Gość: siedem
IP: 213.216.66.*
15.11.02, 09:46
Do baru wchodzi kaczka. Wskakuje na krzeslo i mówi do barmana:
- Sete i sledzia!
Barman zaskoczony podaje kaczce gorzale i sledzia, kaczka wypija, wciaga
sledzika i mówi do barmana:
- Sluchaj stary jestem majstrem - murarzem na budowie opodal tego baru i
przez jakis czas bede tutaj wpadal okolo 15.00 na wódeczkie i sledzika...
Pomysl nad jakims malym rabacikiem...
Tego samego dnia barman zadzwonil do zaprzyjaznionego dyrektora cyrku:
- Janek! Nie dasz wiary! Przychodzi do mojego baru kaczka ktora mówi ludzkim
glosem, pije gorzale i wciaga sledzie... Dyrektor chcac zobaczyc to na wlasne
oczy przyszedl do baru przed 15.00, siadl przy stoliku... W drzwiach pojawia
sie kaczka. Wskakuje na krzeslo i mówi ludzkim glosem do barmana:
- Jak zawsze wódeczkie i sledzika prosze... I jak tam? Przemyslales sprawe
znizki??
Do kaczki w tym momencie podchodzi dyrektor cyrku i mówi:
- Chce pana zatrudnic! jestem dyrektorem cyrku...
- Zaraz, zaraz... cyrku ???
- Tak panie kaczko... cyrku
- Cyrk..hmmm... cyrk... to taki wielki namiot ?
- Dokladnie...
- Z takimi drewnianymi laweczkami ?
- Wlasnie
- Z taka okragla arenka z piachem i trocinami ?
- Oczywiscie !
- W takim razie na ch*j wam murarz ?
5040