Dodaj do ulubionych

codzienna rubryka natta

IP: 213.216.66.* 21.11.02, 10:48

Żona w łóżku z kochankiem, wpada maż, straszna awantura, wyrzuca
ja z domu, rozwód, tragedia. Ona przyszła do kościoła, modli
się:
- Panie Boże, jakbyś mógł cofnąć czas, żeby to się nie zdarzyło,
to zrobię co zechcesz...
- Dobrze - odpowiada gromki bas z wysokości sufitu - ale musisz
o czymś pamiętać. Zginiesz na morzu!
- Dobrze Panie Boże, zgadzam się na te warunki...
PYK! Czas się cofnął, ona znów w łóżku z kochankiem: szybko go
wyrzuciła z
domu, wrócił maż, wszystko było Ok, byli bardzo szczęśliwi. Za
jakieś pięć lat żona dostaje maila, ze wygrała wycieczkę dookoła
świata statkiem pasażerskim. Pamiętając o przestrodze ("zginiesz
na morzu") zadzwoniła do firmy turystycznej, ze musi niestety
zrezygnować, ponieważ wisi nad nią fatum. Na to człowiek z
powyższej firmy tłumaczy jej, ze są szalupy ratunkowe,
helikoptery, ze w ogóle ten statek jest taki, ze przy nim
titanic
to pikuś. No to kobieta w końcu dała się przekonać i popłynęła.
Oczywiście gdy byli na pełnym morzu rozpętała się burza i statek
zaczął tonąć. Kobieta, zobaczywszy ze jest w beznadziejnej
sytuacji, wznosi modły:
- Boże, zgadzam się za ja powinnam zginąć na morzu, taka była
miedzy nami umowa, ale po co ginie wraz ze mną parę tysięcy
ludzi?
Gromki bas z nieba odpowiada:
- Ja was, pięć lat zbierałem!

5040
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka