Dodaj do ulubionych

Fenomen Irlandii

21.10.02, 11:25
Irlandia jest bardzo ciekawym krajem. Jeszcze kilkanaście lat temu był to
jeden z biedniejszych krajów Europy Zach. W krótkim czasie irlandzi "tygrys"
dokonał niebywałego skoku gospodarczego. Ale trzeba pamiętać, że dokonał
tego "skoku" niejako wbrew Unii Europejskiej.
Przyczyny rozwoju Irlandii są oczywiste - niskie podatki (np. CIT wynoszący
10%) oraz maksymalne uproszczenie procedur administracyjnych, ułatwiajace
podejmowanie i prowadzenie działalności gospodarczej.
Dzięki temu Irlandia ściągnęła do siebie największych inwestorów z różnych
branż, zainteresowanych (w przypadku firm międzynarodowych) generowaniem
zysków tam a nie gdzie indziej (lepij zapłacić 10% niz 30, czy nawet 50% od
wypracowanego zysku).
Irlandia zaczęła ściągać do siebie pracowników z innych krajów - i to nie
tylko wysokokwalifikowanych specjalistów, ale również pracowników fizycznych.
Dzięki temu Polacy równiez mogli się przekonać, że wcale nie trzeba wchodzić
do UE aby legalnie móc podjąc pracę "na zachodzie". Jedyny warunek - musi to
być kraj, który potrzebuje pracowników, ponieważ się świetnie rozwija.
Do "euroentuzjastów" nie trafia oczywista prawda, że nawet, jeśli Polska
będzie w UE, to podjęcie pracy przez Polaków w krajach w których jest
wysokie bezrobocie, będzie niemożliwe.

Napisałem wcześniej, że Irlandia osiągnęła sukces niejako wbrew UE. To czego
unia bardzo nie lubi to tzw. "konkurencja podatkowa". Socjalnym nierobom w
głowach się nie może pomiescić, że istnieją kraje, które chcą zbudowac swój
dobrobyt w oparciu o rzetelną pracę, nie krepowaną nadmiernymi podatkami.
Dlatego Komisja Europejska przestrzegała Irlandię przed
stosowaniem "nieuczciwej konkurencji podatkowej" czy też "dumpingu
podatkowego". Na szczęście Irloandia zignorowała te "dobre rady".

Jezeli Polska zostanie przyłączona do UE, to, obawiam się nie powtórzy
sukcesu Irlandii. Raczej postawi się w roli żebraka nieudolnie wyciągającego
od unii pieniądze (wcześniej w postaci składki tam wpłacone).
Oczywiście będą równiez wymierne korzyści przyłaczenia Polski do UE - spora
część naszych prominentów z posadek warszawskich przeniesie się
na "cieplejsze" posadki brukselskie. Z tym, że te korzyści będa odczuwalne
tylko dla nich.
W UE oprócz Irlandii, która odniosła sukces jest równiez Grecja, która żyje
w jest biedna mimo wejścia do UE. Polska będzie w sytuacji jeszcze
trudniejszej - powiększenie UE o 10 krajów biednych oraz stagnacja
gospodarcza, kiedy to jest robione.
Obserwuj wątek
    • xiazeluka Re: Fenomen Irlandii - nie, nie, nie 21.10.02, 11:57
      Proponuję nową zabawę - wcielę się w eurotomana i będę zbijał konkretami Twoje
      argumenty, wielbicielu Białorusi i Władywostoku.

      janusz2_ napisał:

      > Irlandia jest bardzo ciekawym krajem. Jeszcze kilkanaście lat temu był to
      > jeden z biedniejszych krajów Europy Zach. W krótkim czasie irlandzi "tygrys"
      > dokonał niebywałego skoku gospodarczego. Ale trzeba pamiętać, że dokonał
      > tego "skoku" niejako wbrew Unii Europejskiej.

      Nie, nie, nie. Nieprawda. To wcale nie było tak. Nie o to chodzi. Co Ty tam
      wiesz, podrydzyku.

      > Przyczyny rozwoju Irlandii są oczywiste - niskie podatki (np. CIT wynoszący
      > 10%) oraz maksymalne uproszczenie procedur administracyjnych, ułatwiajace
      > podejmowanie i prowadzenie działalności gospodarczej.

      Nie, nie, nie. To nie dlatego. Wzrost gospodarczy nastąpił dzięki transferom z
      Unii Europejskiej, prawdziwej ojczyzny wszystkich ludzi przyzwoitych,
      eleganckich i wykształconych, krótko - Europejczyków.

      > Dzięki temu Irlandia ściągnęła do siebie największych inwestorów z różnych
      > branż, zainteresowanych (w przypadku firm międzynarodowych) generowaniem
      > zysków tam a nie gdzie indziej (lepij zapłacić 10% niz 30, czy nawet 50% od
      > wypracowanego zysku).

      Nie, nie, nie. To tylko nieuczciwa konkurencja podatkowa, ale Komisja UE już
      pracuje nad rozwiązaniem tego poważnego problemu.

      > Irlandia zaczęła ściągać do siebie pracowników z innych krajów - i to nie
      > tylko wysokokwalifikowanych specjalistów, ale również pracowników fizycznych.

      Nie, nie, nie. To bezprecedensowy przykład wykorzystywania naiwności
      pozbawionych osłon socjalnych biednych ludzi przez krwiożerczych XIX-wiecznych
      kapitalistów.

      > Dzięki temu Polacy równiez mogli się przekonać, że wcale nie trzeba wchodzić
      > do UE aby legalnie móc podjąc pracę "na zachodzie".

      Nie, nie, nie. Kłamiesz. Nie masz argumentów. Bredzisz absurdy. Chcesz nas
      wpędzić w objęcia Łukaszenki.

      > Jedyny warunek - musi to
      > być kraj, który potrzebuje pracowników, ponieważ się świetnie rozwija.
      > Do "euroentuzjastów" nie trafia oczywista prawda, że nawet, jeśli Polska
      > będzie w UE, to podjęcie pracy przez Polaków w krajach w których jest
      > wysokie bezrobocie, będzie niemożliwe.

      Nie, nie, nie. Co Ty tam wiesz - tyle, ile wysłuchasz u tego Rydzyka czy innego
      elpeeru. Unia to nasza historyczna szansa, od której nie ma alternatywy. Tak
      jak Ty argumentów.

      > Napisałem wcześniej, że Irlandia osiągnęła sukces niejako wbrew UE. To czego
      > unia bardzo nie lubi to tzw. "konkurencja podatkowa". Socjalnym nierobom w
      > głowach się nie może pomiescić, że istnieją kraje, które chcą zbudowac swój
      > dobrobyt w oparciu o rzetelną pracę, nie krepowaną nadmiernymi podatkami.

      Nie, nie, nie. A teraz obrażasz, bo nic innego nie potrafisz napisać. No i
      chcesz wpędzić w biedę biednych Polaków, zabierając im zdobycze socjalne,
      neonazisto.

      > Dlatego Komisja Europejska przestrzegała Irlandię przed
      > stosowaniem "nieuczciwej konkurencji podatkowej" czy też "dumpingu
      > podatkowego". Na szczęście Irloandia zignorowała te "dobre rady".

      Nie, nie, nie. Trzeba zmusić tych spekulantów do stosowania uczciwych stawek
      podatkowych, tak jak w normalnych krajach. To nieuczciwa konkurencja, która
      kosztuje Unię dużo pieniędzy.

      > Jezeli Polska zostanie przyłączona do UE, to, obawiam się nie powtórzy
      > sukcesu Irlandii. Raczej postawi się w roli żebraka nieudolnie wyciągającego
      > od unii pieniądze (wcześniej w postaci składki tam wpłacone).

      Nie, nie, nie. Dostaniemy dużo pieniędzy, ok. 10 mld euro i będziemy bogaci za
      kilka lat jak Hiszpania i Portugalia. Oni się rozwijają dzięki temu, a Ty nie
      umiesz tego zrozumieć, bo jesteś pod wpływem Rydzyka, katolu.

      > Oczywiście będą równiez wymierne korzyści przyłaczenia Polski do UE - spora
      > część naszych prominentów z posadek warszawskich przeniesie się
      > na "cieplejsze" posadki brukselskie. Z tym, że te korzyści będa odczuwalne
      > tylko dla nich.

      Nie, nie, nie. dzięki tym przedstawicielom Polska będzie miała wpływ na
      rozdział funduszy. Widzisz, jaki jesteś gupi?

      > W UE oprócz Irlandii, która odniosła sukces jest równiez Grecja, która żyje
      > w jest biedna mimo wejścia do UE. Polska będzie w sytuacji jeszcze
      > trudniejszej - powiększenie UE o 10 krajów biednych oraz stagnacja
      > gospodarcza, kiedy to jest robione.

      Nie, nie, nie. Gospodarka Unii rozwija się, ma przecież 0,1% wzrost gospodarczy,
      a gdyby Grecja pozostała poza UE, to byłaby Białorusią.

      Heil Hitler!
      • Gość: siedem o jednym zapomniałeś IP: 213.216.66.* 21.10.02, 12:13
        jesteś za unią z powodów pragmatycznych. a najbardziej pragmatyczny powód to:
        jeśli nie unia to co, białoruś? no co!?
        a sandacz to się duszi? duszi sze? w porach...

        5040
      • Gość: siedem o jednym zapomniałeś IP: 213.216.66.* 21.10.02, 12:17
        jesteś za unią z powodów pragmatycznych. a najbardziej pragmatyczny powód to:
        jeśli nie unia to co, białoruś? no co!?
        a sandacz to się duszi? duszi sze? w porach...

        5040
      • janusz2_ Re: Fenomen Irlandii - nie, nie, nie 21.10.02, 12:20
        xiazeluka napisał:

        > Proponuję nową zabawę - wcielę się w eurotomana i będę zbijał konkretami
        Twoje
        > argumenty, wielbicielu Białorusi i Władywostoku.
        >

        Brawo!!!
        Twoimi argumentami poczułem się zdruzgotany. smile))
        jedna uwaga "techniczna" - jak na zwolennika UE byłeś zbyt kulturalny i
        zbyt "merytorycznie" zbijałeś moje (eurofoba smile ) argumenty.
        Musisz nad tym popracować smile))
        Wystarczy wzorowac się na euroentuzjastach z forum.

        • Gość: luka Re: Przepraszam, świński rydzyku, kryptogeju IP: *.k.mcnet.pl 21.10.02, 12:49
          janusz2_ napisał:


          > jedna uwaga "techniczna" - jak na zwolennika UE byłeś zbyt kulturalny i
          > zbyt "merytorycznie" zbijałeś moje (eurofoba smile ) argumenty.
          > Musisz nad tym popracować smile))

          Nie bendziesz mnie pouczał katofaszysto jak mam argumnetować po ełropejsku ty
          byś tylko chcioał rzyć w wilczym kapitalizmie białoróskim z 19 wieków a ja
          checem i my wszyscy myślnący aby wrucić do Europy i Brukseli a nie tylko siem
          modlić po zakrystiach pełnych homoseksualistów w czarnych sókienkach neozanisto
          bucu ty jebany.
          • janusz2_ Prawie dobrze!!! 21.10.02, 12:55
            Własciwie tylko słowo "przepraszam" w tytule Twojego postu było niepotrzebne.
            Takie słowo nie istnieje w słowniku europejskiego postępowca.
            Poza tym - bardzo dobrze!
            • Gość: luka Re: Zamknij ozonowo-falangowskom japem IP: *.k.mcnet.pl 21.10.02, 13:04
              janusz2_ napisał:

              > Własciwie tylko słowo "przepraszam" w tytule Twojego postu było niepotrzebne.
              > Takie słowo nie istnieje w słowniku europejskiego postępowca.
              > Poza tym - bardzo dobrze!

              to wymieniam kórwa na ić w hui!
            • Gość: # Clonek bogatej Unii - vel Ch..j Gen... IP: *.wroclaw.tpsa.pl 21.10.02, 13:11
              janusz2_ napisał:

              > Własciwie tylko słowo "przepraszam" w tytule Twojego postu było niepotrzebne.
              > Takie słowo nie istnieje w słowniku europejskiego postępowca.
              > Poza tym - bardzo dobrze!

              #############:

              Czyz ten dowod na najskuteczniejszy i najefektywnejszy sposob rzadzenia,
              jaki zaprezentowala nam Unia w niedziele, nie przekonal Was,
              rydzykociemnogrodzianie, do oddania sie pod ich swiatle i madre rzady?

              Nie rozumiecie, ze Polska jest za glupia, za biedna i za bardzo zacofana
              by mogla sama sie rzadzic?

              Powiedzial nam Komisarz Vel Ch..j Gen, ze powinnismy mniej pic a wiecej
              pracowac!

              Ze z powodu biedy mamay wiecej placic a mniej brac i Unia bedzie
              bogatsza a wtedy bedziemy "Czlonkiem" bogatej Unii.

              Ciemniactwo nie moze zrozumiec ze chca nas jako Czlonka.

              To dopiero czlony...




              • janusz2_ Re: Clonek bogatej Unii - vel Ch..j Gen... 21.10.02, 14:35
                Gość portalu: # napisał(a):

                > janusz2_ napisał:
                >
                > > Własciwie tylko słowo "przepraszam" w tytule Twojego postu było niepotrzeb
                > ne.
                > > Takie słowo nie istnieje w słowniku europejskiego postępowca.
                > > Poza tym - bardzo dobrze!
                >
                > #############:
                >
                > Czyz ten dowod na najskuteczniejszy i najefektywnejszy sposob rzadzenia,
                > jaki zaprezentowala nam Unia w niedziele, nie przekonal Was,
                > rydzykociemnogrodzianie, do oddania sie pod ich swiatle i madre rzady?
                >
                > Nie rozumiecie, ze Polska jest za glupia, za biedna i za bardzo zacofana
                > by mogla sama sie rzadzic?
                >
                > Powiedzial nam Komisarz Vel Ch..j Gen, ze powinnismy mniej pic a wiecej
                > pracowac!
                >
                > Ze z powodu biedy mamay wiecej placic a mniej brac i Unia bedzie
                > bogatsza a wtedy bedziemy "Czlonkiem" bogatej Unii.
                >
                > Ciemniactwo nie moze zrozumiec ze chca nas jako Czlonka.
                >
                > To dopiero czlony...
                >

                #-u,
                to co piszesz, to miód na serca pos-tempaków.
                A już to, że unia chce nas na członka... smile))
              • Gość: +++Ignorant Posłuchajcie jeszcze prymitywnego homofoba IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.02, 14:36
                Niech żyje Che!

                W Irlandii panuje ciemnogród, ten lud jest uciskany przez kler katolicki, który
                wszedł w kryminalny układ z kapitalistami, feudalnymi wyzyskiwaczami...

                Lud utrzymywane jest w ciemnocie i te kłamliwe statyski, to wmówili im
                rydzykowcy własnego chowu...

                Pamiętajmy też, że w Irlandii nie toleruje się kochających inaczej...

                A szczególnie prześladuje myślących i kochających inaczej odmawiając kobiecie
                prawa do zabijania własnych dzieci, co jest średniowiecznym przesądem
                narzuconym przez homofobiczny KK...

                Wasze kłamstwa rydzykowi korniszony upiory średniowiecza pomści wiecznie żywy
                duch Che, Lenina, Trockiego, nie mówiąc już o światłym(od Światły) Chomskim...

                Pozatem to ciemnogród nie pozwala aby w Dublinie odbywały się Love parady,
                pozatem wyrzuca się z seminariów kochającvych inaczej...

                I kobiety w ciężkiej doli muszą jeździć do światłej Jewropy aby zabijać swoje
                dzieci...
                Co za antysemityzm i faszyzm panuje na tej wyspie, co kradnie wszystko...

                I za nic ma dokonania lewicy i postępu światowego...
                • Gość: # Irlandia dostala 30 mlrd euro a ile dostaniem my? IP: *.wroclaw.tpsa.pl 21.10.02, 14:48
                  • Gość: V.C. Irlandia dostała od UE 49 mld $ IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 15:11

                    od 1973 roku .


                    A Janusz2 twierdzi ,że rozwinęła się "wbrew Unii" ...
                    • janusz2_ A ile dostała Grecja? 21.10.02, 15:13
                      Gość portalu: V.C. napisał(a):

                      >
                      > od 1973 roku .
                      >
                      >
                      > A Janusz2 twierdzi ,że rozwinęła się "wbrew Unii" ...

                      I nawet napisałem dlaczego tak uważam.

                      • Gość: V.C. Re: A ile dostała Grecja? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 15:20

                        W latach 1993-99 Grecja otrzymała od UE ok. 20 mld ECU .
                        • Gość: +++Ignorant A ile dostała NRD? I co z tego wynikło? /nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.02, 15:24
                        • janusz2_ Re: A ile dostała Grecja? 21.10.02, 15:28
                          Gość portalu: V.C. napisał(a):

                          >
                          > W latach 1993-99 Grecja otrzymała od UE ok. 20 mld ECU .

                          A dostrzegasz róznicę w rozwoju Grecji i Irlandii?
                          Jeszcze w latach osiemdziesiątych Irlandia była uważana za jeden z
                          najbiedniejszych krajów Europy Zach.
                          Dzięki madrej polityce gospodarczej udało jej się dynamicznie rozwinąc.
                          Na szczęście, o czym pisałem, Irlandia nie przejęła się zbytnio zarzutami UE
                          odnośnie "dumpingu podatkowego".
                    • Gość: luka Re: Irlandia dostała od UE 49 mld $ IP: *.k.mcnet.pl 21.10.02, 15:35
                      Gość portalu: V.C. napisał(a):

                      > Irlandia dostała od UE 49 mld $
                      > od 1973 roku .


                      W ramach wymienionych funduszy Irlandia otrzymała w latach 1973-1996 24,7 mld
                      funtów irlandzkich (19,5 mld netto), zajmując pierwsze miejsce wśród
                      beneficjentów funduszy strukturalnych UE na 1 mieszkańca.

                      (wg Polskiej Fudacji Spraw Międzynarodowych)

                      Gdzie te miliardy dularów, towarzyszu FałCe?
                      • Gość: +++Ignorant Izrael dostał dużo więcej i dalej mają syf.../nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.02, 15:38
                      • jaceq Delegat IRA na kraj ? 21.10.02, 19:52
                        Gość portalu: luka napisał(a):

                        > Gdzie te miliardy dularów, towarzyszu FałCe?
                    • Gość: # od UE 49 mlrd - czulem, ze zanizam skleroza.../nt IP: *.wroclaw.tpsa.pl 22.10.02, 09:38
                    • Gość: V.C. Re: Irlandia dostała od UE 49 mld euro IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 24.10.02, 20:47

                      A nie dolarów , jak wcześniej napisałem , ale to i tak olbrzymia kwota .
                      Przypominam , że Irlandia ma raptem 3,7 mln mieszkańców ...
                      • Gość: Blong ale gdybys byl upeerkiem ... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.10.02, 21:05
                        to bys wiedzial iz te pieniadze nic nie znacza, bo Irlandia ma sie dobrze tylko
                        dlatego, ze jest liberalna a UE jej tylko szkodzi .... smile))
                      • xiazeluka Re: Irlandia dostała od UE 49 mld euro 25.10.02, 08:47
                        Gość portalu: V.C. napisał(a):

                        >
                        > A nie dolarów , jak wcześniej napisałem , ale to i tak olbrzymia kwota .
                        > Przypominam , że Irlandia ma raptem 3,7 mln mieszkańców ...

                        Podaj źródło, towarzyszu, ponieważ coś kręcisz.
                        Aha, brutto czy netto?
    • Gość: Blong glupole z Irlandii IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 16:35
      dlaczego tylko caly czas wiekszosc ich twierdzi, ze z duzej czesci zawdzieczaja
      dobrobyt UE? Ech, nie maja swoich lukow i januszow ktorzy by im wyjasnili z
      Polski jak to naprawde w Irlandii wyglada.

      p.s.
      tak na marginesie te nierozwijajace sie Portugalie czy Grecje sa 2x bogatsze od
      Polski
      • Gość: luka Re: glupole z Irlandii IP: *.k.mcnet.pl 21.10.02, 16:36
        Gość portalu: Blong napisał(a):

        > dlaczego tylko caly czas wiekszosc ich twierdzi, ze z duzej czesci
        zawdzieczaja dobrobyt UE?

        A dlaczego reżim tow. Millera ma 36% poparcia? Widzisz jakieś racjonalne
        uzasadnienie?
        • Gość: Blong Re: glupole z Irlandii IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 16:41
          widze, zbyt krotko rzadzi, za rok dwa bedzie poparcie wieksze
          i nie zmienia to faktu, ze Irlandczycy o swojej ojczyznie wiedza o wiele wiecej
          niz rozni liberalni antyunijni "specjalisci" z Polski
          • janusz2_ Re: glupole z Irlandii 21.10.02, 16:45
            Gość portalu: Blong napisał(a):

            > widze, zbyt krotko rzadzi, za rok dwa bedzie poparcie wieksze

            Żartowniś smile))
      • janusz2_ Re: glupole z Irlandii 21.10.02, 16:48
        Gość portalu: Blong napisał(a):

        > dlaczego tylko caly czas wiekszosc ich twierdzi, ze z duzej czesci
        > zawdzieczaja dobrobyt UE?

        A na jakiej podstawie tak twierdzisz?
        • Gość: Blong Re: glupole z Irlandii IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 17:48
          na podstawie rozmow z rzeczywistymi ludzmi a nie z czytania Ncztowskiej
          propagandy
          • janusz2_ Re: glupole z Irlandii 22.10.02, 09:35
            Gość portalu: Blong napisał(a):

            > na podstawie rozmow z rzeczywistymi ludzmi a nie z czytania Ncztowskiej
            > propagandy

            Napisałeś wcześniej:
            "dlaczego tylko caly czas wiekszosc ich twierdzi, ze z duzej czesci
            zawdzieczaja dobrobyt UE?"

            Czyżbyś chciał przez to powiedzieć, że rozmawiałeś z większością Irlandczyków?
            Jak to zrobiłeś?
            • Gość: luka Re: glupole z Irlandii IP: *.k.mcnet.pl 22.10.02, 09:49
              janusz2_ napisał:

              > Czyżbyś chciał przez to powiedzieć, że rozmawiałeś z większością Irlandczyków?
              > Jak to zrobiłeś?

              Jak to jak? Metodą pewnego brudnego Żyda z Trewiru, który potrafił opisać
              warunki panujące w fabrykach ani raz w życiu do żadnej nie zaglądając.
              • janusz2_ Re: glupole z Irlandii 22.10.02, 10:03
                Gość portalu: luka napisał(a):

                > janusz2_ napisał:
                >
                > > Czyżbyś chciał przez to powiedzieć, że rozmawiałeś z większością Irlandczy
                > ków?
                > > Jak to zrobiłeś?
                >
                > Jak to jak? Metodą pewnego brudnego Żyda z Trewiru, który potrafił opisać
                > warunki panujące w fabrykach ani raz w życiu do żadnej nie zaglądając.

                Masz chyba racje.
                Blong po prostu "WIE" jak ma być.
                Czy ma to cokolwiek wspólnego z rzeczywistością czy nie, to już go nie
                interesuje.
                • Gość: Blong Re: glupole z Irlandii IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 16:04
                  pudlo panowie,
                  nie posadzajcie mnie wedlog siebie.
                  Z wieloma Irlandczykami rozmawialem osobiscie a o przytlaczajacej wiekszosci
                  mowie za
                  a/ dlatego, ze kazdy z nich bez wzgledu na poglady /od lewakow po dewotow/
                  przyznawal, ze dzieki UE sa na tym lepiej
                  b/ wypowiedzi przytaczane w mediach /i nie tylko polskich proue/ w
                  przytlaczajacej wiekszosci jak cytuja irlandczykow /od zwolennikow traktatu po
                  przeciwnikow/ powtarzaja w kolko slowa w duchu "ue nam pomogla czas by pomogla
                  innym" albo "ue nam pomogla, ale inni nie sa przygotowani" albo "ue nam pomogla
                  i pomaga, ale jak przyjda inni to sie pomoc zmniejszy"
                  c/ poparcie dla pozostawania w UE jest w Irlandii nadal wysokie /moze panowie
                  mysla, iz irlandczycy to glupole, ktorzy chca zostac w bloku na ktorym ciagle
                  traca/

                  ja rozumiem, ze trevirskie metody sa Wam bardzo bliskie /przykladem sa
                  nieustannie przytaczane cytaty naszych specow od tego co jest u innych/, ale
                  tutaj panowie pudlujecie niesamowicie
                  • janusz2_ Re: glupole z Irlandii 22.10.02, 16:08
                    Gość portalu: Blong napisał(a):

                    > pudlo panowie,
                    > nie posadzajcie mnie wedlog siebie.
                    > Z wieloma Irlandczykami rozmawialem osobiscie a o przytlaczajacej wiekszosci
                    > mowie za
                    > a/ dlatego, ze kazdy z nich bez wzgledu na poglady /od lewakow po dewotow/
                    > przyznawal, ze dzieki UE sa na tym lepiej
                    > b/ wypowiedzi przytaczane w mediach /i nie tylko polskich proue/ w
                    > przytlaczajacej wiekszosci jak cytuja irlandczykow /od zwolennikow traktatu
                    po
                    > przeciwnikow/ powtarzaja w kolko slowa w duchu "ue nam pomogla czas by
                    pomogla
                    > innym" albo "ue nam pomogla, ale inni nie sa przygotowani" albo "ue nam
                    pomogla
                    >
                    > i pomaga, ale jak przyjda inni to sie pomoc zmniejszy"
                    > c/ poparcie dla pozostawania w UE jest w Irlandii nadal wysokie /moze
                    panowie
                    > mysla, iz irlandczycy to glupole, ktorzy chca zostac w bloku na ktorym
                    ciagle
                    > traca/
                    >
                    > ja rozumiem, ze trevirskie metody sa Wam bardzo bliskie /przykladem sa
                    > nieustannie przytaczane cytaty naszych specow od tego co jest u innych/, ale
                    > tutaj panowie pudlujecie niesamowicie


                    Dlatego rok temu Irlandczycy powiedzieli "Nie" w referendum i trzeba było je
                    obecnie powtarzać?
                    • Gość: Blong prawicowym argumentem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 16:18
                      ile to procent realnie powiedzialo nie ?
                      do tego najprawdopodobniej nie wiesz, ze ich niechec do traktatu nie rowna sie
                      niecheci do UE ale jest to glownie obawa z naruszenia ich neutralnosci
                      • janusz2_ Re: prawicowym argumentem 22.10.02, 16:22
                        Gość portalu: Blong napisał(a):

                        > ile to procent realnie powiedzialo nie ?
                        > do tego najprawdopodobniej nie wiesz, ze ich niechec do traktatu nie rowna
                        sie
                        > niecheci do UE ale jest to glownie obawa z naruszenia ich neutralnosci

                        A ile procent realnie powiedziało "Tak"?

                        Blongu wprawdzie nie twierdzę, takjak Ty, że rozmawiałem z "większością
                        Irlandczyków", ale miałem okazję rozmawiania naprawdę z wieloma. I nie
                        zauważyłem entuzjazmu wobec UE.
                        Moimi rozmówcami byli głównie wysokokwalifikowani specjaliści (przedstawiciele
                        klasy średniej).
                        • Gość: Blong Re: prawicowym argumentem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 16:33
                          janusz2_ napisał:

                          >
                          > A ile procent realnie powiedziało "Tak"?
                          >

                          Nie powiedzialo mniej wiecej tyle samo co rok temu a tak przy wiekszej
                          frekwencji jakos wiecej ludzi.
                          No i ciagle ignorujesz glowny powod czemu glosowali na nie, bo wygodniej ?

                          > Blongu wprawdzie nie twierdzę, takjak Ty, że rozmawiałem z "większością
                          > Irlandczyków", ale miałem okazję rozmawiania naprawdę z wieloma. I nie
                          > zauważyłem entuzjazmu wobec UE.
                          > Moimi rozmówcami byli głównie wysokokwalifikowani specjaliści
                          (przedstawiciele
                          > klasy średniej).

                          "dlaczego tylko caly czas wiekszosc ich twierdzi, ze z duzej czesci
                          zawdzieczaja
                          dobrobyt UE?"

                          czy to zdanie oznacza, ze jest entuzazm wobec UE czy tylko ocene faktu ?


                          "na podstawie rozmow z rzeczywistymi ludzmi a nie z czytania Ncztowskiej
                          propagandy"

                          i w tym zdaniu nie ma stwierdzenia "rozmawialem z wiekszoscia Irlandczykow"

                          probojecie tu de facto wyjasniac iz Irlandia by bez UE miala sie swietnie a to
                          jest po prostu falszem. Irlandia tylko lepiej wykorzystala pomoc z UE.
                          Inny kraj, tez liberalny czyli Chile ani do pasa nie siega Irlandii a na
                          poczatku liberalnych reform nie byly te panstwa tak dalego od siebie /i Chile
                          jest jeszcze liberalniejsze od Irlandii/.





                          • janusz2_ Re: prawicowym argumentem 22.10.02, 17:03
                            Gość portalu: Blong napisał(a):

                            > janusz2_ napisał:
                            >
                            > >
                            > > A ile procent realnie powiedziało "Tak"?
                            > >
                            >
                            > Nie powiedzialo mniej wiecej tyle samo co rok temu a tak przy wiekszej
                            > frekwencji jakos wiecej ludzi.
                            > No i ciagle ignorujesz glowny powod czemu glosowali na nie, bo wygodniej ?

                            Po przegranym ubiegłorocznym referendum mobilizacja euroentuzjastów była
                            ogromna.
                            Jak wiadomo dobra propaganda (czy reklama) czyni cuda. I ludzie kupują proszek
                            z tajemniczym systemem TeAEDe za ciężkie pieniądze. Lub masowo popierają
                            Traktat Nicejski.


                            >
                            > > Blongu wprawdzie nie twierdzę, takjak Ty, że rozmawiałem z "większością
                            > > Irlandczyków", ale miałem okazję rozmawiania naprawdę z wieloma. I nie
                            > > zauważyłem entuzjazmu wobec UE.
                            > > Moimi rozmówcami byli głównie wysokokwalifikowani specjaliści
                            > (przedstawiciele
                            > > klasy średniej).
                            >
                            > "dlaczego tylko caly czas wiekszosc ich twierdzi, ze z duzej czesci
                            > zawdzieczaja
                            > dobrobyt UE?"
                            >
                            > czy to zdanie oznacza, ze jest entuzazm wobec UE czy tylko ocene faktu ?
                            >
                            >
                            > "na podstawie rozmow z rzeczywistymi ludzmi a nie z czytania Ncztowskiej
                            > propagandy"
                            >
                            > i w tym zdaniu nie ma stwierdzenia "rozmawialem z wiekszoscia Irlandczykow"
                            >

                            Ty stwierdziłeś najpierw:
                            "dlaczego tylko caly czas wiekszosc ich twierdzi, ze z duzej czesci
                            zawdzieczaja dobrobyt UE?"

                            Zas na pytanie skąd takie informacje odpowiedziałeś:

                            "na podstawie rozmow z rzeczywistymi ludzmi a nie z czytania Ncztowskiej
                            propagandy"

                            Trudno dyskutować z kims stosującymi takie metody poznawcze.

                            Stwierdzam więc, że Irlandczycy z którymi ja rozmawiałem (a miałem okazję
                            rozmawiac naprawdę z wieloma) nie uważają, że dobrobyt zawdzięczają UE.
                            Oni również dostrzegali, że Irlandia działa niejako wbrew UE (piętnowany przez
                            UE "dumping podatkowy").
                            Pouczanie Irlandii przez UE w kwestii polityki podatkowej równiez nie
                            przyczyniło sie do wzrostu popularności unii w Irlandii.

                            > probojecie tu de facto wyjasniac iz Irlandia by bez UE miala sie swietnie a
                            > to jest po prostu falszem. Irlandia tylko lepiej wykorzystala pomoc z UE.
                            > Inny kraj, tez liberalny czyli Chile ani do pasa nie siega Irlandii a na
                            > poczatku liberalnych reform nie byly te panstwa tak dalego od siebie /i
                            > Chile jest jeszcze liberalniejsze od Irlandii/.
                            >

                            Tak - juz widzę światowych gigantów z branży telecom czy IT inwestujacych w
                            Chile aby podbić argentyński czy brazylijski rynek zbytu.
                            Czy Ty nie jestes czasm zwolennikiem stwierdzenia, że Polska ma "za daleko" do
                            NAFTA? jeżeli tak, to popatrz na połozenie Chile.
                            • Gość: Blong Re: prawicowym argumentem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 17:38
                              janusz2_ napisał:

                              > Po przegranym ubiegłorocznym referendum mobilizacja euroentuzjastów była
                              > ogromna.
                              > Jak wiadomo dobra propaganda (czy reklama) czyni cuda. I ludzie kupują
                              proszek
                              > z tajemniczym systemem TeAEDe za ciężkie pieniądze. Lub masowo popierają
                              > Traktat Nicejski.

                              Ciagle ignorujesz, ze glosowali na Nie z innego powodu niz niechec do UE, czy
                              to tylko niewiedza ?
                              I jak to mozliwe, ze nie zwiekszyla sie realna ilosc glosow na nie, przy
                              jeszcze wiekszej propagandzie niz rok temu ?

                              >
                              > Ty stwierdziłeś najpierw:
                              > "dlaczego tylko caly czas wiekszosc ich twierdzi, ze z duzej czesci
                              > zawdzieczaja dobrobyt UE?"
                              >
                              > Zas na pytanie skąd takie informacje odpowiedziałeś:
                              >
                              > "na podstawie rozmow z rzeczywistymi ludzmi a nie z czytania Ncztowskiej
                              > propagandy"
                              >
                              > Trudno dyskutować z kims stosującymi takie metody poznawcze.

                              Trudno dyskutowac z kims kto nieustannie przytacza cytaty z pisemek ignorujace
                              proste fakty i odwoluje sie do tego jako do jedynej slusznej prawdy.
                              Trudno dyskutowac z kims kto widzi swiat czarno-biale i nie zauwaza prostego
                              faktu iz dzieki UE Irlandia miala o wiele lepsza wyjsciowa pozycje do swoich
                              reform.
                              Trudno dyskutowac z kims, kto proste porownanie Irlandii i Chile - a Irlandia
                              jest mniej liberalna - de fakto ignoruje.


                              > Stwierdzam więc, że Irlandczycy z którymi ja rozmawiałem (a miałem okazję
                              > rozmawiac naprawdę z wieloma) nie uważają, że dobrobyt zawdzięczają UE.
                              > Oni również dostrzegali, że Irlandia działa niejako wbrew UE (piętnowany
                              przez
                              > UE "dumping podatkowy").
                              > Pouczanie Irlandii przez UE w kwestii polityki podatkowej równiez nie
                              > przyczyniło sie do wzrostu popularności unii w Irlandii.

                              Miales mozliwosc ogladac media i zwolennikow oraz przeciwnikow traktatu /co ty
                              ciagle chyba mylisz z przeciwnikami UE/. I caly czas sugerujesz iz Irlandczycy
                              to idioci, ktorzy chca byc czlonkami spoleczenstwa ktore de facto im szkodzi.

                              > Tak - juz widzę światowych gigantów z branży telecom czy IT inwestujacych w
                              > Chile aby podbić argentyński czy brazylijski rynek zbytu.

                              Taak, software i powiedzmy ze jakiekolwiek technologie mozna rozwijac i w
                              Zimbabwe gdybys o tym przypadkiem nie wiedzial, to nie samochody gdzie liczy
                              sie cena transportu. A rynek brazylijski czy argentynski jest tak samo dobry
                              jak kazdy inny, o czym swiadczy olbrzymie zainteresowanie USA tym regionem.
                              I nie zmienia to ciagle faktu, iz liberalniejsze Chile jest powiedzmy 2x
                              biedniejsze od Irlandii /a liberalna polityke prowadzi o wiele dluzej/. Sproboj
                              zdjac ncztowskie klapki z oczu i popatrzec na swiat rzeczywisty.


                              > Czy Ty nie jestes czasm zwolennikiem stwierdzenia, że Polska ma "za daleko"
                              do
                              > NAFTA? jeżeli tak, to popatrz na połozenie Chile.

                              Czy aby nie uciekasz od tematu ?
                              • janusz2_ Re: prawicowym argumentem 23.10.02, 13:52
                                Gość portalu: Blong napisał(a):

                                > janusz2_ napisał:
                                >
                                > > Po przegranym ubiegłorocznym referendum mobilizacja euroentuzjastów była
                                > > ogromna.
                                > > Jak wiadomo dobra propaganda (czy reklama) czyni cuda. I ludzie kupują
                                > proszek
                                > > z tajemniczym systemem TeAEDe za ciężkie pieniądze. Lub masowo popierają
                                > > Traktat Nicejski.
                                >
                                > Ciagle ignorujesz, ze glosowali na Nie z innego powodu niz niechec do UE,
                                czy
                                > to tylko niewiedza ?
                                > I jak to mozliwe, ze nie zwiekszyla sie realna ilosc glosow na nie, przy
                                > jeszcze wiekszej propagandzie niz rok temu ?

                                Napisałem - euroentuzjaści maksymalnie się zmobilizowali po przegranym
                                ubiegłorocznym referendum.


                                >
                                > >
                                > > Ty stwierdziłeś najpierw:
                                > > "dlaczego tylko caly czas wiekszosc ich twierdzi, ze z duzej czesci
                                > > zawdzieczaja dobrobyt UE?"
                                > >
                                > > Zas na pytanie skąd takie informacje odpowiedziałeś:
                                > >
                                > > "na podstawie rozmow z rzeczywistymi ludzmi a nie z czytania Ncztowskiej
                                > > propagandy"
                                > >
                                > > Trudno dyskutować z kims stosującymi takie metody poznawcze.
                                >
                                > Trudno dyskutowac z kims kto nieustannie przytacza cytaty z pisemek
                                ignorujace
                                > proste fakty i odwoluje sie do tego jako do jedynej slusznej prawdy.

                                Prosze o przykłady.

                                > Trudno dyskutowac z kims kto widzi swiat czarno-biale i nie zauwaza prostego
                                > faktu iz dzieki UE Irlandia miala o wiele lepsza wyjsciowa pozycje do swoich
                                > reform.

                                Czytałes moje posty w tym wątku?
                                Pisałem o tym, że Irlandia miała takie same mozliwości jak inne państwa UE
                                (dostęp do rynków itp.)
                                Istotne jest to, że działając "wbrew UE" - stosując świetną politykę podatkową
                                (za którą UE ganiła Irlandię) osiągnęła sukces. Inne państwa pozostają nadal
                                unijnymi żebrakami, a Iralndia się rozwija.


                                > Trudno dyskutowac z kims, kto proste porownanie Irlandii i Chile - a
                                Irlandia
                                > jest mniej liberalna - de fakto ignoruje.

                                Odniosłem się do tego, ale jak wynika z zakończenia Twojego postu - nie
                                zrozumiałeś.
                                Nie będę Ci tłumaczył oczywistych rzeczy.


                                >
                                >
                                > > Stwierdzam więc, że Irlandczycy z którymi ja rozmawiałem (a miałem okazję
                                > > rozmawiac naprawdę z wieloma) nie uważają, że dobrobyt zawdzięczają UE.
                                > > Oni również dostrzegali, że Irlandia działa niejako wbrew UE (piętnowany
                                > przez
                                > > UE "dumping podatkowy").
                                > > Pouczanie Irlandii przez UE w kwestii polityki podatkowej równiez nie
                                > > przyczyniło sie do wzrostu popularności unii w Irlandii.
                                >
                                > Miales mozliwosc ogladac media i zwolennikow oraz przeciwnikow traktatu /co
                                > ty ciagle chyba mylisz z przeciwnikami UE/.

                                Na jakiej podstawie zarzucasz mi pisanie nieprawdy?
                                Gdy Ty piszesz, że rozmawiałeś z Irlandczykami (i to nawet
                                z "większością" smile) ) nie odrzucam Twojego argumentu, bo nie mam do tego
                                podstaw.
                                Gdy ja piszę o moich rozmowach z Irlandczykam - ty bezpodstawnie to odrzucasz,
                                w sposób dla mnie obraźliwy.

                                Tak się składa, że byłem kilkakrotnie w Dublinie i miałem okazję rozmawiać z
                                irlandzkimi "kolegami po fachu" - specjalistami z branży teleinformatycznej.
                                Oczywiście rozmawialiśmy sporo o sytuacji Irlandii w UE.

                                Byłbys łaskaw napisać o twoich rozmowach z Irlandczykami?
                                Bo, podobnie jak Ty, muszę stwierdzić, że ogladałeś tylko irlandzkich
                                euroentuzjastuw w mediach i stąd Twoja "dogłębna znajomość" kwesti irlandzkiej.


                                > I caly czas sugerujesz iz Irlandczycy
                                > to idioci, ktorzy chca byc czlonkami spoleczenstwa ktore de facto im szkodzi.

                                Ja sugeruję, że Irlandczycy to idioci?
                                Jak doszedłeś do tak absurdalnego wniosku?
                                Z kim o tym rozmawiałeś?

                                >
                                > > Tak - juz widzę światowych gigantów z branży telecom czy IT inwestujacych
                                > w
                                > > Chile aby podbić argentyński czy brazylijski rynek zbytu.
                                >
                                > Taak, software i powiedzmy ze jakiekolwiek technologie mozna rozwijac i w
                                > Zimbabwe gdybys o tym przypadkiem nie wiedzial, to nie samochody gdzie liczy
                                > sie cena transportu. A rynek brazylijski czy argentynski jest tak samo dobry
                                > jak kazdy inny, o czym swiadczy olbrzymie zainteresowanie USA tym regionem.
                                > I nie zmienia to ciagle faktu, iz liberalniejsze Chile jest powiedzmy 2x
                                > biedniejsze od Irlandii /a liberalna polityke prowadzi o wiele dluzej/.

                                Taak, Twoja znajomość branży telecom czy IT jest "powalająca".


                                > Sproboj
                                > zdjac ncztowskie klapki z oczu i popatrzec na swiat rzeczywisty.

                                Na tym samym poziomie - to Ty zacznij wreszcie patrzeć normalnie na świat
                                ofiaro Wołoszańskiego i Wiatra.

                                >
                                > > Czy Ty nie jestes czasm zwolennikiem stwierdzenia, że Polska ma "za daleko
                                > "
                                > do
                                > > NAFTA? jeżeli tak, to popatrz na połozenie Chile.
                                >
                                > Czy aby nie uciekasz od tematu ?

                                ????
                                • Gość: Blong Re: prawicowym argumentem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.10.02, 16:30
                                  janusz2_ napisał:

                                  > Napisałem - euroentuzjaści maksymalnie się zmobilizowali po przegranym
                                  > ubiegłorocznym referendum.

                                  I zapomniales dodac, ze niechetni traktatowi /gdybys nie wiedzial, to
                                  informuje, ze nie rowna sie to wrogom UE/ tez zwiekszyli kampanie i glosy im
                                  wcale nie wzrosly.

                                  > Prosze o przykłady.

                                  tutaj ten watek, czy watek o Meksyku 9 potedze gospodarczej swiata /jeden z
                                  lepszych dowcipow smile/

                                  > Czytałes moje posty w tym wątku?
                                  > Pisałem o tym, że Irlandia miała takie same mozliwości jak inne państwa UE
                                  > (dostęp do rynków itp.)
                                  > Istotne jest to, że działając "wbrew UE" - stosując świetną politykę
                                  podatkową
                                  > (za którą UE ganiła Irlandię) osiągnęła sukces. Inne państwa pozostają nadal
                                  > unijnymi żebrakami, a Iralndia się rozwija.

                                  Istotne jest to, ze nie potrafisz wyraznie i bez krecenia stwierdzic, ze
                                  Irlandia miala dzieki UE wyraznie lepsza pozycje startowa od innych krajow
                                  niebedacymi czlonkami unii. W momencie jak to przyznasz to nie ma dalej o czym
                                  gadac, bo ja glosze tylko to i nic wiecej.


                                  > Odniosłem się do tego, ale jak wynika z zakończenia Twojego postu - nie
                                  > zrozumiałeś.
                                  > Nie będę Ci tłumaczył oczywistych rzeczy.

                                  Odniosles sie do tego nie na temat, probojac lekko przekrecic rozmowe na inne
                                  tory. Pytanie znow to stare czyli jak to ze liberalniejsze Chile jest wyraznie
                                  biedneijsze od mniej liberalnej Irlandii - i to Chile stosuje liberalna
                                  polityke o wiele dluzej.
                                  Odpowiadaj konkretnie, albo wcale, ale potem nie rob przemadrzalych min jak nie
                                  odpowiesz.


                                  > Na jakiej podstawie zarzucasz mi pisanie nieprawdy?
                                  > Gdy Ty piszesz, że rozmawiałeś z Irlandczykami (i to nawet
                                  > z "większością" smile)

                                  Klamiesz, napisalem iz wiekszosc Irlandczykow sadzi costam i ja tak twierdze na
                                  podstwie rozmow z Irlandczykami. Nigdzie nie padlo stwierdzenie ze mowilem z
                                  wiekszoscia Irlandczykow.

                                  ) nie odrzucam Twojego argumentu, bo nie mam do tego
                                  > podstaw.
                                  > Gdy ja piszę o moich rozmowach z Irlandczykam - ty bezpodstawnie to
                                  odrzucasz,
                                  > w sposób dla mnie obraźliwy.
                                  >
                                  > Tak się składa, że byłem kilkakrotnie w Dublinie i miałem okazję rozmawiać z
                                  > irlandzkimi "kolegami po fachu" - specjalistami z branży teleinformatycznej.
                                  > Oczywiście rozmawialiśmy sporo o sytuacji Irlandii w UE.
                                  >
                                  > Byłbys łaskaw napisać o twoich rozmowach z Irlandczykami?
                                  > Bo, podobnie jak Ty, muszę stwierdzić, że ogladałeś tylko irlandzkich
                                  > euroentuzjastuw w mediach i stąd Twoja "dogłębna znajomość" kwesti
                                  irlandzkiej.

                                  Tak sie sklada, ze juz od ponad 4 lat co roku latem dzieki znajomemu i jego
                                  szkoleniom mam mozliwosc prawie co wieczor sie spotykac z wieloma Irlandczykami
                                  i Szwedami o roznych pogladach. I jak zerkniesz o kilka postow wyzej to masz
                                  tam wyjasnione, ze niezaleznie od pogladow, wszyscy przyznawali iz Irlandia
                                  dzieki UE ma sie lepiej. Jesli cos takiego nastepuje kilka lat z rzedu i u
                                  bardzo sporej i bardzo zroznicowanej grupy to uprawnia mnie to do gloszenia
                                  pogladu o wiekszosci Irlandczykow. Gdybys nie wiedzial przypadkiem to badania
                                  opinii publicznej robia sie na wybranej grupie ludzi a nie pytaniem kazdego
                                  obywatela.

                                  > Ja sugeruję, że Irlandczycy to idioci?
                                  > Jak doszedłeś do tak absurdalnego wniosku?
                                  > Z kim o tym rozmawiałeś?

                                  Do wniosku doszedlem czytajac twoje posty, ktore sugeruja iz UE Irlandii
                                  szkodzi. I tym samym sugeruja de facto iz Irlandczycy to durnie bedacy w
                                  szkodliwym towarzystwie /ooo gdyby tak byli w NAFTA to juz by byli drugim
                                  Meksykiem czy inna 9 potega gospodarcza smile))/


                                  > Taak, Twoja znajomość branży telecom czy IT jest "powalająca".

                                  To wszystko co masz na ten temat do powiedzenia ? Dla ciebie byc moze to
                                  fenomenalny argument, ale dla mnie jest on zupelnie pusty i zupelnie bledny.

                                  > Na tym samym poziomie - to Ty zacznij wreszcie patrzeć normalnie na świat
                                  > ofiaro Wołoszańskiego i Wiatra.

                                  Z propagandowkami Woloszanskiego sie mozesz wypchac, daja one tylko wiecej
                                  argumentow roznym upeerowskim nieukom kochajacym 9 potegi gospodarcze smile

                                  > ????

                                  wyjasnienie na temat niezdolnosci odpowiedziec na proste pytanie i przekrecaniu
                                  na ciut inny tor masz wyzej
                                  • Gość: Blong zapomnialem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.10.02, 17:36
                                    pisales cos o unijnych zebrakach i rozwijajacej sie Irlandii
                                    to oznacza ze nie wiesz iz Irlandia ciagle dostaje kase z Brukseli
                                    • janusz2_ Re: zapomnialem 24.10.02, 10:10
                                      Gość portalu: Blong napisał(a):

                                      > pisales cos o unijnych zebrakach i rozwijajacej sie Irlandii
                                      > to oznacza ze nie wiesz iz Irlandia ciagle dostaje kase z Brukseli

                                      Zanim coś skomentujesz, wysil się, aby zrozumiec co napisał przedmówca.
                                      Pisałem (już kilkakrotnie w tym wątku), że inne kraje UE mają takie same
                                      możliwości jak Irlandia. Jednak pozostają żebrakami UE.
                                      Irlandia natomiast, startując z takiej samej pozycji jak one dynamicznie się
                                      rozwija.

                                      To, że wszyscy członkowie UE otrzymują unijne pieniądze jest oczywiste.
                                  • janusz2_ Re: prawicowym argumentem 24.10.02, 10:07
                                    Gość portalu: Blong napisał(a):

                                    > janusz2_ napisał:
                                    >
                                    > > Napisałem - euroentuzjaści maksymalnie się zmobilizowali po przegranym
                                    > > ubiegłorocznym referendum.
                                    >
                                    > I zapomniales dodac, ze niechetni traktatowi /gdybys nie wiedzial, to
                                    > informuje, ze nie rowna sie to wrogom UE/ tez zwiekszyli kampanie i glosy im
                                    > wcale nie wzrosly


                                    A tak wogóle co sądzisz o metodzie zatwierdzania traktatu "do skutku"?
                                    Jeżeli rok temu odpowiedź była "nie" to się powtarza referendum, zamiast
                                    stwierdzić, że terktat został odrzucony.
                                    Głupie nie?

                                    Dlaczego nie powtarza się referendum, jeśli odpowiedź była "tak"?
                                    Może po roku społeczeństwo byłoby skłonne odrzucić traktat?

                                    Ot, jeszcze jedna unijna durnota, nad którą euroentuzjaści przechodzą do
                                    porządku.



                                    >
                                    > > Prosze o przykłady.
                                    >
                                    > tutaj ten watek, czy watek o Meksyku 9 potedze gospodarczej swiata /jeden z
                                    > lepszych dowcipow smile/

                                    Tak, wyśmiewane przez Ciebie stwierdzenie zamieściła albo prounijna Gazeta
                                    Wyborcza, albo prounijne Wprost.
                                    Nawet autorzy publikujący w tych pismach dostrzegają sukces gospodarczy
                                    Meksyku po wejściu do NAFTA.

                                    To co - jesteś w stanie podać jakieś przykłady ulegania propagandzie, czy jak
                                    zwykle, bez uzasadnienia, rzucasz ot tak sobie idiotyczne, obraźliwe
                                    stwierdzenia?

                                    >
                                    > > Czytałes moje posty w tym wątku?
                                    > > Pisałem o tym, że Irlandia miała takie same mozliwości jak inne państwa UE
                                    >
                                    > > (dostęp do rynków itp.)
                                    > > Istotne jest to, że działając "wbrew UE" - stosując świetną politykę
                                    > podatkową
                                    > > (za którą UE ganiła Irlandię) osiągnęła sukces. Inne państwa pozostają nad
                                    > al
                                    > > unijnymi żebrakami, a Iralndia się rozwija.
                                    >
                                    > Istotne jest to, ze nie potrafisz wyraznie i bez krecenia stwierdzic, ze
                                    > Irlandia miala dzieki UE wyraznie lepsza pozycje startowa od innych krajow
                                    > niebedacymi czlonkami unii. W momencie jak to przyznasz to nie ma dalej o
                                    czym
                                    > gadac, bo ja glosze tylko to i nic wiecej.

                                    Inne kraje UE miały taką samą pozycję startową jak Irlandia.
                                    I, działając zgodnie z oczekiwaniami UE (wysokie podatki, utrudnienia
                                    skomplikowanymi regulacjami dla firm) są żebrakami UE.
                                    Irlandia, działając wbrew unii (niskie podatki, proste procedury) dynamicznie
                                    się rozwinęła. Unia z tego powodu oficjalnie ganiła Irlandię za stosowanie
                                    takiej polityki.

                                    Oczywiście wiesz, że obecnie są w łonie uE dyskusje nad ujednoliceniem systemu
                                    podatkowego państw członkowskich?

                                    >
                                    >
                                    > > Odniosłem się do tego, ale jak wynika z zakończenia Twojego postu - nie
                                    > > zrozumiałeś.
                                    > > Nie będę Ci tłumaczył oczywistych rzeczy.
                                    >
                                    > Odniosles sie do tego nie na temat, probojac lekko przekrecic rozmowe na
                                    inne
                                    > tory. Pytanie znow to stare czyli jak to ze liberalniejsze Chile jest
                                    wyraznie
                                    > biedneijsze od mniej liberalnej Irlandii - i to Chile stosuje liberalna
                                    > polityke o wiele dluzej.
                                    > Odpowiadaj konkretnie, albo wcale, ale potem nie rob przemadrzalych min jak
                                    nie
                                    >
                                    > odpowiesz.

                                    Odpowiedziałem.
                                    Inne połozenie Chile i Irlandii
                                    Meksyk rozwinął się również dynamiczniej niz Chile.
                                    Chcesz przez to sugerować, że jest w UE? smile))

                                    >
                                    >
                                    > > Na jakiej podstawie zarzucasz mi pisanie nieprawdy?
                                    > > Gdy Ty piszesz, że rozmawiałeś z Irlandczykami (i to nawet
                                    > > z "większością" smile)
                                    >
                                    > Klamiesz, napisalem iz wiekszosc Irlandczykow sadzi costam i ja tak twierdze
                                    na
                                    >
                                    > podstwie rozmow z Irlandczykami. Nigdzie nie padlo stwierdzenie ze mowilem z
                                    > wiekszoscia Irlandczykow.
                                    >
                                    > ) nie odrzucam Twojego argumentu, bo nie mam do tego
                                    > > podstaw.
                                    > > Gdy ja piszę o moich rozmowach z Irlandczykam - ty bezpodstawnie to
                                    > odrzucasz,
                                    > > w sposób dla mnie obraźliwy.
                                    > >
                                    > > Tak się składa, że byłem kilkakrotnie w Dublinie i miałem okazję rozmawiać
                                    > z
                                    > > irlandzkimi "kolegami po fachu" - specjalistami z branży teleinformatyczne
                                    > j.
                                    > > Oczywiście rozmawialiśmy sporo o sytuacji Irlandii w UE.
                                    > >
                                    > > Byłbys łaskaw napisać o twoich rozmowach z Irlandczykami?
                                    > > Bo, podobnie jak Ty, muszę stwierdzić, że ogladałeś tylko irlandzkich
                                    > > euroentuzjastuw w mediach i stąd Twoja "dogłębna znajomość" kwesti
                                    > irlandzkiej.
                                    >
                                    > Tak sie sklada, ze juz od ponad 4 lat co roku latem dzieki znajomemu i jego
                                    > szkoleniom mam mozliwosc prawie co wieczor sie spotykac z wieloma
                                    Irlandczykami
                                    >
                                    > i Szwedami o roznych pogladach. I jak zerkniesz o kilka postow wyzej to masz
                                    > tam wyjasnione, ze niezaleznie od pogladow, wszyscy przyznawali iz Irlandia
                                    > dzieki UE ma sie lepiej. Jesli cos takiego nastepuje kilka lat z rzedu i u
                                    > bardzo sporej i bardzo zroznicowanej grupy to uprawnia mnie to do gloszenia
                                    > pogladu o wiekszosci Irlandczykow. Gdybys nie wiedzial przypadkiem to
                                    badania
                                    > opinii publicznej robia sie na wybranej grupie ludzi a nie pytaniem kazdego
                                    > obywatela.

                                    Zapewne znasz wyniki profesjonalnych sondaży opinii w państwach UE nt
                                    zadowolenia z UE?
                                    Wyniki nie są dla unii zbyt optymistyczne, nieprawdaż?
                                    >
                                    > > Ja sugeruję, że Irlandczycy to idioci?
                                    > > Jak doszedłeś do tak absurdalnego wniosku?
                                    > > Z kim o tym rozmawiałeś?
                                    >
                                    > Do wniosku doszedlem czytajac twoje posty, ktore sugeruja iz UE Irlandii
                                    > szkodzi. I tym samym sugeruja de facto iz Irlandczycy to durnie bedacy w
                                    > szkodliwym towarzystwie /ooo gdyby tak byli w NAFTA to juz by byli drugim
                                    > Meksykiem czy inna 9 potega gospodarcza smile))/

                                    Czego się czepiasz Meksyku?
                                    Zazdrościsz mu sukcesu?
                                    W głowie Ci się nie mieści, że stosując wypróbowane metody prowadzenia
                                    wolnorynkowej gospodarki osiąga się sukces?

                                    Zarzucając kłamstwo GW lub Wprost nt. pozycji Meksyku, podaj
                                    łaskawie "prawdziwą" pozycję tego kraju w rankingu, powołując się na
                                    wiarygodne źródło.

                                    >
                                    > > Taak, Twoja znajomość branży telecom czy IT jest "powalająca".
                                    >
                                    > To wszystko co masz na ten temat do powiedzenia ? Dla ciebie byc moze to
                                    > fenomenalny argument, ale dla mnie jest on zupelnie pusty i zupelnie bledny.

                                    A jak mam skomentowac Twoje, niczym nie poparte, wynurzenia nt. potencjalnych
                                    możliwości rozwoju branży IT w Chile?

                                    >
                                    > > Na tym samym poziomie - to Ty zacznij wreszcie patrzeć normalnie na świat
                                    > > ofiaro Wołoszańskiego i Wiatra.
                                    >
                                    > Z propagandowkami Woloszanskiego sie mozesz wypchac, daja one tylko wiecej
                                    > argumentow roznym upeerowskim nieukom kochajacym 9 potegi gospodarcze smile

                                    Ale rozmowa z Tobą niczym się nie różni od słuchania Wołoszańskiego.
                                    >
                                    > > ????
                                    >
                                    > wyjasnienie na temat niezdolnosci odpowiedziec na proste pytanie i
                                    przekrecaniu
                                    >
                                    > na ciut inny tor masz wyzej

                                    ???
                                    • Gość: Blong Re: prawicowym argumentem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.10.02, 20:43
                                      janusz2_ napisał:

                                      >
                                      > A tak wogóle co sądzisz o metodzie zatwierdzania traktatu "do skutku"?
                                      > Jeżeli rok temu odpowiedź była "nie" to się powtarza referendum, zamiast
                                      > stwierdzić, że terktat został odrzucony.
                                      > Głupie nie?
                                      >
                                      > Dlaczego nie powtarza się referendum, jeśli odpowiedź była "tak"?
                                      > Może po roku społeczeństwo byłoby skłonne odrzucić traktat?
                                      >
                                      > Ot, jeszcze jedna unijna durnota, nad którą euroentuzjaści przechodzą do
                                      > porządku.
                                      >

                                      Przechodzisz jakos do innego zagadnienia, czyzby fakt iz przy zwiekszonej
                                      propagandzie przeciwko traktatowi /ale nie przeciwko UE/ nie zwiekszyla sie
                                      ilosc glosujacych na NIE, ci nie pasowal ?
                                      A to Irlandia sobie nie moze powtarzac referendum ile razy jej sie chce ? Nie
                                      bylo nakazu z UE wiec sie nie wtracaj do wewnetrzynch spraw jakiegos kraju.

                                      > Tak, wyśmiewane przez Ciebie stwierdzenie zamieściła albo prounijna Gazeta
                                      > Wyborcza, albo prounijne Wprost.
                                      > Nawet autorzy publikujący w tych pismach dostrzegają sukces gospodarczy
                                      > Meksyku po wejściu do NAFTA.
                                      > To co - jesteś w stanie podać jakieś przykłady ulegania propagandzie, czy jak
                                      > zwykle, bez uzasadnienia, rzucasz ot tak sobie idiotyczne, obraźliwe
                                      > stwierdzenia?

                                      Ty cytujesz propagandowki nie sprawdzajac faktow /bo ci pasuja do wizji
                                      swiata/. Dalej nizej.

                                      > Czego się czepiasz Meksyku?
                                      > Zazdrościsz mu sukcesu?
                                      > W głowie Ci się nie mieści, że stosując wypróbowane metody prowadzenia
                                      > wolnorynkowej gospodarki osiąga się sukces?
                                      > Zarzucając kłamstwo GW lub Wprost nt. pozycji Meksyku, podaj
                                      > łaskawie "prawdziwą" pozycję tego kraju w rankingu, powołując się na
                                      > wiarygodne źródło.

                                      Ot swiezutka informacja o twoim meksykansko naftowym gigancie.
                                      MEXICO CITY, Oct 24 (Reuters) - Mexico's economy, struggling to emerge from
                                      recession, is poised to grow about 1.3 percent this year, below both government
                                      and most economists' forecasts, a senior Central Bank official said on Thursday.

                                      I ten gigant z NAFTA tak doskonale sie rozwijajacy ma dochod 5,070 dolcow na
                                      lebka

                                      No i naprzyklad takie Czechy ze swoim dochodem 5,515 dolcow na lebka sa
                                      najprawdopodobniej wedlog autora toba cytowanej propagandowki w pierwszej
                                      osemce smile))

                                      > Inne kraje UE miały taką samą pozycję startową jak Irlandia.
                                      > I, działając zgodnie z oczekiwaniami UE (wysokie podatki, utrudnienia
                                      > skomplikowanymi regulacjami dla firm) są żebrakami UE.

                                      Bzdury piszesz, Hiszpania sobie obniza podatki i jest OK.

                                      > Irlandia, działając wbrew unii (niskie podatki, proste procedury) dynamicznie
                                      > się rozwinęła. Unia z tego powodu oficjalnie ganiła Irlandię za stosowanie
                                      > takiej polityki.
                                      > Oczywiście wiesz, że obecnie są w łonie uE dyskusje nad ujednoliceniem
                                      systemu
                                      > podatkowego państw członkowskich?

                                      Dyskutuje sie o wielu rzeczach, a my mamy posadzac fakty a nie dyskusje.
                                      A jedne kraje gania inne za cla, inne za podatki, to najnormalniejsza rzecz w
                                      swiecie gdybys przypadkiem nie wiedzial. I co z tego ze ktos kogos krytykuje ?
                                      Nic Irlandia ma podatki jakie chce, Hiszpania je sobie obniza, kandydat do UE
                                      Estonia tez je ma niskie i nikt ich z kolejki nie wyrzuca. Zanim zaczniesz
                                      gdybac jak ta wredna unia byc moze komu cos by mogla zrobic, to zastanow sie
                                      jaka jest sytuacja na dzis i ta komentuj a nie wypuszczaj jakies tam
                                      upeerowskie gdybanie o przyszlosci i ciemnych spiskach zmuszajacych rozne kraje
                                      do roznych polityk. Bo sytuacja na dzis jest taka jaka jest /czyli niezgodna z
                                      gdybaniami/.

                                      > Odpowiedziałem.
                                      > Inne połozenie Chile i Irlandii
                                      > Meksyk rozwinął się również dynamiczniej niz Chile.
                                      > Chcesz przez to sugerować, że jest w UE? smile))

                                      Rozwinal sie tak dynamicznie ze masz w tym roku taki wzrost jaki jest /wyzej/ a
                                      PKB Chile jest tylko o 500 nizsze od Meksykanskiego /i o 1000 od czeskiego
                                      ktory to kraj napewno nie mozna nazwac liberalnym smile a rowne z Polskim ktora
                                      tez jakos nie jest liberalna - hmmm od jak dawna ten cudowny lek na wsjo
                                      liberalizm juz jest w Chile ? smile))/.

                                      > Zapewne znasz wyniki profesjonalnych sondaży opinii w państwach UE nt
                                      > zadowolenia z UE?
                                      > Wyniki nie są dla unii zbyt optymistyczne, nieprawdaż?

                                      A znowu nie na temat ? Bo mowimy tu o Irlandii a nie o UE. Rozumiem iz wolisz
                                      uciekac od nieprzyjemnego. No i jakos zapominasz ciagle o jednym iz
                                      niezadowolenie z roznych spraw nie jest rowne checi wystepowania /co gdyby ta
                                      UE byla tak straszna jak upeerki sugeruja by bylo jedynym logicznym wnioskiem/

                                      > A jak mam skomentowac Twoje, niczym nie poparte, wynurzenia nt. potencjalnych
                                      > możliwości rozwoju branży IT w Chile?

                                      Negujesz iz rozwoj branzy IT zalezy od warunkow jakie dane panstwo zrobi dla
                                      zainteresowanych firm? Twierdzisz ze tylko polozenie gra role ? "Biedna"
                                      Argentyna czy Brazylia sa o wiele bogatsze od naprz. takich Chin a jak sie
                                      tam /i w okolicy/ rozwijaja nowe firmy.
                                      Wiec prosze jesli nie masz argumentow to raczej milcz a nie produkuj tylko
                                      puste zdania.

                                      > Ale rozmowa z Tobą niczym się nie różni od słuchania Wołoszańskiego.

                                      Zgadza sie, mam odczucie jakbym sluchal Woloszanskiego kupionego przez UPR.

                                      • janusz2_ Trochę propagandy dla Blonga 25.10.02, 10:00
                                        Ewentualne pretensje kieruj do redakcji pism z których pochodza publikacje:

                                        W dodatku "Gazety Wyborczej" - "The Wall Street Journal Europe" w dn.
                                        15.05.2000r. ukazał się artykuł pt. "Dzięki układowi NAFTA Meksyk staje się
                                        eksportowym potentatem". Ponieważ trudno Gazetę podejrzewać o nieuzasadnione
                                        sympatie do NAFTA, z tym większą przyjemnością cytję co ciekawsze fragmenty
                                        artykułu:
                                        "W Czeskiej Ostrawie(...) pojawił się kolejny międzynarodowy inwestor,
                                        pragnący mieć dostęp do taniej siły roboczej i bogatych rynków Europy. (...)
                                        Meksykańska grupa Industrial Bimbo, bo o niej mowa, wybudowała w Czechach
                                        fabrykę, która wysyła w świat tysiące słodkich misiów z galaretki.(...)
                                        Dyrektor zakładu w Ostrawie Titus Lokananta czeka teraz na wejście Czech do
                                        Unii Europejskiej. - Zgodnie z warunkami układu handlowego z Brukselą, niw
                                        wolno nam esportować słodyczy z Meksyku do Unii, (...) ale dzięki fabryce w
                                        Czechach nawet nie będziemy musieli tego robić.

                                        (...)Wprawdzie Północnoamerykańskie Porozumienie o Wolnym Handlu (NAFTA) z
                                        1994 r. zaowocowało napływem wielu amerykańskich spółek do Meksyku, ale
                                        rodzime fabryki nie stały się przez to karłami przy wielkich korporacjach zza
                                        północnej granicy.
                                        (...) W ubiegłym roku kraj ten zajął ósme miejsce naliście największych
                                        eksporterów (w 1993r., przed powstaniem NAFTA, był na pozycji 26).
                                        (...)W 1990 roku w zagranicznych oddziałach meksykańskich spółek pracowało w
                                        sumie niecałe 2 tys. osób. Ostatnio liczba ta wzrosła do 70 tys. w prawie 30
                                        krajach świata, a łączne przychody filii siegają ok. 8 mld dol. w skali roku.
                                        Piętnaście lat temu takiej ilosci twardej waluty nie dostarczała nawet cała
                                        rodzima produkcja.
                                        Ten spektakularny sukces daje rządowi Meksyku siłę przebicia i pewność siebie,
                                        która procentuje podczas negocjacji w sprawie nowych układów handlowych z
                                        partnerami z różnych zakatków świata. W ubiegłym miesiącu meksykański
                                        sekretarz handlu podpisał porozumienie o wolnym handlu z Unią Europejską, po
                                        czym natychmiast poleciał do Tokio, by dyskutować tam o podobnym układzie z
                                        Japończykami.
                                        (...) W zeszłym roku Meksyk wyeksportował towary o wartości 120 mld., głównie
                                        szkło stal, cement i samochody. Ponad połowa eksportu pochodzi z lokalnych
                                        oddziałów spółek kontrolowanych przez Amerykanów, ale około 50 mld to wytwór
                                        rodzimego przemysłu, co oznacza pięciokrotny wzrost w porównaniu z 1994 r.
                                        (...) Dzięki rozwojowi przemysłu wytwórczego i związanego znim eksportu wzrost
                                        PKB jest od kilku lat zrównoważony i utrzymuje się na poziomie 4 proc., udało
                                        się również stworzyć ponad milion nowych miejsc pracy."


                                        tygodnik.wprost.pl/index.php3?numer=1038&art=13814&dzial=7

                                        "Meksykanina w białym poncho i sombrero, popijającego przez cały dzień
                                        tequilę, można jeszcze spotkać w Sierra Madre. Ale to już relikt
                                        przeszłości. Teraźniejszość Meksyku, dziewiątego mocarstwa ekonomicznego
                                        świata, wyznaczają szklane wieżowce przy Paseo de la Reforma, głównym
                                        bulwarze megastolicy - dwudziestoczteromilionowego Mexico City. O prosperity
                                        świadczy też inflacja wynosząca 5,3 proc. i inwestycje zagraniczne, których
                                        wartość w zeszłym roku sięgnęła 25 mld dolarów.
                                        (...)
                                        Meksykanie robią dzięki Wujowi Samowi fantastyczne interesy: 81 proc.
                                        tamtejszego eksportu trafia do USA, na czym Meksyk zarabia 175 mld USD
                                        rocznie. Jest drugim po Kanadzie partnerem gospodarczym Stanów
                                        Zjednoczonych.

                                        Raj dla inwestorów
                                        Meksykanie błogosławią NAFTA, czyli North American Free Trade Agreement
                                        (Północnoamerykańskie Porozumienie o Wolnym Handlu), zrzeszające ojczyznę
                                        Benito Juáreza, USA i Kanadę. Na obszarze tych państw już teraz większość
                                        towarów jest przewożona bez opłat celnych, a od stycznia 2005 r. będzie to
                                        dotyczyć wszystkich produktów. Przynależność do NAFTA spowodowała potrojenie
                                        meksykańskiego eksportu do USA, wpłynęła korzystnie również na gospodarki
                                        dwóch pozostałych partnerów. Jest stowarzyszeniem "lekkim", nie ma żadnej
                                        biurokracji. Sprawdza się tylko - trzeba przyznać, że rygorystycznie - czy
                                        przedsiębiorstwo zamierzające eksportować w ramach NAFTA produkuje
                                        samodzielnie co najmniej 30 proc. wyrobu finalnego (75 proc. w wypadku
                                        samochodów).
                                        (...)
                                        Meksykańska Dolina Krzemowa
                                        Na północy Meksyku powstały tysiące fabryk, tzw. maquiladoras, czyli
                                        montowni. Nieodległy od granicy z USA stan Nowy Leon ze stolicą w Monterrey
                                        eksportuje do USA towary, których wartość sięga 30 mld USD. I nie jest to
                                        wyłącznie tania odzież czy łopaty: coraz powszechniejsza staje się opinia,
                                        że prawdziwa Dolina Krzemowa znajduje się w Meksyku w stanie Baja
                                        California. Graniczące z Kalifornią miasto Mexicali jest rekordzistą świata
                                        w produkcji telewizorów, a cały kraj jest jednym z największych na świecie
                                        producentów komputerów i bodaj największym - podzespołów do nich. Podobnie
                                        jest z samochodami. Meksykanie inwestują na innych kontynentach, na przykład
                                        firma Femak zbudowała w Czechach dużą fabrykę aluminiowych bloków
                                        silnikowych.
                                        Dzięki NAFTA osiem lat po dramatycznym kryzysie finansowym Meksyk odnotowuje
                                        wzrost gospodarczy: ponad 7 proc. w 2000 r., prawie 2 proc. w tym roku (po
                                        ubiegłorocznym "dołku" spowodowanym spadkiem konsumpcji w USA) i planuje 4,5
                                        proc. w roku 2003. Na dodatek pod meksykańską ziemią odkryto ogromne złoża
                                        ropy, czyniące z tego kraju ósmego producenta na świecie i pierwszego
                                        dostawcę na rynek amerykański (13 mld USD wpływów). Są też wielkie pokłady
                                        gazu ziemnego (produkuje się 36 mld m3 rocznie). W ostatnich dwóch latach
                                        przybyło w Meksyku 70 tys. dolarowych milionerów!
                                        Meksyk jest jedynym krajem oprócz Izraela, który zawarł porozumienia o
                                        wolnym handlu zarówno z USA, jak i z UE. Jest pierwszym państwem prowadzącym
                                        rozmowy o wolnym handlu z Japonią, a przede wszystkim energicznie opowiada
                                        się za powstaniem FTAA, czyli Free Trade Area of The Americas - obszaru
                                        wolnego handlu obu Ameryk.
                                        (...)"
                                        • janusz2_ Re: I trochę faktów 25.10.02, 12:41
                                          Ze stron The Economist
                                          www.economist.com/
                                          Mexico: Economic Data

                                          Sep 23rd 2002
                                          From the Economist Intelligence Unit
                                          Source: Country data

                                             1998  1999  2000  2001 
                                          GDP per head ($ at PPP) 7,961 8,229 8,838 8,872
                                          GDP (% real change pa) 4.91 3.74 6.64 -0.28
                                          Government consumption (% of GDP) 10.39 11.01 11.06 11.56
                                          Budget balance (% of GDP) -1.24 -1.15 -1.10 -0.69
                                          Consumer prices (% change pa; av) 15.93 16.59 9.49 6.37
                                          Public debt (% of GDP) 24.53 21.87 20.76 20.41
                                          Labour costs per hour (USD) 1.14 1.26 1.57 1.70
                                          Recorded unemployment (%) 3.17 2.50 2.21 2.46
                                          Current-account balance/GDP -3.82 -2.91 -3.06 -2.87
                                          Foreign-exchange reserves (m$) 31,799 31,782 35,509 44,741

                                          =============================================================================
                                          Greece: Economic Data

                                          Sep 20th 2002
                                          From the Economist Intelligence Unit
                                          Source: Country data

                                             1998  1999  2000  2001 
                                          GDP per head ($ at PPP) 15,645 16,43 17,39 18,46
                                          GDP (% real change pa) 3.05 3.36 4.14 4.10
                                          Government consumption (% of GDP) 15.35 15.03 15.07 15.50
                                          Budget balance (% of GDP) -2.75 -1.80 -1.00 0.00
                                          Consumer prices (% change pa; av) 4.77 2.63 3.15 3.36
                                          Public debt (% of GDP) 105.50 104.60 103.80 101.60
                                          Labour costs per hour (USD) 8.91 9.04 7.89 7.93
                                          Recorded unemployment (%) 11.13 11.90 11.15 10.50
                                          Current-account balance/GDP -2.60 -2.40 -5.90 -5.10
                                          Foreign-exchange reserves (m$) 17,458 18,122 13,424 5,154


                                          Szczególnie interesujące jest porównanie:

                                          GDP (% real change pa)
                                          Consumer prices (% change pa; av)
                                          Public debt (% of GDP)
                                          Labour costs per hour (USD)
                                          Recorded unemployment (%)
                                          Current-account balance/GDP
                                          Foreign-exchange reserves (m$)


                                          I na zakończenie Irlandia
                                          Ireland: Economic Data

                                          Sep 23rd 2002
                                          From the Economist Intelligence Unit
                                          Source: Country data

                                             1998  1999  2000  2001 
                                          GDP per head ($ at PPP) 23,371 26,042 29,213 31,593
                                          GDP (% real change pa) 8.61 10.85 11.46 5.85
                                          Government consumption (% of GDP) 13.18 12.70 12.15 12.40
                                          Budget balance (% of GDP) 2.31 2.33 4.53 1.35
                                          Consumer prices (% change pa; av) 2.41 1.65 5.55 4.88
                                          Public debt (% of GDP) 55.14 49.61 38.84 36.47
                                          Labour costs per hour (USD) 13.39 13.57 12.50 13.31
                                          Recorded unemployment (%) 7.39 5.48 4.09 3.76
                                          Current-account balance/GDP 1.17 0.37 -0.62 -1.01
                                          Foreign-exchange reserves (bn$) 9 5 5 5

                                          • Gość: Blong brak ci argumentow ? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 16:25
                                            zreszta dzieki ci za pokazanie jaka jest ten naftalinowy Meksyk potega smile rok
                                            temu spadek a w tym roku de fakto stagnacja /hmm a wredna "socjalistyczna"
                                            grecja ma jakos wyzejsmile/
                                            roznica w cyfrach polega tylko na innym wyliczaniu moje pochodza z
                                            worldbank.org co z pewnoscia nie mozesz uznac za zrodlo niewiarygodne /w
                                            porownaniu z twoimi sa u wszystkich krajow nizsze czyli wyjdzie na to samo/

                                            odnies sie do zarzutow, ale nie syp teraz cytacikami by przerzucac dyskusje na
                                            wygodniejszy dla ciebie tor
                                            • janusz2_ Re: brak ci argumentow ? 25.10.02, 17:16
                                              Gość portalu: Blong napisał(a):

                                              > zreszta dzieki ci za pokazanie jaka jest ten naftalinowy Meksyk potega smile
                                              rok
                                              > temu spadek a w tym roku de fakto stagnacja /hmm a wredna "socjalistyczna"
                                              > grecja ma jakos wyzejsmile/

                                              Podaj liczby z których wywnioskowałeś ubiegłoroczny spadek i tegoroczną
                                              stagnację?
                                              • Gość: Blong Re: brak ci argumentow ? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 17:21
                                                podajesz dane i im nie rozumiesz ?

                                                1998 1999 2000 2001

                                                GDP (% real change pa) 4.91 3.74 6.64 -0.28

                                                2001 -0,28

                                                a aktualny rok
                                                podawalem ci wczorajsza informacje
                                                MEXICO CITY, Oct 24 (Reuters) - Mexico's economy, struggling to emerge from
                                                recession, is poised to grow about 1.3 percent this year, below both government
                                                and most economists' forecasts, a senior Central Bank official said on Thursday.

                                                • janusz2_ Re: brak ci argumentow ? 25.10.02, 21:06
                                                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                                                  > podajesz dane i im nie rozumiesz ?
                                                  >
                                                  > 1998 1999 2000 2001
                                                  >
                                                  > GDP (% real change pa) 4.91 3.74 6.64 -0.28
                                                  >
                                                  > 2001 -0,28
                                                  >
                                                  > a aktualny rok
                                                  > podawalem ci wczorajsza informacje
                                                  > MEXICO CITY, Oct 24 (Reuters) - Mexico's economy, struggling to emerge from
                                                  > recession, is poised to grow about 1.3 percent this year, below both
                                                  government
                                                  >
                                                  > and most economists' forecasts, a senior Central Bank official said on
                                                  Thursday
                                                  > .
                                                  >

                                                  Przepraszam.
                                                  Myśląc o danych dotyczących "ubiegłego roku" sczytałem dane dotyczące roku
                                                  2000 smile))
                                                  Może dlatego, że 6,64% wzrostu wygląda tak ładnie?
                                                  W 2001 kryzys wywołany atakiem 11 września trochę niestety pogorszył wskaźniki.
                                                  Ale i tak są lepsze niż w niektórych państwach Europy tak bezpośrednio tym
                                                  kryzysem niedotkniętych.
                                                  • Gość: Blong Re: brak ci argumentow ? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 26.10.02, 00:27
                                                    janusz2_ napisał:

                                                    > Przepraszam.
                                                    > Myśląc o danych dotyczących "ubiegłego roku" sczytałem dane dotyczące roku
                                                    > 2000 smile))
                                                    > Może dlatego, że 6,64% wzrostu wygląda tak ładnie?
                                                    > W 2001 kryzys wywołany atakiem 11 września trochę niestety pogorszył
                                                    wskaźniki.
                                                    >
                                                    > Ale i tak są lepsze niż w niektórych państwach Europy tak bezpośrednio tym
                                                    > kryzysem niedotkniętych.


                                                    Masz na mysli naprz. tego "zebraka" Grecje ktorego sam podales ?
                                                    smile
                                                    Oj jakos ten naftalinowy raj nie jest az takim rajem jak sie wydawalo. Hehe
                                                    gigant, 9 potega gospodarcza smile. Wole byc w UE niz zostac taka 9 potega. smile))
                                                  • janusz2_ Re: brak ci argumentow ? 27.10.02, 11:35
                                                    Gość portalu: Blong napisał(a):

                                                    > janusz2_ napisał:
                                                    >
                                                    > > Przepraszam.
                                                    > > Myśląc o danych dotyczących "ubiegłego roku" sczytałem dane dotyczące roku
                                                    >
                                                    > > 2000 smile))
                                                    > > Może dlatego, że 6,64% wzrostu wygląda tak ładnie?
                                                    > > W 2001 kryzys wywołany atakiem 11 września trochę niestety pogorszył
                                                    > wskaźniki.
                                                    > >
                                                    > > Ale i tak są lepsze niż w niektórych państwach Europy tak bezpośrednio tym
                                                    >
                                                    > > kryzysem niedotkniętych.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Masz na mysli naprz. tego "zebraka" Grecje ktorego sam podales ?
                                                    > smile
                                                    > Oj jakos ten naftalinowy raj nie jest az takim rajem jak sie wydawalo. Hehe
                                                    > gigant, 9 potega gospodarcza smile. Wole byc w UE niz zostac taka 9 potega. smile))


                                                    Gdzieś Ty wyśnił 6% wzrost w Grecji???
                                                    Może pomyliłeś wskaźnik Greckiego bezrobocia (11%) ze wskaźnikiem rozwoju i
                                                    stąd ta radość euromaniaka?

                                                    A swoją drogą nie zazdrościsz Meksykowi dwuprocentowego bezrobocia? Dla
                                                    socjalisty coś takiego powinno być marzeniem, nieprawdaż?

                                                  • Gość: Blong Re: brak ci argumentow ? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.10.02, 15:33
                                                    janusz2_ napisał:

                                                    > Gdzieś Ty wyśnił 6% wzrost w Grecji???
                                                    > Może pomyliłeś wskaźnik Greckiego bezrobocia (11%) ze wskaźnikiem rozwoju i
                                                    > stąd ta radość euromaniaka?

                                                    czy ja pisalem cos o 6% wzroscie?
                                                    Zaznaczylem tylko iz ten "zebrak" mial w czasie Meksykanskiego spadku wciaz
                                                    stabilny wzrost /4,1/. Ja uwazam iz lepiej miec wzrost stabilny niz szalone
                                                    skoki od prosperity do recesji. I dane Meksyku nijak nie udowadniaja jego
                                                    wyzszosc od Grecji.

                                                    > A swoją drogą nie zazdrościsz Meksykowi dwuprocentowego bezrobocia? Dla
                                                    > socjalisty coś takiego powinno być marzeniem, nieprawdaż?

                                                    Nie zazdroszcze, bo jestem pewny iz bezrobotny w wiekszosci krajow UE ma sie
                                                    lepiej od wielu pracujacych w Meksyku.
                                                    I temat Irlandii juz ci nie pasuje, ze od niego tak odchodzisz?
                                • usenetgazeta Re: prawicowym argumentem 23.10.02, 18:43
                                  Pare uwag:
                                  1) Irlandczycy to nie Polacy i polityka prawie nikt sie nie interesuje. Nawet
                                  ludzie, ktorzy wydaja Ci sie inteligentni w rozmowie wychodzi ze sa calkowitymi
                                  ignorantami w sferze polityki - np moj znajomy glosowal na "nie" dla traktatu
                                  bo kraje kandydackie nie znaja angielskiego i przez to bedzie wiekszy zamet w
                                  Unii (dodajac komentarz ze chyba trzeba bedzie zatrudnic tlumaczy). A w ogole
                                  to Irlandia tez nie powinna glosowac bo tylko sie zrobil balagan.
                                  Kazdy kto kiedykolwiek pomyslal wie ze dzieki Unii maja pieniadze. Wiec jak
                                  jakis kolega Irlandczyk powie Ci ze oni maja pieniadze naprzeciw unii to spytaj
                                  go cos podstawowego jak dziala unia (fakt), kto jest u nich premierem.
                                  Przygotuj sie na uslyszenie jakies bzdury.
                                  Po kolejne tez sam sie doksztalc ze jest duzo rajow podatkowych, gdzie podatki
                                  sa nawet zerowe. I co, inwestuja tam firmy tak jak w Irlandii??
                                  2) unia to dla mlodych = rzad. Powiedzenie 'nie' unii to to samo co rzadowi.
                                  Chociaz drugi raz wybrali tych samych ludzi do rzadzenia. Ale maja jakies
                                  narzedzie pokazania buntu
                                  3) mlodym bardzo odbil dobrobyt, wlasciwie nie czuja jakichkolwiek zobowiazan
                                  do innych krajow, im jest tak dobrze - to wlasnie mlodzi glosowani na 'nie'.
                                  Starsi byli 'za'.
                                  4) oczywsiscie bojowi Irlandczycy ktorzy nie maja armii sa przeciwni zeby
                                  ktokolwiek ingerowal w sprawy obronnosci. Pozostal im kompleks z dawnych
                                  dlugich lat, kiedy to Anglia rowno ich wykorzystywala jako mieso
                                  armiatnie/produkcje zywnosci (a oni sami umierali z glodu).
                                  5) Unia dazy do tego, zeby Irlandie uznac za raj podatkowy. Irlandia musiala
                                  glosowac na 'tak' bo to by bardzo zdenerowowalo inne kraje unii, co bylo
                                  slychac po pierwszym glosowaniu.

                                  a tak w ogole to traktat z Nicei jest zbyt skomplikowany zeby niezaangazowani w
                                  polityke unii ludzie mogli go objac. No ale mamy demokracje wazniejsza niz
                                  rozsadek.

                                  Irlandia nie jest krajem liberalnym, ma tylko niski podatek od firm (wysoki od
                                  ludzi) i latwo jest zwolnic pracownikow. Jest pelno monopoli zwanych mafiami;-
                                  )) (np taka sama liczba pubow od czasow przedwojennych), jak zaczeli wydawac
                                  nowe licencje na taksowki - bo ilosc ich byla stala od wielu lat i zlapanie
                                  wieczorem taksowki bylo niemozliwe a taksowkarze oficjalnie zarabiali ponizej
                                  sredniej krajowej - to taksowkarze blokowali miasto przez wiele tygodni,
                                  straszyli smiercia ministra ktory wydal to rozporzadzenie, teraz beda im placic
                                  za to odszkodowania; koszty ubezpieczen, lekarzy porownywalne do stanow. Takie
                                  przyklady mozna mnozyc na peczki, gdzie tu liberalizm? To panstwo grup
                                  spolecznych zbijajacych majatki na szarakach. Sa jednak na tyle bogaci zeby
                                  blokowac zmiany w rzadzie.
                                  A nauczyciele mimo ze zarabiaja najwiecej w Europie ciagle strajkuja rzadajac
                                  30% podwyzek, w zeszlym roku rzad zatrudnial nienauczycieli do opieki nad
                                  dziecmi w przerwach miedzy kolejnymi zajeciami (do tego nie trzeba sie
                                  przygotowywac w domu)- placili 34 euro za godzine.
                                  Nauczycielom to bylo za malo. ehh.

                                  Januszu, najpierw poznaj cos dokladniej a nie od kolegow-ignorantow a pozniej
                                  maluj sobie ten swiat czarna i biala kredka. Obawiam sie ze wyjdzie Ci wtedy
                                  szary.
                                  I ciagle obstajesz przy tym ze unia chce zablokowac rozwoj Irlandii - nie, ona
                                  chce zeby firmy placily podatki w kraju, w ktorym cos rozwijaly/sprzedawaly.
                                  Irlandia rozwija sie KOSZTEM unii, a nie przy pomocy unii.
                                  Wiekszosc firm IT robi w Irlandii jedynie tlumaczenia/ call center itp. Tylko i
                                  wylacznie wykazuje tam zyski, za to w kraju rodowitym moze wykazac straty.
                                  A Ty sie czegos cieszysz ze Irlandia tak swietnie obrabia unie i jeszcze
                                  uznajesz ze to jedyny sposob dla Polski... ehh
                                  Popolemizuj ze mna.


                                  • janusz2_ Re: prawicowym argumentem 25.10.02, 10:18
                                    usenetgazeta napisała:

                                    > Popolemizuj ze mna.


                                    Z radością. Zresztą rozmawialiśmy w tym wątku kilkakrotnie.
                                    Wracając do punktu wyjścia.
                                    Uważam, że Irlandia majć takie same warunki startowe jak inne państwa UE
                                    osiagnęła sukces, jakiego innym państwom nie udało się osiągnąć.
                                    Uważam, że osiągnęła to dzięki polityce gospodarczej, która była przez UE
                                    krytykowana, czyli osiągneła to "wbrew UE".

                                    Popolemizuj z tym smile))

                                    Przy okazji - jeżeli ktos ma inne zdanie niż Ty na jakiś temat, to naprawdę
                                    nie musi być "niedouczony". Takie stwierdzenie o moich irlandzkich znajomych
                                    jest obraźliwe.
                                    • usenetgazeta Re: prawicowym argumentem 25.10.02, 18:54
                                      > Uważam, że Irlandia majć takie same warunki startowe jak inne państwa UE
                                      > osiagnęła sukces, jakiego innym państwom nie udało się osiągnąć.

                                      wskaz mi slowa gdzie napisalam cos innego. Nawet napisalam jakie cechy narodowe
                                      im w tym pomogly.
                                      Ale Ty uwazasz, ze to wszystko dzieki LIBERALIZMOWI Irlandii (ktory de facto
                                      nie istnieje, istnieja jedynie niskie podatki od firm + prosty kodeks pracy -
                                      to tez napisalam, polemizuj ze to jest liberalizm, ale prosze nie tlumacz mi ze
                                      maja niskie podatki od firm, bo to juz wiem)

                                      aha, wytlumacz mi dlaczego Irlandia majac od wielu wielu lat niski podatek od
                                      firm sukces osiagnela dopiero jakies 5 lat temu? w unii jest od 20 -
                                      zdecydowanie wiecej niz taka Hiszpania.
                                      Widze ze duzo czasu poswiecasz na ten temat, mozesz sprawdzic od kiedy Ire ma
                                      niskie podatki ?(ja tez tylko slyszlam ze od dawna, nie neguje ze moze ma je od
                                      5 lat)

                                      > Uważam, że osiągnęła to dzięki polityce gospodarczej, która była przez UE
                                      > krytykowana, czyli osiągneła to "wbrew UE".

                                      a ja Ci wytlumaczylam ze w duzej mierze KOSZTEM panstw unii - dziwisz sie ze
                                      ktos moze byc niezadowolony?
                                      Popolemizuj na ten temat, moze ja sobie tak to wydumalam a w rzeczywistosci nie
                                      ma to nic wspolnego z ekonomia i prawda, a ta wredna unia jest po prostu
                                      przeciw rozwojowi!!!

                                      > Przy okazji - jeżeli ktos ma inne zdanie niż Ty na jakiś temat, to naprawdę
                                      > nie musi być "niedouczony". Takie stwierdzenie o moich irlandzkich znajomych
                                      > jest obraźliwe.

                                      Napisales:
                                      "Stwierdzam więc, że Irlandczycy z którymi ja rozmawiałem (a miałem okazję
                                      rozmawiac naprawdę z wieloma) nie uważają, że dobrobyt zawdzięczają UE."

                                      Teraz ja napisze stwierdzenie identyczne do Twojego " Uwazam ze Zwiazek
                                      Radziecki nie mial zadnego wplywu na rozwoj (ekonomiczny, kulturowy, ustrojowy)
                                      Polski po 2 wojnie swiatowej". Mniej wiecej bzdury tego samego kalibru.
                                      Przepraszam, pewne rzeczy sa oczywiste a jak ktos mowi ze nie to sie osmiesza.
                                      Irlandia bez Unii nie osiagnela by tego co ma (co nie znaczy, ze Unia im te
                                      wszystkie pieniadze wcisnela do reki, zakladamy pewnien poziom rozmowy).

                                      ps. Lepiej polemizujmy w punktach, przezroczysciej to wyglada.
                                      • janusz2_ Re: prawicowym argumentem 25.10.02, 21:20
                                        usenetgazeta napisała:

                                        > > Uważam, że Irlandia majć takie same warunki startowe jak inne państwa UE
                                        > > osiagnęła sukces, jakiego innym państwom nie udało się osiągnąć.
                                        >
                                        > wskaz mi slowa gdzie napisalam cos innego. Nawet napisalam jakie cechy
                                        narodowe
                                        >
                                        > im w tym pomogly.

                                        Tu więc się zgadzamy smile))

                                        > Ale Ty uwazasz, ze to wszystko dzieki LIBERALIZMOWI Irlandii (ktory de facto
                                        > nie istnieje, istnieja jedynie niskie podatki od firm + prosty kodeks pracy -
                                        > to tez napisalam, polemizuj ze to jest liberalizm, ale prosze nie tlumacz mi
                                        ze
                                        >
                                        > maja niskie podatki od firm, bo to juz wiem)

                                        To jest większy "poziom liberalizmu" niż w innych państwach UE smile))

                                        >
                                        > aha, wytlumacz mi dlaczego Irlandia majac od wielu wielu lat niski podatek od
                                        > firm sukces osiagnela dopiero jakies 5 lat temu? w unii jest od 20 -
                                        > zdecydowanie wiecej niz taka Hiszpania.
                                        > Widze ze duzo czasu poswiecasz na ten temat, mozesz sprawdzic od kiedy Ire ma
                                        > niskie podatki ?(ja tez tylko slyszlam ze od dawna, nie neguje ze moze ma je
                                        od
                                        >
                                        > 5 lat)

                                        Postaram się sprawdzić od kiedy Irlandia ma niskie podatki od firm.
                                        Wg. mnie obniżyła je stosunkowo niedawno.

                                        >
                                        > > Uważam, że osiągnęła to dzięki polityce gospodarczej, która była przez UE
                                        > > krytykowana, czyli osiągneła to "wbrew UE".
                                        >
                                        > a ja Ci wytlumaczylam ze w duzej mierze KOSZTEM panstw unii - dziwisz sie ze
                                        > ktos moze byc niezadowolony?
                                        > Popolemizuj na ten temat, moze ja sobie tak to wydumalam a w rzeczywistosci
                                        nie
                                        >
                                        > ma to nic wspolnego z ekonomia i prawda, a ta wredna unia jest po prostu
                                        > przeciw rozwojowi!!!


                                        Unia nie jest "przeciw rozwojowi". Podobnie jak Polska nie jest "przeciw
                                        rozwojowi". Przyczyną tego, że wiekszości państw UE i w Polsce jest tak niski
                                        rozwój wynika z nieudolności lub/i niewiedzy rządzących, którzy nie potrafią
                                        stworzyć dobrych warunków do rozwoju.
                                        A może inaczej mógłbyś wytłumaczyć fakt, że w Irlandii podatek od firm wynosi
                                        ok. 10% a np w Hiszpanii 30/50%?

                                        >
                                        > > Przy okazji - jeżeli ktos ma inne zdanie niż Ty na jakiś temat, to naprawd
                                        > ę
                                        > > nie musi być "niedouczony". Takie stwierdzenie o moich irlandzkich znajomy
                                        > ch
                                        > > jest obraźliwe.
                                        >
                                        > Napisales:
                                        > "Stwierdzam więc, że Irlandczycy z którymi ja rozmawiałem (a miałem okazję
                                        > rozmawiac naprawdę z wieloma) nie uważają, że dobrobyt zawdzięczają UE."
                                        >
                                        > Teraz ja napisze stwierdzenie identyczne do Twojego " Uwazam ze Zwiazek
                                        > Radziecki nie mial zadnego wplywu na rozwoj (ekonomiczny, kulturowy,
                                        ustrojowy)
                                        > Polski po 2 wojnie swiatowej". Mniej wiecej bzdury tego samego kalibru.
                                        > Przepraszam, pewne rzeczy sa oczywiste a jak ktos mowi ze nie to sie
                                        osmiesza.
                                        > Irlandia bez Unii nie osiagnela by tego co ma (co nie znaczy, ze Unia im te
                                        > wszystkie pieniadze wcisnela do reki, zakladamy pewnien poziom rozmowy).

                                        Wobec tego stosując Twoją "metodę polemiki" muszę stwierdzić, że jesteś
                                        niedouczony.

                                        Można rozmawiać w taki sposób, aby unikac podobnych, obraźliwych stwierdzeń
                                        wobec strony przeciwnej.
                                        Po raz kolejny proponuję obustronne przyjęcie takiej formy rozmowy - co ty na
                                        to?
    • usenetgazeta Re: Fenomen Irlandii 21.10.02, 19:21
      Masz racje w tym co piszesz, ale interpretacja jest zdecydowanie jednostronna.
      Irlandia osiagnela sukces gospodarczy dzieki pieniadzom, ktore tak naprawde
      zarobily/naleza sie innym narodom.
      W punktach:
      1) dostali i wciaz dostaja olbrzymie pieniadze (w przeliczeniu na mieszkanca,
      bo kraj jest niewielki wiec i sumy nie sa powalajace)
      2) sami posiadajac 3,5 milionowy rynek zbytu dostali olbrzymi rynek zbytu calej
      Unii
      3) stac ich (trzeba powiedziec bylo stac - ku wielkiemu zdziwieniu okazuje sie
      ze juz maja deficyt i ciecia sa widoczne na kazdym kroku) na olbrzymie dotacje
      dla firm (ja nie znam firmy IT ktora nie dostala pieniedzy z rzadu na rozwoj
      projektow, otworzenie nowego miejsca pracy itp) - ruszylo to dzieki punktowi 1)
      4) dzieki niskim podatkom oraz przede wszystkim punktowi 2) (oraz 3)) firmy
      chetnie 'produkuja' w tym malenkim kraju. Czyli firmy z unii zamiast w swoim
      kraju zaplacic 25-40% podatku placa w Ire 12,5%. Czysty zysk dla prywatnej
      firmy jak i dla Ire ktora wziela tylko te 12,5%. Stracil kraj w ktorym produkt
      byl przez wiele lat rozwijany. W przypadku krajow spoza unii - produkt
      rozwijany wiele lat poza unia bez zadnych oplat celnych jest w unii. Znowu
      stracila unia (i nie tylko). Takze jest to dumping cenowy, a Irlandia to jedyny
      legalny raj podatkowy gdzie zyje zaledwie 3,5 mln ludzi ale rynek konsumencki
      to wiele milionow ludzi.
      5) dzieki niskim podatkom i punktowi 3)(w duzej czesci sponsorowanym przez
      Unie, no ale pomysl i wykonanie Irlandii) dodatkowo znajomosci angielskiego
      pardziesiat firm ma tu osrodki rozwojowe - masowo zamykane w zwiazku z kryzysem
      IT i konczacymi sie wszelakimi ulgami.

      Oczywiscie mozna dywagowac ze Irlandia miala pomysl a inne kraje tego nie robia
      i naleza jej sie za to holdy pochwalne. Socjalizm jest kosztowny a nie da sie
      go za jednym pociagnieciem zlikwidowac. Zreszta, Irlandia nie jest taka any-
      podatkowa, bo podatki od osob prywatnych sa bardzo wysokie, a pare lat temu
      byly koszmarnie wysokie. Za te wysokie podatki nie dostajesz tego co daja np.
      Francja czy Niemcy, np. za kazdego lekarza placisz z wlasnej kieszeni, czekasz
      w wielomiesiecznych kolejkach na zabieg, drogi przypominaja polskie (oprocz
      tych sponsorowanych przez Unie), takie przyklady mozna mnozyc.
      Reasumujac : Irladnia bez unii nie osiagnelaby tego, co osiagnela. Unia bez
      Irlandii bylaby bogatsza (po co unii 3,5 milionowy kraj, jeszcze nie
      tak dawno bardzo biedny i zacofany ?). Nie ma co sie wsciekac ze Polska nie
      pojdzie przykladem Irlandii, nawet jakby spoleczenstwo zaakceptowalo obnizenie
      podatkow (a to sie nigdy nie stanie - budzet i tak sie nie domyka) to unia sie
      na to nie zgodzi. Czas zastanawiac sie nad innym pomyslem jak wykorzystac ten
      olbrzmi rynek, jak sciagnc inwestorow, jak wyslac wszystkich mlodych Polakow na
      praktyki/studia w innych krajach.
      Pozdrowienia
      • Gość: # Wyslac Polakow a zostawic... IP: *.wroclaw.tpsa.pl 22.10.02, 09:43
        i wytrąci sie argument swiatu, ze polski antysemityzm...
        i Matka Polka!

        Góóóóóóraaalu, czy Ci nie....

        Nie opuszczaj fabrycznych hal!
      • janusz2_ Re: Fenomen Irlandii 22.10.02, 10:41
        usenetgazeta napisała:

        > W punktach:
        > 1) dostali i wciaz dostaja olbrzymie pieniadze (w przeliczeniu na
        > mieszkanca, bo kraj jest niewielki wiec i sumy nie sa powalajace)

        Inne kraje również dostają pieniądze z UE, a nie rozwijają się tak jak
        Irlandia.
        Grecja, Hiszpania czy dany NRD to przykład, że pieniądze można topić, bez
        żadnego efektu.
        Należy więc szukac różnic między polityką Irlandii i tych krajów, aby znaleźć
        przyczyny sukcesu.


        > 2) sami posiadajac 3,5 milionowy rynek zbytu dostali olbrzymi rynek zbytu
        > calej Unii

        To samo dotyczy wszystkich krajów UE

        > 3) stac ich (trzeba powiedziec bylo stac - ku wielkiemu zdziwieniu okazuje
        > sie ze juz maja deficyt i ciecia sa widoczne na kazdym kroku) na olbrzymie
        > dotacje dla firm (ja nie znam firmy IT ktora nie dostala pieniedzy z rzadu
        > na rozwoj projektow, otworzenie nowego miejsca pracy itp) - ruszylo to
        > dzieki punktowi 1)

        Kryzys, który dotknął przede wszystkim branżę teleinformatyczą nie mógł ominąc
        również Irlandii.
        W tym punkcie nie zgadzam się z jednym Twoim stwierdzeniem - to co Ty nazywasz
        mylnie "dotacjami" to jednakowe dla wszystkich, nienadmiernie obciążone,
        warunki prowadzenia działalności gospodarczej.


        > 4) dzieki niskim podatkom oraz przede wszystkim punktowi 2) (oraz 3)) firmy
        > chetnie 'produkuja' w tym malenkim kraju. Czyli firmy z unii zamiast w swoim
        > kraju zaplacic 25-40% podatku placa w Ire 12,5%. Czysty zysk dla prywatnej
        > firmy jak i dla Ire ktora wziela tylko te 12,5%. Stracil kraj w ktorym
        > podukt byl przez wiele lat rozwijany. W przypadku krajow spoza unii -
        > produkt rozwijany wiele lat poza unia bez zadnych oplat celnych jest w unii.
        > Znowu stracila unia (i nie tylko). Takze jest to dumping cenowy, a Irlandia
        > to jedyny legalny raj podatkowy gdzie zyje zaledwie 3,5 mln ludzi ale rynek
        > konsumencki to wiele milionow ludzi.

        Wszystkie kraje UE mają taki sam dostęp do rynku.
        Istotne jest więc to, czym Irlandia przyciągnęła inwestorów. A to właśnie są
        niskie podatki.

        > 5) dzieki niskim podatkom i punktowi 3)(w duzej czesci sponsorowanym przez
        > Unie, no ale pomysl i wykonanie Irlandii) dodatkowo znajomosci angielskiego
        > pardziesiat firm ma tu osrodki rozwojowe - masowo zamykane w zwiazku z
        > kryzysem IT i konczacymi sie wszelakimi ulgami.
        > Oczywiscie mozna dywagowac ze Irlandia miala pomysl a inne kraje tego nie
        > robia i naleza jej sie za to holdy pochwalne. Socjalizm jest kosztowny a nie
        > da sie go za jednym pociagnieciem zlikwidowac. Zreszta, Irlandia nie jest
        > taka any-podatkowa, bo podatki od osob prywatnych sa bardzo wysokie, a pare
        > lat temu byly koszmarnie wysokie. Za te wysokie podatki nie dostajesz tego
        > co daja np. Francja czy Niemcy, np. za kazdego lekarza placisz z wlasnej
        > kieszeni, czekasz w wielomiesiecznych kolejkach na zabieg, drogi
        > przypominaja polskie (oprocz tych sponsorowanych przez Unie), takie
        > przyklady mozna mnozyc.

        Nie tylko firmy branży IT czy telecom inwestowały w Irlandii. Nastąpił rozwój
        wszystkich gałezi gospodarki.
        Wystarczy sięgnąć do ogłoszeń sprzed kilku lat w urzędach zatrudnienia w
        Polsce. Oferta wolnych miejsc pracy w Irlandii obejmowała zarówno specjalistów
        jak i niewykwalifikowanych pracowników fizycznych.

        Inna istotna rzecz - w ciągu kilku lat poziom srednich dochodów w Irlandii
        wzrósł z ok. 70% średniej unijnej do ok. 110% średniej unijnej.
        A wszystkie kraje unijne miały te same możliwości.



        > Reasumujac : Irladnia bez unii nie osiagnelaby tego, co osiagnela. Unia bez
        > Irlandii bylaby bogatsza (po co unii 3,5 milionowy kraj, jeszcze nie
        > tak dawno bardzo biedny i zacofany ?). Nie ma co sie wsciekac ze Polska nie
        > pojdzie przykladem Irlandii, nawet jakby spoleczenstwo zaakceptowalo
        > obnizenie podatkow (a to sie nigdy nie stanie - budzet i tak sie nie domyka)

        Argument, że budżet się nie domykaitd. jest chybiony.
        Przyznasz, że 10% z 1000 to więcej niż 50% ze 100.
        A wzrost PKB po obniżeniu podatków spowodowałby wzrost a nie obniżkę wpływów
        do budżetu.
        Już rok czy dwa lata temu Leszek Balcerowicz stwierdził, że wysokość podatków
        w Polsce jest nadmierna i znajdujemy się po "schyłkowej stronie" krzywej
        Laffera, gdzie podwyższenie podatków powoduje SPADEK wpłoywów do budżetu.

        > to unia sie na to nie zgodzi.
        Irlandia nie przejmowała się zarzutami unii


        > Czas zastanawiac sie nad innym pomyslem jak
        > wykorzystac ten olbrzmi rynek, jak sciagnc inwestorow, jak wyslac wszystkich
        > mlodych Polakow na praktyki/studia w innych krajach.

        Irlandzka droga jest jedyna.
        Obnizenie podatków
        uproszczenie procedur
        odpolitycznienie gospodarki.

        Pozdrawiam
        Janusz

        • usenetgazeta Re: Fenomen Irlandii 22.10.02, 18:42
          > Należy więc szukac różnic między polityką Irlandii i tych krajów, aby znaleźć
          > przyczyny sukcesu.

          alez ja nie zaprzeczylam ze rzad Irlandii jest pomyslowy i kraj odniosl sukces.
          Tylko podkreslilam ze udalo sie to dzieki Unii (jeden Irlandczyk mowil, ze oni
          zawsze mieli niskie podatki od firm - moze nie byc to prawda - co nie zmienia
          faktu ze ludzie tam umierali z glodu przez wiele wiekow, nawet w latach 60-
          tych). I nie wszystkie kraje po wejsciu do unii umialy to wykorzystac. To
          wszystko prawda.

          (ja nie znam firmy IT ktora nie dostala pieniedzy z rzadu
          > > na rozwoj projektow, otworzenie nowego miejsca pracy itp) - ruszylo to
          > > dzieki punktowi 1)
          >
          > Kryzys, który dotknął przede wszystkim branżę teleinformatyczą nie mógł
          ominąc
          > również Irlandii.
          > W tym punkcie nie zgadzam się z jednym Twoim stwierdzeniem - to co Ty
          nazywasz
          > mylnie "dotacjami" to jednakowe dla wszystkich, nienadmiernie obciążone,
          > warunki prowadzenia działalności gospodarczej.

          nie napisalam 'dotacje' ale .."na rozwoj projektow, otworzenie nowego miejsca
          pracy " - dokladnie o to mi chodzilo. Kiedys wystarczylo miec pomysl, wypelnic
          formularz i firmy dostawaly miliony na rozwoj tego pomyslu. To jest fakt,
          wszystkie firmy jakie znam z tego korzystaly. A wiesz czemu tyle firm miesci
          sie na wygwizdowiu wielkim, chociaz tam trzeba zaplacic wiecej dla
          wykwalifikowanego pracownika zeby sie przeniosl? Bo za tym szly pieniadze z
          rzadu. Ja tego nie neguje, to jest dobry pomysl. Ale rowniez kosztowny, a na to
          Polski nie stac.
          Aha, ja pisze o malych firmach, duze maja specjalne uklady. Porozmawiaj z
          kimkolwiek w Ire, powiedza Ci ze tu nikt nie jest traktowany tak samo jak inni
          (chodzi o przemysl), ale kazdy na specjalnych warunkach. I nie neguje ze to
          zdalo egzamin (korupcja swoja droga, ale bylo tego tyle ze dla wszystkich
          starczylo).

          > Wszystkie kraje UE mają taki sam dostęp do rynku.
          > Istotne jest więc to, czym Irlandia przyciągnęła inwestorów. A to właśnie są
          > niskie podatki.

          Ale np takie Niemcy zobowiazaly sie ze beda placic na taka Irlandie jeszcze
          przez kilka lat i tego zmienic nie mozna (dlatego fenomen Irlandii wywoluje u
          mnie rowniez negatywne wrazenia - my wam pomoglismy a wy dzieki temu w zamian
          wzieliscie nasze zyski, ale z drugiej strony pieniadze i etyka nic wspolnego ze
          soba nie maja). I takie Niemcy musza miec pieniadze wlasnie z podatkow. Po
          kolejne nie kazdy kraj ma 50% ludzi w wieku do dwudziestu ilus lat (27?), im
          starsze spolecznstwo do tego przyzwyczajone do socjalizmu, tym stale obciazenia
          socjalne wieksze.

          > Nie tylko firmy branży IT czy telecom inwestowały w Irlandii. Nastąpił rozwój
          > wszystkich gałezi gospodarki.
          nie wiem czy to prawda. Irlandczycy skarzyli sie ze IT ich w ogole nie
          interesuje a pracuja w tej branzy bo w innych zawodach trudno z praca i placa
          znacznie mniej (mniej stanowisk, mniejsza konkurencja). Teraz juz Irlandia
          przerzuca sie z IT czy telekomow na farmaceutyke/biomedycyne itp.

          > Wystarczy sięgnąć do ogłoszeń sprzed kilku lat w urzędach zatrudnienia w
          > Polsce. Oferta wolnych miejsc pracy w Irlandii obejmowała zarówno
          specjalistów
          > jak i niewykwalifikowanych pracowników fizycznych.
          alez masz racje - czemu ktos ma pracowac przy zmywaku skoro moze przy
          komputerze? Zawsze w wyzej rozwinietych spoleczenstwach pewnych zawodow nikt
          nie chce wykonywac. No i ciagle jest wielku boom budowalny, po wielu latach
          biedy duzo ludzi stac na dom (z kredytem, ceny sa szalone), wynajmowanie
          mieszkan to swietny biznes (wlasnie szukam jednosypialniowego mieszkania -
          niestety trzeba na to przeznaczyc ~ 1000 euro, z czego 95% idzie do
          wlasciciela - znasz drozsze miejsce poza Londynem centrum?), gielda ma sie zle
          wiec fundusze inwestycyjne kupuja domy a nie akcje. Stad zapotrzebowanie na
          pracownikow fizycznych.

          > Argument, że budżet się nie domykaitd. jest chybiony.
          > Przyznasz, że 10% z 1000 to więcej niż 50% ze 100.
          > A wzrost PKB po obniżeniu podatków spowodowałby wzrost a nie obniżkę wpływów
          > do budżetu.
          > Już rok czy dwa lata temu Leszek Balcerowicz stwierdził, że wysokość podatków
          > w Polsce jest nadmierna i znajdujemy się po "schyłkowej stronie" krzywej
          > Laffera, gdzie podwyższenie podatków powoduje SPADEK wpłoywów do budżetu.

          powiedz kto u nas zainwestuje skoro ciagle postrzega nas sie jak dziki kraj,
          gdzie ustawodastwo pisane jest na potrzeby rzadu a wszystko moze sie szybko
          zmienic? po co walczyc z nasza niekompetencja w urzedach? Kto wreszcie te
          pordukty kupi? Bo Unia nas nie wezmie z niskimi podatkami.
          Ja jestem jak najbardziej za niskimi podatkami. Ale to niestety w naszym
          przypadku to za malo.
          Stabilne ustawodawstwo, likwidacja monopoli (np telekomunicja z kosmicznymi
          cenami), rzadowa grupa kompetentych ludzi zalatwiajaca formalnosci od a do z -
          to najpierw.

          >
          > > to unia sie na to nie zgodzi.
          > Irlandia nie przejmowała się zarzutami unii
          Irladnia juz jest w Unii i to od 1972 roku, my dopiero chcemy tam wejsc.
          Irladnia jest mala i na taka strate unia moze sobie pozwolic. Choc i tak
          szemrze i gdy bedzie miala jeszcze wieksze problemy finansowe to moze sie to
          skonczyc.

          Nie porownuj tych dwoch krajow tak latwo, Irlandia nigdy nie miala komunizmu,
          ludzie jak nie mieli co jesc to nie oczekiwali ze rzad im da ale wyjedzali za
          granice. To maly, mobilny kraj jakich niewiele. Mieli dobry pomysl w dobrym
          momencie (postawienie na IT), byli w odpowiednim miejscu (Unii). Wielu rzeczy
          sie od nich mozemy nauczyc ale kopiowanie i oczekiwaniem takiego samego sukcesu
          to nierealny pomysl.

          Pozdrowienia
          • Gość: Kraken Irlandia nie moze odnosic sukcesu... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.10.02, 20:27
            Bo tam sa same katole. Jesli, to pasozytuja na ciezko pracujacych
            protestantach z Anglii. Co masz na mysli przez rzetelna prace? Katole?
            Poza tym cala ta ich edukacja w katolskich szkolach ktora
            ich cwiczy w zabobonach a nie high tech...

            • Gość: Blong ? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 20:40
              z wisni spadles ?
              co ma piernik do wiatraka ?
            • usenetgazeta Re: Irlandia nie moze odnosic sukcesu... 23.10.02, 14:54
              > Bo tam sa same katole. Jesli, to pasozytuja na ciezko pracujacych
              > protestantach z Anglii. Co masz na mysli przez rzetelna prace? Katole?
              > Poza tym cala ta ich edukacja w katolskich szkolach ktora
              > ich cwiczy w zabobonach a nie high tech...

              czy Ty wiesz co piszesz ? Irlandia sukces odniosla wiec zaprzeczanie oczywistym
              faktom nie swiadczy zbyt dobrze o Twojej inteligencji...

              Irlandia mlodych jest zdecydowanie mniej katolicka niz Polska. Koscioly sa
              puste. Katolickie szkoly sa tylko z nazwy katolickie, nie roznia sie niczym od
              publicznych.
              Na marginesie nie maja zadnych powolan od wielu lat, sasiadujace seminarium
              sluzy jako hotel bo od wielu lat nie mieli tam zadnego chetnego, jak widzisz
              zakonnice to ma mim 50 lat.
              Ksiedza w telewizji widzi sie w dwoch przypadkach: serial komediowy lub
              niedzielna transmisja mszy.

              >Co masz na mysli przez rzetelna prace

              a skad to stwierdzenie? na pewno nie z moich wypowiedzi! ja zawsze twierdze ze
              wiekszosc Irlandczykow jest maksymalnie wyluzowana, choc jest wiele bardzo
              pracowitych przypadkow.
              • Gość: # Sukces i "rzetelna praca" IP: *.wroclaw.tpsa.pl 23.10.02, 15:00
                usenetgazeta napisała:

                > >Co masz na mysli przez rzetelna prace a skad to stwierdzenie? na pewno nie z
                moich wypowiedzi! ja zawsze twierdze ze wiekszosc Irlandczykow jest maksymalnie
                > > wyluzowana, choc jest wiele bardzo pracowitych przypadkow.

                Rzetelna praca ludzie sie bogaca.
                W rzetelnym systemie.
          • janusz2_ Re: Fenomen Irlandii 24.10.02, 10:42
            Reasumując:
            Kraje będące w UE mają takie same potencjalne możliwości.
            Wiele z nich notuje wzrost gospodarczy na poziomie błędu statystycznego.
            Irlandia, będąc w UE oraz prowadząc liberalną politykę gospodarczą dynamicznie
            się rozwija, osiagnęła sukces.

            Kraje nie będące w UE, prowadzące liberalną politykę gospodarczą również
            dynamicznie się rozwijają.
            Wniosek - warunkiem koniecznym dynamicznego rozwoju jest liberalna gospodarka.

            Odnośnie cen wynajmu mieszkań - niedawno (rok, dwa lata temu) robione były
            badania wysokości kosztów utrzymania w różnych miastach (najczęściej
            stolicach). Pod uwagę brane były koszta wynajmu mieszkań, paliwo, restauracje,
            podstawowe artykuły (ubranie, etc.). jednym z najdroższych miast okazała się
            Moskwa. Warszawa, niestety, również była w czołówce.
            I na pocieszenie (dla Ciebie) - Guiness w pubach w Warszawie jest droższy niż
            w Dublinie. smile)
    • gandalph Re: Fenomen Irlandii 23.10.02, 17:03
      janusz2_ napisał:

      > Irlandia jest bardzo ciekawym krajem. Jeszcze kilkanaście lat temu był to
      > jeden z biedniejszych krajów Europy Zach. W krótkim czasie irlandzi "tygrys"
      > dokonał niebywałego skoku gospodarczego. Ale trzeba pamiętać, że dokonał
      > tego "skoku" niejako wbrew Unii Europejskiej.
      > Przyczyny rozwoju Irlandii są oczywiste - niskie podatki (np. CIT wynoszący
      > 10%) oraz maksymalne uproszczenie procedur administracyjnych, ułatwiajace
      > podejmowanie i prowadzenie działalności gospodarczej.
      > Dzięki temu Irlandia ściągnęła do siebie największych inwestorów z różnych
      > branż, zainteresowanych (w przypadku firm międzynarodowych) generowaniem
      > zysków tam a nie gdzie indziej (lepij zapłacić 10% niz 30, czy nawet 50% od
      > wypracowanego zysku).
      > Irlandia zaczęła ściągać do siebie pracowników z innych krajów - i to nie
      > tylko wysokokwalifikowanych specjalistów, ale również pracowników fizycznych.
      > Dzięki temu Polacy równiez mogli się przekonać, że wcale nie trzeba wchodzić
      > do UE aby legalnie móc podjąc pracę "na zachodzie". Jedyny warunek - musi to
      > być kraj, który potrzebuje pracowników, ponieważ się świetnie rozwija.
      > Do "euroentuzjastów" nie trafia oczywista prawda, że nawet, jeśli Polska
      > będzie w UE, to podjęcie pracy przez Polaków w krajach w których jest
      > wysokie bezrobocie, będzie niemożliwe.
      >
      > Napisałem wcześniej, że Irlandia osiągnęła sukces niejako wbrew UE. To czego
      > unia bardzo nie lubi to tzw. "konkurencja podatkowa". Socjalnym nierobom w
      > głowach się nie może pomiescić, że istnieją kraje, które chcą zbudowac swój
      > dobrobyt w oparciu o rzetelną pracę, nie krepowaną nadmiernymi podatkami.
      > Dlatego Komisja Europejska przestrzegała Irlandię przed
      > stosowaniem "nieuczciwej konkurencji podatkowej" czy też "dumpingu
      > podatkowego". Na szczęście Irloandia zignorowała te "dobre rady".
      >
      > Jezeli Polska zostanie przyłączona do UE, to, obawiam się nie powtórzy
      > sukcesu Irlandii. Raczej postawi się w roli żebraka nieudolnie wyciągającego
      > od unii pieniądze (wcześniej w postaci składki tam wpłacone).
      > Oczywiście będą równiez wymierne korzyści przyłaczenia Polski do UE - spora
      > część naszych prominentów z posadek warszawskich przeniesie się
      > na "cieplejsze" posadki brukselskie. Z tym, że te korzyści będa odczuwalne
      > tylko dla nich.
      > W UE oprócz Irlandii, która odniosła sukces jest równiez Grecja, która żyje
      > w jest biedna mimo wejścia do UE. Polska będzie w sytuacji jeszcze
      > trudniejszej - powiększenie UE o 10 krajów biednych oraz stagnacja
      > gospodarcza, kiedy to jest robione.
      Informacje nt. podatków w Irlandii nie są całkiem ścisłe; mam przed sobą na
      ekranie dokument w formacie pdf ściągnięty jakiś czas temu z oficjalnej strony
      internetowej irlandzkiego min. finansów. Otóż 10% podatek korporacyjny tylko
      na niektóre rodzaje działalności gospodarczej wymienione zresztą w tym
      dokumencie. Od 1 stycznia obowiązuje stawka 16%(poprzednio 20%, tzn. do końca
      ub. roku), od 2003 ma obowiązywać jednolita stawka 12,5%. Podatek dochodowy z
      kolei (np. od zysków kapitalowych) wynosi 20%. Podatek od zysków z działalności
      nie handlowej ma wynosić 25%.
      Ciekawe są również inne obciązenia: składka na ub. społ. (dzielona między
      pracodawcę i pracownika) wynosi, odpowiednio, 8% (dla dochodów do 356
      euro/tydz.) bądź 12,0% (powyżej 356euro/tydz.). Zaś stawka VATwynosi od 0 do
      20%, zależnie od towaru lub usługi, przy czym w większości przypadków wynosi
      20%.
      • janusz2_ Re: Fenomen Irlandii 24.10.02, 10:18
        gandalph napisał:

        > Informacje nt. podatków w Irlandii nie są całkiem ścisłe; mam przed sobą na
        > ekranie dokument w formacie pdf ściągnięty jakiś czas temu z oficjalnej
        strony
        > internetowej irlandzkiego min. finansów. Otóż 10% podatek korporacyjny
        tylko
        > na niektóre rodzaje działalności gospodarczej wymienione zresztą w tym
        > dokumencie. Od 1 stycznia obowiązuje stawka 16%(poprzednio 20%, tzn. do
        końca
        > ub. roku), od 2003 ma obowiązywać jednolita stawka 12,5%. Podatek dochodowy
        z
        > kolei (np. od zysków kapitalowych) wynosi 20%. Podatek od zysków z
        działalności
        >
        > nie handlowej ma wynosić 25%.
        > Ciekawe są również inne obciązenia: składka na ub. społ. (dzielona między
        > pracodawcę i pracownika) wynosi, odpowiednio, 8% (dla dochodów do 356
        > euro/tydz.) bądź 12,0% (powyżej 356euro/tydz.). Zaś stawka VATwynosi od 0 do
        > 20%, zależnie od towaru lub usługi, przy czym w większości przypadków wynosi
        > 20%.

        Dzięki za uzupełnienie.
        Kolejna najniższa stawka podatku korporacyjnego w państwach UE wynosi 26%.
        "Rekordziści" mają stawki progresywne 30%/50%.
        • Gość: robas Zadna roznica. IP: *.asapsoftware.com 24.10.02, 20:59
          janusz2_ napisał:
          >
          > Dzięki za uzupełnienie.
          > Kolejna najniższa stawka podatku korporacyjnego w państwach UE wynosi 26%.
          > "Rekordziści" mają stawki progresywne 30%/50%.

          Sek w tym, ze spoleczenstwa Francji czy Niemiec maja duze wymagania. Zyja i
          tak na o wiele wyzszym poziomie niz nowi adepci unijni, dlaczego wiec maja sie
          ich pozbywac i doplacac do nich?
          Zreszta, wracajac do naszego podworka, u nas nigdy nie bedzie niskich
          podatkow. Istnieje olbrzymi opor materii w postaci silnych zwiazkow
          zawodowych, silnych tendencji roszczeniowych calego spoleczenstwa, oraz silnej
          woli rzadzacych (wszystko jedno - lewicy czy tzw. prawicy) do wydawania
          pieniedzy i utrzymywania fikcji socjalistycznej w wielu dziedzinach przemyslu i
          opiece socjalnej.
          Czy bedziemy w Unii czy nie, w kraju wiele sie pod tym wzgledem nie zmieni. A
          Polacy raczej wola sytuacje jaka istnieje w Europie Zachodniej (wyzsze podatki
          i opieka socjalna), niz np. w US, gdzie tej opieki nie ma.
          • janusz2_ Re: Zadna roznica. 25.10.02, 09:23
            Gość portalu: robas napisał(a):

            > janusz2_ napisał:
            > >
            > > Dzięki za uzupełnienie.
            > > Kolejna najniższa stawka podatku korporacyjnego w państwach UE wynosi 26%.
            > > "Rekordziści" mają stawki progresywne 30%/50%.
            >
            > Sek w tym, ze spoleczenstwa Francji czy Niemiec maja duze wymagania. Zyja i
            > tak na o wiele wyzszym poziomie niz nowi adepci unijni, dlaczego wiec maja
            sie
            > ich pozbywac i doplacac do nich?
            > Zreszta, wracajac do naszego podworka, u nas nigdy nie bedzie niskich
            > podatkow. Istnieje olbrzymi opor materii w postaci silnych zwiazkow
            > zawodowych, silnych tendencji roszczeniowych calego spoleczenstwa, oraz
            silnej
            > woli rzadzacych (wszystko jedno - lewicy czy tzw. prawicy) do wydawania
            > pieniedzy i utrzymywania fikcji socjalistycznej w wielu dziedzinach
            przemyslu i
            >
            > opiece socjalnej.
            > Czy bedziemy w Unii czy nie, w kraju wiele sie pod tym wzgledem nie zmieni.
            A
            > Polacy raczej wola sytuacje jaka istnieje w Europie Zachodniej (wyzsze
            podatki
            > i opieka socjalna), niz np. w US, gdzie tej opieki nie ma.

            Masz dużo racji.
            Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że w naszej sytuacji
            obniżenie podatków zaowocowałoby w stosunkowo krótkim czasie wzrostem dochodów
            do budżetu. Jest to pogląd, który podzielają właściwie wszyscy eksperci
            ekonomiczni (Leszek Balcerowicz już jakiś czas temu mówił, że jesteśmy po
            schyłkowej stronie krzywej Laffera, kiedy to podwyższenie podatków powoduje
            spadek wpływów do budżetu).
            Dla wszelkiej maści populistów problemem jest jak przetrwać ten niedługi okres
            zanim wpływy do budżetu wzrosną. Wolą więc zarzynać gospodarkę.
            • Gość: # Jak mozecie az tak upraszczac IP: *.wroclaw.tpsa.pl 25.10.02, 09:46
              rozwazanie o gospodarce kraju zarzadzanego w imieniu
              instytucji zagranicznych, nie poddaje sie tak prostemu modelowi
              jaki tu opisujecie.

              Budzet, podatki i wydatki.

              To tak jakbym ocenial samochod po ilosci wlanej benzyny,
              pasazerow i bagazu i odnosil to do wskazan licznika km.

              A czy jade z gorki czy pod gore itd bym pomijal!

              Przezylem dwa systemy- kapitalizm nawet dwa razy
              i w tylu mutacjach i wiem, ze diabel tkwi w szczegolach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka