Dodaj do ulubionych

Zagadka dziadka

11.01.06, 15:49
O kim mowa?
Wspólnie z bratem Lenina spiskował przeciw caratowi. Brat wielkiego Ilicza
dostał czapę, nasz bohater – 5 lat więzienia. Latem 1920 r., w obliczu
nadciągającej Armii Czerwonej Budionnego, ów mąż stanu złożył na ręce Witosa
dymisję i prysnął z Warszawy. Choć nigdy nie był na wojnie, sam sobie nadał
order Virtuti Militari. Generał Zagórski posądził go o współpracę z wywiadem
Austro-Węgier. Miał ponoć na to dowody, ale został zamordowany, nim zdążył je
ujawnić. Na koniec życia, po wylewie, nasza nieco już zdziecinniała postać z
lubością oddała się tak ważnym dla państwa czynnościom jak stawianie pasjansa
i rozgrywanie bitew na papierze.
Obserwuj wątek
    • xiazeluka Gdzie ta zagadka? /nt 11.01.06, 16:45
      • amigosan Re: Gdzie ta zagadka? /nt 11.01.06, 16:46
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=34795301
        • owca_czarna Dla xiazeluki to pewnie proste :( 11.01.06, 16:54

          a ja z niecierpliwością czekam na rozwiązanie smile

          owca_czarna
          • amigosan Re: Dla xiazeluki to pewnie proste :( 11.01.06, 17:10
            pewnie nie wie
            • owca_czarna Re: Dla xiazeluki to pewnie proste :( 11.01.06, 17:12
              amigosan napisała:

              > pewnie nie wie

              ale nie podawaj rozwiązania, bo ja szukam w necie big_grinbig_grinbig_grin.
              • ada08 Re: Dla xiazeluki to pewnie proste :( 11.01.06, 17:14
                owca_czarna napisała:

                >
                > ale nie podawaj rozwiązania, bo ja szukam w necie big_grinbig_grinbig_grin.
                >

                Nie szukaj. Odpowiedź jest w tytule wątku smile
                a.
                • owca_czarna Re: Dla xiazeluki to pewnie proste :( 11.01.06, 17:17
                  ada08 napisała:

                  > owca_czarna napisała:
                  >
                  > >
                  > > ale nie podawaj rozwiązania, bo ja szukam w necie big_grinbig_grinbig_grin.
                  > >
                  >
                  > Nie szukaj. Odpowiedź jest w tytule wątku smile
                  > a.

                  myślisz, że to Dziadek?
                  • ada08 Re: Dla xiazeluki to pewnie proste :( 11.01.06, 17:18
                    owca_czarna napisała:

                    >
                    > myślisz, że to Dziadek?

                    No smile
                    a.
                    • owca_czarna Re: Dla xiazeluki to pewnie proste :( 11.01.06, 17:23
                      ada08 napisała:

                      > owca_czarna napisała:
                      >
                      > >
                      > > myślisz, że to Dziadek?
                      >
                      > No smile
                      > a.

                      Tylko czy o tm samym "Dziadku" myślimy. Dla mnie Dziadkiem był Piłsudski, ale on
                      był przecież "wojennym" i zmarł na raka wątroby sad(
                      • amigosan Re: Dla xiazeluki to pewnie proste :( 11.01.06, 17:25
                        Rozwiązanie zagadki: Józef Piłsudski. Wzór Jarosława Kaczyńskiego.

                        • owca_czarna Re: Dla xiazeluki to pewnie proste :( 11.01.06, 17:26
                          amigosan napisała:

                          > Rozwiązanie zagadki: Józef Piłsudski. Wzór Jarosława Kaczyńskiego.
                          >
                          hehehe Brawo Ado!!!
                          • amigosan Re: Dla xiazeluki to pewnie proste :( 11.01.06, 17:27
                            owca_czarna napisała:

                            > amigosan napisała:
                            >
                            > > Rozwiązanie zagadki: Józef Piłsudski. Wzór Jarosława Kaczyńskiego.
                            > >
                            > hehehe Brawo Ado!!!
                            >
                            luka nie rozwiazal
                            • hasz0 A szef Sztabu Generalnego WP T. Rozwadowski? 11.01.06, 17:48
                              ile żył po bitwie a gen. W. Sikorski jaką tekę piastował?

                              Na procesie był sam bohater,spiskujący brat Piłsudskiego i sam Lenin osobiście.
                              Stąd znali się z widzenia. Podaj źródło o bracie Lenina.


                            • xiazeluka Tu nie było niczego do rozwiązywania 11.01.06, 18:07
                              Dlatego zapytałem gdzie tu jest jakaś zagadka. Pytanie na poziomie zerówki.
                      • ada08 Re: Dla xiazeluki to pewnie proste :( 11.01.06, 17:40
                        owca_czarna napisała:
                        >
                        > Tylko czy o tm samym "Dziadku" myślimy. Dla mnie Dziadkiem był Piłsudski, ale
                        o
                        > n
                        > był przecież "wojennym" i zmarł na raka wątroby sad(
                        >

                        Ja się zatrzymałam przy jego związkach z bratem Lenina, Aleksandrem Uljanowem,
                        o którym troszkę wiem, bo interesuję się "ruskimi" smile I stąd się domyśliłam. A
                        na co zmarł Dziadek to nawet nie wiedziałam. Nawiasem mówiąc Józef Piłsudski
                        też miał interesujcego brata, Bronisław mu było bodajże smile
                        a.
    • indris Zagadka głupiego dziadka 11.01.06, 18:14
      Miało chodzić o Piłsudskiego, ale nie bardzo wyszło. Na wojnie oczywiście
      Piłsudski był i to na niejednej. W czasie wojny 1920 roku z Warszawy
      nie "prysnął" ale wyjechał do zgrupowania w Puławach z którym przeprowadził
      słynny manewr, który rozstrzygnął bitwę warszawską.
      Współpraca z wywiadem austro-węgierskim była rzeczą oczywistą, bo bez niej
      niemożliwe byłoby tworzenie w Galicji druzyn strzeleckich, z których utworzono
      Legiony.

      Do Piłsudskiego mozna mieć dużo pretensji, chociażby o wyprawę kijowską, o
      zamach majowy, o proces brzeski, Berezę itp. Nie trzeba wymyślać głupot.
      • owca_czarna Re: Zagadka głupiego dziadka 11.01.06, 18:37
        indris napisał:

        > Na wojnie oczywiście
        > Piłsudski był i to na niejednej.

        ale Luka napisał, że to zagadka na poziomie zerówki, no cóż tam uczą, że nie
        brał udziału w żadnej wojnie.
        • xiazeluka Kobieca logika 12.01.06, 09:25
          Napisałem, że zagadka jest trywialna, o wartości merytorycznej jej treści się
          nie wypowiadałem - bo i po co? Podmiotem był Piłsudski (jako odpowiedź), a nie
          jego poczynania w okolicach czerwca-lipca 1920 r.
          • owca_czarna Dziekuję :) n/t 12.01.06, 10:48

    • owca_czarna Sen o Marszałku 12.01.06, 15:01


      Sen o Marszałku

      Śnił mi się wczoraj Pan Marszałek,
      Śnił mi się wczoraj, jako żywo!
      Wąsy miał długie, osiwiałe,
      I maciejówkę też miał siwą
      I jakąś troskę miał na twarzy,
      A gdy spytałem go o powód,
      Z goryczą w głosie się poskarżył:
      - Ot, i czepiają mnie się znowu!
      Łgali żem austryjacki agent,
      Ze cud nad Wisłą to Francuzi,
      Że faszyzm zaprowadzić chciałem,
      A teraz wszyscy "Józiu, buzi!"
      Toć to komedia, farsa czysta,
      Ze naraz do mnie tak przylgnęli!
      Wszak ja z profesji terrorysta,
      Z wiary przypadkiem ewangelik,
      Z potrzeby chwili jam dyktator,
      Zaś z charakteru raczej furiat...
      Lecz gdzie tam! Nie zważają na to
      Rząd, opozycja, MON i Kuria!
      Wciąż tylko o mnie "dziadek, dziadek",
      Tfu, późne wnuki, słuchać hadko,
      Całujcie wy mnie wszyscy w zadek!
      Tu krzyk się podniósł:
      - Rozkaz, dziadku!
      Wódz się najpierw skonsternował,
      Potem uśmiechnął się uprzejmie
      I rzekł:
      - Ja już to proponował
      Endekom w przedwojennym sejmie,
      Ale nie chcieli w żaden sposób,
      Choć byłoby to ich zaszczytem,
      A teraz patrz pan! Tyle osób,
      I jacy jednomyślni przytem!
      Łatwiej obecnie rządzić krajem,
      Lecz nie skorzystam z koniunktury,
      Czołem, całujcie się nawzajem!
      Tu z hukiem uniósł się do góry,
      A późnym wnukom się zwiduje
      Parlament, w kółko ustawiony,
      Tak, żeby każdy kto całuje,
      Był całowany z drugiej strony.


      www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=s&nazwa=225
      • ada08 Re: Sen o Marszałku ... 12.01.06, 16:59
        • ada08 Oj! Wysłało się za szybko :-) 12.01.06, 17:01
          Lechonia, piłsudczyka, wklejam smile

          PIŁSUDSKI

          Czarna Rachel w czerwonym idzie szalu drżąca
          I gałęzie choiny potrąca idąca -
          Nikogo nie chce budzić swej sukni szelestem,
          I idzie wprzód jak senna, z rąk tragicznym gestem,
          I wzrokiem, błędnym wzrokiem gasi mgieł welony,
          I świt się robi naraz. I staje zlękniony.
          Pobladłe Robespierry, cisi, smutni, czarni,
          Wychodząc, z hukiem drzwiami trzasnęli kawiarni.
          Na rogach ulic piszą straszną ręką krwawą,
          Uśmiechają się dziwnie i giną na prawo.
          Tylko słychać nóg tupot na ulicy pustej
          I szept cichy. Trup jakiś z zbielałymi usty -

          I gdzieś kończy muzyka jakiś bal spóźniony.
          Pod lila abażurem mrugają lampiony.
          Białych sukni w nieładzie senność, ciepło, zmiętość
          I piersi, krągłych piersi obnażona świętość,
          I mazur, biały mazur w ogłupiałej sali:
          Dziś! dziś! dziś! Wieś zaciszna i sznury korali.
          Roztańczyła się sala tęgim nóg tupotem.
          Hołubce o podłogę walą, biją grzmotem,
          Białe panny i panny niebieskie, różowe,
          Przelotnie a zalotnie przechylają głowę
          I mówią czarnym frakom: "Przyjdźcie do nas jutro"
          I podają im usta za podane futro.

          A kiedy świt różowy przez żaluzje wnika,
          Dla siebie, nie dla gości, gra jeszcze muzyka.
          Menuetem się cichym wiolonczela żali,
          I białe margrabiny przychodzą z oddali.
          Na liliowych oparach spływają bez słowa,
          I panier rozłożyła markiza liliowa,
          Kawaler podszedł blady. Pani tańczyć każe!
          I tańczą hafty, sprzączki, koronki, pliumaże.
          A w klarnet, flet i skrzypce, w ukłony margrabin
          Czerwoną, rozwichrzoną wpada nutą Skriabin.
          Drze ciszę dysonansem, wali w okiennice,
          Muzykę wyprowadza przed dom, na ulice,
          Na place, rozkrzyczane w potępieńcze ryki,
          I rzuca w twarz akordom zgłodniałe okrzyki,
          Na ziemię je obalił i kopie z rozpaczą:
          Otworzyć wszystkie okna! Niech ludzie zobaczą!!

          Wielkimi ulicami morze głów urasta
          I czujesz, że rozpękną ulice się miasta,
          Że Bogu się jak groźba położą pod tronem
          I krzykną wielką ciszą... lub głosów milionem.
          A teraz tylko czasem kobieta zapłacze -
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Aż nagle na katedrze zagrali trębacze!!
          Mariackim zrazu cicho śpiewają kurantem,
          A później, później bielą, później amarantem,
          Później dzielą się bielą i krwią, i szaleństwem,
          Wyrzucają z trąb radość i miłość z przekleństwem,
          I dławią się wzruszeniem, i płakać nie mogą,
          I nie chrypią, lecz sypią w tłum radosną trwogą
          A ranek, mroźny ranek sypie w oczy świtem.
          A konie? Konie walą o ziemię kopytem
          Konnica ma rabaty pełne galanterii
          Lansjery-bohatery! Czołem kawalerii`
          Hej, kwiaty na armaty! Żołnierzom do dłoni!
          Katedra oszalała! Ze wszystkich sił dzwoni.
          Księża idą z katedry w czerwieni i złocie.
          Białe kwiaty padają pod stopy piechocie.

          Szeregi za szeregiem... Sztandary ... Sztandary

          A On mówić nie może ... Mundur na nim szary

    • jenisiej Zagadka babci 12.01.06, 17:59
      Nie było ani jednej chmurki na niebie rankiem 6 sierpnia 1939 roku, gdy
      jechałam z Warszawy do Krakowa. Urodzaj tego lata widziało się wszędzie. Pola
      dojrzewającej pszenicy i jęczmienia, tu ówdzie poprzerywane szafirowym łubinem,
      ciągnęły się na równinach aż do horyzontu. Dojrzewały lny bladoniebieskie,
      czekające na zebranie i wysyłkę do warsztatów tkackich w okolice Wilna i
      Łodzi. W mijanych wioskach i majątkach kulturę ziemi widziało się w
      czerwieniejących w słońcu pomidorach i kapuście, lśniącej w niewyschniętej
      jeszcze porannej rosie. Starzy ludzie twierdzili, że nie pamiętają takich
      urodzajów jak w tym roku. Nawet drzewa owocowe na drogach między Warszawą a
      Kielcami uginały się pod ciężarem gruszek, jabłek i śliwek. Ogródki przy
      chłopskich chatach pełne były słoneczników i różnokolorowego kwiecia.

      Słońce właśnie wschodziło, gdy opuściłam przedmieścia Warszawy i jechałam w
      wielkiej ciszy przez zamglone łąki i śpiące jeszcze wioski. Zza pagórków
      wstawało słońce, oświetlając wierzchołki drzew; pianie kogutów budziło
      mieszkańców wsi.

      Kiedy nadszedł ranek droga zapełniała się przeróżnymi pojazdami. Niektóre były
      bardzo prymitywne: barwne kilimki, dzieło wiejskich gospodyń, przykrywały słomę
      lub gołe deski. Konie wyczyszczone staranniej, z grzywami barwnie
      przyozdobionymi, wznosiły wysoko oświetlone słońcem grzywy, potrząsając nimi i
      rżąc, jakby wiedziały czym są dla właściciela. Chłop nasz kocha konia i w
      ciężkich chwilach sobie i rodzinie odejmie, aby konia nakarmić.

      Jechaliśmy przez miasteczka fabryczne, gdzie w ten dzień świąteczny ludność
      wolna od pracy zalegała chodniki i place. Mijaliśmy małe wioski, w których
      wznoszono łuki tryumfalne z zieleni i kwiatów, a mężczyźni i kobiety, w
      strojach ludowych, spieszyli do kościoła.

      ...

      Zagadka: czyje wspomnienia otwiera ta sierpniowa podróż poprzez pejzaż aż gęsty
      od polskich archetypów?
      • ada08 Oj, Jenisieju, jaka trudna zagadka :-(( 12.01.06, 18:18
        Może to Iłła napisała?

        A może głupstwa mówię ...
        a.
        • jenisiej Re: Oj, Jenisieju, jaka trudna zagadka :-(( 12.01.06, 18:44
          ada08 napisała:

          > Może to Iłła napisała?
          >
          > A może głupstwa mówię ...
          > a.

          Źle, Ado. To nie była żadna lyteratka, więc mogłaś tego nie czytać.

          Całuskismile
          • ada08 Re: Oj, Jenisieju, jaka trudna zagadka :-(( 12.01.06, 19:01
            jenisiej napisał:

            >
            > Źle, Ado. To nie była żadna lyteratka, więc mogłaś tego nie czytać.
            >

            No to powiedz kto, co Ci zależy? smile

            Z tą Iłłą oczywiście palnęłam, ale - wiesz - ona obchodziła urodziny
            6-go sierpnia smile Więc tak mi się chlapnęło smile

            No, powiedz kto smile
            a.


            • ada08 Re: Oj, Jenisieju, jaka trudna zagadka :-(( 12.01.06, 19:02
              Może Twoja Babcia napisała te wspomnienia ? smile
              a.
              • jenisiej No dobra, nie będę Cię dręczył 12.01.06, 20:04
                Ta Babcia to żona Dziadka - Aleksandra Piłsudska. Ten fragment i następujący po
                nim opis wrześniowej tułaczki rzeczywiście otwiera jej wspomnienia, dopiero
                dalej opowiada o swym życiu w chronologicznym porządku.

                smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka