Dodaj do ulubionych

Czy naprawdę potrzebujemy te ochłapy...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.02, 10:24
"Gazeta" dotarła do najnowszych tabel finansowych przedstawionych Polsce
przez Unię Europejską po niedawnym szczycie UE w Brukseli. W latach 2004-06
Unia proponuje Polsce o 471 mln euro mniej na czysto, niż oferowała
wcześniej. Zmniejszy się za to nasza składka do budżetu UE - o 242 mln w
ciągu trzech lat.

W Brukseli przywódcy UE dokonali w pakiecie finansowym dla dziesięciu
kandydatów istotnych korekt, obcinając o prawie 2,6 mld euro pulę na fundusze
strukturalne. To siłą rzeczy musiało się przerodzić na cięcia w ofertach dla
poszczególnych krajów. Zamiast proponowanych Polsce wcześniej przez
przewodzących Unii Duńczyków 5 mld 791 mln netto w latach 2004-06 dostaniemy
5 mld 320 mln.

Transfery z unijnej kasy brutto (czyli bez odliczenia składki) Unia
zmniejszyła o 712 mln - z 13 mld 268 mln do 12 mld 556 mln. Zamiast 7 mld 478
mln składki do wspólnej kasy zapłacimy 7 mld 236 mln.

Pewną osłodą może być to, że w obecnej ofercie Unii leżącej teraz na stole
negocjacji mniej jest "wirtualnych" pieniędzy. Za takie nasi negocjatorzy
uważają wysokie zaliczki na fundusze strukturalne i spójności w 2004 r.,
których nie sposób wydać w przeciągu roku. W najważniejszym - z punktu
widzenia stabilności polskiego budżetu - roku 2004 będzie to o 239 mln euro
mniej w stosunku do poprzedniej oferty. W sumie w latach 2004-06 z unijnych
funduszy strukturalnych Polska dostanie mniej o 716 mln euro. O tyle będzie
mniej na budowę autostrad, oczyszczalni ścieków czy walkę z regionalnym
bezrobociem.

W nowej ofercie finansowej Polska zbliży się więc do rekompensaty budżetowej,
na której zależy naszym negocjatorom - bo to w przeciwieństwie do zaliczek na
poczet funduszy "realne" pieniądze (rekompensaty Unia będzie wypłacała
krajom, które w 2004 roku dostaną mniej niż w 2003 z pomocy
przedczłonkowskiej). Polskę od uzyskania rekompensat będzie dzielić 149 mln
euro, podczas gdy w poprzedniej propozycji dystans ten wynosił 287 mln euro.
UE na razie nie chce słyszeć o rekompensacie dla Polski, ale negocjacje się
jeszcze nie skończyły.

Jak wygląda unijna oferta, gdy przeliczyć ją na głowę przeciętnego
Kowalskiego? W ciągu pierwszych trzech lat w Unii na każdego Polaka
przypadnie średnio 321,9 euro brutto z unijnej kasy. Po odliczeniu składki
(188,5 euro) Kowalskiemu zostanie 136,4 euro na trzy lata - czyli rocznie 45
euro (o 2 euro mniej w stosunku do poprzedniej propozycji).

Obserwuj wątek
    • 6.przykazanie VI przykazanie 15.11.02, 10:49
      • Gość: # VI se zamien na VII bo nie zrozumiesz/nt IP: *.wroclaw.tpsa.pl 15.11.02, 11:32
        • andrzejg Mam jedno pytanie 15.11.02, 13:31
          Czy już mnie wygasiłeś?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka