Gość: hek
IP: *.stmnca.adelphia.net
08.11.02, 19:22
9 listopada to rocznica nie udanej próby wyzwolenia Niemiec w 1923 roku od
macek tej samej hydry, która kontroluje władzę w USA, Polsce i większości
krajów dzisiaj.
Dziesięc lat później usiłowania niemieckich patriotów dały rezultaty. Adolf
Hitler objął władzę i zrzucił jarzmo pasożytów.
Zdarzenie to upamiętnia klasyczny epos filmowy Leni Riefenstahl: “Triumf
woli”, dokumentujący imponującą norymberską manifestację partii w 1934 roku,
kiedy narodowo-socjalistyczna partia Niemiec okrzepła i zebrała naród do
walki.
Przejmująca jest estetyka i klarowność tego dzieła, czystość ekspresji i
mistrzowskie opanowanie tworzywa filmowego. Patrioci amerykańscy spotykają
się z okazji projekcji tego pięknego filmu przedstawiającego zdrowe walory
białej rasy tak ważne dla przypomnienia, aby odprawić światoburcze zakusy
niszczycieli kultur, samostanowienia ras i narodów, religii, którzy
przekręcają historię i wpajają młodym pogardę do przodków i obojętnośc do
ziemi, na której się urodzili i gdzie leżą ich ojcowie.
Kilka tygodni temu 100-letnia reżyserka, Leni Riefenstahl, została pozwana
przez Żyda o pieniądze.