glonik
21.01.09, 13:55
potrzebę taką mam.
Pieprzy mi sie wszystko, co może - i nie może - tyż, więc zakładam
se wąteczek
Jak się budzicie? Od razu na nóżki i zwarci i gotowi, czy trzeba
się "rozczmuchać", czyli powoli do jawy wracamy. (Niestety, nie na
Jawę).
Dziś mię mać zbudziła, bo się źle poczuła i zdenerwowało ją to, że
tak marnie reaguję. A zna mnie kurna od ... lat.
Ile bym nie spała, i tak potrzebuję chwili na przejście ze stanu
uśpienia do stanu czuwania.