pedał.
        4. Skoro nie ma wolnego wyboru w przypadku pragnienia zamordowania męża, który
        się zestarzał i przestał być atrakcyjny, tak samo nie może być mowy o
        mordowaniu bardzo małych dzieci.
        5. Jak komuś zycie niemiłe, to niech skoczy na czółko z dzięsiątego piętra.
        Dlaczego samobójca ma mieszać w swoje wybory osoby trzecie?
        6. "Tolerancja" to zaklęcie, które na wszelkie możliwe sposoby odmieniaja
        odmieńcy i ich satelici. W praktyce wygląda to tak:
        - Nie lubię pedałów - rzecze osoba normalna.
        - Homofob - podsumowuje tolerancyjnie pedzio.
        Albo tak:
        - Czy toleruje Pani, nie szydzi i nie nienawidzi wyznawców idei Adolfa Hitlera?
        - Noooo, noooo, są wyjatki, nie można tolerować osób nietolerancyjnych, wicie-
        rozumicie...
        7. Obsesja państwa wyznaniowego dowodzi, że osoba ją wyznająca jest oderwana od
        rzeczywistości.
        • ewa8a Re: Kolejna obłąkana - coś jest w powietrzu? 02.06.05, 13:29
          Poniższy post był kierowany do ciebie Xiazeluka, niefortunnie wskoczył.
        • krzys52 To raczej olow w twoich wodociagach - Kretynie :O) 02.06.05, 16:02
      • krzys52 Re: __ Maria Szyszkowska na Prezydenta ___ :O)) 02.06.05, 15:53
        Nie w tym państwie Krzysiu.
        Tu każdy, kto ośmiela się wspominać o prawach mniejszości seksualnych jest
        natychmiast sklasyfikowany jako pedał. Wolny wybór w sprawie aborcji i
        eutanazji to zamach na życie i morderstwo.
        Tolerancja to słowo obce w naszym zaścianku, wszelka inność jest powodem do
        szyderstw i nienawiści. W takim kraju szanse na przetrwanie ma tylko prezydent,
        będący bogobojnym dewotem, obcałowującym papieskie rączęta i mizdrzącym się do
        kleru, lub konformista, pokroju Kwaśniewskiego, uważający bacznie, by czasem
        komuś się nie narazić.

        ;;
        No wiesz! Ewa... Takie rzeczy opowiadac... Czy nie slyszalas, ze Polska slynna
        jest w swiecie z tolerancji? surprised)) Polska i tolerancja to przeciez synonimy o
        czym kazde dziecko wie.

        Usmiechnij sie Ewa i kontynuuj pozytywne podejscie - lansuj Szyszkowska bez
        ogladania sie na Kretynow. surprised))

        Tych zalewa zolc bo ich kandydaci to albo zapocony Kurdupel albo sepluniacy
        Korwiszon - wstydza sie za nich po cichu. No, jest jeszcze jeden w gumiakach
        gnojkach i sprezynowcem w rekawie... Moze i powod do dumy ale... tez utajonej.sad

        Serdecznosci surprised))
        K.


        • xiazeluka Odsiecz raczej marnej jakości. Kretynie 02.06.05, 16:09
          krzys52 napisał:

          > No wiesz! Ewa... Takie rzeczy opowiadac... Czy nie slyszalas, ze Polska
          slynna jest w swiecie z tolerancji?

          Słuszny przekąs - Pani Ewa Dulska odmawia tolerowania pedofilów.

          > Usmiechnij sie Ewa i kontynuuj pozytywne podejscie - lansuj Szyszkowska bez
          > ogladania sie na Kretynow. surprised))

          To dobra i cenna rada - "kretyni" właśnie rozłożyli Panią Ewę na łopatki. Kiedy
          przestanie się ich zauważać, propagowanie tow. Szyszkowskiej tudzież wybiórczej
          tolerancji z całą pewnością będzie łatwiejsze.

          > Tych zalewa zolc bo ich kandydaci to albo zapocony Kurdupel albo sepluniacy
          > Korwiszon - wstydza sie za nich po cichu. No, jest jeszcze jeden w gumiakach
          > gnojkach i sprezynowcem w rekawie... Moze i powod do dumy ale... tez
          utajonej.:

          A, właśnie - prosiłem, byś oświecił mnie tymi zaletami tow. Szyszkowskiej; stać
          cię chyba na więcej niż marne "Szyszkowska się nie poci, nie ma wady wymowy,
          paraduje w pantofelkach i nie ma niczego w rękawie", jako że o kwalifikacjach
          rzeczonej towarzyszki niewiele to mówi.
          • ewa8a Re: Odsiecz raczej marnej jakości. Kretynie 02.06.05, 18:24
            > To dobra i cenna rada - "kretyni" właśnie rozłożyli Panią Ewę na łopatki.

            Nie przeceniaj się. Prowadzisz dyskusję, usiłując wmówić stale wmawiać
            przeciwnikowi, że się myli, przeczy sam sobie, podczas, gdy ja wszystko
            cierpliwie wyjaśniam, nawet to sam po kilka razy to samo i w
            moicho ,,zeznaniach’’ nie ma żadnej sprzeczności, co koniecznie chcesz mi
            wmówić.

            Piszę w niezwykle trudnych warunkach, bo mam unieruchomione dwa palce prawej
            ręki, ale jak widzisz wcale się nie poddaję.

            > Słuszny przekąs - Pani Ewa Dulska odmawia tolerowania pedofilów.

            To nazwisko mi podkradłeś, było zarezerwowane już na wstępie dla ciebie. Nie
            napisałam tego wprost, bo nie wiem, czy zauważyłeś – nie lubię określać ludzi
            epitetami.
            Oczywiście, ze wykazuję zero tolerancji dla pedofili, chociaż tobie wydawało
            się, że zapędzisz mnie w tym momencie w kozi róg. Dlaczego - wyjaśniałam
            wielokrotnie.

            • ewa8a Re: Odsiecz raczej marnej jakości. Kretynie 02.06.05, 18:43
              Przepraszam za literówki, teraz dopiero przeczytałam swój post. Częściowo
              usprawiedliwiają mnie chore palce, ale tylko częściowo.
            • xiazeluka Raz miała Pani rację 03.06.05, 09:51
              Tutaj:

              > Prowadzisz dyskusję

              Otóż to.
              Dalej niestety już jest gorzej:

              > usiłując wmówić stale wmawiać przeciwnikowi, że się myli, przeczy sam sobie,

              Ja tego nie "wmawiam", tylko dowodzę - zaplątała się Pani w swej ostentacyjnej
              tolerancji i uporczywie odmawia zrozumienia różnicy między poglądami i czynami.

              > w moicho ,,zeznaniach’’ nie ma żadnej sprzeczności

              Są: Pani tolerancja jest wybiórcza.

              > To nazwisko mi podkradłeś, było zarezerwowane już na wstępie dla ciebie.

              Właśnie dlatego - okazało się, że Pani Dulska oskarżyła innych o czyny, które
              sama popełnia. Odwrócenie epitetu jest zatem uzasadnione.

              > Oczywiście, ze wykazuję zero tolerancji dla pedofili, chociaż tobie wydawało
              > się, że zapędzisz mnie w tym momencie w kozi róg. Dlaczego - wyjaśniałam
              > wielokrotnie.

              Wielokrotnie uchyliła się Pani od wyjaśnienień - czy zrozumiała juz Pani
              różnicę między oświadczeniem "Kocham dzieci" i wkładaniem włochatego łapska pod
              bluzeczkę ośmiolatki?
              Życzę miłego dnia w kozim rogu.
              • ewa8a Re: Raz miała Pani rację 03.06.05, 15:10
                Nie ma sensu ta dyskusja, bo jesteś tak zapatrzony w swój punkt widzenia, że
                nic do ciebie nie dociera. Powód- brak tolerancji.

                > Ja tego nie "wmawiam", tylko dowodzę - zaplątała się Pani w swej
                ostentacyjnej
                tolerancji i uporczywie odmawia zrozumienia różnicy między poglądami i czynami.

                To puste słowa, niczym nie poparte. Absolutnie w niczym się nie zaplatałam,
                pomimo, iz odpierałam równoczesnie ataki z kilku stron i nie miałam czasu, by
                zastanawiać się nad odpowiedziami. Czy mam nieustannie powtarzać, że nie ma
                żadnej sprzeczności w moich wypowiedziach, a gdyby były od razu byś je
                przytoczył.

                > Są: Pani tolerancja jest wybiórcza.

                Przyznaję ci rację. Tolerancja nie jest równoznaczna z wyrażaniem zgody na
                czyny przestępcze i zapewne moja wybiórczość na tym polega. Natomiast twoje
                niezadowolenie polega na tym, że mimo wysiłków nie udało ci się nakłonić mnie
                do ukłonu w stronę pedofili, a zatem zadowoliłeś się powyższym stwierdzeniem i
                na tym bazujesz, pojękując z koziego rogu, w który zapędziłeś się na własne
                życzenie.

                > czy zrozumiała juz Pani
                różnicę między oświadczeniem "Kocham dzieci" i wkładaniem włochatego łapska pod
                bluzeczkę ośmiolatki?



                A to zabawne !
                Proszę o podanie przykładu na dowód, że kiedykolwiek ta różnica była dla mnie
                niezrozumiała.

                • xiazeluka Ale tylko raz 03.06.05, 15:35
                  ewa8a napisała:

                  > Nie ma sensu ta dyskusja, bo jesteś tak zapatrzony w swój punkt widzenia, że
                  > nic do ciebie nie dociera. Powód- brak tolerancji.

                  Odwrotnie, droga Pani - ja bym zezwolił na demonstrację pedofili, Pani - nie.
                  Powód - tolerancja wybiórcza, czyli jednym słowem - nietolerancja.

                  > Absolutnie w niczym się nie zaplatałam,
                  > pomimo, iz odpierałam równoczesnie ataki z kilku stron i nie miałam czasu, by
                  > zastanawiać się nad odpowiedziami.

                  Pisze więc Pani swoje wypowiedzi bezmyślnie? No, to wiele tłumaczy...
                  Drogie dziecko, tu są przykłady zaplątania się:
                  1. Tolerancyjna pycha ogólna - brak tolerancji przy rozbiorze na czynniki
                  pierwsze.
                  2. Brak zrozumienia różnicy między poglądami i czynami.
                  3. Wprowadzanie absurdalnych kategorii opisu tolerancji (obscena, głupota).
                  4. Domaganie się dyskusji - "dyskusja nie ma sensu".
                  I tym podobne.

                  > Czy mam nieustannie powtarzać, że nie ma
                  > żadnej sprzeczności w moich wypowiedziach, a gdyby były od razu byś je
                  > przytoczył.

                  Przytoczyłem wcześniej i powyżej. A powtarzanie "w moich wypowiedziach nie ma
                  sprzeczności" niczego nie dowodzi, proszę Pani. Dowodzi się swoich racji
                  argumentami i przykładami, a nie powtarzaniem w kółko "jestem najpiękniejsza na
                  świecie".

                  > Tolerancja nie jest równoznaczna z wyrażaniem zgody na czyny przestępcze

                  A kto tu coś pisał o czynach przestępczych? Znowu bezmyślna odpowiedź? Niechże
                  się Pani wysili na coś konkretnego, zamiast epatować mnie pustymi frazesami...
                  Przypomnę może, że usiłowaliśmy ustalić swe stanowisko wobec poglądów pedałów i
                  swobody ich głoszenia, a nie łamania prawa przez kogokolwiek.

                  > Natomiast twoje
                  > niezadowolenie polega na tym, że mimo wysiłków nie udało ci się nakłonić mnie
                  > do ukłonu w stronę pedofili,

                  Niezadowolony to jestem dopiero teraz - ta z pewnością bezmyślna odpowiedź
                  dowodzi pogardy, jaką żywi Pani wobec bliźnich. Spodziewałem się po Pani
                  większej asertywności, przecież to Pani stawiała się powyżej "zaścianka".
                  Proszę zacytować dowolna moją wypowiedź, w której nakłaniam Panią do "ukłonu w
                  stronę pedofilii"; chciałbym uniknąć narzucającej się oceny Pani
                  wypowiedzi "kłamczucha".

                  > a zatem zadowoliłeś się powyższym stwierdzeniem i
                  > na tym bazujesz, pojękując z koziego rogu, w który zapędziłeś się na własne
                  > życzenie.

                  Czym się zadowoliłem, przepraszam? Zapędzenie Pani w kozi róg to połowa roboty,
                  nie może więc byc mowy o zadowoleniu. Teraz dopiero będzie cieżko - przekonać
                  Panią, że obstawanie przy własnym (a więc najmnilszym serduszku), ale niestety
                  błędnym zdaniu jest nieroztropne.

                  > Proszę o podanie przykładu na dowód, że kiedykolwiek ta różnica była dla mnie
                  > niezrozumiała.

                  Vide powyżej: "...mimo wysiłków nie udało ci się nakłonić mnie do ukłonu w
                  stronę pedofili" tudzież oświadczenie, że pokojowa manifestacja pedofili "godzi
                  w dzieci".
                  • ewa8a Re: Ale tylko raz 03.06.05, 18:39
                    Przykłady zaplątania :

                    >1. Tolerancyjna pycha ogólna - brak tolerancji przy rozbiorze na czynniki
                    pierwsze.

                    Absolutnie puste słowa, nic nie znaczące, niczym nie poparte ozdobniki, równie
                    dobrze mogę ich użyć w stosunku do ciebie.


                    >2. Brak zrozumienia różnicy między poglądami i czynami.

                    uwaga jw.


                    >3. Wprowadzanie absurdalnych kategorii opisu tolerancji (obscena, głupota).

                    to nie są żadne kategorie, tylko uściślenie definicji tolerancji, w moim
                    przekonaniu oczywiście, bo przypominam - wypowiadam się w swoim imieniu. Na
                    czym polega ta absurdalność?


                    4. Domaganie się dyskusji - "dyskusja nie ma sensu".
                    I tym podobne.

                    Nie ma sensu, gdy powtarza się stale te same rzeczy, bo rozmówca zapomniał o
                    czym była mowa.

                    > Dowodzi się swoich racji
                    argumentami i przykładami, a nie powtarzaniem w kółko "jestem najpiękniejsza na
                    świecie".

                    A jakie moje racje pozostawiły po sobie niedosyt w postaci braku argumentów ?

                    >
                    Czym się zadowoliłem, przepraszam?

                    Stwierdzeniem, że moja tolerancja jest wybiórcza. A wybiórcza jest z tego
                    powodu, że nie toleruję wszystkiego, a ty bardzo chciałbyś usłyszeć, że zgadzam
                    się absolutnie na wszystko, na wszelkie parady, bez względu na to co by się tam
                    wyprawiało i bardzo się denerwujesz, że nie udało ci się nakłonić mnie do
                    takich wyznań. Uznajesz najwyraźniej tylko kolor czarny i biały, wszystko to co
                    pośrednie to wybiórcze.

                    > Teraz dopiero będzie cieżko - przekonać
                    Panią, że obstawanie przy własnym (a więc najmnilszym serduszku), ale niestety
                    błędnym zdaniu jest nieroztropne.

                    Nie tylko, że będzie ciężko przekonać – to wręcz niemożliwe. I skąd ta
                    niewzruszona pewność, że powinno się przekonywać? Do tego dochodzi
                    jeszcze ,,błędne zdanie” i oto uwidacznia się tolerancja dyskutanta. Zero
                    argumentów.



                    • xiazeluka Cóż za konsekwencja... 06.06.05, 10:53
                      ewa8a napisała:

                      > Absolutnie puste słowa, nic nie znaczące, niczym nie poparte ozdobniki,
                      równie dobrze mogę ich użyć w stosunku do ciebie.

                      Poparte, droga Pani, poparte - słownikami. Okazało sie wszak, iż pogardliwie
                      odrzuca Pani normalne rozumienie znaczenia słowa "tolerancja", promując własne,
                      subiektywne. A to oznacza, że nie ma Pani prawa zarzucać "zaściankowi" braku
                      tolerancji, ponieważ zarzuca Pani "zaściankowi" brak tak zwanej tolerancji.

                      > uwaga jw.

                      To również jest udokumentowane - twierdzi Pani fałszywie, że pedofilowi nie
                      wolno demonstrować, dając dowód nie rozumienia różnicy między poglądem a czynem.

                      > to nie są żadne kategorie, tylko uściślenie definicji tolerancji, w moim
                      > przekonaniu oczywiście, bo przypominam - wypowiadam się w swoim imieniu. Na
                      > czym polega ta absurdalność?

                      Na tym, że opisuje Pani swój pogląd, swoje widzenie świata, uzurpując sobie
                      wyłączność na definiowanie "tolerancji". Możemy sobie naturalnie podywagować na
                      taki temat, jednak nie powinna Pani nazywać tego "tolerancją".

                      > Nie ma sensu, gdy powtarza się stale te same rzeczy, bo rozmówca zapomniał o
                      > czym była mowa.

                      Ja o niczym nie zapominam, Pani - owszem. Czym bowiem było powtórzenie w
                      zasadzie mojego przykładu wypowiedzi "poglądowej" i "czynnej"?

                      > A jakie moje racje pozostawiły po sobie niedosyt w postaci braku argumentów ?

                      To dość długa lista. Zamieścić?

                      > Stwierdzeniem, że moja tolerancja jest wybiórcza. A wybiórcza jest z tego
                      > powodu, że nie toleruję wszystkiego, a ty bardzo chciałbyś usłyszeć, że
                      zgadzam
                      > się absolutnie na wszystko, na wszelkie parady, bez względu na to co by się
                      tam
                      > wyprawiało i bardzo się denerwujesz, że nie udało ci się nakłonić mnie do
                      > takich wyznań. Uznajesz najwyraźniej tylko kolor czarny i biały, wszystko to
                      co pośrednie to wybiórcze.

                      Pani tolerancja jest wybiórcza - ponieważ odmawia prawa do wyrażania swoich
                      poglądów przez np. pedofili. Co więcej, ex cathedra uznaje Pani tych ludzi za
                      przestępców. A właśnie tolerancja polega na tym, że znosi się poglądy innych,
                      chociaż nam wydają się wstrętne, obsceniczne, naganne, denerwujące. Jesli Pani
                      odmawia komuś prawa głoszenia swych przekonań, to stosuje Pani tolerancję
                      wybiórczą, czyli - nietolerancję. Zarzut, że odróżniam tylko dwa kolory jest
                      zabawny w tym kontekście...

                      > Nie tylko, że będzie ciężko przekonać – to wręcz niemożliwe.

                      Ciekawe, czy Kretyn zauważył to zdanie.

                      > I skąd ta
                      > niewzruszona pewność, że powinno się przekonywać? Do tego dochodzi
                      > jeszcze ,,błędne zdanie” i oto uwidacznia się tolerancja dyskutanta. Zero
                      > argumentów.

                      Argumenty były, powyżej - wystarczy je przeczytać i się do nich odnieść,
                      zamiast nucić refren "dyskusja nie ma sensu, nie przekonasz mnie" na
                      melodię "Międzynarodówki". Co ma zarzucanie nie posiadania racji do braku
                      tolerancji to nie wiem, ale, jeśli pisze Pani takie bzdury, to chyba potrafi je
                      jakoś uzasadnić? Przypomnę na wszelki wypadek, że "tolerancja" nie
                      oznacza "afirmacji", a cudze poglądy podlegają krytyce na równi z moimi - pod
                      warunkiem, że tolerancyjnie zgadzamy się na ich wyartykułowanie, nawet, jeśli
                      czynia to pedofile.
        • ewa8a Krzysiu, 02.06.05, 18:04
          Muszę Cię rozczarować Krzysiu, nie będę lansować Marii Szyszkowskiej.
          Uważam ją za bardzo mądrą kobietę, cenię jako filozofa, podobnie jak ona,
          podziwiam Kanta. Obserwuję ją od dawna, zanim jeszcze wplątała się w politykę.
          Razem z Janem Stępniem tworzą fantastyczną, dobraną parę, choć ona jest
          profesorem, a on artystą-amatorem, poetą, ze średnim wykształceniem, poznali
          się w wieku raczej dojrzałym, kiedy ludzie już tracą nadzieję na znalezienie
          swojej drugiej połowy.
          Nie polemizuję ze złośliwymi uwagami na jej temat, bo zdaję sobie sprawę, że to
          co ja myślę o innych politykach też nie koniecznie musi wzbudzać zachwyt innych.
          Ostatnio na FK określiłam Wałęsę jako kmiotka i posypały się gromy na moją
          głowę. Ja się nie bawię w przywoływanie innych do porządku, niech każdy ma
          prawo do swoich poglądów, Szyszkowska też nie musi się wszystkim podobać.
          Nawet nie będę na nią głosować, bo uważam, że szkoda jej, podobnie jak mojej
          drugiej sympatii – Ewy Łętowskiej na ten urząd. Polska to dziki kraj.
          Prezydentem może być ktoś, kto będzie miał siłę walczyć z tym zaściankiem,
          albo taki, który się od tej masy nie różni.Filozof to prawie artysta, delikatna
          dusza.... Polityka jest dla nich zbyt brudna.

    • ewa8a Re: __ Maria Szyszkowska na Prezydenta ___ :O)) 02.06.05, 13:21
      Na wstępie – odpowiedź na ciekawy tytuł – kazdy, kto mysli inaczej niz ty jest
      niewatpliwie obłąkany. Na tym w zasadzie powinna zakończyć się dyskusja, po
      dodaniu oczywiście, że strona przeciwna to pedał lub lesbijka.

      >1. Nie ma czegoś takiego jak mniejszości seksualne. Są jedynie normalni i
      zboczeńcy.

      Zboczeńcy to też mniejszość. Jest ich podobno 10 % społeczeństwa.

      > 2. Zboczeńcy mają takie same prawa jak osoby normalne

      Nie mają takich samych praw. prawo spadkowe dyskryminuje pary homoseksualne.

      >3. Każdy, kto twierdzi inaczej, to postępowy idiota, a nie pedał.

      Minimalny postęp w mysleniu. To juz coś.

      >4. Skoro nie ma wolnego wyboru w przypadku pragnienia zamordowania męża, który
      się zestarzał i przestał być atrakcyjny, tak samo nie może być mowy o
      mordowaniu bardzo małych dzieci.

      Nikt nie morduje dzici, męża również, bo tego wybiera sie tak starannie, by
      starczył na całe życie. Zarodek nie jest dzieckiem.

      > 5. Jak komuś zycie niemiłe, to niech skoczy na czółko z dzięsiątego piętra.

      jakie życie jest komuś niemiłe ?

      >6. "Tolerancja" to zaklęcie, które na wszelkie możliwe sposoby odmieniaja
      odmieńcy i ich satelici. W praktyce wygląda to tak:

      Nietolerancja to zaklęcie miłe wszystkim z rodziny Dulskich.

      • xiazeluka Kaganek oświaty 02.06.05, 13:45
        Proszę kroczyć drogą Jasności - krótki kurs przeżycia w buszu logiki:

        ewa8a napisała:

        > Na wstępie – odpowiedź na ciekawy tytuł – kazdy, kto mysli inaczej
        > niz ty jest niewatpliwie obłąkany.

        Nie. Obłąkana jest Pani, a nie "każdy". Proszę nie być zarozumiałą.

        > Na tym w zasadzie powinna zakończyć się dyskusja, po
        > dodaniu oczywiście, że strona przeciwna to pedał lub lesbijka.

        Nie. "Obłąkana" odnosi się do mózgu, a nie pochwy. Błędny kwantyfikator.

        > Zboczeńcy to też mniejszość. Jest ich podobno 10 % społeczeństwa.

        Nie.
        1. "Podobno" to nie jest fakt, ani nawet podstawa do jakichkolwiek rozważań.
        2. Mowa była o dziwacznej konstrukcji "mniejszość seksualna", a nie mniejszość
        w ogóle. Ten cudaczny wytrych nie ma w sobie żadnej treści, jest jedynie
        perfidnym alibi, które ma kamuflować prostą konstatację: facet wpychający
        drugiemu facetowi penisa do odbytu to nie "mniejszość seksualna", a po prostu
        osoba nienormalna, której żadne specjalne prawa z tej przyczyny się nie należą.
        Używa Pani określenia w rodzaju "mniejszość ośmiolatków"?

        > Nie mają takich samych praw. prawo spadkowe dyskryminuje pary homoseksualne.

        Nie. Jeżeli faktycznie ma miejsce jakaś dyskryminacja, polegająca na tym, że
        ktoś nie może swobodnie rozporządzać swoją własnością, to z powodu socjalizmu,
        a nie niezidentyfikowanej dyskryminacji. Ponadto prawo spadkowe dotyczy
        rodziny, a dwa pedały rodziny nie tworzą.

        > Minimalny postęp w mysleniu. To juz coś.

        Nie. Przeoczyła Pani całość, rozmieniając się na detalach.

        > Zarodek nie jest dzieckiem.

        A czym? Sugeruje Pani, że Pani w stadium zarodku i Pani w wieku obecnym to dwa
        różne organizmy? Kiedy zaczyna się człowiek?

        > jakie życie jest komuś niemiłe ?

        Samobójcom zwanym przez Panią "amatorom eutanazji".

        > Nietolerancja to zaklęcie miłe wszystkim z rodziny Dulskich.

        Nie. Tolerowanie, droga Pani, polega na znoszeniu z trudem treści, które są nam
        osobiście wstrętne. Pani zaś domaga się nie tolerancji, lecz afirmacji.

        Niewiele Pani zrozumiała.
        • lala.laleczna Skromna glosa, jeśli mogę sobie pozwolić: 02.06.05, 13:58
          > > Zboczeńcy to też mniejszość. Jest ich podobno 10 % społeczeństwa.

          Czemu tak oględnie? Wszak niektórzy naukawcy twierdzą, że wszyscy jesteśmy
          zboczeńcami. Nie dalej zaś, niż we wczorajszej "Polityce" J.Żakowski, drugi po
          Paradowskiej idelog lewactwa, popełnił był artykuł pod znamiennym
          tytułem "Wszyscy jesteśmy gejami". W czym się zresztą straszliwie rozchodzi z
          logiką, bo ja mogą być co najwyżej lesbijką ;-D
          >
          >>
          > > Nie mają takich samych praw. prawo spadkowe dyskryminuje pary homoseksual
          > ne.
          >
          Jeśli chodzi o prawo spadkowe, to pozwolę się nie zgodzić z Księciem. Prawo
          spadkowe dotyczy nie tylko rodzin, oczywiście. Co prawda, wystarczy nowelizacja
          ustawy o podatku od spadków i darowizn, nie potrzeba z pewnością homoparad, a
          już na pewno - "małżeństw" homoseksualnych.
          > > Minimalny postęp w mysleniu. To juz coś.

          > > Zarodek nie jest dzieckiem.

          Zarodek nie jest dzieckiem? Proponuję lekturę opowiadania "Przeludzie",
          autorstwa Philipa K. Dicka. Z pewnością jest to autor, który do sentymenalnej
          dziewczyny przemówi lepiej, niż ja. I z pewnością nie można o nim napisać, że
          kieruje się mentalnością katolicką lub też moralnością Dulskiej.
          >
          > Samobójcom zwanym przez Panią "amatorom eutanazji".
          >
          Właśnie samobójcom. Wystarczy tu odrobina logiki.
          > > Nietolerancja to zaklęcie miłe wszystkim z rodziny Dulskich.
          >
          > Nie. Tolerowanie, droga Pani, polega na znoszeniu z trudem treści, które są
          nam
          >
          > osobiście wstrętne. Pani zaś domaga się nie tolerancji, lecz afirmacji.

          Właśnie.
          >
          > Niewiele Pani zrozumiała.
          • xiazeluka Glosa do glosy 02.06.05, 14:03
            lala.laleczna napisała:

            > Co prawda, wystarczy nowelizacja
            > ustawy o podatku od spadków i darowizn,

            Teraz ja sobie pozwolę się nie zgodzić - nie potrzeba żadnej nowelizacji,
            podatek od wdów i sierot należy po prostu wyrzucić do kosza.
            • lala.laleczna I masz rację, Książę. Merytorycznie. Ja zabrałam 02.06.05, 14:13
              głos wyłącznie w kwestii formalnej - nie jest potrzebne
              wprowadzanie "małżeństw" tam, gdzie wystarczy nowelizacja ustawy podatkowej.
              Ale jeśli chodzi o samą ideę podatku spadkowego - pełna zgoda, że jest to
              kradzież w żywe oczy.
          • nonprofit Re: Skromna glosa, jeśli mogę sobie pozwolić: 06.06.05, 16:39
            > Zarodek nie jest dzieckiem? Proponuję lekturę opowiadania "Przeludzie",
            > autorstwa Philipa K. Dicka. Z pewnością jest to autor, który do sentymenalnej
            > dziewczyny przemówi lepiej, niż ja.

            Powołuje pani literaturę piękną jako dowód naukowy? A to ciekawe!
            Napisałem coś niecoś o tym, ale że automatyczne wątkowanie wyrzuciło mój list
            poza pierwsza setkę postów, powtórzę zatem jego istotny fragment:

            "Zarodek nie jest dzieckiem, tak samo jak żołądź nie jest dębem, choć zawiera
            cały jego materiał genetyczny. I zarodek i żołądź aby zostać - odpowiednio -
            dzieckiem i dębem, wymagają umieszczenia w odpowiednim środowisku (macica i
            ziemia), gdzie będą mogły rozwinąć się i przekształcić w człowieka i drzewo.
            Pozbawione niezbędnych czynników środowiskowych - giną nie zostając nigdy ani
            człowiekiem ani drzewem.
            Rozciągając definicję człowieka na zarodek, równie dobrze można sięgnąć dalej
            wstecz i przypisać człowieczeństwo komórce jajowej, plemnikowi, a nawet ...
            woli rodziców połączenia swoich komórek, służących prokreacji. Utożsamiając
            zarodek z człowiekiem schodzi się ze ścieżki czysto fizjologicznej na grunt
            filozoficzny, co nie jest wprawdzie zabronione, ale dotyczy już zupełnie innego
            obszaru dyskusji, a mianowicie światopoglądu.
            Zmuszanie kobiet do obowiązkowego rozwijania zarodków jest zatem niczym innym
            jak narzucaniem im światopoglądu, według którego rozmnażaniem człowieka kieruje
            jakiś zamysł boski, któremu człowiek nie ma prawa się sprzeciwiać."


        • ewa8a Re: Kaganek oświaty 02.06.05, 14:11
          Dyskusja, polegająca na twierdzenu – pani jest obłąkana, nie to pan jest
          obłąkany mnie zupełnie nie pociąga, podobnie jak dywagacje na temat czy zarodek
          jest człowiekiem. Temat nudny i wyczerpany.

          > Zboczeńcy to też mniejszość. Jest ich podobno 10 % społeczeństwa. Odpowiedź -
          Nie. Dziękuję, jestem usatysfakcjonowana. Może 9,9 %, nie spieram się.

          > Ponadto prawo spadkowe dotyczy rodziny, a dwa pedały rodziny nie tworzą.

          Właśnie nie tworzą i być może w tym celu chcą ją tworzyć. W czym ci to
          przeszkadza ?

          > Ten cudaczny wytrych nie ma w sobie żadnej treści, jest jedynie perfidnym
          alibi, które ma kamuflować prostą konstatację: facet wpychający drugiemu
          facetowi penisa do odbytu to nie "mniejszość seksualna", a po prostu osoba
          nienormalna, której żadne specjalne prawa z tej przyczyny się nie należą.

          Dla mnie nieuleczalnie chora, choć i to słowo wielu osobom się nie
          podoba.Miłość do osoby tej samej płci to coś, co przyznaję, trudno mi
          zrozumieć, bo mnie samej nie dotyczy, podobnie jak nie dotyczy mnie aids, bieda
          i inne nieszczęścia.Jeśli dwoje ludzi robi coś, nie szkodząc przy tym innym, to
          jest to wyłącznie ich sprawa.Na tym właśnie polega tolerancja.

          > jakie życie jest komuś niemiłe ?Samobójcom zwanym przez Panią "amatorom
          eutanazji".

          Problem w tym, że ci samobójcy nie zawsze są w stanie dotrzeć do tego dachu

          >Nie. Tolerowanie, droga Pani, polega na znoszeniu z trudem treści, które są
          nam osobiście wstrętne. Pani zaś domaga się nie tolerancji, lecz afirmacji.

          Nie domagam się afirmacji. Szanuję odmienność. A tolerancja, co podkreśla
          Maria Szyszkowska to zezwalanie na głoszenie poglądów, które również budzą nasz
          opór.Obsceniczne sceny z życia gejów są dla mnie równie odrażające jak
          heteroseksualny seks zbiorowy, ale skoro i taki seks się zdarza, nie oznacza to
          wcale, że uważam za odrażający seks pomiędzy jedną kobietą i jednym mężczyzną.
          • 7em Re: Kaganek oświaty 02.06.05, 14:20
            ewa8a napisała:

            > opór.Obsceniczne sceny z życia gejów są dla mnie równie odrażające jak
            > heteroseksualny seks zbiorowy, ale skoro i taki seks się zdarza,

            zdarza... łagry, kgb, stan wojenny, czerwone ksiazeczki, mao, kuba. a my tacy
            nietolerancyjni

            5040
            • iwonaborucka Re: Kaganek oświaty 06.06.05, 16:44
              > zdarza... łagry, kgb, stan wojenny, czerwone ksiazeczki, mao, kuba. a my tacy
              > nietolerancyjni

              Czy zauważył Pan może, że - pomimo, iż wątek liczy już blisko 200 postów - nikt
              nie odniósł się do pańskiej "błyskotliwej" uwagi?
          • xiazeluka Re: Kaganek oświaty 02.06.05, 14:21
            ewa8a napisała:

            > Dyskusja, polegająca na twierdzenu – pani jest obłąkana, nie to pan jest
            > obłąkany mnie zupełnie nie pociąga,

            Dyskusja nie polega na przerzucaniu się epitetami, lecz argumentami. Jeżeli
            jakieś Pani znajdzie, możemy się zastanowić na tym, czy mam rację.

            > podobnie jak dywagacje na temat czy zarodek
            > jest człowiekiem. Temat nudny i wyczerpany.

            Znaczy - nie czuje się Pani na siłach bronić swojego zdania. Sprytnie - no bo
            raczej trudno byłoby Pani zaprzeczyć, że z zarodka Pani powstała... Typowe dla
            lewaków - ucieczka przed trudnymi tematami pod żałosnymi pretekstami.

            > Nie. Dziękuję, jestem usatysfakcjonowana. Może 9,9 %, nie spieram się.

            "Podobno", "może"... To jest uprawiany przez Panią styl "dyskusji"?

            > Właśnie nie tworzą i być może w tym celu chcą ją tworzyć.

            Dwa pedały nie mogą stworzyć rodziny. Dlaczego? Proszę wrócić do podstaw i
            zaznajomić się z definicją pojęcia "rodzina". Oszczędzi Pani sobie
            kompromitacji.

            > Jeśli dwoje ludzi robi coś, nie szkodząc przy tym innym, to
            > jest to wyłącznie ich sprawa.Na tym właśnie polega tolerancja.

            Tym razem ma Pani rację. Jeżeli ja nie zaglądam do pedalskiej alkowy, to tego
            samego wymagam od owych homosiów. Niech zajmują się swoimi "sprawami", zamiast
            pełzać po ulicach Warszawy dezorganizując ruch uliczny i gorsząc przechodniów.
            Słyszała kiedyś Pani o "Paradzie Heteroseksualnej"?

            > Problem w tym, że ci samobójcy nie zawsze są w stanie dotrzeć do tego dachu

            Nie zawsze ma się to, co się chce. Wprowadzi Pani ustawowo otrzymywanie
            gwiazdki z nieba raz na rok? No widzi Pani.

            > A tolerancja, co podkreśla
            > Maria Szyszkowska to zezwalanie na głoszenie poglądów, które również budzą
            nasz opór.

            Towarzyszka Szyszkowska nie ma tu nic do podkreślania, nie jest buchalterem.
            Ekscytowanie się treścią pojęcia tolerancji dowodzi, że z owymi tolerantami coś
            jest nie tak - oczywistości się przyjmuje do wiadomości, a nie "podkreśla".
            • ewa8a Re: Kaganek oświaty 02.06.05, 14:39
              > Znaczy - nie czuje się Pani na siłach bronić swojego zdania. Sprytnie - no bo
              raczej trudno byłoby Pani zaprzeczyć, że z zarodka Pani powstała... Typowe dla
              lewaków - ucieczka przed trudnymi tematami pod żałosnymi pretekstami.

              Powód wyjaśniłam, nie można dyskutować stale na te same tematy i w kółko
              udowadniać swoje racje, dlatego w dyskusje o aborcji nie wchodzę.

              > Podobno", "może"... To jest uprawiany przez Panią styl "dyskusji"?

              W każdym razie bardziej zblizony do mojego stylu, niż obrzucanie adwersarza
              słowami kretyn, jednokomórkowiec (swieża dyskusja z innego wątku), czy
              chociazby obłąkaniec.

              > Niech zajmują się swoimi "sprawami", zamiast
              pełzać po ulicach Warszawy dezorganizując ruch uliczny i gorsząc przechodniów.
              Słyszała kiedyś Pani o "Paradzie Heteroseksualnej"?

              Parady tego typu to obscenia i nie powinno nich być. O ile mi wiadomo, to co
              miało być w Warszawie miało być innego rodzaju.
              Wszelkie parady budzą moją niechęć. Zarówno gejowskie, jak i pochody
              pierwszomajowe i te związane z bożym ciałem. Ale skoro wyraża się zgodę na
              jedne, trzeba wyrazić i na drugie.
              Zdarzyło mi się, bodaj dwa lata temu, gdy jechałam samochodem przez górską
              wioskę i bardzo zależało mi, by szybko dotrzeć do celu - stać 1,5 godziny, bo
              droga była zatarasowana przez uczestników procesji, niosącej święty obraz i
              odprawiających modły przed każdym napotkanym drzewem. Była to jedyna droga.
              Stałam w piekącym upale i czekałam cierpliwie na koniec tej maskarady.
              Parady przewidywane są w miastach. Nie ma obowiązku uczestnictwa w nich, nie
              trzeba ich oglądać. Nie sądzę, by nie było innej drogi, by je ominąć.



              • xiazeluka Re: Kaganek oświaty 02.06.05, 14:52
                ewa8a napisała:

                > Powód wyjaśniłam, nie można dyskutować stale na te same tematy i w kółko
                > udowadniać swoje racje, dlatego w dyskusje o aborcji nie wchodzę.

                Można. Czemu nie? Wszak to większa szansa na przeczytanie jakiegos nowego
                argumentu.

                > W każdym razie bardziej zblizony do mojego stylu, niż obrzucanie adwersarza
                > słowami kretyn, jednokomórkowiec (swieża dyskusja z innego wątku), czy
                > chociazby obłąkaniec.

                W Pani stronę poszybowało jedynie "obłąkanie", stan często przytrafiający się
                egzaltowanym białogłowom, "kretyn" zarezerwowany jest wyłącznie dla osób płci
                brzydkiej i nieokreślonej. Ale znowu zbacza Pani na manowce - koncentruje się
                Pani na ornamentach, zamiast na konkretach, których między ozdobnikami było
                całkiem sporo.

                > Parady tego typu to obscenia i nie powinno nich być. O ile mi wiadomo, to co
                > miało być w Warszawie miało być innego rodzaju.

                Jakiego innego?

                > Ale skoro wyraża się zgodę na jedne, trzeba wyrazić i na drugie.

                Chciałbym się upewnić: jeśli pedofile (zoofile) będą chcieli urządzić sobie
                Paradę Kochających Dzieci (Kozy), to nie będzie Pani miała nic przeciwko?
                • ewa8a Re: Kaganek oświaty 02.06.05, 14:58
                  Tym razem odpowiem krótko : parady, jesli już koniecznie muszą być, niech będą,
                  pod warunkiem pozostawienia przejezdnych dróg.
                  Z wyjątkiem parad obscenicznych, bo wszelka obscenia powinna być dostępna
                  jedynie grona dla koneserów.
                  • xiazeluka Krótko jest, ale nie konkretnie 02.06.05, 15:01
                    Powtórzę pytanie:

                    jeśli pedofile (zoofile) będą chcieli urządzić sobie
                    Paradę Kochających Dzieci (Kozy), to nie będzie Pani miała nic przeciwko?
                    • ewa8a Re: Krótko jest, ale nie konkretnie 02.06.05, 15:08
                      Tak, będę miała.
                      Bo tolerancja kończy się w momencie, gdy powstaje zagrożenie cudzej wolnosci.-
                      przypadek dzieci.
                      przypadek - kozy - tu wyraz, którego w tym wątku moze nadużywam, ale powtórzę
                      jeszcze raz - obscenia. I być może zagrozenie dla kozy, bo jak mniemam ona nie
                      życzy sobie takich kontaktów.
                      Chyba, że masz na myśli miłość platoniczną do kozy, wówczas nie mam nic
                      przeciwko temu, bo sama kocham zwierzęta.
                      • andrzejg Re: Krótko jest, ale nie konkretnie 02.06.05, 15:13
                        ewa8a napisała:

                        > Tak, będę miała.
                        > Bo tolerancja kończy się w momencie, gdy powstaje zagrożenie cudzej wolnosci. przypadek dzieci.
                        >

                        Przyznam się ,że nie rozumiem dlaczego wyciągnęłaś zagrożenie wolności dzieci.
                        Zagrożenie wolności może dotyczyc każdego?

                        A.
                        • ewa8a Re: Krótko jest, ale nie konkretnie 02.06.05, 15:17
                          Wyjaśniam - kontakty homoseksualne odbywają się na zasadzie dobrowolności,
                          pedofilne - nie.
                          • andrzejg Re: Krótko jest, ale nie konkretnie 02.06.05, 15:21
                            ewa8a napisała:

                            > Wyjaśniam - kontakty homoseksualne odbywają się na zasadzie dobrowolności,
                            > pedofilne - nie.

                            to wynika z przepisów prawa dających dzieciom prawo do samostanowienia po 18 roku życia...a w sprawach seksu jest chyba trochę inaczej.
                            Pomińmy kryminogenny charakter pedofilii, bo to przecież mozna zmienić.
                            Załóżmy ,że mamy tak tolerancyjne prawo,że obok parad odmieńnych seksualnie,
                            paraduja również pedofile, manifestując swoje poglądy.
                            Rozumiem ,że nie zgadzasz się na tak daleko posunięta tolerancję.

                            A.
                            • ewa8a Re: Krótko jest, ale nie konkretnie 02.06.05, 15:31
                              Osaczyliscie mnie tak, ze nie mam czasu na dłuzsze wypowiedzi.

                              > Załóżmy ,że mamy tak tolerancyjne prawo,że obok parad odmieńnych seksualnie,
                              paraduja również pedofile, manifestując swoje poglądy.
                              Rozumiem ,że nie zgadzasz się na tak daleko posunięta tolerancję.

                              Wyjaśniałam już - nie zgadzam się, bo ta manifestacja godziłaby w dzieci.


                              • lala.laleczna Parada homo TEŻ godzi w dzieci. Dlatego, że homo 02.06.05, 15:33
                                dążą do możliwości adopcji dzieci, co - w konsekwencji - godzi w dobro dzieci.
                                • xiazeluka I TEŻ są obsceniczne /nt 02.06.05, 15:37
                                • ewa8a Re: Parada homo TEŻ godzi w dzieci. Dlatego, że h 02.06.05, 20:50
                                  To twój wniosek, nie mający nic wspólnego z tematam.
                                  A czy ja mówiłam, że to popieram ? Nawet w projekcie Marii Szyszkowskiej nie
                                  było o tym mowy, co ona wielokrotnie podkreśla.
                                  • gretshen Ewa, Kretynow sie topi - nie dyskutuje z nimi :) 02.06.05, 20:56
                                    Doprawdy szkoda Twego czasu i zdrowia na takich kretynow jak osaczajaca Cie
                                    trojka. Nawiasem mowiac wszyscy troje z pierwszej dziesiatki najwiekszych
                                    forumowych Kretynow.
                                    • ewa8a Re: Ewa, Kretynow sie topi - nie dyskutuje z nimi 02.06.05, 20:59
                                      gretshen napisała:

                                      > Doprawdy szkoda Twego czasu i zdrowia na takich kretynow jak osaczajaca Cie
                                      > trojka. Nawiasem mowiac wszyscy troje z pierwszej dziesiatki najwiekszych
                                      > forumowych Kretynow.

                                      Nie przeszkadza mi to specjalnie.
                                  • lala.laleczna Ale Szymon Niemiec, jeden z guru pederastów, 03.06.05, 08:45
                                    otwarcie przyznał się do tego, że i tak w końcu dostaną prawo do adopcji.
                                    Artukuł w przedostatnim numerze "Polityki", zatytułowany "Królowa Ula".
                                    Na marginesie - z lektury tego artykułu wynika, że APP Racja szczęśliwie się
                                    rozpadła, a umysłowo ociężały Wielebny 52 zachęca do ... głosowania na nich.
                              • andrzejg Re: Krótko jest, ale nie konkretnie 02.06.05, 15:38
                                ewa8a napisała:

                                > Osaczyliscie mnie tak, ze nie mam czasu na dłuzsze wypowiedzi.

                                Sorry.
                                Nie było moim zamiarem.
                                Poczekam.Może kiedyś nadaży się okazja.

                                A.
                      • lala.laleczna Re: Krótko jest, ale nie konkretnie 02.06.05, 15:15
                        ewa8a napisała:

                        > Tak, będę miała.
                        > Bo tolerancja kończy się w momencie, gdy powstaje zagrożenie cudzej
                        wolnosci.
                        > -
                        > przypadek dzieci.

                        No, samym paradowaniem to chyba pedofile tej wolności nie naruszą, prawda? A
                        wszak obywatelami są, podobnie jak ekshibicjoniści, i też powinni mieć prawo
                        paradowania ;-D

                        > przypadek - kozy - tu wyraz, którego w tym wątku moze nadużywam, ale powtórzę
                        > jeszcze raz - obscenia. I być może

                        znów być może ;-D

                        zagrozenie dla kozy, bo jak mniemam

                        może ona mniema inaczej

                        ona nie
                        > życzy sobie takich kontaktów.

                        A może sobie życzy?

                        > Chyba, że masz na myśli miłość platoniczną do kozy, wówczas nie mam nic
                        > przeciwko temu, bo sama kocham zwierzęta.
                        • ewa8a Re: Krótko jest, ale nie konkretnie 02.06.05, 20:57
                          Żeby po raz nty nie powtarzać tego samego, odsyłam do ostatnich zdań tego postu.

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=24652805&wv.x=2&a=24689032

                          Odnośnie dylematu, czy koza sobie czegoś życzy - proponuję ją zapytać.
                          • lala.laleczna Zapytałam kozę, czy chce się ze mną kochać. 03.06.05, 09:02
                            Nie zaprzeczyła. A ponieważ milczenie oznacza zgodę ;-D
                            • lala.lajeczna TAK, TAK, TAK !!!!!!!!!!!!!!!!! 03.06.05, 09:20
                              Nawet koza chce się ze mną kochać ! Wszystkim się podobam.
                      • hugo_w2 Re: Krótko jest, ale nie konkretnie 02.06.05, 15:17
                        pewnego dnia pożałujecie, że byliscie liberalni....
                        sex-poglądy , sa tylko POGLĄDAMI....
                      • xiazeluka Lewicowcy zawsze są niekonsekwentni 02.06.05, 15:17
                        Napisała Pani:

                        "Tu każdy, kto ośmiela się wspominać o prawach mniejszości seksualnych jest
                        natychmiast sklasyfikowany jako pedał... Tolerancja to słowo obce w naszym
                        zaścianku, wszelka inność jest powodem do szyderstw i nienawiści... Zboczeńcy
                        to też mniejszość... Szanuję odmienność. A tolerancja... to zezwalanie na
                        głoszenie poglądów, które również budzą nasz opór... skoro wyraża się zgodę na
                        jedne [parady], trzeba wyrazić i na drugie."

                        A potem:

                        "Z wyjątkiem parad obscenicznych, bo wszelka obscenia powinna być dostępna
                        jedynie grona dla koneserów."

                        Parady pedałów to przecież obscena. Zaplątała się Pani we własnych opiniach.
                        Tutaj także:

                        "...tolerancja kończy się w momencie, gdy powstaje zagrożenie cudzej wolnosci.-
                        przypadek dzieci."

                        A czyjej to wolności zagraża mniejszość seksualna pedofilów, pokojowo
                        maszerująca ulicami Warszawy? "Tu każdy, kto ośmiela się wspominać o prawach
                        mniejszości seksualnych jest natychmiast sklasyfikowany jako pedał" - kto
                        napisał te słowa, proszę Pani Dulskiej?
                        • ewa8a Re: Lewicowcy zawsze są niekonsekwentni 02.06.05, 15:28
                          Nigdzie się na zaplatałam. Przecież piszę, ze nie jestem za paradami
                          obscenicznymi, bo takie narazają innych na kontakt ze scenami, które nie są
                          miłe dla ich oka. We własnym gronie ,, kochający inaczej’’ niech sobie robią co
                          chcą.


                          >A czyjej to wolności zagraża mniejszość seksualna pedofilów, pokojowo
                          maszerująca ulicami Warszawy? "Tu każdy, kto ośmiela się wspominać o prawach
                          mniejszości seksualnych jest natychmiast sklasyfikowany jako pedał" - kto
                          napisał te słowa, proszę Pani Dulskiej?

                          Wolności dzieci właśnie. Dwóch homoseksualistów nie zagraża nikomu, bo robią
                          to, co lubią, nie wyrządzając nikomu krzywdy. Nie jestem zwolenniczką
                          demonstrowania tej miłości (ani żadnej innej) publicznie.


                          • xiazeluka Re: Lewicowcy zawsze są niekonsekwentni 02.06.05, 15:35
                            ewa8a napisała:

                            > Nigdzie się na zaplatałam. Przecież piszę, ze nie jestem za paradami
                            > obscenicznymi, bo takie narazają innych na kontakt ze scenami, które nie są
                            > miłe dla ich oka.

                            Zaplątała się Pani:
                            1. Nie podała Pani definicji "obsceniczności", nie jest jasne, wedla jakich
                            kryteriów ją Pani wyznaczy oraz czy przez to określenie rozumiemy dokładnie to
                            samo; narzekała Pani także na parady katolskie, dla Kretyna52 z
                            pewnością "obsceniczne".
                            2. Napisała Pani z własnej i nieprzymuszonej woli: "A tolerancja... to
                            zezwalanie na głoszenie poglądów, które również budzą nasz opór... skoro wyraża
                            się zgodę na jedne [parady], trzeba wyrazić i na drugie."

                            To zdecydowane stanowisko rozcieńczyła Pani natychmiast, kiedy zeszło
                            na "mniejszości seksualne" różne od homoseksualnych. Już nie "trzeba",
                            lecz "nie jestem".

                            Brak konsekwencji czy tolerancji?

                            > Wolności dzieci właśnie.

                            W jaki sposób maszerujący sobie spokojnie pedofilny manifestant zagraża
                            wolności dzieci? Dlaczego pedofila - przedstawiciela "mniejszości seksualnej"
                            poniewieranego w tym katolskim zaścianku, wyłacza Pani spod ochrony tolerancji,
                            nowoczesności i swobody głoszenia przekonań?
                            • ewa8a Re: Lewicowcy zawsze są niekonsekwentni 02.06.05, 15:58

                              OBSCENICZNY

                              wg słownika wyrazów obcych :
                              nieprzyzwoity, sprośny
                              <od obscena>
                              dodam do tego jeszcze wulgarny, obleśny, obrzydliwy.

                              Parada obsceniczna to w moim przekonaniu parada z udziałem takich właśnie
                              obscenicznych scen. I będzie nią parada nie tylko homoseksualistów, ale także
                              parada, propagująca miłość małżeńską, jeżeli pojawią się w niej sceny, które
                              nie powinny być widoczne dla osób trzecich.
                              Parady ,,katolskie” nie są obsceniczne, dla mnie dość zabawne, ale tylko do
                              pewnego momentu, później robią się nudne.

                              2. Napisała Pani z własnej i nieprzymuszonej woli: "A tolerancja... to
                              zezwalanie na głoszenie poglądów, które również budzą nasz opór... skoro wyraża
                              się zgodę na jedne [parady], trzeba wyrazić i na drugie."

                              GLOSZENIE POGLADOW – nie demonstrowanie ich i nachalne propagowanie. Dodatkowy
                              warunek – nie mogą nikomu robić krzywdy.

                              > W jaki sposób maszerujący sobie spokojnie pedofilny manifestant zagraża
                              wolności dzieci? Dlaczego pedofila - przedstawiciela "mniejszości seksualnej"
                              poniewieranego w tym katolskim zaścianku, wyłacza Pani spod ochrony tolerancji,
                              nowoczesności i swobody głoszenia przekonań?

                              Ile razy mam wyjaśniać to samo ? Pedofil szkodzi dziecku, homoseksualista nie
                              szkodzi drugiemu homoseksualiście, mnie również.

                              Wybacz Luka, nie dezerteruję. Muszę się teraz zająć czymś innym, ale jesli
                              uważasz, że temat się nie wyczerpał, możemy do niego wrócić, pod warunkiem, że
                              nie będziemy w kółko powtarzać tego samego.


                              • xiazeluka Re: Lewicowcy zawsze są niekonsekwentni 02.06.05, 16:04
                                ewa8a napisała:

                                > Parada obsceniczna to w moim przekonaniu parada z udziałem takich właśnie
                                > obscenicznych scen. I będzie nią parada nie tylko homoseksualistów, ale także
                                > parada, propagująca miłość małżeńską, jeżeli pojawią się w niej sceny, które
                                > nie powinny być widoczne dla osób trzecich.

                                Streszczając - kązda parada może być obsceniczna, względnie każdemu taką może
                                się wydać. No dobrze, ale co to ma wspólnego z tolerancją i prawem do
                                manifestowania swoich przekonań, których to atrybutów demokracji jest Pani
                                zwolenniczką?

                                > GLOSZENIE POGLADOW – nie demonstrowanie ich i nachalne propagowanie. Doda
                                > tkowy warunek – nie mogą nikomu robić krzywdy.

                                A jakie to POGLĄDY głoszą pedały, manifestujące swoją "odmienność seksualną"?
                                jak się głosi poglądy nie demonstrując ich? W jaki sposób poglądy robią krzywdę?

                                > Ile razy mam wyjaśniać to samo ? Pedofil szkodzi dziecku,

                                Szkodzi, kiedy przystępuje do akcji. Mowa w tej chwili nie jest jednak o
                                CZYNACH, ale POGLĄDACH. Skoro każdy ma prawo głosić swe poglądy, to dlaczego
                                nie wolno tego robić, Pani zdaniem, pedofilom, biednej, dyskryminowanej w
                                zaścianku "mniejszości seksualnej"?

                                > Wybacz Luka, nie dezerteruję. Muszę się teraz zająć czymś innym, ale jesli
                                > uważasz, że temat się nie wyczerpał, możemy do niego wrócić, pod warunkiem,
                                że nie będziemy w kółko powtarzać tego samego.

                                To proszę nie powtarzać w kółko tego samego, tylko trzymać się tematu.
                                • ewa8a Re: Lewicowcy zawsze są niekonsekwentni 02.06.05, 19:16
                                  >Streszczając - kązda parada może być obsceniczna, względnie każdemu taką może
                                  się wydać. No dobrze, ale co to ma wspólnego z tolerancją i prawem do
                                  manifestowania swoich przekonań, których to atrybutów demokracji jest Pani
                                  zwolenniczką?

                                  Tak każda parada może być obsceniczna, potwierdzam. Tolerancja ma swoje
                                  granice, pisałam przecież, że kończy się tam, gdzie zaczyna godzić w innych
                                  ludzi.
                                  Obsceniczna parada to widowisko, którego każdy może być mimowolnym świadkiem.
                                  Swoje przekonania można przekazywać światu bez takich atrybutów. Wcale by mi
                                  nie przeszkadzało, gdyby grupa ,,Wagina” odegrała scenę wg twojej świetnej
                                  parafrazy ,,Kamasutry’’ (pamiętasz?) i przypuszczam, że nikt nie czułby się
                                  zgorszony, ale w nie byłabym zachwycona, gdyby odgrywała jakieś bardziej
                                  pikantne scenki.

                                  > A jakie to POGLĄDY głoszą pedały, manifestujące swoją "odmienność seksualną"?
                                  jak się głosi poglądy nie demonstrując ich? W jaki sposób poglądy robią krzywdę?

                                  Prawo do legalizowania swych związków np. Można to demonstrować, niosąc
                                  transparent, niekoniecznie będąc przy tym nago.
                                  Choć jeszcze raz przypomnę – wszelkie demonstracje z religijnymi włącznie,
                                  uważam za idiotyczne. Poglądy nie robią krzywdy, jeżeli nie są nawoływaniem do
                                  popełniania czynów przestępczych.

                                  > > Ile razy mam wyjaśniać to samo ? Pedofil szkodzi dziecku,

                                  >Szkodzi, kiedy przystępuje do akcji. Mowa w tej chwili nie jest jednak o
                                  CZYNACH, ale POGLĄDACH. Skoro każdy ma prawo głosić swe poglądy, to dlaczego
                                  nie wolno tego robić, Pani zdaniem, pedofilom, biednej, dyskryminowanej w
                                  zaścianku "mniejszości seksualnej"?

                                  Już same poglądy pedofila godzą w dziecko ( homoseksualisty nie, bo jego nie
                                  interesują dzieci ). Pedofil to przestępca, homoseksualista – nie. Jest rzeczą
                                  naturalną, że przestępcy są dyskryminowani, byłoby dziwne, gdyby tak nie było.

                                  • piq Ewa i zaścianek 02.06.05, 20:43
                                    Szanowna panno,

                                    gdyby panna lepiej się orientowała w dziejach własnego narodu zamiast używać
                                    idiotycznych kalek językowych wprowadzanych przez równie idiotyczne kręgi
                                    intelektualne, to by panna wiedziała, że zaściankom zawdzięcza panna to, że
                                    mówi w tym a nie innym języku oraz że mieszka w kraju o nazwie Polska (który
                                    jak widzę się pannie nie podoba). Zaścianek i równie ciemny dwór wiejski były w
                                    latach zaborów ośrodkiem i ostoją polskości oraz propagatorem cywilizacyjnego
                                    postępu. Z zaścianków, albo też z drobniuteńkiej szlachty wywiodły się
                                    najbardziej zasłużone dla kraju Polska (w którym panna jak czytam zamieszkuje
                                    niechętnie) postaci w najcięższym dla niego okresie.
                                    Upraszam, żeby panna przestała używać słowa „zaścianek” w skrzywionym przez
                                    peerelowskich ćwierćinteligentów znaczeniu oraz by poduczyła się historii
                                    własnego narodu. Chyba że panna się do przynależności narodowej nie poczuwa,
                                    jeno jest po prostu postępową europejką bez narodowości (wszak bycie członkiem
                                    narodu jest nadzwyczaj na salonach niemodne).
                                    • ewa8a Re: Ewa i zaścianek 02.06.05, 21:26
                                      Szanowny kawalerze,

                                      Panną nie jestem od dawna. A stan cywilny w tym wypadku nie ma raczej żadnego
                                      znaczenia.
                                      Słowo panna jak sądzę ma mnie zepchnąć do pozycji uczennicy, wysłuchującej
                                      cennych wskazówek mądrego i starszego wiekiem myśliciela.
                                      Twoj pseudoironiczny , jak również uprzednie występy w roli ordynarnego
                                      prześladowcy Kropekuka, a także autorstwo tekstu, zamieszczonego w sygnaturce
                                      TOga skłaniają mnie do tego, by postów takich osobników w ogóle nie otwierać,
                                      czynię jednak wyjątek.

                                      >, że zaściankom zawdzięcza panna to, że
                                      mówi w tym a nie innym języku oraz że mieszka w kraju o nazwie Polska (który
                                      jak widzę się pannie nie podoba). Zaścianek i równie ciemny dwór wiejski były w

                                      Fakt, że mieszka się w jakimś kraju nie oznacza, że do wszystkich spraw, które
                                      w nim mają miejsce podchodzi się w sposób bezkrytyczny. Źle pojmowany
                                      patriotyzm rodzi patologie, a bezkrytyczny stosunek do świata cechuje jednostki
                                      bierne i miałkie. Jeżeli sam kawaler ma takie, a nie inne podejście, ja nie
                                      zamierzam kawalera prostować, bo co wielokrotnie podkreslam jestem tolerancyjna.

                                      > Upraszam, żeby panna przestała używać słowa „zaścianek”

                                      Upraszam, żeby kawaler mnie nie pouczał jakich słów mam uzywać, jako i ja nie
                                      pouczam kawalera. Forum jest wymianą poglądów, a nie miejscem do pouczeń, jak
                                      należy traktować swoje obywatelstwo.

                                      Czy to kawaler jest tą słynną sierotką, która potem tak biła się w pierś i
                                      pochlipywała w łazience ?

                                      Moje pytanie było retoryczne. Nie oczekuje od kawalera odpowiedzi, ani nie
                                      zamierzam z kawalerem dyskutować, bo nie nawiązuje kawaler do problemów
                                      zawartych w wątku, a jedynie wyraża swoje niezadowolenie w kwestii
                                      nieodpowiedniego zdaniem kawalera stosunku do ojczyzny.

                                      Żegnam zatem kawalera.


                                      • piq Re: Ewa bez zaścianka 03.06.05, 00:16
                                        > Słowo panna jak sądzę ma mnie zepchnąć do pozycji uczennicy, wysłuchującej
                                        > cennych wskazówek mądrego i starszego wiekiem myśliciela.

                                        Szanowna pani zatem, żeby pani nie spychać, lecz cennych wskazówek może pani
                                        wysłuchać. To dobrze robi ogólnie i na rozum.

                                        > Twoj pseudoironiczny , jak również uprzednie występy w roli ordynarnego
                                        > prześladowcy Kropekuka, a także autorstwo tekstu, zamieszczonego w sygnaturce
                                        > TOga skłaniają mnie do tego, by postów takich osobników w ogóle nie otwierać,
                                        > czynię jednak wyjątek.

                                        Dziękuję zatem, że jednak zdecydowała się pani skorzystać z odrobiny wiedzy,
                                        której - jak zauważyłem w pani innych postach - nieco pani brakuje.

                                        > Fakt, że mieszka się w jakimś kraju nie oznacza, że do wszystkich spraw,
                                        które
                                        > w nim mają miejsce podchodzi się w sposób bezkrytyczny. Źle pojmowany
                                        > patriotyzm rodzi patologie, a bezkrytyczny stosunek do świata cechuje
                                        jednostki
                                        >
                                        > bierne i miałkie. Jeżeli sam kawaler ma takie, a nie inne podejście, ja nie
                                        > zamierzam kawalera prostować, bo co wielokrotnie podkreslam jestem
                                        tolerancyjna

                                        Droga pani, oczywiście pani nie zauważa (co mnie zresztą nie zdziwiło), że czym
                                        innym jest pisanie np. "polskie sądy działają opieszale i są skorumpowane", a
                                        czym innym "Polska to grajdoł". Tak jak czym innym jest pisanie "polska lewica
                                        skompromitowała się jako siła mogąca sprawować uczciwie władze", a czym
                                        innym "Polaczki to durnie" (za to ostatnie zresztą prześladowałem kropka).
                                        Proszę łaskawie dokładnie przestudiować różnice, jeśli to nie narusza pani
                                        planów lub nie przekracza możliwości intelektualnych. Zarzut bierności i
                                        miałkości jest w stosunku do mnie dramatycznie chybiony, ale nic dziwnego,
                                        skoro chce pani trafić rzucając z dołu w górę.

                                        > > Upraszam, żeby panna przestała używać słowa „zaścianek”
                                        >
                                        > Upraszam, żeby kawaler mnie nie pouczał jakich słów mam uzywać, jako i ja nie
                                        > pouczam kawalera.

                                        Wydaje mi się, iż pani możliwości rozumienia i rozróżnienia znaczeń słów,
                                        np. "upraszam" i "pouczam" źle wróżą poziomowi dyskusji.

                                        > Forum jest wymianą poglądów, a nie miejscem do pouczeń, jak
                                        > należy traktować swoje obywatelstwo.

                                        I znów chybiony strzał, nie pouczałem pani, jak traktować swoje obywatelstwo
                                        (obywatelem polskim może być Wietnamczyk lub Grek, lub ktokolwiek), jeno
                                        prostowałem wynikające z pani niewiedzy lub/i naiwności użycie słowa/pojęcia w
                                        błędnym kontekście. Może pani skorzystać z tej informacji lub nie, ale nie
                                        sądzę, żeby pani zechciała. Natomiast wyraziłem mimochodem opinię opartą na
                                        pani wypowiedziach w tym wątku i w innych, że ma pani kłopoty z określeniem
                                        swojego stosunku do kraju zwanego RP i własnej przynależności narodowej.
                                        >
                                        > Czy to kawaler jest tą słynną sierotką, która potem tak biła się w pierś i
                                        > pochlipywała w łazience ?

                                        Jeśli słynną, to bardzo mi to pochlebia. Jest zatem to kolejny obszar mojej
                                        aktywności na którym zdobyłem sławę.

                                        Pozostawiam panią obecnie samą z pani, hm, osobliwym podejściem do kojarzenia
                                        pojedynczych słów w zdania, a następnie rozumienia całości. Nawiasem: zna pani
                                        tylko jeden liścik do ceesa od starego felczera. Inne też były wręcz znakomite
                                        literacko (chodzi o sygnaturkę t0g).
                                      • centre.gravity Re: Ewa i zaścianek 03.06.05, 10:53
                                        ewa8a napisała :

                                        występy w roli ordynarnego
                                        prześladowcy Kropekuka, a także autorstwo tekstu, zamieszczonego w sygnaturce
                                        TOga skłaniają mnie do tego, by postów takich osobników w ogóle nie otwierać,
                                        czynię jednak wyjątek.


                                        czy sierotka nie jest w stanie tego zrozumiec? do lazienki, biegiem marsz !
                                        i przestac wreszcie sie mazac !
                                  • xiazeluka WXe Konstanty taką wyraził opinię o swoim ojcu: 03.06.05, 10:22
                                    "Wydał wojnę zdrowemu rozsądkowi z nieubłaganym postanowieniem odniesienia
                                    zwycięstwa".

                                    Opinia ta jak ulał pasuje do Pani uroczej osoby.


                                    ewa8a napisała:

                                    > Tak każda parada może być obsceniczna, potwierdzam. Tolerancja ma swoje
                                    > granice, pisałam przecież, że kończy się tam, gdzie zaczyna godzić w innych
                                    > ludzi.

                                    Zacznijmy od elementów:
                                    TOLERANCJA - "uznawanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, czyjegoś
                                    postępowania, różniących się od własnych; wyrozumiałość".

                                    Oczywiście, każda parada - pedałów, hodowców kanarków czy hydraulików - może
                                    być obsceniczna dla niektórych obserwatorów, ale czy nieprzyzwoite (w
                                    subiektywnej ocenie) zachowanie "godzi" w innych ludzi? W jaki sposób? Jeżeli
                                    twierdzi Pani, że cechują Ją tolerancja znacznie lepszej jakości od pozostałych
                                    mieszkańców "zaścianka", to wydawałoby się, że winna Pani świecić przykładem
                                    otwartości i wyrozumiałości, zamiast zakres wolności innych ludzi ograniczać
                                    pod pretekstem obsceny.
                                    Po drugie - zgłosiła się Pani jako obrończyni pedalstwa, pogardliwie
                                    charakteryzując osoby przeciwne homoparadzie, by po chwili zmienić front o 180
                                    stopni i twierdzić, że marsz zboczeńców to obscena "godząca w innych ludzi".
                                    Potrafi Pani wyjaśnić swoje sprzeczne zeznania?

                                    > Obsceniczna parada to widowisko, którego każdy może być mimowolnym
                                    świadkiem.

                                    Odwrotnie - każde widowisko może być obsceniczne. Dostępność dla osób
                                    postronnych nie ma nic do rzeczy. Parę lat temu wybuchła wielka awantura: oto
                                    neonaziści zorganizowali sobie zlot na terenie zamkniętym, na którym
                                    narkotyzowali się skrajnie lewicowymi bredniami spod znaku Adolfa Hitlera. Nie
                                    ulega wątpliwości, że było to nieprzyzwoite, jednak nikogo nie obrażało,
                                    ponieważ owi dowcipnicie siedzieli odizolowani od swiata zewnętrznego.

                                    No, ale co to ma wspólnego z tolerancją? Czy "nieprzyzwoitość" czyjegoś
                                    zachowania lub poglądów uzasadnia wyrzeczenie się tolerancji? Pani twierdzi -
                                    że tak. A zatem - nie jest Pani tolerancyjna.

                                    > Prawo do legalizowania swych związków np. Można to demonstrować, niosąc
                                    > transparent, niekoniecznie będąc przy tym nago.

                                    Transparent taki zostanie uznany przez wiele osób za "obsceniczny", gorszący,
                                    nienormalny, nawet jeśli dźwigający go dewianci będą w garniturach z muszkami,
                                    prawda? I co w tedy? Tolerować Pani będzie taki przemarsz czy, zgodnie z Pani
                                    definicją, opowie się Pani za zakazem takiej demonstracji z uzasadnieniem "to
                                    godzi w innych ludzi"?

                                    > Choć jeszcze raz przypomnę – wszelkie demonstracje z religijnymi włącznie
                                    > , uważam za idiotyczne.

                                    To nie ma nic do rzeczy. Mowa jest o tolerowaniu cudzych przekonań, a nie ich
                                    wartości merytorycznej.

                                    > Poglądy nie robią krzywdy, jeżeli nie są nawoływaniem do
                                    > popełniania czynów przestępczych.

                                    POGLĄD - "sąd, opinia o czymś, sposób zapatrywania się na coś, punkt widzenia".
                                    Czyli: mój ogląd świata nie jest NAWOŁYWANIEM ("wzywać do czegoś, zachęcać,
                                    nakłaniać"). A tolerancja odnosi się do znoszenia cudzych poglądów właśnie.
                                    Przykład:
                                    Opinia - Komuniści to sukinsyny, ponieważ[...], które powinno się
                                    rozstrzeliwywać bez sądu.
                                    Nawoływanie - Zabijajmy komuchów!

                                    Dostrzega Pani wreszcie różnicę?

                                    > Już same poglądy pedofila godzą w dziecko ( homoseksualisty nie, bo jego nie
                                    > interesują dzieci ). Pedofil to przestępca,

                                    Myli się Pani. Pedofil z definicji nie jest przestępcą, ponieważ nie popełnił
                                    jeszcze żadnego czynu. Jak na etalon Tolerancji ma Pani upodobania mocno
                                    zamordystyczne. Myli się Pani również odnośnie godzenia w dziecko przez poglądy
                                    pedofila, ponieważ upodobanie pedofila do dzieci nie jest poglądem, a przecież
                                    zboczeniec taki może mieć podobne do Pani zdanie na rozmaite inne tematy. Po
                                    trzecie wreszcie udowodniłem Pani, że poglądy nie godzą w cokolwiek.

                                    > Jest rzeczą
                                    > naturalną, że przestępcy są dyskryminowani, byłoby dziwne, gdyby tak nie było.

                                    Pedofil, który nie popełnił żadnego czynu kryminalnego, nie jest przestępcą,
                                    proszę Pani Wyszyńskiej.

                                    • ewa8a Na zakończenie dyskusji o tolerancji 03.06.05, 15:30

                                      >TOLERANCJA - "uznawanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, czyjegoś
                                      postępowania, różniących się od własnych; wyrozumiałość".

                                      Nie, to definicja uproszczona. W kółko to samo. Dla mnie tolerancja to
                                      zezwolenie na głoszenie odmiennych poglądów, pod warunkiem, że nie szkodzą
                                      innym. I NA TYM POPRZESTAŃMY.

                                      > winna Pani świecić przykładem
                                      otwartości i wyrozumiałości, zamiast zakres wolności innych ludzi ograniczać
                                      pod pretekstem obsceny.


                                      Widocznie są jeszcze bardziej tolerancyjni ode mnie. A ja ograniczam zakres
                                      wolności, z powodów, wyjaśnianych wielokrotnie. Czy to tak trudno zrozumieć ?

                                      > Po drugie - zgłosiła się Pani jako obrończyni pedalstwa, pogardliwie
                                      charakteryzując osoby przeciwne homoparadzie, by po chwili zmienić front o 180
                                      stopni i twierdzić, że marsz zboczeńców to obscena "godząca w innych ludzi".
                                      Potrafi Pani wyjaśnić swoje sprzeczne zeznania?


                                      Obrończynią czynów (pedalstwa, jak to określasz), których nie aprobuję, ale
                                      toleruję, ponieważ nie szkodzą innym, co jest zgodne z moją definicją
                                      tolerancji. W którym z moich postów uwidoczniła się ta PODARDA w stosunku do
                                      osób, przeciwnych homoparadzie ? Jak mi wskażesz taki post, wówczas
                                      porozmawiamy o sprzecznych zeznaniach. Pisałam wyraźnie, że nie jestem
                                      zwolenniczką żadnych parad, obscenicznych w szczególności i nie jest to żadną
                                      zmianą frontu, a wprost przeciwnie.
                                      Obsceniczna parada, jako godząca w innych nie jest przeze mnie tolerowana, więc
                                      jak można tu mówić o sprzeczności ?

                                      > Odwrotnie - każde widowisko może być obsceniczne. Dostępność dla osób
                                      postronnych nie ma nic do rzeczy.


                                      Z pierwszym zdaniem się zgadzam, z drugim już nie. Obscenicznych rzeczy może
                                      się dopuszczać małżeństwo we własnym łóżku. Skoro obydwoje są zadowoleni, nikt
                                      postronny nie jest demoralizowany ich zachowaniem – wszystko w porządku. Wiemy
                                      o ich zabawach i tolerujemy je, choć mogą nam się nie podobać. Jeśli małżeństwo
                                      będzie się w ten sposób bawić na ławce w parku – nie ma tolerancji, mogą
                                      zniesmaczyć przebywających tam ludzi, którzy przyszli posłuchać śpiewu ptaków a
                                      nie oglądać takie sceny.
                                      Przykład z nazistami – chybiony, rzecz jest z pogranicza prawa i nie dotyczy
                                      tolerancji.

                                      >Transparent taki zostanie uznany przez wiele osób za "obsceniczny", gorszący,
                                      nienormalny, nawet jeśli dźwigający go dewianci będą w garniturach z muszkami,
                                      prawda? I co w tedy? Tolerować Pani będzie taki przemarsz czy, zgodnie z Pani
                                      definicją, opowie się Pani za zakazem takiej demonstracji z uzasadnieniem "to
                                      godzi w innych ludzi"?


                                      Co to znaczy zostanie uznany przez wiele osób ? Jeśli ten dewiant w muszce
                                      będzie dźwigał transparent z napisem ,, żądam przywileju wspólnego
                                      opodatkowania mnie wraz z partnerem”, będzie ci w czymś przeszkadzał? Mnie nie.
                                      A jeśli ten dewiant, będąc w dalszym ciągu w muszce będzie niósł plakat,
                                      przedstawiający kochanków w czasie kopulacji (już nawet nie ważne jakiej płci),
                                      nie ma w tym nic dziwnego, że komuś to się to może nie spodobać, bo uzna to za
                                      akt obsceniczny, którego nie życzy sobie oglądać w miejscu publicznym. Czyli
                                      następny przykład – tolerancja tak, pod warunkiem, że nie szkodzi innym.

                                      >>Choć jeszcze raz przypomnę – wszelkie demonstracje z religijnymi włącznie
                                      uważam za idiotyczne.

                                      >To nie ma nic do rzeczy. Mowa jest o tolerowaniu cudzych przekonań, a nie ich
                                      wartości merytorycznej.

                                      I tu cię mam. Uważam za idiotyczne, ale TOLERUJĘ ! I tym się różnię być może od
                                      ciebie. Dla odwrócenia uwagi, dodasz zapewne w tym momencie, że nie tylko tym.

                                      >POGLĄD - "sąd, opinia o czymś, sposób zapatrywania się na coś, punkt widzenia".
                                      Czyli: mój ogląd świata nie jest NAWOŁYWANIEM ("wzywać do czegoś, zachęcać,
                                      nakłaniać"). A tolerancja odnosi się do znoszenia cudzych poglądów właśnie.
                                      Przykład:
                                      Opinia - Komuniści to sukinsyny, ponieważ[...], które powinno się
                                      rozstrzeliwywać bez sądu.
                                      Nawoływanie - Zabijajmy komuchów!
                                      Dostrzega Pani wreszcie różnicę?

                                      Tak dostrzegam. Uważasz, że komuniści to ,,sukisyny’’, a ja na to – myśl sobie
                                      tak, to twój pogląd, wolno ci, ja toleruję twoje poglądy. Po chwili dodajesz –
                                      jutro wybiję zęby temu komuniście Kowalskiemu - w tym momencie moja
                                      tolerancja się kończy, bo... i tu mój cytacik z poprzedniego postu ,, Poglądy
                                      nie robią krzywdy, jeżeli nie są nawoływaniem do
                                      popełniania czynów przestępczych,” a tym wypadku są nawet zapowiadaniem
                                      czynów przestępczych.

                                      >> Już same poglądy pedofila godzą w dziecko ( homoseksualisty nie, bo jego nie

                                      > interesują dzieci ). Pedofil to przestępca,
                                      Myli się Pani. Pedofil z definicji nie jest przestępcą, ponieważ nie
                                      popełnił
                                      jeszcze żadnego czynu. Jak na etalon Tolerancji ma Pani upodobania mocno
                                      zamordystyczne. Myli się Pani również odnośnie godzenia w dziecko przez poglądy
                                      pedofila, ponieważ upodobanie pedofila do dzieci nie jest poglądem, a przecież
                                      zboczeniec taki może mieć podobne do Pani zdanie na rozmaite inne tematy. Po
                                      trzecie wreszcie udowodniłem Pani, że poglądy nie godzą w cokolwiek.


                                      Czyn przestępczy może już popełnić pedofil poprzez głoszenie swoich poglądów.
                                      Jesli piszę, że godzą w dziecko, to jest rzeczą oczywistą, że musiał je gdzieś
                                      uzewnętrznić, bo skąd byśmy je znali, karania za mysli nikt nie przewiduje .
                                      Przykład nauczyciel – pedofil wygłasza dzieciom pogadankę w tym stylu : pedofil
                                      to wasz najwiekszy przyjaciel, najlepszy opiekun itd. Lala kiedyś zasłyneła z
                                      takiego tekstu, było tam nawet coś o pedofilu, który chroni przed ojcem –
                                      pijakiem. Czy propagowanie tych poglądów nie jest czynem karalnym, a więc
                                      godzącym w dziecko ? Czy tolerancja powinna być aż tak absurdalna ? Odnoszę
                                      wrażenie, że wszystkie twoje wywody właśnie zmierzają do udowodnienia, że tak
                                      jest, bo ty nie tolerujesz odmienności, a więc musisz tę tolerancję
                                      maksymalnie wyszydzić.
                                      Zarzucasz mi niespójność poglądów i plątanie się. A ja cały czas trzymam się
                                      swoich opinii i nie odstępuję od nich nawet na krok.

                                      >> Jest rzeczą
                                      naturalną, że przestępcy są dyskryminowani, byłoby dziwne, gdyby tak nie było.

                                      >Pedofil, który nie popełnił żadnego czynu kryminalnego, nie jest przestępcą,
                                      proszę Pani Wyszyńskiej.


                                      Pedofil rozpowszechniający swoje idee, które przecież nie są zgodne z prawem,
                                      np demonstrujący w obronie swoich racji, właśnie ten czyn popełnił .

                                      Gdybym była pokroju jednej z twoich wielbicielek, tak pięknie się do ciebie
                                      zwracającą - Książę, a mogłabym w tym momencie zapytać : zrozumiałeś wreszcie
                                      jednokomórkowcu, idioto, kretynie, mam ci sto razy to samo tłumaczyć, na drogę
                                      mleczną ?
                                      Ja zapytam tylko, czy już wszystko jasne ?

                                      Dyskusja o kandydatce na prezydenta przerodziła się w dyskusję o tolerancji.
                                      Była dość wyczerpująca, ale wszystko jak sądzę zostało wyjaśnione.





                                      • lala.laleczna Ewo, nie ma czegoś takiego, jak "twoja definicja 03.06.05, 15:44
                                        tolerancji". Istnieje jedna definicja tolerancji. Gdybym nazwała się królową
                                        Polski, to byłoby to wielce niezobowiązujące, prawda?
                                        To samo z definicjami. Możesz je sobie tworzyć na własny użytek, ale dyskutując
                                        publicznie musisz się trzymać definicji ogólnie przyjętej bądź skłonić innych,
                                        by przyjęli twoją definicję.
                                        Myślę, że bardzo ci szkodzi przekonanie, iż możesz dowolnie definiować słowa,
                                        których ogólnie przyjęta definicja ci się nie podoba.
                                        • krzys52 Paszla precz, Smierducha 03.06.05, 15:56
                                        • ewa8a Re: Ewo, nie ma czegoś takiego, jak "twoja defini 03.06.05, 18:18
                                          Otóż nie tylko mogę, ale wręcz muszę dowolnie definiować słowa, ponieważ
                                          toczone tu rozmowy dotyczą MOJEJ tolerancji, a nie ogólnoświatowej.

                                          Gdybyś nie wiedziała, to ci przypomnę – wypowiadam się w swoim imieniu. A
                                          ponieważ jestem tolerancyjna nikogo nie skłaniam do przyjęcia mojej definicji,
                                          tylko spokojnie przedstawiam swoje racje.

                                          Bez epitetów Lalu, na co szczególnie tobie pragnę zwrócić uwagę.
                                          Czy wytrzymałabyś, by przy 30 postach w jednym wątku nie nazwać kogoś
                                          kretynem lub chamicą, przy założeniu, że 80% twoich rozmówców wyznaje inne
                                          poglądy niż ty ?

                                      • dachs Diskurs interruptus? :)) 03.06.05, 15:53
                                        Cos szybko chcesz konczyc te dyskusje.
                                        No coz, zmusic Cie nie mozna, a bez Ciebie sie nie potoczy dalej.
                                        Sprobuje jednak zatrzymac Cie jeszcze chwilke. smile)
                                        Napisalas:

                                        > Przykład z nazistami – chybiony, rzecz jest z pogranicza prawa i nie doty
                                        > czy tolerancji.

                                        Zgodzisz sie pewnie ze mna, ze jednym z najbardziej tolerancyjnych krajow jest
                                        Dania.
                                        Otoz w Danii moga glosic swoje teorie najbardziej oblakani nazisci. Wlos im z
                                        glowy nie spadnie.
                                        Ta tolerancja nie wynika z braku prawa, ktore by to zabranialo.
                                        To brak prawa, zabraniajacego gloszenia propagandy nazistowskiej, wynika z
                                        tolerancji.
                                        I taki, a nie inny jest zwiazek prawa z tolerancja.

                                        Wspominam o tym, gdyz parokrotnie pisalas, ze pedofilow nie mozna tolerowac,
                                        gdyz sa w swietle prawa przestepcami.
                                        Jest akurat odwrotnie.

                                        pozdrawiam

                                        borsuk

                                        • krzys52 Nie nadymaj sie na madrego - glup jestes Naziolku. 03.06.05, 15:59
                                          • dachs Re: Nie nadymaj sie na madrego - glup jestes Nazi 03.06.05, 16:06
                                            cos za tlusto zjadles Uszatku. Strasznie bekasz.

                                            Dbaj o siebie, bo chcialbym, zebys mie jeszcze na jakis czas starczyl.
                                            No to masz nochalka. surprised)

                                      • xiazeluka Nie tak szybko 03.06.05, 16:19
                                        ewa8a napisała:

                                        > Nie, to definicja uproszczona. W kółko to samo. Dla mnie tolerancja to
                                        > zezwolenie na głoszenie odmiennych poglądów, pod warunkiem, że nie szkodzą
                                        > innym. I NA TYM POPRZESTAŃMY.

                                        O, Pani jest mądrzejsza od Słownika języka polskiego i Słownika wyrazów obcych,
                                        tak? No, no, cóż za skromność...
                                        Ale nie poprzestaniemy na Pani definicji. Nie poprzestaniemy, ponieważ jest
                                        fałszywa, alogiczna, sprzeczna ze źródłosłowem i bolszewicka w swej istocie.
                                        Tolerancja nie obejmuje swoją wyrozumiałością czynów przestępczych, natomiast
                                        Pani definicja rozszerzająca to po prostu komunistyczno-cenzorski bat na ludzi,
                                        których poglądy się Pani nie podobają, co wprost przeczy znaczeniu tego
                                        pojęcia. Ewentualnie (wersja korzystniejsza dla Pani) nie rozumienia Pani tego,
                                        o czym pisze, ale wtedy zamiast dyktować innym swoją kulawą wersję
                                        słowa "tolerancja", winna Pani repetować gimnazjum, ze szczególnym uwzględniem
                                        lekcji języka polskiego i logiki.
                                        Poglądy nikogo nie bolą (nikogo, kto jest tolerancyjny), ponieważ nie mają mocy
                                        komukolwiek szkodzić.

                                        > A ja ograniczam zakres
                                        > wolności, z powodów, wyjaśnianych wielokrotnie. Czy to tak trudno zrozumieć ?

                                        Trudno, ponieważ kryteria przez Panią zastosowane są niejasne - co to
                                        znaczy "obsceniczność", na przykład? Prychnięcie komunałem i wyniosła mina nie
                                        wyjaśnia niczego.

                                        > Obrończynią czynów (pedalstwa, jak to określasz), których nie aprobuję, ale
                                        > toleruję, ponieważ nie szkodzą innym, co jest zgodne z moją definicją
                                        > tolerancji.

                                        A teraz myli Pani czyny z poglądami. Potrafi się Pani skoncentrować na 5 minut
                                        i w responsach trzymać się tematu? Jeżeli demonstracja pedałów, głosząca te
                                        ichnie brednie, jest przez Panią aprobowana, to dlaczego analogiczna
                                        demonstracja pedofili, którzy wygłaszają swoje nonsensy, już nie? Jedni i
                                        drudzy wyłacznie prezentują swoje opinie, żadnych czynów nagannych nie
                                        popełniają.

                                        > W którym z moich postów uwidoczniła się ta PODARDA w stosunku do
                                        > osób, przeciwnych homoparadzie ?

                                        Kto pogardliwie wypowiadał napisął: "Tolerancja to słowo obce w naszym
                                        zaścianku, wszelka inność jest powodem do szyderstw i nienawiści"
                                        Amnezja?

                                        > Obsceniczna parada, jako godząca w innych nie jest przeze mnie tolerowana,
                                        więc jak można tu mówić o sprzeczności ?

                                        Co dowodzi wprost, że jest Pani nietolerancyjna. I tu jest sprzeczność z Pani
                                        zdaniem, które cytowałem powyżej.

                                        > Z pierwszym zdaniem się zgadzam, z drugim już nie.

                                        ???

                                        > Przykład z nazistami – chybiony, rzecz jest z pogranicza prawa i nie doty
                                        > czy tolerancji.

                                        Jakiego znowu prawa? Jeżeli tolerujemy cudze poglądy, to także te, które nam
                                        się osobiście nie podobają, na przykład, jak w tym przypadku, skrajnie
                                        lewicowe. Czyżby zwrot "nie dotyczy tolerancji" oznaczał, że toleruje Pani
                                        cudze poglądy pod warunkiem, że są zgodne z wyznawanymi przez Panią? To nie
                                        tolerancja, proszę Pani, to zamordyzm.
                                        Po drugie - przykład był na temat: neonaziści zabawiali się we własnym gronie,
                                        na imprezie zamkniętej, a jak sama Pani przyznała przywołując przykład
                                        małżeństwa, to nikogo nie boli.

                                        > Co to znaczy zostanie uznany przez wiele osób ?

                                        Przeze mnie, moją żonę i kumpla z sąsiedniego biurka. Wystarczy?

                                        > Jeśli ten dewiant w muszce
                                        > będzie dźwigał transparent z napisem ,, żądam przywileju wspólnego
                                        > opodatkowania mnie wraz z partnerem”, będzie ci w czymś przeszkadzał? Mni
                                        > e nie.

                                        A mnie tak. I co wtedy?

                                        > Czyli następny przykład – tolerancja tak, pod warunkiem, że nie szkodzi innym.

                                        Tolerancja nie szkodzi innym, proszę Pani. Szkodzi innym brak tolerancji, który
                                        Pani co chwila udowadnia.

                                        > I tu cię mam. Uważam za idiotyczne, ale TOLERUJĘ ! I tym się różnię być może
                                        od ciebie.

                                        Buhahahaha!!! Drogie dziecko, za wysokie progi. Napisałem - to nie ma
                                        znaczenia, więc na niczym mnie Pani nie przyłapała, ani tym bardziej nie może
                                        Pani formułować wniosku warunkowego "I tym się różnię być może od ciebie" - z
                                        braku podstaw ku temu.

                                        > Dla odwrócenia uwagi, dodasz zapewne w tym momencie, że nie tylko tym.

                                        Jest Pani rozkojarzona kilkudziesięcioma postami? Owszem, różnmy się - ja
                                        jestem bardziej tolerancyjny od Pani.

                                        > Poglądy
                                        > nie robią krzywdy, jeżeli nie są nawoływaniem do
                                        > popełniania czynów przestępczych,” a tym wypadku są nawet zapowiadaniem
                                        > czynów przestępczych.

                                        Czyli co - zrozumiała jednak Pani różnicę? I bez przesady - ile to razy rzuci
                                        się w chwili irytacji do małżonka/dziecka/koleżanki "Ja cię zabiję!"
                                        względnie "Za mało tu zarabiam, będę kradł" czy coś w tym stylu? Kiedy Pani coś
                                        podobnego usłyszy, to wykręca 997 i składa donos? O, rany...

                                        > Czyn przestępczy może już popełnić pedofil poprzez głoszenie swoich poglądów.

                                        "Odczuwam pociąg do dzieci" to nie jest pogląd, proszę Pani. "Obniżyć wiek
                                        pełnoletności do 8 lat" - to już pogląd, opinia, postawa, którą pedofile być
                                        może chętnie by głosili. Tylko - gdzie tu widzi Pani przestępstwo albo
                                        nawoływanie do niego?

                                        > Jesli piszę, że godzą w dziecko, to jest rzeczą oczywistą, że musiał je
                                        gdzieś uzewnętrznić, bo skąd byśmy je znali, karania za mysli nikt nie
                                        przewiduje .

                                        Jak to nie? Pani przewiduje - zabraniając demonstrowania pedofilom pod
                                        pretekstem, że to przestępcy.

                                        > Przykład nauczyciel – pedofil wygłasza dzieciom pogadankę w tym stylu : p
                                        > edofil to wasz najwiekszy przyjaciel, najlepszy opiekun

                                        Fatalny przykład. Mowa jest o wyrażaniu, a nie wmawianiu pogladów. A propos -
                                        wmawianie dzieciom w szkołach, że pedalstwo to "orientacja seksualna" również
                                        Pani potepia?

                                        > Czy propagowanie tych poglądów nie jest czynem karalnym, a więc
                                        > godzącym w dziecko ?

                                        Myli Pani "propagowanie" (a więc upowszechnianie, zjednywanie, agitowanie -
                                        czyli czyny) z wyrażaniem swojej opinii (a więc pasywne dzielenie się z innymi
                                        swoimi przemyśleniami).

                                        > Odnoszę
                                        > wrażenie, że wszystkie twoje wywody właśnie zmierzają do udowodnienia, że tak
                                        > jest, bo ty nie tolerujesz odmienności, a więc musisz tę tolerancję
                                        > maksymalnie wyszydzić.

                                        Juz chyba ustalilismy, że jestem bardziej tolerancyjny od Pani?

                                        > Zarzucasz mi niespójność poglądów i plątanie się. A ja cały czas trzymam się
                                        > swoich opinii i nie odstępuję od nich nawet na krok.

                                        I to jest właśnie nierozumne - trzymanie się jak pijany ściany fałszywego i
                                        wewnętrznie sprzecznego osądu.

                                        > Pedofil rozpowszechniający swoje idee, które przecież nie są zgodne z
                                        prawem, np demonstrujący w obronie swoich racji, właśnie ten czyn popełnił .

                                        Umie Pani czytać coś innego niż swoją twórczość? Napisałem wyraźnie: chodzi mi
                                        o pedofila, który po prostu cierpi na to zboczenie, nie podejmując żadnych
                                        aktywnych działań, by zaspokoić swój nienormalny pociąg do dzieci. jeżeli
                                        wreszcie pojęła to Pani, to poproszę odpowiedź.

                                        > Gdybym była pokroju jednej z twoich wielbicielek, tak pięknie się do ciebie
                                        > zwracającą - Książę, a mogłabym w tym momencie zapytać : zrozumiałeś wreszcie
                                        > jednokomórkowcu, idioto, kretynie, mam ci sto razy to samo tłumaczyć, na
                                        drogę mleczną ?

                                        Tolerowanie głupoty to ciężki kawałek chleba. Mnie się udało.
                                        • ewa8a Dobrze, jestem cierpliwa 03.06.05, 20:25
                                          Na początek taki kwiatuszek :

                                          >Ale nie poprzestaniemy na Pani definicji. Nie poprzestaniemy, ponieważ jest
                                          fałszywa, alogiczna, sprzeczna ze źródłosłowem i bolszewicka w swej istocie.

                                          Po słowie bolszewicka, wnioskuje, że nerwy zaczynają puszczać. Proponuję
                                          jeszcze lewacka, postEMpowa.
                                          Ile razy mam wyjaśniać, że mówię o tolerancji w moim odczuciu. Będę
                                          tolerancyjną matką, jeżeli pozwolę mojemu dziecku spedzić noc w dyskotece, bo
                                          mam do niego zaufanie, ale gdy równocześnie zabronię mu kraść w supermarkecie,
                                          to okaże się, że już nią nie jestem?
                                          Czy wg ciebie tolerancja polega na tolerowaniu wszystkiego, bez względu na to,
                                          czy jest to dobre, czy też ewidentnie złe ?


                                          >Tolerancja nie obejmuje swoją wyrozumiałością czynów przestępczych,

                                          Tak, przypominam – moja tolerancja, twoja być może tak.


                                          >Pani definicja rozszerzająca to po prostu komunistyczno-cenzorski bat na
                                          ludzi, których poglądy się Pani nie podobają,

                                          prawda, ale tylko częściowo. Poglady homoseksualistów mi się nie podobają,
                                          ale je toleruję, czynów pedofili nie, wszystko z wiadomych względów,
                                          przypominam po raz 100.



                                          > zamiast dyktować innym swoją kulawą wersję
                                          słowa "tolerancja", winna Pani repetować gimnazjum, ze szczególnym uwzględniem
                                          lekcji języka polskiego i logiki.
                                          Poglądy nikogo nie bolą (nikogo, kto jest tolerancyjny), ponieważ nie mają mocy
                                          komukolwiek szkodzić.

                                          Zaraz, zaraz, ja nikomu nic nie dyktuję, pytają mnie osoby, które nie ujawniają
                                          wprost swoich poglądów, a jedynie skupiają się na krytyce moich. Ja swoich nie
                                          narzucam, a pytana - grzecznie odpowiadam. Ponieważ argumentów brak, następnym
                                          etapem jest wysyłanie mnie do szkoły i nazywanie moich poglądów kulawymi.
                                          Dyskusja robi się przez to coraz mniej interesująca.

                                          > Poglądy nikogo nie bolą (nikogo, kto jest tolerancyjny), ponieważ nie mają
                                          mocy
                                          komukolwiek szkodzić.

                                          Pisałam już, że poglądy pedofila (przykład z nauczycielem) są szkodliwe.
                                          Odsyłam do wcześniejszych postów.

                                          > Trudno, ponieważ kryteria przez Panią zastosowane są niejasne - co to
                                          znaczy "obsceniczność", na przykład? Prychnięcie komunałem i wyniosła mina nie
                                          wyjaśnia niczego.

                                          Odsyłam ponownie.

                                          > Jeżeli demonstracja pedałów, głosząca te
                                          ichnie brednie, jest przez Panią aprobowana, to dlaczego analogiczna
                                          demonstracja pedofili, którzy wygłaszają swoje nonsensy, już nie? Jedni i
                                          drudzy wyłacznie prezentują swoje opinie, żadnych czynów nagannych nie
                                          popełniają.

                                          Kwestia szkodliwości czynu, szczegóły w poprzednich postach.


                                          >Tolerancja nie szkodzi innym, proszę Pani. Szkodzi innym brak tolerancji,

                                          Wnioskuję, że sam jesteś tolerancyjny, miło mi to słyszeć, nie można było tego
                                          na wstępie zaznaczyć ?


                                          na moje pytanie :
                                          > W którym z moich postów uwidoczniła się ta PODARDA w stosunku do
                                          > osób, przeciwnych homoparadzie ?

                                          odpowiadasz :

                                          >Kto pogardliwie wypowiadał napisął: "Tolerancja to słowo obce w naszym
                                          zaścianku, wszelka inność jest powodem do szyderstw i nienawiści"
                                          Amnezja?

                                          Czy naprawdę rozumiesz sens tego dialogu ? Gdzie tu jest o jakiś osobach,
                                          przeciwnych paradzie ?I gdzie tu jest jakakolwiek pogarda ?
                                          Zaścianek to jest wstręt do wszystkiego co jest inne, obce, czego nie można
                                          zrozumieć, antysemityzm, homofobia, o akceptacji odmienności nawet nie
                                          wspominam.
                                          Ty oczywiście znasz samych mądrych (bo myślą tak jak ty), tolerancyjnych,
                                          światłych i wykształconych ludzi. Zaścianek nie istnieje, a
                                          Polska wieś to Wersal.

                                          >> Obsceniczna parada, jako godząca w innych nie jest przeze mnie tolerowana,
                                          więc jak można tu mówić o sprzeczności ?

                                          >Co dowodzi wprost, że jest Pani nietolerancyjna. I tu jest sprzeczność z Pani
                                          zdaniem, które cytowałem powyżej.

                                          Podam przykład z dyskoteką i kradzieżą w supermarkecie. Wyrażasz zgodę na jedno
                                          i drugie ?

                                          > - ja jestem bardziej tolerancyjny od Pani.

                                          gratuluję i bardzo się cieszę, pedofile aż zacierają ręce z radości.



                                          >> Przykład z nazistami – chybiony, rzecz jest z pogranicza prawa i nie doty
                                          > czy tolerancji.

                                          >Jakiego znowu prawa? Jeżeli tolerujemy cudze poglądy, to także te, które nam
                                          się osobiście nie podobają, na przykład, jak w tym przypadku, skrajnie
                                          lewicowe. Czyżby zwrot "nie dotyczy tolerancji" oznaczał, że toleruje Pani
                                          cudze poglądy pod warunkiem, że są zgodne z wyznawanymi przez Panią? To nie
                                          tolerancja, proszę Pani, to zamordyzm.
                                          Po drugie - przykład był na temat: neonaziści zabawiali się we własnym gronie,
                                          na imprezie zamkniętej, a jak sama Pani przyznała przywołując przykład
                                          małżeństwa, to nikogo nie boli.

                                          Skoro to było w zamknietym gronie, mnie nie przeszkadza, ale czy prawo zezwala
                                          na takie zgromadzenia ? Jeśli nie, to co my tu możemy tolerować lub nie. Słowo
                                          zamordyzm proszę skierować w tym przypadku do twórców prawa, nie do mnie.


                                          >> Co to znaczy zostanie uznany przez wiele osób ?
                                          >Przeze mnie, moją żonę i kumpla z sąsiedniego biurka. Wystarczy?

                                          Chodzi zapewne o transparent. odpowiadam – nie wystarczy. Gdyby jakieś trójki
                                          chciały kwestionować wszystko co nas otacza, życie stałoby się koszmarem.
                                          Możecie sobie z zoną złozyć gdzieś skargę, ale o tym, czy transparent jest
                                          obsceniczny czy też nie niech zadecyduje osoba, przydzielona z urzędu do opieki
                                          nad manifestacją.

                                          ,>>, żądam przywileju wspólnego
                                          > opodatkowania mnie wraz z partnerem”, będzie ci w czymś przeszkadzał? Mni
                                          > e nie.
                                          >A mnie tak. I co wtedy?


                                          Odpowiedź powyżej. Gratuluję tolerancji.

                                          >Czyli co - zrozumiała jednak Pani różnicę? I bez przesady - ile to razy rzuci
                                          się w chwili irytacji do małżonka/dziecka/koleżanki "Ja cię zabiję!"
                                          względnie "Za mało tu zarabiam, będę kradł" czy coś w tym stylu? Kiedy Pani coś
                                          podobnego usłyszy, to wykręca 997 i składa donos? O, rany...

                                          Nie mówimy o rzucaniu słów w chwili irytacji lecz o pogróżkach, będących
                                          zapowiedzią wprowadzenia czynu w życie.
                                          Nie słyszałeś nigdy o sąsiedzie, który groził, a później zabił ? Tak na
                                          marginesie, polecam do przestudiowania wątek Hasza na ten temat.

                                          >> Czy propagowanie tych poglądów nie jest czynem karalnym, a więc
                                          > godzącym w dziecko ?

                                          >Myli Pani "propagowanie" (a więc upowszechnianie, zjednywanie, agitowanie -
                                          czyli czyny) z wyrażaniem swojej opinii (a więc pasywne dzielenie się z innymi
                                          swoimi przemyśleniami).

                                          >Fatalny przykład. Mowa jest o wyrażaniu, a nie wmawianiu pogladów

                                          Jedno i drugie jest w tym wypadku nie do przyjęcia.
                                          Mylę się, a więc do przedszkola może przyjść pedofil i roztaczać przed dziećmi
                                          wizję wspólnej zabawy.
                                          Moja tolerancja przy twojej, to rzeczywiście mizerota.

                                          > I to jest właśnie nierozumne - trzymanie się jak pijany ściany fałszywego i
                                          wewnętrznie sprzecznego osądu.

                                          dodaj jeszcze, że fałszywego, bo innego niż twój. Ponownie zero argumentów.

                                          > Napisałem wyraźnie: chodzi mi
                                          o pedofila, który po prostu cierpi na to zboczenie, nie podejmując żadnych
                                          aktywnych działań, by zaspokoić swój nienormalny pociąg do dzieci. jeżeli
                                          wreszcie pojęła to Pani, to poproszę odpowiedź.

                                          Ależ oczywiście, trzeba było od razu mówić, że o takiego pedofila chodzi. Ja
                                          nawet nie potępiam mordercy, który morduje tylko w myślach. Pełna zgodność. I
                                          tolerancja ma się rozumieć.

                                          > Tolerowanie głupoty to ciężki kawałek chleba. Mnie się udało.

                                          Jezeli ta głupota to ja, to może lepiej nie tracić na nią czasu, tymbardziej,
                                          że nieliczne argumenty już się wyczerpały . W życiu takiej długiej kobyły na
                                          forum nie napisałam, mam nadzieję, że mi się to już więcej nie zdarzy.


                                          • gretshen Xiakretyn to Debil, Ewo - szkoda na niego czasu 03.06.05, 20:47
                                            Czy naprawdę rozumiesz sens tego dialogu ? Gdzie tu jest o jakiś osobach,
                                            przeciwnych paradzie ?I gdzie tu jest jakakolwiek pogarda ?
                                            Zaścianek to jest wstręt do wszystkiego co jest inne, obce, czego nie można
                                            zrozumieć, antysemityzm, homofobia, o akceptacji odmienności nawet nie
                                            wspominam.
                                            Ty oczywiście znasz samych mądrych (bo myślą tak jak ty), tolerancyjnych,
                                            światłych i wykształconych ludzi. Zaścianek nie istnieje, a
                                            Polska wieś to Wersal.

                                            ;;
                                            Oczywiscie, ze on nie rozumie sensu tego dialogu - nie chce, nie moze i nie
                                            jest w stanie. Jemu czerwone i czarne platki lataja przed oczami i zaraz bedzie
                                            gryzl. Xiakretyn to znany idiota.

                                            Antysemityzmem i homofobia trafilas w niego bezblednie. Dodac koniecznie
                                            nalezy ksenofobie - Mohery bardzo boja sie nowego, a ten szczegolnie. Ten ich
                                            zlodziejski kosciolek zaszczepil im lek przed nowym - by zawsze moglo byc po
                                            staremu.
                                          • xiazeluka Naprawdę? Ktoś się przecież juz pakował.... 06.06.05, 11:17
                                            ewa8a napisała:

                                            > Po słowie bolszewicka, wnioskuje, że nerwy zaczynają puszczać. Proponuję
                                            > jeszcze lewacka, postEMpowa.

                                            No, ma Pani rację. Pani tolerancja jest także lewacka i "postempowa", w rzeczy
                                            samej. Ale niech Pani nie próbuje szukać nadziei w moich nerwach, to ślepa
                                            uliczka.
                                            Dlaczego to "kwiatuszek"?

                                            > Ile razy mam wyjaśniać, że mówię o tolerancji w moim odczuciu.

                                            Ile razy mam przypominać, że miała Pani pretensję do "zaścianka" o brak
                                            tolerancji? Tolerancji, jak się szybko okazało, odmiennej od klasycznej, a
                                            zatem postępowo bolszewickiej nietolerancji. Zauważyła juz Pani, że środowisko,
                                            które usiłowała Pani tym sposobem wyśmiać i obrazić, zostało de facto przez
                                            Panią nobilitowane?

                                            > Czy wg ciebie tolerancja polega na tolerowaniu wszystkiego, bez względu na
                                            to, czy jest to dobre, czy też ewidentnie złe ?

                                            Proszę Pani, myli Pani dwie podstawowe rzeczy: tolerancję wobez cudzych
                                            przekonań, zachowań, wierzeń czy postępowania z kodeksem karnym. Przykładu z
                                            pedofilami nie jest Pani w stanie pojąć z tej właśnie przyczyny.

                                            > >Tolerancja nie obejmuje swoją wyrozumiałością czynów przestępczych,
                                            >
                                            > Tak, przypominam – moja tolerancja, twoja być może tak.

                                            Ja stwierdzam, że tolerancja nie obejmuje czynów przestępczych, a Pani pisze,
                                            że być może tak nie uważam? Ma Pani kłopot ze zrozumieniem zdania oznajmującego?

                                            > Poglady homoseksualistów mi się nie podobają,
                                            > ale je toleruję, czynów pedofili nie, wszystko z wiadomych względów,
                                            > przypominam po raz 100.

                                            A ja przypominam po raz 34837, że znowu pomyliła Pani poglądy z czynami - dowód
                                            powyżej. Czy podpisze sie Pani pod zdaniem: "Poglady homoseksualistów mi się
                                            nie podobają, ale je toleruję, poglądy pedofili też mi się nie podobają, ale
                                            również je toleruję"?

                                            > ja nikomu nic nie dyktuję, pytają mnie osoby, które nie ujawniają wprost
                                            swoich poglądów, a jedynie skupiają się na krytyce moich.

                                            I cóż z tego??? Nie wolno?

                                            > Ponieważ argumentów brak, następnym
                                            > etapem jest wysyłanie mnie do szkoły i nazywanie moich poglądów kulawymi.

                                            Jeśli pisze Pani zdanie: "Poglady homoseksualistów mi się nie podobają,
                                            ale je toleruję, czynów pedofili nie" to wnioski same się narzucają.

                                            > Pisałam już, że poglądy pedofila (przykład z nauczycielem) są szkodliwe.

                                            Poglądy nie są szkodliwe, proszę Pani. Poglądy nie mają mocy sprawczej. Tutaj
                                            myli Pani poglądy z promocją poglądów.
                                            Odsyłam do wcześniejszych postów.

                                            > Kwestia szkodliwości czynu, szczegóły w poprzednich postach.

                                            Jakiego czynu? Mowa jest o POGLĄDACH. Umie Pani to zrozumieć?

                                            > Wnioskuję, że sam jesteś tolerancyjny, miło mi to słyszeć, nie można było
                                            tego na wstępie zaznaczyć ?

                                            Okej. Nie jestem wielbłądem.
                                            Po tym oświadczeniu nie pomyli mnie już Pani z jakimś dromaderem?

                                            > Czy naprawdę rozumiesz sens tego dialogu ? Gdzie tu jest o jakiś osobach,
                                            > przeciwnych paradzie ?I gdzie tu jest jakakolwiek pogarda ?

                                            W zdaniu o braku tolerancji w zaścianku. A niby kogo miała Pani na myśli?

                                            > Ty oczywiście znasz samych mądrych (bo myślą tak jak ty), tolerancyjnych,
                                            > światłych i wykształconych ludzi. Zaścianek nie istnieje, a
                                            > Polska wieś to Wersal.

                                            No i dalej Pani psioczy, by chwilę potem robić oczy jak spodki i się
                                            dziwić: "gdzie tu jest mowa o..." itd.

                                            > Podam przykład z dyskoteką i kradzieżą w supermarkecie. Wyrażasz zgodę na
                                            jedno i drugie ?

                                            To kradzież jest poglądem? Ciekawe.

                                            > Skoro to było w zamknietym gronie, mnie nie przeszkadza, ale czy prawo
                                            zezwala na takie zgromadzenia ?

                                            Takie, to znaczy konkretnie jakie? Prawo zabrania mi spotkania się z paroma
                                            kolegami na piwie?

                                            > Słowo zamordyzm proszę skierować w tym przypadku do twórców prawa, nie do
                                            mnie.

                                            Sugeruje Pani, że we własnym domu nie mogę krzyczeć "Heil Hitler" albo "Sława
                                            Stalinu"?

                                            > odpowiadam – nie wystarczy. Gdyby jakieś trójki
                                            > chciały kwestionować wszystko co nas otacza, życie stałoby się koszmarem.

                                            Ciekawe, Pani jest samotna, a przypisuje sobie władzę nad wszystkimi pedofilami.

                                            > Nie słyszałeś nigdy o sąsiedzie, który groził, a później zabił ?

                                            Świetnie - to jak rozpoznaje Pani rzucone w chwili irytacji "Ja cię zabiję" od
                                            rzuconego w chwili irytacji "Ja cię zabiję", które okaże się za lat 15
                                            zrealizowaną pogróżką?

                                            > Jedno i drugie jest w tym wypadku nie do przyjęcia.

                                            Pedofilowi nie wolno mówić tego, co sądzi, w obecności dzieci - tak?

                                            > Mylę się, a więc do przedszkola może przyjść pedofil i roztaczać przed
                                            dziećmi wizję wspólnej zabawy.

                                            Wizja wspólnej zabawy to nie jest pogląd.

                                            > Moja tolerancja przy twojej, to rzeczywiście mizerota.

                                            Raczej - umiejętność rozumienia słowa pisanego.
                          • dachs A co mi tam, tez sie wtrace 02.06.05, 16:27

                            Na pytanie Luki:

                            > A czyjej to wolności zagraża mniejszość seksualna pedofilów, pokojowo
                            > maszerująca ulicami Warszawy?

                            ewa8a napisała:

                            > Wolności dzieci właśnie.

                            Ewo osmiokrotna.
                            Samo paradowanie pedofilow po miescie, z transparentami zachwalajacymi
                            pedofilstwo nie zaszkodzi ani jednemu dziecku. Wrecz przeciwnie, dzieci moga
                            sie w tym czasie czuc calkowicie bezpiecznie.
                            Dzieciom szkodzi duzo bardziej, gdy pedofile zajmuja sie nie demonstrowaniem, a
                            praktyka.

                            Nie ma najmniejszego racjonalnego powodu by zabraniac tej (nie tak malej w
                            koncu) mniejszosci demonstracji na rzecz tolerancji dla ich sklonnosci.
                            Tym bardziej, ze to nie ich wina, takimi sie urodzili, a kto wie czy to nawet
                            nie samo spoleczenstwo jest winne, ze ich tak uksztaltowalo.

                            Dodatkowo jeszcze, sam fakt demonstrowania nie przesadza o sukcesie.
                            To nie oni beda decydowac o tym, czy pozwoli im sie obmacywac male dziewczynki,
                            czy tez nadal bedzie sie ich za to wsadzac do wiezienia.
                            A szanse na zmiane prawa w pozadanym przez nich kierunku, sa rowne zeru, wiec
                            moga sobie demonstrowac do woli.

                            Ale Twoja osobista niechec, obrzydzenie i potepienie moralne dla takich
                            praktyk, nie dopuszcza nawet w wyobrazni obrazu ulicy pelnej maszerujacych
                            wesolo pedofilow.

                            Zatem oprocz kategorycznego zakazu uprawiania seksu z dziecmi, dopuszczasz
                            takze mozliwosc zabronienia takim osobom publicznego okazywania swoich
                            preferencji jedynie z tego wzgledu, ze uwazasz je za niemoralne.

                            Pod tym wzgledem nie roznisz sie niczym od Kaczora, ktory tez uwaza zadania
                            gejow za sprzeczne z moralnoscia.

                            Roznica miedzy Toba, a nim jest czysto kwantytatywna - da sie wyrazic iloscia
                            zboczen do ktorych czujecie odraze (u niego ta ilosc jest wieksza), natomiast
                            Wasze poczucie demokracji jest (w tym konkretnym przypadku) dokladnie tej samej
                            jakosci.

                            pozdrawiam

                            borsuk

                            • andrzejg szukasz pacy:) 02.06.05, 16:31
                              tak to rozumiałem , ale nie potrafiłem wyrazić...

                              Będę zwracał większą uwage na rzeczników prasowych.

                              A.
                              • dachs szukasz rzecznika? n/t 02.06.05, 16:33
                                • andrzejg jeszcze nie 02.06.05, 16:35
                                  ale diabli wiedzą co będzie w przyszłości

                                  smile)

                                  A.
                                  • dachs Re: jeszcze nie 02.06.05, 16:40
                                    zycze Cie wiec, bys go kiedys potrzebowal smile)
                            • 7em Re: A co mi tam, tez sie wtrace 02.06.05, 21:24
                              młot thora, zelazna piesc, masakra czerwonych niewiniatek, rzez tolerancji,
                              holocaust postepu. a wszystko to z klawiatury umiarkowanego postepowca.

                              5040
                            • ewa8a Re: A co mi tam, tez sie wtrace 02.06.05, 21:51
                              Dachs, jeszcze ty mi zostałeś.
                              Przepraszam, ze tak późno, ale sam widzisz jakie mam dzisiaj powodzenie, a
                              piszę z obolałymi dwoma palcami prawej ręki i powinnam dzisiaj na forum tylko
                              czytać mądre opinie innych. Na problemy, zawarte w twoim poście już w zasadzie
                              odpowiedziałam, ale jestem cierpliwa i spróbuję ponownie.

                              > Samo paradowanie pedofilow po miescie, z transparentami zachwalajacymi
                              pedofilstwo nie zaszkodzi ani jednemu dziecku

                              Zaszkodzi. Pedofil w przeciwieństwie do homoseksualisty to przestępca i nie ma
                              prawa do propagowania swoich idei ani żadnych demonstracji.

                              >Zatem oprocz kategorycznego zakazu uprawiania seksu z dziecmi, dopuszczasz
                              takze mozliwosc zabronienia takim osobom publicznego okazywania swoich
                              preferencji jedynie z tego wzgledu, ze uwazasz je za niemoralne.


                              Rzadko uzywam słowa moralność. Pedofilia to przestępstwo. Odpowiedź na twoje
                              przypuszczenie jest zawarta powyżej.

                              > Pod tym wzgledem nie roznisz sie niczym od Kaczora, ktory tez uwaza zadania
                              gejow za sprzeczne z moralnoscia.

                              Gdzie ja napisałam coś takiego ? Przypomnę o moim stosunku do
                              słowa ,,moralność”.
                              Co myslę o wszelkich paradach napisałam w tym wątku kilkakrotnie. Jeśli jesteś
                              zainteresowany – poszukaj. Podejrzewanie mnie o jakiekolwiek podobieństwo do
                              Kaczora (fizyczne również) uważam za obraźliwe. Serio Dachs, masz u mnie na
                              pieńku.


                              • dachs Re: A co mi tam, tez sie wtrace 02.06.05, 22:23
                                ewa8a napisała:

                                > Zaszkodzi. Pedofil w przeciwieństwie do homoseksualisty to przestępca i nie ma
                                > prawa do propagowania swoich idei ani żadnych demonstracji.

                                > Rzadko uzywam słowa moralność. Pedofilia to przestępstwo.

                                Chcialem tylko skromnie zauwazyc, ze jeszcze nie tak dawno przestepstwem byl
                                takze homoseksualizm.
                                Jest nawet w niektorych krajach do dzis.
                                Dziwnym trafem w wielu z tych krajch gdzie homoseksualizm karze sie smiercia, za
                                dojrzale uwaza kobiety juz w po poierwszej miesiaczce (ok 12-tu lat).

                                Nie wspominam o tym by ten stan rzeczy propagowac, lecz by wskazac na to iz
                                prawa sa tworzone przez ludzi, na ich potrzeby i przez ludzi moga byc zmieniane.
                                W celu wyrazania zastrzezen do obowiazujacych praw demokracja dala ludziom
                                mozliwosc demonstracji.

                                Czym bys uzasadnila odmowe dla demonstracji zorganizowanej przez powiedzmy 1000
                                pedofili, spokojnych, elegancko ubranych, niosacych transparenty z haslami np.:
                                "obnizyc wiek dojrzalosci seksualnej do lat 7-miu".


                                > Podejrzewanie mnie o jakiekolwiek podobieńs two do Kaczora (fizyczne
                                > również) uważam za obraźliwe. Serio Dachs, masz u mnie na pieńku.

                                A to nieslusznie. Ja lubie nieduze kobiety. smile))


                                • ewa8a Kaczucha i pedofile 02.06.05, 22:33
                                  > Czym bys uzasadnila odmowe dla demonstracji zorganizowanej przez powiedzmy
                                  1000
                                  pedofili, spokojnych, elegancko ubranych, niosacych transparenty z haslami np.:
                                  "obnizyc wiek dojrzalosci seksualnej do lat 7-miu".

                                  Taki pomysł z demonstracją pedofili jest świetny. Wcale bym im nie odmawiała.
                                  Można by co poniektórych wyłapać, a innych poddać dyskretnej obserwacji.

                                  > A to nieslusznie. Ja lubie nieduze kobiety. smile))

                                  A ja jestem taką sobie kobietką, ani małą, ani zbyt dużą. Ale Kaczuchę chyba
                                  przerosłam.


                                  • dachs Re: Kaczucha i pedofile 02.06.05, 23:10
                                    ewa8a napisała:


                                    > Taki pomysł z demonstracją pedofili jest świetny. Wcale bym im nie odmawiała.
                                    > Można by co poniektórych wyłapać, a innych poddać dyskretnej obserwacji.

                                    Pomysl nie jest nowy. Niejaki Mao mial na to ladna nazwe: "sto kwiatow".

                                    smile)
                                  • krzys52 Borsuk to jest Moher, Ewo. To integrysta-zlodziej 03.06.05, 07:16
                                    Zatem bedziesz mowila o chlebie a on o niebie. Ty o Szyszkowskiej, a on o
                                    lesbijkach - Ty o lesbijkach, a on o pedofilach. On nie jest czlowiekiem z
                                    ktorym mozna polemizowac - to zlodziej, a takiemu nigdy nie szkodzi byc klamca
                                    czy/oraz oszustem.

                                    Odnosnie samej Szyszkowskiej. Nie bardzo rozumiem z jakiego powodu traktujesz
                                    ja jak dziecko. To jest dorosla i bardzo madra kobieta. Skoro zdecydowala sie
                                    na kandydowanie to chyba wie co robi. Od Ciebie oczekuje ona zaledwie poparcia -
                                    na siebie wziela znacznie wiecej.

                                    Serdecznosci surprised))
                                    K.
                                    • lala.laleczna Ty jesteś złodziejem, Uszaty52. Popierasz wyłudza- 03.06.05, 09:11
                                      nie zasiłków przez niby-rozwiedzione pary i chcesz głosować na lewicę,
                                      ZŁODZIEJU.
                                    • dachs Re: Borsuk to jest Moher, Ewo. To integrysta-zlod 03.06.05, 09:50
                                      krzys52 napisał:

                                      > Zatem bedziesz mowila o chlebie a on o niebie. Ty o Szyszkowskiej, a on o
                                      > lesbijkach - Ty o lesbijkach, a on o pedofilach.

                                      Tak sie zdarza ludziom, ktorzy potrafia dostrzec zwiazki pomiedzy zjawiskami,
                                      grupowac je, definiowac i wyciagac wnioski.
                                      Dzieki za dobre slowo. smile)

                                      > On nie jest czlowiekiem z ktorym mozna polemizowac.

                                      Jest to sprawa indywidualna. Sa tacy co moga, sa tacy co nie moga.
                                      Ale w zasadzie, z momentem oderwania sie od tepej wiary w przezute aksjomaty,
                                      kazdy moze.

                                      > - to zlodziej, a takiemu nigdy nie szkodzi byc klamca czy/oraz oszustem.

                                      No, no, no. Uszatku. Szukaj we wlasnym domu.
                                      Czy to ja kradne Ci z takim trudem wymyslane na moja czesc epitety?

                                      smile)

                                      Chcesz nochalka?
                                      A fige..., dzis nie bedzie. Nie postarales sie. sad(

                                      Ale i tak Cie lubie.
                                      borsuk

                                  • lala.laleczna Ewo! Pedofilia NIE JEST PRZESTĘPSTWEM! 03.06.05, 09:14
                                    Po raz kolejny piszesz rzeczy niemądre, żeby użyć grzecznego eufemizmu. Pedofia
                                    to termin wyłącznie medyczny i nie ma go w kodeksie karnym! A pedofilia wcale
                                    nie oznacza przestępcy, tylko osobę mającą skłonność do dzieci niedojrzałych.
                                    Pedofil wcale nie musi krzywdzić dzieci - może się trzymać w ryzach.
                                    Ty chcesz zabraniać im parad? Nietoleranktko? Chcesz wyłapywać ludzi ze
                                    względnu na same skłonności?
                                    Przecież ty jesteś skrajnie, patologicznie nietolerancyjna!
                                    • ewa8a Re: Ewo! Pedofilia NIE JEST PRZESTĘPSTWEM! 03.06.05, 21:14
                                      Czy ty w ogóle wiesz o czy piszesz ? Gdzie ja piszę, że pedofila za same
                                      skłonności należy karać ?
                                      Z jakiej to niby okazji są te pouczenia?

                                      Jezeli zasugerowałaś się tym postem, to przeczytaj go trzy razy jeszcze raz.

                                      > Można by co poniektórych wyłapać, a innych poddać dyskretnej obserwacji.

                                      Wiesz co to znaczy co poniektórych ? Takich, którym udało się uniknąć
                                      sprawiedliwości. A wiesz , kogo mozna ,,poddać dyskretnej” obserwacji ?
                                      Takich, których się podejrzewa. Czy ja napisałam zapudłować wszystkich jak
                                      leci ?

                                      Parad pedofili chcę zabronić. Jak jesteś zainteresowana dlaczego, poczytaj
                                      poprzednie wpisy, bo już mnie ręka boli od pisania stale tego samego. Od
                                      pedofili jesteś niewątpliwie wybitną specjalistką, prawda ?
                                      A w tym przypadku jesteś patologicznie tolerancyjna.

                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19078942&a=19078942

                                      • abprall Re: Ewo! Pedofilia NIE JEST PRZESTĘPSTWEM! 03.06.05, 21:41
                                        ja bym im parady dał ,qrwa nawet na morzu NIE....
                                        ironic4.free.fr/Guism/naturistes.jpg
                                      • lala.laleczna Tu właśnie to napisałaś: 06.06.05, 11:14
                                        Re: A co mi tam, tez sie wtrace
                                        Autor: ewa8a
                                        Data: 02.06.2005 21:51 + dodaj do ulubionych wątków

                                        skasujcie post

                                        + odpowiedz

                                        --------------------------------------------------------------------------------
                                        Dachs, jeszcze ty mi zostałeś.
                                        Przepraszam, ze tak późno, ale sam widzisz jakie mam dzisiaj powodzenie, a
                                        piszę z obolałymi dwoma palcami prawej ręki i powinnam dzisiaj na forum tylko
                                        czytać mądre opinie innych. Na problemy, zawarte w twoim poście już w zasadzie
                                        odpowiedziałam, ale jestem cierpliwa i spróbuję ponownie.

                                        > Samo paradowanie pedofilow po miescie, z transparentami zachwalajacymi
                                        pedofilstwo nie zaszkodzi ani jednemu dziecku

                                        Zaszkodzi. Pedofil w przeciwieństwie do homoseksualisty to przestępca i nie ma
                                        prawa do propagowania swoich idei ani żadnych demonstracji.

                                        >Zatem oprocz kategorycznego zakazu uprawiania seksu z dziecmi, dopuszczasz
                                        takze mozliwosc zabronienia takim osobom publicznego okazywania swoich
                                        preferencji jedynie z tego wzgledu, ze uwazasz je za niemoralne.


                                        Rzadko uzywam słowa moralność. Pedofilia to przestępstwo. Odpowiedź na twoje
                                        przypuszczenie jest zawarta powyżej.

                                        > Pod tym wzgledem nie roznisz sie niczym od Kaczora, ktory tez uwaza zadania
                                        gejow za sprzeczne z moralnoscia.

                                        Gdzie ja napisałam coś takiego ? Przypomnę o moim stosunku do
                                        słowa ,,moralność”.
                                        Co myslę o wszelkich paradach napisałam w tym wątku kilkakrotnie. Jeśli jesteś
                                        zainteresowany – poszukaj. Podejrzewanie mnie o jakiekolwiek podobieństwo do
                                        Kaczora (fizyczne również) uważam za obraźliwe. Serio Dachs, masz u mnie na
                                        pieńku.



                        • abprall Re: Lewicowcy zawsze są niekonsekwentni 02.06.05, 15:31
                          żadna ustawa nie zagwarantuje człekowi bezpieczenstwa....
                          wrociła exksięzniczka.... i drze ryja.....
                          qrwa, chyba pojde do piana......


                          --------------------------
                          pieprzone cywile
                          • ewa8a Re: Lewicowcy zawsze są niekonsekwentni 02.06.05, 15:34
                            Partnerów życiowych wybiera się starannie, a wprzypadku pomyłki natychmiast się
                            z nimi rozstaje.
                  • abprall Re: Kaganek oświaty 02.06.05, 15:02
                    najlepsze kasztany sa na Placu Pigal ( w j.pol)...
                    najleprze gay parade w amsterdamie...
                    www.amsterdampride.nl/index2.htm
                    • sz0k Re: Kaganek oświaty 02.06.05, 15:21
                      Abprall ty też tam byłeś!!! I to z gripenem, przyłapali was:
                      www.terragalleria.com/images/us-ca/usca9380.jpeg
            • iwonaborucka Re: Kaganek oświaty 06.06.05, 16:49
              > Znaczy - nie czuje się Pani na siłach bronić swojego zdania. Sprytnie - no bo
              raczej trudno byłoby Pani zaprzeczyć, że z zarodka Pani powstała...

              Pan także. Powiem nawet więcej: powstał Pan z komórki jajowej oraz spermy
              P.T.Tatusia szanownego Pana. Czy pilnuje Pan zatem mężczyzn aby nie uśmiercali
              swoich, zawartch w spermie, plemników, bo to przecież - według pańskiej logiki -
              fragment człowieka.
              • xiazeluka Oj, następna nawiedzona 06.06.05, 16:53
                Pani także.
                Niestety o logice radzę się nie wypowiadać - brak Pani kwalifikacji. Zarodek to
                nie jest sperma mojego Tatusia ergo nie jest to fragment nowego człowieka.
                • iwonaborucka Nawiedzonej żal uczonego 07.06.05, 01:52
                  Tak, tak, oczywiście, Pan ma najwyższe kwalifikacje we wszystkich dziedzinach,
                  a z zarodkami jest wręcz po imieniu.
                  • xiazeluka To nic dziwnego 07.06.05, 09:20
                    Kobiety rozumują sercem, mężczyźni mózgiem.
                    • iwonaborucka Re: To nic dziwnego 07.06.05, 21:47
                      > Kobiety rozumują sercem, mężczyźni mózgiem.

                      ... o ile w ogóle go posiadają, co nie jest - niestety - zjawiskiem zbyt
                      powszechnym.sad
                      • xiazeluka Re: To nic dziwnego 08.06.05, 10:30
                        Posiadają. Kobiety również, ale mniejsze.
                      • dachs Re: To nic dziwnego 08.06.05, 10:46
                        iwonaborucka napisała:

                        > > Kobiety rozumują sercem, mężczyźni mózgiem.
                        >
                        > ... o ile w ogóle go posiadają, co nie jest - niestety - zjawiskiem zbyt
                        > powszechnym.sad

                        Kobiece mozgi rzeczywiscie sa wyzej oceniane.
                        Na rynku przeszczepow mozg kobiecy kosztuje ok 300 000 dolarow, mozg meski
                        mozna dostac juz za trzy tysiace.

                        Bo uzywany. smile)
        • nonprofit Kaganek i ogarek 06.06.05, 16:28
          >> Zarodek nie jest dzieckiem.

          >>A czym? Sugeruje Pani, że Pani w stadium zarodku i Pani w wieku obecnym to
          dwa różne organizmy? Kiedy zaczyna się człowiek?

          Zarodek nie jest dzieckiem, tak samo jak żołędź nie jest dębem, choć zawiera
          cały jego materiał genetyczny. I zarodek i żołędź aby zostać - odpowiednio -
          dzieckiem i dębem, wymagają umieszczenia w odpowiednim środowisku (macica i
          ziemia), gdzie będą mogły rozwinąć się i przekształcić w człowieka i drzewo.
          Pozbawione niezbędnych czynników środowiskowych - giną nie zostając nigdy ani
          człowiekiem ani drzewem.
          Rozciągając definicję człowieka na zarodek, równie dobrze można siegnąć dalej
          wstecz i przypisać człowieczeństwo komórce jajowej, plemnikowi, a nawet ...
          woli rodziców połączenia swoich komórek, służacych prokreacji. Utożsamiając
          zarodek z człowiekiem schodzi się ze ścieżki czysto fizjologicznej na grunt
          filozoficzny, co nie jest wprawdzie zabronione, ale dotyczy już zupełnie innego
          obszaru dyskusji, a mianowicie światopoglądu.
          Zmuszanie kobiet do obowiązkowego rozwijania zarodków jest zatem niczym innym
          jak narzucaniem im światopoglądu, według którego rozmnażaniem człowieka kieruje
          jakiś zamysł boski, któremu człowiek nie ma prawa się sprzeciwiać. Stąd też
          sprzeciw kościoła katolickiego zarówno wobec antykoncepcji jak i zapłodnieniom
          in vitro, wynikający wyłącznie z pozycji filozoficznych, nie mających żadnego
          wsparcia i uzasadnienia w medycynie i fizjologii.
          Ma Pan więc rację przypisując (co prawda ironicznie) swojej przedmówczyni
          intencje edukacyjne, wobec których pańskie stanowisko jest typowym paleniem
          ogarka i uprawianiem diabelskich sztuczek argumentacyjnych.
          • xiazeluka Dzieci i dzieci 06.06.05, 16:51
            nonprofit napisał:

            > Zarodek nie jest dzieckiem, tak samo jak żołędź nie jest dębem, choć zawiera
            > cały jego materiał genetyczny.

            Drogie dziecko, czytać umiesz, ale gorzej z rozumieniem kontekstu. Terminologia
            jest wtórna w tym przypadku, chodzi oczywiście o status człowieka przed
            momentem narodzin. Kluczowe słowo to "organizm", a nie, jak błednie
            przyjąłeś, "dziecko".

            > Rozciągając definicję człowieka na zarodek, równie dobrze można siegnąć dalej
            > wstecz i przypisać człowieczeństwo komórce jajowej, plemnikowi, a nawet ...

            Plemnikowi nie można, mój drogi, ponieważ nie jest to nowy organizm o
            unikatowym genotypie. Natomiast połączony plemnik z komórką jajową - już tak.
            No, ale pochwal się wiedzą - od kiedy zaczyna się człowiek?

            > Zmuszanie kobiet do obowiązkowego rozwijania zarodków jest zatem niczym innym
            > jak narzucaniem im światopoglądu, według którego rozmnażaniem człowieka
            kieruje jakiś zamysł boski, któremu człowiek nie ma prawa się sprzeciwiać.

            No, zamysłem boskim jest z pewnością także artykuł 148 kk, narzucający
            światopogląd ogółowi obywateli. Też masz pretensję o ten dyktat?

            > Stąd też sprzeciw kościoła katolickiego

            nikt tu nie wspomina o KK. Odpowiedz na pytanie o początek człowieka bez takiej
            zasłony dymnej.

            > in vitro, wynikający wyłącznie z pozycji filozoficznych, nie mających żadnego
            > wsparcia i uzasadnienia w medycynie i fizjologii.

            A, to już nieprawda. Medycyna i fizjologia (genetyka, logika) mogą jedynie
            potwierdzić, że zarodek to bardzo mały człowiek. Ty, mój drogi, od razu
            pojawiłeś się na świecie w wieku 12 lat?

            > pańskie stanowisko jest typowym paleniem
            > ogarka i uprawianiem diabelskich sztuczek argumentacyjnych.

            No, czyli już jasne - zakrztusiłeś się dymem z mojego kamuletu i masz
            halucynacje.
            • iwonaborucka Re: Dzieci i dzieci 07.06.05, 02:01
              > Drogie dziecko, czytać umiesz, ale gorzej z rozumieniem kontekstu.
              Terminologia
              > jest wtórna w tym przypadku, chodzi oczywiście o status człowieka przed
              > momentem narodzin. Kluczowe słowo to "organizm", a nie, jak błednie
              > przyjąłeś, "dziecko".

              Zarodek nie jest żadnym organizmem, bo nie realizuje żadnych funkcji życiowych.
              I niech Pan wyzbędzie się łaskawie tego protekcjalnego tonu, bo moje wnuki -
              licaliści mają więcej taktu od Pana. Ponadto do protekcjonalności i drwin
              ucieka się ten, kto nie ma rzeczowych argumentów.
              • xiazeluka Myli się Pani 08.06.05, 10:32
                iwonaborucka napisała:

                > Zarodek nie jest żadnym organizmem, bo nie realizuje żadnych funkcji
                życiowych.

                Owszem, realizuje. A oto definicja organizmu:
                "twór roślinny lub zwierzęcy, którego poszczególne części i struktury tworzą
                zharmonizowaną pod względem funkcjonalnym całość, wykazującą wszelkie cechy
                życia (przemiany materii, zdolności wzrostu, rozwoju i rozmnażania się); istota
                żywa; ustrój cielesny człowieka".

                Protekcjonalny ton porzucę, kiedy uzyskam pewność, że jest ku temu powód, na
                przykład wtedy, kiedy wykaże się Pani wiedzą policealną.
    • stormy_weather Re: __ Maria Szyszkowska na Prezydenta ___ :O)) 02.06.05, 13:43
      szycha, pocztaj se, masz do wyboru w dwoch jezykach..."THE AGUDAH"
      The Association of Gay Men, Lesbians, Bisexuals and Transgender in Israel
      agudah.israel-live.de/index.htm
    • antithesis Re: __ Maria Szyszkowska na Prezydenta ___ :O)) 02.06.05, 15:41
      I dobrze, kazdy ma prawo startowac, choc znacznie wolalbym Letowska.
    • krzys52 Chrzescijanski obraz M.Sz. jako kontrast Wojtyly 02.06.05, 15:58
      Ona obronca praw jednostki a on w Duchu Swietym - Naziol.

      Nawiasem mowiac to Szyszkowska powinna zostac beatyfikowana, a nie Zamordysta.
      • lala.laleczna A to Szyszkowska już nie żyje, biedny Krzysiu? 02.06.05, 16:04
        To czym my się tu podniecamy ;-D
        Bo oczywiście wiesz, biedawctwo, że beatyfikować można osobę nieżyjącą ;-D
        He, he, jesteś coraz fajniejszy, biedny krzysiu ;-D
        A kiedyś mówiłam, że dokowski jest głupszy od ciebie ;-D

        krzys52 napisał:

        > Ona obronca praw jednostki a on w Duchu Swietym - Naziol.
        >
        > Nawiasem mowiac to Szyszkowska powinna zostac beatyfikowana, a nie Zamordysta.
        • gretshen Szyszkowska jest juz za zycia swieta, Smierducho 02.06.05, 16:28
          • lala.laleczna A, rozumiem, złodzieju ;-D To po kukardę jej 03.06.05, 08:33
            jeszcze beatyfikacja, kłapouchu52?
            Dachs was lubi za waszą głupotę i ma rację. Ubaw po pachy ;-D
        • fjona1 Re: A to Szyszkowska już nie żyje, biedny Krzysiu 02.06.05, 18:42
          lala.laleczna napisała:

          > To czym my się tu podniecamy ;-D
          > Bo oczywiście wiesz, biedawctwo, że beatyfikować można osobę nieżyjącą ;-D
          > He, he, jesteś coraz fajniejszy, biedny krzysiu ;-D
          > A kiedyś mówiłam, że dokowski jest głupszy od ciebie ;-D
          >
          nikt nie jest glupszy od tego kombatanta od siedmiu bolesci

          > krzys52 napisał:
          >
          > > Ona obronca praw jednostki a on w Duchu Swietym - Naziol.
          > >
          > > Nawiasem mowiac to Szyszkowska powinna zostac beatyfikowana, a nie Zamord
          > ysta.
      • dachs Re: Chrzescijanski obraz M.Sz. jako kontrast Wojt 02.06.05, 16:45
        Nie skrecaj z tematu, Uszatku.
        O jajach zaczales.
        No to jak? Rozmawiales juz w sprawie pozyczki?
        • gretshen Tobie najlepiej byloby u Franco lub Pinocheta 02.06.05, 18:36
          ze stricte katolickim pojeciem "wolnosci do", czy podobnego kretynizmu.

          Ty Kasztanku jestes antydemokrata - nazistowska morda jak i twoj papiez, ktory,
          nawiasem mowiac, powinien byl brac przyklad z Szyszkowskiej.
          • dachs Re: Tobie najlepiej byloby u Franco lub Pinocheta 02.06.05, 19:00
            gretshen napisała:

            > Ty Kasztanku jestes antydemokrata - nazistowska morda jak i twoj papiez, ktory,
            >
            > nawiasem mowiac, powinien byl brac przyklad z Szyszkowskiej.

            Papiez - lesbija?

            przesadzasz.
            • gretshen Re: Tobie najlepiej byloby u Franco lub Pinocheta 02.06.05, 20:47
              dachs napisał:

              gretshen napisała:
              >
              Ty Kasztanku jestes antydemokrata - nazistowska morda jak i twoj papiez, ktory,
              nawiasem mowiac, powinien byl brac przyklad z Szyszkowskiej.
              >
              Papiez - lesbija?
              >
              przesadzasz.

              Lesbijka nie bierze sie z nasladownictwa, Matolku.

              Podobnie homoseksualista. Po prostu jest sie jednym badz drugim - badz nie jest
              sie.
              Statystycznie, ze uzyje twojego jezyka by dotarlo pod twoj helm, statystycznie
              papiez byl pedalem - kazdy katolicki duchowny jest.

              Ty takze jestes integrystyczny zlodziej.
              • allegro.con.brio Re: Tobie najlepiej byloby u Franco lub Pinocheta 02.06.05, 20:57
                > papiez byl pedalem - kazdy katolicki duchowny jest.

                "To złodziej jest. I pijak. Bo każdy pijak to złodziej".


                A swoją drogą, to zastanawiam się jak daleko w swoich urojeniach posuną się
                Kretyno52podobni. Obecnie obstawiają tezę, że na trzech katolickich duchownych
                przypada czeterech pedałów.
                • krzys52 [...] 03.06.05, 05:11
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • krzys52 [...] 03.06.05, 15:45
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • dachs nerwy chyba tracisz Uszatku... 03.06.05, 15:58
                      strasznie bluzgasz.
                      W ogole nie da sie przeczytac czego Ty wlasciwie chcesz?

                      smile)
                    • krzys52 Szyszkowska mozna mieszac z gownem a o papcia 03.06.05, 16:02
                      nawet spytac sie nie wolno? To jest wlasnie to polskie poszanowanie drugiego
                      czlowieka: jesli katol to go szanujemy.
                      • dachs Re: Szyszkowska mozna mieszac z gownem a o papcia 03.06.05, 16:04
                        alez nic podobnego, zobacz jak tu ludzie pluja na Ceesa.
                        • 52krzys Re: Szyszkowska mozna mieszac z gownem a o papcia 04.06.05, 00:39
                          dachs napisał:

                          > alez nic podobnego, zobacz jak tu ludzie pluja na Ceesa.

                          Z podziwu.
    • allegro.con.brio Re: __ Maria Szyszkowska na Prezydenta ___ :O)) 02.06.05, 21:02
      Czy to nie tak tęczowa amazonka walcząca i umierająca za pedałów i innych
      dewiantów? Staczasz się K*rzyś, choć zaskakujesz nas przy okazji. Zawsze bowiem
      wydaje się nam, że bardziej stoczyć się już nie można. A tu proszę, taki z
      ciebie jest dowcipas. surprised)
      • gretshen [...] 02.06.05, 23:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • allegro.con.brio :) Ej, Gretshen52, nie każdy miał tak cięzko jak 02.06.05, 23:13
          ty. No, uśmiechnij się. Albo nie, leć do kuchni bo ci mleko wykipi. surprised)
          • allegro.con.brio [...] 02.06.05, 23:15
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • dachs powiedz mi biedulko... 02.06.05, 23:14
          na temat tez potrafisz?
        • krzys52 Bardzo taktowne pytanie retoryczne. :)) Oczywiscie 03.06.05, 05:06
          ze to wodoglowie Allegro wykazuje wyrazne odchylenia oraz niedorozwoj -
          spowodowane syndromem alkoholowym. A ten nie wzial sie przeciez z nikad.
          Powszechnie wiadomo skad u dzieci bierze sie alkoholowy syndrom.
          • lala.laleczna Owszem. Taktowane jak na świnię. n/t 03.06.05, 09:16
    • krzys52 _Prawda, Kretyni maja jeszcze oblego Tuska_ :O)) 03.06.05, 05:01
      Ktory gotow jest miec kazde poglady byle zapewnily dojscie do zloba. Kilka
      miesiecy temu wykazalem jego plywactwo gdy bal sie jednoznacznie zadeklarowac
      na rzecz konkretnego pogladu - bardziej odpowiadalo mu przyciagniecie i tych i
      tamtych. Wil sie przy tym jak gowniarz. Zenada.

      Zdolnosci ekonomiczne Tuska pozwole sobie pominac, gdyz juz raz mial okazje
      powykazywac sie - niewypalem. Poglady na ekonomie to bowiem daleko nie to samo
      co ekonomiczny sukces, prosze Kretynow. Nie wystarczy byc Korwinem*Mikke czy
      Tu*kiem by stal sie ekonomiczny cud. Nawiasem mowiac na takie cuda to i
      Szyszkowska stac - ona tez dyletant. surprised))

      A teraz bede was ubogacal, Najmilsi:
      ;
      .
      Jak podała podczas swojego wystąpienia prof. Maria Szyszkowska są trzy powody,
      które przesądziły o jej decyzji ubiegania się o urząd Prezydenta Polski:

      Maria Szyszkowska: - "Po pierwsze cały czas czuję, będąc senatorem, brak siły
      wykonawczej w tym sensie, że pewne sprawy, które chciałabym wcielić w życie,
      pewnie zmiany, które chciałabym wprowadzić w Polsce nie są możliwe. Dlatego, że
      jestem ograniczona w działaniach, jestem 1/100 Senatu. Ponadto ciało
      ustawodawcze nie ma możliwości wcielania w życie pewnych idei czy poglądów."

      - "Drugi powód, który mna kieruje, to oburzenie na to, że przez 15 lat sytuacja
      nie tylko się nie poprawiła, ale w gruncie rzeczy narasta pogorszenie warunków
      bytu emerytów i rencistów, kombatantów, bezrobotni są pozbawiani zasiłku - co
      jest sytuacją, której nie można w żadnym wypadku utrzymywać. Jest cały szereg
      grup dyskryminowanych, jest bardzo wiele obszarów, w których należy dokonać
      reform."

      - "Trzeci powód to fakt, że narasta w Polsce nacjonalizm, fanatyzm religijny i
      tworzą się ruchy faszystowskie".

      W całym swoim wystąpieniu Profesor Szyszkowska zawarła wszystko to, co głosiła
      od początku swej działalności. Walkę o godność człowieka, tolerancję,
      demokrację, wolność światopoglądową i obyczajową, prawa mniejszości do życia
      zgodnego z ich poglądami i potrzebami, przeciwdziałanie biedzie, zwiększenie
      płacy minimalnej, wycofanie wojsk polskich z Iraku, zahamowanie grabieżczej
      prywatyzacji.

      - "Niewątpliwie starania, aby wolność światopoglądowa i obyczajowa w Polsce
      była faktem, a nie postulatem, ażeby każdy człowiek mógł żyć zgodnie ze swoimi
      skłonnościami i swoim poglądem na świat. Także moja dalsza troska o to, by
      ustawa o związkach partnerskich stała się faktem. Mówię to, ponieważ wciąż się
      lękam, jak ta sytuacja będzie w tej chwili wyglądała w Sejmie. Jeżeli więc Sejm
      by ją odrzucił, a ja zostałabym Prezydentem, na pewno byłaby to jedna z
      pierwszych ustaw, które wniosę, mając inicjatywę ustawodawczą".

      Prof. Maria Szyszkowska jest ewenementem wśród polskich polityków. Głęboko
      przeświadczona o słuszności swych poglądów była i jest im wierna na każdym
      kroku. Gdy inni poświęcali czas na przemyślenia o utrzymaniu się na następne
      kadencje - ją można było spotkać np. na konferencji KPH. Do bólu prawdziwa w
      tym, co robi i potrafiąca nam służyć swą osobą, bez oglądania się na komentarze
      czy prasowe nagonki.


      Była zawsze, gdy była potrzebna - często kosztem życia prywatnego.

      .

      kasss.com.fc.pl/viewtopic_newsy.php?t=1333
      .
      Majac przed soba Szyszkowska wiem przynajmniej z kim mam do czynienia - z osoba
      uczciwa, prostolinijna, wyksztalcona, przejrzysta dla odbiorcy, ideowa,
      poukladana, twarda i zdolna walczyc o swoje idealy oraz prawa isprawy innych,
      delikatna i taktowna, niezdolna do wykiwania swych wyborcow.
      Przeciwko niej kilku zadnych koryta mydlkow, cwaniaczkow, farbowanych liskow -
      w tym jeden zapocony a drugi obly.
      • xiazeluka Cóż za fajny idol, Kretynie52 03.06.05, 10:48
        krzys52 napisał:

        > Maria Szyszkowska: - Dlatego, że
        > jestem ograniczona w działaniach, jestem 1/100 Senatu. Ponadto ciało
        > ustawodawcze nie ma możliwości wcielania w życie pewnych idei czy poglądów."

        Zabawne - tow. szyszkowskiej się wydaje, że w Polsce istnieje system rządów
        prezydenckich, zaś sam ten urząd myli się jej z zawodem agitatora.
        Idiotka.

        > Jest cały szereg
        > grup dyskryminowanych, jest bardzo wiele obszarów, w których należy dokonać
        > reform."

        Biedni emeryci i "szereg" innych, równie biednych grup oraz wiele
        niezidentyfikowanych "obszarów". Taka mowa-trawa robi na tobie wrażenie,
        Kretynie52? Tobie też się wydaje, że prezydent może wprowadzać w życie reformy?
        Idiotka i krętaczka.

        > - "Trzeci powód to fakt, że narasta w Polsce nacjonalizm, fanatyzm religijny
        i tworzą się ruchy faszystowskie".

        No, tu tow. Szyszkowska ma nieco racji - istotnie, istnieje faszystowska
        partia "Racja", istnieje pokrewna Komunistyczna Partia Polski, jeno z
        tym "fanatyzmem religijnym" to trochę nie kumam: jak on się przejawia i gdzie?
        A ten "nacjonalizm" to zapewne referendalna zgoda na akces do Mumii
        Europejskiej?
        Idiotka.

        > Walkę o godność człowieka, tolerancję,
        > demokrację, wolność światopoglądową i obyczajową, prawa mniejszości do życia
        > zgodnego z ich poglądami i potrzebami, przeciwdziałanie biedzie, zwiększenie
        > płacy minimalnej, wycofanie wojsk polskich z Iraku, zahamowanie grabieżczej
        > prywatyzacji.

        Ble, ble, ble, ze szczególnym uwzględnieniem "przeciwdziałania biedzie".
        Szkoda, że tow. Szyszkowska jest taka tajemnicza - chętnie bym poznał
        możliwości prezydenta w tym zakresie.

        > - "Niewątpliwie starania, aby wolność światopoglądowa i obyczajowa w Polsce
        > była faktem, a nie postulatem, ażeby każdy człowiek mógł żyć zgodnie ze
        swoimi skłonnościami i swoim poglądem na świat.

        No, jak ktoś ma skłonności do przywłaszczania cudzej własności, to powinien
        koniecznie głosować na tow. Szyszkowską. To ty coś tu często wspominasz o
        jakichś złodziejach, Kretynie52? A, co to jest "wolność obyczajowa"? Rżnięcie
        się w biały dzień na ławce w parku?
        Idiotka.

        > Także moja dalsza troska o to, by
        > ustawa o związkach partnerskich stała się faktem.

        To w ramach akcji "przeciwdziałania biedzie"? Emeryci będą zachwyceni.

        > Prof. Maria Szyszkowska jest ewenementem wśród polskich polityków.

        Owszem. Patentowana idiotka, w odróznieniu od sprzedajnych złodziei.

        > Była zawsze, gdy była potrzebna - często kosztem życia prywatnego.

        Do czego? Opowiadania głupot? Od tego to ciebie mamy, Kretynie.
        • krzys52 -- Kretynski slinotok Xiakretyna - :O)) 04.06.05, 17:54
          Gdybys Gamoniu przegapic mial oddzielny post, pod podobnym tytulem.
          .

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=24767308
        • gini Re Koniecznie 05.06.05, 18:44
          Ani rozbiory, ani okupacja ani nastepna okupacja (ruska) to dla kretynow z
          Oregona,ale Manisia Szyszkowska ona ma szanse(z tym, ze nie napewno)
          no ja jej daje jednego promila.
      • gretshen Re: _Prawda, Kretyni maja jeszcze oblego Tuska_ : 03.06.05, 18:34
        Maja jeszcze Relige. Wprawdzie do polityki nadaje sie jak wol do karety ale ma
        nazwisko. Tak ja Radziwill - kolejny religijny czubek.
        • 52krzys Trace cierpliwosc 04.06.05, 00:42
          A zupa sie przypala. Juz chyba 52-gi raz zwracam jej uwage by robila co do niej
          nalezy, zamiast klapac dziobem po proznicy.
      • krzys52 PS _Prawda, Kretyni maja jeszcze oblego Tuska_ :)) 04.06.05, 08:11
        Ktory gotow jest miec kazde poglady byle zapewnily dojscie do zloba. Kilka
        miesiecy temu wykazalem jego plywactwo gdy bal sie jednoznacznie zadeklarowac
        na rzecz konkretnego pogladu - bardziej odpowiadalo mu przyciagniecie i tych i
        tamtych. Wil sie przy tym jak gowniarz. Zenada.

        Zdolnosci ekonomiczne Tuska pozwole sobie pominac, gdyz juz raz mial okazje
        powykazywac sie - niewypalem. Poglady na ekonomie to bowiem daleko nie to samo
        co ekonomiczny sukces, prosze Kretynow. Nie wystarczy byc Korwinem*Mikke czy
        Tu*kiem by stal sie ekonomiczny cud. Nawiasem mowiac na takie cuda to i
        Szyszkowska stac - ona tez dyletant. surprised))

        A teraz bede was ubogacal, Najmilsi:
        ;
        .
        Jak podała podczas swojego wystąpienia prof. Maria Szyszkowska są trzy powody,
        które przesądziły o jej decyzji ubiegania się o urząd Prezydenta Polski:

        Maria Szyszkowska: - "Po pierwsze cały czas czuję, będąc senatorem, brak siły
        wykonawczej w tym sensie, że pewne sprawy, które chciałabym wcielić w życie,
        pewnie zmiany, które chciałabym wprowadzić w Polsce nie są możliwe. Dlatego, że
        jestem ograniczona w działaniach, jestem 1/100 Senatu. Ponadto ciało
        ustawodawcze nie ma możliwości wcielania w życie pewnych idei czy poglądów."

        - "Drugi powód, który mna kieruje, to oburzenie na to, że przez 15 lat sytuacja
        nie tylko się nie poprawiła, ale w gruncie rzeczy narasta pogorszenie warunków
        bytu emerytów i rencistów, kombatantów, bezrobotni są pozbawiani zasiłku - co
        jest sytuacją, której nie można w żadnym wypadku utrzymywać. Jest cały szereg
        grup dyskryminowanych, jest bardzo wiele obszarów, w których należy dokonać
        reform."

        - "Trzeci powód to fakt, że narasta w Polsce nacjonalizm, fanatyzm religijny i
        tworzą się ruchy faszystowskie".

        W całym swoim wystąpieniu Profesor Szyszkowska zawarła wszystko to, co głosiła
        od początku swej działalności. Walkę o godność człowieka, tolerancję,
        demokrację, wolność światopoglądową i obyczajową, prawa mniejszości do życia
        zgodnego z ich poglądami i potrzebami, przeciwdziałanie biedzie, zwiększenie
        płacy minimalnej, wycofanie wojsk polskich z Iraku, zahamowanie grabieżczej
        prywatyzacji.

        - "Niewątpliwie starania, aby wolność światopoglądowa i obyczajowa w Polsce
        była faktem, a nie postulatem, ażeby każdy człowiek mógł żyć zgodnie ze swoimi
        skłonnościami i swoim poglądem na świat. Także moja dalsza troska o to, by
        ustawa o związkach partnerskich stała się faktem. Mówię to, ponieważ wciąż się
        lękam, jak ta sytuacja będzie w tej chwili wyglądała w Sejmie. Jeżeli więc Sejm
        by ją odrzucił, a ja zostałabym Prezydentem, na pewno byłaby to jedna z
        pierwszych ustaw, które wniosę, mając inicjatywę ustawodawczą".

        Prof. Maria Szyszkowska jest ewenementem wśród polskich polityków. Głęboko
        przeświadczona o słuszności swych poglądów była i jest im wierna na każdym
        kroku. Gdy inni poświęcali czas na przemyślenia o utrzymaniu się na następne
        kadencje - ją można było spotkać np. na konferencji KPH. Do bólu prawdziwa w
        tym, co robi i potrafiąca nam służyć swą osobą, bez oglądania się na komentarze
        czy prasowe nagonki.


        Była zawsze, gdy była potrzebna - często kosztem życia prywatnego.

        .

        kasss.com.fc.pl/viewtopic_newsy.php?t=1333

        .
        Majac przed soba Szyszkowska wiem przynajmniej z kim mam do czynienia - z osoba
        uczciwa, prostolinijna, wyksztalcona, przejrzysta dla odbiorcy, ideowa,
        poukladana, twarda i zdolna walczyc o swoje idealy oraz prawa isprawy innych,
        delikatna i taktowna, niezdolna do wykiwania swych wyborcow.
        Przeciwko niej kilku zadnych koryta mydlkow, cwaniaczkow, farbowanych liskow -
        w tym jeden zapocony a drugi obly.

        Ciekawe czy kiedykolwiek znajda Kretyni kandydata ktory moglby pochwalic sie
        chocby polowa walorow Szyszkowskiej(?) Ciekawe...

        • krzys52 O prawach ktorych Szyszkowska broni - do Ewy 04.06.05, 08:56
          Co ciekawe Ewo, Szyszkowska broni praw tych samych Kretynow ktorzy ja zaciekle
          zwalczaja. Bardzo glupi jest polski narod (oczywiscie generalizuje, gdyz sa
          wyjatki).
          .

          Dyskusja o prawach, tolerancji, uczuciach miala miejsce wielokrotnie na tym F.
          Zgadnij czy kretyni nauczyli sie cos z tego (vide kretyn Luka). Co ciekawe
          jeden z kretynow pisal niedawno prace habilitacyjna. Kretyn to kretyn, Ewo -
          moze byc profesor, prezydent, czy burmistrz, a i tak kretynem pozostanie.
          .
          Pozdrawiam
          K.
          .

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=787137&a=787137
    • abprall Re: __ Maria Szyszkowska na Prezydenta ___ :O)) 03.06.05, 21:48
      pedały ? lesby ? no, qrwa ja bym im pokazał....
      ironic4.free.fr/Guism/HitBel.jpg
      • abprall Re: __ Maria Szyszkowska na Prezydenta ___ :O)) 03.06.05, 21:54
        nie mówiąc o mnie , qrwa...
        ironic4.free.fr/Guism/stalin.jpg
    • precz.z.preczem W Burkina Faso chyba :) n/t 03.06.05, 23:59
    • lisekrudy Nie obrazaj Burkina Faso n/t 04.06.05, 00:54
      • abprall Re: Nie obrazaj Burkina Faso n/t 04.06.05, 01:18
        qrwa, nawet Czech Republik jest , a Wisła-Riverland , ni chu,chu....
        www.alovelyworld.com/webbur/index2.html


        -------------------------------
        pieprzone cywile
    • allegro.con.brio Kretynowi w żłoby dano 04.06.05, 18:11
      ...... w jeden Kotlińskiego w drugi Szyszkowską. Ciekawe czy też uchem strzyże i
      głową kręci...



      surprised)
      • krzys52 [...] 04.06.05, 18:13
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • allegro.con.brio [...] 04.06.05, 18:15
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • krzys52 No a po kim moglbys miec taki charakter? 04.06.05, 18:20
            z doswiadczenia wiem ze kazda k. kosciela odziedziczyla tego gena po mamusi.

            allegro.con.brio napisał:

            > nie robią na mnie wrażenia. Bo ty jesteś urbanowa szmata.

            Przy twojej mamie pan Urban to jest nawet znacznie wiecej.
            • allegro.con.brio [...] 04.06.05, 18:23
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • krzys52 [...] 04.06.05, 18:33
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • lala.laleczna [...] 08.06.05, 14:44
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • gretshen Smierducha - wulgarna jak zwykle :( 08.06.05, 18:37
    • krzys52 Szyszkowska tez chce byc prezydentem :O)) 05.06.05, 01:33
      Brakuje tylko dopisku - "ale sobie ubzdurala, kretynka, co?"
      .

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2748132.html
      .
      Byla towarzyszke Bochniarz zaprezentowano zarowno obszernie jak i bardzo
      sympatycznie. Jako byzneswoman, z tych byznesmenow co to pierwszych kilka
      milionow ukradli od panstwa, pozuje wspolnie z tym watykanskim agentem
      Mazowieckim, oraz niezle spasionym juz Frasyniukiem.

      Sama Szyszkowska natomiast to znana swirowka, z obsesjami na punkcie praw i
      wolnosci obywatela, oraz demokracji uwzgledniajacej oddzielenie religii od
      panstwa.
    • otrzezwienie Ba, ale Przezydentem czarownic. Nawet miotłę spec 05.06.05, 01:35
      jalną ma. Wielozadaniową.
      • krzys52 Jeszcze jeden debil dzisiaj... :( 05.06.05, 04:15
        facet, jak nie masz nic madrego do powiedzenia to nie odzywaj sie po prostu, bo
        wstyd swoim rodzicom i parafii przynosisz, ze takiego debila wychowali.
        Powyzej przytoczylem troche charakterystyki tej Szyszkowskiej i jesli uwazasz,
        ze np. jak uczciwosc to klamstwo to wykaz to poprosze a ja bede ci wdzieczny,
        za otworzenie mi oczu.

        Przeciwko twojemu papiezowi mam sporo konkretnych argumentow i przytaczam je a
        ty nie potrafisz ich podwazyc, i jedynie grozisz mi jakimis szykanami (co ja
        starannie olewam). Zrozum w koncu, ze to jest forum wymiany pogladow, czyli ja
        tym bardziej nie boje sie ciebie jak i twoich chlopakow.

        Wstawiajac docinki pod jej adresem ktorych nawet nie potrafisz uzasadnic
        wychodzisz na glupa, przy czym twoja anonimowosc nie ma najmniejszego
        znaczenia. Za twoim nickiem stoi bowiem jakis konkretny czlowiek ktoremu winno
        zalezec, na tym, by nie widziano go troglodyta, Xialuka, czy innym
        Allegro.conbrio - wodoglowiem.

        Jesli uwazasz inaczej, czyli tak jak wymienieni, to obawiam sie ze, jak oni,
        takze kradniesz w sklepach, miejscu pracy, zone okradasz, itp. choc oczywiscie
        tylko wtedy gdy nikt nie widzi - anonimowo. Na chwale boza oraz ojczyzny
        kochanej.
        • otrzezwienie Jeszcze jeden? Krzysiu , Ty ciągle ten sam, pyłek, 05.06.05, 17:52
          który ubrdał sobie , że jest garścią, może łopatą piachu, który może
          zaszkodzić, jak to określiłeś, pewnej maszynerii. Z facetem, który tak jak Ty (
          i Twoja czarownica) argumentuje , nie rozmawia się. Wszak wiesz ,
          że "argumenty" idiotów się zbywa co najwyżej żartem, Certyfikowany Naprawiaczu
          Miotły Czarownicy Szyszkowskiej.
    • rycho7 protestuje przeciwko wycinaniu watkow K52 05.06.05, 16:26
      krzys52 napisał:

      > Wiwat Szyszkowska !!!

      Probowalem sie dopisac do watku K52 o xe(luce w umysle). W trakcie tego
      emanacja moheryzmu kasowala ten watek. Polskosciek w calej krasie.
      • lala.laleczna Ja też uważam, że rynsztokowych bluzgów k52 08.06.05, 14:50
        nie powinno się wycinać. Jest to doskonały przykład, że lewacka propaganda
        połączona z wąchaniem zapalniczek skutkuje ogromnymi ubytkami w korze mózgowej.
        Wystarczy dziecku pokazać post k52, by przestało się zadawać z nieodpowiednimi
        kumplami. Na mojego syna np. ta kloaczna literatura podziałała tak, że wziął
        się na poważnie do nauki. "Nie chcę skończyć tak, jak ten debil", powiedział. I
        o to chodzi!
        Chamskie kretyny pokroju k52, greci i grawitacji oddają ludzkości nieocenione
        przysługi, a nadgorliwy admin je bezmyślnie wycina.
        Wstyd!
        • krzys52 Sama jestes rynsztokowy bluzg, Smierducho :! 08.06.05, 15:35
          • lala.laleczna Ja cię bronię, a ty mi się tak odwdzięczasz ;-D nt 08.06.05, 15:50
            • landkarte Re: Ja cię bronię, a ty mi się tak odwdzięczasz ; 08.06.05, 18:46
              systematycznie zasmradzasz to forum swoja obecnoscia kretynko. nie czujesz tego?
        • dachs Re: Ja też uważam, że rynsztokowych bluzgów k52 08.06.05, 16:56
          lala.laleczna napisała:
          > Chamskie kretyny pokroju k52, greci i grawitacji oddają ludzkości nieocenione
          > przysługi, a nadgorliwy admin je bezmyślnie wycina.

          Podzielam twoje zdanie lalu. Dlatego tak Uszatka holubie i bronie przed
          adminami.
          A ten niewdziecznik podejrzewa mnie o najgorsze. smile)
          • landkarte Re: Ja też uważam, że rynsztokowych bluzgów k52 08.06.05, 18:44
            chamstwo lali ci nie przeszkadza ?
            • dachs zaladam, ze pytanie bylo do mnie :) 08.06.05, 20:13
              landkarte napisał:

              > chamstwo lali ci nie przeszkadza ?

              Lala tylko niewprawnie odpowiada na potoki bluzgow mojego ulubionego Krzysia.
              Pewnie, ze wywolywalaby u niego jeszcze wieksze paroksyzmy zlosci i chamstwa,
              gdyby traktowala go uprzejmie.
              Ale Lala jest rozwojowa i napewno kiedys opanuje te technike. smile)
              Narazie denerwuje Krzysia tylko trafnoscia wypowiedzi.
              Co do Krzysia, to jest to przypadek beznadziejny, a Grecia.. , no to sam wiesz
              najlepiej.

              borsuk
    • hymen Ostatni wpis był mój, po nim wycięto wątek. 05.06.05, 17:12
      Krzysiu, ja tylko przy okazji, gdyż dyskutować ze mną pewnie nie masz zamiaru.
      Typowy elektorat lewicy zachowuje się niezmiennie od wielu lat. Łasy na
      obietnice poprawy swojego losu głosuje na swych kandydatów, którzy obiecują i
      mamią różnymi sposobami. Po czym po krótkim okresie czasu okazuje się, że z
      obietnic nici. Elektorat został zrobiony w TRĄBĘ. Ty, szanowny Krzysiu
      postępujesz podobnie. Zakładasz wątek, w którym wyjaśniasz z pełnym
      przekonaniem dlaczego nie opłaca się wierzyć lewicy po to, by w momencie
      wszczęcia dyskusji o kandydatach na prezydenta wskazać arcylewicową paniusię.
      Krysiu, jesteś Trąba.


      ------------
      Ciekawe czy admin ten wątek też wytnie?
      • karlin Maryja Szyszkowska 05.06.05, 17:25
        paniusią?

        Protestuję.

        --------------------------------------------------------------------
        "MARIA SZYSZKOWSKA (ur. 1937)
        W 1961 ukończyła studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego, a w 1962 -
        na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej Akademii Teologii Katolickiej. Po
        obronie doktoratu na Wydziale Prawa UW w 1967, z przyczyn światopoglądowych
        musiała odejść z Uniwersytetu Warszawskiego. Pracowała na pół etatu jako
        adiunkt na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej ATK."
        -----------------------------------------------------------------------------

        To tak jak Koprofejginem. Też ją tacowi przygarnęli.

        • hymen Re: Maryja Szyszkowska 05.06.05, 17:35
          karlin napisał:

          > paniusią?
          >
          > Protestuję.

          No dobrze, paniusią na emeryturze. Kto za młodych lat był tacowym, na stare
          lata identyfikator 52 dostaje. Maryja52?
          • karlin Raczej Maryja37 05.06.05, 17:40
            Kto za młodu w tacy łasce, ten na starość po ścianach łazi.

            I ściąga.
      • krzys52 Re: Ostatni wpis był mój, po nim wycięto wątek. 05.06.05, 18:32
        Krzysiu, ja tylko przy okazji, gdyż dyskutować ze mną pewnie nie masz zamiaru.
        Typowy elektorat lewicy zachowuje się niezmiennie od wielu lat. Łasy na
        obietnice poprawy swojego losu głosuje na swych kandydatów, którzy obiecują i
        mamią różnymi sposobami. Po czym po krótkim okresie czasu okazuje się, że z
        obietnic nici. Elektorat został zrobiony w TRĄBĘ. Ty, szanowny Krzysiu
        postępujesz podobnie. Zakładasz wątek, w którym wyjaśniasz z pełnym
        przekonaniem dlaczego nie opłaca się wierzyć lewicy po to, by w momencie
        wszczęcia dyskusji o kandydatach na prezydenta wskazać arcylewicową paniusię.
        Krysiu, jesteś Trąba.

        ;;

        Dyskkutowac z toba nie chce z uwagi na twoje wredne metody "dyskutowania", jak
        wyrywanie z kontekstu, celowe przeinaczanie, niedostrzeganie tego co
        niewygodne, uciekanie sie do epitetow w miejsce argumentow, klamstwa itp. itd.
        Znamy sie kilka lat przeciez.

        A traba jestes ty. Bo gdyby nie pojawila sie Szyszkowska, czy wczesniej
        Kotlinski, to przekonywalbym do calkowitego olania wyborow - niedawno
        przekonywalem do wycofania sie z procesu i wyjasnialem powody.

        W obecnej sytuacji pojawia sie jednakze szansa na propagowanie konkretnych
        wartosci z trybuny znacznie wyzszej niz zazwyczaj. Jesli Szyszkowska to wlasnie
        wziela pod uwage, a jej szanse rzeczywiscie sa marne, to im wieksze poparcie
        bedzie miala w kampanii tym jej slyszalnosc bedzie wieksza, Trombo.
        A ktory Moher wygra - nie ma najmniejszego znaczenia. Osobiscie zycze wygranej
        Kaczynskiemu.


        • hymen Re: Ostatni wpis był mój, po nim wycięto wątek. 05.06.05, 19:07
          krzys52 napisał:


          > Dyskkutowac z toba nie chce z uwagi na twoje wredne metody "dyskutowania",
          jak
          > wyrywanie z kontekstu, celowe przeinaczanie, niedostrzeganie tego co
          > niewygodne, uciekanie sie do epitetow w miejsce argumentow, klamstwa itp.
          itd.
          > Znamy sie kilka lat przeciez.

          Siebie opisujesz Krzysiu????????? Tak, tak wiem, celowo przeinaczyłem tekst.

          >
          > A traba jestes ty. Bo gdyby nie pojawila sie Szyszkowska, czy wczesniej
          > Kotlinski, to przekonywalbym do calkowitego olania wyborow - niedawno
          > przekonywalem do wycofania sie z procesu i wyjasnialem powody.

          A cóż to oni z cylidra jakiegoś czarodzieja wyskoczyli? Szyszkowska to postać
          istniejąca w polityce już od długiego czasu.

          >
          > W obecnej sytuacji pojawia sie jednakze szansa na propagowanie konkretnych
          > wartosci z trybuny znacznie wyzszej niz zazwyczaj. Jesli Szyszkowska to
          wlasnie
          >
          > wziela pod uwage, a jej szanse rzeczywiscie sa marne, to im wieksze poparcie
          > bedzie miala w kampanii tym jej slyszalnosc bedzie wieksza, Trombo.

          Oczywiście, im mniejsze poparcie tym dobitniej będzie wiadomo, że te jej
          konkretne wartości nic nie warte są.

          > A ktory Moher wygra - nie ma najmniejszego znaczenia. Osobiscie zycze
          wygranej
          > Kaczynskiemu.
          • rycho7 Popieram holenderska negacje konstytucji UE 05.06.05, 19:20
            hymen napisał:

            > Oczywiście, im mniejsze poparcie tym dobitniej będzie wiadomo, że te jej
            > konkretne wartości nic nie warte są.

            Zadnego grosza dla katolickiej czyrnej sotni w Polsce. Dosc dobitnie? NIc nie
            warte? No to odczep sie od kasy!!!
            • hymen A ja w tym przypadku popieram Rycha. 05.06.05, 19:32
              rycho7 napisał:

              > hymen napisał:
              >
              > > Oczywiście, im mniejsze poparcie tym dobitniej będzie wiadomo, że te jej
              > > konkretne wartości nic nie warte są.
              >
              > Zadnego grosza dla katolickiej czyrnej sotni w Polsce. Dosc dobitnie? NIc nie
              > warte? No to odczep sie od kasy!!!

              Tylko dalczego ja mam się odczepić?????????
          • krzys52 Re: Ostatni wpis był mój, po nim wycięto wątek. 05.06.05, 19:32
            A traba jestes ty. Bo gdyby nie pojawila sie Szyszkowska, czy wczesniej
            > Kotlinski, to przekonywalbym do calkowitego olania wyborow - niedawno
            > przekonywalem do wycofania sie z procesu i wyjasnialem powody.

            A cóż to oni z cylidra jakiegoś czarodzieja wyskoczyli? Szyszkowska to postać
            istniejąca w polityce już od długiego czasu.
            ;;;
            No i prosze, kolejne wyrwanie z kontekstu. Przeciez mowa byla o pojawiajacych
            sie kandydaturach a nie postaciach.

            Czy ty to specjalnie w jakims celu robisz czy tez po prostu malomadry jestes?
            ;
            >
            > W obecnej sytuacji pojawia sie jednakze szansa na propagowanie konkretnych
            > wartosci z trybuny znacznie wyzszej niz zazwyczaj. Jesli Szyszkowska to
            wlasnie
            >
            > wziela pod uwage, a jej szanse rzeczywiscie sa marne, to im wieksze poparcie
            > bedzie miala w kampanii tym jej slyszalnosc bedzie wieksza, Trombo.

            Oczywiście, im mniejsze poparcie tym dobitniej będzie wiadomo, że te jej
            konkretne wartości nic nie warte są.
            ;;;

            Ale najpierw beda one gloszone w swietle jupiterow, w asyscie TV oraz rozglosni
            radiowych. surprised))
            I to jest najwazniejsze, gdyz, jako sie rzeklo, jej szanse na prezydenture, sa
            mizerne. smile)


            • hymen Re: Ostatni wpis był mój, po nim wycięto wątek. 05.06.05, 19:42
              krzys52 napisał:

              > No i prosze, kolejne wyrwanie z kontekstu. Przeciez mowa byla o pojawiajacych
              > sie kandydaturach a nie postaciach.

              No jasne Krzysiu smile)). A kandydatury to skąd są, co? Z cylindra, z kontekstu
              czy może z Peru? Pisałeś wcześniej o lewicowych kandydaturach, zmieniłeś zdanie
              bo Szyszkowska się pojawiła? Myślisz, że ona w trąbę Cię nie zrobi?

              > > W obecnej sytuacji pojawia sie jednakze szansa na propagowanie konkretnyc
              > h
              > > wartosci z trybuny znacznie wyzszej niz zazwyczaj. Jesli Szyszkowska to
              > wlasnie
              > >
              > > wziela pod uwage, a jej szanse rzeczywiscie sa marne, to im wieksze popar
              > cie
              > > bedzie miala w kampanii tym jej slyszalnosc bedzie wieksza, Trombo.
              >
              > Oczywiście, im mniejsze poparcie tym dobitniej będzie wiadomo, że te jej
              > konkretne wartości nic nie warte są.
              > ;;;
              >
              > Ale najpierw beda one gloszone w swietle jupiterow, w asyscie TV oraz
              rozglosni
              >
              > radiowych. surprised))
              > I to jest najwazniejsze, gdyz, jako sie rzeklo, jej szanse na prezydenture,
              sa
              > mizerne. smile)

              Jeśli tak przedstawiasz sprawę, to ja się zgadzam. Niech trąbi z najwyższej
              trybuny jakiej może.
              • allegro.con.brio Re: Ostatni wpis był mój, po nim wycięto wątek. 05.06.05, 19:46
                hymen napisał:

                > No jasne Krzysiu smile)). A kandydatury to skąd są, co? Z cylindra, z kontekstu
                > czy może z Peru? Pisałeś wcześniej o lewicowych kandydaturach, zmieniłeś zdanie
                > bo Szyszkowska się pojawiła? Myślisz, że ona w trąbę Cię nie zrobi?

                Ona jest 'ta dobra', bo w 1961 ukończyła studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu
                Warszawskiego, a w 1962 - na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej Akademii
                Teologii Katolickiej. K*rzyś ma prawo jej zaufać (uf uf). surprised)
    • krzys52 Kandydat Szyszkowska odmaluje was Najmilsi 06.06.05, 05:13
      przed calym swiatem tak jak dotad jeszcze nikt was nie odmalowal, szanowna
      koltunerio.

      Nareszcie pojawil sie ktos kto w waszych oczach jest w stanie obalic wasz
      wlasny mit o was samych - o anielskiej, slodkiej, goscinnej i tolerancyjnej
      duszy polskiej.

      Mam nadzieje, Moherki, ze nakopie wam pani profesor Szyszkowska do
      wiwatu. smile))))
      • dachs Re: Kandydat Szyszkowska odmaluje was Najmilsi 06.06.05, 10:55
        krzys52 napisał:
        > Nareszcie pojawil sie ktos kto w waszych oczach jest w stanie obalic wasz
        > wlasny mit o was samych - o anielskiej, slodkiej, goscinnej i tolerancyjnej
        > duszy polskiej.

        Myslisz ze zacznie do Ciebie? smile)
      • lala.laleczna Malować każdy może - trochę lepiej lub trochę 06.06.05, 12:03
        gorzej, niż nawet nie będzie sprawdzać, czy zgodnie z prawdą;-D
        Kretynie52, a ty dalej głosujesz na lewicę, złodzieju?
        • centre.gravity Re: Malować każdy może - trochę lepiej lub trochę 06.06.05, 12:46
          ktos ci cos ukradl kulturalna panienko ? oprocz rozumu ma sie rozumiec.
          • lala.laleczna Owszem. Lewacy kradną cały czas. n.t 06.06.05, 13:06
            centre.gravity napisał:

            > ktos ci cos ukradl kulturalna panienko ? oprocz rozumu ma sie rozumiec.
            • patience -- powiedziala zlodziejka moich podatkow./nt 06.06.05, 13:33

              • hasz0 Re:Re powiedziala zlodziejka moich podatkow./nt 07.06.05, 09:21
                • hasz0 Re:Re powiedziala zlodziejkaReoich podatkow./nt 07.06.05, 09:23
                  • gretshen O czym ty znow bredzisz?/nt 07.06.05, 18:40
                    • centre.gravity Re: O czym ty znow bredzisz?/nt 07.06.05, 18:49
                      moher nawalony, jak zwykle.
    • gretshen [...] 09.06.05, 23:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • krzys52 Trudno jest spotkac czlowieka tak uczciwego - zwla 13.06.05, 05:07
      zwlaszcza tak wewnetrznie uczciwego.
      .

      serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2760844.html
      .
      O Jerzym Urbanie: "W tak trudnych czasach jak obecne (...) istotne znaczenie
      mógłby spełnić rzecznik rządu o wyrazistej indywidualności i ponadprzeciętnej
      inteligencji. Ale gdzie znaleźć sobowtóra Jerzego Urbana?".

      • hymen Uczciwie Ci mówię Krzysiu, 13.06.05, 08:33
        że Szyszkowska nie zajmie się Twoją sprawą. Legalizacja trójkąta Krzyś, Grecia
        i Murzyn nie leży w sferze jej zainteresowań. Twoje umizgi do niej i jej
        prezydentury niestety, nic nie dadzą. Wasz wzorcowy niemal związek, nie ma u
        niej żadnych szans. A wy musicie popracować jeszcze nad sobą, gdyż zbyt często
        wychodzą na jaw wasze wewnętrzne sprawy. I jeszcze jedno,
        odpierdolcie się od moich podatków, złodzieje!
        • patience Re: Uczciwie Ci mówię hymen... 13.06.05, 09:02
          Ze jest pewien problem z tym glosowaniem. A jesli chodzi o zlodziei podatkow, to
          zdaje sie ze ci zlodzieje sa bardzo zroznicowani. Komisje sledcze bynajmniej sie
          nie zajmuja Szyszkowska. Kaczorow nikt nie prosil o lekcje lamania norm
          demokratycznych, bo tej lekcji przez 50 lat udzielali tajno-jawni
          wspolpracownicy Rodiny. Skoro nie chcesz glosowac na Szyszkowska, to masz taki
          wybor w najblizszym glosowaniu, ze albo zlodzieje, albo tajnojawni
          wspolpracownicy sowieckiej Rodiny. Parady homoseksualistow raz do roku to
          doprawdy niewinna zabawa w porownaniu z tym, co wyprawia scena polityczna na
          codziensad

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=25127121&a=25129524
          • krzys52 Hymen to wprost slynie z uczciwosci. Takoz Borsuk 13.06.05, 15:58
            Taka Szyszkowska rzeczywiscie moze pienic tych karzelkow oraz podobne
            pokurczone charakterki. Przeciez nawet Wojtyla nie byl tak uczciwy jak ta
            kobita - nawet Wojtyla nie byl tak prawy jak ona. Pomijam tu oczywiscie ten
            drobiaz, ze Wojtyla to ober-zlodziej ktoremu biedna Polska zawdziecza aktualny
            potworek ustrojowy znany jako "demokracja z Bogiem" (jak na razie to z Korwinem-
            Mikke, Kaczynskim, Giertychem, Lepperem oraz paroma innymi swiniami,
            karierowiczami, agentami, wspolpracownikami, szujami...
            Pomijajac cale dranstwo i klamstwo Wojtyly, zwiazane ze stworzeniem aktualnego
            panstwa wyznaniowego - Szyszkowska i tak jest postacia czystsza od niego oraz
            uczciwsza. I to pieni tych kurdupli.
            • hymen Re: Hymen to wprost slynie z uczciwosci. Takoz Bo 13.06.05, 16:06
              krzys52 napisał:

              > Taka Szyszkowska rzeczywiscie moze pienic tych karzelkow oraz podobne
              > pokurczone charakterki. Przeciez nawet Wojtyla nie byl tak uczciwy jak ta
              > kobita - nawet Wojtyla nie byl tak prawy jak ona. Pomijam tu oczywiscie ten
              > drobiaz, ze Wojtyla to ober-zlodziej ktoremu biedna Polska zawdziecza
              aktualny
              > potworek ustrojowy znany jako "demokracja z Bogiem" (jak na razie to z
              Korwinem
              > -
              > Mikke, Kaczynskim, Giertychem, Lepperem oraz paroma innymi swiniami,
              > karierowiczami, agentami, wspolpracownikami, szujami...
              > Pomijajac cale dranstwo i klamstwo Wojtyly, zwiazane ze stworzeniem
              aktualnego
              > panstwa wyznaniowego - Szyszkowska i tak jest postacia czystsza od niego oraz
              > uczciwsza. I to pieni tych kurdupli.

              Pomijając całą Twoją nienawiść do klechów, Szyszkowska naciąga wszystkich na
              opłacanie takich pomysłów i stanowisk jak stanowisko pani Środy. Pomysłów na
              takie i podobne im mają owe panie bez liku. Oczywiście uczciwości Ci zabraknie,
              by napisać cokolwiek innego niż o tym, że Wojtyła jest głupi i ma wszy.
              • krzys52 Re: Hymen to wprost slynie z uczciwosci. Takoz Bo 14.06.05, 04:52
                Oczywiście uczciwości Ci zabraknie,by napisać cokolwiek innego niż o tym, że
                Wojtyła jest głupi i ma wszy.
                ;

                O tym napiszesz lepiej i wiarygodniej ty. Byliscie blizej.
                • hymen Re: Hymen to wprost slynie z uczciwosci. Takoz Bo 14.06.05, 08:20
                  krzys52 napisał:

                  > Oczywiście uczciwości Ci zabraknie,by napisać cokolwiek innego niż o tym, że
                  > Wojtyła jest głupi i ma wszy.
                  > ;
                  >
                  > O tym napiszesz lepiej i wiarygodniej ty. Byliscie blizej.

                  Kłamiesz.
      • dachs Dziekuje za link Krzysiu 13.06.05, 12:44
        Przeczytalem z zaintersowaniem.

        Za koszmarnych czasow, kiedy jeszcze brak pojecia "political correctness"
        zmuszal nas do zycia w zacofaniu i bolesnej szczerosci, okreslalo sie takie
        kobiety mianem "egzaltowanych".
        Niektorzy posuwali sie nawet do okreslenia "egzaltowana ci..", ale przeciez nie
        chcemy tu byc zbyt doslowni, prawda? smile)

        Panie te stanowily malownicza oprawe dla swoich mezow - wiecznie zajetych
        robieniem pieniedzy kapitalistow i byly chetnie przez nich pokazywane jak
        ekstrawagancki klejnot, na ktory nie pozwolic sobie moze tylko ktos, kto
        naprawde osiagnal finansowy sukces.
        Czesto byly otoczone gronem wielbicieli, podziwiajacych ich dobroc (nasza
        Maryjka ma takie dobre serduszko) i nawet na nagrobkach uwieczniano ich
        spoleczna wrazliwosc.

        Ale nikt, naprawde nikt nie pomyslalby o powierzeniu takim damom czegos wiecej
        jak organizowanie akcji zbierania "sreberek" na wykupienie Murzynka.

        • dachs c.h.o.l.e.r.a. wycielo :( 13.06.05, 13:00
          > Niektorzy posuwali sie nawet do okreslenia "egzaltowana ci..", ...

          ale chyba i tak sie domyslicie, co mialem na mysli. smile))
          Jakbys Ty Uszatku, z Grecia mieli jakies trudnosci, to pytajcie smialo.
    • sz0k Marian Szyszkowski na Prezydenta 13.06.05, 09:18
      Wczoraj jakiś gość pod kolumną Zygmunta stał i coś przez megafon wykrzykiwał.
      Ponoć kandydat na prezydenta, już zarejestrowany. Znaczy się zebrał 100 tys.
      podpisów. Na mój gust to jakieś dwa razy więcej niż tych co chcieliby mieć
      cokolwiek wspólnego z tą nawiedzoną wariatką.
      info.onet.pl/1112337,11,1,0,120,686,item.html
    • krzys52 M.Sz. Jedyna osoba postulujaca wywalenie Pasozytow 17.06.05, 06:54
      z panstwa oraz kieszeni podatnika.

      Jedyny kandydat ktoremu zalezy na tym by cos zrobic dla narodu - innym zalezy
      wylacznie na dostepie do koryta.
      • xiazeluka Złodzieju Kretynie52 17.06.05, 10:18
        A gdzie byłeś, kiedy tow. Belka szykował zamach na kieszenie milionów Polaków
        drogą rozboju gazowo-olejowego? Czy twoja idolka miała coś do powiedzenia na
        ten temat?
        • krzys52 Ale to ty kradniesz na swoj kosciolek, Kretynie1 17.06.05, 15:41
          Mniejsza o to gdzie ja bylem, wazne ze gdy ukladali sie z konkordatem to ty
          byles w przedszkolu. Bardzo dojrzales w miedzyczasie, XiaKretynku.

          Jak na debila przystalo niewatpliwie cieszysz sie z tego, ze ludzie niechetni
          placeniu na twoj zlodziejski kosciolek i tak zmuszani sa do utrzymywania go,
          oraz twojej zlodziejskiej religii.
          • xiazeluka To nie jest mój kościółek, karmelicie bosy 17.06.05, 15:50
            Konkordat mnie specjalnie nie boli. Bolą mnie złodziejscy politycy i szarańcza
            urzędnicza, okradający mnie codziennie watem, pitem, akcyzą i innymi ok. 200
            podatkami. Skala tego procederu przerasta drobne przekręty czarnych i dobrze o
            tym wiesz. Skoro jednak koncentrujesz swoją uwagę na kieszonkowcach, to prosty
            stąd wynika wniosek - jesteś na usługach zorganizowanych mafiozów, złodzieju.

            A teraz spjerdalaj z FAQ, Kretynie52.
            • dachs Re: To nie jest mój kościółek, karmelicie bosy 17.06.05, 16:31
              Ze Krzys jest czyichs na uslugach, to pewne.
              Ale ja sadze, ze jest on raczej tzw. "agentem wplywu" Watykanu.
              A sadzac z ilosci zwolennikow jakich przysparza kazdego dnia kosciolowi,
              znajduje sie gdzie w okolicach szczytu listy plac.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka