Dodaj do ulubionych

Do Kretyna52

17.08.02, 21:31
Drogi Kretynie,

Pozwolisz, ze ten list do Ciebie rozpoczne od anegdoty. A oto ona.

Do salonu, w ktorym bywa wiele osob, prowadzac dyskusje na rozne tematy,
wlazl, nieproszony, przybleda. Jak sie okazalo pozniej, byl to uciekinier z
domu wariatow. Pochodzil po salonie, troche podjadl, troche popil, chcial cos
zagadac, ale nie wiedzial o czym by tu i sfrustrowany wyproznil sie w kacie
salonu. Zostala kupa. Po czym szybko rozejrzal sie wokolo i widzac, ze goscie
w salonie postanowili zignorowac kupe, zrobil w drugim kacie nastepna. Po
czym sobie polazl, bo sie bal, ze go pielegniarze odnajda i z powrotem do
domu wariatow wezma.

Kupy jednak zostaly. Sprzataczka, ktora przyszla nastepnego dnia, kup nie
zauwazyla. Zgodnie z prawami przyrody kupy zaczely przysychac. Na nastepnym
spotkaniu goscie salonu juz nawet nie musieli udawac, ze kup tych nie widza,
bo faktycznie, jako ze w kolorze podlogi i przyschniete, przestaly denerwowac
bywalcow. Sprzataczka tez, spieszac sie z oczyszczeniem stolow, nie biegala
po katach, wiedzac, ze goscie salonu sa w wiekszosci kulturalni i wiedza,
gdzie sie potrzeby fizjologiczne zalatwia. I tak by zapewne trwalo.

Niestety, nasz przybleda postanowil wrocic. Wpadl na chwile do salonu,
rozejrzal sie, i szybko pogmeral noga w jednej ze swych kup, aby ja w ten
sposob (brzydki zapach) przypomniec gosciom salonu. Bywalcy znow to
zignorowali (no nie wypadalo reagowac), ale gdy sprzataczka przyszla tego
dnia by zrobic porzadki, poczula brzydki zapach i, wiedziona zmyslem
powonienia, odkryla w kacie rozbabrana kupe. Oburzona, szybko ja zgarnela na
smietniczke i wyniosla tam gdzie jej miejsce, czyli do toalety.

Przybleda, schowany za kotara, obserwowal to z wsciekloscia, zgrzytajac
zebami. Przeciez nie po to robil kupy w salonie, aby niezauwazone znalazly
sie one w toalecie. Nastepnego dnia, tuz przed przyjsciem gosci, znowu
wykonal ten sam manewr. Zakradl sie do salonu i noga, w zgrzebnych lapciach,
znowu rozgrzebal swa kupe, zrobiona przed paroma dniami. I znowuz goscie
udali, ze jej nie zauwazaja.

Rozwscieczylo to przyblede. Pobiegl szybko do komorki, w ktorej siedziala
sprzataczka i poskarzyl sie: ze tam w salonie sa ludzie (nazwal ich sitwa),
ktorzy moga mu nie pozwolic robic kup na podloge. Protestuje! Traf chcial, ze
kolo pokoiku sprzataczki przechodzil jeden z gosci, z grupy nazwanej sitwa.
Zadziwil sie slyszac skarge przybledy i szybko pobiegl do salonu, by
sprawdzic, czy jeszcze jakas kupa nie zostala. Faktycznie, kierujac sie
zmyslem powonienia, natychmiast na nia trafil. Wskazal ja zatem sprzataczce.
A ta, kupe wyrzucila.

Przybleda sie potwornie zezloscil. Kupy mialy byc po to, aby smierdzialo
gosciom salonu. A tu nagle kolejna kupa laduje w toalecie! I z geba do
sprzataczki. Co to jest, co za demokracja, przeciez kazdy ma prawo
smierdziec, ja sobie moge robic kupy gdzie chce, a jak sie innym nie
podobaja, to niech sobie nos zatkaja. Wolnosc dla smrodu! wykrzyknal na
koniec. I uciekl, bo zauwazyl, ze sie fornal zbliza, zeby mu wpierdol spuscic.

-----------------------------

A teraz dwa slowa ode mnie. Ja rozumiem, ze Cie opisy kopulacji pedalskiej
podniecaja. A jak jeszcze przedstawisz taka kopulacje z zakrystia w tle, to
doznajesz realnego orgazmu. I to jest pewna wartosc. Nie przecze. Racz jednak
zwazyc, ze sa to rzeczy na tyle prywatne, ze normalny, powtarzam NORMALNY,
czlowiek z tym sie nie obnosi. Jak na razie, bo swiat sie wszakze "rozwija".

To tyle na dzien dzisiejszy. Przyznam sie, ze mam pewne obawy, iz groza nam,
w salonie, nastepne kupy twego autorstwa. Ale mam nadzieje, ze sprzataczka
bedzie teraz uwazniejsza. I nie bedziesz mial sie w czym grzebac. Zawsze
jednak mozesz udac sie do toalety (lub do NIE) i tam swe, lub podobne, owoce
znalezc. Mozesz nawet nozka w nich pogmerac, w zgrzebnym lapciu.
Obserwuj wątek
    • Gość: f Re: Do Kretyna52 IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.02, 21:42
      To on jeszcze tu a w nie Korei Północnej?Tam są wszyscy tak wychowani
      ateistycznie ,że aż kawior im się przejadł i niestety muszą teraz jeść korzonki
      SAMI WEGETARIANIE!Lot do Moskwy a potem to naprawdę nie jest daleko !
    • balzer Sceptyk 17.08.02, 21:48
      Drogi Sceptyku, a własciwie co Toba kierowało przy pisaniu tego postu ?
      Czyzby była to proba sprowokowania Krzysia do wzmorzonych wysiłkow przy
      tworzeniu kolejnych postow, jak to obrazowo nazwałes KUP.
      Krzysia jakos teraz na forum nie widziałem, wiec czy Twoj prowokujacy post
      nie jest własnie jedna z takich KUP ?

      Uszanowania Balzer.
      • sceptyk Do Balzera 17.08.02, 22:03
        Balzerze, absolutnie nie prowokuje K52, jedynie odpowiadam na jego zarzuty
        o 'kapowanie'. Spojrz na watki K52 - w kazdym z nich teraz jest
        jego 'podniesienie', z dedykacja dla Septyka (tak na mnie mowi, bez 'c')
        Kapusia itd.

        Kretyn zalozyl na obydwu forach (Kraj i Aktualnosci) watek o Ks. Skorodeckim z
        obrazowymi opisami kopulacji. Jeden watek Admin usunal, drugi jeszcze jakis
        czas byl, do wczoraj. Oba watki byly regularnie przez K52 'podnoszone' co dzien
        do gory.

        Mozesz przy okazji zajrzec na Forum o Forum, jesli Cie historia usuniecia watku
        K52 o tym jak sie na plebanii 'jebali' interesuje.

        Uszanowania rowniez
        sc-k
        • balzer Do Sceptyka 17.08.02, 22:22
          Istotnie, sa podniesienia w watku "Sipe report". Udałem sie na forum
          o forum jednakże nie znalazłem tam żadnego wyjasnienia sprawy.
          Było tam kilka wypowiedzi Krzysia, ale nie o kapowaniu, a Twoich wypowiedzi
          nie znalazłem wogle.
          Pragne zaznaczyc iz jestem stanowczym przeciwnikiem cenzury na forum.
          Watki obrazliwe dla mnie po prostu ignoruje. Nie znam przebiegu historii
          kto na kogo kablował do admina, ale cenie sobie wolnosc słowa,
          dlatego zapytałem Cie o Twoje pobodki.

          Pzdr.
          • sceptyk Do Balzera, Perly i Andrzeja 17.08.02, 23:17
            Ten watek na FoF nazywa sie "Chodzi o te kciuki - prosze kochanego admina"
            (Krzys52). Nadmieniam, ze nie zwracalem sie o nic do admina, jedynie w
            odpowiedzi na wzmianke K52, ze 'sitwa' na aktualnosciach bedzie go sekowac,
            zacytowalem fragment watku K52 (ktory to zreszta cytat zostal wyciety z FoF
            przez admina, jako ze pornograficzny zapewne). I Admin potem wyrzucil z Forum
            ten watek. Uprzednio wyrzucony zostal ten sam watek, tyle ze z innego dzialu. W
            tym calym przypadku chodzi nie o osobe, ale o konkretny tekst. Niepotrzebnie
            zaczepil mnie ta 'sitwa'.

            Ja na takie teksty mam alergie. Podobnie jak ziewanie jest reakcja na pisanie
            tolerantow. Nic na to nie poradze.

            A tak, na marginesie, uwazam, ze pomysl z 'lapkami' przy watkach jest b.
            niedobry. I tu K52 mial racje. Ale to nie znaczy, ze ma racje w zamieszczaniu
            bluznierczych tekstow. Ranienie uczuc religijnych jest zabronione prawnie.

            Racje maja zatem koledzy, ktorzy twierdza, ze to sie powinno sadownie
            rozstrzygac. Sam jestem tez tego zdania. Nosze sie zreszta z takim zamiarem,
            jak K52 znowu cos o gownie na scianie napisze. To jednak pochlania czas i
            srodki, choc musze sie dowiedziec, bo mam tzw. ubezpieczenie prawne (zwrot
            kosztow procesowych i adwokata). Mnie jego fobie nie obchodza. Niech sie wygada
            u psychoanalityka. A jak chce pisac o kosciele i religii, niech pisze w
            cywilizowany sposob.

            Do Perly zas: na watek-pojedynek wracam, tylko musialem sprawe z K52 wpierw
            wyjasnic.

            pozdrawiam
            sc-k
    • Gość: Perła do sceptyka jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.02, 22:31
      sprawa kretyna52 to jedna z nielicznych ze spraw w której nie do końca zgadzam
      sie z Tobą. Jak wolność słowa, to bez żadnych przymiotników, czyli i dla
      kretyna52 też.
      Z drugiej strony, teksty kretyna52 bluźnierczymu tekstami są.
      Powiem Ci, że chyba jednyną właściwą formą proces sądowy byłby. Za bluźnierstwo
      właśnie. Ale kretyn52 w USA mieszka, co z definicji sprawę taką za przegraną
      uznać trzeba.
      Chyba jedyne co zrobić możemy, to traktować kretyna 52 jako kretyna właśnie.
      Null.

      pozdrawiam

      Perła

      ps. a co tam w spornej sprawie? smile))
      • andrzejg Re: do sceptyka jest 17.08.02, 22:38
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        >
        > właśnie. Ale kretyn52 w USA mieszka, co z definicji sprawę taką za przegraną
        > uznać trzeba.

        Możesz wyjasnić , dlaczego zamieszkiwanie w USA
        ustawia sprawę na pozycji przegraej?
        • Gość: luźneszelki poczciwy człeku,tam nie ma cenzury IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.08.02, 22:59
          andrzejg napisał:

          > Gość portalu: Perła napisał(a):
          >
          > >
          > > właśnie. Ale kretyn52 w USA mieszka, co z definicji sprawę taką za przegra
          > ną
          > > uznać trzeba.
          >
          > Możesz wyjasnić , dlaczego zamieszkiwanie w USA
          > ustawia sprawę na pozycji przegraej?

          a u nas tęsknoty za Mysią, szczególnie w zakresie ....że tak powiem,
          aktualnym Są to tak zwani nieświadomi agenci wpływu, oczywiście mówie o tych co
          by chcieli cenzury. Wszystko, co nie ma klauzuli "Nihil obstat" po prostu na
          stos. Takich wolnych czasów dożyliśmy.
        • Gość: Perła Re: do sceptyka jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.02, 23:07
          andrzejg napisał:

          > Gość portalu: Perła napisał(a):
          >
          > >
          > > właśnie. Ale kretyn52 w USA mieszka, co z definicji sprawę taką za przegra
          > ną
          > > uznać trzeba.
          >
          > Możesz wyjasnić , dlaczego zamieszkiwanie w USA
          > ustawia sprawę na pozycji przegraej?

          Nie jestem prawnikiem, ale zdaje mi się, że konstytucja USA zabrania karać
          kogokolwiek za poglądy. Nawet jeżeli to bluźnierstwo jest.

          Perła
          • sceptyk do Perly 17.08.02, 23:21
            Nie wiem. Tu na Forum byly glosy ludzi z US, ktorzy twierdzili, ze bluznierstwo
            jest zabronione. Oczywiscie sprawa jest bardziej skomplikowana. Bo internet.
            Gdzie jest przestepstwo? Tam skad pisze, czy tam gdzie sie ukazuje? I kto ma
            scigac? Ale na swiecie juz sa precedensy w takich sprawach.
          • jaceq Re: do sceptyka jest 18.08.02, 10:58
            Gość portalu: Perła napisał(a):


            > Nie jestem prawnikiem, ale zdaje mi się, że konstytucja USA zabrania karać kogokolwiek za poglądy.

            Tą, która NIE zabrania, należałoby nazwać gównem a nie konstytucją.
      • jaceq Proces sądowy za bluźnierstwo? 18.08.02, 10:56
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > jednyną właściwą formą proces sądowy byłby. Za bluźnierstwo właśnie.

        Słyszęż ja dobrze? Właśnie za bluźnierstwo? Karny? Jakie kary? Stos? Czy tylko hiszpańskie buty?

        Meritum sporu nie interesuje mnie zupełnie.
    • _helga Hmmmm.... Czy sa granice wolnosci wypowiedzi? 17.08.02, 23:20
      Akurat na ten temat zaczelam sobie rozmawiac z Samem. Dla mnie taka granica
      jest na przyklad tam, gdzie sie zaczyna pochwala totalitaryzmu.

      Jako agnostyk wlasciwie nie powinnam sie wypowiadac, bo nie "czuje" tematu. Czy
      jest jakies ekstremum w krytyce religii, ktorego przekraczac nie wolno?

      To jest link do tego postu o granicach w dyskusji z Samem. Moze ma jakis
      odniesienie do tego, o czym rozmawiacie?

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2719796&a=2720640
      • sceptyk Re: Hmmmm.... Czy sa granice wolnosci wypowiedzi? 17.08.02, 23:25
        Nie wolno dopuszczac sie obrazy wierzen religijnych. Czytalem to nawet w jakims
        komunikacie IPN.

        No nie tylko totalitaryzm. Pedofilia (nawet wirtualna) tez jest scigana.
        • _helga Re: Hmmmm.... Czy sa granice wolnosci wypowiedzi? 17.08.02, 23:40
          sceptyk napisał:

          > Nie wolno dopuszczac sie obrazy wierzen religijnych. Czytalem to nawet w
          jakims
          >
          > komunikacie IPN.
          >
          > No nie tylko totalitaryzm. Pedofilia (nawet wirtualna) tez jest scigana.

          No tak! Wlasnie mi sie wydaje, ze to moze troche niewlasciwe nazywanie cenzura
          czegos co dotyczy postaw skrajnych?
          • sceptyk do Helgi 18.08.02, 00:29
            Oczywiscie, ze alarm 'cenzura!' jest naduzywany przez roznych oszolomow, aby
            tylko mogli obnosic sie ze swymi szalenstwami. Osobiscie uwazam, ze wykwity
            umyslu, nawet skrajne, moga sobie istniec. Ale nie musza zaraz wpierniczac sie
            do 'mainstream' i zadac rownych praw. Jak kto wariat, to niech sobie cicho z
            boku siedzi. Krzywdy doznawac nie powinien, ale tez nie ma co w telewizji go
            pokazywac, jako wzorzec do postepowania. No i istnieje jednak pewna
            sfera 'pomyslow', nawet na papierze tylko, przed ktora spoleczenstwa sie musza
            bronic.

            Wolnosc nieokielznana, gdzie wszystko wszystkim jest wolno, prowadzi
            do sytuacji, gdzie jacys ludzie dostaja w d... (na przyklad ci, ktoryach rania
            bluznierstwa). A potem, w kolejnosci i cale spoleczenstwa. Zaczyna sie od
            drobnej pornografii (upublicznionej), nastepnie podwazeniu odwiecznych regul
            (koniecznie trzeba atakowac religie/Kosciol, bo on wszakze jest depozytorem i
            straznikiem tych wartosci), a konczy sie na dekadencji i rozkladzie
            cywilizacji. I przychodzi nastepna, z wiekszymi rygorami. To historia
            udowodnila. A dzis? Pomyslmy tu nad Islamem. Czy nas kiedys (no nie dzis, ani
            jutro) nie zaleja? A Wschodnia i Pld.-Wsch. Azja? Tam tez ludzie maja wieksze
            niz u nas ograniczenia. I spoleczenstwa sie rozwijaja. Nie badzmy tacy Euro-
            Ameryko-centryczni. Poza Europa sa jeszcze inne kontynenty. Dekadencja jest
            przyjemna, ale pra-pra-pra wnuki moga miec do nas pretensje, jak beda
            zamiataczami ulic w krajach opanowanych przez Azjatow. Badz Arabow.

            sc-k

            PS. Czy to aby na temat?
            • jaceq Re: do Helgi 18.08.02, 11:05
              sceptyk napisał:

              > Oczywiscie, ze alarm 'cenzura!' jest naduzywany przez roznych oszolomow, aby
              > tylko mogli obnosic sie ze swymi szalenstwami.

              Tak, w latach 70-tych np. obnosili się tacy ze swoimi szaleństwami, na szczęście instytucja z ulicy Mysiej stawiała
              skuteczną tamę, a ta z Rakowieckiej skutecznie wybijała im te szaleństwa z oszołomionych łbów

              > Ale nie musza zaraz wpierniczac sie
              > do 'mainstream' i zadac rownych praw.

              Na to mainstream sobie nie pozwoli. To przecież mainstream.
              A równych praw mogą sobie żądać. I tak je już mają.

              > Zaczyna sie od
              > drobnej pornografii (upublicznionej), nastepnie podwazeniu odwiecznych regul
              > (koniecznie trzeba atakowac religie/Kosciol, bo on wszakze jest depozytorem i
              > straznikiem tych wartosci), a konczy sie na dekadencji i rozkladzie
              > cywilizacji.

              Zaczyna się od drobnych morderstw (jedzenie hamburgerów) a kończy się holocaustami.

              > PS. Czy to aby na temat?

              A jak nawet nie, to co; źle?
              • sceptyk Re: do Jaceq 18.08.02, 13:34
                Jaceq:
                Tak, w latach 70-tych np. obnosili się tacy ze swoimi szaleństwami, na
                szczęście instytucja z ulicy Mysiej stawiała
                skuteczną tamę, a ta z Rakowieckiej skutecznie wybijała im te szaleństwa z
                oszołomionych łbów
                ----------------------

                Jacequ, nie stosuj chwytow demagogicznych. Tu jest dyskusja o granicach
                wolnosci w demokracjach. Twoj wpis nie ma zwiazku z ta dyskusja.

                pzdr
                sc-k
                • _helga Re: do Jaceq 18.08.02, 14:19
                  sceptyk napisał:

                  > Jaceq:
                  > Tak, w latach 70-tych np. obnosili się tacy ze swoimi szaleństwami, na
                  > szczęście instytucja z ulicy Mysiej stawiała
                  > skuteczną tamę, a ta z Rakowieckiej skutecznie wybijała im te szaleństwa z
                  > oszołomionych łbów
                  > ----------------------
                  >
                  > Jacequ, nie stosuj chwytow demagogicznych. Tu jest dyskusja o granicach
                  > wolnosci w demokracjach. Twoj wpis nie ma zwiazku z ta dyskusja.
                  >
                  > pzdr
                  > sc-k

                  No wlasnie. Zmien styl i jesli jakies zdanie w tej kwestii posiadasz, to je
                  sformuluj inaczej niz powyzej.
            • _helga Re: do Sceptyka 18.08.02, 15:02
              sceptyk napisał:

              > Oczywiscie, ze alarm 'cenzura!' jest naduzywany przez roznych oszolomow, aby
              > tylko mogli obnosic sie ze swymi szalenstwami. Osobiscie uwazam, ze wykwity
              > umyslu, nawet skrajne, moga sobie istniec. Ale nie musza zaraz wpierniczac
              sie
              > do 'mainstream' i zadac rownych praw. Jak kto wariat, to niech sobie cicho z
              > boku siedzi. Krzywdy doznawac nie powinien, ale tez nie ma co w telewizji go
              > pokazywac, jako wzorzec do postepowania. No i istnieje jednak pewna
              > sfera 'pomyslow', nawet na papierze tylko, przed ktora spoleczenstwa sie
              musza
              > bronic.
              >
              > Wolnosc nieokielznana, gdzie wszystko wszystkim jest wolno, prowadzi
              > do sytuacji, gdzie jacys ludzie dostaja w d... (na przyklad ci, ktoryach
              rania
              > bluznierstwa). A potem, w kolejnosci i cale spoleczenstwa. Zaczyna sie od
              > drobnej pornografii (upublicznionej), nastepnie podwazeniu odwiecznych regul
              > (koniecznie trzeba atakowac religie/Kosciol, bo on wszakze jest depozytorem i
              > straznikiem tych wartosci), a konczy sie na dekadencji i rozkladzie
              > cywilizacji. I przychodzi nastepna, z wiekszymi rygorami. To historia
              > udowodnila. A dzis? Pomyslmy tu nad Islamem. Czy nas kiedys (no nie dzis, ani
              > jutro) nie zaleja? A Wschodnia i Pld.-Wsch. Azja? Tam tez ludzie maja wieksze
              > niz u nas ograniczenia. I spoleczenstwa sie rozwijaja. Nie badzmy tacy Euro-
              > Ameryko-centryczni. Poza Europa sa jeszcze inne kontynenty. Dekadencja jest
              > przyjemna, ale pra-pra-pra wnuki moga miec do nas pretensje, jak beda
              > zamiataczami ulic w krajach opanowanych przez Azjatow. Badz Arabow.
              >
              > sc-k
              >
              > PS. Czy to aby na temat?


              Na temat, jak najbardziejsmile
              W cywilizacji srodziemnomorza byly dwa totalitaryzmy. Oba mialy nature
              poganska. Watpie, czy kultura srodziemnomorza, w ktorej zyjemy, moglaby
              przetrwac bez pojecia grzechu. Ze krzywdzenie drugiego czlowieka to grzech. Dla
              mnie ateizm jest sam w sobie ok, pod warunkiem, ze czlowiek z takim
              swiatopogladem potrafi w sobie wyrobic umiejetnosc rozrozniania zla od dobra na
              jakiejs innej zasadzie. Ze ma w sobie podobne mechanizmy wytlumiajace agresje
              wobec bliznich, jak chrzescijanin. Jesli takich mechanizmow nie posiada, to
              znaczy ze jest niebezpieczny. W tym momencie konczy sie jego wolnosc. o
              cenzurze mozna byloby mowic przed ta granica, tj. gdyby byl temat
              kontrowersyjny zwiazany z religia i religijnoscia, i ktos komus by ograniczal
              wolnosc wypowiedzi. Na przyklad nie powinno byc wolnosci dla bylego mordercy
              ksiedza do szerzenia wrogosci wobec Kosciola. Ordynarny post o wyczynach
              pedalow w zakrystii nie ma nic wspolnego z jakakolwiek dyskusja, to po prostu
              napasc. Tak samo zniewazanie cudzej symboliki religijnej nie ma nic wspolnego z
              obrona wolnosci wypowiedzi. Wrogosc wobec jakichkolwiek przejawow religijnosci
              kojarzy mi sie najbardziej z wrogimi generalizacjami wobec Zydow dokonywanych
              przez antysemitow. Chrzescijanin - i kazdy czlowiek - ma prawo do
              indywidualnej, a nie grupowej oceny swoich czynow. Ma prawo do symboliki jaka
              uzna za stosowne i ma prawo jej bronic. Jednym slowem, wojujacy ateisci to dla
              mnie mniej wiecej ten sam gatunek czlowieka co antysemici. Chociazby dlatego ze
              generalizuja swoja wrogosc na wszystko co chrzescijanskie i na wszystkich
              chrzescijan, tych co byli, sa i beda. Walniecie takiego czlowieka w leb to nie
              cenzura tylko obrona wolnosci wlasnie. Niezbywalnego prawa indywidualnego
              czlowieka do posiadania takiego swiatopogladu, jaki sam uzna za stosowne miec,
              i do wyrazania tego swiatopogladu.

              Poza tym jest jeszcze ta szersza perspektywa. Kultura srodziemnomorza to tylko
              fragment roznych kultur istniejacych na Ziemi. Jest swiat islamu, jest Azja.
              Pytanie co uznamy za warte ochrony w kontaktach z tymi kulturami? Moze nic nie
              jest warte, i za pare stuleci kultura srodziemnomorska bedzie wylacznie w
              podrecznikach historycznych. Niemniej wydaje sie ze jest pare rzeczy ktore
              warto ochronic. Na przyklad koncepcja niewinnej ofiary. Tego przeciez w innych
              kulturach nie ma? Bez takiej koncepcji nie ma w ogole pojecia "prawa
              czlowieka"! A koncepcja niewinnej ofiary powstala w obrebie kultury
              judeochrzescijanskiej. Czyli w jakims sensie konsekwencja wojujacego ateizmu
              jest atak na prawa czlowieka. Najbardziej humanistyczna idee, jaka wymyslil
              czlowiek.
    • Gość: Gość Re: Do Kretyna52 IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 18.08.02, 15:50
      Człowieku !
      pomyliłeś profesje i fora !
      Z twoją profesją utylizatora miałbyś szansę zakładzie przerobu odpadów !
      A twoja proza na pewno wzbudziłaby podziw śmieciarzy !
      Ten zawód smieciarza ma przyszłość !!
      Może nawet dostaniesz w tym zawodzie etat !
      • sceptyk Re: Do Goscia 18.08.02, 19:05
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > Człowieku !
        > pomyliłeś profesje i fora !
        > Z twoją profesją utylizatora miałbyś szansę zakładzie przerobu odpadów !
        > A twoja proza na pewno wzbudziłaby podziw śmieciarzy !
        > Ten zawód smieciarza ma przyszłość !!
        > Może nawet dostaniesz w tym zawodzie etat !

        ----------------------------------------------

        To moja swiadomosc jest wszystkiemu winna. Wedlug niej pisanie Kretyna jest
        wlasnie odpadem. I z przyjemnoscia podjalbym sie zadania jego przerobu na cos
        przyzwoitszego, akceptowanego przez normalnych ludzi.

        Oczywiscie masz racje piszac, ze walka z chamstwem i glupota ma przyszlosc.
        Bedzie tego coraz wiecej, zwlaszcza jak ludzie wychowuja sie na programach MTV
        i Big Brother. Nawet i dzis jest juz z tym mnostwo roboty.

        Natomiast jesli chodzi o wspomniany etat, to masz moze jakies dane na temat
        wysokosci zarobkow? W koncu wszyscy sprzedajemy swoja prace. Im wyzsza cene
        mozna uzyskac, tym lepiej. Daj znac, jakbys cos wiedzial. Pamietaj jednak, ze
        mieszkam za granica. To i stawka musi byc faktycznie wysoka, by mnie
        zainteresowala.

        A Ty co ciekawego w zyciu robisz (zawodowo), ze sie spytam, zaciekawiony. Masz
        jakies tworcze zajecie, czy rutynowa, codzienna harowka? Moze dowiedziawszy sie
        o zarobkach smieciarzy spojrzysz na ten zawod przychylniej. Tylko mi nie
        zabieraj etatu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka