Dodaj do ulubionych

Polska krajem winiarskim

22.12.05, 01:14
Polska została zaliczona do grupy krajów winiarskich Unii Europejskiej - tej
samej, w której są tacy potentaci jak Francja czy Włochy - wynika z wydanego
w środę komunikatu polskiego resortu rolnictwa. Zgodzili się na to
ministrowie rolnictwa UE obradujący w Brukseli.

Decyzja unijnych ministrów, która zapadła w poniedziałek, oznacza, że już od
sezonu 2006/07 polscy producenci będą mogli produkować wino na podstawie
unijnych przepisów o organizacji rynku winiarskiego, co jest warunkiem
dopuszczenia wina do obrotu na terytorium UE.

Wniosek o to, by Polska znalazła się w tzw. grupie A uprawy winorośli, rząd
złożył w kwietniu 2004 roku.

Zdaniem Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, "uzyskanie przez Polskę zmiany
przepisów prawa UE przyczyni się do stymulowania rozwoju produkcji i
sprzedaży i może zapewnić dodatkowe źródła dochodów w rolnictwie, w tych
regionach Polski gdzie warunki glebowo-klimatyczne umożliwiają zakładanie
upraw winorośli".

PAP 21-12-2005,

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3078817.html
Obserwuj wątek
    • abprall Re: Polska krajem winiarskim 22.12.05, 01:19
      qewa, wziąłem whiskiego...polska i wina...nie no , jest wina ale polski...
      ale ta europa jest popier'dolona...
      o winie mają pojęcie tylko : hiszpanie , włosi ,francuzi i niemcy....

      ------------
      pieprzone cywile
      • wikul Re: Polska krajem winiarskim 22.12.05, 01:28
        abprall napisał:

        > qewa, wziąłem whiskiego...polska i wina...nie no , jest wina ale polski...
        > ale ta europa jest popier'dolona...
        > o winie mają pojęcie tylko : hiszpanie , włosi ,francuzi i niemcy....


        Powiedz to Grekom, Węgrom, Czechom, Austriakom, Bułgarom, Rumunom, Gruzinom ....
        Chyba twoja wiedza na ten temt zatrzymała sie na XVIII wieku.
        • owca_czarna Re: Polska krajem winiarskim 22.12.05, 01:46
          wikul napisał:

          > abprall napisał:
          >
          > > qewa, wziąłem whiskiego...polska i wina...nie no , jest wina ale polski..
          > .
          > > ale ta europa jest popier'dolona...
          > > o winie mają pojęcie tylko : hiszpanie , włosi ,francuzi i niemcy....
          >
          >
          > Powiedz to Grekom, Węgrom, Czechom, Austriakom, Bułgarom, Rumunom, Gruzinom ...
          > .
          > Chyba twoja wiedza na ten temt zatrzymała sie na XVIII wieku.

          A może tam w Brukseli Winiary z winami się pomyliły, hę?

          www.winiary.pl/
    • abprall Re: Polska krajem winiarskim 22.12.05, 01:44
      to kicz...powiedziałem...tako rzecze zarathustra...
      zawsze przywoże sobie z deleg-słuzby ca 10 butiełek z niemiec ...
      cena nie może byc nizsza od 35 eur za butiełke...

      -
      pieprzone cywile
      • wikul Re: Polska krajem winiarskim 22.12.05, 02:03
        abprall napisał:

        > to kicz...powiedziałem...tako rzecze zarathustra...
        > zawsze przywoże sobie z deleg-słuzby ca 10 butiełek z niemiec ...
        > cena nie może byc nizsza od 35 eur za butiełke...


        Bardzo lubie reńskie półwytrawne. Czasem syn mi przywozi. A i w sklepach bywa.
    • rycho7 antonowki 22.12.05, 10:23
      wikul napisał:

      > Polska została zaliczona do grupy krajów winiarskich Unii Europejskiej

      Do wytwarzania sokow jablkowych potrzebne sa kwasne skladniki. Stad niezbednosc
      importu z Polski pulpy z antonowek.

      Podobnie w kupazowaniem win. Anglia zaprzestala upraw winorosli. Brakuje
      kwasilcow. Dobrze, ze Polska zapelni dziure.

      Co do dominacji Francji to jest to przereklamowany mit. Francuzi ostatnio ucza
      sie sprzedazy win od Chile, Poludniowej Afryki i Australii. Musza jeszcze
      zmienic swoje warunki naturalne. Krzewy winne prawie wszystkie maja od 150 lat z
      Bulgarii.
      • piq wot, pieprzenie bzdur 22.12.05, 10:59
        Wyczerpana bateria R7 wybełkotała bzdury. Powiem tylko, że dwa lata temu odbył
        się wielki festiwal win angielskich pod patronatem Bentleya, o którym mam
        wiadomości z pierwszej ręki, i wszyscy przygotowywali się na sadzenie nowych
        winnic i pójście w jakość. Winnice Anglii leży na szerokości geograficznej
        Szampanii, tak nawiasem.
        Oto link:
        www.english-wine.com/index.html
        Nikt tu nie pisał o dominacji Francji, bo to już rzeczywiście przeszłość,
        natomiast zmiana warunków naturalnych jakiegoś kraju wymaga eksplozji bomby
        atomowej. I wymiecenia gleby.

        Francuskie krzewy zniszczone przez filokserę w XIX wieku zostały zastąpione
        przez sadzonki z różnych miejsc (m.in. z południowego wschodu Europy, z Ameryki
        południowej i... USA), ale obecnie mają własne, a nie żadne bułgarskie. Na razie
        nadal jeszcze jest we francji pinot noir, cabernet sauvignon, syrah, czy
        grenache, a nie ma melnika ani kadarki. Być może gdzieś przetrwał krzew 150
        letni z Bułgarii, ale to nie uprawnia do idiotycznych uogólnień.

        Jak zwykle niedoinformowany, koleś zabrał głos w sprawie, o której nie ma
        pojęcia. Ale to u niego norma.
        • rycho7 bardzo sie nie lubimy 22.12.05, 11:20
          piq napisał:

          > Winnice Anglii leży na szerokości geograficznej Szampanii

          A liczy sie szerokosc, dlugosc, czy Golfstrom?

          > zmiana warunków naturalnych jakiegoś kraju wymaga eksplozji bomby atomowej.

          Tez tak mi sie wydaje. Ja mialem na mysli przykladowo przycumowanie Polski do
          Florydy. Mam dla Ciebie pisac "uwaga, ironia"?

          > Francuskie krzewy zniszczone przez filokserę w XIX wieku zostały zastąpione

          > ale obecnie mają własne, a nie żadne bułgarskie.

          > nie ma melnika ani kadarki. Być może gdzieś przetrwał krzew 150
          > letni z Bułgarii, ale to nie uprawnia do idiotycznych uogólnień.

          Z Twoja argumentacja sie zgadzam. Wnioski masz jednak nadmiernie emocjonalne. We
          Francji nie ma winorosli z czasow Asterixa. Skad sa, napisales. Proporcje sa
          dosc oczywiscie zwiazane z kosztami transportu sadzonek. Zgadzam sie, ze nie mam
          racji w 3 procentach. Ale nie o to mi chodzilo w tak krotkim tekscie. Francuzi
          znacznie lepiej handluja winem od Bulgarow. Ale Bulgarzy maja niebianskie wina.
          Zupelnie niedostepne na polskim rynku. Sofie sa calkiem dobre. Zapewne
          przesiarkowane. Bez siary bylyby znacznie smaczniejsze.

          I tak nikt nie pobije piwnic Moldawii.

          Czemu Cie tak denerwuje KincMarauli?
          • piq Lubimy się mimo wszystko 22.12.05, 13:07
            Bułgarzy mają rzeczywiście niebiańskie wina, i to nie tylko z odmian
            międzynarodowych, ale zwłaszcza swoich własnych - Hugh Johnson np., taki znawca
            wina, który dzisiaj osiedlił się w Tokaju na Węgrzech i ma tam interesy - uważa
            taki chociażby sztandarowy bułgarski mavrud za szczep wybitny. Bułgarzy robią
            wspólne inwestycje w winiarstwo z technologią dobrych firm z krajów dobrze
            osadzonych na rynku, i już dziś mają bardzo dobre wina po bardzo umiarkowanych
            cenach.

