Gość: V.C.
IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl
08.10.02, 16:55
Demonstracje przeciwko wojnie z Irakiem
W kilku duzych miastach odbyly sie manifestacje przeciwko wojnie z Irakiem,
do ktorej zdaniem demonstrujacych dazy prezydent George W. Bush. Koordynuje
je organizacja "Nie W Naszym Imieniu", ktora protestowal rowniez przeciwko
atakowaniu Afganistanu.
Juz w niedziele doszlo do pierwszych wielkich demonstracji. Ulicami
najwiekszych amerykanskich miast przeszly tysiace ludzi protestujac przeciw
polityce Busha.
Demonstranci w Nowym Jorku, San Francisco i Los Angeles niesli plansze z
napisami "Zmiencie administracje amerykanska, nie iracka". Protestowano takze
w Portland, Oregon, gdzie okolo 5 tys. osob skandowalo: "dosc krwi za rope",
i "nie dla wojny".
W Austin w Teksasie do protestujacych przeciwko wojnie przemowil Rahul
Mahajan, kandydat Partii Zielonych na gubernatora. "Jestesmy tutaj,
pozostaniemy zmobilizowani i bedziemy nadal krzyczec przeciwko wojnie
powiedzial".
Na wiecu w nowojorskim Central Parku, gdzie zebralo sie okolo 15 tysiecy
ludzi, aktor i rezyser Tim Robbins wolal: "Nastepna bedzie Kolumbia. Ta
administracja pragnie tylko ropy". Janet Williams, ktorej brat zginal w
zamachach z 11 wrzesnia, mowila, ze nie chce, by jej kraj w jej imieniu
zabijal irackie kobiety i dzieci.
Demonstracje sa odpowiedzia na radiowe i telewizyjne przemowienia prezydenta
Busha, ktory argumentuje, ze uzycie sily wobec Iraku moze stac sie
nieuniknione, jesli zawioda srodki dyplomatyczne.
Seria protestow koordynowana jest przez organizacje zwana "Nie W Naszym
Imieniu", koalicje antywojennych aktywistow sprzeciwiajacych sie wczesniej
bombardowaniom Afganistanu, a teraz wojnie z Irakiem.
(PAP)
źródło : "Nowy Dziennik" , N.Y.C. , USA