Dodaj do ulubionych

Najlepszy polski felietonista - wedlug was

IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 28.09.01, 19:49
Prosze o imie,nazwisko felietonisty i tytul czasopisma do,ktorego pisuje
(gazeta,tygodnik,miesiecznik,itp...) Zobaczymy kogo sie tu czytuje smile

Moj typ: Jerzy Urban - nawet jesli sie go nie lubi za poglady (A Propos moje
poglady sa jeszcze niezdefiniowane do konca) to felietony w "Nie" sa znakomite.
Obserwuj wątek
    • Gość: jajacek Re: Tym-- Fotel Tyma IP: *.kabel.telenet.be 28.09.01, 20:01
      Tym nr.1
      • civic_vtec Re: Tym-- Fotel Tyma 28.09.01, 20:16
        Gość portalu: jajacek napisał(a):

        > Tym nr.1

        Jajacku, dlaczego tylko nr 1? Następne też są dobre smile

        vtec
    • Gość: Scan Re: Najlepszy polski felietonista - wedlug was IP: *.home.net.pl 28.09.01, 20:03
      Zawsze putramencka Lizydupa.
    • civic_vtec Re: Tym Kisiel - a tamtym? 28.09.01, 20:14
      Historycznie (juz niestety) - Kisiel
      Wspolczesnie - Tym (diabli, ktos byl pierwszy i na plagiat wyjdzie)

      vtec
      • Gość: Jajacek Re: Civic_vetc :) IP: *.kabel.telenet.be 30.09.01, 09:27
        Czes Szwedzie smile
        Chodilo mi nie o pierwszy nr Fotela ,tylko ze TYM jest nr.1
        Pozdro.
        • Gość: jajacek Re: Civic_vtec :) Przepraszam myla mi sie te czesci Hondy IP: *.kabel.telenet.be 30.09.01, 09:32
          Jakis czeski blad!
    • Gość: Jonek Re: Najlepszy polski felietonista - wedlug was IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.01, 08:24
      Zgadzam się, że Urban.
      Poza tym J.Szczepkowska pisze bardzo dobre teksty (nie wiem, czy można to
      jeszcze zaliczać do felietonów, są to raczej mini-opowiadanka z morałem) w
      "Wysokich obcasach". Jest to dla mnie o tyle zaskakujące, że nigdy nie
      przepadałem za nią jako aktorką.
      • Gość: Stoik Re: Najlepszy polski felietonista - wedlug was IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 30.09.01, 10:23
        Podpisuję się pod Szczepkowską, jej felieton "wyborczy" był arcydziełkiem. Dla
        wyjaśnienia Twojego zaskoczenia powiem, że jej dziadkiem był jeden z pisarzy
        napiękniej po polsku piszących - Jan Parandowski.
      • Gość: dingo Stanislaw Michalkiewicz, Najwyzszy Czas, Nasza Polska - zdecydowanie IP: *.powertel.net.au 30.09.01, 12:09
        najlepsze pioro polityczne w Polsce
        • Gość: Hiacynt Re: Stanislaw Michalkiewicz - nie tylko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 12:21
          Gość portalu: dingo napisał(a):

          > najlepsze pioro polityczne w Polsce

          Na prawicy obrodziło świetnymi felietonistami.
          Michalkiewicz jest jednym z nich.
          Na lewicy jest kilku sprawnych, ale nie mają nic do powiedzenia.
      • Gość: DM Re: Najlepszy polski felietonista - wedlug was IP: 12.15.16.* 02.10.01, 21:04
        Pilch, Gronski - Polityka
    • Gość: Vespa Re: Najlepszy polski felietonista - wedlug was IP: *.zchpolice.com 30.09.01, 10:29
      Urban, Sobczak i Szpak, Korwin-Mikke
      • Gość: niewazne - Komentarz - IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 30.09.01, 18:56
        Sobczak i Szpak to niezli krytykanci,ale slabi felietonisci.Mikke stara sie byc
        kontrowersyjny,ale wychodzi zawsze na glupka.Michalkiewicz jest bardziej
        rozwazny.



        • samsaranathanal Do nieważne. Korwin-Mikke zawsze wychodzi na głupka?! WYZWANIE! 01.10.01, 03:14
          Witaj

          Napisałeś:

          >Mikke stara sie byc kontrowersyjny,ale wychodzi zawsze na glupka.

          Twoja teza może być kontrowersyjna - uważaj, żebyś nie wyszedł na głupka.
          Skoro stwierdziłeś, że JKM zawsze wychodzi na głupka, to wykaż to na
          przykładzie. (Argumenty nie powinny dotyczyć tego czy zgadzasz się z
          przedstawioną tezą)Ponieważ napisałeś, że "zawsze" - to mi przysługuje wybór
          przykładu. Poniżej znajduje się felieton z Angory. Pytanie do Ciebie: w jaki
          sposób w tym felietonie JKM wyszedł na głupka? czekam na odpowiedź.

          serdecznie pozdrawiam

          Sam

          Ochrona "URSUSA"
          Ursus - to po łacinie "niedźwiedź". Niedźwiedź jest symbolem siły. W "Quo
          Vadis?" Ursus ratuje i chroni Ligię odwiązaną od rogów byka na arenie.
          I oto nasz "URSUS" domaga się - czego? Ratunku i ochrony!
          * * *
          Zanim zajmę się sprawą "URSUSA", przypomnę sprzed roku sprawę polskich
          stalowni. Polskie hutnictwo domagało się - z okazji "wchodzenia do Europy"
          przedłużenia okresu ochrony celnej przed konkurencją hut z Europy Zachodniej. I
          oto przybyły do Warszawy Komisarz UE postąpił jak typowy wielkorządca z epoki
          p. Edwarda Gierka: ustąpił przed tymi postulatami. Zapowiedział, że Komisja
          Węgla i Stali przedłuży okres ochronny o rok.
          Natychmiast zaprotestowałem, domagając się w interesie Polski, by naszych
          stalowni NIE chronić! Przecież "ochrona naszych hut" oznacza, że 40 milionów
          Polaków wszystko, co jest zrobione ze stali, będzie kupowała drożej. Przede
          wszystkim uderzy to w stocznie - nie tylko w Gdańską, którą trzeba zaorać, lecz
          we wszystkie - bo, jak wiadomo, w statkach najwięcej jest stali. Także w
          samochody - i miliony różnych produktów łączonych śrubkami, nitami składanych z
          blach - itp.
          Na moje pismo komisarz przyznał mi rację i wydawało się, że sprawa jest
          pomyślnie załatwiona: huty będą zmuszone do konkurencji. Ponieważ cło wynosi
          raptem 6% - to nikt mi nie wmówi, że przy polskiej gospodarności huty nie
          potrafią zaoszczędzić na kosztach 6%!! Trzeba je tylko do tego zmusić - nie,
          jak za komuny, batem, lecz konkurencją właśnie.
          Niestety, po trzech miesiącach okazało się, że macki naszych krwiopijców-
          stalowników są silne: Komisja postanowiła jednak przedłużyć ten okres ochronny
          dla polskiego hutnictwa.
          * * *
          Obecnie trudności ma "URSUS". Co ja sądzę o pracy w "URSUS"-ie, o rozkradaniu
          zakładu przez każdego, kto potrafi (tak, tyczy to i zwykłych robotników - a
          jakże!) - to jedna sprawa. Ponieważ jednak, jak wiadomo z bierutowskiej
          piosenki o wykoniach (dla młodzieży: chodzi o grywaną natrętnie w czasach
          komuny pieśń: "Hej, wy konie, rumaki stalowe! Hej, po polach prowadźcie-ż wy
          nas!") traktory robi się ze stali, przeto "URSUS" bity jest po krzyżu dlatego,
          że huty "załatwiły sobie" ochronę celną!
          Ciekaw jestem, czy - gdyby hutnicy strajkowali domagając się tej ochrony - to
          załoga "URSUS"-a urządziłaby "strajk solidarnościowy"?!?
          * * *
          "URSUS" domaga się ochrony celnej - i, jak się wydaje, ją dostanie. Słyszałem,
          że Rząd już usłużnie projektuje rozporządzenie obkładające cłem sprowadzane zza
          granicy traktory. Niestety: załoga "URSUS"-a to 12.000 chłopa - a ponieważ nie
          wysilają się specjalnie (każdy robi rocznie średnio jeden traktor...), przeto
          mają sporo krzepy i mogą wziąć młoty w dłoń, wykuć broń itd. - i pójść znów pod
          Urząd Rady Ministrów... Dlatego ta banda tchórzów - mam na myśli większość Rady
          Ministrów - robi pod siebie i ustępuje.
          * * *
          Co nastąpi dalej? Wiadomo, co. "URSUS" będzie produkował drogo, w dodatku z
          droższej stali. Traktory będą droższe - więc kupujący je rolnik wkalkuluje to
          do kosztów - i zażąda za pszenicę i kartofle odpowiednio więcej. Ponieważ zaś
          zboże z Kanady i kartofle z Nowej Zelandii (tak!!!) będą tańsze, przeto chłopi
          zażądają ochrony celnej naszych granic przed tanimi produktami rolnymi zza
          granic.
          To zaś oznacza, że za 3-4 miesiące cena chleba pójdzie w górę.
          I za to wszystko zapłaci szary zjadacz chleba. Robotnik, emeryt, nauczyciel,
          student, rencista, inwalida. Wszyscy zapłacą podatek na stalowników itd. Nb.:
          stalownicy też będą jedli droższy chleb, masło, kartofle itp.
          * * *
          Ponieważ związkowcy są - jak się wydaje - zbyt głupi, by tę (dość prostą
          przecież!) zależność zrozumieć, przeto należy ją (ale nie w moim felietonie -
          tylko w oficjalnym oświadczeniu rządowym!) wyłożyć. Po czym stanowczo odmówić z
          nimi wszelkich rozmów. Jeśli zaczną jakieś rozróby na ulicach - to przywódców
          wpakować do mamra bez chwili wahania. Wahanie jest bowiem zgubne: świadczy o
          słabości - i braku pewności siebie!).
          * * *
          Po dojściu do władzy p. Ronald Reagan wziął się m.in. za linie lotnicze. Zdjął
          z nich państwowy "parasol ochronny" i zmusił do konkurencji. Gdy zaprotestowali
          kontrolerzy lotniczy - wsadził ich bez wahania do kryminału!!
          Efekt: ceny biletów spadły sześciokrotnie!
          * * *
          Ba! Tylko jak wsadzić do kicia związkowców, skoro są oni obecnie przy
          władzy??!!?
      • tyu Re: Najlepszy polski felietonista - wedlug was 30.09.01, 21:47
        Popieram Urbana, a z nie wymienianych do tej pory: kiedyś Passent, teraz Stomma
        w "Polityce", KTT i Małachowski w "Przeglądzie", Rakowski (tak!) w "Trybunie"
        i "Dziś".
        • Gość: tyu Re: Najlepszy polski felietonista - wedlug was IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.01, 21:57
          to jest fizycznie niemozliwie zeby najlepsi i najzdolniejsi reprezentowali
          tylko Twoja orientacje. Przysiegam Ci, na prawo od Urbana jest jesze paru
          zdolnych ludzi. Chyba ze pod najlepszym rozumiesz nie pioro tylko poglady.
          Co zreszta dla lewicy nie jest nowe.
          pozdrawiam
          borsuk
          • Gość: borsuk Re: Najlepszy polski felietonista - wedlug was IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.01, 21:59
            to ze nick tyu znalazl sie zamiast mojego w poprednim pioscie to najlepszy
            dowod, ze lewicy diabel sprzyja
            • Gość: Stoik Do Borsuka o widzeniu IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 30.09.01, 22:04
              Borsuku Drogi, przeczytaj jeszcze uważnie post Hiacynta. Gdyby tak Tyu i
              Hiacynta złożyć do kupy (Panowie, nie obraźcie się w tym miejscu!), to
              wyszedłby całkiem zdrowy ogląd naszej rzeczywistości.
              • Gość: Hiacynt Re: Do Stoika o widzeniu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 08:02
                Gość portalu: Stoik napisał(a):

                > Borsuku Drogi, przeczytaj jeszcze uważnie post Hiacynta. Gdyby tak Tyu i
                > Hiacynta złożyć do kupy (Panowie, nie obraźcie się w tym miejscu!), to
                > wyszedłby całkiem zdrowy ogląd naszej rzeczywistości.

                Stoiku!
                Czy na kłamstwie można zbudować dobry felieton!
                Passentów, Małachowskich, Urbanów,Słojewskich i Rakowskich naczytałem się dużo.
                Mają wszyscy tę samą wadę - pisanie opierali drzewiej na kłamstwie, teraz
                zaprawionym wybielaniem, i nowo-starym widzeniem rzeczywistości. Nie chodzi o to,
                że jestem pamiętliwy - oni się nie potrafią zmienić.
                Małachowski, który chciał zdekretynizować naród polski jest dla mnie gnidą.
                pozdrawiam
                Hiacynt

                ps. gnida, to jest zwykłe potoczne określenie - spotykane w literaturze,
                Małachowskiemu w tej postaci dobrze
              • tyu Re: Do Stoika o składaniu 02.10.01, 20:58
                Gość portalu: Stoik napisał(a):

                > Borsuku Drogi, przeczytaj jeszcze uważnie post Hiacynta. Gdyby tak Tyu i
                > Hiacynta złożyć do kupy (Panowie, nie obraźcie się w tym miejscu!), to
                > wyszedłby całkiem zdrowy ogląd naszej rzeczywistości.


                Stoiku miły!
                Mnie wcale nie trzeba składać! Ja byłem i jestem otwarty i elastyczny. To, co
                napisałem wcale nie stanowi zbioru zamkniętego. Napisałem przecież, że wymieniam
                tych, których dotychczas nie wymieniono. Co nie znaczy, że zamierzam kruszyć
                kopie i udowadniać, że ci, których NIE wymieniłem, są do niczego...


                • Gość: Stoik Do Hiacynta i Tyu IP: *.toya.net.pl 02.10.01, 21:22
                  Drodzy Panowie: bardzo się cieszę, że nie trzeba (nie można?) Was składać. Mimo
                  wszystko wydawało mi się to trochę nieetyczne -sad

                  Hiacyncie: Czytałem w przeszłości wiele felietonów, szczególnie w czasach PRL-
                  u. Rzeczywiście, wiele z nich była oparta na kłamstwie. Ale bynajmniej nie
                  wszystkie ani nawet nie większość. U Passenta na przykład wiele świetnych
                  felietonów nie miało żadnego związku z polityką (przez małe p). Nawet ta
                  oszukiwana szara peerelowsska masa miała swoje zdanie i nie można jej było
                  wciskać przesadnego kitu. Pamiętam na przykład "Raport z Monachium" Brychta i
                  naszą radość, gdy okazało się, że ten surowy krytykant postanowił wybrać
                  wolność w Niemczech. Swoje się wiedziało.

                  Co do felietonistów - obawiam się, że pławie się dalej w zakłamaniu roztaczanym
                  przez czasopisma takie jak Wprost i Polityka. W dodatku, mózg mam tak
                  zniszczony, że lubię to zakłamanie sad. Próbowałem Najwyższego Czasu, daję
                  słowo. Lubię JKM za jego pióro i za to, że dobrze gra w brydża i go, ale zwykle
                  posuwa się o jeden kroczek za daleko, żeby móc go brać całkiem na poważnie. W
                  tym numerze, który wpadł mi w ręce, tylko jego felieton dawał się czytać,
                  reszta była albo słaba, albo w "narodowym" stylu, który działa na mnie jak
                  płachta na byka (przez jedno k).

                  Serdecznie pozdrawiam obu Panów
                  • Gość: Hiacynt do Stoika o gnidach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 12:07
                    Gość portalu: Stoik napisał(a):

                    > Drodzy Panowie: bardzo się cieszę, że nie trzeba (nie można?) Was składać. Mimo
                    > wszystko wydawało mi się to trochę nieetyczne -sad
                    > Hiacyncie: Czytałem w przeszłości wiele felietonów, szczególnie w czasach PRL-
                    > u. Rzeczywiście, wiele z nich była oparta na kłamstwie. Ale bynajmniej nie
                    > wszystkie ani nawet nie większość. U Passenta na przykład wiele świetnych
                    > felietonów nie miało żadnego związku z polityką (przez małe p). Nawet ta
                    > oszukiwana szara peerelowsska masa miała swoje zdanie i nie można jej było
                    > wciskać przesadnego kitu. Pamiętam na przykład "Raport z Monachium" Brychta i
                    > naszą radość, gdy okazało się, że ten surowy krytykant postanowił wybrać
                    > wolność w Niemczech. Swoje się wiedziało.
                    > Co do felietonistów - obawiam się, że pławie się dalej w zakłamaniu roztaczanym
                    > przez czasopisma takie jak Wprost i Polityka. W dodatku, mózg mam tak
                    > zniszczony, że lubię to zakłamanie sad. Próbowałem Najwyższego Czasu, daję
                    > słowo. Lubię JKM za jego pióro i za to, że dobrze gra w brydża i go, ale zwykle
                    > posuwa się o jeden kroczek za daleko, żeby móc go brać całkiem na poważnie. W
                    > tym numerze, który wpadł mi w ręce, tylko jego felieton dawał się czytać,
                    > reszta była albo słaba, albo w "narodowym" stylu, który działa na mnie jak
                    > płachta na byka (przez jedno k).
                    > Serdecznie pozdrawiam obu Panów

                    Stoiku!
                    W czasach PRL-u ja przy ojcu poczytywałem. Nie było wielkiego wyboru, czyli
                    Tygodnik Powszechny oraz Polityka, Kultura, Literatura, Życie Literackie, Kulisy,
                    Szpilki. To regularnie. Znam pisanie ... długo by wymieniać felietonistów.
                    Pamiętam warszawskie stanie kilkugodzinne po prasę w czasach pierwszej
                    Solidarności, jak się zmieniła Polityka, Literatura, Kultura. Cóż tam się nie
                    ukazywało, można się było zaczytywać. Zdążyłem przebyć kolejne zmiany, stan
                    wojenny, drugą Solidarność i nowe pisanie. Wiem co się działo w redakcjach
                    Polityki, Literatury, Kultury - świat był trochę inny, ale dziennikarze już po
                    stanie wojennym się nie podnieśli. Stan wojenny poczynił niepowetowane straty.
                    Pamiętam świetne krótkotrwałe pisnie Surdykowskiego, Dziewanowskiego z Życia
                    Literackiego Machejka. Ostatnio przy czytaniu Mackiewicza natrafiłem na
                    Surdykowskiego, przykro było czytać. Cóż lepiej się czyta niż felieton.
                    Kisiel - on miał pióro.
                    Ostatnio czytam prawdziwych pisarzy-dziennikarzy. Przed wojną to się pisało,
                    to były polemiki, to były wojny, ale jakie. Dlatego gnidą ostatnio Małachowskiego
                    tutaj nazwałem, doskonale pamiętam jego pisanie "Z jałowego rogu".
                    Napisał w Życiu w 1992 roku, o dekretynizacji narodu polskiego. Jak mogę go
                    widzieć jako marszałka seniora. Kłamstwo, fałsz, ukryte cele, wybielanie i
                    zamilczanie, oto stan dziennikarstwa, no i mamona a nie służba.
                    Niestety.
                    Czytam dalej, gnid nie czytuję
                    Pozdrawiam

                    pozdrawiam
                    • tyu Re: do Hiacynta o gnidach 05.10.01, 17:06
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > Ostatnio czytam prawdziwych pisarzy-dziennikarzy. Przed wojną to się pisało,
                      > to były polemiki, to były wojny, ale jakie. Dlatego gnidą ostatnio Małachow
                      > skiego tutaj nazwałem, doskonale pamiętam jego pisanie "Z jałowego rogu".
                      > Napisał w Życiu w 1992 roku, o dekretynizacji narodu polskiego. Jak mogę go
                      > widzieć jako marszałka seniora. Kłamstwo, fałsz, ukryte cele, wybielanie i
                      > zamilczanie, oto stan dziennikarstwa, no i mamona a nie służba.
                      > Niestety.
                      > Czytam dalej, gnid nie czytuję


                      Hiacyncie!!!
                      Czy Tobie wszystko musi się "kojarzyć"?! Jeśli nie po Twojemu - to gnida?! I za
                      co - Małachowski??!! Nie wiem, gdzie u tego starego, schorowanego człowieka
                      widzisz "kłamstwo, fałsz, ukryte cele, wybielanie i zamilczanie". On nikomu nie
                      musi podlizywać się, jest za stary na jakiekolwiek awanse, które jeszcze go nie
                      dosięgły. Że TERAZ broni lewicy, a kiedyś był w opozycji (odcierpiał zresztą
                      swoje)?! On ZAWSZE był na lewicy - tyle, że była to - i jest - lewica
                      antykomunistyczna (chyba słyszałeś o takiej?) On się NIE "nawrócił" na poglądy,
                      on je MA - w przeciwieństwie do tylu innych, grzmiących pro- w swoim czasie, a
                      teraz leżących krzyżem, albo nawróconych na liberalizm.

                      Przesadziłeś.
                      Pozdrawiam, ale pomyśl.
                      • Gość: Hiacynt Re: do Tyu o jajeczku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 17:46
                        tyu napisał(a):

                        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                        >
                        > > Ostatnio czytam prawdziwych pisarzy-dziennikarzy. Przed wojną to się pisał
                        > o,
                        > > to były polemiki, to były wojny, ale jakie. Dlatego gnidą ostatnio Małacho
                        > w
                        > > skiego tutaj nazwałem, doskonale pamiętam jego pisanie "Z jałowego rogu".
                        > > Napisał w Życiu w 1992 roku, o dekretynizacji narodu polskiego. Jak mogę g
                        > o
                        > > widzieć jako marszałka seniora. Kłamstwo, fałsz, ukryte cele, wybielanie i
                        >
                        > > zamilczanie, oto stan dziennikarstwa, no i mamona a nie służba.
                        > > Niestety.
                        > > Czytam dalej, gnid nie czytuję
                        >
                        >
                        > Hiacyncie!!!
                        > Czy Tobie wszystko musi się "kojarzyć"?! Jeśli nie po Twojemu - to gnida?! I za
                        > co - Małachowski??!! Nie wiem, gdzie u tego starego, schorowanego człowieka
                        > widzisz "kłamstwo, fałsz, ukryte cele, wybielanie i zamilczanie". On nikomu nie
                        > musi podlizywać się, jest za stary na jakiekolwiek awanse, które jeszcze go nie
                        > dosięgły. Że TERAZ broni lewicy, a kiedyś był w opozycji (odcierpiał zresztą
                        > swoje)?! On ZAWSZE był na lewicy - tyle, że była to - i jest - lewica
                        > antykomunistyczna (chyba słyszałeś o takiej?) On się NIE "nawrócił" na poglądy,
                        >
                        > on je MA - w przeciwieństwie do tylu innych, grzmiących pro- w swoim czasie, a
                        > teraz leżących krzyżem, albo nawróconych na liberalizm.
                        >
                        > Przesadziłeś.
                        > Pozdrawiam, ale pomyśl.

                        Tyu!

                        Żle zrozumiałeś, tam była kropka.
                        W 1992 roku gdy podnosiły się głosy o dekomunizacji, Aleksander Małachowski
                        na łamach Życia napisał, "Ja mam pewien pomysł zastępczy, aby zanim zdecydujemy
                        się na jakieś poważne kroki w tej dziedzinie wprowadzić, choćby prowizorycznie, a
                        może i na stale coś dużo prostszego, mianowicie DEKRETYNIZACJĘ narodu ze
                        szczególnym uwzględnieniem elit politycznych". Felieton ukazał się z nadtytułem
                        " Polskie biedy". Tak pisze gnida - człowiek odrażający moralnie (za słownikiem
                        języka polskiego). Tyu, świadomie użwam tego słowa, które może razić delikatne
                        uszy. Nie wiem czy czytałaś Wierzbickiego "Traktat o gnidach", gdybyś czytał to
                        nie raziło by Twoich uszu w tym przypadku.
                        Ten Dekretynizator zostanie marszałkiem seniorem.
                        Natomiast moje następne zdanie brzmi:
                        "Kłamstwo, fałsz, ukryte cele, wybielanie i zamilczanie, oto stan dziennikarstwa,
                        no i mamona a nie służba." Czyli to zarzucam dziennikarstwu, a nie owemu panu.
                        Zwracam Twoją uwagę, że tylko dwie osoby dostąpiły tego zaszczytu:
                        Al. Małachowski oraz aktywny internauta (nicka nie pomnę) piszący, że polskość
                        wisi mu kalafiorem.

                        pozdrawiam

                        • tyu Re: do Hiacynta o proporcjach, mocium Panie 06.10.01, 02:15
                          Nadal nie rozumiem Twojego zacietrzewienia. Może istotnie - klucz kryje się
                          w "Traktacie..." P. Wierzbickiego? Szkopuł w tym, że ja o nim słyszałem
                          oczywiście, ale nie miałem okazji przeczytać. Uciślij zatem oskarżenie, bo dla
                          mnie Małachowski nadal jest postacią sympatyczną i bardzo wartościową.
                          Najgorsze, co mógłbym mu zarzucić (a nawet to traktując jako przesadę), mieści
                          się w poscie Ryszarda.

                          • samsaranathanal Re: do Tyu: O Małachowskim: cytaty z komentarzem 06.10.01, 15:39
                            Witaj

                            Nie wiem, czy pan Aleksander Małachowski jest gnidą. Wiem, że jest kłamcą:

                            Onet:

                            "Kraj
                            PAP, kd /2001-10-02 08:57:00

                            Małachowski: Lepper bardziej odpowiedzialny za państwo niż PO

                            Marszałek Senior Sejmu Aleksander Małachowski powiedział we wtorek w Radiu Zet,
                            że lider Samoobrony Andrzej Lepper wykazuje większą odpowiedzialność za państwo
                            niż politycy Platformny Obywatelskiej.

                            "Lepper wykazuje w tej chwili większe poczucie odpowiedzialności za państwo niż
                            wielu kolegów z Platformy Obywatelskiej" - podkreślił Małachowski. "Jak
                            porównuję rozmowy nasze z Lepperem i to, cośmy usłyszeli od Platformy
                            Obywatelskiej, to to jest niebo i ziemia, jeśli chodzi o odpowiedzialność za
                            państwo" - mówił.

                            Według Małachowskiego, niektórzy politycy PO ponoszą współodpowiedzialność za
                            obecny stan gospodarki w Polsce. "Donald Tusk udaje dziś niewiniątko i tak się
                            zachowuje, jakby nie był jednym z promotorów dziury budżetowej" - powiedział."

                            Pomijam już to, że taka wypowiedź jest promowaniem Samoobrony. pan AM dopuszcza
                            się tu jawnego nadużycia. Zdanie "Tusk promotorem dziury budżetowej" jest
                            oczywistym kłamstwem. Nie jestem fanem Donalda Tuska, ale krew mnie zalewa
                            kiedy czytam takie androny. No bo niby jak DT promował dziurę budżetową? Z tego
                            co wiem on właśnie promował, fakt, że nieskutecznie, ograniczanie wydatków
                            państwa a zatem dążył do zmniejszenia deficytu. AM kłamie.

                            Z wystapienia programowego AM na kongresie UP (marzec 2000):
                            jednym z postulatów AM jest:
                            "sprzeciw wobec coraz wyraźniejszych prób tworzenia państwa wyznaniowego."


                            Nie wierzę, że pan AM nie wie co to jest Państwo wyznaniowe! No po prostu nie
                            wierzę. Uważam, że ta wypowiedź dowodzi złej woli i jest kłamstwem. Jak dowodzą
                            badania psychologiczne - jeśli kogoś niesłusznie traktujemy jak przestępcę, to
                            rośnie sznsa na to, że przestępcą zostanie - takie działania musiały spotkać
                            się z reakcją: twierdzę, że LPR jest produktem m.in fałszywych zarzutów
                            o "coraz wyraźniejsze próby wprowadzenia państwa wyznaniowego".

                            Dla Twojej wiadomości Tyu - nie jestem katolikiem. Nie jestem nawet
                            chrześcijaninem. Koncepcja państwa wyznaniowego jest mi wstrętna. Równie
                            wstrętne są mi metody walki AM.- kłamstwo i oszczerstwo.

                            To nie są wpadki! AM jest kłamcą programowo! ( bo odzielanie AM felietonist od
                            AM polityka jest nieporozumieniem, albo objawem schizofrenii):

                            "Wielu ludzi, z Ryszardem Bugajem na czele, miało do mnie kolosalny żal o ten
                            koalicyjny pomysł z SLD, ale dzięki niemu udało się odbudować Unię Pracy,
                            jeszcze niezbyt silną, lecz już idącą dobrą drogą, bo wszędzie i zawsze
                            najważniejszym zaleceniem dla polityków jest honorowanie zasady, iż nie rację
                            musi mieć polityk, lecz konieczny mu jest elektorat. "Elektorat, głupcze", te
                            słowa powinny wisieć w gabinecie każdego polityka na miejscu naczelnym."
                            (przegląd)

                            chyba dobrze rozumiem, że pan Aleksander Małachowski mówi innymi słowy: furda
                            prawda, co mi tam słuszność i racja - byle bym elektorat zdobył?

                            I właśnie dlatego, że pan AM świadomie wprowadza w błąd czytelników i wyborców
                            nie czytam jego felietonów: cytaty które tu umieściłem znalazłem w sieci w
                            ciągu piętnastu minut. Jestem pewien, że są jescze dobitniejsze dowody kłamstw
                            pana AM, tyle, że nie chciało mi się ich szukać.

                            pozdrawiam

                            Sam
    • samsaranathanal Re: Najlepszy polski felietonista - wedlug was 30.09.01, 22:20
      Nie wiem, kto jest najlepszy - bo i jak to ocenić? jakie kryteria przyjąć? - za
      to wiem kogo chętnie czytam (tu gradacji też nie zrobię, bo to który z nich
      najbardziej mi odpowiada zależy od pogody, plam na słońcu, nastroju i wielu
      innych czynników.)

      Stanisław Michalkiewicz (Najwyższy Czas.)
      Jerzy Urban (eee... nie pamiętam)
      Janusz Ryszard Korwin-Mikke (Expander.pl, Najwyższy czas)
      Jerzy Pilch (Polityka)
      Rafał Aleksander Ziemkiewicz (Gazeta Polska)

      Dyscyplina dodatkowa - felieton sportowy:

      Jan Tomaszewski (Przegląd Sportowy)


      Sam

      • Gość: niewazne Tyu - Gdzie mozna kupic "Dzis" Rakowskiego? IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 30.09.01, 22:29
        • tyu Gdzie mozna kupic "Dziś" 02.10.01, 21:09
          W wolnej sprzedaży - w bardzo nielicznych kioskach "Ruchu", rzędu kilku na duże
          miasto. Większość nakładu (ok. 6000 egz.) rozchodzi się w prenumeracie.
          Zgodnie z tym, co podaje redakcja: wszelkie informacje dotyczące prenumeraty
          redakcyjnej uzyskacie Państwo pod numerem telefonu (0-22) 621-01-21 lub z poczty
          e-mail: dzis@dzis.com.pl.
          Prenumerata zagraniczna RUCH: nry tel. (0-22) 532-88-10 i 532-88-11.

          Pozdrawiam przyszłego czytelnika.

        • Gość: JB Re: Tyu - Gdzie mozna kupic IP: *.inetia.pl 04.10.01, 11:40
          Gość portalu: niewazne napisał(a):


          Dzis mozna kupic w sieci sklepow Billa - bedacego w rekach LSD/PPR/KPRP/PZPR
    • Gość: kitek Re:Hamilton "Kultura" IP: *.opole.dialup.inetia.pl 30.09.01, 22:40
    • ada Re: Najlepszy polski felietonista - wedlug was 01.10.01, 07:31
      Jerzy Pilch w 'Polityce' (chociaz ostatnio coraz slabszy), Hamilton
      tez w 'Polityce' (rzadko pisuje), Joanna Szczepkowska i Kinga Dunin w 'Wysokich
      obcasach'.
    • Gość: Ryszard Re: Najlepszy polski felietonista - wedlug was IP: *.pl 02.10.01, 21:13
      Najbieglejszy literacko i jednocześnie najdowcipniejszy - Groński (Polityka)
      Najmądrzejszy - Rakowski (Trybuna)
      Najwięcej dający do myślenia - Łagowski (Przegląd)

      Kogo nie lubię - Korwina i Urbana (obydwu za chamstwo), Małachowskiego (dla
      niego byle g... to zaraz SPRAWA WAGI NAJWYŻSZEJ), młodego Stommy (za
      nudziarstwo).
      • Gość: Hiacynt do Ryszarda IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 09:43
        Gość portalu: Ryszard napisał(a):

        > Najbieglejszy literacko i jednocześnie najdowcipniejszy - Groński (Polityka)
        > Najmądrzejszy - Rakowski (Trybuna)
        > Najwięcej dający do myślenia - Łagowski (Przegląd)
        >
        > Kogo nie lubię - Korwina i Urbana (obydwu za chamstwo), Małachowskiego (dla
        > niego byle g... to zaraz SPRAWA WAGI NAJWYŻSZEJ), młodego Stommy (za
        > nudziarstwo).

        Ryszardzie, tak różne światy reprezentujemy.
        Rakowski najmądrzejszy - łaskawie raczysz żartować, znam jego pisanie doskonale,
        cóz on może w ostatnich latach napisać, jak swe najświetniejsze zmarnował,
        złośliwy ponad miarę życiorysu Groński, Łagowskiego nie znam, ale o Przeglądzie
        czytuję.

        Pozdrawiam,

        wolę z Tyu dyskutować, nigdy nie czytałem co piszesz,
        nie znałem Ciebie, dlatego ten mały wtręt, gdy Twoich ulubieńców poznałem.
        • Gość: Ryszard Łagowski IP: *.pl 04.10.01, 22:10
          Abstrahując od różnic poglądów (dla Ciebie na pewno felieton Korwina-Mikke
          będzie ciekawszy niż Rakowskiego, dla mnie odwrotnie) - zainteresuj się
          Łagowskim. To konserwatysta, kiedyś pisywał do "Tygodnika Powszechnego". Na
          www.przeglad-tygodnik.pl zawsze jest dostępny felieton z danego tygodnia.

          Pozdrawiam
      • tyu Re: Najlepszy polski felietonista - wedlug was. Do Ryszarda 05.10.01, 16:55
        Gość portalu: Ryszard napisał(a):

        > Najbieglejszy literacko i jednocześnie najdowcipniejszy - Groński (Polityka)
        > Najmądrzejszy - Rakowski (Trybuna)
        > Najwięcej dający do myślenia - Łagowski (Przegląd)
        >
        > Kogo nie lubię - Korwina i Urbana (obydwu za chamstwo), Małachowskiego (dla
        > niego byle g... to zaraz SPRAWA WAGI NAJWYŻSZEJ), młodego Stommy (za
        > nudziarstwo).


        Rzecz gustu. Ja np. wolę Stommę od Grońskiego, choć Grońskiego czytam też.
        Wykazuję w tym zresztą pewną konsekwencję: kto lubi groszki i róże, ten woli
        spędzać czas pod czereśnią Stommy, niż w kabarecie Grońskiego...
        Małachowski - hm... o nim, to trochę więcej mam do powiedzenia Hiacyntowi.
    • Gość: Ryszard Nie na temat - ale może ktoś wie: co się stało z Danielem Passentem? IP: *.pl 03.10.01, 21:40
      Był ambasadorem, chyba wrócił?
      • Gość: Hiacynt Re: Nie na temat - ale może ktoś wie: co się stało z Danielem Passente IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 09:45
        Gość portalu: Ryszard napisał(a):

        > Był ambasadorem, chyba wrócił?

        Wrócił z Ameryki Łacińskiej, bardzo się posunął.
    • Gość: Indris Re: Najlepszy polski felietonista - wedlug was IP: *.ibspan.waw.pl 04.10.01, 09:32
      Zuzanna Dąbrowska - "Trybuna" w czwartki - za treść.
      J. Korwin-Mikke - miejsca przeróżne - za formę.
    • Gość: FY OCZYWISCIE CONTI Z FORUM GAZETY IP: *.4.252.64.snet.net 04.10.01, 12:03
    • Gość: js Re: Najlepszy polski felietonista - wedlug was IP: *.pgi.waw.pl 04.10.01, 15:49
      Jak dla mnie to St. Tym. Niestety "Pies czyli kot" już się nie ukazuje, ale
      można go (Tyma) na szczęście czytać gdzie indziej.
    • Gość: Sham`69 Mój typ to R.Ziemkiewicz z "GP". IP: *.satkabel.com.pl 04.10.01, 22:42
      Za to że nie pisze z żyłą na szyi, za logikę i normalność.
      • Gość: DSD Ziemkiewicz, Ziemkiewicz i jeszcze raz Ziemkiewicz IP: 212.33.88.* 06.10.01, 18:20
        i jeszcze raz... za polaczenie normalnych pogladow na gospodarke, stosunki
        miedzyludzkie i caly swiat z 'luzactwem' i mlodziezowoscia odleglymi od
        pozerstwa, za dosadnosc bez chamstwa i wulgarnosci, za ostre i bezpardonowe
        ataki na polska tzw. 'prawice' mimo swojej zdeklarowanej prawicowosci, za
        konkretne, ostre, krotkie ale i celne charakteryzowanie problemow.
    • Gość: doku Trudno oceniać współczesnych, ale najlepszy felietonista w historii to IP: *.mofnet.gov.pl 05.10.01, 14:18
      Jacek Fedorowicz - Mistrz, który udowodnił, że to zwolennicy socjalizmu są
      źródłem zła, a nie komunizmu. Że socjalizm, a nie komunizm, jest
      najniebezpieczniejszą doktryną.
      • Gość: Hiacynt Miastrz już nie ten IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 14:22
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Jacek Fedorowicz - Mistrz, który udowodnił, że to zwolennicy socjalizmu są
        > źródłem zła, a nie komunizmu. Że socjalizm, a nie komunizm, jest
        > najniebezpieczniejszą doktryną.

        doktrynerzy pozostali
        • Gość: doku Troszkę się zestarzał, jak każdy, ale to dzięki Jego dziełu... IP: *.mofnet.gov.pl 05.10.01, 16:28
          ...opis socjalizmu od strony codziennego życia został uwieczniony.
    • Gość: Alcest Re: Najlepszy polski felietonista - wedlug was IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 05.10.01, 18:07
      Moja hierarchia od dawna jest ustalona; w dziedzinie, nazwijmy to umownie,
      felietonu społeczno - politycznego, na pierwszym miejscu jest KTT (obecnie
      "Przegląd") przed Passentem (obecnie ma przerwę, ale już niedługo kończy mu się
      kadencja ambasadora i powinien wrócić do "Polityki") i Urbanem (chyba wszyscy
      wiemy skąd smile.W dziedzinie - kolejna umowna nazwa - felietonu literackiego -
      najlepszy, choć czasem denerwujący, jest Pilch; dawniej "Tygodnik Powszechny",
      obecnie "Polityka".
      Są ww. świetni felietoniści i wielu innych (Łagowski z "Przeglądu", Stomma z
      "Polityki", Gadzinowski z "Nie"/"Przeglądu"/"Trybuny"), ale i tak nikt nie
      przebije felietonów satyrycznych - Głowackiego i felietonów literackich -
      Hamiltona (Słoojewskiego). Obaj pisali za PRL w "Kulturze" (Hamilton od czasu
      do czasu pisze jeszcze do "Polityki", ale już się wypalił) i teraz ich
      fantastyczne teksty można przeczytać jedynie w zbiorach felietonów; a szkoda.
      Świetny też był oczywiście Słonimski - za PRL głównie w "Powszechnym".
      Pozdrawiam wszystkich normalnych uczestników tej sondy, nie próbujących
      zamienić jej w kolejną pyskówkę polityczną.
      • Gość: Anna Gronski i Stomma IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.01, 20:36
    • Gość: m@m-a Re: Najlepszy polski felietonista - wedlug was IP: *.swiebodzin.sdi.tpnet.pl 09.10.01, 00:01
      Pilch-za przewrotną inteligencję i szczyptę złośliwości
      Stomma-za walenie na odlew często niepopularnych prawd
      Gronski-za witze i pamięć o niegdysiejszych sniegach
      Urban-za całokształt(do dziś pamiętam niektóre felietony Kibica)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka