Dodaj do ulubionych

Sprawa wagi państwowej !!!

07.12.05, 01:56
Jacuzzi Wassermanna już w Warszawie

Wojciech Czuchnowski 07-12-2005,

Sprawa wadliwie podłączonej do prądu wanny ministra koordynatora ds. służb
specjalnych Zbigniewa Wassermanna (PiS) została objęta nadzorem przez
Prokuraturę Krajową

Akta głośnego sporu pomiędzy koordynatorem służb a sześcioma fachowcami,
którzy wykańczali mu dom, zostały 17 listopada zabrane z prowadzącej śledztwo
od trzech lat prokuratury w Nowej Hucie. Najpierw trafiły do prokuratury
apelacyjnej. Stamtąd - jak potwierdza prok. Jerzy Balicki, rzecznik
krakowskiej apelacji - do Warszawy, do Ministerstwa Sprawiedliwości, i
przekazano je Prokuraturze Krajowej. Co ze sprawą zrobi Prokuratura Krajowa,
Balicki nie wie.

Według nieoficjalnych informacji ministerstwo wystąpiło o akta, bo chce
zbadać, czy w czasie śledztwa dochowano zasad bezstronności. -
Najprawdopodobniej po zbadaniu dokumentacji Prokuratura Krajowa przekaże
sprawę innej jednostce w kraju, tak by uniknąć zarzutów braku obiektywizmu -
twierdzi jeden z naszych rozmówców. (...)

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3052396.html
Obserwuj wątek
    • patience Eee tam. 07.12.05, 02:06
      To jest sprawa wagi panstwowej:
      abcnews.go.com/WNT/Business/popup?id=1375287

      Nastepny zamach w Polsce?
      • wikul Re: Eee tam. 07.12.05, 02:29
        patience napisała:

        > To jest sprawa wagi panstwowej:
        > abcnews.go.com/WNT/Business/popup?id=1375287
        >
        > Nastepny zamach w Polsce?


        A ten Hambali to co to za jeden żeby tak dyskryminować ?
        • patience Re: Eee tam. 07.12.05, 02:35
          Rumuni go ugoscili, a my reszte, cale nad wyraz sliczne kierownictwo Al Quaidy
          ktore sie dalo zlapac. A teraz to dla tej czesci Al Quaidy bedacej na wolnosci
          sekretem juz tez nie jest.
          • patience Eeerra.ta 07.12.05, 02:41
            Errata, puscilam przed sprawdzeniem o co chodzi, pozno juz.

            Hambali jest wodzem grupy terrorystycznej Jemaah-Islamiah. Nie bardzo jest jasne
            czy Osama mial go za adiutanta czy raczej wodza partnerskiej organizacji. W
            kazdym razie sam top.
      • rycho7 Czy to wyciag z listy Wscieklegokamienia? 08.02.06, 12:46
        patience napisała:

        > To jest sprawa wagi panstwowej:
        > abcnews.go.com/WNT/Business/popup?id=1375287

        Sporo bylo na tamtej liscie takich nazwisk. W ramach "walki" z "terroryzmem".
        Wspolnej oczywiscie.
    • babariba-babariba i jeszcze Agencja Wywiadu sprawdzi, czy to nie... 07.12.05, 10:40
      ...nie al-kaida się na Wodnoludzia wanną zamachła.
      • hasz0 Ostatnia to była chwila a włąściwie za późno 07.12.05, 11:17
        bo gdyby PO załapała koalicyjnie rządy
        - ABW i WSI by sie "uratowały" -
        zaśmierdziałe smieci komusze tkwiłyby pod dywanem
        Nikt by sie o Orlenie Gałganowie i VolSzwajncarze nie dowiedział a za to Kieres
        wywaliłby
        całą gnojówkę-obyczajówkę nieokragłostołowej opozycji i kościoła z Archiwum
        IPN - KOMOROWSKI NIE ODTAJNIŁ planów zagłady Polski
        taka to Platforma Obrotowo-ratunkowa dla śmieci.
        • andrzejg Re: Ostatnia to była chwila a włąściwie za późno 07.12.05, 11:39
          hasz0 napisał:

          > a za to Kieres wywaliłby całą gnojówkę-obyczajówkę nieokragłostołowej opozycji > i kościoła z Archiwum IPN

          Czyli w tej chwili wywalona zostanie cała gnojówka-obyczajówka okragłostołowej opozycji z Archiwum IPN, a całą gnojówkę-obyczajówkę nieokragłostołowej opozycji i kościoła zamiecie sie pod dywan.

          Nie lepiej ujawnic wszystko, a nie tak wybiórczo?




          > - KOMOROWSKI NIE ODTAJNIŁ planów zagłady Polski
          > taka to Platforma Obrotowo-ratunkowa dla śmieci.

          Odtajnił.Wielkie słowo.

          A.

          P.S.
          A tak bez obrazania potrafisz pisac?
          Tak bez tego zadęcia.
        • wikul Re: Ostatnia to była chwila a włąściwie za późno 07.12.05, 20:52
          Nie masz gdzie sie wysr.. ? Polecam twoje rozliczne wątki do których pies
          z kulawą noga nie zagląda. Będziesz mógł robić co ci sie podoba, łącznie
          z onanizowaniem.
    • andrzejg to chyba odwrócenie uwagi od budżetu UE../nt:) 07.12.05, 11:26
    • ewa8a Re: Sprawa wagi państwowej !!! 08.12.05, 17:52
      Tak, podobnie jak kibel Kalinowskiego.

      Śledztwo w sprawie wanny Wassermanna w toku. Przedstawiono materiał dowodowy, z
      którego jasno wynika, że poseł wchodząc do wanny zdawał sobie sprawę z tego, iż
      ta może być pod napięciem.

      voila.pl/a464u/index.php?5
      • wikul Re: Sprawa wagi państwowej !!! 08.12.05, 22:26
        ewa8a napisała:

        > Tak, podobnie jak kibel Kalinowskiego.
        > Śledztwo w sprawie wanny Wassermanna w toku. Przedstawiono materiał dowodowy,
        z
        > którego jasno wynika, że poseł wchodząc do wanny zdawał sobie sprawę z tego,

        > ta może być pod napięciem.
        >
        > voila.pl/a464u/index.php?5


        Odnotowano również inne cenne inicjatywy. Np.:
        (...)W czasie imprezy BIG CYC zaprezentował swoją nową piosenkę pt. MOHEROWE
        BERETY. Wśród innych atrakcji wieczoru należy wymienić m.in. Mistrzostwa Polski
        w rzucie beretem do wanny Wassermanna, szkolenie z zakresu dziergania
        Moherowych Beretów, bezpłatny kurs obsługi kieszonkowego solarium Leppera.(...)
        W czasie imprezy BIG CYC zaprezentował swoją nową piosenkę pt. MOHEROWE BERETY.
        Wśród innych atrakcji wieczoru należy wymienić m.in. Mistrzostwa Polski w
        rzucie beretem do wanny Wassermanna, szkolenie z zakresu dziergania Moherowych
        Beretów, bezpłatny kurs obsługi kieszonkowego solarium Leppera.

        www.vipnews.pl/article.php?category=4&article=1792
        • ewa8a Re: Sprawa wagi państwowej !!! 10.12.05, 08:57
          Ha, ha, ha.
          Nie przepadam za Skibą, bo to bezczelny i prostacki typek, ale przyznaję, że
          konkurencje dość zabawne. ( Ado, nie czytaj tego !)

          • owca_czarna Re: Sprawa wagi państwowej !!! 10.12.05, 14:23
            ewa8a napisała:

            > Ha, ha, ha.
            > Nie przepadam za Skibą, bo to bezczelny i prostacki typek, ale przyznaję, że
            > konkurencje dość zabawne. ( Ado, nie czytaj tego !)
            >

            Skiba też dostanie zaproszenie do "salonu kłamców". smile)U Rydzyka ma to jak w banku

            "Gazeta Wyborcza" napisała, że Radio Maryja ogłosi czarną listę dziennikarzy
            szkalujących rozgłośnię i ojca Rydzyka. Plan ogłaszania "salonu kłamców" - bo
            tak Tadeusz Rydzyk nazwał swoją listę - duchowny przedstawił wczoraj późnym
            wieczorem.

            wiadomosci.onet.pl/1210171,11,item.html
            pozdrawiam big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

            czarna_owca
            • wikul Re: Sprawa wagi państwowej !!! 12.12.05, 00:46
              owca_czarna napisała:

              > Skiba też dostanie zaproszenie do "salonu kłamców". smile)U Rydzyka ma to jak w
              > banku
              >
              > "Gazeta Wyborcza" napisała, że Radio Maryja ogłosi czarną listę dziennikarzy
              > szkalujących rozgłośnię i ojca Rydzyka. Plan ogłaszania "salonu kłamców" - bo
              > tak Tadeusz Rydzyk nazwał swoją listę - duchowny przedstawił wczoraj późnym
              > wieczorem.
              >
              > wiadomosci.onet.pl/1210171,11,item.html
              > pozdrawiam big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
              >
              > czarna_owca


              Skiba bardzo tym bedzie się przejmował. Już sobie wyobrażam.
              • owca_czarna Re: Sprawa wagi państwowej !!! 16.12.05, 12:33
                wikul napisał:



                > Skiba bardzo tym bedzie się przejmował. Już sobie wyobrażam.

                annnnno big_grinbig_grinbig_grin www.bigcyc.pl/skiba.php
                • owca_czarna ano miało być ... 16.12.05, 12:36
                  tylko klawiatura mi zadrżała smile

                  owca_czarna napisała:

                  > wikul napisał:
                  >
                  >
                  >
                  > > Skiba bardzo tym bedzie się przejmował. Już sobie wyobrażam.
                  >
                  > annnnno big_grinbig_grinbig_grin www.bigcyc.pl/skiba.php
                  >
            • jaceq Alleluja! 12.12.05, 18:28

              I do przodu!

              owca_czarna napisała:
              > Skiba też dostanie zaproszenie do "salonu kłamców".
              _____________________________
              Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
              • wikul Kto o tym słyszał ? 13.12.05, 00:54
                KIJÓW

                "Od handlu na rynku do małżeństwa z synem premiera Millera"

                "Siewodnia" z 08.12., Beata Rutkowska

                Irena Cesarenko pochodzi z Kamieńca Podolskiego na Ukrainie. Została wychowana
                w atmosferze harmonii i umiłowania do sztuki. Od dzieciństwa przejawiała
                talenty muzyczne i plastyczne. Swoje zainteresowania postanowiła rozwijać w
                Pedagogicznym Uniwersytecie w Iwano-Frankiwsku na wydziale sztuki. Po
                zakończeniu studiów przez krótki okres czasu pracowała jako nauczycielka
                plastyki. Wzrost bezrobocia na Ukrainie zmusił ją do opuszczenia kraju.
                Historia z Polską zaczęła się od handlu na rynku. Po pewnym czasie Irena
                poznała polską studentkę z Warszawy, dzięki której znalazła pracę w barze
                akademickim. Tam też poznała swego przyszłego męża - syna premiera Polski,
                Leszka Millera. W przeciwieństwie do tradycji ukraińskiej ślub był skromny.
                Młodzi zamieszkali z rodzicami, a ich bliskim sąsiadem był sam Prezydent A.
                Kwaśniewski. Młoda dziewczyna z Ukrainy przyniosła rodzinie Millerów szczęście.
                Leszek Miller został premierem. Wkrótce też na świat przyszła córka Monika.
                Stała się "oczkiem w głowie" dziadka. Mąż Ireny pracował jako menadżer banku, a
                ona w dziale reklamy. Po urodzeniu dziecka zrezygnowała z pracy. Mała Monika
                zobaczyła kraj swojej matki w wieku 7 lat. W podróż wybrał się również Leszek
                Miller. Wizyta miała mieć charakter prywatny, a przyjęto go z honorami
                należnymi głowie państwa. Premier pochwalił ukraińską tradycję i kuchnię,
                twierdząc, że tak smacznie nie można zjeść nawet w Paryżu.
                • jaceq Re: Kto o tym słyszał ? 13.12.05, 00:58

                  > ...przyniosła rodzinie Millerów szczęście. Leszek Miller został premierem.

                  No, ja bym tego tak nie określił. O nas już nie mówiąc...
                  _____________________________
                  Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
                  • wikul Wanna Wassermanna w kolejnej prokuraturze 16.12.05, 02:26
                    w 15-12-2005,

                    Prokuratura Krajowa skończyła badać akta sprawy wytoczonej sześciu fachowcom
                    przez koordynatora służb specjalnych Zbigniewa Wassermanna.

                    Akta w listopadzie zabrano z Krakowa, gdzie prowadzone było postępowanie,
                    by sprawdzić, czy śledztwo przebiegało obiektywnie. Szef PK Janusz Kaczmarek
                    powiedział w czwartek, że chociaż nie dopatrzył się żadnych nieprawidłowości
                    w śledztwie, to zdecydował się przenieść postępowanie do innej niż krakowska
                    prokuratury, tak by uniknąć zarzutu stronniczości.

                    Fachowcy, którzy wykańczali willę Wassermanna, mają postawiony zarzut, że
                    wadliwie podłączając wannę z hydromasażem, mogli spowodować zagrożenie życia
                    polityka i jego rodziny.

                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3070125.html
                    • blackout.9491 Re: Wanna Wassermanna w kolejnej prokuraturze 16.12.05, 12:54
                      wikul napisał:

                      > w 15-12-2005,
                      >
                      > Prokuratura Krajowa skończyła badać akta sprawy wytoczonej sześciu fachowcom
                      > przez koordynatora służb specjalnych Zbigniewa Wassermanna.
                      >
                      > Akta w listopadzie zabrano z Krakowa, gdzie prowadzone było postępowanie,
                      > by sprawdzić, czy śledztwo przebiegało obiektywnie. Szef PK Janusz Kaczmarek
                      > powiedział w czwartek, że chociaż nie dopatrzył się żadnych
                      nieprawidłowości
                      > w śledztwie, to zdecydował się przenieść postępowanie do innej niż krakowska
                      > prokuratury, tak by uniknąć zarzutu stronniczości.
                      >
                      > Fachowcy, którzy wykańczali willę Wassermanna, mają postawiony zarzut, że
                      > wadliwie podłączając wannę z hydromasażem, mogli spowodować zagrożenie życia
                      > polityka i jego rodziny.
                      >
                      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3070125.html
                      Shalom Wassermann, shalom.
                      • wikul Jak radna Holewińska dostała mieszkanie komunalne 17.12.05, 19:18
                        Jak zostać właścicielem mieszkania komunalnego w Al. Ujazdowskich, nie
                        rezygnując z willi na peryferiach miasta? Ewa Holewińska, radna Śródmieścia i
                        szefowa komisji mieszkaniowej, znalazła na to sposób: nie zgłosiła zakończenia
                        budowy domu i wykupując mieszkanie komunalne, oświadczyła, że nie ma żadnego
                        lokum

                        Ewa Holewińska od trzech lata działa jako śródmiejska radna. W wyborach
                        samorządowych startowała pod sztandarami PiS. Dziś jest czołową działaczką
                        klubu partii braci Kaczyńskich w radzie Śródmieścia. Szefuje komisji
                        mieszkaniowej. To ona wraz z urzędnikami decyduje o tym, kto dostanie lokum od
                        gminy. (...)

                        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3072508.html?nltxx=1077927&nltdt=2005-12-17-04-05
    • wikul Re: Sprawa wagi państwowej !!! 17.12.05, 23:39
      Członkowie mafii o Wassermannie: chciwy, ale pożyteczny

      PAP 05:00

      Czy świeżo mianowany minister koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann
      jest osobą kryształowo uczciwą? Policja rok temu nagrała rozmowę dwóch członków
      mafii paliwowej, którzy o ministrze mówią: chciwy, ale pożyteczny - ustalili
      dziennikarze "Super Expressu".

      Według dziennika krakowscy prokuratorzy, którzy znają nagranie, niewiele
      zrobili, aby wyjaśnić, czy była to próba skompromitowania ministra czy prawda.
      Nagranie jest objęte najściślejszą tajemnicą państwową. Dokładną treść zna
      zaledwie kilkanaście osób w państwie.

      Dziennikarzom "Super Expressu" udało się ustalić, że rozmowę dwóch członków
      mafii paliwowej nagrano na przełomie listopada i grudnia ubiegłego roku.
      Oficerowie CBŚ zdobyli informację, że we wrocławskiej restauracji dojdzie do
      spotkania Artura K. (którego zeznania przyczyniły się do aresztowania byłego
      szefa śląskiej policji, gen. Kluka) oraz Tomasza K. Obydwaj od lat byli
      rozpracowywani jako czołowe postacie mafii paliwowej.

      Policjanci zainstalowali w knajpce mikrofony. Spotkanie trwało kilka godzin.
      Nagranie jest bardzo długie - mówi jeden z rozmówców "Super Expressu". Pito bez
      umiaru - wódka rozwiązywała język mafiosom. Artur K. oraz Tomasz K. dzielili
      się wieloma informacjami, które okazały się niezwykle przydatne dla
      prowadzących śledztwo.

      Przez kilka minut mafiosi rozmawiali także o Zbigniewie Wassermannie, który
      zasiadał w komisji śledczej badającej wpływ mafii paliwowej na polityków. To
      straszny chciwiec. Ale nie ruszaj go, jest przydatny dla nas - tak wyraża się o
      nim jeden z baronów. Z tego fragmentu wynika, że poseł Wassermann mógł brać
      pieniądze od mafiosów - sugeruje "Super Express".

      Gazeta przypomina, że zeznania Artura K. złożone w krakowskiej prokuraturze raz
      już okazały się wiarygodne. Doprowadziły do wybuchu największego skandalu w
      dziejach policji. Zatrzymany przez policjantów z CBŚ Artur K. wyznał, że tajny
      plan zwalczania mafii paliwowej otrzymał od gen. Mieczysława Kluka, byłego
      komendanta śląskiej policji. Dzięki temu w maju ubiegłego roku generał został
      zatrzymany i aresztowany. (PAP)

      Więcej: Super Express - Ministrze Wassermann, to trzeba wyjaśnić
    • wikul Sprawa Żabki trafi do Ziobry 23.12.05, 02:58
      Robert Rewiński, Poznań 19-12-2005

      Śledztwo w sprawie oszustw na szkodę ajentów sieci Żabka wznowiła Poznańska
      prokuratura. Sprawę ma zbadać też minister Zbigniew Ziobro

      Prokuratura podjęła zawieszone kilka miesięcy temu postępowanie prowadzone na
      wniosek blisko 30 byłych ajentów sieci. W 2000 r. złożyli oni zawiadomienie, że
      poprzez system komputerowy umożliwiający ingerencję w stan zaopatrzenia
      sklepów, szefowie Żabki oszukiwali ich na ilościach towarów oraz cenach.

      Proceder ten opisaliśmy w lipcowym "Dużym Formacie". Po ukazaniu się reportażu
      do prokuratury zgłosił się kolejny poszkodowany pracownik sieci. Śledczy
      postanowili połączyć jego sprawę ze sprawami ajentów. Powołali biegłego
      informatyka, który ma zbadać system komputerowy Żabki.

      Po naszej publikacji sprawą zainteresował się też minister sprawiedliwości
      Zbigniew Ziobro. W najbliższych dniach ma się spotkać z przedstawicielami
      Strowarzysznia Osób Pokrzywdzonych przez Żabkę. Stowarzyszenie - w imieniu
      blisko stu ajentów - prosi go o wyjaśnienie mechanizmów wyzysku i uwolnienie od
      spłaty 6 mln zł rzekomych długów.

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3074818.html
    • wikul "Prawie doskonałe jednopartyjne państwo" 27.12.05, 23:49
      BERLIN - "Neues Deutschland" z 23.12., J. Bartosz

      Dziś nastąpi zmiana na stanowisku Prezydenta RP, dotychczas urzędującego A.
      Kwaśniewskiego zastąpi L. Kaczyński, który przed dwoma miesiącami pokonał w
      wyborach D. Tuska. Zostanie on trzecim Prezydentem RP. Trzecim, gdyż w annałach
      III RP nie uwzględnia się prezydentury W. Jaruzelskiego. Kaczyński nie jest
      osobą nieznaną. Był senatorem i posłem, osobą początkowo blisko związaną z L.
      Wałęsą. Na tle jednak konfliktu z ministrem Wachowskim, jego drogi z pierwszym
      prezydentem III RP rozeszły się. W latach 1992-95 Kaczyński był prezesem NIK-u.
      Potem przez kilka lat nie sprawował funkcji publicznych. W roku 2000 powołany
      został przez premiera Buzka na stanowisko ministra sprawiedliwości. Jego
      ówczesne antyliberalne posunięcia zjednały mu poparcie społeczne. Opowiadał się
      on za ponownym wprowadzeniem kary śmierci. W czasach drugiego gabinetu
      lewicowego (2001-2005) przewodził, założonej przez siebie i swojego brata,
      prawicowej partii PiS. Dzięki krytyce liberalnej UW, wybrany został w 2002 r.
      na prezydenta Warszawy. Pełniąc ten urząd wyprofilował się na "pierwszego
      patriotę Polski", głównie dzięki uroczystościom 60-ej rocznicy wybuchu
      Powstania Warszawskiego. Jego nazwisko stało się znane poza granicami Polski po
      wprowadzeniu zakazu parady gejów. Kaczyński wygrał ostatnie wybory prezydenckie
      dzięki głoszeniu haseł solidarnościowych, zapowiedziom moralnej rewolucji i
      ustanowieniu IV RP. Posiada on akademickie kwalifikacje do pełnienia swojego
      nowego urzędu - jest profesorem prawa. Odpowiednią kwalifikację stanowi dla
      niego również jego działalność antykomunistyczna, prowadzona od 1977 r. i
      związane z nią internowanie po wprowadzeniu stanu wojennego. W wywiadzie
      dla "Polityki" nowy Prezydent stwierdził, że nie jest ani populistą, ani
      nacjonalistą i chce zaangażowania wszystkich sił patriotycznych w służbę
      państwu polskiemu i tradycji państwa narodowego. Podczas kampanii wyborczej był
      jeszcze dumny z tego, że nie utrzymuje żadnych kontaktów z politykami
      niemieckimi. W kwestiach unijnych podziela on zasadniczo poglądy Brytyjczyków.
      Nie chce słyszeć o wspólnej polityce zagranicznej UE, wskazuje jednak na
      konieczność konsultacji między rządami w tej kwestii, celem osiągania wspólnych
      celów. Po dzisiejszej uroczystej intronizacji Kaczyńskiego "jednopartyjne
      państwo będzie niemal doskonałe". Rządzona "autorytarnie" przez J. Kaczyńskiego
      PiS ma wszystkie karty w ręku. Wystawiła premiera, posiada zdecydowaną
      większość w Senacie, "manipuluje większością w Sejmie", zaczyna opanowywać
      elektroniczne media publiczne i będzie przez najbliższych 5 lat reprezentowana
      przez L. Kaczyńskiego.

      Media Zagraniczne o Polsce
      Ministerstwo Spraw Zagranicznych
      Departament Systemu Informacji
      00-580 Warszawa, Al. J. Ch. Szucha 23
      tel. 523-9318, fax. 628-3353, www.msz.gov.pl
      Rok: XIV Numer: 2750/3503 Data: 2005-12-27
    • wikul Re: Sprawa wagi państwowej !!! 29.12.05, 23:44
      ZUS wybiera firmę, która zbuduje dla niej dwa nowe biurowce w stolicy

      Małgorzata Zubik 29-12-2005 ,

      Aż 11 wykonawców chce budować dwa biurowce dla ZUS w Warszawie. W środę minął
      termin składania ofert. Gmachy powstaną na trzyhektarowej działce przy ul.
      Szamockiej na Powązkach i pochłoną ponad 100 mln zł

      Zakład Ubezpieczeń Społecznych, choć zalega funduszom emerytalnym ze składkami
      (grubo ponad 1 mld zł), przekonuje, że to niezbędna inwestycja. Podpiera się
      wyliczeniami swoich specjalistów: pracownikom brakuje ok. 65 proc. powierzchni
      w ośrodku obliczeniowym ZUS i ok. 40 proc. w centrali. To nie wszystko. W
      budynku przy ul. Czerniakowskiej nie dość, że ciasno, to mało bezpiecznie.

      Dla dobra klientów...

      Dlatego w przyszłym roku ZUS zacznie budowę nowej centrali i nowego ośrodka
      obliczeniowego.

      - To konieczność - przekonuje dyrektor Iwona Kowalska z biura prasowego ZUS. -
      Chodzi o bezpieczeństwo danych w ośrodku obliczeniowym. Stoi on tuż przy Trasie
      Siekierkowskiej, bez odpowiedniej strefy ochronnej. Nie jest to do końca
      bezpieczne miejsce. Chodzi również o poprawę warunków pracy w naszej centrali.

      Sąsiedztwo Trasy Siekierkowskiej jest dla ZUS-u niewskazane z powodu drgań i
      niebezpieczeństwa wypadku, po którym mógłby się zdarzyć np. pożar. Bezpiecznie
      dla danych 27 mln klientów ZUS ma być dopiero przy ul. Szamockiej w pobliżu
      Cmentarza Wojskowego na Powązkach. Już trzy lata temu Zakład kupił od byłej
      gminy Centrum działkę o powierzchni ponad trzech hektarów. Ma ją w użytkowaniu
      wieczystym. Działka jest tak duża, bo miasto zgodziło się na niewysokie (15-
      metrowe) budynki. Wiele miejsca zajmą też parkingi. ZUS postawi tam dwa
      biurowce - w sumie będą miały ponad 26 tys. m kw.

      - Marmurów ani wielkich ilości szkła nie przewidujemy - zapewnia dyrektor
      Kowalska. - Hol będzie miał kamienną posadzkę, bo kamień jest trwały. W
      pozostałych miejscach planujemy zwykłą wykładzinę podłogową.

      Wczoraj ZUS nie chciał podać, ile pieniędzy wyda na nowe budynki. Zasłania się
      trwającymi właśnie przetargami. W zeszłym roku informował, że inwestycje w
      stolicy pochłoną razem z wydatkami na grunt ok. 113 mln zł. W Zakładzie
      podkreślają, że w kosztach mieści się również skomplikowane wyposażenie ośrodka
      obliczeniowego (chodzi m.in. o sieć komputerową).

      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3087712.html?nltxx=1077927&nltdt=2005-12-29-04-05
    • wikul Nie będzie mediacji ws. wanny Wassermanna 07.01.06, 22:00
      PAP 07-01-2006,

      Nie będzie mediacji w procesie o pomówienia, który z prywatnego aktu oskarżenia
      wytoczył obecny minister- koordynator do spraw służb specjalnych Zbigniew
      Wassermann 75- letniej mieszkance Nowej Huty, Wandzie Gąsior

      Mediatorka w tej sprawie, Maria Lewicka-Jagodzińska poinformowała, że minister
      Wassermann przesłał do krakowskiego sądu pismo, w którym zrezygnował z
      mediacji. Oznacza to, że sprawa zostanie rozstrzygnięta przez sąd. Na sobotę
      wyznaczono termin trzeciego spotkania mediacyjnego w tej sprawie.

      - Mediacja jest dobrowolna, jeśli któraś ze stron z niej rezygnuje, to robi to
      bez żadnych restrykcji - wyjaśniła mediatorka. Dodała, że minister Wassermann
      uzasadnił swoją decyzję o rezygnacji z mediacji, odmówiła jednak podania jego
      argumentacji.

      - Pismo jest w sądzie, ja nie chciałabym się wypowiadać na ten temat, bo
      obowiązuje mnie zasada poufności - powiedziała.

      Sprawa dotyczy nieprawidłowości i nieporozumień przy budowie domu dla
      Wassermanna przez zięcia oskarżonej kobiety. Akt oskarżenia powstał, gdy w
      ubiegłym roku do ówczesnego posła dotarły pisma, jakie Wanda Gąsior wysłała do
      dziennikarki telewizyjnej Elżbiety Jaworowicz i prezesa TVP.

      Kobieta pisała w listach o gnębieniu prywatnych przedsiębiorców przez
      nieuczciwych zleceniodawców i jako przykład podawała budowę domu przez swojego
      zięcia dla posła Wassermanna.

      Proszony przez TVP o ustosunkowanie się do zarzutów poseł uznał się za
      pomówionego przez kobietę i sporządził przeciwko niej prywatny akt oskarżenia,
      dołączając kopie innych listów, które wysłała 75-letnia emerytowana
      nauczycielka historii do osób publicznych. Akt oskarżenia trafił do sądu w
      Warszawie, a następnie, po kilku miesiącach, do Sądu Rejonowego dla Krakowa
      Nowej Huty.

      W sprawie budowy domu dla ministra śledztwo prowadzi krakowska prokuratura.
      Postawiła już przedsiębiorcy Januszowi D. zarzuty narażenia rodziny
      Wassermannów na niebezpieczeństwo utraty życia lub doznania uszczerbku na
      zdrowiu oraz oszustwa na kwotę 30 tys. zł. Pięciu innym osobom prokuratura
      zarzuciła nieumyślne narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
      Podejrzanymi są podwykonawca i jego pracownicy oraz dwie osoby, które
      przeprowadzały kontrolę instalacji elektrycznej przed dopuszczeniem jej do
      użytkowania.

      Powodem zarzutów jest zarówno wadliwa instalacja wanny z hydromasażem, której
      zalanie wodą mogło spowodować porażenie prądem, jak też szereg innych usterek,
      które wykazali biegli w kilku ekspertyzach, m.in. wadliwa i niezgodna z
      projektem konstrukcja i pokrycie dachu oraz usytuowanie wjazdu do garażu. Jak
      podaje prokuratura, zdaniem biegłych, łączny koszt usuwania stwierdzonych wad
      przekracza 120 tys. zł.

      Elementem sporu jest także pozew wykonawcy przeciwko właścicielowi domu o
      zapłatę 40 tys. zł. Sprawa od kwietnia zeszłego roku toczy się w wydziale
      cywilnym Sądu Okręgowego w Krakowie.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3102430.html
    • owca_czarna Re: Sprawa wagi państwowej !!! 13.01.06, 19:36
      WALCZYK ŁAZIENKOWY

      Gdy masz nerwy stargane, życie masz nieudane
      Gdy bezbronny się czujesz i miękki
      Nie na korty i bieżnie i do dusznych knajp też nie
      Tylko udaj się wprost do łazienki
      Bo w łazience lśnią kurki, błyszczą krany i rurki
      Ci wygrali co właśnie tu uszli
      Tutaj możesz jak kotek igrać wśród mydeł, szczotek,
      Z umywalki korzystać i z muszli
      I raz i dwa i raz i dwa
      Z umywalki korzystać i z muszli
      Spuść w łazience firanki, drzwi zatrzaśnij na zamki
      Swych kompleksów się pozbądź i masek
      Zrzuć czym prędzej ubranie i spójrz w lustro kochanie
      Jaki z ciebie ładniutki golasek!
      Ot, już w wodę cieplutką wsuwasz łydkę i udko
      Grzęźniesz, więźniesz w rozkosznej kąpieli
      Lecz pohamuj oskomę, przedłuż miły ten moment
      Słodką chwilę siadania w kąpieli!
      I raz i dwa, i raz i dwa
      Słodką chwilę siadania w kąpieli!
      Już objęła cię woda, mydło marki "Uroda"
      Efektownie się pieni w twych lokach
      Teraz mógłbyś w swej wannie trwać już tak nieustannie
      A za drzwiami niech mija epoka!
      Niech tam burze i wojny, ty w łazience spokojny
      I pogodny jak wietrzyk poranny...
      O Panie! Mnie nie trzeba raju ani też nieba,
      Ty po śmierci mnie wpakuj do wanny!
      I raz i dwa i raz i dwa
      Ty po śmierci mnie wpakuj do wanny.

      www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=w&nazwa=430
      • wikul Pierwsza sprawa o zniewagę głowy państwa 02.02.06, 23:31
        Bogdan Wróblewski 02-02-2006,

        Do warszawskiego sądu trafiła wczoraj pierwsza w Polsce sprawa o znieważenie
        Lecha Kaczyńskiego, głowy Rzeczypospolitej. Znieważał pijany Hubert H.
        koczujący na Dworcu Centralnym, który zaczął dyskusję z policjantami od
        słów: "Wy kmioty Kaczyńskiego...".

        Rzecz cała zdarzyła się już w siedem dni po zaprzysiężeniu Lecha Kaczyńskiego
        na najwyższy urząd w państwie. 30 grudnia o godz. 6.20 rano patrol policji
        wylegitymował 31-letniego Huberta H. Pochodzący spod Leszna mężczyzna od lat -
        co wynika z policyjnego wywiadu - "prowadzący wędrowniczy tryb życia,
        przebywający w rejonie dworców kolejowych" - po suto zakrapianej nocy na widok
        mundurowych puścił długą "wiązankę". "Słów tych było wiele i ewidentnie
        wszystkie one miały charakter zniewag głowy państwa" - napisał potem oględnie
        prokurator w akcie oskarżenia. Nie będziemy ich cytować, ale warto podkreślić,
        że epitety odnosiły się kolejno do "Kaczyńskiego" (ale bez
        imienia), "prezydenta" (ale bez skonkretyzowania), "kaczek" (można się
        domyślać, o kogo chodzi) i w końcu "Kaczyńskich" (czyli obu braci). (...)

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3142587.html?nltxx=856991&nltdt=2006-02-02-09-06
        • piq Pan Prezydent chce zapewnić dach nad głową... 03.02.06, 19:01
          ...wszystkim bezdomnym. Pan Hubert H. będzie od tej pory pod specjalną opieką
          Państwa.
          • wikul Re: Pan Prezydent chce zapewnić dach nad głową... 03.02.06, 21:32
            piq napisał:

            > ...wszystkim bezdomnym. Pan Hubert H. będzie od tej pory pod specjalną opieką
            > Państwa.


            I jak wyjdzie z kryminału bedzie juz tylko chwalił J.E.Prezydenta RP.
    • babariba-babariba gaz dla Wassermana 03.02.06, 08:50
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3145596.html
      • owca_czarna Re: gaz dla Wassermana 03.02.06, 12:07
        babariba-babariba napisała:

        > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3145596.html

        Najlepszy jest zamieszczony obok art. sondaż i zredagowane pytanie:

        "Co sądzisz o rurze Wassermanna?"

        hahahahahahaha?!!big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

        oraz 1 punkt.

        "Godzien pochwały objaw troski o zmarzniętych sąsiadów. Brawo!"

        Kuźwa u mne tez było zimno jak w psiarni i nikt nie doprowadził do mojego
        budynku żółtej rury im. owieczki_czarnej smile) Widzę bezprawie i sprawiedliwość
        trudno dostrzec.

        owca_czarna
      • owca_czarna rura rozebrana :) 03.02.06, 20:13
        babariba-babariba napisała:

        > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3145596.html


        a afera gazociągu im. Wassermanna skierowana do prokuratury.

        W czwartek Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Krakowie wydał decyzję o
        natychmiastowej rozbiórce gazociągu. Wanda Kostrzewa, zastępująca Powiatowego
        Inspektora Nadzoru Budowlanego, powiedziała w piątek PAP, że sieć ta została
        wykonana bez pozwolenia na budowę i z naruszeniem wszelkich norm technicznych.
        Według inspektorów rura miała 1,6 km długości i była położona częściowo na
        gruncie, a w części podwieszona na słupkach i ogrodzeniach.

        Kostrzewa powiedziała PAP, że inspektorat skierował do prokuratury zawiadomienie
        o popełnieniu przestępstwa przez Zakład Gazowniczy.

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3146218.html
        • ewa8a Szkoda, ładna była /nt 03.02.06, 21:31

          • ewa8a Re: Szkoda, ładna była /nt 04.02.06, 23:56
            To podobno ona w całej krasie. Zastanawia mnie jednak ten model autobusu, który
            wdarł się na pierwszy plan.

            www.se.com.pl/_gAllery/78/74/78746.jpg
      • jaceq Re: gaz dla Wassermana 03.02.06, 20:49

        To ma być dziupla ministra-trenera-koordynatora? Jakaś taka cienka ta chudoba.
        Może dlatego, że jeszcze niezapłacona.

        _____________________________
        Jarosław Kaczyński: "Jestem zdecydowanym zwolennikiem poważnej dyskusji nad
        cenzurą obyczajową".
      • wikul Zwinęli rurę Wassermanna 22.02.06, 22:58
        Wojciech Pelowski, Kraków 03-02-2006,

        W trybie pilnym, późnym wieczorem i nocą gazownicy rozebrali tymczasowy
        gazociąg na osiedlu ministra Wassermanna w Krakowie. O niebezpiecznej samowolce
        nadzór budowlany poinformował prokuraturę. Zbigniew Wassermann twierdzi, że nie
        upominał się o gaz dla swego osiedla, lecz o prąd

        Wczoraj opisaliśmy i pokazaliśmy na zdjęciach żółtą, powyginaną rurę ciągnącą
        się ulicami krakowskich Bielan. Miała ok. 2 km, przytwierdzona była taśmą
        klejącą do płotów, szop i słupów elektrycznych. Płynął nią gaz na niedogrzane
        osiedle ministra Wassermanna. Po jego interwencji gazociąg-prowizorkę powiesiła
        gazownia. (...)

        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3147249.html
    • qwardian Re: Sprawa wagi państwowej !!! 03.02.06, 19:32
      Wasserman wie co robi. Zna metody tych wszarzy od podszewki. A wszarze jak
      wiadomo go nie cierpią. Już sprawa z helikopterem Leszka Millera głęboko mnie
      zastanowiła. Trzeba im patrzeć na ręce, bo ta gangrena się panoszy bezkarnie po
      naszym kraju i nigdy nie wiadomo co im wpadnie do głowy.
      • jaceq Re: Sprawa wagi państwowej !!! 03.02.06, 20:45

        > Wasserman wie co robi.

        No pewnie! Dobrą metodą na nieuczciwych wykonawców niest niezapłacenie faktury,
        ale trochę trudniej (ale nie niemożliwe) jest to udowodnić potem w sądzie.
        Także niepłacenie rachunków jest "dobrą" metodą na uniknięcie zapłaty za
        wykonaną usługę, czyli - krótko mówiąc - złodziejstwo. To akurat (złodziejstwo)
        w sądzie udowodnić jest już dużo łatwiej. Dlatego właśnie najpewniejszą z metod
        jest połączenie złodziejstwa z jednoczesnym nadużyciem władzy, czyli
        bezsensownym z pozoru skierowaniem ewidentnie cywilnej sprawy w tryby machiny
        karnej. Proroki wszak też pismo nosem czują i wiedzą, na której półce stoją
        konfitury i skąd może spaść ew. cios. Przecież "Dżakuzi" ich za to pod włos nie
        pogłaszcze, a wręcz przeciwnie.

        > Już sprawa z helikopterem Leszka Millera

        Tkwisz w błędzie. To chodziło o helikopter Oćca Derechtora, a nie właściciela
        jedynej wierzby, która rodzi gruszki.

        > naszym kraju

        Jakim "waszym"?


        _____________________________
        Jarosław Kaczyński: "Jestem zdecydowanym zwolennikiem poważnej dyskusji nad
        cenzurą obyczajową".
        • wikul Re: Sprawa wagi państwowej !!! 05.02.06, 00:03
          Wiceminister edukacji buduje łazienkę

          Małgorzata Zubik 03-02-2006,

          Gabinet i sekretariat to za mało dla wiceministra edukacji narodowej prof.
          Stefana Jurgi. Nowy podsekretarz stanu ds. szkolnictwa wyższego będzie miał za
          ścianą łazienkę z prysznicem, aneks kuchenny i garderobę. Praca wre


          Przez kilkanaście ostatnich lat kolejnym urzędnikom wystarczał gabinet i
          sekretariat. A teraz ryją strop gruby na metr, żeby poprowadzić kanalizację
          specjalnie dla podsekretarza - denerwuje się nasz informator.

          Remont trwa m.in. w niedużej sali konferencyjnej (na blisko 15-20 osób)
          sąsiadującej bezpośrednio z sekretariatem i gabinetem prof. Jurgi w
          ministerstwie przy al. Szucha w Warszawie. Na drugim piętrze postawiono ściany
          działowe, aby wydzielić z części sali aneks kuchenny i garderobę. Budowana jest
          też łazienka z prysznicem.

          Nieoficjalnie wiemy, że zmian zażyczył sobie prof. Stefan Jurga. Osobiście
          pilnuje szczegółów. Miał dopytywać o to, gdzie będą stały szafki.

          Funkcję podsekretarza objął w listopadzie zeszłego roku. W Ministerstwie
          Edukacji i Nauki odpowiada za szkolnictwo wyższe. Zanim trafił do resortu, był
          do 2002 r. rektorem Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Wśród studentów
          zasłynął m.in. ściganiem ich za picie alkoholu. Potrafi działać: rozbudował
          uniwersytet, utworzył jego liczne ośrodki w podpoznańskich miejscowościach, a w
          Gnieźnie dzięki jego inicjatywie powstało Kolegium Europejskie. Jest postacią
          kontrowersyjną - stanął w obronie arcybiskupa Juliusza Paetza oskarżonego o
          molestowania seksualne kleryków. Przyjaźni się z najbogatszym Polakiem Janem
          Kulczykiem.(...)

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3147382.html
          • ewa8a Re: Sprawa wagi państwowej !!! 05.02.06, 00:09
            Nasi politycy dostali kobla na punkcie sanitariatów. Pomyśleć, że większość z
            nich podobnie jak Kalinowski (zauważył to Abprall) jeszcze do niedawna chodziła
            za stodołę.
            • wikul Minister wspomógł o.Rydzyka limuzyną 07.02.06, 17:53
              Minister wspomógł Rydzyka limuzyną, premier przeprasza Polaków

              IAR, PAP, pi 07-02-2006, ostatnia aktualizacja 07-02-2006 16:28

              Minister rolnictwa chce pokryć koszty eksploatacji rządowej limuzyny, którą
              wysłał, jak sądził, by pomóc księdzu Rydzykowi. Krzysztof Jurgiel tłumaczy, że
              zawsze stara się pomagać ludziom w potrzebie. Premier sytuację uznał za
              niedopuszczalną i przeprosił wszystkich Polaków za postępowanie ministra.

              Limuzynę zamówił jednak u ministra rolnictwa nie asystent dyrektora Radia
              Maryja, lecz dziennikarz ''Faktu'', który się pod niego podszył. Wyjaśnia, że
              chciał w ten sposób sprawdzić wpływy księdza Rydzyka. (...)

              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3151682.html

              Jurgiel znów podpadł.
              • dachs Re: Minister wspomógł o.Rydzyka limuzyną 07.02.06, 18:00
                wikul napisał:

                > Minister rolnictwa chce pokryć koszty eksploatacji rządowej limuzyny, którą
                > wysłał, jak sądził, by pomóc księdzu Rydzykowi. Krzysztof Jurgiel tłumaczy, że
                > zawsze stara się pomagać ludziom w potrzebie.

                Jak widac nie tylko w Jaroslawie jest to "czyste dobro".
                smile)
                • tony.soprano3 To piękny gest. Prawica razem ! 08.02.06, 11:28
                  Chyba z radości będę ślubował dzieworództwo.
                  • wikul Emerytki za bardzo chlapią w basenie , skandal ! 13.02.06, 22:45
                    Emerytki za bardzo chlapią w basenie

                    Agnieszka Pochrzęst 10-02-2006,

                    O wychlapywanie nawet jednej czwartej wody z brodzika oskarżył grupę bogu ducha
                    winnych emerytek dyrektor basenu na Ochocie w Warszawie. Pan dyrektor, który
                    sam ma mamę w wieku swoich klientek, poradził im na piśmie, aby "nie wskakiwały
                    do wody". Emerytki uznały, że dyrektor porównał je do wielorybów. - A my nie
                    wyglądamy jak wieloryby. Jesteśmy fajne i szczupłe - odpowiadają zgodnie.

                    Jednak dla świętego spokoju już nie chodzą na basen razem, choć uwielbiały
                    wspólnie się pluskać i opowiadać o wnukach. Dla świętego spokoju chodzą na
                    zajęcia w dwóch grupach - aby pan dyrektor nie denerwował się, że wyleją za
                    dużo wody. Dyrektor do dziś ich nie przeprosił, nawet nie czuje, że je obraził.

                    Kobiety należą do "Stowarzyszenia po Sześćdziesiątce". Od trzech lat w każdy
                    piątek ponad 20 emerytek w wieku od 60 do 80 lat przychodzi na zajęcia do
                    Ośrodka Sportu i Rekreacji na warszawskiej Ochocie. Gimnastykują się w
                    brodziku. Do tej pory nie przeszkadzały, aż nagle okazało się, że za bardzo
                    chlapią! Zdaniem dyrekcji przez niecałą godzinę ubywa nawet jedna czwarta
                    zawartości brodzika, czyli sześć mł wody! Notatkę służbową sporządził
                    technik, "znaczne ubytki wody" zauważył też szef ratowników. Sprawa trafiła do
                    Artura Michalaka, dyrektora ośrodka. Ten zamiast pogadać z seniorkami, wysłał
                    do nich obraźliwe pismo: "Nadmieniam, że brodzik po Państwa zajęciach coraz
                    częściej musi być uzupełniany wodą. Wiąże się to z coraz wyższymi kosztami
                    utrzymania basenu. Dlatego prosimy o zwrócenie uwagi uczestnikom, by nie
                    wskakiwali do wody". Miarka się przebrała. Emerytki poczuły się urażone. - Z
                    tego pisma wynika, że straciłyśmy rozum i wskakujemy na główkę do brodzika i do
                    tego chlapiemy, ile wlezie. To jakiś absurd - mówi nam jedna z seniorek.

                    Dyrektor nie rozumie, dlaczego o to tę "nieistotną notatkę" jest aż tyle szumu.
                    Twierdzi tylko, że nikogo nie chciał urazić. Dlaczego więc to zrobił?

                    - Jako gospodarz muszę dbać o względy ekonomiczne i komfort wszystkich osób,
                    które korzystają z obiektu - mówi Artur Michalak, dyrektor OSiR-u na
                    warszawskiej Ochocie. - Po paniach zajęcia mają rodzice z niemowlakami.
                    Musieliśmy dolewać wody i nie nadążaliśmy jej podgrzewać.

                    Emerytki nie są pamiętliwe, ale jest im przykro, że dyrektor Michalak do dziś
                    ich nie przeprosił. Nadal chodzą na zajęciach na basen na Ochocie, ale teraz
                    starają się nie wychlapać nawet szklanki wody. - Chcemy mieć święty spokój. A
                    to zdarzenie się przydało. Mamy za darmo reklamę. Gdyby nie ta głupia notatka,
                    to kto by zainteresował się wesołymi emerytkami w basenie.

                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3158881.html
                    • wikul Teraz będzie gra premierem 16.02.06, 23:26
                      Droga do skrócenia kadencji Sejmu jeszcze nie jest zamknięta. Bracia Kaczyńscy
                      postraszyli politycznych partnerów rozwiązaniem Sejmu i zmusili ich do
                      uległości. Gdy nastąpi kolejny kryzys, wyciągną ostatni skuteczny straszak:
                      dymisję rządu.

                      Słynny pakt stabilizacyjny PiS, LPR i Samoobrony zapewnił stabilizację sceny
                      politycznej na całe 11 dni. Czy poniedziałkowe podpisanie aneksu do tego
                      dokumentu zapewni stabilną i merytoryczną pracę Sejmu na miesiące, a nawet
                      lata?
                      ­
                      Osiągnęliśmy stabilizację, to był nasz cel nadrzędny ­ tłumaczył szef klubu PiS
                      Przemysław Gosiewski. ­ Traktaty zawarte w warunkach upokorzenia jednej ze
                      stron, zamiast na warunkach honorowych, nie są trwałe ­ przestrzega Jan Rokita
                      (PO).

                      – Mam nadzieję, że żadne kryzysy nam nie grożą. Dajmy szansę paktowi. Dajmy
                      szansę demokracji – mówi Tadeusz Cymański (PiS). – Jeśli jednak czeka nas
                      czarny scenariusz, to pamiętajmy, że perspektywa wcześniejszych wyborów została
                      zredukowana, ale nie wyeliminowana – dodaje Cymański.

                      Po uchwaleniu budżetu, PiS zostanie już – w razie kolejnej niesubordynacji LPR
                      i Samoobrony – tylko jeden straszak. Drogą do skrócenia kadencji Sejmu i
                      rozpisania przyspieszonych wyborów będzie wyłącznie dymisja rządu
                      Marcinkiewicza.

                      Droga do wyborów

                      Wystarczy do tego wniosek podpisany przez 46 posłów, a przegłosowany przez
                      większość ustawową (większość głosów za, przy co najmniej połowie obecnych
                      posłów na sali). Wtedy prezydent przyjmuje dymisję rządu, a Sejm ma 14 dni na
                      wyłonienie premiera i Rady Ministrów.

                      Jeśli po tym terminie premiera nie będzie, lub sformowany przezeń gabinet nie
                      uzyska wotum zaufania, prezydent ma 14 dni na przedstawienie swego kandydata na
                      premiera. Jeśli także i on nie uzyska wotum zaufania, prezydent rozwiązuje Sejm
                      i rozpisuje nowe wybory.

                      ­ Wykazujemy dużą determinację, by zapewnić stabilność sytuacji politycznej, bo
                      szybkie nowe wybory to ostateczność ­ uważa Tadeusz Cymański. Jego zdaniem,
                      jeśli jednak LPR i Samoobrona ostatecznie zawiodą jako partnerzy polityczni,
                      PiS nie zawaha się przed działaniem zdecydowanym. ­ Zerwanie paktu oznacza
                      utratę zaplecza parlamentarnego dla rządu. Premier i rząd pozbawiony tego
                      zaplecza będą łódeczką miotaną przez morskie bałwany, takiej sytuacji sobie nie
                      wyobrażam ­ mówi poseł Cymański.

                      „Kiedy”, a nie „czy”

                      Kiedy Sejmem wstrząśnie następna awantura? Jeden z sygnatariuszy paktu, Roman
                      Giertych (LPR), zapewnił we wtorek w Sejmie, że będzie przestrzegać paktu
                      stabilizacyjnego, pod warunkiem, że inni partnerzy tej lojalności dochowają.
                      Dodaje, że poniedziałkowe wydarzenia podważyły wiarygodność PiS.

                      Zdaniem wicemarszałka Sejmu Wojciecha Olejniczaka (SLD), kryzys w polskiej
                      polityce powróci. ­ Jak znamy Andrzeja Leppera, to teraz ze zdwojoną siłą uderzy
                      w Jarosława Kaczyńskiego, tylko czekać kiedy ­ dowodzi Wojciech Olejniczak.

                      Idol

                      Problem w tym, że Polacy mogliby źle odebrać dymisję Kazimierza Marcinkiewicza,
                      który jest obecnie najpopularniejszym polskim politykiem. W sondażach popiera
                      go ponad 60 proc. Polaków, 68 proc. deklaruje, że ma do niego zaufanie, a aż 40
                      proc. dobrze ocenia pracę jego gabinetu.

                      Marcinkiewicz zdaje sobie sprawę ze swej popularności i nie boi się działań
                      kontrowersyjnych. Atakowany przez Platformę za to, że jego gabinet nie działa
                      sprawnie, zrewanżował się wczoraj PO nazywając jej „gabinet cieni”
                      gabinetem „cieniasów”. Decyzja o jego odwołaniu będzie więc niełatwa.

                      Artykuł udostępniony przez:
                      Życie Warszawy

                      www.wyborczy.pl/index.php?akcja=artykul&id=4799&sekcja=przeglad_prasy&polecil=newsletter
    • babariba-babariba dżurgiel, jak skała Gibraltaru... 17.02.06, 11:26
      ...nie do ruszenia. Bo kumpel od lat jest kaczki od kota.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3168951.html
      • wikul Re: dżurgiel, jak skała Gibraltaru... 17.02.06, 22:03
        babariba-babariba napisała:

        > ...nie do ruszenia. Bo kumpel od lat jest kaczki od kota.



        Ty tak bezinteresownie babariba ziomala ganisz, czy dlatego że nie załpałeś sie
        na "desant z Podasia" ?
        • wikul Program dla stolicy warszawskiej Samoobrony 18.02.06, 01:51
          Program dla stolicy warszawskiej Samoobrony

          Dominika Dziobkowska 16-02-2006 ,

          - Chcemy, aby stolica stała się zapleczem intelektualnym Samoobrony - zapowiada
          Grzegorz Tuderek, koordynator warszawskiej Samoobrony. Partia Andrzeja Leppera
          przedstawiła w czwartek program dla Warszawy.

          Dotąd Samoobrona nie angażowała się w sprawy stolicy. W Warszawie ma zaledwie
          2 proc. poparcia. Nie jest tajemnicą, że Andrzeja Leppera to nie zadowala.
          Dlatego wczoraj Samoobrona ruszyła do walki o poparcie warszawiaków. Kusiła ich
          w siedzibie partii w Al. Jerozolimskich.

          - Nieskromnie powiem, że to najbardziej konkretny program dla tego miasta, jaki
          dotąd przedstawiono. Nie ma w nim żadnej wody - tłumaczył dr Karol Kostrzębski,
          członek Samoobrony i jeden z autorów koncepcji.

          Program dla Warszawy to wstęp do kampanii wyborczej przed jesiennymi wyborami
          samorządowymi. Główne hasło partii Leppera brzmi: "Chcemy, by Warszawy była
          piękna". Na razie stołeczna Samoobrona zdołała upiększyć własne szeregi. Na
          konferencję przyszła Joanna Michalska, Miss Polonia z 1990 r., członkini
          Samoobrony. - To nasza ostatnia zdobycz. Nasi koledzy się cieszą - wyjaśnił z
          dumą Grzegorz Tuderek.

          Stołeczni działacze partii długo mówili, co ich zdaniem trzeba w Warszawie
          zmienić. - Stawiamy na inwestycje. Aby to ułatwić, trzeba wreszcie uchwalić
          miejscowe plany zagospodarowania. Jak na razie dużo się o tym tylko mówi -
          przekonywał Tuderek, były prezes Budimeksu.

          Jak zapewniają działacze, partia pozyskała najlepszych specjalistów. Od sportu
          jest Jan Szczepański, mistrz olimpijski w boksie, a od kultury była Miss
          Polonia, teraz chórzystka Teatru Wielkiego. - Interesuje mnie działalność
          kulturalna, bo interesuję się sztuką. Będziemy walczyć o to, aby w Warszawie
          powstał teatr muzyczny - tłumaczyła była miss.

          Stołeczni liderzy Samoobrony chcą mieć jak najlepszy wynik w jesiennych
          wyborach samorządowych. Dziś warszawska Samoobrona ma zaledwie ok. 200
          działaczy. W przyszłości ma się to zmienić.

          W poprzedniej kadencji z listy partii Andrzeja Leppera do Rady Warszawy dostała
          się tylko Ewa Śnieżanka, niegdyś znana piosenkarka. Jednak po wyborach szybko
          zrezygnowała z członkostwa w partii.

          - Przebaczyliśmy to pani Śnieżance. Cóż, kobieta zmienną jest. Jeśli zechce
          wrócić, to chętnie ją przyjmiemy - zapewniał Tuderek.

          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3168620.html?nltxx=1077927&nltdt=2006-02-17-04-05


          Tuderek (d.SLD), teraz u Leppera, czyli sojusznik PiS-u i LPR-u !
        • babariba-babariba zakaz wstępu ma dżurgi do Puszczy... 18.02.06, 11:59
          ...Knyszyńskie od czasów jeszcze, kiedy się jako prosty geodeta po polach i
          lasach okolicznych pałętał.
          Niektórzy mówią, że spożywać lubił, ale płacic już nie...
          A ja z takimi nie spożywam.
          ***
          wikul napisał:
          (...)
          > Ty tak bezinteresownie babariba ziomala ganisz, czy dlatego że nie załpałeś
          sie na "desant z Podasia" ?
          • wikul CBA będzie tropić życie seksualne podejrzanych 18.02.06, 22:04
            em 18-02-2006,

            Podejrzanemu o korupcję Centralne Biuro Antykorupcyjne będzie mogło potropić
            nawet życie seksualne albo religijne. Pozwala na to rządowy projekt ustawy
            skierowany właśnie do komisji sejmowych

            CBA - zgodnie z projektem - zajmie się zbieraniem danych dotyczących
            najbardziej osobistych spraw: • pochodzenia rasowego i etnicznego; • poglądów
            politycznych; • przekonań religijnych lub filozoficznych; • wyznania; •
            przynależności partyjnej lub związkowej; • stanu zdrowia; • nałogów; • życia
            seksualnego.

            Biuro może te dane zbierać bez wiedzy i zgody osoby, której one dotyczą. Prawo
            zajrzenia w te dane ma mieć tylko funkcjonariusz upoważniony przez szefa
            Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Jeśli podejrzany o przestępstwo nie
            zostanie za nie skazany, to te dane zostaną komisyjnie zniszczone. Dane będą
            niszczone dopiero po uprawomocnieniu się wyroku.

            Zdobycie tych osobistych danych będzie dla funkcjonariuszy Biura niespecjalnie
            trudne. CBA ma bowiem mieć olbrzymie uprawnienia. Jego funkcjonariusze dostaną
            prawo do rewizji, także osobistej, i zatrzymywania osób. Mogą użyć chwytów
            obezwładniających, kajdanek, kolczatek drogowych, kaftanów bezpieczeństwa,
            paralizatorów, granatów łzawiących i miotaczy gazu, pocisków niepenetracyjnych,
            a w szczególnych sytuacjach - broni palnej. Za zgodą sądu Centralne Biuro może
            kontrolować korespondencję i podsłuchiwać podejrzanego, a bez zgody dostanie
            dane typu billingowego. (...)

            Komentarz Ewy Milewicz

            Gdyby tak minister Mariusz Kamiński - autor projektu ustawy - i jego partia PiS
            wyobrazili sobie swojego największego wroga.

            Gdyby sobie wyobrazili, że ten ich wróg rządzi w Polsce i na dodatek jest
            szefem CBA.

            Gdyby sobie wyobrazili, że oni, PiS, są w opozycji, a ten wróg dostaje prawo
            tropienia ich życia prywatnego.

            Czy też bez wahania poparliby tak szerokie uprawnienia CBA?

            Politycy PIS sądzą, że są aniołami, które prawa nie nadużyją. Być może tak
            będzie. Ale przepisy nie powinny być pisane dla aniołów, lecz dla diabłów.

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3170505.html?nltxx=856991&nltdt=2006-02-18-09-05
            • jaceq Re: CBA będzie tropić życie seksualne podejrzanyc 22.02.06, 23:13

              > Podejrzanemu o korupcję Centralne Biuro Antykorupcyjne będzie mogło potropić
              > nawet życie seksualne albo religijne. Pozwala na to rządowy projekt ustawy
              > skierowany właśnie do komisji sejmowych.

              Zdaje coś mi się, że nie tak dawno oburzał się Kaczor w Sejmie na brak reakcji
              TK na sprawę inwigilacji tzw. prawicy (instrukcja 0015). Nikt się więcej nie
              oburzał, więc przypuszczalnie nikogo więcej z mocy 0015 nie inwigilowano. No to
              teraz w nagrodę z ustawy o CBK wyłączony pewnie zostanie ustawowo PiS.
              ____
              • wikul Re: CBA będzie tropić życie seksualne podejrzanyc 22.02.06, 23:27
                jaceq napisał:

                >
                > > Podejrzanemu o korupcję Centralne Biuro Antykorupcyjne będzie mogło potro
                > pić
                > > nawet życie seksualne albo religijne. Pozwala na to rządowy projekt ustaw
                > y
                > > skierowany właśnie do komisji sejmowych.
                >
                > Zdaje coś mi się, że nie tak dawno oburzał się Kaczor w Sejmie na brak reakcji
                > TK na sprawę inwigilacji tzw. prawicy (instrukcja 0015). Nikt się więcej nie
                > oburzał, więc przypuszczalnie nikogo więcej z mocy 0015 nie inwigilowano. No
                to
                > teraz w nagrodę z ustawy o CBK wyłączony pewnie zostanie ustawowo PiS.


                Oburzał się i przy okazji obraził Trybunał Konstytucyjny a w szczególności
                prof.Zolla.
              • babariba-babariba myślisz, że kaczor i teraz może mieć... 23.02.06, 08:41
                ...powody do obaw? - W końcu niekoniecznie wybory następne wygrają, a instytucja
                pozostanie i metody. Szefa tylko zmienią...
                • wikul Re: myślisz, że kaczor i teraz może mieć... 23.02.06, 23:07
                  babariba-babariba napisała:

                  > ...powody do obaw? - W końcu niekoniecznie wybory następne wygrają, a
                  instytucj
                  > a
                  > pozostanie i metody. Szefa tylko zmienią...


                  No tak, ryzyko jakieś istnieje. Białorusini zafundowali sobie demokratycznie
                  Łukaszenkę i na trzech kadencjach chyba sie nie skończy.
        • babariba-babariba dżurglu nic nie szkodzi, nawet drobiowa... 05.03.06, 21:50
          ...grypa i będzie żarł kaczynę tak samo jak dotąd. Ciekawe, czy dawne
          spożywanie Knyszyńskiego Kordiału go tak optymistycznie nastraja?
          Za to premier lata po Polsce wszędzie, gdzie jaki drób zdechł, lub może zdechnąć
          z cichutką nadzieją, że na któregoś z pryncypałów akurat tym razem padło.
    • babariba-babariba a pismaka z Faktu zaszczelą po szybkim... 19.02.06, 08:05
      ...wyroku.
      Prokuratura Krajowa przekaże Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie wniosek
      eurodeputowanych LPR o wszczęcie postępowania karnego w związku z prowokacją
      dziennika "Fakt" wobec ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela.
      Powiedziała o tym w sobotę PAP rzeczniczka Prokuratury Krajowej Julita Sobczyk.
      Dodała, że prokuratura apelacyjna zdecyduje, która podległa jej prokuratura
      zajmie się sprawą.
      Wszczęte będzie postępowanie sprawdzające, które zakończy się decyzją o
      wszczęciu formalnego śledztwa lub o odmowie tego.(...)
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3171395.html
      • wikul Najpierw szczelała a potem leciała jak szczała 19.02.06, 22:39
        • wikul Jak minister Wassermann dba o swoje osiedle 20.02.06, 22:03
          Jak minister Wassermann dba o swoje osiedle

          Wojciech Pelowski, Kraków 20-02-2006,

          Obwodnica osiedla, odśnieżanie ulicy, oświetlenie, ekrany akustyczne - tymi
          sprawami zajmuje się koordynator służb specjalnych minister Zbigniew
          Wassermann. Wszystkie dotyczą osiedla, na którym ma swój dom

          Na początku lutego opisaliśmy nielegalną dwukilometrową żółtą rurę, którą na
          krakowskie Bielany płynął gaz. - Żeby mieszkańcom nie było zimno w największe
          mrozy - tłumaczyła gazownia. Min. Wassermann zaprzeczył, że rurę zainstalowano
          po jego interwencji (choć tak nas informował dyrektor jego biura poselskiego).
          Wyjaśniał, że do krakowskiego centrum zarządzania kryzysowego dzwonił w sprawie
          prądu, a nie gazu. Rurę szybko zdemontowano.

          Interwencji posła-ministra było więcej. Jedną z nich jest planowana obwodnica
          jego osiedla. - Ma to być obwodnica Bielan. Budową interesuje się osobiście
          minister Wassermann, który ma poparcie radnych dzielnicowych. Jednym z pomysłów
          było zbudowanie drogi za pieniądze województwa - powiedział nam polityk z ekipy
          rządzącej Małopolską. - Ta droga leży jednak na terenie miasta i nie ulegniemy
          żadnym naciskom.

          Dla krakowskich urzędników to sprawa niezręczna. - Mieszkańcy Bielan skarżą się
          na rosnący ruch tranzytowy, stąd pomysł obwodnicy - tłumaczy Janina Pokrywa z
          dyrekcji krakowskiego Zarządu Dróg i Komunikacji. Czy o obwodnicę zabiega
          minister Wassermann? Janina Pokrywa: - Formalnie kontaktuje się z nami rada
          dzielnicy.

          A minister? - pytamy. - Rada podpiera się ministrem - ucina Janina Pokrywa.

          Czytamy notatkę służbową sporządzoną przez ZDiK po spotkaniu 9 stycznia 2006 r.
          Temat: "sprawa obejścia Bielan". Na liście obecności m.in.: Janina Pokrywa
          (ZDiK), Jan Tajster (dyrektor ZDiK), Jan Wyroba (Rada Dzielnicy VII) i Zbigniew
          Wassermann. Minister sam wpisał nazwę instytucji, którą reprezentuje - jako
          jedyna z 12 osób nieczytelnie.

          - Minister zastrzegał, że jest przedstawicielem mieszkańców i występuje w ich
          imieniu - opowiada urzędnik obecny 9 stycznia w ZDiK. Dyrektor Jan Tajster
          zaznacza, że to ludzie Zbigniewa Wassermanna nalegali na specjalne zebranie: -
          Miałem na głowie funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu. To na urzędnikach może
          robić wrażenie. Ja sam ministrów się nie boję, ale rozumiem tych, którzy mogą
          czuć pewien nacisk.

          Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski: - Minister jest takim samym mieszkańcem
          jak każdy inny. Ale z drugiej strony to bardzo niejednoznaczna sytuacja. Bo
          jako poseł czy minister nie występuje w sprawie całego miasta, lecz swojego
          osiedla.

          Nieoficjalnie jeden z radnych dzielnicy mówi, że mieszkańcy i radni stoją murem
          za Wassermannem: - To lokalna społeczność, która ma dziś bardzo silną
          reprezentację. Trudno, żeby sprzeciwiała się inicjatywom, które ułatwiają jej
          życie. Odkąd jeden z mieszkańców został ministrem, ich sprawy nabrały tempa.

          Według przedstawiciela Zarządu Dróg Wojewódzkich ostatnie analizy pokazują, że
          droga przez Bielany spełnia parametry wojewódzkiej, że natężenie ruchu nie
          przekracza dopuszczalnych norm.

          Na "obejście Bielan" miasto na razie nie ma pieniędzy, ale ZDiK przygotuje
          dokumentację inwestycji. W notatce ze spotkania 9 stycznia zapisano też inne
          tematy przedstawione przez dzielnicę ministra. Chodzi m.in. o przebudowę ulicy
          Księcia Józefa (ZDiK zrobi tzw. mapę akustyczną), oświetlenie oraz zimowe
          utrzymanie dróg - al. Wędrowników, ul. Orla i Skalna. Przy jednej z tych ulic
          stoi dom Zbigniewa Wassermanna.

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3172875.html
    • wikul Re: Sprawa wagi państwowej !!! 21.02.06, 21:58
      Wassermann: Zadania posła a własne sprawy

      Wojciech Pelowski 21-02-2006,

      Miałem prawo interweniować w sprawie swojego osiedla - pisze koordynator służb
      specjalnych minister Zbigniew Wassermann po naszym wczorajszym tekście o jego
      osobistym zaangażowaniu w budowę obwodnicy osiedla, na którym mieszka


      Oświadczenie Zbigniewa Wassermanna - posła na Sejm RP,Ministra - koordynatora
      ds. służb specjalnych

      W związku z artykułem w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" pt. "Objazd
      Wassermanna" oświadczam, co następuje.

      Artykuł 20 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora mówi, że poseł lub
      senator ma prawo podjąć - w wykonywaniu swoich obowiązków poselskich lub
      senatorskich - interwencję w organie administracji rządowej i samorządu
      terytorialnego, zakładzie lub przedsiębiorstwie państwowym oraz organizacji
      społecznej, a także w jednostkach gospodarki niepaństwowej dla załatwienia
      sprawy, którą wnosi we własnym imieniu albo w imieniu wyborcy lub wyborców, jak
      również zaznajamiać się z tokiem jej rozpatrywania.

      "Gazeta Wyborcza" nie potrafi lub nie chce zauważyć faktu, że jestem posłem.
      Moim prawem i obowiązkiem moralnym jest podejmowanie interwencji na wniosek
      mieszkańców.

      Już jako poseł IV kadencji podejmowałem wiele interwencji na wniosek
      mieszkańców mojego okręgu wyborczego. W wykonywaniu swoich obowiązków
      poselskich zamierzam korzystać z przysługujących mi uprawnień i nadal działać
      dla dobra lokalnej społeczności. W swoich ostatnich publikacjach "Gazeta
      Wyborcza" nie tylko chce odebrać mi prawo do takich interwencji, ale także
      odmawia, dzisiaj mieszkańcom Bielan, jutro być może całego Krakowa i
      Małopolski, prawa do skorzystania z pomocy posła tylko dlatego, że tym posłem
      jest Zbigniew Wassermann.

      Sensacje "Gazety Wyborczej" po raz kolejny przypominają rewelacje słynnego
      niegdyś Radia Erewań. Kontynuowanie takiego stylu dziennikarstwa może
      spowodować, że nie pomoże akcja promocyjna oferująca "Gazetę Wyborczą" za
      połowę ceny, ale konieczność wprowadzenia nowej akcji: dopłacania, aby
      ktokolwiek chciał ją czytać.

      Zbigniew Wassermann , Warszawa, 20 lutego 2006 r.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3174437.html?nltxx=856991&nltdt=2006-02-21-08-50
      • wikul Będą sprawdzać pochodzenie biustonoszy 03.03.06, 22:58
        Izabella Adamczewska, Łódź 02-03-2006 ,

        Czy po praniu biustonosz straci kolor? Czy fiszbiny nie przekłują bluzki? W
        laboratoriach Państwowej Inspekcji Handlowej będzie badana azjatycka bielizna.
        Akcję, która obejmie całą Polskę, zainspirowali łódzcy przedsiębiorcy

        Chińską i turecką bieliznę można kupić wszędzie - na targowiskach, bazarach i z
        pudeł na łódzkich ulicach. Najtańsze biustonosze kosztują mniej niż 10 zł. -
        Trudno konkurować z takimi cenami. Koszty pracy w Polsce są o wiele wyższe, a
        materiały sprowadzamy z zagranicy. Do tego 22- procentowy VAT i marża narzucana
        przez sklep. Poniżej 45 zł nie da się zejść - mówi Alicja Wojciechowska z firmy
        Alles z podłódzkiego Głowna.

        Działająca w Łodzi Polska Izba Bielizny (zrzesza polskich przedsiębiorców)
        napisała dramatyczny list do PIH-u. Poprosiła w nim o sprawdzenie jakości
        majtek i staników importowanych z Azji. - Denerwuje nas tak nieuczciwa
        konkurencja. Handlujący chińską bielizną i jej dystrybutorzy mają specjalne
        przywileje. Nie oznakowują swoich towarów, nie uznają reklamacji. I uchodziło
        im to na sucho! Polskim producentom bielizny jest wystarczająco ciężko,
        chińskie biustonosze jeszcze ich pogrążają. Chcemy, żeby szanse były równe -
        wyjaśnia Jacek Tracz, prezes izby. (...)

        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3189710.html
        • ewa8a Sprawa jest absolutnie wagi państwowej 03.03.06, 23:18
          ,,Inspektorzy dowiedzą się, po którym praniu z granatowego biustonosza zrobi
          się błękitny i czy przypadkiem nie zmieni rozmiarów''.

          Majtek też nie zostawią w spokoju, będą przebadane w laboratorium. Wyniki badań
          będą z pewnością sensacyjne.
      • wikul Sprawa wagi państwowej !!! ciąg dalszy 02.06.06, 21:29
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3389837.html
        • jaceq Re: Sprawa wagi państwowej !!! ciąg dalszy 02.06.06, 22:20
          "Komu zależy, żeby moje bezpieczeństwo było narażone na szwank" - zapytał
          retorycznie wchodząc na salę."

          No, na ten przykład ja też bym mógł mieć ochronę BORu. Mogłaby się nazywać BOJ.


          "Proces toczy się z wyłączoną jawnością."

          Jawność wybitnie nie sprzyja walce z Lumpenukładem.

          "Trzykrotnie na wyznaczany termin mediacji nie stawiał się Wassermann, który
          przysłał do sądu pismo, że rezygnuje z mediacji. Jak napisał w oświadczeniu,
          przesłanym PAP, zrobił to, ponieważ "mediacja w tej sprawie była wykorzystywana
          przez oskarżoną jedynie celem zdyskredytowania jego osoby w oczach opinii
          publicznej"."

          No, a Antyukład oczywiście nie upolitycznił tej karczemnej awantury.

          "prokuratura postawiła już przedsiębiorcy budowlanemu zarzuty narażenia rodziny
          Wassermannów na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz oszustwo. Pięciu
          innym osobom zarzuciła nieumyślne narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia
          lub zdrowia. Podejrzanymi są podwykonawca i jego pracownicy oraz dwie osoby,
          które przeprowadzały kontrolę instalacji elektrycznej m.in. przy instalacji
          wanny z hydromasażem przed dopuszczeniem jej do użytkowania."

          No a dlaczego nie wanienny, szorujący grzeszne cielsko Ministra drucianą
          szczotką? On nie należy do Układu?



          Coś dzisiaj słyszałem, że sojusznik Ministra z Sojuszu Północnego (chodzi o
          geografię sejmowego budynku i nic innego), niezapomniany poseł Misztal,
          niezupełnie wstrzelił się w prawdę (no dobra, powiem bez ogródek, że minął się z
          prawdą o parsek), opisując okoliczności swojej chwalebnej interwencji w łódzkim
          qrwidołku, zakończonej - jak wiadomo - słynnym telefonem do Ludwika. Nie mam
          czasu na Misztalów, telewizor wybrzęczał coś jako promieniowanie tła, ale ciekaw
          jestem, czy nie była to jakaś skoordynowana przez Koordynatora akcja sił
          niekoniecznie niespecjalnych.
    • wikul Nie ruszył proces o wannę Wassermanna 24.02.06, 19:28
      PAP, pi 24-02-2006,

      Nie doszło do rozpoczęcia procesu o zniesławienie z prywatnego aktu oskarżenia
      ministra koordynatora ds. służb specjalnych Zbigniewa Wassermanna przeciwko
      Wandzie Gąsior z Nowej Huty

      Na wniosek pełnomocnika oskarżonej prof. Zbigniewa Hołdy, do którego przychylił
      się pełnomocnik Zbigniewa Wassermanna, sąd odroczył początek procesu do 30
      marca. Powodem prośby pełnomocnika o odroczenie była kolizja terminów z
      wcześniejszymi jego zobowiązaniami.

      Sprawa dotyczy nieprawidłowości i nieporozumień przy budowie domu Wassermanna
      przez zięcia oskarżonej kobiety. Akt oskarżenia powstał, gdy w 2004 roku do
      ówczesnego posła dotarły pisma, które Wanda Gąsior wysłała do dziennikarki TVP
      Elżbiety Jaworowicz i prezesa Telewizji Polskiej. Kobieta pisała w nich o
      gnębieniu prywatnych przedsiębiorców przez nieuczciwych zleceniodawców i jako
      przykład podawała budowę domu przez swego zięcia dla posła Wassermanna.

      Proszony przez TVP o ustosunkowanie się do zarzutów poseł uznał się za
      pomówionego przez kobietę i sporządził przeciw niej prywatny akt oskarżenia,
      dołączając kopie innych listów, które wysłała 75-letnia emerytowana
      nauczycielka historii z Nowej Huty, Wanda Gąsior, do osób publicznych. Akt
      oskarżenia trafił do sądu w Warszawie, a następnie, po kilku miesiącach, do
      Sądu Rejonowego dla Krakowa Nowej Huty.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3182029.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka