Dodaj do ulubionych

Mały, amatorski test dot."Gazety Wyborczej"

IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.10.02, 14:47
Obserwując - słuszne, czy niesłuszne, ale przeprowadzane zawsze - ataki "GW"
na Grzegorza Kołodkę, przypopmniałem sobie incydent sprzed kilku czyli
nazwanie przez niego gospodarza tego forum "gazetą koszerną".
Czy jedno z drugim ma wiele wspólnego?
Z czystej intelektualnej ciekawości w jednej z dzielnic Warszawy w 21
kioskach poprosiłem o sprzedanie gazety koszernej, w 17 z nich bezbłędnie
podano mi "GW". Niektórych kioskarzy wciągnęłem w rozmowy, wynikało z nich,
że często klienci mówią po prostu "koszerną proszę", dwóch sprzedawców
poinformowało mnie, że spotkali się z określeniem "judische zeitung"!
ciekawe, że klienci nazywają złośliwie gazetę, którą kupują codziennie.
Jak jest w innych miastach, może moja amatorska próbka jest całkowicie
niereprezentatywna.
P.S Inny test, być może ciekawszy: po jakim czasie admin nie zdzierży i
wytnie w czambuł wątek?
Obserwuj wątek
    • Gość: +++Ignorant Ja we Wrocku zawsze proszę o "szabasową"... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.02, 20:28
      • Gość: dorota Re: Ja we Wrocku zawsze proszę o 'szabasową'... IP: *.csk.pl / *.csk.pl 13.10.02, 17:53
        a mnie gryzie ten szabas bo nie obchodze, nawet nie wiem jak.
    • Gość: EUROMIR ROLA 'Gazety Wyborczej' IP: *.olofshojd.studenthem.gu.se 12.10.02, 22:53
      Szanowny Panie Acenty,
      poruszyl Pan bardzo ciekawy temat. Aby go nie streszczac, po prostu zacytuje
      zdania z Panskiego tekstu opisujace eksperyment:

      "Z czystej intelektualnej ciekawości w jednej z dzielnic Warszawy w 21
      kioskach poprosiłem o sprzedanie gazety koszernej, w 17 z nich bezbłędnie
      podano mi "GW". Niektórych kioskarzy wciągnęłem w rozmowy, wynikało z nich,
      że często klienci mówią po prostu "koszerną proszę", dwóch sprzedawców
      poinformowało mnie, że spotkali się z określeniem "judische zeitung"!
      ciekawe, że klienci nazywają złośliwie gazetę, którą kupują codziennie.
      Jak jest w innych miastach, może moja amatorska próbka jest całkowicie
      niereprezentatywna."

      To co i mnie dziwi, to jakis podwojny stosunek wspolczesnych Polakow do tej
      gazety.
      Aprobujacy (gdyz przeciez i ja bedac w Warszawie codziennie ja kupuje) lecz
      jednak rownoczesnie niechetny - skoro tak duzo zlego mamy jej do zarzucenia.
      Czemu tak sie dzieje ?
      Sadze, iz fakt ze GW jest bardzo sprawnie i nowoczesnie redagowana nie jest
      jedynym tu na rzecz gazety atutem. Fakt nie posiadania zadnej na terenie Polski
      konkurencji - dziennika z prawdziwego zdarzenia (a nie jest nim przecie Rzepa)
      o zasiegu ogolnokrajowym - jest tez waznym, lecz tylko czesciowym tlumaczeniem.
      Najwazniejszym powodem popularnosci GW wydaje mnie sie byc tworzenie przez nia
      (nieomal od momentu startu) wrazenia bycia dziennikiem (quasi)zwiazanym z
      wladza. Niby nie oficjalnym, ale (tak jakos!) wytyczajacym politpoprawny
      kierunek panstwa. Kieunek, ktory faktycznie jest drogowskazem, ktorego wiernie
      trzymaja sie wszystkie, bez wzgledu na wyznawane ideologie kolejne rzady.
      Powstajace tu artykuly sa powodem zawirowan na naszej scenie politycznej.
      Powoduja zmiany (rewizje) w naszym oficjalnym widzeniu historii (sprawa
      Jedwabnego). Poprzez formulowanie stosunkowo zwartego (co zadkosc w naszej
      spolecznosci) programu polityczno-spolecznego, GW jawi sie dzis na scenie
      politycznej jako jedyna swiadoma swych celow na polskiej scenie politycznej
      sila (formacja ?)

      Moje uwagi bardzo pobiezne, a temat ktory Pan poruszyl wart drobiazgowej
      dyskusji i analizy.

      Pozdrawiam :

      Euromir
      • Gość: +++Ignorant Re: ROLA 'Gazety Wyborczej' IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.02, 23:05
        Sława!

        Myślę, że chyba masz choć nieco racji...

        Bo swego czasu rekordowe nakłady miały: "Trybuna Ludu" oraz jej regionalne
        odpowiedniki...

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++
      • karlin Do EUROMIRA: Powodów kilka 13.10.02, 13:20
        Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

        >Najważniejszym powodem popularności GW wydaje mnie się być tworzenie przez nią
        (nieomal od momentu startu) wrażenia bycia dziennikiem (quasi)związanym z
        władza.<

        Takie wrażenie usiłowało i usiłuje robić jeszcze co najmniej kilka gazet w
        Polsce, i to bez specjalnych sukcesów. A co do kierunku wyznaczanego przez GW –
        to więcej w tym (na szczęście !) pobożnych życzeń, niż realnych możliwości.
        Choć, oczywiście, ponieważ GW nie jest z lansowanym przez siebie światopoglądem
        specjalnie oryginalna i po prostu kopiuje wzorce z zagranicy, jej presja będzie
        z pewnością rosła. I może właśnie tu leży pogrzebany ten francuski piesek.
        Polacy zawsze wykazywali ogromne zainteresowanie tym, co modne za granicą.
        Naśladownictwo oznaczało dobry gust i spełnienie europejskich czy światowych
        ambicji. Kompleks prowincji, którego przecież nie zdołały wyplenić lata PRL-u,
        ani częściowo poroniona III RP, zmusza do przeglądania się w tym lustrze
        częściej, niżby nakazywał rozsądek. Paradoksalnie więc to, co jest najczęstszym
        zarzutem wobec GW – jej „niepolskość”, okazuje się jednym z jej głównych atutów.

        Poczytność (a ściślej pokupność) GW to także efekt dość banalnego, ale
        konsekwentnie i bardzo skutecznie przeprowadzonego zabiegu. Chodzi o przejęcie
        ogromnej części rynku gazetowych reklam w Polsce. Wydano na ten cel mnóstwo
        pieniędzy, a już od połowy lat 90-tych w Warszawie i innych miastach dosłownie
        nie można było przejść paru przecznic, żeby nie minąć kilku punktów
        przyjmowania ogłoszeń i reklam GW. I efekty są. Wystarczy porównać wielkość
        działów ogłoszeniowych w GW, Rzepie, Życiu czy Trybunie. Jeśli więc komuś
        zależy na zamianie mieszkania, znalezieniu pracy, kupieniu używanej pralki –
        kupuje w pierwszej kolejności GW.

        Jak już wspomniałem, do przeprowadzenia tej operacji ( tak jak wielu innych –
        choćby nowoczesna, atrakcyjna forma, kolekcja zręcznych piór, dalsza medialna
        ekspansja – radio, wydawnictwa książkowe, w perspektywie TV) potrzebne były (i
        są) niemałe środki. Skąd GW je miała ? Tu także odpowiedź nie jest chyba taka
        trudna. GW była i stara się być rzecznikiem tych grup interesu (w Polsce i
        zagranicą), które mogą za to dobrze zapłacić. A że przy okazji są to środowiska
        o zbliżonych do GW rodowodach i poglądach ? Tym łatwiej i przyjemniej.

