Dodaj do ulubionych

WOKÓŁ SAMI BOHATEROWIE...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.01, 21:56
Włączam ostatnio telewizor, a tam, na którejś z amerykańskich stacji gwiazdy,
gwiazdki i gwiazdeczki śpiewają ballady, dziewczyny płaczą, faceci robią
poważne miny -jest fajnie. Impreza była poświęcona pamięci ofiar ataku na WTC i
wszystko byłoby w porządku gdyby nie jej tytuł: "Tribut to heroes" (hołd dla
bohaterów). Nie wiem kogo dokładnie organizatorzy mieli na myśli, jeśli
chodziło im wyłącznie o strażaków i policjantów to znowu -nie mam się czego
przyczepić. Boje się jednak że adresatami koncertu były o f i a r y zamachu
sprzed dwóch tygodni. W związku z tym pragnę wygłosić krótki apel:
Ludzie!
Sama śmierć -zwłaszcza, gdy jest tylko niespodziewanym "prezentem" od losu- to
jeszcze nie jest żadne bohaterstwo! Nie mylmy kurwa pojęć!
Obserwuj wątek
    • jajacek Re: Jestes zwykly 24.09.01, 22:12
      Nawet nie chce mi sie cos wyjasniac
    • Gość: Mag Re: WOKÓŁ SAMI BOHATEROWIE... IP: 64.95.214.* 24.09.01, 22:13
      Zmien kanal i obejrzyj sobie cos innego. Narzekanie na semantyke w takiej
      sytuacji nie przystoi.
      • Gość: zwykły Re: WOKÓŁ SAMI BOHATEROWIE... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.01, 22:34
        Gość portalu: Mag napisał(a):

        > Zmien kanal i obejrzyj sobie cos innego. Narzekanie na semantyke w takiej
        > sytuacji nie przystoi.

        To nie jest kwestia semantyki, tylko zwykłego medialnego manipulatorstwa,
        określanego niegdyś jako "propaganda". We mnie osobiście "ta sytuacja" wzbudza
        mieszane uczucia. Z jednej strony śmierć wielu przypadkowych ludzi, z drugiej, to
        całe medialne show, jakieś koncerty, jakieś wstążeczki, które każą przypinać
        Iwonce Maruszak i Durczakowi... Pamiętasz jaki kolor wstążeczek obowiązywał gdy
        pod amerykańskimi bombami ginęły w Bagdadzie kobiety i dzieci-bo ja zapomniałem?
        Ale, ale, zapędziłem się. Przecież w Bagdadzie, Afganistanie, Sudanie etc.
        zabijali legalni -licencjonowani terroryści, wyposażeni w mundury, apteczki i
        kserokopie Konwecji Genewskiej, a nie jakieś dzikie arabusy.
        • Gość: Mag Re: WOKÓŁ SAMI BOHATEROWIE... IP: 64.95.214.* 24.09.01, 23:16
          Propaganda jest inherentna czescia czegokolwiek mowionego czy pisanego; nawet
          swiete ksiegi rozmaitych religii nie sa wyjatkiem. Jesli szukasz mediow bez
          propagandy, to obawiam sie, ze jedyne co mozesz zrobic, to wylaczyc tv i radio
          oraz spalic gazety i ksiazki. Co Talibowie juz robia.
          • Gość: zwykły Re: WOKÓŁ SAMI BOHATEROWIE... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.01, 12:10
            zdaję sobie sprawę z tego wszystkiego o czym pisałeś, choć w świętych księgach
            widzę raczej próby sankcjonowania pewnych ładów społecznych (bądź wprowadzania
            nowych) i słowo "propaganda" nie jest w tym kontekście właściwe. Ale nie ważne,
            bo nie o tym przeciez mówimy. Zdziwiło mnie po prostu Twoje stwierdzenie, że "w
            takiej sytuacji przypieprzanie się nieprzystoi", ponieważ w tej sytuacji, dla
            nas (nie-amerykanów i nie-afgańczyków)nie ma niczego szczególnego. Szkoda, że
            stało się to co się stało, bo śmierć ludzka jest zawsze wydarzeniem tragicznym
            ale ludzie giną cały czas, a ofiary liczy się w liczbach większych niż po
            zamachu na WTC. Ośmielam sie twierdzić, że dla Europejczyków to wydarzenie
            miało niewiele większy ładunek emocjonalny niż wizyta w kinie na dobrym filmie
            katastroficznym. Dlatego te wszystkie świeczki, wstążeczki etc. budzą we mnie
            mieszane uczucia, bo to jest robienie na pokaz czegoś za czym tak na prawdę nie
            idzie prawdziwe współczucie. To samo dotyczy namaszczenia z jakim podchodzisz
            do "tej sytuacji". Ale ok -masz prawo odbierać to w ten sposób. Natomiast gdy
            widzę babę, która zalewa się łzami pod ambasadą amerykańską w Warszawie, to
            czuję ze farsa przekracza granice przyzwoitości.
            • Gość: Mag Re: WOKÓŁ SAMI BOHATEROWIE... IP: 64.95.214.* 25.09.01, 17:57
              Gość portalu: zwykły napisał(a):