            Wszystkiego lepszego na Święta i na nowy rok. I dobrego wina.
      • qwardian Re: antonowki 22.12.05, 19:34
        O ile sie nie myle po chorobie ich krzew, sprowadzane byly one z Californi.
        California ma zreszta duzo lepsze warunki do ich uprawy. Wystarczy przejechac
        sie wzdluz drogi nr 1 i 101 przy wybrzezu na polnoc od San Francisco w Napa Valley.
    • piq Polska jest już krajem winiarskim ... 22.12.05, 10:40
      ...i to od dawna. Na królewski stół w Krakowie do codziennych posiłków trafiały
      wina z upraw w Małopolsce i Sandomierskiem, ponadto były na Śląsku i w
      Wielkoposce. Wina węgierskie, greckie i hiszpańskie to była okrasa uroczystych
      uczt. Ostatnie uprawy z czasów dawnowiniarskich wykończył komunizm w latach 60.,
      a mieściły się one w Zielonogórskiem i w okolicach Wiślicy.

      Głupawe wyśmiewanie się z nazwy Winiary przez różnych pacanów w tym wątku
      wynika z ignorancji, gdyż w tej wiosce rzeczywiście mieszkali winiarze. W
      Opatowie np. za ostatnich Jagiellonów osadzono Włochów, specjalistów od
      produkcji wina. Uprawy zostały zredukowane w okresie oziębienia klimatu w
      wiekach XVII-XX, a komunizm zlikwidował je całkowicie, włącznie z winnicami koło
      Grynbergu, które dawały przed wojną renomowane sekty na berlińskie stoły. Ze
      Środy Śląskiej pochodzą dwa czołowe rody winiarskie Australii, Henschkowie i
      Lehmanowie.

      Winorośl pozostała w niektórych wsiach, i to niektóre szczepy bardzo szlachetne,
      jak riesling czy gewurztraminer. Sam piłem kiedyś wino domowej roboty w jednej z
      wsi koło Krakowa, które było bez wątpienia przyzwoitym muskatem, prawdopodobnie
      węgierskiego pochodzenia (ottonel).

      Winiarstwo polskie odrodziło się niedawno za sprawą kilku osób, z których
      najbardziej znany jest Roman Myśliwiec z Jasła, który badał możliwości upraw
      różnych szczepów winorośli i robił doskonałe wina, mimo że w i w prl i w
      IIIRP(IIPRL) produkcja wina na skalę handlową była praktycznie zakazana. Dopiero
      dwa lata temu grupa zapaleńców przedłożyła sejmowi ustawę winiarską wzorowaną na
      brytyjskiej (wiecie o tym, że Wlk. Brytania jest krajem winiarskim - robią
      całkiem dobre wina musujące np.), i mimo oporu minrolu i zasiadających tam
      sukinsynów z pslu, po prośbach i groźbach oraz przy pomocy samorządu z
      Podkarpackiego i - słuchajcie, słuchajcie - posłów samobrony uchwalono ustawę
      winiarską, która daje możliwość sprzedawania wina polskiego legalnie i z
      banderolą już z rocznika 2004, najpierw wszak trzeba wprowadzić przepisy
      wykonawcze, czyli system regionalizacji (apelacyjny) oraz listę dopuszczonych
      odmian. I będą fundusze z uniji jewropejskiej na restrukturyzację winnic.

      W międzyczasie na międzynarodowym konkurskie Starwine w Filadelfii
      zaprezentowano nieoficjalnie pierwsze polskie wino (od Myśliwca) i... otrzymało
      ono w degustacjach bardzo wysoką notę 92 punkty na 100 (niezłe wino to ok. 80
      pt., 100 pt. to absolutna doskonłość, 92 pt. dostają wina z najwyższej półki).
      Oprócz Myśliwca są w rozruchu duże winnice w różnych miejscach kraju (Dolny
      Śląsk, Mazury, Małopolska, Podkarpacie), część z absolutnie najnowszymi liniami
      produkcyjnymi. Fachowcy twierdzą, że polskie wina będą się doskonale sprzedawać
      w restauracjach i hotelach, i wcale nie będą tanie, bo będzie ich mało, i będą
      prawdopodobnie na wysokim poziomie jakościowym.

      No i co, ignoranci? Na czele z Arcybiskupem Rallem i jego flaszką bełta za 35 ojro?
      • rycho7 Polska byla już krajem winiarskim ... 22.12.05, 10:59
        piq napisał:

        > flaszką bełta za 35 ojro?

        W dobrym sklepie winiarskim w Niemczech od 40 EUR zaczynaja sie wina z
        "najlepszych" winnic. Po degustacji nigdy nie kupowalem wina powyzej 15 EUR.
        Zeby nikogo nie oszukiwac, bylo to oczywiscie wino australijskie.

        W Europie w XIV wieku temperatura obnizyla sie o 4 stopnie Celsjusza. Przy tej
        roznicy temperatur byc moze winnice mialy szanse byc w Norwegii. Co bylo a nie
        jest nie pisze sie w rejestr.

        Juz w czasach rzymskich do super wykwintnych nalezaly wina z Poludniowego Tyrolu
        (Gornej Adygi). Szczepy musialy byc wybitnie mrozoodporne. Material genetyczny
        istnieje. Potrzeba fachowcow.
        • hasz0 __________________Wina___________ __________ 22.12.05, 12:13
          1) W prawie karnym nieodzowny składnik każdego przestępstwa

          2) W prawie cywilnym umyślne lub wynikające z niedbalstwa przekroczenie zakazu
          nieczynienia drugiemu szkody

          3) W teologii poczucie odpowiedzialności człowieka za uczynione zło, świadomość
          stanu grzeszności.
          Uznanie winy i żal za grzechy jest warunkiem uzyskania przebaczenia od Boga.


          4) filozoficznie- Świadomość dokonanego zła egzystencjalizm (K. Jaspers),
          fenomenologia (M. Scheler), filozofia dialogu (M. Buber).


          • hasz0 __________________Moje wina_____________________ 22.12.05, 12:36
            Winogrono to paskudztwo nadające się jako rodzynki do
            poprawaiania smaku zakalca.

            Z win jakie popełniłem w życiu
            pamiętam tylko przepyszny splendorem, rażący świetnościa bukietu
            orientalnych zapachów i wibrujących zdawało się smaków - czar wydobywający się
            z czary "prezesówki" lub "kulawki", gdy to po wczesniejszym delikatnym
            zawirowaniu złocisto-bursztynowego płynu, ślad odparowania zawartości czystego
            alkoholu widoczny na wewnętrznym brzegu wskazywał poziom 17.5%!

            Dzika róża sterylizowana z dzikości cyrusami, rwana po pierwsych mrozach
            fermentowana matką drożdżową na soku jabłkowym Tokaj Aszu a może Szamorodni -
            nie pomnę...
            leżakowana, dotleniana i wielokrotnie przelewana z wielkich 60 l bani do coraz
            to mniejszych butli po kilkadziesiat aż wreszcie do skromnych "piątek"...

            Ta polskość z dzikich pól i ostępów zaprawiona zza miedzy bratankiem wulkanu
            Bodroga.
            Pita z Jagodą jak Malina a Malina jak Kalina czyli sam miód.
            Co Wy wiecie o polskich winach...
            • szach0 snobfilistroconsumatorzy winni zablaktowania RP^UE 22.12.05, 13:18
              co Wy wiecie o rodzeniu się bukietu z cierpkich czerwono-białych owowców,
              rosnących na ukrytych w ostępach krzakach, co odwodniony wieloletnia suszą
              wschodu ugór i zamrożony zachodnim wiatrem rozwój
              - daje wtajemniczonym i znającym tajniki produkcji - niewysłowioną
              królewską ucztę paroksyzmu swojskich smaków.

              Ablaktacja - uprawa poszczepienna na cudzych korzeniach.

              • piq Re: snobfilistroconsumatorzy winni zablaktowania 22.12.05, 13:26
                szach0 napisał:

                > co Wy wiecie o rodzeniu się bukietu z cierpkich czerwono-białych owowców

                Miałeś na myśli "ormowców", co?

                > - daje wtajemniczonym i znającym tajniki produkcji - niewysłowioną
                > królewską ucztę paroksyzmu swojskich smaków.

                Już wiem kto ty jesteś - jesteś Helena Mniszkówna. Mam cię! Poznałem po stylu.
                • szach0 Taaa...Trędowaty wśród unijnych.../n 22.12.05, 13:32
            • rycho7 roznica miedzy cywilizacja wina a cywilizacja wodk 22.12.05, 14:37
              wodki i piwa.

              hasz0 napisał:

              > Winogrono to paskudztwo nadające się jako rodzynki do
              > poprawaiania smaku zakalca.

              Winogrono to surowiec do produkcji polproduktu do przemieniania w krew
              Chrystusa. Jezeli zagorzaly katolik twierdzi, ze to paskudztwo to ja nie bede
              urazal "uczuc".

              Co do bakalii i "zakalca" to szalenie trudno dyskutowac teoretycznie. Dla
              znajacych sie na rzeczy podam jedynie przyklad suszonych niekandyzowanych
              ananasow i Christstollen. Winogrona na rodzynki sa bezpestkowe.

              Jezus nalezal do cywilizacji wina, propagowal milosc.
              • hasz0 _____________________________Samo bóje R7 24.12.05, 08:49
                > Jezeli zagorzaly katolik twierdzi, ze to paskudztwo to ja nie bede
                > urazal "uczuc".

                CO WIĘC UCZYNIŁ W ZDANIU WCZEŚNIEJ nazywając
                cud = jednorazowy akt
                produkcją...?

                > Winogrono to surowiec do produkcji polproduktu do przemieniania w krew
                > Chrystusa.

                > Winogrona na rodzynki sa bezpestkowe.

                Sadziłem, że rodzynki to peski z winogron...

                Cywillizacja piwa > wina > wódki! Pod kątem zamożności.
                Odwrotnie jest pod względem solidarności.

            • wikul Re: __________________Moje wina__________________ 22.12.05, 22:06
              Jak zwykle wszystko ci sie popie..ło. Jak nie masz nic do powiedzenia nie
              musisz. Poczytaj co inni maja do powiedzenia.
        • piq uwaga, ironia "bełt za 35 ojro". I poprawka 22.12.05, 13:20
          Pomyliłem się w datach optimum klimatycznego i nastania czasu zimna. Masz rację,
          optimum klimatyczne było od VII/VIII wieku do XIV. Od XIV jest spadek
          temperatury średniorocznej, a w XVI/XVII wieku było już porządnie zimno (stąd
          bogactwo futrzanych ubranek u polskiej szlachty).

          Górna Adyga i południowy Tyrol są super do dziś, polecam jeszcze wina z
          Valtelliny (pogranicze włosko-szwajcarsko-austriackie), czyli obok, ulubione
          wina cesarza krakowskiego Franza Josefa I, zwłaszcza w wersji superiore i
          robione z gron sfurzat, czyli podsuszanych - to przecież bardzo wysokie Alpy.

          Dobre szczepy do Polski już są, są austriackie, niemieckie i węgierskie, a jest
          i polska jutrzenka, bardzo miły, pachnący i uniwersalny szczep zrobiony przez
          Myśliwca. Można eksperymentować też, jak sądzę, z północnowłoskimi, np. z
          fenomenalnym nebbiolo.
          • szach0 Pijesz czystą oczywistą bo ojczystą? 22.12.05, 13:25
            • szach0 Uwaga OJ ...głowa od win boli a od czystej swawoli 22.12.05, 13:27
              • szach0 HEEJ!To już jutro! Pełna moc RePy 99% Bywaj Zdrów! 22.12.05, 13:30
    • cruq Kwaśniewski obywatelem wódczanym 22.12.05, 17:22
      kazało się jednak, że się ochlał wódy w Charkowie. Żałosne.
      • owca_czarna Re: Kwaśniewski obywatelem wódczanym 22.12.05, 18:55
        cruq napisał:

        > kazało się jednak, że się ochlał wódy w Charkowie. Żałosne.


        Jakiej wódy, toć on miał goleń chorą smiletongue_out

        czarna_owca
        • cruq Bo proszę owcy, pić to trzeba umieć 22.12.05, 21:53
          przez ryj czerwony, do golonki, a nie na odwrót.
    • qwardian Re: Polska krajem winiarskim 22.12.05, 19:04
      Polska nie ma warunkow do uprawy winorosli. Winogrona takie powinny rosnac u
      wybrzezy w takich warunkach zeby kazdego poranka opadala na nie myst czyli
      mgielka widoczna wyraznie z bliska. Chyba, ze chodzi tu i Zifandela. Ten nie
      jest az tak wymagajacy wraz z cala gama innych bardziej parszywych. Ja zostaje
      przy Cabernet Sauvignon.
      • piq powiedz te swoje mądrości... 22.12.05, 22:45
        ...tym, którzy uprawiają ryzlinga, gruner veltlinera, tempranillo, nebbiolo czy
        inne szczepy w górach, albo syrah (shiraz) na pustyni, a zwłaszcza Żydom z
        pustyni Negev z ich muskatami albo cabernetem sauvignon. Wszyscy, bez względu na
        narodowość będą bardzo zdziwieni.

        Takie mgiełki są potrzebne tym, którzy robią wina zbotrytyzowane, czyli
        spleśniałe (tokaje, spatlese albo sauterny na przykład).

        Cza cóś wiedzieć, żeby się mądrze wypowiadać na jakiś temat.
        • qwardian Re: powiedz te swoje mądrości... 23.12.05, 20:08
          Przede wszystkim trzeba pic wino, lub przebywac w winnych rejonach. Spedzilem
          sporo czasu w Capie South Africa i w Napa Valley w Californi.
          • qwardian Re: powiedz te swoje mądrości... 23.12.05, 20:08
            www.zdwines.com/pdf/cabernet%20overview.doc.pdf#search='cabernet%20sauvignon%20napa%20valley%20growing'
          • piq a kto robi twoim zdaniem najlepszego caberneta... 24.12.05, 00:43
            ...w Napie?
            • qwardian Re: a kto robi twoim zdaniem najlepszego cabernet 18.01.06, 18:14
              Powiedział mi kiedyś ekspert, że różnica między tym, czy cabernet leży w
              dębowych beczkach, czy też dosypuje się dębowych wiórów do wina a następnie
              odcedza sitkiem jest żadna. Wino smakuje tak samo. Różnice w cenie nie
              odwierciedlają jakości smaku.
              • piq No, nie bardzo 24.01.06, 00:47
                Wióry to wióry, a w dojrzewaniu beczkowym chodzi m.in. również o wymanę gazową z
                otoczeniem i delikatne utlenianie wina.

                Jest w Napie król caberneta, facet, który wywindował amerykańskie cabernety na
                stoły poza stanami - nazywa się Winiarski. W latach chyba 60. zgodził się na
                degustację w ciemno swojego wina z czołówką francuską - i wygrał.

                Nawiasem mówiąc był jeszcze drugi spec od chardonay, też Słowianin, Grgić, i on
                też wygrywał z Francuzami. Dzisiaj robi genialne wina w Chorwacji z lokalnych
                szczepów - już na emeryturze.
      • rycho7 bez przesady 24.12.05, 09:24
        qwardian napisał:

        > zeby kazdego poranka opadala na nie myst czyli
        > mgielka widoczna wyraznie z bliska.

        Kiedys w Portugalii jechalem w gestej mgle przy 25 stopniach Celsjusza.
        Uprawiaja w tym miescu wspaniale wina. No ale to jedynie jeden fragment ze
        smakowej palety. Wielu takich win nie znosi. Geste czerwone o kolorze czarnej
        porzeczki. W smaku podobne.
    • babariba-babariba całkiem nie masz czuja... 22.12.05, 19:25
      ...na technologiczne subtelności różne.
      Bo takie wino z cukru na przykład, przerobione w procesie gorącym na cukrowy
      koniak i zaprawione potem obsikaną przez żubra trawą, to jest dopiero to, czym
      się prawdziwi mężczyźni delektują.
      A takie żabojadzkie wynalażki różne, to na zapojkę najwyżej się nadają, chociaż,
      kto by taki naciąg na trawie zapijał, albo do moczenia nóg.
      • hasz0 ___________Wino na popitkę a szampan na kaca!/n 25.12.05, 13:37
        • ewa8a Dla ciebie mam coś extra 25.12.05, 14:12

          voila.pl/89133/index.php?get=1&f=4
          • rycho7 cena szczegolnie odpowiednia dla sklerotyka 25.12.05, 14:16
          • wikul Re: Dla ciebie mam coś extra 25.12.05, 23:05
            ewa8a napisała:

            >
            > voila.pl/89133/index.php?get=1&f=4



            A co to za waluta ? Japońska jaka czy dawnoradziecka ?
            • hasz0 Dziękuję____Ale pijam Smirnoffa taniej!!!!!!!!/n 25.12.05, 23:44
              • hasz0 Dajcie jakiś link na aganturalność Rydzyka ale nie 25.12.05, 23:52
                nie gołosłowny!

                Poza tym wcale prawie nie słucham RM.
                Słucham i czytam media AGORY i przenicowuję...
                np nie Rywin a Michnik wymienił pierwszy sumę 17,5 mnln
                nie Michnik nagrywał a Paweł Smoleński i wiedział a nie poinformował
                o notatce przekazanej Kwaśniewskiemu przez Rywina w czasie rozmowy były
                telefony do Michnika a na taśmie już ich nie było słychać...itd.
                Gdiezbym się dowiedział od Rydzyka takich newsów!
                • wikul Nikt nam nie zrobi nic , gdy z nami ojciec Rydz ! 26.12.05, 00:57
                  Masz rację . SLD już dawno twierdził że Rywin jest niewinny.
              • wikul Dziękuję ale pijam Andrzeja Smirnowa, taniej 26.12.05, 00:51
                A może o tego Smirnowa ci chodzi ?
        • jaceq Szampan? 26.12.05, 00:54
          Nieee, sz kobitom.
          • hasz0 ___________Re: Szampan? A może to jakis bełt?/n 27.12.05, 09:14
            • wikul Re: Szampan? A może to jakis bełt ? 29.12.05, 23:25
              Najtańszy szampan w historii

              Piotr Miączyński 28-12-2005 ,

              W sylwestrową noc kieliszek wina musującego będzie najtańszy od lat. Cena tego
              trunku spadła już do 9 zł za butelkę i nadal leci w dół

              Najsłynniejszym szampanem świata jest Dom Pérignon, którego zwykł pijać agent
              007 James Bond. Według legendy Dom był mnichem benedyktynem. Jego bractwo
              zajmowało się wytwarzaniem wina. Pewnej jesieni mnisi przelali sok z winogron
              do beczek, wino nie zdążyło jednak sfermentować. Wiosną trunek zaczął po raz
              drugi fermentować i musować. Braciszkowie zakonni chcieli wylać "zepsute" wino,
              ale powstrzymał ich właśnie Dom Pérignon. Napił się i krzyknął: - chodźcie
              szybko, próbuję, jak smakują gwiazdy!

              Trunek odkryty przez benedyktynów nazwany został szampanem od regionu
              Champagne, z którego pochodzi. W 1911 r. nazwa ta została zastrzeżona tylko dla
              napoju produkowanego w tej części Francji. Alkohol robiony w innych miejscach
              świata to po prostu wino musujące. (...)

              gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33208,3087500.html
    • abstrakt2003 Polska krajem winiarskim - TAK!!! 18.01.06, 18:27
      W Polsce można wyprodukować porzadne wina! Tuż po chrzcie Polski zakonnicy
      sprowadzeni nanasze ziemie zakładali winnice nawet na Kaszubach. To własnie
      wraz z winnicami pojawił się w polsce ślimak Winniczek.
      Obecnie odradzające się winiarstwo ma charakter hobbystyczny. Na przszkodzie
      prawdziwemu rozwojowi (uzasadnionemu ekonomicznie) stoją niewrzyciowe przepisy.
      www.winnica.golesz.pl/publikacje/wino_podkarp.htm
      • abstrakt2003 niech to w rzyć! 18.01.06, 18:33
        - w Polsce
        - nieżyciowe
        • wikul Stowarzyszenia Winiarzy i Miodosytników Polskich 23.01.06, 23:20
          www.wino.org.pl/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka