Wojna o pojęcia Prawica - Lewica. A może rozejm?
Gościem Forum Gazety Wyborczej bywam od niedawna i dotychczas prześledziłem
zaledwie kilkadziesiąt wątków. Wiele z nich zaintrygowało mnie i dało materiał
do refleksji. Ku mojemu smutkowi dość często zdarza się, że w trakcie
porywającej wymiany argumentów merytoryczna dyskusja nagle zmienia kierunek i
rozmywa się w dywagacjach np. na temat czy AWS (LPR, PIS, UW, PSL,
Samoobrona.... niepotrzebne skreślić) to prawica/lewica. Straciłem w ten sposób
okazję do poznania argumentacji oponentów na właściwy temat. To, że w zamian
mogłem sobie poczytać posty w stylu: „Przecież AWS to lewica” „ a co ty też
uważasz, że wszystko na lewo od Korwin-Mikkego to lewica?” wcale nie
rekompensuje mi tej straty! (Sam nie jestem bez winy i w takie rozmowy chętnie
się włączałem. Nie ręczę, że się nie włączę w przyszłości...). Być może jest na
to rada.
W dyskusji na temat prawicowości/lewicowości takiej, dajmy na to, AWS obie
strony są w stanie przytoczyć wiele argumentów (AWS była prawicowa: stosunek do
Kościoła Katolickiego w tym konkordatu, postulowany zakaz aborcji, stosunek

do homoseksualistów, niechęć do eutanazji, projekt zaostrzenia kodeksu karnego,
próby reprywatyzacji, i inne/ AWS była lewicowa: interwencjonizm państwa w
gospodarkę, niechęć do obniżania podatków, zwiększanie świadczeń socjalnych –
zasiłki na n-te dziecko, zwiększanie ilości dziedzin koncesjonowanych,
niedopuszczenie do wolnego obrotu ziemią – postulowany 18 letni okres
przejściowy, i inne)
No i co ? Wygląda na to, że obie strony mają rację...
Zastanawiam się, jak by wpłynęło na merytoryczną stronę dyskusji, gdybyśmy
dodawali do stosowanych pojęć dookreślenia „gospodarcza” i „społeczna”. Wówczas
moglibyśmy przyjąć że:
Prawica gospodarcza to zwolennicy wolnego rynku
Lewica gospodarcza to zwolennicy rozwiązań socjalnych i interwencjonizmu
państwa w gospodarkę.
Prawica społeczna (tożsamościowa) to zwolennicy m.in. tradycji, surowego prawa
i ograniczania swobód jednostki w interesie narodu.
Lewica społeczna (tożsamościowa) to m.in. zwolennicy laicyzacji i rozszerzania
swobód obywatelskich.
(przyznaję się bez bicia, że to nie jest mój pomysł : gdzieś te pojęcia
widziałem.)
Być może jeśli zaczniemy stosować tę nomenklaturę, nasze myśli będą łatwiej
przyswajalne dla oponentów i łatwiej będzie prowadzić merytoryczną dyskusję?
Sam