new.yorker
29.11.02, 05:34
Na granicy głodu
Pani Teresa ma 77 lat. Przez 35 lat pracowała w krakowskiej fabryce. - Moja
emerytura nie wystarcza mi na opłaty - mówi.
(INF. WŁ.) Emerytów i rencistów jest w Polsce około 9,3 mln - prawie co
czwarty obywatel należy do jednej albo drugiej grupy. Wymowa liczb jest
zatrważająca: co piąty emeryt żyje na granicy głodu, 53 proc. ma świadczenia
niższe niż przeciętne, wynoszące obecnie 1184 zł brutto. Tylko co 20 emeryt
otrzymuje świadczenie równe lub wyższe od przeciętnej płacy (obecnie jest to
2095 zł brutto), a zaledwie jeden na tysiąc pobiera rentę wyższą niż 2700 zł
brutto.
Sytuacja rencistów jest jeszcze trudniejsza. Przeciętna renta z tytułu
niezdolności do pracy wynosi 650 zł brutto, czyli zaledwie 31 proc. średniego
wynagrodzenia, a dodać trzeba, że znacznie więcej niż połowa rencistów
dostaje poniżej kwoty 650 zł. Renta rolnicza jest niewiele wyższa - wynosi
714 zł brutto.
Absolutnej większości emerytów i rencistów otrzymywane świadczenia nie
wystarczają na przeżycie. Na domiar złego, na jednego emeryta wypadają
statystycznie dwie choroby przewlekłe i cztery dolegliwości.
***
- Po 41 latach pracy mam 817 zł emerytury - mówi pan Stanisław z Jordanowa. -
Za mieszkanie płacę 398,92 zł, prąd kosztuje mnie 126 zł za pół roku,
abonament radiowo-telewizyjny - 14,1 zł miesięcznie, butla gazowa za 30 zł
wystarcza na niecałe dwa miesiące - wylicza. - A trzeba jeszcze coś zjeść,
ubrać się. Za 817 zł żyję jak niewolnik, a czuję się jakbym był żebrakiem -
podsumowuje swoją emerycką dolę.
***
Większości emerytów i rencistów po zapłaceniu wszystkich opłat nie zostaje
nic na życie albo zostaje niewiele. Statystyczny emeryt i rencista mniej
więcej tyle samo wydaje miesięcznie, ile otrzymuje z ZUS.
Na żywność i napoje bezalkoholowe w ubiegłym roku emeryt przeznaczył 233
zł miesięcznie (rencista - 194 zł).
Jest to jednak więcej niż wydaje przedstawiciel jakiejkolwiek innej grupy
zawodowej czy społecznej; np. pracujący na własny rachunek na żywność
wydawali - 197 zł, a robotnicy - 162 zł. Dlaczego emeryci wydają więcej?
Dlatego, że wielu z nich żyje samotnie.
Na alkohol i papierosy emeryci przeznaczali w 2001 r. średnio w ciągu
miesiąca 18,12 zł (renciści - 17,2 zł). Niewiele więcej na te produkty
wydawali przedstawiciele innych grup zawodowych.
Na odzież i obuwie emeryci wydawali miesięcznie średnio 28,4 zł (renciści -
21,4 zł). Poza rolnikami, wszystkie inne grupy wydawały więcej: pracujący na
własny rachunek - niemal 50 zł, zatrudnieni na stanowiskach nierobotniczych -
54 zł.
Sporo przeciętny emeryt musi wydać na mieszkanie i prąd. Kosztuje go to
miesięcznie 170 zł (rencistę - 118 zł), gdy np. robotnika - 96 zł, a rolnika -
59 zł.
Dużo więcej niż inni wydają emeryci i renciści na lekarstwa. Przeciętnie
emeryci wydawali miesięcznie w 2001 r. ponad 57 zł (renciści - 36 zł),
tymczasem robotników lekarstwa kosztowały 15 zł, rolników - 16 zł, a
pracujących na własny rachunek - 23 zł.
Gdyby nie mąż i córka...
Pani Krystyna przez 35 lat uczyła w Zabierzowie. Dzisiaj otrzymuje 958 zł
na rękę. - Gdyby nie emerytura męża i pomoc pracującej córki, nie wiem, jak
miałabym przeżyć - mówi pani Krystyna.
Pani Józefa jest na rencie. 25 lat przepracowała w odlewni w fabryce
armatury w Jordanowie. Ma 408 zł renty. Za mieszkanie musi zapłacić 298,92
zł, butla gazu (30 zł) wystarcza jej na 50 dni, prąd kosztuje ją prawie 130
zł za 6 miesięcy, a do tego trzeba dodać wiele innych opłat. - Bez pomocy
córki chyba zginęłabym z głodu - mówi ze smutkiem.
Emeryci mają najmniej
Choć 98 proc. emerytów i rencistów ma telewizory i tak we wszystkich
innych grupach społecznych i zawodowych odsetek posiadaczy telewizorów jest
wyższy (ma je np. 99 proc. gospodarstw rolniczych). Warto pamiętać, że jeden
procent emerytów i rencistów to 93 tys. osób. 5 proc. emerytów i prawie 7
proc. rencistów musi zadowolić się oglądaniem telewizji czarno-białej, co
również stanowi wyjątek na tle innych.
3,8 proc. emerytów i 5,3 proc. rencistów ma odtwarzacz płyt kompaktowych,
podczas gdy CD posiada ponad 6 proc. gospodarstw rolniczych, 13 proc.
robotników, ponad 20 proc. pracujących na własny rachunek.
Niewielki odsetek emerytów (5 proc.) i rencistów (5,8 proc.) posiada
komputer. Nawet rolnicy mają prawie dwukrotnie więcej komputerów.
Co dziesiąty emeryt i co jedenasty rencista ma odkurzacz. 98 proc. ma
natomiast lodówkę, ale również i pod tym względem ustępują oni innym grupom.
Samochód posiada 29 proc. emerytów i 23 proc. rencistów. Dla porównania:
samochód ma czterech na pięciu pracujących na własny rachunek i pracujących
na stanowiskach nierobotniczych, trzy czwarte rolników czy co drugi -
robotnik.
Nie wystarcza na opłaty
Pani Teresa ma 77 lat. Przez 35 lat pracowała w jednej z krakowskich
fabryk. Dzisiaj dostaje 924 zł emerytury. - Moja emerytura nie wystarczyłaby
mi na opłaty - mówi nasza rozmówczyni i wylicza: - 430 zł będę musiała w
grudniu zapłacić za ogrzewanie mieszkania piecami elektrycznymi, 500 zł muszę
dać za mieszkanie. Tę litanię mogę jeszcze długo ciągnąć. Gdyby nie emerytura
męża, byłoby ze mną gorzej niż źle.
Emerytów i rencistów będzie przybywać
Obecnie 7,3 mln emerytów i rencistów pobiera świadczenia z pozarolniczego
systemu ubezpieczeń społecznych. Szacuje się, że za 2 lata będzie ich o około
200 tysięcy więcej. W 2010 r. - 7,8 mln, w 2015 r. - 8,3 mln, a w 2020 r. - 9
mln. Wraz ze wzrostem liczby emerytów i rencistów zmniejszała się będzie
liczba Polaków. W 2020 r. może być nas - jak szacują demografowie - 35 - 36
mln.
Nie ma to jak górnikom
Najlepiej powodzi się górniczym emerytom. Przeciętne świadczenie
miesięczne dla nich wynosiło w połowie tego roku 2312 zł brutto, gdy
przeciętna emerytura osiągała 1173 zł brutto. Nieźle mogą też żyć byli
żołnierze zawodowi - ich średnia emerytura wynosiła w połowie tego roku -
2044 zł brutto. Jeszcze lepiej wiedzie się przeciętnemu byłemu
funkcjonariuszowi służby więziennej, który dostaje 1971 zł brutto. Emeryci-
policjanci mieli średnio 1905 zł brutto.
Niskie emerytury mają natomiast osoby, które pracowały w instytucjach
publicznych
(865 zł brutto) oraz osoby prowadzące działalność na własny rachunek (897 zł
brutto).
Na rencie najlepiej
żołnierzom zawodowym
Przeciętna renta w połowie tego roku wynosiła 845 zł brutto. Znacznie
wyższą średnią rentę pobierają ci, którzy uzyskują ją z tytułu wypadków przy
pracy i chorób zawodowych (1596 zł brutto). Najwyższą - pobierają żołnierze
zawodowi (2213 zł brutto), nieco niższą - górnicy (2107 zł brutto),
więziennicy (1964 zł) oraz inwalidzi wojenni, wojskowi i kombatanci (1963 zł
brutto), znacząco niższą - policjanci (1685 zł brutto), o wiele niższą -
nauczyciele - (1408 zł brutto), rażąco niską - kolejarze - (811 zł brutto), a
katastrofalnie małą - osoby pracujące na rzecz sektora publicznego (676 zł
brutto).
Młodsi, niż na Zachodzie
W Polsce emerytem jest co ósma osoba (12 proc.), gdy w Szwecji odsetek
emerytów wynosi 17 proc., w Hiszpanii - 16,3 proc., w Niemczech - 16 proc.,
we Francji - 15,8 proc., Wielkiej Brytanii - 15,7 proc.
Źle wypadamy natomiast w porównaniu z innymi nacjami europejskimi pod
względem wieku, w którym przechodzimy na emeryturę. Średni wiek osób
uzyskujących emerytury w Polsce wynosi 57 lat (mężczyzn - niespełna 59,
kobiet - niecałych 56 lat). Przeciętny wiek przechodzenia na emeryturę w
Europie Zachodniej jest o kilka lat wyższy.
WŁODZIMIERZ KNAP
Za udostępnienie danych dziękuję pracownikom biura prasowego Głównego
Urzędu Statystycznego.