              > zdaję sobie sprawę z tego wszystkiego o czym pisałeś, choć w świętych księgach
              > widzę raczej próby sankcjonowania pewnych ładów społecznych (bądź wprowadzania
              > nowych) i słowo "propaganda" nie jest w tym kontekście właściwe. Ale nie ważne,
              >
              > bo nie o tym przeciez mówimy. Zdziwiło mnie po prostu Twoje stwierdzenie, że "w
              >
              > takiej sytuacji przypieprzanie się nieprzystoi", ponieważ w tej sytuacji, dla
              > nas (nie-amerykanów i nie-afgańczyków)nie ma niczego szczególnego. Szkoda, że
              > stało się to co się stało, bo śmierć ludzka jest zawsze wydarzeniem tragicznym
              > ale ludzie giną cały czas, a ofiary liczy się w liczbach większych niż po
              > zamachu na WTC. Ośmielam sie twierdzić, że dla Europejczyków to wydarzenie
              > miało niewiele większy ładunek emocjonalny niż wizyta w kinie na dobrym filmie
              > katastroficznym. Dlatego te wszystkie świeczki, wstążeczki etc. budzą we mnie
              > mieszane uczucia, bo to jest robienie na pokaz czegoś za czym tak na prawdę nie
              >
              > idzie prawdziwe współczucie. To samo dotyczy namaszczenia z jakim podchodzisz
              > do "tej sytuacji". Ale ok -masz prawo odbierać to w ten sposób. Natomiast gdy
              > widzę babę, która zalewa się łzami pod ambasadą amerykańską w Warszawie, to
              > czuję ze farsa przekracza granice przyzwoitości.

              Wydaje mi sie, ze nastapilo jakies nieporozumienie. Po pierwsze, w swoim
              pierwszym poscie napisales o "amrykanskim kanale telewizyjnym" i cytowales
              amerykanski tytul programu, wiec zalozylam, ze mowisz o programie transmitowanym
              na wszystkich kanalach w USA kilka dni temu; ci ludzie naprawde czuja wielka
              strate. Po drugie, mieszkam w Stanach i np. niepokoilam sie o swoich przyjaciol
              mieszkajacych w Nowym Jorku, wiec wolno mi chyba troche bardziej podejsc do tego
              emocjonalnie. Po trzecie, jestem kobieta i takich slow jak "przypieprzac sie"
              uzywam rzadko; nie uzylam go w ani jednym z postow tutaj, choc mi sie wydaje, ze
              powinnam. Po czwarte, jak kto odczuwa zalobe po obu stronach Atlantyku, to nie
              jest Twoj zasrany interes; ta "baba" pod ambasada mogla kogos stracic. Po piate,
              wiecej szacunku dla ludzi, zywych czy umarlych. Amen.
              • Gość: zwykły Re: WOKÓŁ SAMI BOHATEROWIE... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.01, 18:46

                > Wydaje mi sie, ze nastapilo jakies nieporozumienie. Po pierwsze, w swoim
                > pierwszym poscie napisales o "amrykanskim kanale telewizyjnym" i cytowales
                > amerykanski tytul programu, wiec zalozylam, ze mowisz o programie transmitowany
                > m
                > na wszystkich kanalach w USA kilka dni temu; ci ludzie naprawde czuja wielka
                > strate. Po drugie, mieszkam w Stanach i np. niepokoilam sie o swoich przyjaciol
                >
                > mieszkajacych w Nowym Jorku, wiec wolno mi chyba troche bardziej podejsc do teg
                > o
                > emocjonalnie.

                Nie mówiłaś, że mieszkasz w Stanach - to zmienia postać rzeczy.

                Po trzecie, jestem kobieta i takich slow jak "przypieprzac sie"
                > uzywam rzadko; nie uzylam go w ani jednym z postow tutaj, choc mi sie wydaje, z
                > e
                > powinnam.

                Po trzecie to nie używasz ich nie dla tego że jesteś kobietą tylko dlatego że tak
                zostałaś wychowana (w przeswiadczeniu że kobietą mniej wypada używać wulgaryzmów)
                ale to szczegół bez większego znaczenia


                Po czwarte, jak kto odczuwa zalobe po obu stronach Atlantyku, to nie
                > jest Twoj zasrany interes;

                Dlaczego nie mój? A czyj, telewizji CNN?
                To prawda, mieszkam po tej stronie Atlantyku ale mam takie samo prawo mówić o tym
                co widzę jak wszyscy inni mieszkańcy globu. Wiesz, na dobrą sprawę, o prawie
                wszystkim i do prawie każdego mogłabyś powiedzieć "to nie twój zasrany interes".
                Tak jest najprościej...


                ta "baba" pod ambasada mogla kogos stracic.

                Mogła...
                Ale to tak mało prawdopodobne że jakoś nie chce mi się w to wierzyć.

                Po piate
                > ,
                > wiecej szacunku dla ludzi, zywych czy umarlych. Amen.

                Masz rację. Więcej szacunku -mniej komercyjnych szopek.
                Amen.
    • Gość: Scan Re: WOKÓŁ SAMI BOHATEROWIE... IP: *.home.net.pl 24.09.01, 22:22
      Tak sobie siedzę i myślę - co bym Ci odpisał. Pewnie bym Ci pomógł w Twoich
      bezdrożach. Ale jak "kurwa" w tle widzę, to nie odpiszę.
      Żałuj. Ładnie piszę - myślę sobie. Po rodzinie TO mam.
      Lekarstwa życzę.
      Scan


      Gość portalu: zwykły napisał(a):

      > Włączam ostatnio telewizor, a tam, na którejś z amerykańskich stacji gwiazdy,
      > gwiazdki i gwiazdeczki śpiewają ballady, dziewczyny płaczą, faceci robią
      > poważne miny -jest fajnie. Impreza była poświęcona pamięci ofiar ataku na WTC i
      >
      > wszystko byłoby w porządku gdyby nie jej tytuł: "Tribut to heroes" (hołd dla
      > bohaterów). Nie wiem kogo dokładnie organizatorzy mieli na myśli, jeśli
      > chodziło im wyłącznie o strażaków i policjantów to znowu -nie mam się czego
      > przyczepić. Boje się jednak że adresatami koncertu były o f i a r y zamachu
      > sprzed dwóch tygodni. W związku z tym pragnę wygłosić krótki apel:
      > Ludzie!
      > Sama śmierć -zwłaszcza, gdy jest tylko niespodziewanym "prezentem" od losu- to
      > jeszcze nie jest żadne bohaterstwo! Nie mylmy kurwa pojęć!

      • Gość: zwykły Re: WOKÓŁ SAMI BOHATEROWIE... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.01, 22:38
        Gość portalu: Scan napisał(a):

        > Tak sobie siedzę i myślę - co bym Ci odpisał. Pewnie bym Ci pomógł w Twoich
        > bezdrożach. Ale jak "kurwa" w tle widzę, to nie odpiszę.
        > Żałuj. Ładnie piszę - myślę sobie. Po rodzinie TO mam.
        > Lekarstwa życzę.
        > Scan

        Może i ładnie ale boję się że nudno. Pewnie masz to po rodzinie...
        p.s
        wulgaryzmy są równoprawną częścią języka, a używane świadomie wzbogacają go jak
        żaden inny element mowy. Nie chcesz to nie odpisuj tylko -proszę- nie truj jak
        baba.
        • Gość: Scan Re: WOKÓŁ SAMI BOHATEROWIE... IP: *.home.net.pl 24.09.01, 23:01
          Więc na dobranc Tuwimem polecę. Ok?

          Co chcesz wiedzieć,Drogi Wuju,
          Czy ci śpiewać, czy Ci grać?
          Idź w pizdu, Ty stary chuju,
          Kurwa Twoja w dupę mać.

          Nie obraź się, to Mistrz Tuwim. (Żyd skądinąd)

          Pozdrawiam
          Scan




          Gość portalu: zwykły napisał(a):

          > Gość portalu: Scan napisał(a):
          >
          > > Tak sobie siedzę i myślę - co bym Ci odpisał. Pewnie bym Ci pomógł w Twoi
          > ch
          > > bezdrożach. Ale jak "kurwa" w tle widzę, to nie odpiszę.
          > > Żałuj. Ładnie piszę - myślę sobie. Po rodzinie TO mam.
          > > Lekarstwa życzę.
          > > Scan
          >
          > Może i ładnie ale boję się że nudno. Pewnie masz to po rodzinie...
          > p.s
          > wulgaryzmy są równoprawną częścią języka, a używane świadomie wzbogacają go jak
          >
          > żaden inny element mowy. Nie chcesz to nie odpisuj tylko -proszę- nie truj jak
          > baba.

          • Gość: zwykły Re: WOKÓŁ SAMI BOHATEROWIE... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.01, 23:07
            Od razu lepiej!
            smile)

            pozdrawiam
            • Gość: Scan Re: WOKÓŁ SAMI BOHATEROWIE...zgrzybiali IP: *.home.net.pl 24.09.01, 23:29
              Dobrych snów
              Pzdr.
              Scan
              dawne czasy, miałem kiedyś dziewczynę na Tęczowej,TERESA było jej - przy Dworcu
              Świebodzkim.
              Ale żeśmy się z nią szlajali po Bresalu. Kocham Wrocław - Drogi Wuju.
              Idź w pizdu! smile
              Duże uczucia.
              S.
              Gość portalu: zwykły napisał(a):

              > Od razu lepiej!
              > smile)
              >
              > pozdrawiam

      • Gość: karol po rodzinie...TO ma.. IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 25.09.01, 12:27
        tak mniejwięcej na temat odpowiada SCAN - każdy temat:

        ...........Twoje vivi poniższe wybąkało
        małe co nie co. Kubuś vivi Puchatkowy? Cywilizuje się on aby może?
        Niech mu tam serdecznie będzie.
        Scan
        Zaraz będzie "Stormy Vivi's Monday".
        .........

        Ma to po rodzinie...
    • Gość: Porter Re: WOKÓŁ SAMI BOHATEROWIE... IP: *.orion.pl 25.09.01, 12:18
      Oczywiscie, ze pod slowem heroes organizatorzy rozumieja policjantow i
      strazakow. Wystarczyloby posluchac co mowia...
      W zwiazku z tym
      1. To co piszesz nie ma zadnych podstaw
      2. I jest niesmaczne
      3. Wiec zamknij sie.
    • Gość: S Re: WOKÓŁ SAMI BOHATEROWIE... IP: *.avamex.krakow.pl 26.09.01, 14:23
      Chodzilo bez watpienia o NYPD itd. Tak ich przeciez powszechnie nazywano przez
      caly ten czas, "our heroes". Gielde otwierac mieli w zapowiedziach wlasnie "our
      heroes" i byli to policjant i strazak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka