Gość: Acenty
IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl
12.10.02, 14:47
Obserwując - słuszne, czy niesłuszne, ale przeprowadzane zawsze - ataki "GW"
na Grzegorza Kołodkę, przypopmniałem sobie incydent sprzed kilku czyli
nazwanie przez niego gospodarza tego forum "gazetą koszerną".
Czy jedno z drugim ma wiele wspólnego?
Z czystej intelektualnej ciekawości w jednej z dzielnic Warszawy w 21
kioskach poprosiłem o sprzedanie gazety koszernej, w 17 z nich bezbłędnie
podano mi "GW". Niektórych kioskarzy wciągnęłem w rozmowy, wynikało z nich,
że często klienci mówią po prostu "koszerną proszę", dwóch sprzedawców
poinformowało mnie, że spotkali się z określeniem "judische zeitung"!
ciekawe, że klienci nazywają złośliwie gazetę, którą kupują codziennie.
Jak jest w innych miastach, może moja amatorska próbka jest całkowicie
niereprezentatywna.
P.S Inny test, być może ciekawszy: po jakim czasie admin nie zdzierży i
wytnie w czambuł wątek?