        Umiejętne drażnienie czytelnika to dość popularny zabieg, mający na celu jego
        zwabienie. GW ma tu bardzo zbliżony zestaw przedmiotów szyderstwa z
        urbanowskim „Nie” (też przecież niemały sukces czytelniczy). Różnice dotyczą w
        pierwszej kolejności formy. W obu wypadkach na pierwszej linii strzału znajdują
        się ci, którzy nie mają w Polsce decydującego wpływu na władzę i nie mogą
        oddać. Właściciele GW wynieśli z „okrągłego stołu” słuszne skądinąd
        przeświadczenie, że w III RP decydującą rolę we władzy i dzieleniu pieniędzy
        będą odgrywały środowiska postkomunistyczne i postubeckie. Stąd w GW ze świecą
        szukać ich zdecydowanej krytyki czy grzebania się w ich przeszłości. A reszta,
        która może oberwać zawsze, będzie GW czytała lub czytywała dzięki prostemu
        mechanizmowi psychologicznemu – Po pierwsze, muszę wiedzieć, co ci dranie o
        mnie piszą.

        I na koniec nikły powiew optymizmu. Nie jest wcale przesądzone, że imperium GW
        będzie trwało i rozwijało się wiecznie. Wydaje mi się, że dość obsesyjne
        forsowanie przez GW pewnych tematów już wykreowało jej przeciwników także i w
        tych środowiskach, które w Polsce o wielu sprawach decydują. Świadczyć o tym
        mogą opory, na jakie natrafiła Agora przy próbach przejęcia Polsatu, czy
        wydawnictwa zajmującego się drukiem podręczników szkolnych. I ten klub będzie
        się powiększał.

        Jest również grupa czytelników, która kupuje GW po to, aby dowiedzieć się
        jakich poglądów i pomysłów na świat należy unikać. Z jakimi przyjdzie im się
        spierać i walczyć. Jakie książki prawdopodobnie nie nadają się do czytania i
        jakich ludzi trzeba będzie omijać. Z moich obserwacji wynika, że tego typu
        grupa także rośnie i będzie rosła. Powiększaniu ich szeregów sprzyja powszechne
        w GW samouwielbienie i zupełny brak samokrytycyzmu. To bardzo niewygodni
        przeciwnicy. Nie należą zazwyczaj do grona osób publicznych (politycy,
        działacze itp.), więc trudno ich zlokalizować i przykleić jeden z ulubionych
        przez GW epitetów – np. spieniony antysemita. Z drugiej jednak strony w swoich
        środowiskach zaliczają się oni najczęściej do kręgów opiniotwórczych.
    • Gość: AdamM powiem szczerze IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 13.10.02, 15:53
      ze nie rozumiem problemu. Od wielu lat czytam Rzepe - tylko i wylacznie - i w
      zupelnosci to mi wystarcza jako zrodlo informacji i pobudzenie do myslenia.
      Pare razy kupilem GW i i odrzucilem lekture. Teksty są pisane mętnie, uklad
      gazety jest malo czytelny, ciagle te same nazwiska. Forum GW jest OK i tylko za
      to ich chwalę. Niech ktos z dyskutantow powie mi dlaczego mając do wyboru
      rzeczowa Rzepę czytacie tego dziwoląga GW?
      • Gość: +++Ignorant powiem szczerze: ja nie czytam, choć czasem kupuję IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.02, 16:05
        Sława!

        Właśnie dla ogłoszeń...

        Prowadzę działalność, która polega na ciągłej promocji...

        Dlatego daję ogłoszenia i muszę kupować aby sprawdzić jak się ukazują moje
        anonse...

        Ale teraz jakby skutecznoć ogłoszeń w GW spadła...

        I lepiej mi idzie na bezpłatnych ogloszeniach w gazetach stricte ogłoszeniowych

        Czasaem zaglądam, by się dowiedzieć, co te lewaki knują...

        Ale gdy wymyślą jakąś sensację, to wiem to z netu i omówień...


        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++
      • Gość: dorota Re: powiem szczerze IP: *.csk.pl / *.csk.pl 13.10.02, 18:03
        BO JEST FAJNA
        KULTURALNA, rozna tematyka, wiarygodnosc i to mi wystarczy,
        a najbardziej lubie Wysokie Obcasy, bylabym chora gdybym nie przeczytala
        jakiegos numeru od momentu jak zaczelam czytac.(to taki dodatek kobiecy jedyny
        jaki czytam na naszym rynku wydawniczym)
    • Gość: dorota Re: Mały, amatorski test dot.'Gazety Wyborczej' IP: *.csk.pl / *.csk.pl 13.10.02, 17:52
      to redaktor naczelny powinien sie cieszyc ze jest tak dobrze rozpoznawalny
      przez wiele kregow,
      nie znam sie na koszernosci ale to bardzo wazna sprawa i w tej gazecie ja jako
      nie znawca odnajduje.
      • Gość: +++Ignorant oprócz WO jeszcze "wiwa, claudia, chyba "paulina? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.10.02, 01:10
    • Gość: Acenty Próba ukierunkowania dyskusji IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.10.02, 10:54
      Jak na to Forum wyjatkowo merytoryczne wypowiedzi, jak z innego filmu!
      Ale podkręcimy nastrój, szło mi bowiem o inny problem1
      Zainteresował mnie problem socjologiczny - jaki wpływ na wyjątkowo
      nieproporcjonalnie dużą antysemickość wypowiedzi na Forum "GW" ma suma:
      a/ poczytnośći czy pokupności gazety,
      b/ powszechnego przekonania (prawdziwość nieistotna), że gazete robią żydzi,
      c/ wyrazistej proizraelskośći,
      d/ promowania kapitału międzynarodowego ( wrażenie - żydowskiego),
      e/ euroentuzjazm(jak wyżej),
      f/ chała katolicyzmu w wykonananiu nuworysza (przechrzty).
      podkreślam pisze o subiektywnych wrażeniach czytelników i obserwatorów!

      I teraz teza:
      Jedną z podstawowych przyczyn antysemityzmu jest filosemityzm!
      Nie potrafię inaczej zrozumieć faktu, że 40% wątku obraca się w tym kręgu.
      • Gość: AdamM Sprawiasz wrażenie IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 14.10.02, 11:00
        czlowieka znającego się na rzeczy. Mam wiec uprzejma prośbę: daję krotki link
        na dole do materialow anty-GW. Czy jestes w stanie znaleźć tam coś, co nie jest
        prawda (w opisie ludzi GW). Z gory dzieki za pomoc.

        republika.pl/gazetawyborcza/
      • Gość: AdamM ten link za ogólny IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 14.10.02, 11:05
        daję więc sam najwazniejszy tekst. Jestes chyba z W-wy, wiec te sprawy sa dla
        Was jasne. Gdybys mnie spytal o ludzi w P-niu pewnie bylbym w stanie
        odpowiedziec. Wiec prawda jest w tekscie ponizej czy nie. A jesli nie to, gdzie
        klamia?

        Adam Michnik � syn pary żydowskich komunistów - Ozjasza Szechtera i Heleny
        Michnik. Ozjasz Szechter przed wojną był funkcjonariuszem Komunistycznej Partii
        Zachodniej Ukrainy podległej Kominternowi, która wspólnie z Komunistyczną
        Partią Polski w swym programie domagała się oderwania od Polski Wilna, Lwowa,
        Gdańska, Śląska. Szechter za antypolską, komunistyczną działalność spędził
        kilka lat w więzieniu II RP.
        Brat Adama � Stefan Michnik, to sądowy morderca wielu wybitnych polskich
        patriotów, zamordowanych z ubeckich wyroków po wojnie. Obecnie przebywa w
        Szwecji.

        Ernest Skalski: zastępca redaktora naczelnego "GW" jest synem Jerzego Wilkiera,
        funkcjonariusza agenturalnej, antypolskiej KPP, więzionego przed wojną za
        działalność wywrotową przeciwko Państwu Polskiemu. Po wojnie Jerzy Wilkier
        pełnił funkcję szefa personalnego Komendy Wojewódzkiej MO w Krakowie. Matką
        Ernesta Skalskiego jest Zofia Nimen. Zofia Nimen była sekretarzem technicznym
        KC Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom (MOPR) � dywersyjnej
        agentury Kominternu, siejącej rewolucje i zamęt na wszystkich kontynentach
        globu. Po wojnie, już jako Skalska, pełniła funkcję kierownika Wydziału
        Śledczego w Komendzie Wojewódzkiej MO w Krakowie.

        Konstanty Gebert vel "Dawid Warszawski" - syn Ireny Poznańskiej-Gebert,
        pierwszej żony stalinowskiego aparatczyka Artura Starewicza, członka Biura
        Politycznego KC PZPR. Ojcem K. Geberta vel "Dawida Warszawskiego" jest Bolesław
        (Bill) Gebert - współzałożyciel Komunistycznej Partii USA, szpieg sowiecki i
        agent NKWD (kryptonim "Ataman"), po wojnie ambasador PRL w Turcji (1960-1967).
        Po napaści Sowietów na Polskę 17 września 1939 roku, B. Gebert na wiecach w USA
        usprawiedliwiał ten wspólny z Niemcami rozbiór Polski. Komentując z oburzeniem
        ten antypolski kurs Komunistycznej Partii Ameryki "Dziennik Zjednoczenie" pisał
        wtedy: W gadaniu głupstw prześcignął wszystkich niejaki B. K. Gebert, członek
        Krajowego Komitetu Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych, który w języku
        polskim opowiadał o raju, w jakim żyje dziś lud rosyjski. Obecnie Konstanty
        Gebert to redaktor naczelny żydowskiego miesięcznika "Midrasz".

        Edward Krzemień jest synem Maksymiliana Wolfa, funkcyjnego członka KPP od 1924
        roku. Prawie 10 lat spędził Wolf w polskich więzieniach za działalność
        przeciwko suwerenności i niepodległości Państwa Polskiego. Po ukończeniu
        leninowskich "studiów", już jako "Leszek Krzemień", Maksymilian Wolf został
        szefem Wydziału Wojskowego tzw. Związku Patriotów Polskich, powstałego za
        przyzwoleniem Stalina do przejmowania władzy w "wyzwolonej" Polsce. Potem
        Krzemień był szefem Gabinetu Wojskowego w kancelarii "prezydenta" Bieruta -
        stalinowskiego namiestnika w randze pułkownika NKWD. Wolf-Krzemień dosłużył się
        stopnia generała.

        Artur Hajnicz (już w "GW" nie pracujący) był członkiem Komunistycznego Związku
        Młodzieży Polskiej we Lwowie - ps. "Grysza". Po inwazji ZSRR na Polskę stał się
        żarliwym propagatorem "przyłączenia" Lwowa do ZSRR jako
        korespondent "Pionierskiej Prawdy". Po wojnie - oficer polityczny LWP,
        kierownik grupy "ochronno-propagandowej" w woj. szczecińskim, wreszcie zastępca
        Tadeusza Mazowieckiego w "Tygodniku Solidarność", na koniec w "Gazecie
        Wyborczej".

        Ludmiła Wujec - córka Reginy Okrent (lub Okręt): od 1929 roku członkini
        Komunistycznego Związku Młodzieży, od 1935 r. w KPP. W latach 1946-1949 Regina
        Okrent pracowała w Urzędzie Bezpieczeństwa w Łodzi, potem objęła stanowisko
        dyrektora Biura Kadr Radiokomitetu. Jej córka Ludmiła jest żoną Henryka Wujca,
        obecnego wiceministra rolnictwa. W "GW" pracuje też syn Wujców, Paweł Wujec.

        Helena Łuczywo Urodziła się w Warszawie w 1945 roku; córka Doroty Guter. Jej
        ojciec to Ferdynand Chaber, także wybitny działacz komunistyczny. Był synem
        bogatej rodziny żydowskich handlarzy winem, ale to nie przeszkadzało mu zostać
        już w latach 20 komunistą, czyli członkiem ruchu programowo zwalczającego
        krwiopijców, takich jak jego ojciec. Ferdynand Chaber okres wojny spędził w
        ZSRR. Po wojnie podjął pracę w aparacie propagandy PPR.



        --------------------------------------------------------------------------------

        Wydawcą Gazety Wyborczej jest spółka "Agora". Jej akcjonariuszami stali się
        m.in. Andrzej Wajda oraz Zbigniew Bujak.
        Kierowniczką "Agory" jest koleżanka Heleny Łuczywo z lat szkolnych Wanda
        Rapaczyńska � emigrantka z 1968 roku.
        Zarząd stanowią obecnie: Helena Łuczywo, Wanda Rapaczyńska, redaktor naczelny
        oraz Piotr Niemczycki.





        • Gość: EUROMIR WLASNE SRODOWISKO PEWNYCH RODOWODOW IP: *.ub.gu.se / *.ub.gu.se 14.10.02, 13:43
          Szanowny Panie,
          zaiste zastanawiajace. Czyzby w najwiekszym dzienniku wydawanym dzis na terenie
          Polski bylo tak malo miejsca na Polakow posiadajacych inne rodowody, anizeli te
          przytoczone przez Pana powyzej.
          Skad ta dysproporcja ?
          I pytanie retoryczne :
          - Czemu wlasnie w redakcji GW i zarzadzie spolki Agora uwilo sobie dzis
          gniazdko srodowisko ludzi o bogatej, komunistycznej przeszlosci? Ludzi, ktorzy
          jak rzadko kto moga pochwalic sie pelna specyficznej chwaly - komunistyczna,
          czesto zbrodnicza (w stosunku do panstwa i wspolobywateli) wieloletnia tradycja.

          Pozdrawiam :

          Euromir
    • Gość: doku Pamiętam ten styl ze szkoły, charakterystyczny ... IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 14.10.02, 14:29
      Gość portalu: Acenty napisał(a):

      > ciekawe, że klienci nazywają złośliwie gazetę, którą kupują codziennie.
      > Jak jest w innych miastach, może moja amatorska próbka jest całkowicie
      > niereprezentatywna.

      ... dla tzw. wciskania ciemnoty. Jak na dłoni widać, że to wszystko Twoja
      fantazja, żadnej takiej pseudoankiety nie robiłeś. Nawet nie będę sprawdzał,
      kto dał się na to nabrać.
    • Gość: Cytat Re: Mały, amatorski test dot.'Gazety Wyborczej' IP: *.lublin.pl / *.szwajcarska.pl 14.10.02, 15:03
      Do malego, amatorskiego testu dot.GAZETY WYBORCZEJ.
      "Antysemityzm czesto hoduja handlarze,
      Z ktorych kazdy dla siebie pewien zysk w tym widzi;
      Kiedy sie interesem korzystnym ukarze,
      Ujma go niezawodnie w swoje rece Zydzi" - tak prorokowal Adam Asnyk.
      Wymuszony antysemityzm "okazal sie bardzo korzystnym interesem. Pozwala
      terroryzowac i szantazowac liczne panstwa, spolecznosci i organizacje, wymuszac
      niezliczone ustepstwa, lamac karki,blokowac lub promowac kariery, dawac
      nagrody,niszczyc jednych antysemitow i wywyzszac drugich filosemitow" - tak
      pisal Waldemar Lysiak w "Stuleciu klamcow". Dlatego wyhodowani antysemici
      wymrzec nie moga, by wyzyc mogly "Wyborcza" i "Tygodnik Powszechny". I dlatego
      _ chwala Bogu - rosnie swiadomosc w narodzie, ze w/w srodowiska filosemickie sa
      wylegarnia antysemityzmu tzw. polskiego i Polacy bronia sie dowcipami - stad
      gazeta koszerna.


    • maretina ja czasem prosze o "wybiórczą"albo o "wyborowa"/nt 14.10.02, 15:11
      • johnny.knoxville I CO Z TEGO???????? 14.10.02, 15:15
        • maretina ciemnemu i tak nie da rady wyjasnic../nt 14.10.02, 15:16
          • johnny.knoxville Super, od szabasowej do wyborowej 14.10.02, 15:17
    • Gość: z Re: Mały, amatorski test dot.'Gazety Wyborczej' IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 14.10.02, 19:59

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka