Gość: mariusz
IP: *.unet.maine.edu
13.09.01, 01:43
Jestem obecnie w stanie Maine w USA to jakies piec godzin drogi od nowego NY i
dziwi mnie to ze polacy sie tak przejmuja tym co sie wydarzylo .Pracuje w
firmie zatrudniajacej ok 100 osob i glowne wydarzenie wczoraj to to ze odwolano
tutaj koncert jakiejs kapeli rockowej bo w NY rozbily sie samoloty . Strasznie
mnie to denerwuje ze Polska sie martwi a ludzie tu mowia ze to normalne bo ich
rzad pcha sie wszedzie i maja przez to wielu wrogow .Dzwonilem do kolegi ktory
mieszka na Brooklynie i on muwi ze zyje sie normalnie a to oglada sie w TV u
niego nawet sie nie "zakurzylo" gdy te budynki runely.Ludzie kochani mamy tyle
problemow wlasnych ze nie ma sie co przejmowac ...