Dodaj do ulubionych

Łamanie praw człowieka w ChRL

01.12.05, 10:30
W Chinach władze w dalszym ciągu wysuwały oskarżenia o działalność wywrotową
lub zagrażającą niejasno sformułowanemu bezpieczeństwu narodowemu poprzez
wykroczenia przeciw pokojowym działaczom społeczeństwa obywatelskiego i
adwokatom reform. Prawnicy, dziennikarze, działacze w walce przeciw HIV/AIDS
oraz adwokaci w sprawach mieszkalnictwa znaleźli się pośród osób
prześladowanych, zatrzymywanych czy aresztowanych za dokumentowanie
przypadków naruszeń praw człowieka, nawoływania do reform lub usiłujących
otrzymać zadośćuczynienie dla tych, których prawa zostały naruszone. Li Dan,
działacz na rzecz walki z AIDS, został na krótko zatrzymany i pobity przez
niezidentyfikowanych napastników tuż po zwolnieniu z aresztu. Jego szkoła dla
sierot po osobach zmarłych na AIDS w prowincji Henan, gdzie według doniesień
prawie milion osób zostało zarażonych wirusem HIV po sprzedaży krwi w
krajowych stacjach krwiodawstwa, została niedawno zamknięta przez lokalne
władze.

za: www.amnesty.org.pl
Obserwuj wątek
    • v.ci Łamanie praw religijnych w ChRL 01.12.05, 10:44
      Chiny: Zatrzymano sześciu księży katolickich

      Policja chińska zatrzymała sześciu księży z katolickiego podziemnego kościoła -
      tzw. Kościoła Milczenia - podała we wtorek mająca bazę w USA organizacja obrony
      praw człowieka w Chinach - Fundacja kardynała Kunga.

      Dwu z zatrzymanych księży zostało dotkliwie pobitych - twierdzi Fundacja.
      Aresztowania miały miejsce 18 listopada w diecezji Zhengding w mieście
      Shijiazhuang w prowincji Hebei na północy Chin.

      Nie wiadomo, jakie były powody aresztowania duchownych - lokalne władze nie
      chciały komentować sprawy.

      Do zatrzymania doszło w 10 dni po aresztowaniu w tej samej diecezji miejscowego
      biskupa, Jia Zhiguo, który wcześniej odmówił potwierdzenia lojalności wobec
      oficjalnego tzw. Kościoła Patriotycznego.

      za: "GW"
      • v.ci Łamanie praw religijnych w ChRL 01.12.05, 10:50
        ChRL: Władze delegalizują jeden z odłamów islamu

        Pod zarzutem "zatruwania umysłów" władze w Pekinie zdelegalizowały odłam islamu
        Sala popularny w prowincji Xinjiang. Aresztowano 179 członków wspólnoty.
        Postawiono im zarzuty m.in. szerzenia kultu przywódcy szkoły i nielegalnej
        zbiórki pieniędzy.

        Wspólnotę Sala założono w zachodnich Chinach w 1930 roku.

        W Xinjiang pod hasłem walki z terroryzmem władze od 2001 roku prowadzą
        intensywną kampanię przeciwko miejscowym Ujgurom i grupom religijnym.

        Muzułmanie stanowią 1-2 proc. ludności Chin.

        za: "GW" , www.lewica.pl/?dzial=swiat&id=3863
        • v.ci Kara śmierci 01.12.05, 15:49

          Kara śmierci nadal pozostaje stosowana bezprawnie, czasami jako środek w walce
          politycznej. Ludzie są traceni za zbrodnie, które nie kwalifikują się do tych
          popełnionych “z premedytacją i okrucieństwem”, takie jak oszustwa podatkowe,
          malwersacje finansowe, jak również przemyt narkotyków i napady. Władze nadal
          nie ujawniają statystyk dotyczących kary śmierci. Opierając się na publicznych
          raportach, AI oszacowała, że co najmniej 3400 osób zostało straconych, a co
          najmniej 6000 osób zostało skazanych na karę śmierci w ostatnim roku, jednak
          prawdopodobnie liczby te są znacznie wyższe. W marcu, wysoki rangą członek
          Narodowego Kongresu Ludowego ogłosił, że w Chinach wykonuje się karę śmierci na
          10.000 osób rocznie.

          Brak najbardziej podstawowych zabezpieczeń , które zapewniłyby prawa
          oskarżonym, oznacza, iż ludzie nadal pozostają skazywani na śmierć w
          niesprawiedliwych procesach i zabijani. W październiku, władze ogłosiły, iż
          pragnie przywrócić Sądowi Najwyższemu funkcję ponownego rozpatrzenia spraw
          kończących się wyrokiem śmierci. Rząd chce również wprowadzić inne reformy,
          które gwarantowałyby egzekwowanie praw osób podejrzanych i oskarżonych. Jednak
          nie wiadomo kiedy owe reformy miałyby być wprowadzone w życie.

          W lutym, Ma Weihua – kobieta skazana na śmierć pod zarzutem handlu narkotykami,
          została zmuszona do poddania się aborcji w policyjnym areszcie aby „prawnie
          usankcjonować” wyrok śmierci, ponieważ jak mówi chińskie prawo ”kobieta w ciąży
          nie może zostać stracona”. Została ona zatrzymana w styczniu, kiedy to
          znaleziono przy niej 1,6 kg heroiny. Postępowanie sądowe , które rozpoczęto w
          lipcu, zostało zawieszone, kiedy to adwokat oskarżonej przedstawił dowody
          wymuszonej aborcji. Ostatecznie w listopadzie, Ma Weihua została skazana na
          dożywocie.

          za: www.amnesty.org.pl

          • v.ci Policja strzela do rolników 09.12.05, 09:31
            Chiny: Protesty w Guangdong

            W pobliżu miasta Shanwei w położonej na południu Chin prowincji Guangdong odbył
            się protest rolników, którzy domagali się rekompenstant za ziemie przejęte
            przez władzę przeznaczone pod budowę elektownii. W demonstracji wzięło udział
            około tysiąca osób.

            Jak informuje BBC policja otworzyła ogień do demonstrantów. Zginęły
            przynajmniej dwie osoby.

            Była to już kolejna z serii rolniczych demonstracji w Chinach. Jeden z
            największych tego typu protestów odbył się w tym roku w wiosce Taishi, również
            leżącej w prowincji Guangdong.

            Szymon Martys

            za: www.lewica.pl
            • v.ci Tortury 11.12.05, 12:07
              Tortury w Chinach


              Wysłannik ONZ spędził ostatnim razem w Chinach dwa tygodnie
              Specjalny wysłannik ONZ twierdzi, że w Chinach nadal stosuje się często
              tortury.
              Manfred Nowak odwiedził więzienia w Tybecie i regionie Xinjiang, w którym
              większość stanowią muzułmanie.

              Po tych wizytach komisarz ds. praw człowieka w ONZ powiedział, że jego ekipa
              była przez cały czas inwigilowana przez chińskie służby wywiadowcze.

              Ponadto zarzucił funkcjonariuszom służby bezpieczeństwa zastraszanie osób,
              które najprawdopodobniej poddawano torturom.

              Oskarżył także chińskie służby o - jak to określił - fizyczne uniemożliwienie
              tym ludziom spotkania się z nim.

              Według wysłannika ONZ wszystko wskazuje na to, że na zatrzymanych zeznania
              wymusza się siłą.

              Manfred Nowak podkreślił, że sytuacji tej nie da się opanować, jeśli nie będzie
              niezawisłego sądownictwa.

              Dodał, że w aglomeracjach miejskich przypadki stosowania tortur są dużo
              rzadsze.

              Formalnie zakazane

              Pekin formalnie zakazał stosowania tortur w roku 1996. Jednak organizacje praw
              człowieka twierdzą, że decyzja miała charakter propagandowy a więźniowie są
              nadal torturowani.

              W nagłośnionej ostatnio sprawie mężczyzna skazany za zamordowanie żony został
              wypuszczony z więzienia, kiedy kobietę odnaleziono całą i zdrową.

              She Xianglin powiedział, że przyznanie się do winy wymuszono na nim poprzez
              tortury. W więzieniu przesiedział 11 lat.

              Korespondent BBC w Pekinie podkreśla, że sam fakt pozwolenia Nowakowi na wstęp
              do kilku chińskich więzień oznacza przełom.

              Wcześniej przez ponad dekadę chińskie władze odmawiały mu takiej zgody.

              za: BBC


          • sen.dzia.li Gomułka też był taki 11.12.05, 16:27
            Ludzie są traceni za zbrodnie, które nie kwalifikują się do tych
            > popełnionych “z premedytacją i okrucieństwem”, takie jak oszustwa p
            > odatkowe,
            > malwersacje finansowe,


            Gomułka, "ulubieniec" Pana Euromira*, też był taki.

            Niemniej jednak nic nie usprawiedliwia prostackich ataków nożyczkowych fleji na
            Pana Euromira ani też na Ciebie.

            Bardzo dobry wątek, sam parę razy pisałem o tych sprawach.

            pzdr

            nick kertiz


            *
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=33142615
            • sen.dzia.li Czerwoni znowu mordują 12.12.05, 01:43
              > Bardzo dobry wątek

              Niestety strasznie na czasie. Czerwoni znowu mordują.

              "Chiny tuszują najkrwawszą masakrę od 16 lat

              Maria Kruczkowska, Hongkong 11-12-2005, ostatnia aktualizacja 11-12-2005
              [...]
              Chłopom za śmiesznie niskie odszkodowania odebrano grunty pod inwestycję, a
              rybacy wkrótce utracą dostęp do zatoki. We wtorek trzech przedstawicieli wioski
              zaniosło do urzędu petycję o rzetelne odszkodowanie za wywłaszczone grunty.
              Składanie petycji do władz jest w Chinach legalne i stanowi jedyną dopuszczaną
              formę żalenia się na nadużycia urzędników. Jednak tym razem wysłanników,
              zamiast wysłuchać, aresztowano. Kilkutysięczny tłum ruszył z wioski, by ich
              uwolnić.

              Ludowa Policja Zbrojna (specjalne jednostki do rozbijania manifestacji) użyła
              gazu łzawiącego. Według niektórych relacji tłum odpowiedział koktajlami
              Mołotowa i ładunkami na co dzień wykorzystywanymi przez rybaków do połowów.
              Inni uczestnicy zdarzeń twierdzą, że rzucano tylko petardami.

              Policja otworzyła ogień, strzelając do ludzi z karabinów maszynowych i
              pistoletów, z ostrej amunicji. Walki uliczne trwały też i następnej nocy.
              Zabitych jest 20 osób, dziesiątki są ranne. Mieszkańcy mówią też o 50
              zaginionych, nie wiadomo - zabitych czy ukrywających się przed pościgiem.
              Oznacza to, że w Dongzhou doszło do najbardziej krwawego użycia siły od czasu
              rzezi placu Tiananmen w Pekinie, gdzie w 1989 r. wojsko strzelało do tłumu.

              Ustalenie prawdy jest niezwykle trudne, bo wioska została odcięta od świata
              przez kordon tysiąca policjantów. Miejscowe władze, do których także dzwonią
              dziennikarze z Hongkongu, wszystkiemu zaprzeczają i zapewniają, że nikt w
              Dongzhou nie zginął. Dziennikarze próbują jednak kontaktować się z wieśniakami
              przez telefony komórkowe. Rodziny zabitych opowiadają im, że ukryły ciała,
              obawiając się, że władze chcą zatrzeć ślady zbrodni. - Zaproponowano nam
              pieniądze za wydanie ciała, ale nie zgodziliśmy się - mówi krewny jednej z
              ofiar, 31-letniego Wei Jin" [gazeta.pl]


              Przy okazji o innej sprawie. Daleko mniej kompromitującej zbrodniczy reżim, ale
              jednak kompromitującej. Oczywiście dotyczy to w dużej części osob, ktore za
              wysoką (jak na lokalna biedę oczywiście) pensję podejmuja same ryzyko, ale
              regularna wielotysięczna, masowa skala trupów - ofiar wypadków i katastrof
              górniczych państwowych kopalni zbliża sie już do rozmiarów tak niepokojacych,
              że prowokujacych do określenia "ludobójstwo". Oczywiście, wiem: wyższa pensja i
              wielka liczba ludności, a zatem i przedstawicieli określonej kategorii
              zawodowej. Jednak odpowiedzialność władz nie znika po użyciu wygodnego wykrętu -
              więcej ludzi, więcej katastrof.
              • v.ci Dziennikarze w więzieniach 15.12.05, 18:54
                Krajem, który więzi najwięcej dziennikarzy, są Chiny - w dniu badania
                przetrzymywano ich tam 32. W sumie, jak ustalił Komitet Obrony Dziennikarzy, 1
                grudnia 2005 r. na całym świecie więziono 125 dziennikarzy, wliczając w to
                fotoreporterów i kamerzystów telewizji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka