serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3146982.html
Zwolennicy nowej poprawności politycznej nie mówią otwarcie o swych
sympatiach dla nacjonalizmu, a tylko o "silnej tożsamości wspólnotowej". Nie
mówią o cenzurze i ograniczaniu swobód obywatelskich, do czego w istocie
dążą, lecz straszą widmem "cywilizacji śmierci". Nie deklarują otwarcie chęci
dyskryminowania mniejszości, lecz przywołują hasła "ładu moralnego"
i "demokracji z wartościami"
============================
Trochę, a nawet bardzo dużo tu pomieszania z poplątaniem, jednak jedna
zwróciła moją uwagę, pani profesor zręcznie manipuluje antykaczyzmem