Gość: Scan
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
10.09.02, 01:09
Ponieważ było tu trochę wątków o sądach, pojedynkach honorowych, sekundantach
i rozjemcach, a że nie lubię powielać schematów - w miejsce otwierania
osobnego wątku zrobiłem w bodaj dwóch cudzych parę wpisów pod adresem
Hiacynta oraz Miriam.
Może tak być, że gospodarze wątków nie będą sobie życzyć "pyskówek",
niechętnie więc otwieram kolejny (oby nie wojenny) - z prośbą o konkrety.
-----------
Hiacynt(bo jego zwolenników nie liczę,) podczas kolejnych wojen zarzucał mi w
akcie oskarżenia pacynkowanie, eksperymenty na żywych organizmach, rozsyłanie
wirusów, sprawstwo kierownicze w „bandzie czworga”, „lincz na Viście”,
molestowanie moralne , niszczenie gospodarki wodnej kraju jako Jenisej.
Miriam, ulegając swego czasu widać w jakimś stopniu pomówieniom Hiacynta –
po mojej aluzji na F.– chyba zrozumiała w czym rzecz i prosiła o wybaczenie
za zawoalowane oskarżenia. Niech tak zostanie.
Ja ze swojej strony chciałem prosić Hiacynta o zlustrowanie nicka „lustrator”
i ewentualnych jego pochodnych, które pojawiają się w komentarzach
lustrowanych nicków.
Znając forumową klasową czujność Hiacynta liczyłem, że się odezwie w
tych "obcych" wątkach - i w KILKU postach, popartych KILKOMA linkami sprawę
wyjaśnimy. Liczę na to dalej. Jednocześnie chciałbym przypomnieć Hiacyntowi,
ze nasze ustawodawstwo karne przewiduje przedstawienie dowodów w sprawie.
Chyba, że pobierałeś Hiacynt, nauki w Anglii - w co wątpię, ze względu na
kilkakrotne przyznawanie się publiczne do kaleczenia języka angielskiego. A
może to nowa forma Twego wymiaru sprawiedliwości, gdzie oskarżanego bierze
się w krzyżowy ogień pomówień, a o którym to wymiarze czytałeś pewnie w
opowieściach Agaty Christie – skąd plagiat tego nazwiska w jednym z Twych
podpisów podczas urlopu na Bezludnej Wyspie. Nie muszę przypominać, że bez
zgody właściciela na użycie jego znaku towarowego naruszyłeś odpowiednią
ustawę, co podlega karze. O ile zdejmą z Ciebie immunitet „człowieka roku”,
która to procedurę aktualnie i z powodzeniem prowadzisz. Ale to moja dygresja.
Jednocześnie przyznaję się do winy za częściowy udział w pacynce „bertoldi” –
jakkolwiek ci, którym to musiałem powiedzieć – wiedzieli od dawna, a mnie
było po ludzku głupio i wstyd. Poddałem się już ich karze, ale jeśli to
konieczne – poddaję się jeszcze raz. Liczę na złagodzenie wyroku ze względu
na dotychczasową niekaralność.
Mam kilka próśb:
-do l_hawk o nie przesyłanie mi komentarzy do sprawy. Rzecz chcę załatwić sam
i wolę nie być posądzany o „działanie w stadzie” co ostatnio zarzuciła mi
koleżanka Hiacynta. Twoje i moje metody rozwiązywania sporów zdecydowanie się
różnią i chcę przy tym pozostać.
-Do helgi: jesteś au courante w walce wirusowej z Vistem. Podeślij link, w
którym pisałem do Tete na ten temat. Pisałem bodaj „ że nie mając dowodów, a
mimo włamań do mojego kompa z SDI Wrocław-Oporów, nie mogę nikogo o takie
procedery oskarżać”. Jeśli masz więcej (a były) linków, gdzie odcinałem się
od posądzania Vista - bądź tak uprzejma i podaj je. Był również jakiś post
syna-vista, w którym dziękował on tym, którzy go o to nie posądzali. Mnie.
Vist się dziś pojawił, ale kto wie czy prawdziwy czy podrobiony. Jak
prawdziwy - sam najlepiej wie i może się odezwie.
-Do Bykka – to w związku z wirusami z boaa i go2. W odpowiednim momencie
podaj na F. swój mail do MKS-vir w Wwie do Huberta Szmyta, który przesłałeś
tam (na moją prośbę) tuż po owej sławnej „akcji wirusowej”. Ja korespondencję
z nim (z 25.07) mam. Z drugiej strony, skoro boaa pisał na F., że ma te
wirusy i chce podać forumowiczom hasło do swej skrzynki ( a nie podał) –
podaję adres: Może prześle.
Hubert Szmyt
_________________________________________
Pomoc Techniczna pomoc@mks.com.pl
Hubert@mks.com.pl
Mks Sp. z o.o. tel. (+0 22) 331 33 80
fax. (+0 22) 331 33 99
www.mks.com.pl
skaner.mks.com.pl
wirusy.onet.pl/skaner.html
-Do WitkaJS – choć on w ogrody watykańskie kwiaty wąchać wywędrował. Miałeś
42 wirusy z go2pl u siebie na skrzynce. Wiesz kto, jak i kiedy Ci je usuwał.
W razie potrzeby – potwierdź. Szkoda, że nie został Ci choć jeden – byłbym o
2 mies. do przodu, wiedząc skąd ten wesołek.
Z resztą dowodów mojej obrony jakoś sobie poradzę, bo przezornie (mimo
kasowania wątków przez Admina), w swoim czasie zebrałem je do kupy.
Scan