Dodaj do ulubionych

Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE????

IP: 217.67.195.* 17.10.01, 13:23
Gross to superkłamca i zwyczajny wróg Polski oraz wszystkiego co polskie. To
nieważne, pełno jest takich jak on. Ale dlaczego do najbardziej prestiżowej
polskiej, podkreślam polskiej!!!, literackiej nagrody nominuje się jego
książkę??? Nawet gdyby napisał 100% prawdy, a nie pół procent jak ma to miejsce
NIE WOLNO go było nominować. To podcinanie gałęzi , na której wszyscy siedzimy.
Niech go nagradzają w Izraelu albo w Niemczech za to , że zdejmuje z Niemców
odpowiedzialność za holokaust i na korzyść Żydów przeinacza historię. Ale w
Polsce? Jestem tym oburzony tak jak oburzony jestem tym, że redaktor Michnik
brał w tym czynny udział. To brak instynktu samozachowawczego Panie Adamie czy
jego nadmiar ??? Cieszę się, że wygrał kto inny niemniej dla mnie ta nagroda to
już taka sama szmata jak order orła białego... Tfu!
Obserwuj wątek
    • Gość: jab Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: 195.205.239.* 17.10.01, 14:19
      zyd gojowi nagrody przeciez nie przyzna a cala dzisiejsza (anty)kultura zadza
      zydki, nic dziwnego ze antypolski paszkwil jest nominowany
      • Gość: # Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 17.10.01, 14:34

        Nie plakac i nie czytac a przede wszystkim nie kupowac ksiazek
        -jak i GW.
        No i zafundowac nagrode po wygraniu odszkodowania o znieslawienie.
        W amerykanskim sadzie - w polskim sie nie uda.

        Taki jezyk jest bardzo zrozumialy dla nominujacych.

      • Gość: snajper Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.waw.cdp.pl 22.10.01, 13:52
        Gość portalu: jab napisał(a):

        > zyd gojowi nagrody przeciez nie przyzna a cala dzisiejsza (anty)kultura zadza
        > zydki, nic dziwnego ze antypolski paszkwil jest nominowany

        Tak, tak. Żydzi żądzą kulturą, polityką, gospodarką, rolnictwem, strażą pożarną,
        Związkiem Hodowców Kanarków oraz Stowarzyszeniem Łysych. Nam, Polakom, zostały
        już tylko noclegownie Kotańskiego (też Żyda) oraz szpitale dla bardzo, bardzo
        nerwowych, w których cała obsługa to oczywiście też Żydzi. Jak Ci się udało z
        tamtąd uciec ????
    • Gość: pollak Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.jgora.dialog.net.pl 17.10.01, 21:48
      Gość portalu: Eraser napisał(a):

      > Gross to superkłamca i zwyczajny wróg Polski oraz wszystkiego co polskie. To
      > nieważne, pełno jest takich jak on. Ale dlaczego do najbardziej prestiżowej
      > polskiej, podkreślam polskiej!!!, literackiej nagrody nominuje się jego
      > książkę??? Nawet gdyby napisał 100% prawdy, a nie pół procent jak ma to miejsce
      >
      > NIE WOLNO go było nominować. To podcinanie gałęzi , na której wszyscy siedzimy.
      >
      > Niech go nagradzają w Izraelu albo w Niemczech za to , że zdejmuje z Niemców
      > odpowiedzialność za holokaust i na korzyść Żydów przeinacza historię. Ale w
      > Polsce? Jestem tym oburzony tak jak oburzony jestem tym, że redaktor Michnik
      > brał w tym czynny udział. To brak instynktu samozachowawczego Panie Adamie czy
      > jego nadmiar ??? Cieszę się, że wygrał kto inny niemniej dla mnie ta nagroda to
      >
      > już taka sama szmata jak order orła białego... Tfu!

      Jak to jak?
      Trzeba docenic tak wielkiego "historyka" i "dokumentaliste".
      • Gość: Alberto Co to za nagroda NIKE???? IP: *.uc.nombres.ttd.es 17.10.01, 21:54
        Za co sie przysluguje ta nagrode ?
        • Gość: # Re: Co to za nagroda NIKE???? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 18.10.01, 08:05
          Gość portalu: Alberto napisał(a):

          > Za co sie przysluguje ta nagrode ?

          Za najlepsze dzielo literackie polskie w danym roku - teoretycznie.
          Praktycznie zostalo wykorzystane jako narzedzie business holocaust'u
          przecie Polsce poslugujac sie ohydnymi falszerstwami i oszczerstwami.

          Jej autor przyjaciel Michnika -socjolog komunistyczny W. Gross. wyemigrowal w 1968 z Polski
          do USA po wewnetrznych frakcyjnych walkach o stolki w najwyzszych
          wladzach komunistycznych w Biurze Politycznym PZPR (komunistycznej
          partii zalozonej w podbitej Polsce przez Stalina), znanych pod nazwa
          "wydarzenia marcowe" tzn strajki studenckie przeciw dyktaturze komuny i jej klamstwom
          w polityce i prasie.
          Okrzyczany przez antypolskie lobby historykiem zostal dopuszczony do akt sprawy
          sadu w Lomzy z 1949 i 1951, gdzie oparl sie na zaznaniach NKWD (agenta ZSRR)
          Szmula Wasersteina (wysylajacego Polakow na Sybir) i manipulujac
          oczernil mieszkancow Jedwabnego.
          Zdjal odpowiedzialnosc z Niemcow przerzucajac wine na Polakow.
          Sledztwo podjete przez IPN, przerwano gdy okazalo sie, ze fakty przecza tezom Grossa.
          Gross powinien stanac przed sadem za szkalownie.
          Syn Laudanskiego podal go do sadu - nie bylo w zeznaniach stwierdzen
          pzrytaczanych przez Grossa - ojciec lezal chory ranny na froncie obronnym przed bolszewikami.
          Wielu historykow ( w tym profesorow) osmieszylo "warsztat naukowy" autora oszczerstw.
          Powinien dostac nagrode Guinessa nie Nike. Jest to niudolnie napisana broszurka
          - agitka propagandowa nie utwor literacki.
          Dolacza do komiksu "Maus", filmow Arnold, Holland, Stetl, Lista Schindlera,
          i wielu wielu innych a ostatnio Enigmy, w ktorej Polacy przedstawiani sa jako zdrajcy i pijacy.

          Najgorsze, ze wiekszosc Forumowiczow broni tej tworczosci
          wypelniajac gorliwie role V kolumny.


          • Gość: gomez Re: Co to za nagroda NIKE???? IP: *.solutions.net.pl 18.10.01, 13:55
            ks. Tischner mawial ze sa trzy prawdy; prawda polprawda i gowno
            prawda.tworczosc pana Grossa uplasowalbym miedzy opcja druga a trzecia.i
            powinien byc nagrodzony.i tak na przyklad w kategorii polprawdy moglby zajac
            powiedzmy 3 lub czwarte miejsce a w kategorii gowno prawda miejsce zdecydowanie
            pierwsze .zdziwienie budzi tylko zachowanie wiekszosci politykow.jak ochoczo
            poszli na lep pana Grosowych opowiadan majac oczywiscie gleboko gdzies to co
            pomysli o nich wlasny narod.
            • Gość: # Re: Co to za nagroda NIKE???? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 18.10.01, 14:16
              Gość portalu: gomez napisał(a):

              > pierwsze .zdziwienie budzi tylko zachowanie wiekszosci politykow.jak ochoczo
              > poszli na lep pana Grosowych opowiadan majac oczywiscie gleboko gdzies to co
              > pomysli o nich wlasny narod.

              Nie po to Kiszczak zrobil okragly stol
              ze slynna Magdalenka,
              by Polska dorobila sie swojego rzadu.
              Cel osiagnal prawie w 100 -u %.

              Nigdy nie bedzie osadzony ani Kiszczak ani Jaruzelski
              ani FOZZ czy jakies inne sprawy z "przeszlosci".
              Humer to jakis wypadek przy pracy.
              75 % Polakow wybralo przyszlosc obciazonych przeszloscia.
              Nierozliczona.
              Pewnie sie nie powtorzy.
            • Gość: tete Cytując Tischnera IP: *.matrixnet.pl 23.10.01, 16:47
              pomyśl - co ON napisałby o książce Grossa. Tylko pomyśl.


              Nie napiszę tak dosadnego komentarza jak Snajper - choć miałabym ochotę.

              tete
    • Gość: snajper Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.waw.cdp.pl 22.10.01, 13:23
      Trochę już znudzony wracam do tematu w którym już powiedziano chyba wszystko, ale
      cóż, skoro zwolennicy zakłamywania historii znowu podnoszą głowy ...

      Gość portalu: Eraser napisał(a):

      > Gross to superkłamca i zwyczajny wróg Polski oraz wszystkiego co polskie.

      Bo śmiał napisać prawdę ?

      > To
      > nieważne, pełno jest takich jak on. Ale dlaczego do najbardziej prestiżowej
      > polskiej, podkreślam polskiej!!!, literackiej nagrody nominuje się jego
      > książkę???

      Bo jest to książka, która wywołała największy oddźwięk w społeczeństwie polskim.
      Bo jest to książka, która odkrywa sprawy ukrywane od dawna - polski antysemityzm.

      > Nawet gdyby napisał 100% prawdy, a nie pół procent jak ma to miejsce
      > NIE WOLNO go było nominować.

      Nie wolno nominować książki 100% prawdziwej ??????

      > To podcinanie gałęzi , na której wszyscy siedzimy.

      Pianie prawdy o zbrodniach Polaków jest podcinaniem gałęzi, na której siedzimy ?
      Nie wiem na jakiej gałęzi siedzisz, ja w każdym razie siedzę na innej, takiej,
      której prawda nie podcina.

      > Niech go nagradzają w Izraelu albo w Niemczech za to , że zdejmuje z Niemców
      > odpowiedzialność za holokaust

      Wredni Polacy też zdjęli z Niemców odpowiedzialność za mord w Katyniu. Prawda ?

      > i na korzyść Żydów przeinacza historię.

      To dla Żyda korzystniejsze jest być spalonym przez Polaka, a mniej korzystne być
      spalonym przez Niemca, Ukraińca czy Rosjanina ????? Napisanie prawdy,
      przytoczenie zeznań wielu świadków, Polaków i Żydów nie jest oczywiście żadnym
      przeinaczaniem.

      > Ale w
      > Polsce? Jestem tym oburzony tak jak oburzony jestem tym, że redaktor Michnik
      > brał w tym czynny udział. To brak instynktu samozachowawczego Panie Adamie czy
      > jego nadmiar ??? Cieszę się, że wygrał kto inny niemniej dla mnie ta nagroda to
      > już taka sama szmata jak order orła białego... Tfu!

      To już Twoja sprawa. Nikogo Twoje zdanie nie interesuje.
      • Gość: LUKA Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: 217.67.196.* 22.10.01, 14:56
        Gość portalu: snajper napisał(a):

        > Trochę już znudzony wracam do tematu w którym już powiedziano chyba wszystko, a
        > le
        > cóż, skoro zwolennicy zakłamywania historii znowu podnoszą głowy ...

        Snajperze, nie podekjrzewałem cię o taką samokrytykę, a tu proszę...

        > Bo jest to książka, która wywołała największy oddźwięk w społeczeństwie polskim
        > .
        > Bo jest to książka, która odkrywa sprawy ukrywane od dawna - polski antysemityz
        > m.

        Polski antysemityzm przejawiał się zapewne tym, że Rzeczpospolita była przez
        wieki spokojną przystanią dla europejskich Żydów? Przywileje Kazimierza Wielkiego
        dla Żydów to zapewne kryptoantysemityzm?

        > Nie wolno nominować książki 100% prawdziwej ??????

        Snajperze, przestań robić za idiotę. Nie było 1600 zabitych - i co, już szmira
        Grossa przestaje być "100-procentowo prawdziwa".

        > Pianie prawdy o zbrodniach Polaków jest podcinaniem gałęzi, na której siedzimy
        > ?
        > Nie wiem na jakiej gałęzi siedzisz, ja w każdym razie siedzę na innej, takiej,
        > której prawda nie podcina.

        Ty fruwasz w grossowych obłokach.

        > Napisanie prawdy,
        > przytoczenie zeznań wielu świadków, Polaków i Żydów nie jest oczywiście żadnym
        > przeinaczaniem.

        A czytałeś zeznania ocalałego Żyda, niejakiego Wiłkomirskiego, którego
        wspomnienia weszły do kanonu literatury holocaustowej? Zajmująca. Szkoda tylko,
        że nic się nie zgadza - Wiłkomirski nie siedział w obozach koncentracyjnych tylko
        wygodnie w Szwajcarii, a ponadto nie jest nawet Żydem. Budowniczowie histerii
        wokół holocaustu stwierdzili wobec takich zarzutów, że Wilkomirski swoją pracą
        udowodnił, że mentalnie jest Żydem, a jego wspomnienia są prawdziwe, bo wynikają
        z bólu duszy.
        Takich to masz wiarygodnych świadków...
        • Gość: gomez Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: 62.46.28.* 22.10.01, 20:43
          pierwszy raz sie zgadzam z toba .pozdrowka .bez kapitulacji
        • Gość: snajper Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.waw.cdp.pl 23.10.01, 16:42
          > > Bo jest to książka, która wywołała największy oddźwięk w społeczeństwie po
          > > lskim. Bo jest to książka, która odkrywa sprawy ukrywane od dawna - polski
          > > antysemityzm.
          >
          > Polski antysemityzm przejawiał się zapewne tym, że Rzeczpospolita była przez
          > wieki spokojną przystanią dla europejskich Żydów? Przywileje Kazimierza Wielkie
          > go dla Żydów to zapewne kryptoantysemityzm?

          Miałem na myśli starannie utrzymywany w cieniu polski atysemityzm lat 20 i
          następnych. Aż do 2001.

          > > Nie wolno nominować książki 100% prawdziwej ??????
          >
          > Snajperze, przestań robić za idiotę. Nie było 1600 zabitych - i co, już szmira
          > Grossa przestaje być "100-procentowo prawdziwa".

          Napisałeś: >Nawet gdyby napisał 100% prawdy, (...) NIE WOLNO go było nominować<.
          I to mnie zdziwiło.

          > > Pianie prawdy o zbrodniach Polaków jest podcinaniem gałęzi, na której sied
          > > zimy ? Nie wiem na jakiej gałęzi siedzisz, ja w każdym razie siedzę na innej,
          > > takiej, której prawda nie podcina.
          >
          > Ty fruwasz w grossowych obłokach.
          >
          > > Napisanie prawdy, przytoczenie zeznań wielu świadków, Polaków i Żydów nie
          > > jest oczywiście żadnym przeinaczaniem.
          >
          > A czytałeś zeznania ocalałego Żyda, niejakiego Wiłkomirskiego, którego
          > wspomnienia weszły do kanonu literatury holocaustowej? Zajmująca. Szkoda tylko,
          > że nic się nie zgadza - Wiłkomirski nie siedział w obozach koncentracyjnych tyl
          > ko wygodnie w Szwajcarii, a ponadto nie jest nawet Żydem. Budowniczowie
          > histerii wokół holocaustu stwierdzili wobec takich zarzutów, że Wilkomirski
          > swoją pracą udowodnił, że mentalnie jest Żydem, a jego wspomnienia są
          > prawdziwe, bo wynikają z bólu duszy.
          > Takich to masz wiarygodnych świadków...

          Zawsze znajdą się szuje, co na czyjejś tragedii próbują skorzystać. Mało mamy
          fałszywych Powstańców Warszawskich, bojowników o demokrację, byłych
          konspiratorów ? Nie uprawnia nas to jednak do twierdzenia, iż nie było
          prawdziwych konspiratorów, czy nie było Powstania Warszawskiego. A książka Grossa
          oparta jest na relacjach wielu świadków, Polaków i Żydów. Wszyscy kłamią ? Gdzie
          są świadkowie oponentów Grossa ?
          • Gość: luka Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: 217.67.196.* 24.10.01, 10:48
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > Miałem na myśli starannie utrzymywany w cieniu polski atysemityzm lat 20 i
            > następnych. Aż do 2001.

            Proszę się łaskawie ode mnie odczepić. Jestem Polakiem, ale nie antysemitą. Nie
            życzę sobie, abyś rzucał potwarze na mnie i moich znajomych.

            > Zawsze znajdą się szuje, co na czyjejś tragedii próbują skorzystać. Mało mamy
            > fałszywych Powstańców Warszawskich, bojowników o demokrację, byłych
            > konspiratorów ? Nie uprawnia nas to jednak do twierdzenia, iż nie było
            > prawdziwych konspiratorów, czy nie było Powstania Warszawskiego. A książka Gros
            > sa
            > oparta jest na relacjach wielu świadków, Polaków i Żydów. Wszyscy kłamią ? Gdzi
            > e są świadkowie oponentów Grossa ?

            A czy wszyscy z nich mówią prawdę? Nie - np. Wasersztajn łże jak pies. Dla Ciebie
            natomiast to nie ma znaczenia, ponieważ bezkrytycznie tą szmirą się zachwycasz
            ("książka w 100% prawdziwa" - Twoje słowa!).
            • Gość: snajper Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.waw.cdp.pl 24.10.01, 15:14
              Gość portalu: luka napisał(a):

              > Gość portalu: snajper napisał(a):
              >
              > > Miałem na myśli starannie utrzymywany w cieniu polski atysemityzm lat 20 i
              > > następnych. Aż do 2001.
              >
              > Proszę się łaskawie ode mnie odczepić. Jestem Polakiem, ale nie antysemitą. Nie
              > życzę sobie, abyś rzucał potwarze na mnie i moich znajomych.

              A czy ja twierdzę, iż jesteś antysemitą ? Czy jeśli napiszę, iż w Polsce są
              złodzieje, to też poczujesz się obrażony ? Zawsze twierdziłem, iż antysemici są
              marginesem naszego społeczeństwa. Są jednak traktowani jak śmierdzące jajo. Nie
              mówi się o nich. Według mnie to błąd. Gross przełamał to milczenie.

              > > Zawsze znajdą się szuje, co na czyjejś tragedii próbują skorzystać. Mało m
              > > amy
              > > fałszywych Powstańców Warszawskich, bojowników o demokrację, byłych
              > > konspiratorów ? Nie uprawnia nas to jednak do twierdzenia, iż nie było
              > > prawdziwych konspiratorów, czy nie było Powstania Warszawskiego. A książka
              > > Grossa oparta jest na relacjach wielu świadków, Polaków i Żydów. Wszyscy
              > > kłamią ? Gdzie są świadkowie oponentów Grossa ?
              >
              > A czy wszyscy z nich mówią prawdę? Nie - np. Wasersztajn łże jak pies. Dla Cieb
              > ie natomiast to nie ma znaczenia, ponieważ bezkrytycznie tą szmirą się
              > zachwycasz ("książka w 100% prawdziwa" - Twoje słowa!).

              Nie moje. To jest fragment zdania, które napisał Eraser: >Nawet gdyby napisał
              100% prawdy, (...) NIE WOLNO go było nominować<. I taka postawa mnie zdziwiła.

              Co powiesz o zeznaniach pozostałych świadków ?

              Pozdrawiam.

              • Gość: luka Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: 217.67.196.* 24.10.01, 16:21
                Gość portalu: snajper napisał(a):

                > A czy ja twierdzę, iż jesteś antysemitą ? Czy jeśli napiszę, iż w Polsce są
                > złodzieje, to też poczujesz się obrażony ? Zawsze twierdziłem, iż antysemici są
                > marginesem naszego społeczeństwa. Są jednak traktowani jak śmierdzące jajo. Nie
                > mówi się o nich. Według mnie to błąd. Gross przełamał to milczenie.

                Twoje uogólnienie było krzywdzące - i tyle.
                Niewiele się również mówi o zoofilach i nekrofilach...
                Gross nie przełamał żadnego tam milczenia - nie sposób bowiem powiązać udziału w
                mordzie kilku szumowin z jakiegoś zapyziałego miasteczka z rzekomym "powszechnym"
                antysemityzmem, nawet przyjmując, że niechęć do Żydów była rzeczywiście często
                spotykana. Niechęć do Żydów spowodowana była raczej ich rzeczywiście powszechnym
                członkostwem w KPP i jej emanacjach na kresach.

                > Nie moje. To jest fragment zdania, które napisał Eraser: >Nawet gdyby napisa
                > ł
                > 100% prawdy, (...) NIE WOLNO go było nominować<. I taka postawa mnie zdziwił
                > a.

                Twoje ("Nie wolno nominować książki 100% prawdziwej ??????"), ale przyjmuję, że
                miałeś na myśli nie książkę Grossa, tylko ogólnie w 100% prawdziwą, tak?

                > Co powiesz o zeznaniach pozostałych świadków ?

                Zeznania świadków nie stanowią dowodu same w sobie, należy je weryfikować, gdyż
                często fantazjują, nawet nie ze złej woli. Zajrzyj sobie z ciekawości do książki
                polskiego Żyda Jacka Eisnera pt. "Przeżyłem!" (Warszawa 1987) - ten to
                konfabulował! Nawet spalenie Żydów w synagodze tam jest - tradycja w literaturze
                holocaustu. Nie wspominając już o dwukrotnym urwaniu się ze stryczka - rozczuleni
                tym widokiem SS-mani darowali mu życie... Co ciekawe - podobne brednie opowiadał
                inny Żyd (nie pomnę nazwiska), który rzekomo miał sześciokrotnie ocaleć z
                gazowania w Bergen-Belsen. Tacy to są świadkowie - nie sposób im bezkrytycznie
                wierzyć.

                Pozdrawiam.
                • Gość: snajper Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.waw.cdp.pl 24.10.01, 16:49
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > Gość portalu: snajper napisał(a):
                  >
                  > > A czy ja twierdzę, iż jesteś antysemitą ? Czy jeśli napiszę, iż w Polsce są
                  > > złodzieje, to też poczujesz się obrażony ? Zawsze twierdziłem, iż antysemi
                  > > ci są marginesem naszego społeczeństwa. Są jednak traktowani jak śmierdzące
                  > > jajo. Nie mówi się o nich. Według mnie to błąd. Gross przełamał to milczenie.
                  >
                  > Twoje uogólnienie było krzywdzące - i tyle.
                  > Niewiele się również mówi o zoofilach i nekrofilach...

                  To nie ta skala problemu. Czy była partia, która zoofilizm ustanowiła jednym ze
                  swych wyróżników ? Czy była partia, która dzięki zoofilizmowi swych członków
                  zdobywała wyborców ? (Myślę teraz o przedwojennej Endecji.) Czy zoofile atakowali
                  ludzi normalnych, grabili ich sklepy, wybijali szyby, uniemożliwiali handel,
                  wprowadzali getto ławkowe na uczelniach ? Czy zoofile mają swoje pisma i książki,
                  oficjalnie sprzedawane. A na koniec, do czego doprowadzić może w skrajnym
                  przypadku zoofilizm ? Do zamęczenia zwierzątek. A antysemityzm ? Do Oświęcimia.
                  Są to jednak pewne różnice. Zoofilizm można, choć nie powinno się lekceważyć.
                  Antysemityzmu, a w ogólności rasizmu - nie.

                  > Gross nie przełamał żadnego tam milczenia - nie sposób bowiem powiązać udziału
                  > w mordzie kilku szumowin z jakiegoś zapyziałego miasteczka z
                  > rzekomym "powszechnym"
                  > antysemityzmem, nawet przyjmując, że niechęć do Żydów była rzeczywiście często
                  > spotykana. Niechęć do Żydów spowodowana była raczej ich rzeczywiście powszechny
                  > m członkostwem w KPP i jej emanacjach na kresach.

                  Okręg łomżyński był terenem, gdzie bardzo silne wpływy miała Endecja. Naprawdę
                  uważasz, iż nie miało to wpływu na stosunek części tamtejszych Polaków do Żydów ?
                  Ja uważam, że miało decydujący.

                  > > Nie moje. To jest fragment zdania, które napisał Eraser: >Nawet gdyby n
                  > > apisał 100% prawdy, (...) NIE WOLNO go było nominować<. I taka postawa mnie zd
                  > > ziwiła.
                  >
                  > Twoje ("Nie wolno nominować książki 100% prawdziwej ??????"), ale przyjmuję, że
                  > miałeś na myśli nie książkę Grossa, tylko ogólnie w 100% prawdziwą, tak?

                  Zgadza się. Przyznasz, iż to dziwna podstawa.

                  > > Co powiesz o zeznaniach pozostałych świadków ?
                  >
                  > Zeznania świadków nie stanowią dowodu same w sobie, należy je weryfikować, gdyż
                  > często fantazjują, nawet nie ze złej woli. Zajrzyj sobie z ciekawości do książk
                  > i polskiego Żyda Jacka Eisnera pt. "Przeżyłem!" (Warszawa 1987) - ten to
                  > konfabulował! Nawet spalenie Żydów w synagodze tam jest - tradycja w literaturz
                  > e holocaustu. Nie wspominając już o dwukrotnym urwaniu się ze stryczka -
                  > rozczuleni
                  > tym widokiem SS-mani darowali mu życie... Co ciekawe - podobne brednie opowiada
                  > ł inny Żyd (nie pomnę nazwiska), który rzekomo miał sześciokrotnie ocaleć z
                  > gazowania w Bergen-Belsen. Tacy to są świadkowie - nie sposób im bezkrytycznie
                  > wierzyć.

                  Oczywiście, należy weryfikować. Jednak jeśli wszyscy świadkowie w podstawowej
                  sprawie jaką jest dla nas narodowość morderców są zgodni... o czymś to świadczy.

                  > Pozdrawiam.

                  Pozdrawiam.
                  • Gość: luka Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: 217.67.196.* 25.10.01, 10:25
                    Gość portalu: snajper napisał(a):

                    > To nie ta skala problemu. Czy była partia, która zoofilizm ustanowiła jednym ze
                    > swych wyróżników ? Czy była partia, która dzięki zoofilizmowi swych członków
                    > zdobywała wyborców ? (Myślę teraz o przedwojennej Endecji.) Czy zoofile atakowa
                    > li
                    > ludzi normalnych, grabili ich sklepy, wybijali szyby, uniemożliwiali handel,
                    > wprowadzali getto ławkowe na uczelniach ? Czy zoofile mają swoje pisma i książk
                    > i,
                    > oficjalnie sprzedawane. A na koniec, do czego doprowadzić może w skrajnym
                    > przypadku zoofilizm ? Do zamęczenia zwierzątek. A antysemityzm ? Do Oświęcimia.
                    > Są to jednak pewne różnice. Zoofilizm można, choć nie powinno się lekceważyć.
                    > Antysemityzmu, a w ogólności rasizmu - nie.

                    Napisałeś, że o antysemitach się nie mówi, ja dodałem, że podobnie jest o
                    zoofilach. Nie jest więc to skala problemu, ale brak jakiejkolwiek skali - skoro
                    trwa cisza. Gdyby obecnie polscy antysemici urządzali pogromy, to o ciszy nie
                    byłoby mowy, ponieważ jednak nic takiego się nie dzieje, nie widzę powodu
                    wzmiecania histerii wokół nieistniejącego problemu. Przeciwnie - brutalny atak
                    Grossa na Polaków jest powodem pojawienia się postaw antysemickich.

                    > Okręg łomżyński był terenem, gdzie bardzo silne wpływy miała Endecja. Naprawdę
                    > uważasz, iż nie miało to wpływu na stosunek części tamtejszych Polaków do Żydów
                    > ?
                    > Ja uważam, że miało decydujący.

                    Świetnie, ilu endeków było w Jedwabnem? Jaki procent ludności Jedwabnego głosował
                    na endecję w latach poprzedzających 1941 rok? Ile endecy urządzili pogromów w
                    latach 1918-1939 w całej Polsce? Popieranie czy sympatyzowanie z endecją nie
                    czyni jeszcze nikogo automatycznie mordercą Żydów czy tylko antysemitą - związek
                    taki należy najpierw udowodnić.

                    > Oczywiście, należy weryfikować. Jednak jeśli wszyscy świadkowie w podstawowej
                    > sprawie jaką jest dla nas narodowość morderców są zgodni... o czymś to świadczy
                    > .

                    Snajperze, nie wszyscy - Wasersztajn łże, więc już mamy jedną czarną owcę. Poza
                    tym zgodność zeznań polega tylko na twierdzeniu, że pogromu dokonali Polacy - a
                    szczegółach świadkowie się plączą lub w oczywisty sposób kłamią, np. mrożąca krew
                    w żyłach informacja o obcinaniu przez godzinę głowy jakiejś młodej Żydówki jest w
                    oczywisty sposób wyssana z palca.

                    Pozdrawiam.

                    • Gość: snajper Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.waw.cdp.pl 25.10.01, 19:46
                      Gość portalu: luka napisał(a):

                      > Gość portalu: snajper napisał(a):
                      >
                      > > To nie ta skala problemu. Czy była partia, która zoofilizm ustanowiła jedn
                      > > ym ze swych wyróżników ? Czy była partia, która dzięki zoofilizmowi swych
                      > > członków zdobywała wyborców ? (Myślę teraz o przedwojennej Endecji.) Czy
                      > > zoofile atakowali ludzi normalnych, grabili ich sklepy, wybijali szyby, unie
                      > > możliwiali handel, wprowadzali getto ławkowe na uczelniach ? Czy zoofile mają
                      > > swoje pisma i książki, oficjalnie sprzedawane. A na koniec, do czego doprowa
                      > > dzić może w skrajnym przypadku zoofilizm ? Do zamęczenia zwierzątek. A antyse
                      > > mityzm ? Do Oświęcimia.
                      > > Są to jednak pewne różnice. Zoofilizm można, choć nie powinno się lekceważ
                      > > yć. Antysemityzmu, a w ogólności rasizmu - nie.
                      >
                      > Napisałeś, że o antysemitach się nie mówi, ja dodałem, że podobnie jest o
                      > zoofilach. Nie jest więc to skala problemu, ale brak jakiejkolwiek skali - skor
                      > o trwa cisza.

                      Chodziło mi o skalę niebezpieczeństwa i wielkości zjawiska, a nie o skalę
                      rozgłosu (zerowego) problemu. Ponieważ antysemityzm jest zjawiskiem groźniejszym
                      od zoofili, jest on tematem także od niej istotniejszym. Dlatego książka o
                      zoofilii nie poruszy Polaków. A książka Grossa wywołała ogólnonarodową dyskusję.

                      > Gdyby obecnie polscy antysemici urządzali pogromy, to o ciszy nie
                      > byłoby mowy, ponieważ jednak nic takiego się nie dzieje, nie widzę powodu
                      > wzmiecania histerii wokół nieistniejącego problemu.

                      Problem niestety istnieje. Czyżbyś uważał, iż nie ma w Polsce problemu
                      antysemityzmu ?

                      > Przeciwnie - brutalny atak
                      > Grossa na Polaków jest powodem pojawienia się postaw antysemickich.

                      Polaków atakują zeznania świadków cytowane przez Grossa. Czy prawda o spaleniu
                      Żydów może być powodem pojawienia się postaw antysemickich ?


                      > > Okręg łomżyński był terenem, gdzie bardzo silne wpływy miała Endecja. Napr
                      > > awdę uważasz, iż nie miało to wpływu na stosunek części tamtejszych Polaków
                      > > do Żydów ? Ja uważam, że miało decydujący.
                      >
                      > Świetnie, ilu endeków było w Jedwabnem? Jaki procent ludności Jedwabnego głosow
                      > ał na endecję w latach poprzedzających 1941 rok? Ile endecy urządzili pogromów
                      > w latach 1918-1939 w całej Polsce? Popieranie czy sympatyzowanie z endecją nie
                      > czyni jeszcze nikogo automatycznie mordercą Żydów czy tylko antysemitą - związe
                      > k taki należy najpierw udowodnić.

                      Gdybym pisał książkę na temat Jedwabnego, to bym takie informacje zamieścił. W
                      tej chwili niestety nie jestem w stanie podać Ci żadnych danych liczbowych. Moje
                      książki spakowane w kartonach leżą sobie w moim nowym mieszkaniu, a ja urzeduję
                      jeszcze w starym. Nawet nie wiem czy takie dane posiadam i o czym one miały by
                      świadczyć. Ilość pogromów ? Czy do pogromów także zaliczyć napady na żydowskie
                      sklepiki ? Czy sądzisz, iż ktoś to liczył ? Zjawisko było powszechne. Wystarczy
                      poczytać pamiętniki z tego okresu.
                      Oczywiście, popieranie endecji nie czyni kogoś od razu antysemitą. Jednak nie
                      zaprzeczysz, iż wśród głosujących na Pana Bubla w wyborach prezydenckich, było
                      antysemitów więcej, niż wśród głosujących na Korwina. Podobnie jest z elektoratem
                      partyjnym. Jeśli jakaś partia głosi hasła antsemickie, logika wskazuje, iż wśród
                      jej elektoratu procent antsemitów będzie większy od średniej.

                      > > Oczywiście, należy weryfikować. Jednak jeśli wszyscy świadkowie w podstawo
                      > > wej sprawie jaką jest dla nas narodowość morderców są zgodni... o czymś to świ
                      > > adczy.
                      >
                      > Snajperze, nie wszyscy - Wasersztajn łże, więc już mamy jedną czarną owcę.

                      Napisałem: >wszyscy świadkowie w podstawowej sprawie jaką jest dla nas narodowość
                      morderców są zgodni<. Podtrzymuję: WSZYSCY. Ewentualne kłamstwo W. tego nie
                      zmienia.

                      > Poza tym zgodność zeznań polega tylko na twierdzeniu, że pogromu dokonali
                      > Polacy

                      Toż o to właśnie trwają (trwały ?) największe spory i to jest dla nas sprawa
                      najistotniejsza. Kto komu i czym uciął głowę a może co innego, to są niezbyt
                      istotne szczegóły. Wszak cała dyskusja koncentrowała się wokół pytania: KTO ? a
                      nie CO ?

                      > - a szczegółach świadkowie się plączą lub w oczywisty sposób kłamią, np. mrożą
                      > ca krew w żyłach informacja o obcinaniu przez godzinę głowy jakiejś młodej Ży
                      > dówki jest w oczywisty sposób wyssana z palca.

                      Nie każde fałszywe zeznanie jest kłamstwem, chyba że uznajesz kłamstwo
                      niezamierzone.

                      > Pozdrawiam.

                      Pozdrawiam.
                      • Gość: luka Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: 217.67.196.* 26.10.01, 15:07
                        Gość portalu: snajper napisał(a):

                        > Chodziło mi o skalę niebezpieczeństwa i wielkości zjawiska, a nie o skalę
                        > rozgłosu (zerowego) problemu. Ponieważ antysemityzm jest zjawiskiem
                        groźniejszy
                        > m
                        > od zoofili, jest on tematem także od niej istotniejszym. Dlatego książka o
                        > zoofilii nie poruszy Polaków. A książka Grossa wywołała ogólnonarodową
                        dyskusję
                        > .

                        Antysemityzm jest zjawiskiem znanym tylko zawodowym tropicielom antysemityzmu,
                        dla zwykłych ludzi Żydzi budzą równie emocjonalne reakcje jak Niemcy czy
                        Arabowie. Nikt jednak nie nazywa niechętnych im opinii antygermanizmem czy
                        antyarabosemityzmem. Natomiast ciągłe bombardowanie społeczeństwa urojonymi
                        przewinieniami wobec Żydów istotnie wzbudza powszechną niechęć.

                        > Problem niestety istnieje. Czyżbyś uważał, iż nie ma w Polsce problemu
                        > antysemityzmu ?

                        Nie ma. I dlatego tropiciele antysemityzmu toczą z tym problemem pohaterską
                        walkę.

                        > Polaków atakują zeznania świadków cytowane przez Grossa. Czy prawda o
                        spaleniu
                        > Żydów może być powodem pojawienia się postaw antysemickich ?

                        Nie fakt zbrodni (zresztą nie udowodniono do dzisiaj, że zrobili to Polacy),
                        ale histeria wzbudzona wokół tego wydarzenia. Temat możemy ciągnąć dalej jeśli
                        przeczytasz "Holocaust Industry" Finkelsteina, gdyż najwyraźniej nie ogarniasz
                        kontekstu tego zamieszania.

                        > Gdybym pisał książkę na temat Jedwabnego, to bym takie informacje zamieścił.
                        W
                        > tej chwili niestety nie jestem w stanie podać Ci żadnych danych liczbowych.
                        Moj
                        > e
                        > książki spakowane w kartonach leżą sobie w moim nowym mieszkaniu, a ja
                        urzeduję
                        > jeszcze w starym. Nawet nie wiem czy takie dane posiadam i o czym one miały
                        by
                        > świadczyć. Ilość pogromów ? Czy do pogromów także zaliczyć napady na
                        żydowskie
                        > sklepiki ? Czy sądzisz, iż ktoś to liczył ? Zjawisko było powszechne.
                        Wystarczy
                        > poczytać pamiętniki z tego okresu.

                        Czyli, krótko mówiąc: nie wiesz, jak było, ale formułujesz nieubłagane wnioski,
                        czyniąc ze swojej niewiedzy antypolską maczugę. Nieładnie i nienaukowo.

                        > Oczywiście, popieranie endecji nie czyni kogoś od razu antysemitą. Jednak nie
                        > zaprzeczysz, iż wśród głosujących na Pana Bubla w wyborach prezydenckich,
                        było
                        > antysemitów więcej, niż wśród głosujących na Korwina.

                        To p. Bubel jest endekiem i zwolennikiem Romana Dmowskiego? Pierwsze słyszę.

                        > Podobnie jest z elektoratem
                        > partyjnym. Jeśli jakaś partia głosi hasła antsemickie, logika wskazuje, iż
                        wśró
                        > d jej elektoratu procent antsemitów będzie większy od średniej.

                        A która z polskich partii ma hasła antysemickie? I jakie zdobyła poparcie w
                        ostatnich wyborach?

                        > Napisałem: >wszyscy świadkowie w podstawowej sprawie jaką jest dla nas narod
                        > owość
                        > morderców są zgodni<. Podtrzymuję: WSZYSCY. Ewentualne kłamstwo W. tego nie
                        > zmienia.

                        Niewiarygodny świadek w jednej kwestii jest niewiarygodny i w innej.
                        I wcale nie wszyscy - w procesie cywilnym Żydzi wskazywali Niemców jako
                        sprawców zbrodni. Czyli: ktoś tu bezczelnie łże. Ale kto nie wiemy.

                        > Toż o to właśnie trwają (trwały ?) największe spory i to jest dla nas sprawa
                        > najistotniejsza. Kto komu i czym uciął głowę a może co innego, to są niezbyt
                        > istotne szczegóły. Wszak cała dyskusja koncentrowała się wokół pytania: KTO ?
                        a
                        > nie CO ?

                        No właśnie, kto? Czy prawdę mówi Wasersztajn i jego wesoła kompania, czy Żydzi
                        składający zeznania w procesie cywilnym?

                        > Nie każde fałszywe zeznanie jest kłamstwem, chyba że uznajesz kłamstwo
                        > niezamierzone.

                        Nazwę to inaczej: są to zeznania niezgodne z prawdą, przy czym motywy mogą być
                        różne, od łgarstwa po zwykłą, ludzką niepamięć.

                        Pozdrawiam.
                        • Gość: snajper Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.waw.cdp.pl 30.10.01, 15:25
                          Gość portalu: luka napisał(a):

                          > Gość portalu: snajper napisał(a):
                          >
                          > > Chodziło mi o skalę niebezpieczeństwa i wielkości zjawiska, a nie o skalę
                          > > rozgłosu (zerowego) problemu. Ponieważ antysemityzm jest zjawiskiem groźniej
                          > > szym od zoofili, jest on tematem także od niej istotniejszym. Dlatego książka
                          > > o zoofilii nie poruszy Polaków. A książka Grossa wywołała ogólnonarodową
                          > > dyskusję.
                          >
                          > Antysemityzm jest zjawiskiem znanym tylko zawodowym tropicielom antysemityzmu,
                          > dla zwykłych ludzi Żydzi budzą równie emocjonalne reakcje jak Niemcy czy
                          > Arabowie. Nikt jednak nie nazywa niechętnych im opinii antygermanizmem czy
                          > antyarabosemityzmem. Natomiast ciągłe bombardowanie społeczeństwa urojonymi
                          > przewinieniami wobec Żydów istotnie wzbudza powszechną niechęć.
                          >
                          > > Problem niestety istnieje. Czyżbyś uważał, iż nie ma w Polsce problemu
                          > > antysemityzmu ?
                          >
                          > Nie ma. I dlatego tropiciele antysemityzmu toczą z tym problemem pohaterską
                          > walkę.

                          I tu jest ta najistotniejsza różnica w naszych poglądach. Różnica nie do
                          pokonania, gdyż argumentami nie zmieni się czyjegoś subiektywnego obrazu świata.
                          W końcu świat byłby nudny, gdyby wszyscy mieli te same poglądy.

                          > > Polaków atakują zeznania świadków cytowane przez Grossa. Czy prawda o
                          > > spaleniu Żydów może być powodem pojawienia się postaw antysemickich ?
                          >
                          > Nie fakt zbrodni (zresztą nie udowodniono do dzisiaj, że zrobili to Polacy),
                          > ale histeria wzbudzona wokół tego wydarzenia. Temat możemy ciągnąć dalej jeśli
                          > przeczytasz "Holocaust Industry" Finkelsteina, gdyż najwyraźniej nie ogarniasz
                          > kontekstu tego zamieszania.
                          >
                          > > Gdybym pisał książkę na temat Jedwabnego, to bym takie informacje zamieścił.
                          > > W tej chwili niestety nie jestem w stanie podać Ci żadnych danych liczbowych.
                          > > Moje książki spakowane w kartonach leżą sobie w moim nowym mieszkaniu, a ja
                          > > urzeduję jeszcze w starym. Nawet nie wiem czy takie dane posiadam i o czym
                          > > one miały by świadczyć. Ilość pogromów ? Czy do pogromów także zaliczyć napa
                          > > dy na żydowskie sklepiki ? Czy sądzisz, iż ktoś to liczył ? Zjawisko było pow
                          > > szechne. Wystarczy poczytać pamiętniki z tego okresu.
                          >
                          > Czyli, krótko mówiąc: nie wiesz, jak było, ale formułujesz nieubłagane wnioski,
                          > czyniąc ze swojej niewiedzy antypolską maczugę. Nieładnie i nienaukowo.

                          Nie wiem jak było ? Wiem i Ty także wiesz. Byli Żydzi przed II WŚ atakowani.
                          Ataki nie wynikały z miłości do nich, tylko z nienawiści. Nienawiści nie do
                          jakiegoś konkretnego Icka, ale do Żydów. Wynikały z antysemityzmu niektórych
                          Polaków.

                          > > Oczywiście, popieranie endecji nie czyni kogoś od razu antysemitą. Jednak
                          > > nie zaprzeczysz, iż wśród głosujących na Pana Bubla w wyborach prezydenckich,
                          > > było antysemitów więcej, niż wśród głosujących na Korwina.
                          >
                          > To p. Bubel jest endekiem i zwolennikiem Romana Dmowskiego? Pierwsze słyszę.

                          Nie jest endekiem, jest antysemitą.

                          > > Podobnie jest z elektoratem partyjnym. Jeśli jakaś partia głosi hasła antsemi
                          > > ckie, logika wskazuje, iż wśród jej elektoratu procent antsemitów będzie wię
                          > > kszy od średniej.
                          >
                          > A która z polskich partii ma hasła antysemickie? I jakie zdobyła poparcie w
                          > ostatnich wyborach?

                          Pisałem o przedwojennej endecji.

                          > > Napisałem: >wszyscy świadkowie w podstawowej sprawie jaką jest dla nas
                          > > narodowość morderców są zgodni<. Podtrzymuję: WSZYSCY. Ewentualne kłamstwo W.
                          > > tego nie zmienia.
                          >
                          > Niewiarygodny świadek w jednej kwestii jest niewiarygodny i w innej.
                          > I wcale nie wszyscy - w procesie cywilnym Żydzi wskazywali Niemców jako
                          > sprawców zbrodni. Czyli: ktoś tu bezczelnie łże. Ale kto nie wiemy.
                          >
                          > > Toż o to właśnie trwają (trwały ?) największe spory i to jest dla nas spra
                          > > wa najistotniejsza. Kto komu i czym uciął głowę a może co innego, to są niezb
                          > > yt istotne szczegóły. Wszak cała dyskusja koncentrowała się wokół pytania: KT
                          > > O ? a nie CO ?
                          >
                          > No właśnie, kto? Czy prawdę mówi Wasersztajn i jego wesoła kompania, czy Żydzi
                          > składający zeznania w procesie cywilnym?

                          Wesoła kompania ???? Ciekawe sformułowanie. Wynikiem procesu było skazanie kilku
                          Polaków za udział w mordzie na Żydach. Tak więc także w tym procesie to Polacy
                          byli oskarżani a nie Niemcy.

                          > > Nie każde fałszywe zeznanie jest kłamstwem, chyba że uznajesz kłamstwo
                          > > niezamierzone.
                          >
                          > Nazwę to inaczej: są to zeznania niezgodne z prawdą, przy czym motywy mogą być
                          > różne, od łgarstwa po zwykłą, ludzką niepamięć.
                          >
                          > Pozdrawiam.

                          Pozdrawiam.
                • Gość: U Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: 216.41.29.* 07.11.01, 01:14
                  Ten 6x ocalony to chyba Elie Wiesel.Byl 6x wyzwalany z
                  KZtow.
      • Gość: Eraser Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: 217.67.195.* 22.10.01, 17:46
        Gość portalu: snajper napisał(a):

        > Trochę już znudzony wracam do tematu w którym już powiedziano chyba wszystko, a
        > le
        > cóż, skoro zwolennicy zakłamywania historii znowu podnoszą głowy ...
        ---------------
        Powiedziano zdecydowanie za mało. Co do podnoszenia głowy należę do tych, którzy
        jej nigdy nie opuścili.
        ---------------
        • Gość: # Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.10.01, 11:39
          Gość portalu: Eraser napisał(a):
          **************
          > Gość portalu: snajper napisał(a):
          >>
          > > Trochę już znudzony wracam do tematu w którym już powiedziano chyba wszystko
          ***************
          >Ale Ty pewnie głosowałeś
          > na UW smilesmilesmile
          > ---------------------------------

          Bardzo mni ucieszyl powrot Snajpera - DZENTELMENA -
          jestem zfascynowany niespotykana w dobie chamstwa, - przemiana na +.

          Niewazne, ze nie wie o interwencji prezydenta na jury Nike, by nie naglasniac
          spraw szkodzacych spojnosci antyterrorystycznej koalicji swiatowej.
          Niewazne, ze nie zauwazyl, iz dopoki Kieres nie zakonczy przerwanego na rozkaz rabina sledztwa,
          obowiazuje werdykt sadu z Lomzy z udzialem zydowskiego pochodzenia sedziow i prokuratorow,
          ktorzy nie mieli interesu wybielac Polakow.
          - To podobno panstwo prawa.

          Wazne, ze nabral duzo kultury i respektu do Polakow w ich kraju.

          I o to mi od marca chodzilo. Tak Pan trzymaj Panie S-naj-p.er (cholerra ... literowka)
          • Gość: Lisek Do Pana # - prosba o wiecej IP: *.man.polbox.pl 23.10.01, 16:48
            Szanowny Panie #,

            Oczywiscie rozumie Pan, ze tam gdzie zabiera Pan glos, nie moze zabraknac i mnie.
            Obiecalem to Panu. Zanim jednak sprostuje falsz zawarty w Panskiej wypowiedzi,
            poprosze Pana o rozwiniecie Panskich szalenie interesujacych rewelacji.

            Domniemane zydowskie pochodzenie sedziow i prokuratorow z procesu w Lomzy - to
            rzecz bardzo interesujaca. Z pewnoscia zna Pan ich nazwiska. Czy zechcialby Pan
            nam je podac, abysmy wszyscy mogli sie przekonac?

            Interwencja prezydenta w prace jury nagrody Nike to zupelna nowosc. Czy mozna
            prosic o wiecej szcegolow? Ja tez nic nie wiem na ten temat.

            Teraz sprostowanie. Napisal Pan: "....dopoki Kieres nie zakonczy przerwanego na
            rozkaz rabina sledztwa....". Dlaczego z uporem twierdzi Pan, ze to sledztwo
            zostalo przerwane, chociaz jest przeciwnie: toczy sie ono nadal? Prosze pamietac,
            ze ktos, kto uporczywie upowszechnia nieprawde, zasluguje na miano klamcy.

            Lacze wyrazy szacunku,
            Lisek
          • Gość: snajper Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.waw.cdp.pl 23.10.01, 16:52
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Gość portalu: Eraser napisał(a):
            > **************
            > > Gość portalu: snajper napisał(a):
            > >>
            > > > Trochę już znudzony wracam do tematu w którym już powiedziano chyba w
            > szystko
            > ***************
            > >Ale Ty pewnie głosowałeś
            > > na UW smilesmilesmile
            > > ---------------------------------
            >
            > Bardzo mni ucieszyl powrot Snajpera - DZENTELMENA - jestem zfascynowany
            > niespotykana w dobie chamstwa, - przemiana na +.

            To ja gdzieś odchodziłem ??

            > Niewazne, ze nie wie o interwencji prezydenta na jury Nike, by nie naglas
            > niac spraw szkodzacych spojnosci antyterrorystycznej koalicji swiatowej.

            Nie wie. Pewnie dlatego, że nie słucha Radyja.

            > Niewazne, ze nie zauwazyl, iz dopoki Kieres nie zakonczy przerwanego na rozkaz
            > rabina sledztwa,

            Śledztwo nie jest przerwane, trwa dalej.

            > obowiazuje werdykt sadu z Lomzy z udzialem zydowskiego pochodzenia sedziow i
            > prokuratorow,

            Proszę o dowody żydowskiego pochodzenia sędziów i prokuratorów. Bo jeśli chodzi o
            ofiary to rzeczywiście byli Żydzi.

            > ktorzy nie mieli interesu wybielac Polakow.
            > - To podobno panstwo prawa.
            > Wazne, ze nabral duzo kultury i respektu do Polakow w ich kraju.

            Zawsze byłem baaaaardzo kulturalny. A respekt ? Czuje szacunek do mądrych,
            uczciwych Polaków. Niestety, nie wszyscy moi rodacy są tacy, o czym łatwo
            przekonać się na tym forum.

            > I o to mi od marca chodzilo. Tak Pan trzymaj Panie S-naj-p.er (cholerra
            > ... literowka)

            Cóż to, post do snajpera bez inwektyw ??? Tak Pan trzymaj, Panie # (bez
            literówki).
          • Gość: u Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: 216.41.48.* 24.10.01, 21:28
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Gość portalu: Eraser napisał(a):
            > **************
            > > Gość portalu: snajper napisał(a):
            > >>
            > > > Trochę już znudzony wracam do tematu w którym już
            powiedziano chyba w
            > szystko
            > ***************
            > >Ale Ty pewnie głosowałeś
            > > na UW smilesmilesmile
            > > ---------------------------------
            >
            > Bardzo mni ucieszyl powrot Snajpera -
            DZENTELMENA -
            > jestem zfascynowany niespotykana w dobie chamstwa, -
            przemiana na +.
            >
            > Niewazne, ze nie wie o interwencji prezydenta na
            jury Nike, by nie naglas
            > niac
            > spraw szkodzacych spojnosci antyterrorystycznej
            koalicji swiatowej.
            > Niewazne, ze nie zauwazyl, iz dopoki Kieres nie
            zakonczy przerwanego na rozkaz
            > rabina sledztwa,
            > obowiazuje werdykt sadu z Lomzy z udzialem
            zydowskiego pochodzenia sedziow i
            > prokuratorow,
            > ktorzy nie mieli interesu wybielac Polakow.
            > - To podobno panstwo prawa.
            >
            > Wazne, ze nabral duzo kultury i respektu do
            Polakow w ich kraju.
            >
            > I o to mi od marca chodzilo. Tak Pan trzymaj
            Panie S-naj-p.er (cholerra
            > ... literowka)

            Kiers i sledztwo?To tak,jkaby wyznaczyc Gobelsa na
            stanowisko badania zbrodni hitlerowskich.Kruk krukowi
            oka nie wykole.Teraz chyba rozumiecie,dlaczego tak dlugo
            toczyla sie walka nad wyborem kandydata na szefa tej
            instytucji...
    • samsaranathanal Jak można... Odpowiadam. 23.10.01, 18:25
      Odpowiadam

      Pani Henryka Bochniarz i pan Adam Michnik ufundowali nagrodę. Całkiem pokaźną.
      Nazwali ją "nagrodą Nike". Dobrali jurorów. A ci przyznają nagrodę komu chcą.
      Czy to dziwne?

      No i niech sobie przyznają nagrodysmile) Nie widzę w tym nic bulwersującegosmile)

      Jak kiedyś ufunduję nagrodę - np. Nagrodę Samsaranathanala - to też będę ją
      przyznawał temu kto mnie się spodoba. I, doprawdy, nic nikomu do tegosmile)


      pozdrawiam

      Sam
      • Gość: Eraser NOMINOWANI DO ANTYNIKE ! IP: 217.67.195.* 24.10.01, 14:21
        samsaranathanal napisał(a):

        > Odpowiadam
        >
        > Pani Henryka Bochniarz i pan Adam Michnik ufundowali nagrodę. Całkiem pokaźną.
        > Nazwali ją "nagrodą Nike". Dobrali jurorów. A ci przyznają nagrodę komu chcą.
        > Czy to dziwne?
        >
        > No i niech sobie przyznają nagrodysmile) Nie widzę w tym nic bulwersującegosmile)
        >
        > Jak kiedyś ufunduję nagrodę - np. Nagrodę Samsaranathanala - to też będę ją
        > przyznawał temu kto mnie się spodoba. I, doprawdy, nic nikomu do tegosmile)
        >
        >
        > pozdrawiam
        >
        > Sam

        Taaa, to rzeczywiście banalne ale bardzo słuszne spostrzeżenie. Proponuję zatem
        ufundować nagrodę ANTYNIKE dla tych , którzy swoimi czynami, słowami, poglądami
        przyczynili się do oczyszczenia Polski i jej historii z obłudy, zakłamania,
        hipokryzji i wreszcie antypolskiej propagandy. NOMINOWANYMI SĄ :

        1. Mieczysław Moczar
        2. Władysław Gomułka
        3. Roman Dmowski
        4. Pan # z naszego forum
        5. Pan ......... (również z forum)

        Czekam na kolejne propozycje i róbmy głosowanie.

        Pozdrawiam, Eraser

      • Gość: radon Re: Jak można... Odpowiadam. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 15:14
        Skąd Pan wyczytał te rewelacje ? Prosimy o źródło.
      • Gość: u Re: Jak można... Odpowiadam. IP: 216.41.48.* 24.10.01, 21:16
        samsaranathanal napisał(a):

        > Odpowiadam
        >
        > Pani Henryka Bochniarz i pan Adam Michnik ufundowali
        nagrodę. Całkiem pokaźną.
        > Nazwali ją "nagrodą Nike". Dobrali jurorów. A ci
        przyznają nagrodę komu chcą.
        > Czy to dziwne?
        >
        > No i niech sobie przyznają nagrodysmile) Nie widzę w tym
        nic bulwersującegosmile)
        >
        > Jak kiedyś ufunduję nagrodę - np. Nagrodę
        Samsaranathanala - to też będę ją
        > przyznawał temu kto mnie się spodoba. I, doprawdy, nic
        nikomu do tegosmile)
        >
        >
        > pozdrawiam
        >
        > Sam


        Jesli to ma forme medalu.,nie powiesil bym tego na szyi
        mojego psa.Dlatego,ze lubie mojego psiaka.Dlacxzego mial
        bym mu ublizac?
    • Gość: puls Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: 207.220.189.* 23.10.01, 18:36
      Gość portalu: Eraser napisał(a):

      > Gross to superkłamca i zwyczajny wróg Polski oraz wszystkiego co polskie. To
      > nieważne, pełno jest takich jak on. Ale dlaczego do najbardziej prestiżowej
      > polskiej, podkreślam polskiej!!!, literackiej nagrody nominuje się jego
      > książkę??? Nawet gdyby napisał 100% prawdy, a nie pół procent jak ma to miejsce
      >
      > NIE WOLNO go było nominować. To podcinanie gałęzi , na której wszyscy siedzimy.
      >
      > Niech go nagradzają w Izraelu albo w Niemczech za to , że zdejmuje z Niemców
      > odpowiedzialność za holokaust i na korzyść Żydów przeinacza historię. Ale w
      > Polsce? Jestem tym oburzony tak jak oburzony jestem tym, że redaktor Michnik
      > brał w tym czynny udział. To brak instynktu samozachowawczego Panie Adamie czy
      > jego nadmiar ??? Cieszę się, że wygrał kto inny niemniej dla mnie ta nagroda to
      >
      > już taka sama szmata jak order orła białego... Tfu!

      Jak to jak?-przeciez Zydzi wszystko moga,nauczyli sie od Hitlera-zdolny narod
      cholera.
    • Gość: u Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: 216.41.48.* 24.10.01, 21:23
      Gość portalu: Eraser napisał(a):

      > Gross to superkłamca i zwyczajny wróg Polski oraz
      wszystkiego co polskie. To
      > nieważne, pełno jest takich jak on. Ale dlaczego do
      najbardziej prestiżowej
      > polskiej, podkreślam polskiej!!!, literackiej nagrody
      nominuje się jego
      > książkę??? Nawet gdyby napisał 100% prawdy, a nie pół
      procent jak ma to miejsce
      >
      > NIE WOLNO go było nominować. To podcinanie gałęzi , na
      której wszyscy siedzimy.
      >
      > Niech go nagradzają w Izraelu albo w Niemczech za to ,
      że zdejmuje z Niemców
      > odpowiedzialność za holokaust i na korzyść Żydów
      przeinacza historię. Ale w
      > Polsce? Jestem tym oburzony tak jak oburzony jestem
      tym, że redaktor Michnik
      > brał w tym czynny udział. To brak instynktu
      samozachowawczego Panie Adamie czy
      > jego nadmiar ??? Cieszę się, że wygrał kto inny
      niemniej dla mnie ta nagroda to
      >
      > już taka sama szmata jak order orła białego... Tfu!


      Ludzie!A co wy chceta od tego Grossa?.Przecie un z
      samego faktu wrodzenia sie w kazarskie srodowisko nima
      innego wyjscia.Ten fakt prowadzi do utraty mozgu pod
      wplywem dalszej indoktrynacji i gosc dziala,jak
      robot.Pisze i mowi zgodnie z programem zaplantowanym w
      kazarskiej kiepele.Jesli Zarakowski,Supruniuk dostali
      najwyzsze odznaczenia panstwowe,to jak mozecie odmawiac
      tego wyroznienia Grosowi?Toc to okrucienstwo.Dac
      mu,nawet 2,3...niech sie bawi....
      • Gość: # Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 25.10.01, 09:15

        Osmieszenie i ublizanie starszemu Panu, ktory apeluje tu na forum
        o szanowanie osoby przeciwnika, jest powodem do swoistej chluby i prestizu.

        Pan Lisek zachowal sie jak dzentelmen - nazwal mie wprzod klamca
        zanim poprosil o zrodla.
        I to jest symptomatyczne - nie odpowiedziec, jak zwykle na moje udowodnione
        tezy. Po co ... lepiej wysmiac i obrazic.

        Dzis wypada w ....Polsce - obrazac obroncow polskosci.

        I jest to powod do dumy - i to dla takich, ktorzy by sie nie odwazyli podniesc przy mnie oczu,
        w bezposredniej rozmowie.

        Stawiac ich w rzedzie agentow NKWD. Ohyda.. gdzie ja zyje...
        acha wsrod wyborcow swego prezydenta, ktory kpi z polskiego papieza
        i omal nie rzyga na oczach swiata na groby pomordowanych przez szefow z opilstwa
        z ... Lukaszenka.
        Stawiac w rzedzie Moczara i Gomulki polskich bohaterow...
        Tak jakby przejely dzieci stalinowskich oprawcow prowadzily "dyskusje".................
        Wrocilismy do stalinizmu...
        A poziom kultury znowu obnizyl sie ponizej poziomu gnojowki
        w komunistycznej kloace propagandzistow ! Blizniacy Urbana !!!!!!

        A Panu Liskowy odpowiadam szefami struktur represji i gospodarki byli agenci NKWD
        - zaufani ludzie Stalina Zydzi Berman , Minc itd... zapytaj Pan niektorych dzisiejszych
        politykow na szczytach wladzy.
        Oni beda wiecej wiedziec.
        I odszczekaj Pan zarzut klamcy - jesli Pan ma resztki honoru.

        Zdegustowany Wami ostatecznie i trwale
        pozdrawiam wszystkich Moich Szanownych Wrogow z uczuciem lekkiego obrzydzenia
        - w moim wieku musze bardziej uwazac na uklad trawienny.
        P.S.
        Nie bralem medali ani nagrod od Waszych tatusiow
        to moze obede sie bez Waszych - tak szczerze przyznam, przyznawanych.
        • Gość: siedem Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.tgory.pik-net.pl 25.10.01, 09:45
          # jestem Twoim wielbicelem, musimy obrosnac w siłe i zewrzeć szeregi
          [przepraszam za nowomowe rodem z KC PZPR, ale z wrogiem nalezy walczyc jego
          metodami].
          ...bo jesli tego nie uczynimy ta fala czerwonej sraczki w najrózniejszych
          formach potopi nas.
          sad
          • Gość: # Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 25.10.01, 13:25
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > # jestem Twoim wielbicelem, musimy obrosnac w siłe i zewrzeć szeregi
            > [przepraszam za nowomowe rodem z KC PZPR, ale z wrogiem nalezy walczyc jego
            > metodami]. ...bo jesli tego nie uczynimy ta fala czerwonej sraczki w najrózniejszych
            > formach potopi nas.
            > sad

            No coz po mojej, przyznam, syzyfowej i prawie samotnej walce inernetowej
            od poczatku marca z okazji awantury o Jedwabno,
            moglbym zostac.. nie bron Boze, nie gwiazda, ale # -em z jednym wielbicielem.

            Nie o medale tu wojuje.

            A ze przyszlo walczyc, miast w "szczerym" polu, w czerwonej ....

            Dobrze choc, ze przez bramy, gatewaye i porty smrod jakowys nie przechodzi.

            Ciagle mnie Lisek lapie na "przerwanie sledztwa"
            a coz to za sledztwo w toku, gdy zatarto slady a rabin przerywa ekshumacje trwajaca zwykl pare m-cy
            po 3 dniach. Upewniajac sie, ze wierzchnia warstwa jest dobrze "przesiana" ?

            Jak informacja o sledztwie !!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!?????????????

            Pozdrawiam siedem ( dla mnie szczesliwa jak i 13 -ka. Obie pierwsze).
            • Gość: siedem Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.tgory.pik-net.pl 25.10.01, 13:50
              wdrazam sie dopiero w forum/i inne "forumy"
              mam taka reflekse i jedno wazne spostrzezenie
              ludzie /prawi/ sa w rozproszeniu i odwodach
              stanowia jakby partyzantke
              natomiast wszelkiej masci lewizna idzie watahą [watachą]
              ta sytuacja troszke przypomina nasz parlament

              ale coz wszytko w naszym wszechswiecie jest natury falowej
              to ze teraz jestesmy pod kreska oznacza ze wczesniej czy pozniej bedziemy NAD

              pozdrowienia #
              • Gość: # Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 25.10.01, 14:36
                30 lat temu w komunistycznej Bratyslawie
                nad ranem, przy czerwonym winie, odpowiadalem
                na pytanie jakiegos czerwonego bonzy, jak Sobieski wygral
                z nieprzebrana rzesza sultana.

                Przyznam,ze wymyslilem "lancuch" huzarow, ktory
                wgryzal sie w umeczone cizba mrowisko. Przy czym kazde ogniwo po powrocie
                lancucha zsiadalo na gorzystej polanie z kulbaki, jadlo, pilo
                i odpoczywalo czekajac przy stole na powrot towarzysza z "lancucha".
                A Turki w cizbie mdlaly na czczo, zanim sie "dopchaly' do walki.

                Przy okazji wytlumaczyle niezrozumialy dla nich toast "strzemiennego"
                przy wymianie ogniwa w "lancuchu" husarii.

                Moze ta "towarzyska" legenda sie sprawdzi z tluszcza forumowa.
                !
                Strzemiennego Siedem !
                #
        • Gość: snajper Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.waw.cdp.pl 25.10.01, 19:56
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Osmieszenie i ublizanie starszemu Panu, ktory apeluje tu na forum
          > o szanowanie osoby przeciwnika, jest powodem do swoistej chluby i prestizu.
          >
          > Pan Lisek zachowal sie jak dzentelmen - nazwal mie wprzod klamca zanim poprosil
          > o zrodla. I to jest symptomatyczne - nie odpowiedziec, jak zwykle na moje udo
          > wodnione tezy. Po co ... lepiej wysmiac i obrazic.
          > w komunistycznej kloace propagandzistow ! Blizniacy Urbana !!!!!!
          > ...
          > I odszczekaj Pan zarzut klamcy - jesli Pan ma resztki honoru.

          Mam tylklo drobną uwagę. Lisek słusznie zarzucił Panu, Panie #, kłamstwo.
          Napisałeś Pan, iż Kieres przerwał śledztwo, co jest nieprawdą. Człowiek piszący
          nieprawdę nazywa się kłamcą. Tak więc Lisek miał rację i nie ma czego
          odszczekiwać. Tylkoi co do tego wszystkiego mają jakieś źródła ??????

          Pozdrowienia, Panie #. I proszę uważać na swój układ trawienny.
          • Gość: pollak Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.10.01, 22:53
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > Gość portalu: # napisał(a):
            >
            > > Osmieszenie i ublizanie starszemu Panu, ktory apeluje tu na forum
            > > o szanowanie osoby przeciwnika, jest powodem do swoistej chluby i prestizu
            > .
            > >
            > > Pan Lisek zachowal sie jak dzentelmen - nazwal mie wprzod klamca zanim pop
            > rosil
            > > o zrodla. I to jest symptomatyczne - nie odpowiedziec, jak zwykle na moje
            > udo
            > > wodnione tezy. Po co ... lepiej wysmiac i obrazic.
            > > w komunistycznej kloace propagandzistow ! Blizniacy Urbana !!!!!!
            > > ...
            > > I odszczekaj Pan zarzut klamcy - jesli Pan ma resztki honoru.
            >
            > Mam tylklo drobną uwagę. Lisek słusznie zarzucił Panu, Panie #, kłamstwo.
            > Napisałeś Pan, iż Kieres przerwał śledztwo, co jest nieprawdą.

            Zasadniczo to wszystko jedno czy przerwal czy tez nie. ON JUZ ZNA WYNIK (czy go z
            kims wczesniej ustalil, kto wie? moze wyczytal u "historyka" Grossa, ten sie zna
            przeciez, hehe).
            • Gość: ALK Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.chello.pl 26.10.01, 00:22
              Co to za głupoty Panowie sadzicie. Chyba po pijaku.
              Jak było można Grossa itd.? Widać było można.
              • Gość: # Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 26.10.01, 08:01
                Na tyle w Polsce mozna na ile Polacy sobie pozwola.

                Nie "przerwano" przeciez sledztwa w zadnej aferze od 1989 roku ?

                Czy to "Wujek" , Kiszczak, Jaruzelski, Bagsik, ...FOZZ...

                One sie tylko przedawniaja. A FOZZ juz sie przedawnil przez nominacje Piwnik.
                Tu zas zatarto slady w przerwanej na rozkaz rabina ekshumacji,
                poniewaz wyniki przeczyly tezie platnego klamcy i oszczercy polskiego narodu.
                I perfidia ta ma wielu wyznawcow !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! na FORUM.
                W propagandowej sprawie, ktora dla niezdajacego sobie sprawy
                spoleczenstwa z wagi jakiegos tam niewaznego sledztwa z przed 60 lat, ze uzyto
                super machiny dla super manipulacji o zasiegu globalnym.

                Mialo to byc kropka nad "i" w procesie "saczenia" przez media, Hollywood, Insytut
                Holocaustu Wissentala w NY oraz zaprzedanych politykow, w tym "naszych",
                tezy zmieniajacej o 180 stopni ocene ludobojstwa niemieckiego i zrzucenia go na Polakow.

                Wszyscy, ktorzy mnie obrazaja naturalnie wiedza o co chodzi.
                Widza jak male jest zrozumienie na Forum dla sprawy. Malo bylo glosow
                rozsadku, nie mowiac o pozwalaniu na bezkarne obrazanie #.

                Takie czasy jak kazdy widzi. Na prawego Polaka, ktory wskazuje
                ogrom i niebezpieczenstwo dla narodu moze napluc kazde bydle, chronione
                portem w swoim komputerze i anonimem adresu ip.

                Kazda klamliwa teza obalona faktami przemilczana. Kazda podlosc bezkarna.
                Mozna dawac nagrode Supruniokowi, mozna i Grossowi. Wiekszosc ma to gdzies.
                Ja nie. Przepraszam bydleta za porownanie.
                Internet przez powody wyzej wskazane, nadaje sie do poszerzania granic perfidii
                i chamstwa jak ulal.
                I by to pokazac innym narazam sie na obelgi, ktore od ludzi prawych pewnie by zabolaly.

                Lekko poirytowany absurdem dyskusji #

            • Gość: snajper Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.waw.cdp.pl 30.10.01, 15:51
              Gość portalu: pollak napisał(a):

              > Gość portalu: snajper napisał(a):
              >
              > > Mam tylklo drobną uwagę. Lisek słusznie zarzucił Panu, Panie #, kłamstwo.
              > > Napisałeś Pan, iż Kieres przerwał śledztwo, co jest nieprawdą.
              >
              > Zasadniczo to wszystko jedno czy przerwal czy tez nie. ON JUZ ZNA WYNIK (czy go
              > z kims wczesniej ustalil, kto wie? moze wyczytal u "historyka" Grossa, ten sie
              > zna przeciez, hehe).

              1. Nie wszystko jedno. Prawda jest jedna: nie przerwał. A kto twierdzi inaczej,
              ten po prostu kłamie.
              2. Zna wynik ? Zna. Tak jak większość osób śledzących sprawę zbrodni w Jedwabnem.
              Czy Ty uważasz, że na prowadzącego śledztwo jego wynik spływa w formie
              objawienia, gdy postawi ostatnią kropkę ? Wynik zawsze jest znany przed śledztwa
              zamknięciem, co nie znaczy, iż w tym momencie należy sledztwo zakończyć. Im
              więcej dowodów, tym lepiej.
              • Gość: vox Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: *.wsjoe.czest.pl 08.11.01, 11:38
                A dlaczego by nie?! Przecież niedługo to może Pan Włodzimierz Majewski otrzyma
                honorowy tytuł najlepszego artysty- PRAWDZIWEGO I WIARYGODNEGO Eurpejczyka za
                wystawę IRRELIGIA w Brukseli!!! Dziś narysujemy wąsy Matce Boskiej, jutro
                zdemolujemy krzyże na cmentarzach w ramach happeningu, a pojutrze LOVE PARADE w
                Katedrze na WAWELU albo jakaś orgię w bazylice!!!
    • Gość: Hiacynt Nominacja była wskazana. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 08:05
      Przez kogo?
      • Gość: # Re: Nominacja była wskazana. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 26.10.01, 10:13
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Przez kogo?

        Pelna obiektywana informacja powinna odpowiedziec minimum na 6 pytan;

        Co ? Gdzie ? Kiedy ? Dlaczego ? Jak ? W jakim celu ?
        1. Nagroda Nike
        2. W kraju wspolofiar
        3. Po wniesieniu wniosku w sadzie w NY
        4 By zamienic wspolofiary na sprawcow
        5. Propagujac klamstwa w stylu Stetl, Lista Schindlera, Maus, Malowany ptak,..
        6. wygrania procesu o odszkodowanie w wys. 65 mlrd $
        • Gość: prorok Re: Nominacja była wskazana. IP: 168.103.126.* 26.10.01, 23:45
          przyjdzie czas na kajdanki. Michnik bedzie wtedy prokuratorem. On wszystko
          potrafi
    • Gość: Lisek Do Pana # w sprawie klamstwa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 20:35
      Szanowny Panie #,

      Wbrew temu, co Pan napisal, nie nazwalem Pana klamca, lecz ostrzeglem, ze moze
      Pan byc tak nazwany. Na razie ograniczylem sie do sprostowania - po raz
      kolejny - podanej przez Pana falszywej wiadomosci, jakoby sledztwo w sprawie
      zbrodni w Jedwabnem zostalo przerwane. Ale, dalibog, jezeli nadal bedzie Pan
      powtarzal falsz, zarzutu klamstwa nie bedzie mogl Pan uniknac.

      Co do zadanych przeze mnie pytan - bardzo prostych i konkretnych - nie
      odpowiedzial Pan na zadne. Napisal Pan miedz innymi, ze prokuratorzy i
      sedziowie w procesie lomzynskim w 1949 roku byli Zydami. Czy moze Pan
      przytoczyc ich nazwiska oraz podac zrodlo swoich informacji?

      Rozumiem, ze z domniemania, ze byli oni Zydami chce Pan wywiesc wniosek o ich
      stronniczosci. Czy nie dostrzega Pan absurdalnosci takiego rozumowania?
      Przeciez tu chodzi o proces, w ktorym Polacy zostali oskarzeni o udzial w
      mordowaniu Zydow. W takim razie, rozumujac tak jak Pan, sedziow i prokuratorow -
      Polakow rozniez moznaby podejrzewac o stronniczosc, tylko ze "w druga strone".
      Takie rozumowanie, szanowny Panie #, nie prowadzi do nikad.

      Lacze wyrazy szacunku,
      Lisek
      • Gość: Lisek Do Pan #-a IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.01, 02:38
        Podnosze watek,by mogl sie Pan zapoznac z moim postem powyzej.
        • Gość: # Re: Do Pan #-a IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.10.01, 17:24

          Odpowiedzialem Panu na Panskie zarzuty.
          Pan je znowu "swoiscie" interpretuje odwrotnie. Jesli byli, to ...
          .. itd.

          Proponuje Panu, w zgodzie z Panskim przekonaniem
          i moja, od marca postulowana sugestia by nie ferowac wyrokow przedwczesnie,
          poczekac cierpliwe, az IPN wyjasni wszystkie istotne okolicznosci.

          Zobaczymy czy zlamanie procedur w trakcie ekshumacji
          sfalszuje koncowy wniosek. Czy uwzgledni jednakowy nr serii amunicji, cenne przedmioty...

          Nie traktuje tego tematu jako watek osobisty.
          Skonsumowano juz politycznie korzysci niestosowania sie do cywilizowanych regul
          - a my nie musimy sie tarzac w blocie politycznym. Poczekajmy z daleko bo cuchnie
          . Ja naprawde nie wiem o co Pan teraz walczy. Zaszkodzic Pan bardziej Polsce juz nie moze,
          niz zrobila to uruchomiona potezna machina manipulacji.
          Ja dzieki Panu m. in. mialem sposobnosc wytknac wiele z tych manipulacji,
          za co Panu serdecznie dziekuje.
          Czas pokaze, kto znas mial racje.

          Czy jedna polowa wymordowala druga ze zwierzecej nienawisci,
          nagle objawionej po wypiciu narodowego mleka matek polek.

          I tej tezie i tylko tej sie przeciwstawilem. Pan chce skierowac ja na watek osobisty
          - jest to stara metoda splugawic obronce. Na to jestem za stary.
          I nie zasluzylem sobie. Czy Pan wierzy czy nie.
          Pozdrawiam.




          • Gość: Lisek Re: Do Pan #-a IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 00:52
            Szanowny Panie #,

            Bardzo dziekuje za rzeczowa odpowiedz. Naprawdę cieszę się, że możemy rozmawiać w
            spokojnym tonie. Wcale nie chodzi mi o to, by stawiac Panu osobiste zarzuty ani
            Pana obrazac. Jestem całkowicie przekonany, że na takie traktowanie nie Pan nie
            zasługuje. Idzie mi jedynie o nieścisłości lub niesprawdzone wiadomości,zawarte w
            Pańskich wypowiedziach, zwłaszcza o te, które Pan niestety powtarza. I tylko o
            to. W sprawie, o której dyskutujemy jest zbyt dużo szumu informacyjnego, by się
            do tego dokładać. Traktuję Pana poważnie i stąd moje uporczywe sprostowaia.

            > Odpowiedzialem Panu na Panskie zarzuty.

            Nie odpowiedział Pan na bardzo konkretne i proste pytanie z mojej strony. We
            wcześniejszym liście napisał Pan, że sędziowie i prokuratorzy w procesie z 1949
            roku byli Żydami. Ja zapytałem, czy zna Pan ich nazwiska, by poprzeć swoje
            twierdzenie. Na to właśnie Pan nie odpowiedział. Dlatego mam podstawy
            przypuszczać, że Pańskie twierdzenie w tej kwestii nie jest oparte na znajomości
            faktów.

            > Proponuje Panu, w zgodzie z Panskim przekonaniem i moja, od marca
            > postulowana sugestia by nie ferowac wyrokow przedwczesnie,
            > poczekac cierpliwe, az IPN wyjasni wszystkie istotne okolicznosci.

            Ja nie feruję wyroków. Domagam się jedynie szacunku dla tych faktów, które już
            teraz są znane. Sprzeciwiam się też upowszechnianiu wiadomości niesprawdzonych.

            > Zobaczymy czy zlamanie procedur w trakcie ekshumacji
            > sfalszuje koncowy wniosek. Czy uwzgledni jednakowy nr serii amunicji, cenne prz
            > edmioty...

            Oto kolejne Pańskie twierdzenie, chyba bez podstaw faktycznych. Śledzę uważnie
            publikacje na temat śledztwa w sprawie zbrodni w Jedwabnem i nie zauważyłem
            dotąd, by do publicznej wiadomości zostały podane wyniki badań znalezionych w
            Jedwabnem łusek. Pan jednak pisze, ze miały jednakowy numer serii. Skąd Pan to
            wie? Czy może Pan przytoczyć źródło swoich informacji?

            Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami,
            Lisek
            • Gość: Zet Re:Do popierajacych opowiesci Grossa. IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 30.10.01, 04:06
              Powinnismy zaczekac do zakonczenia sledztwa,ktore jednak trwa i nie
              slyszelem,aby bylo wstrzymane.Radzilbym przeciwnikom ksiazki Grossa,aby
              zmienili forme i pisali bardziej powaznie.Znam akurat Lomzynskie,bo stamtad
              pochodzi moja zona.I znam wielu porzadnych ludzi z tamtych rejonow.Moja zona
              jako dziecko ukrywana byla z ojcem i matka przed bolszewikami,bo chcieli ich
              wywiezc na Sybir.Gross zupelnie pominal sprawe nienawisci jaka powstala miedzy
              Polakami,a Zydami,a to z powodu wspolpracy duzej czesci Zydow(nalezacych przed
              wojna do partii komunistycznej)z NKWD.
              W Jedwbnem mieszkala duza grupa Niemcow i oni byli bardzo aktywni i posluszni
              Gestapo.Polacy nie mieli nic do powiedzenia,bo byla to okupacja bardzo okrutna
              dla Polakow.Gross piszac swoja ksiazke stara sie udowodnic,ze to Polacy
              zorganizowali i palili ludzi w stodole,a przeciez w czasie okupacji Polacy nie
              mieli zadnej wladzy.Przeciwnie siedzieli w lasach i szkolili sie do walki z
              Niemcami.Ktos kto nie zna sytucji w Polsce czytajac ksiazke Grossa wyobraza
              sobie,ze u nas bylo podobnie jak we Francji czy na Ukrainie,gdzie istnialy
              rzady wspolpracujace z okupantem.
              Dlatego zgadzam sie z tymi ktorzy uwazaja ksiazke za klamliwa i szkodliwa.Moim
              zdaniem miala ona przygotowac grunt dla organizacji zydowskich w Ameryce do
              wystapienia o olbrzymie odszkodowania od Polski.Organizacje mialy dobry
              stosunek do Stalina,ale nigdy do Wolnej Polski.Oczywiscie nie mowie o
              wszystkich,bo sa wyjatki.
              • Gość: Leszek S Re:Do popierajacych opowiesci Grossa. IP: *.mtgmry1.md.home.com 30.10.01, 06:09
                Wypowiedz "Zeta" nasunela mi takie oto, po czesci polemiczne, uwagi:

                Gross nie pominal sprawy nienawisci miedzy Polakami a Zydami. Gross te kwestie
                odsunal na bok. Jego argument zdawal sie byc mniej wiecej taki: cokolwiek bylo
                zrodlem nienawisci, nic nie usprawiedliwia palenia zywcem dzieci, kobiet i
                starcow.

                Na gruncie moralnym, pod warunkiem ze zarzuty byly zasadniczo prawdziwe, Gross
                mial racje. Tym nie mniej, dla wyjasnienia przyczyn dlaczego stalo sie to co sie
                stalo, kwestii nienawisci i lezacego u podloza tej nienawisci faktu wspolpracy
                czesci Zydow z NKWD pominac nie mozna. Nie nalezy jednak mieszac ze soba roznych
                spraw, oceny moralnej zdarzenia z jednej strony, z tego zdarzenia przyczynami,
                nazwijmy to, spolecznymi (to wszystko zakladajac zasadnicza prawdziwosc
                przedstawionych tam faktow).

                Natomiast nie przypominam sobie u Grossa zadnych wzmianek o Niemcach
                zamieszkujacych tamte (Jedwabne) okolice. A to nowy i wazny element w calym
                tym "rownaniu".

                Z kolei wskazanie "Zeta" na okrutny (wobec Polakow) charakter okupacji
                niemieckiej akurat wcale nie trafia mi do przekonania. Mord na Zydach w Jedwabnem
                zostal dokonany doslownie w pierwszych tygodniach okupacji i owa okrutnosc nie
                miala jeszcze dosc czasu aby w pelni ujawnic sie mieszkancom Jedwabnego. Rowniez
                nieprzekonujacy jest dla mnie argument, ze Polacy nie mieli nic do powiedzenia.
                Ten fakt utrudnial, albo wrecz uniemozliwial, przeciwstawienie sie wladzy
                okupanta, wcale to jednak nie musialo przeszkadzac popieraniu, nawet czynnemu,
                tej wladzy.

                I ostatnia uwaga. Poglad, ze ksiazka ta miala przygotowac grunt dla organizacji
                zydowskich w Ameryce do wystapienia o olbrzymie odszkodowania jest, jak dotad
                przynajmniej, bezpodstawny. Jakkolwiek teoretycznie mozliwe, jest to wylacznie
                spekulacja. Bardziej prawdopodobna dla mnie jest inna interpretacja, ta
                mianowicie, ze niektore organizacje zydowskie (scislej, ci ktorzy przygotowywali
                pozew) postanowily wykorzystac publikacje tej ksiazki i tezy tam zawarte, dla
                uzasadnienia wlasnej sprawy sadowej.
                • Gość: # Antypolonizm IP: *.wroclaw.tpnet.pl 30.10.01, 10:29

                  Podalem od marca setki faktow, zwiazanych z politycznie rozdmuchana
                  do granic nieprzyzwoitosci miedzynarodowa fala oczerniania Polakow.

                  Podawalem tez wiele zrodel.

                  Jest prawicowa prasa do wgladu z pozwami przeciw Prezydentow i Kieresowi
                  za szkalowanie narodu polskiego.

                  Odpisywalem panu Liskowi, ze sadownictwo w latach 1949 - 51bylo aparatem
                  terroru nadzorowanego przez wyslannikow Stalina.

                  Z miesiac dyskutowalem o luskach. Dodatkowo oprocz zanlezionych
                  podczas ekshumacji, dzieci znalazly sto kilkadziesiat sztuk z tymi samymi
                  numerami serii. Nie zainteresowalo to IPN mimo oficjalnych pism.

                  Nigdy Pan Lisek nie odpowiedzial na moje zarzuty dotyczace lamania procedur,
                  zrywania z polskim przepisami sledczymi... i polowa wsi !!!! Ani iloscia klamstw Grossa
                  chocby z liczba 1600 !!!
                  Natomiast wraca ciagle od nowa do poczatku.
                  No coz - na to mi szkoda czasu. Zycia tez nie powtarza sie po wiele razy.

                  W kazdym moim poscie przyczepi sie Pan do nowego nieistotnego dla sprawy szczegolu
                  a calkowicie pominie moje zarzuty grubszego kalibru.

                  W dyskusji z Panem doswiadczylem sprawdzenia w praktyce
                  metody "w kolko Macieju". Lusek nie bylo, kosztownosci zaprzeczajacych grabiezy,
                  dwu batalionow 300 zolnierzy SS, prokuratorow zydowskiego pochodzenia tez nie,
                  osadzenia narodu na podstawie kilkunastu bandytow przez chor politykow,
                  oswieconej czesci kosciola i narodu, zatarcia sladow itd.

                  Przepraszam Panow za "klamstwa" jakich dopuscilem sie czytajac
                  niesluszne gazety i publikacje. Zaraz je spale.

                  Pozdrawiam sedecznie pogodzony z "prawda ostateczna".


                • Gość: GMR Polska to dziwny, kraj.. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 11:59
                  ... szkaluje swych bohaterów (Jan Paweł II, Lech Wałęsa, Roman Dmowski) i
                  wynosi pod niebiosa na piedestał do aeropagu autorytetów zwyczajne ścierwa i
                  szumowiny (pseudo) intelektualne (Gross, Szczypiorski Karski itp). Skoro my nie
                  szanujemy samych siebie nic dziwnego że inni nas nieszanują i robia saobie z
                  nas przedmiot kpin i drwin!
                  • Gość: Leszek S Re: Polska - wcale nie dziwny kraj... IP: 66.95.1.* 30.10.01, 16:41
                    Troche tam tylko - "dziwakow".

                    Gość portalu: GMR napisał(a):

                    > ... szkaluje swych bohaterów (Jan Paweł II, Lech Wałęsa, Roman Dmowski) i
                    > wynosi pod niebiosa na piedestał do aeropagu autorytetów zwyczajne ścierwa i
                    > szumowiny (pseudo) intelektualne (Gross, Szczypiorski Karski itp). Skoro my nie
                    > szanujemy samych siebie nic dziwnego że inni nas nieszanują i robia saobie z
                    > nas przedmiot kpin i drwin!

                    A dla mnie i Jan Pawel II i Karski, Lech Walesa i Szczypiorski, Roman Dmowski i
                    Gross to wybitni Polacy (lub osoby zwiazane z Polska), ludzie o szczegolnym
                    wkladzie w polska kulture lub historie, jedni wybitni, inni jeszcze wybitniejsi,
                    niektorzy kontrowersyjni.

                    To teraz ja zadam pytanie, kto tu sie zajmuje szkalowaniem?

                    Jan Karski to szumowina i scierwo? Za to, ze alarmowal Zachod o eksterminacji
                    Zydow?
                    Andrzej Szczypiorski to scierwo i pseudo-intelektualna szumowina? Mozna wiedziec
                    z jakiego powodu? Moze za to, ze staral sie wejrzec "w dusze" nazisty, zrozumiec
                    jego mentalnosc, sposob myslenia, zrozumiec dlaczego?
                    O Grossa to juz sie nie pytam. Dlaczego ten to "scierwo" w oczach tzw. obroncow
                    "dobrego imienia Polski" to juz wiemy.

                    P.S. Po blisko 20 latach na emigracji jakos nie odczuwam aby Polska i Polacy byli
                    przedmiotem kpin i drwin, choc "innostrancow" wokol mnie wbrod. Konkretne osoby,
                    niektore organizacje spoleczne albo polityczne - owszem. Widac, "czapka na
                    zlodzieju gore"; ktos tu sie wyraznie czuje obiektem kpin i drwin, a wysmiewki
                    kierowane pod wlasnym adresem utozsamia z atakiem na cala Polske. Oj,
                    zarozumialcy, zarozumialcy - to nie Polska cala, to tylko wy.
                • Gość: Zet Re:Do popierajacych opowiesci Grossa.Do Pana Leszk IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 30.10.01, 18:04
                  Ja nie mialem zamiaru nikogo usprawiedliwaiac za zbrodnie,ktorej ktos sie
                  dopuscil.Jesli pisalem o nienawisci,ktora niestety stworzyli na terenach
                  wschodnich Zydzi trzeba powiedziec prawde.To nie bajki,ze bolszewikow-
                  najezdzcow wielu Zydow witalo kwiatami,a potem wspolpracowali z NKWD.Jesli
                  rozpatrujemy,jak mogla powstac zbrodnia w Jedwabnem trzeba brac wszystkie
                  okolicznosci pod uwage.
                  Gross klamie piszac,ze jedna czesc miasteczka(polska) wymordowala druga czesc
                  miasteczka (zydowska).Jacys Polacy zmuszeni przez Niemcow(takze miejscowych)
                  wzieli udzial w zbrodni,ale byly to po prostu bandziory.Ilu ich bylo nie
                  wiadomu.Moze kilku a moze kilkiunastu,a nie polowa miasteczka.Bandziory
                  wszedzie sie znajda.A wielu ich bylo wsrod Zydow,ktorzy pomagali przy wywozkach
                  na Sybir,a w UB zajmowali czolowe stanowiska.Trudno nie nazwac Rozanskiego-
                  Zyda bandziorem.
                  Z doswiadczenia wiem,ze organizacje zydowskie sa bardzo aktywne w sprawach
                  finansowych.
                  Nie mozna zgodzic sie z obrazem bialo-czarnym,ktory przedstawiaja organizacje
                  zydowskie i czasopisma zydowskie,ze Zydzi byli dobrzy,a Polacy zli.Tak
                  np.opowiadal nie tylko Gross,ale Marzynski-filmowiec.Ze zdumieniem
                  sluchalem,jak mowil,ze Polacy uratowali mu zycie,ale jednoczesnie skarzyl sie w
                  jakich warunkach na strychu byli przechowywani Zydzi.Ani slowem nie
                  wspomnial,ze ci na dole chlopi,ktorzy przechowywali Zydow byli po prostu
                  narazeni na rozstrzelanie.On tylko pamietal jak ciezko bylo im na strychu i
                  wcale nie wyrazal wdziecznosci tym dobrym ludziom -chlopom polskim,ktorzy z
                  narazeniem zycia uratowali zycie Zydom.Jemu tez Polacy uratowali zycie z
                  narazeniem wlasnego.Przykre,ze niektorzy Polacy robia z tego tematu polityke.Ja
                  pamietam,ze w Polsce Ludowej bardzo wielu Zydow bylo na czolowych stanowiskach
                  (Berman,Minc i cala plejada w UB.I oni byli odpowiedzialni za ukrywanie zbrodni
                  w Jedwabnem i Radzilowie.Na dzis tyle.
                  • Gość: snajper Re:Do popierajacych opowiesci Grossa.Do Pana Leszk IP: *.waw.cdp.pl 31.10.01, 14:04
                    Gość portalu: Zet napisał(a):

                    > Ja nie mialem zamiaru nikogo usprawiedliwaiac za zbrodnie,ktorej ktos sie
                    > dopuscil.Jesli pisalem o nienawisci,ktora niestety stworzyli na terenach
                    > wschodnich Zydzi trzeba powiedziec prawde.To nie bajki,ze bolszewikow-
                    > najezdzcow wielu Zydow witalo kwiatami,a potem wspolpracowali z NKWD.

                    Czy przedwojenne akcje antyżydowskie też miały miejsce dlatego, iż Żydzi BĘDĄ
                    współpracować z NKWD po 1939 roku ? Dlatego, że BĘDĄ witać wojska Radzieckie
                    kwiatami ? Nienawiść niektórych Polaków była wcześnmiejsza, niż >grzech<
                    niektórych Żydów współpracy z NKWD. Tak więc nie opowiadaj bajek, że to Żydzi
                    >stworzyli< nienawiść. Nienawiść stworzyli antysemici Polacy.

                    > Jesli rozpatrujemy,jak mogla powstac zbrodnia w Jedwabnem trzeba brac wszystkie
                    > okolicznosci pod uwage.
                    > Gross klamie piszac,ze jedna czesc miasteczka(polska) wymordowala druga czesc
                    > miasteczka (zydowska).Jacys Polacy zmuszeni przez Niemcow(takze miejscowych)
                    > wzieli udzial w zbrodni,ale byly to po prostu bandziory.Ilu ich bylo nie
                    > wiadomu.Moze kilku a moze kilkiunastu,a nie polowa miasteczka.Bandziory
                    > wszedzie sie znajda.A wielu ich bylo wsrod Zydow,ktorzy pomagali przy wywozkach
                    > na Sybir,a w UB zajmowali czolowe stanowiska.Trudno nie nazwac Rozanskiego-
                    > Zyda bandziorem.
                    > Z doswiadczenia wiem,ze organizacje zydowskie sa bardzo aktywne w sprawach
                    > finansowych.
                    > Nie mozna zgodzic sie z obrazem bialo-czarnym,ktory przedstawiaja organizacje
                    > zydowskie i czasopisma zydowskie,ze Zydzi byli dobrzy,a Polacy zli.

                    Podział jest całkiem inny. Nie na złych i dobrych, tylko na ofiary i morderców.
                    Żydzi byliu ofiarami, mordercami - Polacy.

                    > Tak np.opowiadal nie tylko Gross,ale Marzynski-filmowiec.Ze zdumieniem
                    > sluchalem,jak mowil,ze Polacy uratowali mu zycie,ale jednoczesnie skarzyl sie w
                    > jakich warunkach na strychu byli przechowywani Zydzi.Ani slowem nie
                    > wspomnial,ze ci na dole chlopi,ktorzy przechowywali Zydow byli po prostu
                    > narazeni na rozstrzelanie.On tylko pamietal jak ciezko bylo im na strychu i
                    > wcale nie wyrazal wdziecznosci tym dobrym ludziom -chlopom polskim,ktorzy z
                    > narazeniem zycia uratowali zycie Zydom.Jemu tez Polacy uratowali zycie z
                    > narazeniem wlasnego.Przykre,ze niektorzy Polacy robia z tego tematu polityke.Ja
                    > pamietam,ze w Polsce Ludowej bardzo wielu Zydow bylo na czolowych stanowiskach
                    > (Berman,Minc i cala plejada w UB.I oni byli odpowiedzialni za ukrywanie zbrodni
                    > w Jedwabnem i Radzilowie.Na dzis tyle.

                    Po czym odróżniasz Żyda od Polaka ? Czy ktoś, nazwany przez Ciebie Żydem, kto
                    uważa się za Polaka, jest Polakiem, czy Żydem ? Kto ma rację ? On, czy Ty ? Czy
                    Ty wiesz lepiej od kogoś innego, kim ten ktoś jest ?
                    • Gość: luka Re:Do popierajacych opowiesci Grossa.Do Pana Leszk IP: 217.67.196.* 31.10.01, 14:41
                      Gość portalu: snajper napisał(a):

                      > Gość portalu: Zet napisał(a):
                      >
                      > > Ja nie mialem zamiaru nikogo usprawiedliwaiac za zbrodnie,ktorej ktos sie
                      > > dopuscil.Jesli pisalem o nienawisci,ktora niestety stworzyli na terenach
                      > > wschodnich Zydzi trzeba powiedziec prawde.To nie bajki,ze bolszewikow-
                      > > najezdzcow wielu Zydow witalo kwiatami,a potem wspolpracowali z NKWD.
                      >
                      > Czy przedwojenne akcje antyżydowskie też miały miejsce dlatego, iż Żydzi BĘDĄ
                      > współpracować z NKWD po 1939 roku ? Dlatego, że BĘDĄ witać wojska Radzieckie
                      > kwiatami ? Nienawiść niektórych Polaków była wcześnmiejsza, niż >grzech<
                      > niektórych Żydów współpracy z NKWD. Tak więc nie opowiadaj bajek, że to Żydzi
                      > >stworzyli< nienawiść. Nienawiść stworzyli antysemici Polacy.
                      >
                      > > Jesli rozpatrujemy,jak mogla powstac zbrodnia w Jedwabnem trzeba brac wszy
                      > stkie
                      > > okolicznosci pod uwage.
                      > > Gross klamie piszac,ze jedna czesc miasteczka(polska) wymordowala druga cz
                      > esc
                      > > miasteczka (zydowska).Jacys Polacy zmuszeni przez Niemcow(takze miejscowyc
                      > h)
                      > > wzieli udzial w zbrodni,ale byly to po prostu bandziory.Ilu ich bylo nie
                      > > wiadomu.Moze kilku a moze kilkiunastu,a nie polowa miasteczka.Bandziory
                      > > wszedzie sie znajda.A wielu ich bylo wsrod Zydow,ktorzy pomagali przy wywo
                      > zkach
                      > > na Sybir,a w UB zajmowali czolowe stanowiska.Trudno nie nazwac Rozanskiego
                      > -
                      > > Zyda bandziorem.
                      > > Z doswiadczenia wiem,ze organizacje zydowskie sa bardzo aktywne w sprawach
                      >
                      > > finansowych.
                      > > Nie mozna zgodzic sie z obrazem bialo-czarnym,ktory przedstawiaja organiza
                      > cje
                      > > zydowskie i czasopisma zydowskie,ze Zydzi byli dobrzy,a Polacy zli.
                      >
                      > Podział jest całkiem inny. Nie na złych i dobrych, tylko na ofiary i morderców.
                      >
                      > Żydzi byliu ofiarami, mordercami - Polacy.
                      >
                      > > Tak np.opowiadal nie tylko Gross,ale Marzynski-filmowiec.Ze zdumieniem
                      > > sluchalem,jak mowil,ze Polacy uratowali mu zycie,ale jednoczesnie skarzyl
                      > sie w
                      > > jakich warunkach na strychu byli przechowywani Zydzi.Ani slowem nie
                      > > wspomnial,ze ci na dole chlopi,ktorzy przechowywali Zydow byli po prostu
                      > > narazeni na rozstrzelanie.On tylko pamietal jak ciezko bylo im na strychu
                      > i
                      > > wcale nie wyrazal wdziecznosci tym dobrym ludziom -chlopom polskim,ktorzy
                      > z
                      > > narazeniem zycia uratowali zycie Zydom.Jemu tez Polacy uratowali zycie z
                      > > narazeniem wlasnego.Przykre,ze niektorzy Polacy robia z tego tematu polity
                      > ke.Ja
                      > > pamietam,ze w Polsce Ludowej bardzo wielu Zydow bylo na czolowych stanowis
                      > kach
                      > > (Berman,Minc i cala plejada w UB.I oni byli odpowiedzialni za ukrywanie zb
                      > rodni
                      > > w Jedwabnem i Radzilowie.Na dzis tyle.
                      >
                      > Po czym odróżniasz Żyda od Polaka ? Czy ktoś, nazwany przez Ciebie Żydem, kto
                      > uważa się za Polaka, jest Polakiem, czy Żydem ? Kto ma rację ? On, czy Ty ? Czy
                      > Ty wiesz lepiej od kogoś innego, kim ten ktoś jest ?

                      Tym "ktosiem" jesteś Ty, snajperze. Nieco wyżej precyzyjnie określiłeś, kim byli
                      mordercy - Polacy. Popisowy przykład rasizmu.
                      • Gość: snajper Re:Do popierajacych opowiesci Grossa.Do Pana Leszk IP: *.waw.cdp.pl 31.10.01, 15:14
                        Gość portalu: luka napisał(a):

                        > Gość portalu: snajper napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Zet napisał(a):
                        > >
                        > > > Nie mozna zgodzic sie z obrazem bialo-czarnym,ktory przedstawiaja organiza
                        > > > cje żydowskie i czasopisma zydowskie,ze Zydzi byli dobrzy,a Polacy zli.
                        > >
                        > > Podział jest całkiem inny. Nie na złych i dobrych, tylko na ofiary i morde
                        > > rców. Żydzi byliu ofiarami, mordercami - Polacy.
                        > >
                        > > > Ja pamietam,ze w Polsce Ludowej bardzo wielu Zydow bylo na czolowych stano
                        > > > wiskach (Berman,Minc i cala plejada w UB.I oni byli odpowiedzialni za ukry
                        > > > wanie zbrodni w Jedwabnem i Radzilowie.Na dzis tyle.
                        > >
                        > > Po czym odróżniasz Żyda od Polaka ? Czy ktoś, nazwany przez Ciebie Żydem, kto
                        > > uważa się za Polaka, jest Polakiem, czy Żydem ? Kto ma rację ? On, czy Ty ?
                        > > Czy Ty wiesz lepiej od kogoś innego, kim ten ktoś jest ?
                        >
                        > Tym "ktosiem" jesteś Ty, snajperze. Nieco wyżej precyzyjnie określiłeś, kim byli
                        > mordercy - Polacy. Popisowy przykład rasizmu.

                        1. Co ma wspólnego rasizm ze stwierdzeniem, iż mordercami byli Polacy ? Czy
                        gdybym napisał, iż Żydów zamordowali Niemcy, to też byś mi zarzucił rasizm
                        (antygermanizm) ?

                        2. Za pomocą mych pytań chcę się dowiedzieć, według jakich kryteriów Zet nazywa
                        kogoś Żydem. Czy bierze pod uwagę, co ten ktoś o sobie uważa, czy też czuje się
                        powołany do wyrokowania o czyjejś narodowości bez brania pod uwagę czyjegoś
                        zdania na ten temat. Napisany przez Ciebie tekst: >tym "ktosiem" jesteś Ty,
                        snajperze< jest dla mnie całkowicie niezrozumiały.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: luka Re:Do popierajacych opowiesci Grossa.Do Pana Leszk IP: 217.67.196.* 31.10.01, 16:02
                          Gość portalu: snajper napisał(a):

                          > 1. Co ma wspólnego rasizm ze stwierdzeniem, iż mordercami byli Polacy ? Czy
                          > gdybym napisał, iż Żydów zamordowali Niemcy, to też byś mi zarzucił rasizm
                          > (antygermanizm) ?

                          To, że:
                          1. Nikt jeszcze tego nie udowodnił, ale Ty już to wiesz,
                          2. Sprawcami zbrodni byli mordercy, a nie Polacy czy Niemcy.

                          > 2. Za pomocą mych pytań chcę się dowiedzieć, według jakich kryteriów Zet nazywa
                          > kogoś Żydem. Czy bierze pod uwagę, co ten ktoś o sobie uważa, czy też czuje się
                          > powołany do wyrokowania o czyjejś narodowości bez brania pod uwagę czyjegoś
                          > zdania na ten temat. Napisany przez Ciebie tekst: >tym "ktosiem" jesteś Ty,
                          > snajperze< jest dla mnie całkowicie niezrozumiały.

                          A według jakich kryteriów uznałeś, że w Jedwabnem mordowali Polacy - rasisto?

                          Pozdrawiam

                          • Gość: snajper Re:Do popierajacych opowiesci Grossa.Do Pana Leszk IP: *.waw.cdp.pl 31.10.01, 16:08
                            Gość portalu: luka napisał(a):

                            > Gość portalu: snajper napisał(a):
                            >
                            > > 1. Co ma wspólnego rasizm ze stwierdzeniem, iż mordercami byli Polacy ? Czy
                            > > gdybym napisał, iż Żydów zamordowali Niemcy, to też byś mi zarzucił rasizm
                            > > (antygermanizm) ?
                            >
                            > To, że:
                            > 1. Nikt jeszcze tego nie udowodnił, ale Ty już to wiesz,

                            Tak. I nie tylko ja.

                            > 2. Sprawcami zbrodni byli mordercy, a nie Polacy czy Niemcy.

                            Czy stwierdzenie, iż mordercy mieli jakąś narodowość jest oznaką rasizmu ? Czy
                            też może mordercy nie mają żadnej narodowości ?

                            > > 2. Za pomocą mych pytań chcę się dowiedzieć, według jakich kryteriów Zet n
                            > > azywa kogoś Żydem. Czy bierze pod uwagę, co ten ktoś o sobie uważa, czy też
                            > > czuje się powołany do wyrokowania o czyjejś narodowości bez brania pod uwagę
                            > > czyjegoś zdania na ten temat. Napisany przez Ciebie tekst: >tym "ktosiem"
                            > > jesteś Ty, snajperze< jest dla mnie całkowicie niezrozumiały.
                            >
                            > A według jakich kryteriów uznałeś, że w Jedwabnem mordowali Polacy - rasisto?

                            Według zeznań świadków, rasisto.

                            > Pozdrawiam

                            Pozdrawiam.

                            • Gość: luka Re:Do popierajacych opowiesci Grossa.Do Pana Leszk IP: 217.67.196.* 31.10.01, 16:41
                              Gość portalu: snajper napisał(a):

                              > Tak. I nie tylko ja.

                              No, to już oznaka fanatyzmu.

                              > Czy stwierdzenie, iż mordercy mieli jakąś narodowość jest oznaką rasizmu ? Czy
                              > też może mordercy nie mają żadnej narodowości ?

                              Między "Niemcy" a "hitlerowscy zbrodniarze" istnieje różnica. Dla Ciebie jednak
                              głównym kryterium jest narodowość, gdyż zawsze piszesz o mordercach "Polacy".

                              > Według zeznań świadków, rasisto.

                              Świadkowie kłamią i się mylą. Sprzeczne zeznania to za mało, by ferować wyroki,
                              nawet zaoczne.

                              Pozdrawiam.


                              • Gość: snajper Re:Do popierajacych opowiesci Grossa.Do Pana Leszk IP: *.waw.cdp.pl 02.11.01, 13:05
                                Gość portalu: luka napisał(a):

                                > Gość portalu: snajper napisał(a):
                                >
                                > > Tak. I nie tylko ja.
                                >
                                > No, to już oznaka fanatyzmu.

                                ?????

                                > > Czy stwierdzenie, iż mordercy mieli jakąś narodowość jest oznaką rasizmu ?
                                > > Czy też może mordercy nie mają żadnej narodowości ?
                                >
                                > Między "Niemcy" a "hitlerowscy zbrodniarze" istnieje różnica. Dla Ciebie jednak
                                > głównym kryterium jest narodowość, gdyż zawsze piszesz o mordercach "Polacy".

                                A coż mogę na to poradzić, iż Żydów w Jedwabnem zamordowali Polacy ? Jak Ty ich
                                nazwiesz ?

                                > > Według zeznań świadków, rasisto.
                                >
                                > Świadkowie kłamią i się mylą. Sprzeczne zeznania to za mało, by ferować wyroki,
                                > nawet zaoczne.

                                Skoro odrzucamy zeznania świadków, to możemy także podważyć sam fakt mordu. Jakie
                                mamy inne dowody na to, iż Żydów zamordowano ? A może zatruli się macą, a zwłoki
                                spalono ? A może, aby nie zostać zamęczonymi przez Niemców, Żydzi popełnili
                                samobójstwo ? A może do stodoły zwieziono zwłoki osób spalonych w wyniku jakiegoś
                                wybuchu ? A może to wogóle nie byli Żydzi ? Widzisz do czego prowadzi odrzucenie
                                zeznań świadków ? Dlaczego Ty odrzucasz jedynie jeden fragment ich zeznań, ten
                                mówiący o sprawcach ? Skoro świadkowie (według Ciebie) kłamią, to może żadnej
                                zbrodni wogóle nie było ?

                                > Pozdrawiam.

                                Pozdrawiam.

                                • Gość: luka Re:Do popierajacych opowiesci Grossa.Do Pana Leszk IP: 217.67.196.* 02.11.01, 13:51
                                  Gość portalu: snajper napisał(a):

                                  > A coż mogę na to poradzić, iż Żydów w Jedwabnem zamordowali Polacy ? Jak Ty ich
                                  > nazwiesz ?

                                  Morderców nazywam mordercami bez względu na to, jakiej są narodowości.
                                  A skąd wiesz, że zrobili to Polacy? Kieres zakończył śledztwo?

                                  > Skoro odrzucamy zeznania świadków, to możemy także podważyć sam fakt mordu. Jak
                                  > ie
                                  > mamy inne dowody na to, iż Żydów zamordowano ? A może zatruli się macą, a zwłok
                                  > i
                                  > spalono ? A może, aby nie zostać zamęczonymi przez Niemców, Żydzi popełnili
                                  > samobójstwo ? A może do stodoły zwieziono zwłoki osób spalonych w wyniku jakieg
                                  > oś
                                  > wybuchu ? A może to wogóle nie byli Żydzi ? Widzisz do czego prowadzi odrzuceni
                                  > e
                                  > zeznań świadków ? Dlaczego Ty odrzucasz jedynie jeden fragment ich zeznań, ten
                                  > mówiący o sprawcach ? Skoro świadkowie (według Ciebie) kłamią, to może żadnej
                                  > zbrodni wogóle nie było ?

                                  Nie odrzucamy zeznań świadków, ale je starannie weryfikujemy. Ponieważ zeznania
                                  są sprzeczne, nie sposób przesadzić kto tych Żydów zamordował. I tylko o to
                                  chodzi - Ty, pisząc ex cathedra, że zrobili to Polacy dajesz dowód fanatyzmu,
                                  ponieważ śledztwo nie zostało zakończone.

                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: snajper Re:Do popierajacych opowiesci Grossa.Do Pana Leszk IP: *.waw.cdp.pl 02.11.01, 14:03
                                    Gość portalu: luka napisał(a):

                                    > Gość portalu: snajper napisał(a):
                                    >
                                    > > Skoro odrzucamy zeznania świadków, to możemy także podważyć sam fakt mordu.
                                    > > Jakie mamy inne dowody na to, iż Żydów zamordowano ? A może zatruli się macą,
                                    > > a zwłoki spalono ? A może, aby nie zostać zamęczonymi przez Niemców, Żydzi po
                                    > > pełnili samobójstwo ? A może do stodoły zwieziono zwłoki osób spalonych w wy
                                    > > niku jakiegoś wybuchu ? A może to wogóle nie byli Żydzi ? Widzisz do czego
                                    > > prowadzi odrzucenie zeznań świadków ? Dlaczego Ty odrzucasz jedynie jeden
                                    > > fragment ich zeznań, ten mówiący o sprawcach ? Skoro świadkowie (według Cie
                                    > > bie) kłamią, to może żadnej zbrodni wogóle nie było ?
                                    >
                                    > Nie odrzucamy zeznań świadków, ale je starannie weryfikujemy. Ponieważ zeznania
                                    > są sprzeczne, nie sposób przesadzić kto tych Żydów zamordował.

                                    Skoro nie można przesądzić, kto ich zamordował, to dlaczego przesądzasz, iż
                                    zostali w ogóle zamordowani ? Wszak śledztwo nie zostało zakończone.

                                    > I tylko o to
                                    > chodzi - Ty, pisząc ex cathedra, że zrobili to Polacy dajesz dowód fanatyzmu,
                                    > ponieważ śledztwo nie zostało zakończone.
                                    >
                                    > Pozdrawiam

                                    Pozdrawiam.
                  • Gość: Leszek S Re: Do Zet'a IP: 66.95.1.* 05.11.01, 23:02
                    Drogi "Zet'cie"

                    Nie wiem jak inni, ale ja ci bynajmniej nie zarzucam zamiaru usprawiedliwiania
                    kogokolwiek za zbrodnie, ktorej ten ktos sie dopuscil. Przeciwnie. Napisalem, ze
                    dla zrozumienia "sensu" danego czynu niezbedne jest rozpatrzenie tego czynu
                    motywow. Rozrozniam jednak ocene moralna, dla ktorej motywy moga nie miec zadnego
                    znaczenia, albo moga miec znaczenie jedynie ograniczone, od oceny, powiedzmy,
                    psychologicznej, spolecznej albo historycznej, dla ktorej to oceny owe "motywy"
                    maja znaczenie pierwszorzedne.

                    Dla oceny "historycznej", w sensie zwiazku przyczynowego, nalezy wiec pisac o
                    nienawisci jaka mogli wzbudzic ci Zydzi, ktorzy wspolpracowali z NKWD i, szerzej,
                    z Sowietami. Ale racje tez ma np. Snajper kiedy zapytuje jak to sie stalo, ze
                    Zydzi sami nienawidzili Polakow. To tez sie nie wzielo ot tak, z powietrza.

                    Co do Grossa, to nie zarzucalbym mu klamstwa. Sklonny jednak jestem zgodzic sie z
                    opinia, ze przesadzil albo, "zagalopowal" sie w swoich konkluzjach. Jednak
                    odnosze wrazenie, ze radykalizacja jego pogladow nastapila bardziej w kontekscie,
                    i w trakcie, polemiki z tymi, ktorzy odmawiali mu w ogole jakiejkolwiek racji.
                    Bowiem spor o to, czy zginelo rzeczywiscie "az 1,600" Zydow, czy "tylko 200 lub
                    300" ignoruje wymiar jakosciowy zbrodni. Mord mial jednoznacznie charakter
                    masowy. Konkretna ilosc ofiar ma znaczenie drugorzedne.

                    Podobnie ma sie sprawa z iloscia Polakow, ktorzy uczestniczyli w zbrodni.
                    Naturalnie, zakladajac, ze w ogole jacykolwiek Polacy uczestniczyli, i ze
                    uczestniczyli "z wlasnej woli". Tu jednak poglady tych, ktorzy nadal bronia
                    stanowiska, ze byla to zbrodnia wylacznie niemiecka i, ze jezeli uczestniczyli w
                    niej "jacys" Polacy, to "nieliczni i pod niemieckim przymusem", obawiam sie, ze
                    nie dadza sie utrzymac. O ile nalezy wstrzymac sie z osadem na temat udzialu i
                    roli poszczegolnych osob az dobiegnie konca odpowiednie postepowanie prawne, to
                    z "historycznego" punktu widzenia sprawa wydaje mi sie przesadzona. Co wcale nie
                    oznacza, ze mamy tu do czynienia z globalnym oskarzeniem pod adresem calego
                    narodu polskiego.

                    Podobnie jak mamy prawo zaliczac do osiagniec narodu polskiego jako calosci
                    indywidualne osiagniecia wybitnych Polakow, jak Kopernik, Szopen, Kosciuszko,
                    Paderewski czy Milosz, tak samo musimy po stronie obciazen dziedzictwa narodowego
                    odnotowywac zbrodnie innych indywidualnych "przedstawicieli" tego narodu,
                    chocbysmy ich traktowali jako "wyrodkow", "wyrzutkow", czy w jakikolwiek inny
                    sposob od tych ludzi sie odcinali. Nie masz wiec, moim zdaniem racji, piszac, ze
                    chodzi o "jakichs Polakow zmuszonych przez Niemcow... albo jakichs bandziorow".
                    Te "bandziory", niestety, to byli tez Polacy.

                    O ile masz racje przeciwstawiajac sie malowaniu bialo-czarnego obrazu, ze Zydzi
                    dobrzy, a Polacy zli to sam popelniasz ten blad mylnie ulegajac owemu bialo-
                    czarnemu wizerunkowi jakoby (wszyscy) Zydzi taki wlasnie stereotyp lansowali. Nic
                    podobnego. Nie wszystkie organizacje zydowskie sa bardzo aktywne w totalnym
                    oczernianiu Polski i Polakow. Nawet jesli filmowiec Marzynski (o ile dobrze
                    zrozumialem) mowil, ze Polacy uratowali mu zycie, ale jednoczesnie skarzyl sie w
                    jakich warunkach na strychu byli przechowywani Zydzi i ani slowem nie wspomnial,
                    ze ci na dole chlopi, ktorzy przechowywali Zydow byli po prostu narazeni na
                    rozstrzelanie... to to jest przyklad raczej odosobniony na przegiecia w strone
                    nieprzychylna Polsce. Podobnych programow, publikacji, filmow itp. widzialem
                    wiele i na ogol tego rodzaju nonsensy sie tam nie zdarzaly. Przeciwnie, odwaga
                    Polakow w ratowaniu zycia Zydow byla jak najbardziej podkreslana.

                    W tych dyskusjach razi mnie selektywnosc dobieranych przykladow. Brak
                    obiektywnosci i umiaru. Grzesza, nalezy podkreslic, obie strony. Ale ja, jako
                    Polak, bardziej zwracam uwage na nieobiektywnosc, niesprawiedliwosc i
                    zacietrzewienie nas samych. I za niedopuszczalne uwazam, w odpowiedzi na
                    niesprawiedliwe, lub nieprawdziwe zarzuty innych, odpowiadac tak samo
                    nieprawdziwymi zarzutami pod "ich" adresem. To tylko prowadzi do dalszej
                    eskalacji niecheci, wrogosci albo wrecz nienawisci. Na nieprawdziwe zarzuty
                    nalezy odpowiadac rzeczowo i prawdziwie.

                    I jeszcze jedno Zet'cie: Pamietajac o tym, ze w Polsce Ludowej bardzo wielu Zydow
                    bylo na czolowych stanowiskach (Berman, Minc i cala plejada w UB) nie
                    zapominajmy, ze na tychze czolowych stanowiskach bylo jeszcze wiecej rodowitych
                    Polakow. Kim byl Dzierzynski, kim byl Marchlewski, kim byli Gomulka i Ochab;
                    Swiatlo i Bienkowski. Wszyscy byli Zydami? Jesli tak, to wcale nie ma Polakow.
                    Warto tez pamietac, ze ci Zydzi o ktorych wspominasz z rowna zajadloscia tepili
                    Polakow jak i wlasnych ziomkow, z ktorych wiekszosc nie tylko nie miala nic
                    wspolnego z komunizmem, byla temu komunizmowi przeciwna.

                    Pozdrawiam.
                    • Gość: Zet Re: Od Zeta w sprawie Jedwabnego IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 06.11.01, 04:18
                      Powtarzam,ze nie wszyscy wyznania Mojzeszowego lub nawet ci ,co uwazali sie za
                      Zydow i Polakow musza byc napietnowani.Prosze mnie w to nie wrabiac.Mialem
                      przyjaciol Zydow-Polakow i byli porzadnymi ludzmi.Ja zawsze pamietam takze o
                      tych Polakach wyznania Mojzeszowego,ktorzy zgineli za Polske.Na Monte Cassino
                      modlilem sie zarowno za Polakow-chrzescijan,jak i tych wyznania Mojzeszowego.
                      Na Monte Cassino jest kika grobow z gweiazdami Dawida.I chwala im za to,ze
                      oddali zycie za Polske i nasza cywilizacje.Z opowiadan zolnierzy Armii Andersa
                      wiem takze,ze wielu Zydow po opuszczeniu ZSRR(przebywali tak jak Polacy w
                      obozach) przedostalo sie do Palestyny i tam walczyli o swoj kraj.Byli potem
                      nawet ministrami w rzadzie Izraela.Trudno byloby nazwac bojownikow o Izrael
                      Polakami.Polskie dowodztwo nie traktowalo tych Zydow,jako dezerterow.
                      Trudno nazwac mi Polakami Zydow,ktorzy z mianowania Stalina objeli wysokie
                      stanowiska w zniewolonej Polsce i wykonywali scisle polecenia Stalina,a takze
                      mianujac na nizsze stanowiska swych ludzi-Zydow.Pamietam dobrze,jak bedac
                      studentem na praktyce w Warszawie sekretarz partii Zyd zmuszal nas
                      bezskutecznie na zebraniu z okazji jakiegos Zjazdu partii bolszewickiej do
                      chwalenia madrosci Stalina.Takie rzeczy sie pamieta i to nie ma nic wspolnego z
                      antysemityzmem.
                      Ja dziele ludzi na dobrych i zlych i denerwuje sie,kiedy Zyd mowi o zlych
                      Polakach,ale nie pozwoli powiedziec nic na zadnego Zyda nawet zbrodniarza.I to
                      jest wlasnie problem.
                      Podczas mojego pobytu w Londynie znajomy mojej rodziny - Zyd potepial
                      komunizm.Kiedy ja potepilem Minca i stwierdzilem,ze zniszczyl on nasza
                      gospodarke,a Berman byl zbrodniarzem ujrzalem wscieklosc.Ten znajomy Zyd staral
                      mi sie udowodnic,jakim wspanialym ekonomista byl Minc i jakim wspanialym
                      czlowiekiem byl Berman.Tak wiec wycofalem sie z dyskusji.
                      W moim przekonaniu Zydem jest ten,kto uwaza sie za Zyda.Uwazam takze,ze mozna
                      byc Zydem i Polakiem.
                      Jednak ktos,kto dziala na szkode Polski Polakiem nie jest.
                      Ani Dzierzynski ani Marchlewski wcale nie uwazali sie za Polakow.Oni uwazali
                      sie za miedzynarodowych rewolucjonistow.Pochodzenie polskie nie ma w tym
                      wypadku znaczenia.Jesli ktos ma pochodzenie polskie,a uwaza sie za Amerykanina
                      nie jest Polakiem,lecz Amerykaninem.I nie mam tego mu za zle.Takich spotkalem
                      sporo.Problem nie jest latwy.Jestem za porozumieniem polsko-zydowskim,ale to
                      musi byc budowane na prawdzie.I nie wolno oskarzac narodu polskiego za zbrodnie
                      w Jedwabnem i Radzilowie,lecz grupe bandziorow.Wiem dobrze,ze aktywny udzial
                      brali miejscowi Niemcy.ONi juz nie zyja,albo zabci przez Polske podziemna albo
                      umarli.Moja bliska znajoma pochodzaca z tamtych okolic opowiedziala mi wiele
                      szczegolow.Nie ma czasu,aby o tym pisac.Nie chce ona zeznawac,gdyz nie chce
                      szkodzic opinii rodzinom bandytow,a rodziny te nie sa winne ,ze mialy
                      zbrodniarza w rodzinie.Niektorzy podpisali volkslisty.Sprawa jest bardzo trudna
                      i nie jestem pewien czy zostanie calkowicie wyjasniona.
                      Tak wiec prosze mnie nie wrabiac w jakis antysemityzm,gdyz jestem
                      czlowiekiem,ktory nie znosi zadnej nienwisci-do jakiegokolwiek narodu.Szanuje
                      jednak prawde.
                      • Gość: Leszek S Re: Od Zeta w sprawie Jedwabnego IP: *.mtgmry1.md.home.com 06.11.01, 07:22
                        Drogi Zet'cie,
                        Jakie sa twoje autentyczne poglady, tego nie wiem. Bazuje na tym co piszesz. A to
                        co napisales dalo mi podstawe do polemiki. Tym nie mniej, niepotrzebnie sie
                        denerwujesz. Gdybym posadzal cie o antysemityzm, powiedzialbym ci to wprost i
                        wiecej w rozmowe nie wdawal. Przejzyj nasza dyskusje od poczatku.
            • Gość: # Do Pana Liska po raz ostatni. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.11.01, 12:19
              Gość portalu: Lisek napisał(a):

              > Szanowny Panie #,
              >
              > Bardzo dziekuje za rzeczowa odpowiedz. Śledzę uważnie
              > publikacje na temat śledztwa w sprawie zbrodni w Jedwabnem i nie zauważyłem
              > dotąd, by do publicznej wiadomości zostały podane wyniki badań znalezionych w
              > Jedwabnem łusek. Pan jednak pisze, ze miały jednakowy numer serii. Skąd Pan to
              > wie? Czy może Pan przytoczyć źródło swoich informacji?
              >
              > Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami,
              > Lisek

              Jesli Pan przeczyta z archiwum moje listy "asd" poznie "#asd" a na koncu "#",
              znajdzie Pan wiele zrodel i cytatow.
              Dyskutuje Pan od poczatku a udaje Pan dzentelmena zdziwionego "nowa"
              informacja. Nie jestem historykiem, erudyta czy humanista. Nie zbieram papierkow ani
              plikow o Jedwabnem. Szukam i pisze na biezaco.

              I jesli ktos zada sobie trud porownania dat listow, od poczatku marca i tresci,
              odczuje to samo co ja. Faktow ktorych podalem wczesniej a nie pasuja do Pana tezy
              - po prostu nie bylo. Zada Pan znowu zrodel - od tego sa historycy, biegli, sad.

              Ja jako obywatel i Polak, - place podatki i wymagam szukania prawdy i nienarazania mnie na
              obelgi od osob, ktore zgadzaja sie na dyktat rabina Menachema Eksteina, ktory umknal z Jedwabnego
              na narade do Izraela, przerwal ekshumacje na dwa dni, zastapil go inny rabin po czym pospiesznie zakonczono ,
              niszczaca w celu zatarcia sladow ekshum. - 4. 06. 2001
              w obliczu blamazu przed "swietem antypolskim" 10.07.2001 !!!

              Pan pamietam sie cieszyl z tego swieta "prawdy" inaczej z Miriam.

              Prokurator z okresu stalinowskiego w Lomzy - Eliasz Trokenhhajm. Drugie nazwisko podalem w innym watku
              wczesniej.
              Pisalem o odnalezionych dokumentach we FReiburgu I Ludwigsburgu. Byla wtedy krotka inf. w TV.
              Potwierdzaly te dokumenty o ktorych pisalem w marcu 2001 ze zbrodnie dokonalo komando pod dow. Hermanna
              Schapera. Podawalem nazwiska dowodcow batalionow - podkomendnych Schapera.

              Pan zamiast zadac prawdy od Kieresa, IPN i prokuratorow IPN, zktorymi Pan zywo sie kontaktuje
              - wynikalo to z Panskich sugestii - zada dowodow niewinnosci narodu polskiego i kontrdowodow swych,
              Grossa i Snajpera oskarzen od .............# -a !

              I nikt tu nie nazywa tego szczytem bezczelnosci i tupetu. Uwazaja Pana za dzentelmena.
              Niech mnie Pan nie przeprasza. Za duzo juz tego. Ladne slowka nie zatra postaw.

              Tak jak, nie ma Pan i paru innych dydkutantow, szacunku do mego narodu - nie ma go Pan do mnie.

              To ostani post do Pana i Snajpera. Macie szacunek do siebie - nie trwoncie go na "polaczkow".
              "w kolko Macieju" -przerwane !!!!!!!!
    • Gość: nik Nic dziwnego. Kryterium etniczne . IP: *.as5300-5.dialup.nyc.ny.metconnect.net 31.10.01, 15:05
      Gross , Michnik i spółka należą do tej samej kliki. Kryterium etniczne decyduje
      o przynależności do niej.
      • Gość: # Pozorne zblizenie stanowisk.. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 06.11.01, 10:32

        Oczom nie wierze. Pisalem od 5 marca jako asd potem z dopiskiem #, a do dzis #,
        to co moi interlokutorzy teraz. Prawie to samo.

        Ze nie 16.000 ani 1600, ze nie polowa druga polowe, ze nie bylo zwierzecego
        wyssanego z mlekiem matki a.. itd.
        Apelowalem nawet do prawnikow, ze nie moze wyrok w postaci
        broszury Grossa, znacznymi nakladami naglosnionej w wielu krajach Ameryki i Europy,
        wyprzedzac sledztwa.

        Obowiazuje prawnie wyrok z 1949 i 51 roku w sytuacji, gdy wladze sadowe okupacyjne
        w zniewolonej Polsce, kreowaly obraz Polakow antysemitow - fingowanymi pogromami
        w Rzeszowie, Krakowie, Kielcach. W Kielcach nadzorowal akcje Humer, byli obecni, przebrani
        w mundury AK prowokatorzy- nie osmielono sie wtedy uzyc ich. Byloby to zbyt absurdalne.

        I nawet wtedy nie osmielono sie sklamac tak jak teraz juz ,mogl to uczynic Gross
        ze zmasowanym poparciem Michnika, TVP, rzadu, prezydenta,Kieresa i nawet kosciola.

        Znam relacje swiadka z tamtych lat. To co znalazlem z roznych zrodel w marcu i przytoczylem
        w watku Jedwabne dzis potwierdzilo sie w przeciekach z dochodzenia IPN.
        Dziwna ta cisza - tak rozna od wrzasku przed 10.07.2001 !!!!!!
        Nie potwierdzily sie tezy pomowienia Grossa.
        Potwierdza sie sprawstwo niemieckie. Akcje dwu batalionow jednostek specjalnych,
        strzelanie do stodoly seriami - luski i badania. Zaprzeczaja obrabowaniu Zydow
        przez mieszkancow znaleziska w wiezrzchniej warstwie popiolow.

        Mozna sprawdzic a archiwum co pisal Snajper, Lisek i Pan J. jak i Luka, #
        i inni.

        Ale ceremonie z klatwami na NAROD polski sie odbyly.
        Wielkie naklady "sasiadow z liczba 1600 i mordem bez Niemcow sa promowane na specjalnych
        wystawach i targach.

        Ktos komus dowiodl podlej roli oczerniania. Ale tym gorzej dla faktow.
        A ja mam dosc czytania wybielajacych pokretnie Grossa postow. I dalszego oczerniania
        Polakow. I podlej "podjazdowej" formy dyskusji w "kolko Macieju". Do skutku
        - jak nauczal Goebels.
        • Gość: Zet Re: Z niczego sie nie wycofuje. IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 07.11.01, 04:30
          Nie zmienilem zdania w sprawie ksiazki Grossa oraz ludzi,ktorzy oczerniaja
          Polakow.Jestem dumny,ze jestem Polakiem i dumny z naszej historii.To my pierwsi
          przeciwstawilismy sie Hitlerowi.To my uratowalismy najwiecej ludzi od
          holokaustu-Zydow i Cyganow i to z narazeniem wlasnego zycia.Polacy zachowywali
          sie godnie i z honorem.Walczylismy na wszystkich frontach.To Polska jedyny kraj
          pod okupacja niemiecka,ktory nie mial rzadu wspolpracujacego z Niemcami.
          To my z Lechem Walesa i Solidarnoscia pierwsi obalilismy komunizm,a za naszym
          przykladem i z nasza pomoca poszly inne narody(takze Rosja).
          Oczywiscie nasza duma i honor nie podoba sie wszystkim.Wyszukuje sie dziury w
          calym np.Jedwabne.Zapomina sie jednak o tym,ze wielcy tego swiata jak Rosevelt
          i Churchil nie zrobili nic w sprawie holokaustu.Gross i jego przyjaciele z
          organiazcji zydowskich powinni zajac sie wyjasnieniem dlaczego organizacje
          zydowskie nie zrobily nic dla Zydow mordowanych przez Niemcow.Sprawa ta powinna
          byc wyjasniona przez historykow.Prosze przeczytac ksiazke Karskiego,ktory jako
          kurier Polski podziemnej spotkal sie i Roseveltem i Zydami.Dlaczego nie dano mu
          wiary?Moze dlatego,ze byl Polakiem - katolikiem?I to jest praca dla takich
          ludzi,jak Gross.
          Latwiej jest szkalowac Polakow.Ja nie wycofuje sie z oskarzenia,ze ksiazka
          Grossa miala okreslony cel(pamietajmy o reprywatyzacji i ewentualnych
          odszkodowaniach za Jedwabne itp).
          Juz nieraz czytalem o polskich obozach zaglady.Dzieciak z mojej rodziny
          przyszedl ze szkoly i przekonywal mnie,ze mordowali Zydow tylko Nazi.To tez
          mozna znalezc w prasie.Nazi pewnie przyjechali z ksiezyca.Zlosliwi mowia,ze to
          nagroda Zydow za odszkodowania wielomilionowe,ktore otrzymali od Niemcow.
          Teraz nadawany byl w telewizji film,ktory pokazuje bohaterstwo Zydow w czasie
          okupacji niemieckiej.Tytul filmu "Powstanie",co sugerowalo,ze chodzi o
          powstanie warszawskie.I znow,jak ksiazka Grossa-Zydzi bohaterowie,a Polacy
          pijacy,lenie i nie chca pomoc powstancom.Ktos kto nie zna historii POlski
          uwierzy w nowe klamstwa.
          I jak tu sie nie denerwowac,kiedy narod,ktoremu zawsze pomagalismy(przez ponad
          600 lat) stara sie przedstawic nas w jak najgorszym swietle.Przypmne tylko
          tym,ktorzy widza w Polakach tylko antysemitow,ze to nasz kraj przygarnal
          Zydow,ktorzy wyganiani byli ze wszystkich krajow Europy.Prosze przeczytac
          piekny artykul Bratkowskiego,ktorego trudno posadzic o antysemityzm.U nas Zydzi
          czuli sie jak w raju.Przed wojna byly organizacje antysemickie(wiecej ich bylo
          w USA),ale rzad sanacyjny(nie lubiany prze wielu) traktowal wszystkich
          obywateli jednakowo.Ktos kto nie zna tych czsow gotow pomyslec,ze u nas
          podobnie bylo jak w Niemczech lub innych krajach sklaniajacych sie do nazizmu.
          Przestanmy strzelac do siebie.I nie mamy powodu,aby sie wstydzic naszej
          historii,bo historia naszego kraju jest piekna.Pozdrawiam wszystkich i tych
          takze urzadzajacych samobiczowanie.
          • Gość: luka Re: Z niczego sie nie wycofuje. IP: 217.67.196.* 07.11.01, 09:12
            Gość portalu: Zet napisał(a):

            > Jestem dumny,ze jestem Polakiem i dumny z naszej historii.To my pierwsi
            > przeciwstawilismy sie Hitlerowi.

            A szkoda - toż to był błąd.

            > Walczylismy na wszystkich frontach.

            Na Guam lub w Birmie też?

            > To Polska jedyny kraj
            > pod okupacja niemiecka,ktory nie mial rzadu wspolpracujacego z Niemcami.

            A Belgia, Holandia czy Luksemburg?

            > To my z Lechem Walesa i Solidarnoscia pierwsi obalilismy komunizm,a za naszym
            > przykladem i z nasza pomoca poszly inne narody(takze Rosja).

            Bez przesady. Komunizm zarżnął Ronald Reagan, a nie socjalistyczna "Solidarność".

            > I nie mamy powodu,aby sie wstydzic naszej historii, bo historia naszego kraju
            > jest piekna.

            Trudno się wstydzić za przodków. Nawet z własnej rodziny.

            Pozdrawiam
            • Gość: Zet Re: Z niczego sie nie wycofuje.Do Pani Luki IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 08.11.01, 03:44
              Prosze sie najpierw zastanowic,co Pani wypisuje.Nie zna Pani historii.Niech
              Pani zajrzy do podrecznikow historycznych i zobaczy Pani,ze te kraje ktore Pani
              wymienia kollaborowaly z Niemcami.
              Widac,ze nie lubi Pani Polski.Wolno Pani.O Birmie to Pani pisze glupoty.Wszak
              chodzi o II Wojne Swiatowa.I jest oczywista prawda,ze Polacy wlalczyli na
              wszystkicj frontach.W jakim kraju chodzila Pani do szkoly? Napewno nie w Polsce.
              Napewno w kraju nieprzyjaznym Polsce lub kollaborujacym z Niemcami.Zycze dobrej
              nocy i aby nie przysnilo sie Pani Gestapo,bo Polacy takie koszmary mieli po
              wojnie.
              • Gość: luka Re: Z niczego sie nie wycofuje.Do Pani Luki IP: 217.67.196.* 08.11.01, 09:16
                Gość portalu: Zet napisał(a):

                > Prosze sie najpierw zastanowic,co Pani wypisuje.

                Pan, nie pani.

                > Nie zna Pani historii.

                Dyplom magistra nauk historycznych UW zapewne mi podrzucono.

                > Niech
                > Pani zajrzy do podrecznikow historycznych i zobaczy Pani,ze te kraje ktore Pani
                > wymienia kollaborowaly z Niemcami.

                W jaki sposób? I czy nie wspominal Pan czegoś o "rządach" kolaboracyjnych?

                > Widac,ze nie lubi Pani Polski.

                Skąd ten wniosek?

                > Wolno Pani.O Birmie to Pani pisze glupoty.Wszak chodzi o II Wojne Swiatowa.

                To podczas II wojny światowej w Birmie nie toczyły się walki na froncie angielsko-
                japońskim?

                > I jest oczywista prawda,ze Polacy wlalczyli na wszystkicj frontach.

                W Birmie też?

                >W jakim kraju chodzila Pani do szkoly? Napewno nie w Polsce.
                > Napewno w kraju nieprzyjaznym Polsce lub kollaborujacym z Niemcami.Zycze dobrej
                > nocy i aby nie przysnilo sie Pani Gestapo,bo Polacy takie koszmary mieli po
                > wojnie.

                Aleś Pan w gorącej wodzie kąpany. Zechce mi Pan najpierw udowodnić antypolonizm
                czy też uważa Pan, że o Polsce i Polakach można się wypowiadać tylko w
                superlatywach? Ejże, ostrożnie, bo mi Feliks Edmundowicz staje przed oczami...
                • Gość: snajper Pozdrowienia, Pani Luko (budżetowa ?) :))))) IP: *.waw.cdp.pl 08.11.01, 11:25
            • Gość: nik "Komunizm zarżnął Ronald Reagan"???? IP: 216.194.26.* 08.11.01, 06:05
              >Komunizm zarżnął Ronald Reagan, a nie socjalistyczna "Solidarność".

              Ciekawe...Przy pomocy myszki Mickey, czy Coca coli?

              Wiara w "celebrities" i w "heroes" jest powszechna w USA. Zastąpiła uwielbienie
              tłumów dla rycerzy i świętych.
              Jak widać wyznawcy tej religii są także w Polsce.
              "Komunizm zarżnął Ronald Reagan"?
              To mi przypomina film o Korei Płn."Defilada". Kim Ir Sen samą swoją obecnością
              sprawiał, że plony były większe, a inżynierów uczył, jak robić samochody.


              Dla informacji: wykonawcą wyroku na komunizmie był Gorbaczow. Kto go wydał? Nie
              wiem.
              • Gość: luka Re: IP: 217.67.196.* 08.11.01, 09:25
                Gość portalu: nik napisał(a):

                > Ciekawe...Przy pomocy myszki Mickey, czy Coca coli?

                Za pomocą SDI.

                > Wiara w "celebrities" i w "heroes" jest powszechna w USA. Zastąpiła uwielbienie
                > tłumów dla rycerzy i świętych.
                > Jak widać wyznawcy tej religii są także w Polsce.

                Ktoś tu ma zeza widlastego.

                > "Komunizm zarżnął Ronald Reagan"?
                > To mi przypomina film o Korei Płn."Defilada". Kim Ir Sen samą swoją obecnością
                > sprawiał, że plony były większe, a inżynierów uczył, jak robić samochody.

                Z tym, że komunizm padł faktycznie, a koreańskie plony jakoś nie chciały szybciej
                rosnąć, pomimo obecności Najdroższego Przywódcy. Prawde mówiąc, nawet nie
                szybciej, ale w ogóle.

                > Dla informacji: wykonawcą wyroku na komunizmie był Gorbaczow. Kto go wydał? Nie
                > wiem.

                Napisałem, że komunizm zarżnął Reagan, a nie że wykonał na nim wyrok. Gorbaczow
                oddał tylko coupe de grace. Z pustymi kieszeniami nie sposób rywalizować z Wujem
                Samem.
                • Gość: # Czy Luka to mezczyzna czy Pan ? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 08.11.01, 09:53
                  Gość portalu: luka napisał(a): > Gość portalu: nik napisał(a):

                  Najgorzej oddac beztrosko sprawe zdrowia lekarzom, historii historykom,
                  polityki samym politykom czy powodzenia ekonomicznego profesjonalnym ekonomistom.

                  Teraz to rozumujac wg Pani.. o pardon nie poznalem po stylu, Pana Luka
                  zle zrobilem, ze dalem sie naklonic do PZPR - tak wielokrotnie nagabywany
                  ( potrzebowali ciemniacy inteligentnych), nie uleglem szantazom SB,
                  chociaz uzywali innych agentow do prowokacji w Szwecji - tak sie starali to chyba
                  mieli dla mnie jakis fotel a nie tylko stolek.

                  No a przede wszystkim poddac sie Hitlerowi i pociagnac dalej kampanie kijowska.

                  To czym bysmy sie roznili, za przeproszeniem od dajmy na to Czechow.
                  Pokazywalibysmy w szynku Szwejka, dziure po kuli w zabytkowym kuflu.

                  No a gdybysmy przestrzegali niemieckiego (panstwa) prawa nie bylibysmy teraz
                  narazeni na taki wstyd i hanbe narodowa. Ani na sluszne klatwy na nasz narod
                  przez prezydenta z Borne Sulinowo i dyplomem mgra, moskiewskim, publikowanym w "NIE"
                  ktore byl laskaw rzucic na nas w Jedwabno, ku uciesze moich stalych interlokutorow!!!!!!

                  Pzdr dla Luka - chyba jednak prawdziwy mezczyzna. I Pan.
                • Gość: nik Reagan pobił Boga? IP: 216.194.5.* 10.11.01, 05:52
                  > Za pomocą SDI.

                  Zniszczył komunizm za pomocą czegoś, co nie istniało?
                  Zabawne.
                  Hiler nie zniszczył Związku Sowieckiego cudownymi broniami, które miał; a
                  Reagan to zrobił za pomocą cudownej broni, którą miał dopiero w planach..
                  Notabene jej cudowność polegała tylko na propagandzie. Niedawne próby systemu
                  antyrakietowego były kompletnym fiaskiem (co oczywoście nie zniechęci kręgów
                  wojskowych do wydania nań miliradów dolarów).

                  Na resztę trudno odpowiedzieć, bo nie ma tam nic rzeczowego.
                  Wzmianki o zezie zupełnie nie rozumiem.
                  • Gość: luka Re: Reagan pobił Boga? IP: 217.67.196.* 12.11.01, 10:47
                    Gość portalu: nik napisał(a):

                    > Zniszczył komunizm za pomocą czegoś, co nie istniało?
                    > Zabawne.

                    Właśnie tak. Ogromny koszt badań nad tym systemem okazał się zbyt wielki jak
                    na możliwości ZSRS. Jest taka zasada w szachach: "groźba jest silniejsza niż jej
                    wykonanie".

                    > Hiler nie zniszczył Związku Sowieckiego cudownymi broniami, które miał;

                    O, a jakież to cudowne bronie miał towarzysz Hitler? Te z arsenału Ministerstwa
                    Propagandy? To dopiero jest zabawne...

                    > Notabene jej cudowność polegała tylko na propagandzie. Niedawne próby systemu
                    > antyrakietowego były kompletnym fiaskiem (co oczywoście nie zniechęci kręgów
                    > wojskowych do wydania nań miliradów dolarów).

                    To nie ma nic do rzeczy. Groźba powstania takiego systemu powoduje konieczność
                    zaangażowania środków w:
                    1. Wywiad, by zdobywał amerykańskie plany,
                    2. Konstruktorów, którzy powinni zaplanować podobny system,
                    3. Przemysł, który winien wytwarzać odpowiednik jankeskiego planu.

                    > Wzmianki o zezie zupełnie nie rozumiem.

                    Proszę zatem przeczytać uważnie jeszcze raz - to nie takie trudne.
                    • Gość: nik Re: Reagan pobił Boga? IP: 216.194.20.* 12.11.01, 22:14
                      > > Wzmianki o zezie zupełnie nie rozumiem.
                      >
                      > Proszę zatem przeczytać uważnie jeszcze raz - to nie takie trudne.

                      Przeczytanie nie jest trudne, ale zrozumienie jakimi drogami chadzają myśli
                      wyznawcy (czegokolwiek) to już inna sprawa. Może skojarzenia szeregowego
                      Kowalskiego, któremu wszytko się z jednym kojarzy (tu z zezem)?
                      Przykład braku myślenia.

                      > > Zniszczył komunizm za pomocą czegoś, co nie istniało?
                      > > Zabawne.

                      > Właśnie tak. Ogromny koszt badań nad tym systemem okazał się zbyt wielki jak
                      > na możliwości ZSRS. Jest taka zasada w szachach: "groźba jest silniejsza niż je


                      USA jeszcze nie zaczęło budować SDI, tym bardziej CCCP, ale dla koszt samego już
                      myślenia o SDI okazał się za wielki dla CCCP i spowodował upadek imperium.
                      To właśnie swiadczy o bajkowej wizji rzeczywistości takich ludzi. Oczywiście taka
                      wizja potrzebuje herosa, który grozi, że zacznie myśleć o nowej cudownej bronił.
                      Został nim Reagan.

                      > > Hiler nie zniszczył Związku Sowieckiego cudownymi broniami, które miał;
                      >
                      > O, a jakież to cudowne bronie miał towarzysz Hitler? Te z arsenału Ministerstwa
                      >
                      > Propagandy? To dopiero jest zabawne...

                      Proszę poczytać troche o II wojnie.
                      Sytemy rakietowe V1 i V2 są przykładem takiej broni. Było ich znacznie więcej.
                      Wystarczy poczytać.
                      • Gość: luka Re: Reagan pobił Boga? IP: 217.67.196.* 13.11.01, 09:38
                        Gość portalu: nik napisał(a):

                        > Przeczytanie nie jest trudne, ale zrozumienie jakimi drogami chadzają myśli
                        > wyznawcy (czegokolwiek) to już inna sprawa. Może skojarzenia szeregowego
                        > Kowalskiego, któremu wszytko się z jednym kojarzy (tu z zezem)?
                        > Przykład braku myślenia.

                        Zgadzam się, wykazałeś się brakiem myślenia. I masochizmem.

                        > USA jeszcze nie zaczęło budować SDI, tym bardziej CCCP, ale dla koszt samego ju
                        > ż
                        > myślenia o SDI okazał się za wielki dla CCCP i spowodował upadek imperium.
                        > To właśnie swiadczy o bajkowej wizji rzeczywistości takich ludzi. Oczywiście ta
                        > ka
                        > wizja potrzebuje herosa, który grozi, że zacznie myśleć o nowej cudownej bronił
                        > . Został nim Reagan.

                        Systemy SDI były budowane i testowane. A Sowietów nie była nawet na to stać.
                        Gdyby SDI rzeczywiście zbudowano, przewaga nuklearna ZSRS przestałaby mieć
                        znaczenie. Dlatego Sowiety nie mogły pozostać obojętne, a że nie było ich stać,
                        to jak wyżej.

                        > Proszę poczytać troche o II wojnie.
                        > Sytemy rakietowe V1 i V2 są przykładem takiej broni. Było ich znacznie więcej.
                        > Wystarczy poczytać.

                        V-1 nie było rakietą, ignorancie.
                        I to jest ta Wunderwaffe? V-1, które poza demolowaniem Londynu nie odniosły
                        żadnych sukcesów? V-2, która choć była nieosiągalna dla obrony plot., spowodowała
                        jeszcze mniejsze zniszczenia? Poza tym te bronie nie były używane na froncie
                        wschodnim, jak żeś błędnie sugerował.
                        No dalej, wymień jeszcze jakieś cudowne bronie towarzysza Hitlera; może Maus?
                        Albo Dora? Lub coś równie nieprzydatnego na wojnie?
              • Gość: doku To Stalin zarżnął komunizm. A w 1989 upadł ... IP: *.mofnet.gov.pl 08.11.01, 16:55
                ...socjalizm. Trochę to dziwne miejsce na tę dyskusję, ale lepiej tu niż
                nigdzie. Większość nieporozumień na temat tego co i dlaczego upadło w 1989 roku
                bierze się z bezmyślnego nadużywania słowa "komunizm". Słowo to jest zwykle
                pożytecznym wytrychem, ale nie w dyskusji na temat upadku ZSRR i Układu
                Warszawskiego. Dużo łatwiej zrozumieć te zagadnienia, kiedy uzna się dwa fakty.
                1. Komunizm tylko raz istniał realnie jako trwały ustrój polityczny - było to
                dawno temu na terenach obecnego Paragwaju w krainie rządzonej przez jezuitów (w
                filmie "Misja" obraz jest zafałszowany, gdyż były to duże kraje, które istniały
                ładnych kilkadziesiąt lat)
                2. W latach 30-tych Stalin wymordował (tak się mówi, nie twierdzę, że to on
                osobiście) wszystkich członków KPZR o poglądach komunistycznych, o czym można
                przeczytać w "Archipelagu Gułag".
                A to co musiało upaść i upadło wreszcie to pewien szczególny, socjalistyczny
                sposób gospodarowania, w którym większość wyzyskuje mniejszość, gdzie uczciwie
                pracowali tylko frajerzy, a socjaliści próbowali dostatnio żyć ich kosztem.
                Taki ustrój musiał upaść po pełnym wyeksploatowaniu łatwo dostępnych zasobów i
                starej infrastruktury kraju. Upadł tym szybciej, że socjaliści potrzebowali
                dużo broni wysokiej jakości. Dlatego właśnie Reganowi przypisuje się zasługę
                obalenia ZSRR, oczywiście bez sugestii, że to on osobiście pracował w
                amerykańskich fabrykach broni - tak się mówi: Regan zrobił to, Stalin tamto,
                Piłsudski owo, Napoleon podbił Europę, Hitler próbował, ale mu się nie udało.
                Na tym polega polityka, że odpowiedzialność (i zasługi) przypisuje się
                politykom, za ich przyzwoleniem, aby można było uwolnić od winy rzeczywistych
                sprawców, ale ich zasługi przypisać tym, którzy ryzykują, biorąc na siebie
                odpowiedzialność.

                Regan i Gorbaczow przeszli do historii jako zbawcy świata, ale gdyby się im nie
                udało, gdyby postawa Regana doprowadziła do wybuchu III wojny, to byliby oni
                jak Hitler i Stalin zapamiętani jako najwięksi zbrodniarze, odpowiedzalni za
                całe zło.

                Rosjanie mordowali Ukraińców - winien był Stalin; Niemcy mordowali Żydów -
                winien był Hitler. Tragedią Polaków jest to, że nie było polityka, który
                wziąłby na siebie odpowiedzialność za pogromy takie jak w Jedwabnem. Dlatego
                tak silne emocje wywołuje ten temat. Mieszkańcy Jedwabnego i innych podobnych
                miejsc, a my wraz z nimi czujemy, że nie mamy na kogo przerzucić brzemienia
                winy. Nie możemy tej winy przerzucić na Hitlera, jak to uczynili Niemcy, gdyż w
                ten paradoksalny sposób zaliczylibyśmy się, jak Niemcy, do sprawców Holocaustu.
                Nie możemy tej winy wymazać, bo spalone kości wciąż tam leżą. Zgodnie więc z
                jednym z praw Parkinsona (podobno), miotając się rozpaczliwie wybieramy wyjście
                najgorsze, czyli próbujemy przerzucić winę na same ofiary, co jest tak podłe i
                wstrętne, że tylko pogłębia w nas poczucie winy i pogardę do siebie samych, a
                to z kolei nasila irracjonalne ataki na Żydów. Błędne koło winy, frustracji,
                pogardy i nienawiści toczy się przez media, także przez to nasze ukochane forum.
                • Gość: Stoik Komuniści i socjaliści IP: 10.0.207.* 08.11.01, 17:33
                  Drogi Doku,
                  z wielką przyjemnością przeczytałem Twój post. Kiedy napisałem gdzieś, że w
                  życiu widziałem tylko jednego komunistę, podniósł się krzyk, że wystarczy,
                  żebym się wobec siebie rozejrzał. Twoja analiza jest niezwykle trafna. Wydaje
                  mi się tylko, że należy odróżniać ideowych socjalistów z początku XX wieku i z
                  dwódziestolecia międzywojennego od "realnych" socjalistów nowego chowu, których
                  jedyną ideologią było utrzymanie się przy żłobie oraz wyeksploatowanie
                  wszystkiego, co tylko się dało wyeksploatować.
                  Zgadzam się też z Twoimi konkluzjami w sprawie Jedwabnego. Ze względu na brak
                  tego "jednego złego" my, Polacy, uważamy, że ktoś atakuje cały naród. Szkoda,
                  że nie można się zgodzić na winę kogoś, kogo nazwałbym "ciemną masą". Pociesza
                  sad( mnie tylko fakt, że sytuacja zaczyna się zmieniać - już niedługo będziemy
                  mieli męża stanu, na którego przyszłe pokolenia Polaków będą mogły wszystko
                  zwalić.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Zet Re: Przypomnienie historii IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 08.11.01, 19:47
                    Wiele faktow sie zapomina.Niekiedy pamiec celowo jest krotka.
                    Pani Luka kwestionuje fakt,ze bylismy jedynym krajem,ktory nie kollaborowal z
                    Niemcami.I wymienia jako przyklad Belgie,Holandie i Luksemburg.Ta uleglosc
                    Niemcom nie wygladala tak jak Austriakow czy Czechoslowacji.Warto jednak
                    pamietac,ze krol Belgow Leopold poddal wojsko Niemcom bez bitwy.Poklocil sie z
                    premierem,ktory uciekl do Anglii i tam stworzyl rzad emigracyjny.
                    W Holandii krolowa Wilhelmina uciekla do Anglii po 4ch dniach walki i tam
                    stworzyla rzad emigracyjny.Krol Belgow uznany zostal za zdrajce i w koncu oddal
                    po wojnie tron regentowi.
                    Luksemburg wcale sie nie bronil i poddal sie bez problemu.
                    W tych krajch byli kollaboranci,ktorych w Polsce nie bylo,bo za kollaboracje
                    Polska Podziemna skazywala na smierc.
                    Kto slyszal o wojskach belgijskich,holenderskich czy luxemburskich walczacych
                    wspolnie z aliantami przeciw Niemcom?
                    Polacy walczyli w Belgii i wyzwolili duza czesc Belgii.General polski Maczek
                    jest uznawany za bohatera w Belgii.Wystawiono mu nawet pomnik.Ludnosc miejscowa
                    byla zachwycona Polakamii jako wojskowymi i jako dzentelmenami.
                    Komu zalezy na tym,aby umniejszac role Polski w walce z Niemcami?Polska miala
                    wspanialy wywiad i najwieksza armie podziemna.
                    Przypisywanie wylacznych zaslug w obaleniu komunizmu Gorbaczowowi,Reganowi lub
                    nawet papiezowi jest zwykla nieuczciwoscia.
                    Gdyby nie robotnicy wybrzeza i Solidarnosc oraz Lech Walesa tkwili bysmy w
                    Komunizmie-moze troche zliberalizowanym albo zestalinizowanym.Papiez dodal nam
                    ducha,Regan i papiez razem na arenie miedzynarodowej zrobili
                    wiele.Brezniew,Czernienko i Andropow nie wyslali wojsk do Polski,bo polalaby
                    sie krew.Gorbaczow mial najmniej zaslug i nie przecze ze mial pewne
                    zaslugi,ale czy mial inne wyjscie w owczesnej sytuacji miedzynarodowej.
                    Komus zalezy na tym,aby pomniejszac role Polakow i Polski w swiecie-aby
                    ponizyc nas i odebrac szacunek,jakim sie cieszymy.
                    Rozumiem,ze w dyskusjach internetowych glos zabieraja nie tylko Polacy,ale
                    wlasnie ci,ktorzy nie lubia nas.
                    Tak wiec nie mozemy pozwolic na rozne klamstwa.Powinnismy takze mocno
                    zapretostewac przeciwko filmowi,ktory ukazal sie w telewizji amerykanskiej i
                    ktory ma byc wyswietlany w kinach.Ja nie podwazam bohaterstwa Zydow w czsie
                    powstania w gecie warszawskim,ale stanowczo nie moge sie zgodzic z pokazywaniem
                    Polakow,jako pijakow i oszustow.
                    Powinnismy zawsze protestowac kiedy w gazetach pisza o polskich obozach
                    koncentracyjnych lub wybielajacych Niemcy,bo winni byli tylko Nazi,zapopminajac
                    o tym,ze Hitler zostal wybrany w demokratycznych wyborach.
                    Mam nadzieje,ze Gazeta Wyborcza zabierze glos na temat tego filmu.Licze takze
                    na Edelmana,ktory jest bohaterem getta oraz Zydow i Polakow.
                    • Gość: Leszek S Re: Przypomnienie historii IP: 66.95.1.* 08.11.01, 22:28
                      Gość portalu: Zet napisał(a):

                      > Wiele faktow sie zapomina.Niekiedy pamiec celowo jest krotka.
                      > Pani Luka kwestionuje fakt,ze bylismy jedynym krajem,ktory nie kollaborowal z
                      > Niemcami.

                      Bez przesady. Nie bylo pro-nazistowskiego rezimu na wzor francuskiej Vichy, ale
                      byla granatowa policja, byli szmalcownicy, indywidualni zdrajcy. Nie bylo to
                      masowe, na szczescie, ale "szmalcownictwo" bylo na tyle czeste, ze Zydzi mieli
                      pelne podstawy obawiac sie wsypy za kazdym razem i nie mogli nam ufac. Nie
                      udawajmy wiec Greka, ze nie bylo zadnej, nigdy, kolaboracji z Niemcami.

                      > I wymienia jako przyklad Belgie,Holandie i Luksemburg.Ta uleglosc Niemcom nie
                      > wygladala tak jak Austriakow czy Czechoslowacji.Warto jednak pamietac,ze krol
                      > Belgow Leopold poddal wojsko Niemcom bez bitwy.Poklocil sie z premierem,ktory
                      > uciekl do Anglii i tam stworzyl rzad emigracyjny.
                      > W Holandii krolowa Wilhelmina uciekla do Anglii po 4ch dniach walki i tam
                      > stworzyla rzad emigracyjny.Krol Belgow uznany zostal za zdrajce i w koncu oddal
                      > po wojnie tron regentowi.
                      > Luksemburg wcale sie nie bronil i poddal sie bez problemu.

                      Przede wszystkim trzeba z gory stwierdzic, ze zaden z tych krajow, a juz w
                      szczegolnosci Luxemburg, nie mial najmniejszej szansy w walce z armiami Hitlera.
                      Proba oporu militarnego mialaby wiec tylko symboliczny charakter i oznaczala
                      beznadziejny a wiec, smiem twierdzic, bezsensowny przelew krwi.

                      > Polacy walczyli w Belgii i wyzwolili duza czesc Belgii.General polski Maczek
                      > jest uznawany za bohatera w Belgii. Wystawiono mu nawet pomnik.Ludnosc miejscowa
                      > byla zachwycona Polakamii jako wojskowymi i jako dzentelmenami.
                      > Komu zalezy na tym,aby umniejszac role Polski w walce z Niemcami?Polska miala
                      > wspanialy wywiad i najwieksza armie podziemna.

                      Co fakt to fakt. O tym nie nalezy zapominac.

                      > Przypisywanie wylacznych zaslug w obaleniu komunizmu Gorbaczowowi,Reganowi lub
                      > nawet papiezowi jest zwykla nieuczciwoscia.
                      > Gdyby nie robotnicy wybrzeza i Solidarnosc oraz Lech Walesa tkwili bysmy w
                      > Komunizmie-moze troche zliberalizowanym albo zestalinizowanym.

                      Nie pomniejszajac zaslug robotnikow Wybrzeza i Walesy nikt tak naprawde nie wie
                      czy te protesty mialy wiekszy wplyw na upadek komunizmu, czy nie. Ja sklaniam sie
                      ku opinii, ze te protesty, powstanie Solidarnosci, oraz porozumienia Okraglego
                      Stolu w 1989 roku przyspieszyly upadek kominizmu. Ale ten komunizm i tak by upadl
                      do tej pory tyle, ze najpierw nie w Polsce i byc moze nie w latach 1989-91.

                      > Komus zalezy na tym, aby pomniejszac role Polakow i Polski w swiecie-aby
                      > ponizyc nas i odebrac szacunek,jakim sie cieszymy.
                      > Rozumiem,ze w dyskusjach internetowych glos zabieraja nie tylko Polacy,ale
                      > wlasnie ci,ktorzy nie lubia nas.
                      > Tak wiec nie mozemy pozwolic na rozne klamstwa.

                      Liczba ludzi zdecydowanie wrogich Polsce i Polakom, wedle moich obserwacji, jest
                      na swiecie stosunkowo niewielka. Najwiecej wrogow Polski i polskosci jest - wsrod
                      nas samych, Polakow. Tych, licznych niestety, pijakow, oszustow, leni. Zaden
                      negatywny stereotyp Polaka nie wzial sie z przyslowiowego powietrza. I jak kazdy
                      stereotyp, wyobrazenia na temat Polakow sa na ogol przesadzone i niesprawiedliwe,
                      jest jednak w nich - ziarno prawdy. O ile zgadzam sie, ze na klamliwe zarzuty
                      wobec Polakow nalezy reagowac, na dluzsza mete znacznie skuteczniejsza okaze sie
                      tzw. "praca organiczna u podstaw". Kiedy juz nie bedzie dochodzilo do takich
                      ekscesow jak pijana grupka Polakow rzygajaca w paryskim metro itp. zmieni sie i
                      stereotyp Polaka. W tych kwestiach niestety jest tak, ze jeden wybryk, jeden
                      negatywny incydent znaczy w oczach obcych wiecej niz sto pozytywnych przykladow.

                      > Powinnismy takze mocno zaprotestowac przeciwko filmowi,ktory ukazal sie w
                      > telewizji amerykanskiej i ktory ma byc wyswietlany w kinach.Ja nie podwazam
                      > bohaterstwa Zydow w czsie powstania w gecie warszawskim,ale stanowczo nie moge
                      > sie zgodzic z pokazywaniem Polakow,jako pijakow i oszustow.

                      Jezeli Polacy byli pokazani wylacznie jako pijacy i oszusci to zgoda. Film,
                      niestety przegapilem, nie mam wiec wlasnej opinii.

                      > Powinnismy zawsze protestowac kiedy w gazetach pisza o polskich obozach
                      > koncentracyjnych...

                      Tylko czy my tu troche nie przesadzamy? Co najmniej dwukrotnie ktos niedawno
                      podnosil raban, chyba na tym tu forum, na temat "polskich obozow
                      koncentracyjnych", nawet cytujac konkretne publikacje. Sprawdzalem potem,
                      szukalem, i nic takiego nie znalazlem.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: LS Re: Poprawka na rzecz doku IP: 66.95.1.* 08.11.01, 23:06
                        P.S. Zapoznawszy sie z tekstem "doku" dodaje te poprawke, ze mowiac o
                        upadku "komunizmu" w 1989 roku nalezy pod tym slowem rozumiec "szczegolny
                        sposob gospodarowania". To w sferze ekonomii. W sferze polityki to
                        monopol "nomenklatury" na wladze i informacje. To tez upadlo.
                        • Gość: doku w sferzre polityki upadki były lokalne IP: *.mofnet.gov.pl 09.11.01, 13:36
                          System socjalistyczny upadł na całym świecie jako całość, ale w polityce nic
                          się w wielu krajach nie zmieniło. Chiny i Rosja budują kapitalizm bez znaczącej
                          zmiany systemu politycznego, a tam gdzie socjalizm wciąż się trzyma, tam ludzie
                          umierają z głodu. Monopol nomenklatury na władzę i informację trzyma się
                          świetnie (poza Polską i kilkoma innymi krajami)
                      • Gość: Zet Re: Przypomnienie historiiDo Leszka S i innych. IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 12.11.01, 01:47
                        W wiekszosci sie nie zgadzam.Szmalcownicy w Polsce to byly wyjatki.Polska
                        Podziemna ich likwidowala na podstawie wyrokow sadowych.Sam pamietam takie 2
                        wypadki w Lowiczu-miescie niewielkim.Jeden utrzymywal kontakty z
                        gestapowczmi.Zastrzelony zostal w bialy dzien.Byl on szewcem.Drugi wypadek byl
                        podobny.Kilka wypadkow bylo obciecia wlosow kobietom,ktore zadawaly sie z
                        Niemcami-wojskowymi.
                        Szmelcownicy w Polsce to byly naprawde wyjatki.Nie slyszalem nigdy w moim lub
                        okolicy ,aby np.wydawano jakiegos Zyda Neimcom.Widzialem na wlasne oczy,jak
                        policja zydowska tlukla kijami Zydow z getta maszerujacych do roboty,ktorzy
                        musieli spiewac "a nasz Hitler zloty nauczyl nas roboty".Wszyscy
                        przezywalismy,jak Niemcy zabijali dzieci zydowskie po likwidacji getta
                        ukrywajace sie nad rzeka.Byly to czasy straszne.Nie slyszalem Polaka,ktory
                        pochwalilby Niemcow.
                        I tutaj chcialbym nawiazac do poprzedniej uwagi Leszka,ze Niemcy nie byli tacy
                        straszni,kiedy weszli do Polski.Tak przynajmniej to odczulem z uwag Twoich.W
                        ten sposob zrozumialem,ze Niemcy chcieli wykorzystac Polakow w Jedwabnem do
                        rozprawy z Zydami.I tu calkowicie sie nie zgadzam.Niemcy kiedy weszli do Polski
                        rozpoczeli rozprawe z Polakami.Wzieli sie za ludzi mlodych i inteligencje.I tak
                        np.w lowickiem lapali ludzi mlodych,krorych uznali za wrogow i kazali kopac
                        doly.A potem razstrzelali ludzi i kazali ich zakopywac.W Lowiczu rozstrzelali
                        kilkudziesieciu Polakow,ktorych ciala rozlozyli kolo szkoly na przedmiesciu i
                        kazali ich oglagac.Byly to pierwsze dni okupacji.W ten sposob chcieli
                        zastraszyc ludnosc.Zydom obcinali brody,a kilku zydowskich kupcow ustawili na
                        rynku z napisem "jestem paskarzem".
                        Jeszcze jedna uwaga dotyczaca poprzedniej uwagi.Przeoczylem ja.Mianowicie
                        napisalem o Zydach,ktorzy witali najezdzcow bolszewickich kwiatami.MIalem
                        oczywiscie na mysli tylko tych Zydow,a nie wszystkich,bo przeciez mysle,ze duza
                        czesc byla lojalna wobec panstwa polskiego,a niektorzy zostali tak jak Polacy
                        deportowani(wlasnie za lojalnosc wobec Polski).Miejscowa ludnosc widziala tylko
                        Zydow i nie wchodzili w to kim oni byli-czy komunisci czy szmelcownicy.Po
                        prostu nie byli w stanie tego zrozumiec.
                        Kollaboracja w innych krajach okupowanych byla zupelnie inna.Szkoly
                        funkcjonowaly tam normalnie lub prawie jak normalnie-nawet uniwersytety.U nas
                        szkolnictwo bylo tajne.Jako tako dzialaly szkoly powszechne i zawodowe
                        np.handlowe.Czesc Polski wlaczono do Rzeszy i wysiedlono Polakow.Pozostawiono
                        nielicznych do brudnych robot.Polacy mieli byc niewolnikami Niemcow i czesciowo
                        juz byli.
                        Radzilbym nawet nie prownywac zahowania Polakow i inych narodow.Nikt nie mial
                        takiej armii podziemnej jak my i nigdzie nie istnialo takie panstwo
                        podziemne.Nie przecze,ze ruchy oporu byly takze w Holandii i Belgii oraz innych
                        krajach.
                        W stosunku do Pani Luki pepelnilem nietakt i zaluje tego.Bylem zdenerwowany.
                        Z okazji jutrzejszego Swieta Niepodleglosci pozdrawiam wszystkich i zycze
                        przyjemnych zabaw i spotkan.Uwazam,ze swieto to powinno byc swietem radosci w
                        Niepodleglej i Wolnej Polsce.A mam sie z czego radowac.Zaden pokolenie w
                        ostatnich 200-latach nie mialo takiego szczescia.
                        • Gość: Leszek S Re: Przypomnienie historiiDo Leszka S i innych. IP: *.mtgmry1.md.home.com 18.11.01, 03:46
                          Gość portalu: Zet napisał(a):

                          > W wiekszosci sie nie zgadzam.Szmalcownicy w Polsce to byly wyjatki.Polska
                          > Podziemna ich likwidowala na podstawie wyrokow sadowych.

                          Nie przeczac, ze szmelcownicy nalezeli do wyjatkow nalezy zauwazyc, ze 1) bylo
                          ich na tyle wielu aby, powtarzam, wzbudzic wsrod Zydow calkiem uzasadniony brak
                          zaufania do Polakow w ogolnosci; 2) ich liczebnosc byla prawdopodobnie
                          porownywalna do liczebnosci tych co ryzykowali wlasne zycie dajac schronienie
                          Zydom. Jezeli wolno nam szczycic sie owymi "sprawiedliwymi" nie wolno nam pomijac
                          milczeniem szantazystow i zdrajcow.

                          > ...chcialbym nawiazac do poprzedniej uwagi Leszka, ze Niemcy nie byli tacy
                          > straszni, kiedy weszli do Polski. Tak przynajmniej to odczulem z uwag Twoich. W
                          > ten sposob zrozumialem, ze Niemcy chcieli wykorzystac Polakow w Jedwabnem do
                          > rozprawy z Zydami. I tu calkowicie sie nie zgadzam. Niemcy kiedy weszli do
                          > Polski rozpoczeli rozprawe z Polakami. Wzieli sie za ludzi mlodych i
                          > inteligencje...

                          To nieporozumienie. Ja nie twierdzilem, ze Niemcy nie byli tacy straszni ale to
                          dotyczylo ludnosci polskiej na terenach, ktore po klesce wrzesniowej trafily pod
                          okupacje hitlerowska. W pierwszych tygodniach po wkroczeniu na tereny uprzednio
                          okupowane przez Sowietow miejscowa ludnosc, jak w przypadku Jedwabnego, mogla z
                          tego faktu nie zdawac sobie w pelni sprawy. Mieszkancy Jedwabnego znali z
                          wlasnego doswiadczenia charakter okupacji bolszewickiej, ale nie niemieckiej. Tam
                          najwazniejszy byl konflikt z ludnoscia zydowska, sposrod ktorej czesc poszla na
                          wspolprace z Sowietami. Zas Sowieci za swojej "kadencji" sami rozprawili sie z
                          inteligencja polska oraz najbardziej aktywnymi w oporze. W konsekwencji
                          pacyfikacja ludnosci polskiej byc moze nie byla sprawa az tak palaca i hitlerowcy
                          mogli w pierwszej kolejnosci skoncentrowac sie na tzw. "kwestii zydowskiej".
                          Skoro zas wiedzieli, a zapewne wiedzieli, o wrogim nastawieniu wielu Polakow do
                          Zydow, dlaczego tego faktu nie wykorzystac dla wlasnych celow?

                          > Kolaboracja w innych krajach okupowanych byla zupelnie inna. Szkoly
                          > funkcjonowaly tam normalnie lub prawie jak normalnie-nawet uniwersytety. U nas
                          > szkolnictwo bylo tajne. Jako tako dzialaly szkoly powszechne i zawodowe
                          > np.handlowe. Czesc Polski wlaczono do Rzeszy i wysiedlono Polakow. Pozostawiono
                          > nielicznych do brudnych robot. Polacy mieli byc niewolnikami Niemcow i czesciowo
                          > juz byli. Radzilbym nawet nie prownywac zachowania Polakow i inych narodow.
                          > Nikt nie mial takiej armii podziemnej jak my i nigdzie nie istnialo takie
                          > panstwo podziemne. Nie przecze, ze ruchy oporu byly takze w Holandii i Belgii
                          > oraz innych krajach.

                          No wlasnie! Akcja rodzi reakcje. Nalezy zaczac od tego, ze zupelnie inne byly
                          cele okupanta hitlerowskiego wobec Belgow, Holendrow czy Francuzow. Tych wcale
                          nie zamierzali ani eksterminowac, ani zamieniac w niewolnikow pracy. W
                          konsekwencji ruch oporu w tamtych krajach nie byl sprawa przetrwania czy ocalenia
                          biologicznego narodu. Ruch oporu byl tam zapewne bardziej kwestia polityczna,
                          sprawa odzyskania niepodleglosci. W Polsce chodzilo zas o sam byt w sensie
                          biologicznym. Z koniecznosci ruch oporu w Polsce byl walka o przezycie
                          biologiczne, a nie tylko o zachowanie wlasnego, niezaleznego bytu politycznego.

                          Pozdrawiam, Leszek S.
                          • Gość: Zet Re: Przypomnienie historiiDo Leszka S i innych. IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 23.11.01, 03:22
                            Leszku ! Widze,ze rozmawiasz ze mna uczciwie i to mi sie podoba.Moje
                            twierdzenia opieram takze na relacjach mojej zony,ktora pochodzi z Lomzy.Sama
                            jaka dziecko ukrywala sie wraz z rodzicami przed bolszewikami.Ona i matka jej
                            uniknely wywozki do obozu.Ojciec niestety nie,ale przezyl i byl w Armii
                            Andersa.Wcale nie mowil zle o Zydach.Dziadek zony zamordowany zostal w
                            wiezieniu w Bialymstoku.Wiekszosc dalszej rodziny znalazla sie na
                            Syberii.Niektorzy przezyli inni nie.Ogolnie ludzie na wschodzie zle mowili o
                            zachowaniu sie Zydow w czasie bolszewickiej okupacji.Moj tesc opowiadal mi o
                            Zydach w obozach i o Zydach,ktorzy opuscili szeregi Armii Andersa i przeszli na
                            strone powstancow w Palestynie.Nikt tego nie mial im za zle.Czesc jednak czula
                            sie Polakami i pozostala w Armii Andersa.Tesc byl ranny pod Monte Cassino i
                            mial sztywna noge do konca zycia.
                            Widzisz Leszku,jak zycie jest poplatane.Gross wszystko uproscil i dlatego mam
                            mu to za zle.Nie ma obrazu czarno-bialego.O tych dwoch stodolach,w ktorych
                            dokonano zbrodni slyszalem od bezposredniego swiadka.Okupacja niemiecka w Lomzy
                            i okolicach byla takze straszna-podobnie jak w Polsce Centralnej(okupowanej lub
                            wcielonej do Rzeszy).Latwiej bylo moze zlowic jakiegos Polaka z niemieckim
                            rodowodem na volksliste na Wschodzie Polski.Znajoma nasza w Warszawie miala
                            babke Niemke,ale nigdy w zyciu nie podpisalaby volkslisty.Przeciwnie Niemcow
                            nienawidzila.
                            Normalny czlowiek nie wrzuca do stodoly w ogien innego czlowieka.Musi to byc
                            zbrodniarz.Znam sporo ludzi z lomzynskiego i sa i byli to normalni ludzie.
                            Niemcy nie byli w czsie okupacji normalnymi ludzmi(nawet ci,ktorzy mieszkali w
                            Polsce przed wojna).Napewno byly wyjatki.Ksiazka Grosa wyraznie twierdzi,ze w
                            zbrodni brala udzial polowa misteczka(ta polska).I przeciwko temu protestuje,bo
                            jest to zwykle klamstwo.Pisalem juz o udziele Niemcow.Nie twierdze,ze znalazl
                            sie jakis Polak wsrod zbrodniarzy i dlatego Kosciol przeprosil.Takze za Niemcow-
                            katolikow.Sprawa jest raczej moralna.I nie powinno robic sie z wydarzenia z
                            przed 60 lat wielkiej opolityki.
                            Jesli pamietasz Kosciol przeprosil takze Niemcow za krzywdy wyrzadzone przez
                            Polakow Niemcom.Kardynal Wyszynski powiedzial,ze jesli nawet jeden tylko Polak
                            skrzywdzil Niemcow to nalezalo przeprosic. I z tym sie zgadzam.Sam znam taki
                            wypadek nad czym bardzo ubolewalem.
                            Ksiazka Grossa jest tak sformulowana,ze oskarza narod polski i podwaza nasze
                            godne zachowanie w czasie wojny.
                            Wszak to Polska pierwsza powiedziala Hitlerowi NIE. To NIE bylo takze w obronie
                            Zydow.Odnosnie szmelcownikow to nie przesadzaj. Bylo ich naprawde niewielu i
                            przewaznie otrzymali wyroki smierci od Polski Podziemnej.Dla szmelcownikow w
                            Polsce nikt nie mial litosci.Natomiast dla Zydow tak.Pamietam jako dziecko
                            smutne oczy dzieci zydowskich-naszych kolegow,z ktorymi bawilismy sie w
                            wojne.Taka byla modna zabawa przed sama wojna.
                            Smutne to byly czasy.Slyszalem o przechowywaniu Zydow w piwnicach i
                            stodolach.Mogli to robic chlopi,bo w malym miasteczku bylo to bardzo
                            trudne,zwlaszcza jesli w rodzinie polskiej byly dzieci ,chociaz byly wypadki
                            ukrywania i w malym miescie.Przyznam sie,ze nie moge duzo o tym pisac,bo to
                            jest bolaca rana.I napewno bede mial trudnosci w spaniu tej nocy.

                    • Gość: luka Re: Przypomnienie historii IP: 217.67.196.* 09.11.01, 09:38
                      Gość portalu: Zet napisał(a):

                      > Pani Luka

                      Jakież to przyjemne doznanie - zorientowanie się, że dyskutant polemizuje z moim
                      postem nawet go nie przeczytawszy. Mogę zatem napisać cokolwiek, ponieważ pan Zet
                      i tak odpowie bez zwracania uwagi na moje gryzmoły.

                      > kwestionuje fakt,ze bylismy jedynym krajem,ktory nie kollaborowal z
                      > Niemcami.I wymienia jako przyklad Belgie,Holandie i Luksemburg.Ta uleglosc
                      > Niemcom nie wygladala tak jak Austriakow czy Czechoslowacji.Warto jednak
                      > pamietac,ze krol Belgow Leopold poddal wojsko Niemcom bez bitwy.Poklocil sie
                      > premierem,ktory uciekl do Anglii i tam stworzyl rzad emigracyjny.

                      I co z tego? Zarzuciłeś Pan Belgom, że kolaborowali z Niemcami, proszę więc to
                      udowodnić, wskazać szefa kolaboracyjnego rządu, a nie raczyć nas dykteryjkami.

                      > W Holandii krolowa Wilhelmina uciekla do Anglii po 4ch dniach walki i tam
                      > stworzyla rzad emigracyjny.Krol Belgow uznany zostal za zdrajce i w koncu oddal
                      > po wojnie tron regentowi.
                      > Luksemburg wcale sie nie bronil i poddal sie bez problemu.

                      Jak wyżej.

                      > W tych krajch byli kollaboranci,ktorych w Polsce nie bylo,bo za kollaboracje
                      > Polska Podziemna skazywala na smierc.

                      Czy jednak jacyś polscy kolaboranci byli, skoro Polska Podziemna wydawała wyroki
                      śmierci. Blanka Kaczorowska to Chinka?

                      > Kto slyszal o wojskach belgijskich,holenderskich czy luxemburskich walczacych
                      > wspolnie z aliantami przeciw Niemcom?

                      W szeregach RAFu walczyli belgijscy i holenderscy piloci, bodajże były nawet ich
                      narodowe dywizjony. Holenderskie krążowniki "De Ruyter" i "Jawa" walczyły u boku
                      floty anglo-amerykańskiej w obronie Indonezji i zatonęły podczas bitwy z
                      Japończykami na Morzu Jawajskim 27 lutego 1942 r. Niemiecką i japońską marynarkę
                      wojenną zwalczały holenderskie okręty podwodne, niszczyciel "Isaac Sweers"
                      uczestniczył w bitwie z Włochami u przylądka Bon (1941).

                      > Komu zalezy na tym,aby umniejszac role Polski w walce z Niemcami?

                      A kto umniejsza? Należy jednak zachować umiar, a nie bredzić o walkach
                      na "wszystkich frontach".

                      > Przypisywanie wylacznych zaslug w obaleniu komunizmu Gorbaczowowi,Reganowi lub
                      > nawet papiezowi jest zwykla nieuczciwoscia.

                      A przypisywanie zasług "Solidarności" zwykłą naiwnością.

                      > Gdyby nie robotnicy wybrzeza i Solidarnosc oraz Lech Walesa tkwili bysmy w
                      > Komunizmie-moze troche zliberalizowanym albo zestalinizowanym.Papiez dodal nam
                      > ducha,Regan i papiez razem na arenie miedzynarodowej zrobili
                      > wiele.Brezniew,Czernienko i Andropow nie wyslali wojsk do Polski,bo polalaby
                      > sie krew.Gorbaczow mial najmniej zaslug i nie przecze ze mial pewne
                      > zaslugi,ale czy mial inne wyjscie w owczesnej sytuacji miedzynarodowej.

                      Tylko bez przesady. Czym różnił się 1980 rok od 1956, 1970 i 1976?

                      > Tak wiec nie mozemy pozwolic na rozne klamstwa.Powinnismy takze mocno
                      > zapretostewac przeciwko filmowi,ktory ukazal sie w telewizji amerykanskiej i
                      > ktory ma byc wyswietlany w kinach.Ja nie podwazam bohaterstwa Zydow w czsie
                      > powstania w gecie warszawskim,ale stanowczo nie moge sie zgodzic z pokazywaniem
                      > Polakow,jako pijakow i oszustow.

                      Na czyje ręce należy złożyć ten protest? Jeżeli jakaś prywatna stacja puszcza
                      głupi film to po prostu go nie oglądamy.
                      • Gość: Zet Re:Trudna dyskusja z Pania Luka( lub Lukiem) IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 12.11.01, 04:27
                        Pani uwaza,ze Krol Belgow uznany za zdrajce to nie wystarczy?Poddal wojska
                        Niemcom i to nie zdrada wlasnego narodu?Wszak to wiecej niz
                        kollaboracja.Wymienia Pani jakies nazwisko Polki.ktora kollaborowala z
                        Niemcami.Nikt o niej nie slyszal i nie znajdzie Pani w zadnej encyklopedii
                        swiata.Krol Leopold III wymieniany jest jako zdrajca we wszystkich
                        ewncyklopediach swiata.Byc moze za wyjatkiem Belgii.Oddali wladze regentowi-
                        bratu krola.Potem powrocil on do lask po przeglosowaniu wniosku o jego powrot
                        bardzo mala mniejszoscia glosow w parlamencie.Potem musial abdykowac na rzecz
                        swego syna.Belgowie chcieli miec ciaglosc wladzy.
                        Nastroje Belgow byly inne niz Polakow.Hitler do tych krajow odnosil sie
                        lagodniej,a wiec i kollaboracja nie byla uwazana za zbrodnie.Ani w
                        Belgii,Holandii czy poslusznym Luksemburgu nie bylo kary smierci za
                        przechowywanie Zydow.Restrykcje takie jak w Polsce byly niepotrzebne.
                        Hitler nienawidzil Slowian i chcial z nas zrobic niewolnikow.Inne mial plany do
                        takich malych krajow,jak Belgia.
                        Zupelnie nie rozumiem o co Pani chodzi.Czy tylko powiedziec,ze jest Pani innego
                        zdania czy tez o cos wiecej-aby w dniu naszej niepodlegosci powiedziec cos
                        zlego o naszym kraju.
                        Jakis male grupy belgijskie walczyly przy Armii Brytyjskiej,ale czy to mozna
                        porownac z naszym wkladem do IIej Wojny Swiatowej?Przeciez Polakow zginelo
                        wiecej niz liczyla cala Belgia.W historiach IIej Wojny Swiatowej nie widac
                        wojsk Belgow,Holendrow czy Luksemburczykow-wspomina sie jedynie o ruchach oporu.
                        Pamietajmy,ze to Wojna Swiatowa rozpoczela sie w Polsce,bo powiedzielismy
                        Niemcom "nie".Historycy uznaja role Soldarnosci w obaleniu komunizmu.Byc moze
                        znajdzie sie jakis klamca i powie,ze to komunisci sami sie obalili.
                        W powyzszych sprawach nie znajdziemy wspolnego jezyka.W kraju pozostawilem
                        historei IIej Wojny Swiatowej i nie pamietam wiecej nazwisk zdrajcow poza
                        Krolem Belgow.Jesli znajde nazwiska postaram sie przekazac.Zegnam i zycze
                        przyjemnego Swieta Niepodleglosci.Mam nadzieje,ze wezmie Pani udzial w jakiej
                        uroczystosci lub w uroczystej mszy dziekczynnej tak jak zdecydowana wiekszosc
                        Polakow w kraju i za granica.
                        PS Mam wydrukowane wypowiedzi w Forum.Pokaze znajomym.aby poznac ich zdanie.
                        • Gość: luka Re:Trudna dyskusja z Pania Luka( lub Lukiem) IP: 217.67.196.* 12.11.01, 11:05
                          Gość portalu: Zet napisał(a):

                          > Pani uwaza,ze Krol Belgow uznany za zdrajce to nie wystarczy?Poddal wojska
                          > Niemcom i to nie zdrada wlasnego narodu?Wszak to wiecej niz
                          > kollaboracja.

                          A Rydz-Śmigły uciekł haniebnie z kraju w chwili, gdy trwal jeszcze tu i ówdzie
                          opór. Czyż nie zdradził w ten sposób własnych żołnierzy?

                          > Wymienia Pani jakies nazwisko Polki.ktora kollaborowala z
                          > Niemcami.Nikt o niej nie slyszal i nie znajdzie Pani w zadnej encyklopedii
                          > swiata.

                          Hm? A kto wydał Grota-Roweckiego? Właśnie ta "jakaś Polka", konfidentka Gestapo.
                          Wraz ze swoim mężem, Ludwikiem Kalksteinem, została za to skazana na karę śmierci
                          (wyroku nie wykonano, ponieważ znajdowała się w zaawansowanej ciąży). Wojnę
                          przeżyła, jej ofiara, generał Rowecki - nie.

                          > Krol Leopold III wymieniany jest jako zdrajca we wszystkich
                          > ewncyklopediach swiata.Byc moze za wyjatkiem Belgii.Oddali wladze regentowi-
                          > bratu krola.Potem powrocil on do lask po przeglosowaniu wniosku o jego powrot
                          > bardzo mala mniejszoscia glosow w parlamencie.Potem musial abdykowac na rzecz
                          > swego syna.Belgowie chcieli miec ciaglosc wladzy.

                          Czyli świat wie lepiej od samych Belgów, jak Go ocenić.
                          Ale nie w tym rzecz: pisał Pan, że tylko w Polsce nie było kolaboracyjnego rządu.
                          Ponawiam pytanie: czy w Belgii był?

                          > Nastroje Belgow byly inne niz Polakow.Hitler do tych krajow odnosil sie
                          > lagodniej,a wiec i kollaboracja nie byla uwazana za zbrodnie.Ani w
                          > Belgii,Holandii czy poslusznym Luksemburgu nie bylo kary smierci za
                          > przechowywanie Zydow.Restrykcje takie jak w Polsce byly niepotrzebne.

                          Ależ oczywiście, chodzi mi tylko o to, że niepoprawne jest pisanie, że tylko w
                          Polsce nie było kolaboracyjnego rządu!

                          > Zupelnie nie rozumiem o co Pani chodzi.Czy tylko powiedziec,ze jest Pani innego
                          > zdania czy tez o cos wiecej-aby w dniu naszej niepodlegosci powiedziec cos
                          > zlego o naszym kraju.

                          Chodzi mi o umiar w wypowiadaniu opinii, które zawierają przesądzające oceny
                          typu "tylko w Polsce...".

                          > Jakis male grupy belgijskie walczyly przy Armii Brytyjskiej,ale czy to mozna
                          > porownac z naszym wkladem do IIej Wojny Swiatowej?

                          Ludność Polski była czterokrotnie większa, więc nic dziwnego, że ilościowy wkład
                          Belgów był mniejszy.

                          > Przeciez Polakow zginelo wiecej niz liczyla cala Belgia.

                          Proszę spojrzeć akapit wyżej.

                          > W historiach IIej Wojny Swiatowej nie widac
                          > wojsk Belgow,Holendrow czy Luksemburczykow-wspomina sie jedynie o ruchach oporu
                          > .

                          Oj, widać, widać, wystarczy tylko ten wkład dojrzeć. Nie słyszał Pan nigdy o
                          posiadłościach holenderskich na obszarze dzisiejszej Indonezji i walkach z
                          Japończykami? O holenderskiej flocie i lotnictwie, walczącej ramię w ramię z
                          Polakami z ziemi brytyjskiej? Armia to nie tylko wojska lądowe...

                          > Pamietajmy,ze to Wojna Swiatowa rozpoczela sie w Polsce,bo powiedzielismy
                          > Niemcom "nie".

                          To dowód głupoty Becka, a nie powód do chwały. Ponad 6 mln zabitych to cena za te
                          jego błędne rachuby.

                          > Historycy uznaja role Soldarnosci w obaleniu komunizmu.Byc moze
                          > znajdzie sie jakis klamca i powie,ze to komunisci sami sie obalili.

                          Rolę owszem, ale na pewno nie decydującą.

                          > W powyzszych sprawach nie znajdziemy wspolnego jezyka.W kraju pozostawilem
                          > historei IIej Wojny Swiatowej i nie pamietam wiecej nazwisk zdrajcow poza
                          > Krolem Belgow.Jesli znajde nazwiska postaram sie przekazac.

                          Czyli szerzy Pan oszczerstwa wobec innych narodów nawet nie racząc swoich
                          pomówień uzasadnić? To faktycznie nie znajdziemy wspólnego języka, gdyż
                          dżentelmenowi nie przystoi poprzestawanie z osobą rzucającą potwarze.

                          Pozdrawiam
                        • Gość: snajper Re:Trudna dyskusja z Pania Luka( lub Lukiem) IP: *.waw.cdp.pl 12.11.01, 16:18
                          Gość portalu: Zet napisał(a):

                          > Pani uwaza,ze Krol Belgow uznany za zdrajce to nie wystarczy?Poddal wojska
                          > Niemcom i to nie zdrada wlasnego narodu?Wszak to wiecej niz
                          > kollaboracja.Wymienia Pani jakies nazwisko Polki.ktora kollaborowala z
                          > Niemcami.Nikt o niej nie slyszal i nie znajdzie Pani w zadnej encyklopedii
                          > swiata.Krol Leopold III wymieniany jest jako zdrajca we wszystkich
                          > ewncyklopediach swiata.Byc moze za wyjatkiem Belgii.Oddali wladze regentowi-
                          > bratu krola.Potem powrocil on do lask po przeglosowaniu wniosku o jego powrot
                          > bardzo mala mniejszoscia glosow w parlamencie.Potem musial abdykowac na rzecz
                          > swego syna.Belgowie chcieli miec ciaglosc wladzy.
                          > Nastroje Belgow byly inne niz Polakow.Hitler do tych krajow odnosil sie
                          > lagodniej,a wiec i kollaboracja nie byla uwazana za zbrodnie.Ani w
                          > Belgii,Holandii czy poslusznym Luksemburgu nie bylo kary smierci za
                          > przechowywanie Zydow.Restrykcje takie jak w Polsce byly niepotrzebne.
                          > Hitler nienawidzil Slowian i chcial z nas zrobic niewolnikow.Inne mial plany do
                          > takich malych krajow,jak Belgia.
                          > Zupelnie nie rozumiem o co Pani chodzi.Czy tylko powiedziec,ze jest Pani innego
                          > zdania czy tez o cos wiecej-aby w dniu naszej niepodlegosci powiedziec cos
                          > zlego o naszym kraju.
                          > Jakis male grupy belgijskie walczyly przy Armii Brytyjskiej,ale czy to mozna
                          > porownac z naszym wkladem do IIej Wojny Swiatowej?Przeciez Polakow zginelo
                          > wiecej niz liczyla cala Belgia.

                          Rozumiem, iż gdyby Belgów zginęło więcej, niż liczyła wtedy ludności cała Belgia,
                          to byłbyś usatysfakcjonowany i dopiero wtedy docenił byś ich wysiłek zbrojny ?
                          Znaj proporcyum mości panie. A tak wogóle, to wkłąd do II WŚ narodu liczysz
                          ilością trupów ? Ciekawy miernik. Co powiesz o ilości zabitych Rosjan ?

                          > W historiach IIej Wojny Swiatowej nie widac
                          > wojsk Belgow,Holendrow czy Luksemburczykow-wspomina sie jedynie o ruchach oporu
                          > Pamietajmy,ze to Wojna Swiatowa rozpoczela sie w Polsce,bo powiedzielismy
                          > Niemcom "nie".

                          I to jest powód do dumy ? Że u nas się zaczęło ????

                          > Historycy uznaja role Soldarnosci w obaleniu komunizmu.Byc moze
                          > znajdzie sie jakis klamca i powie,ze to komunisci sami sie obalili.
                          > W powyzszych sprawach nie znajdziemy wspolnego jezyka.W kraju pozostawilem
                          > historei IIej Wojny Swiatowej i nie pamietam wiecej nazwisk zdrajcow poza
                          > Krolem Belgow.Jesli znajde nazwiska postaram sie przekazac.Zegnam i zycze
                          > przyjemnego Swieta Niepodleglosci.Mam nadzieje,ze wezmie Pani udzial w jakiej
                          > uroczystosci lub w uroczystej mszy dziekczynnej tak jak zdecydowana wiekszosc
                          > Polakow w kraju i za granica.
                          > PS Mam wydrukowane wypowiedzi w Forum.Pokaze znajomym.aby poznac ich zdanie.

                    • Gość: snajper Re: Przypomnienie historii IP: *.waw.cdp.pl 12.11.01, 16:07
                      Gość portalu: Zet napisał(a):

                      > Wiele faktow sie zapomina.Niekiedy pamiec celowo jest krotka.
                      > Pani Luka kwestionuje fakt,ze bylismy jedynym krajem,ktory nie kollaborowal z
                      > Niemcami.I wymienia jako przyklad Belgie,Holandie i Luksemburg.Ta uleglosc
                      > Niemcom nie wygladala tak jak Austriakow czy Czechoslowacji.Warto jednak
                      > pamietac,ze krol Belgow Leopold poddal wojsko Niemcom bez bitwy.Poklocil sie z
                      > premierem,ktory uciekl do Anglii i tam stworzyl rzad emigracyjny.
                      > W Holandii krolowa Wilhelmina uciekla do Anglii po 4ch dniach walki i tam
                      > stworzyla rzad emigracyjny.Krol Belgow uznany zostal za zdrajce i w koncu oddal
                      > po wojnie tron regentowi.
                      > Luksemburg wcale sie nie bronil i poddal sie bez problemu.
                      > W tych krajch byli kollaboranci,ktorych w Polsce nie bylo,bo za kollaboracje
                      > Polska Podziemna skazywala na smierc.

                      Jeśli nie było kolaborantów, to kogo Polska Podziemna skazywała na śmierć za
                      kolaborację ? Kolaborantów z Luksemburga ???? A tak na poważnie, to co powiesz o
                      Granatowej Policji, zbrojnym ramieniu okupanta ? Nie słyszałem, aby Polska
                      Podziemna organizowała na nich jakieś polowania. Tak więc po pierwsze byli
                      kolaboranci, a po drugie nie każdy kolaborant bywał skazywany na śmierć. A
                      szmalcownicy, to nie kolaboranci ?

                      > Kto slyszal o wojskach belgijskich,holenderskich czy luxemburskich walczacych
                      > wspolnie z aliantami przeciw Niemcom?
                      > Polacy walczyli w Belgii i wyzwolili duza czesc Belgii.General polski Maczek
                      > jest uznawany za bohatera w Belgii.Wystawiono mu nawet pomnik.Ludnosc miejscowa
                      > byla zachwycona Polakamii jako wojskowymi i jako dzentelmenami.
                      > Komu zalezy na tym,aby umniejszac role Polski w walce z Niemcami?Polska miala
                      > wspanialy wywiad i najwieksza armie podziemna.

                      Jak liczna była armia podziemna w Jugosławii, w Rosji ?

                      > Przypisywanie wylacznych zaslug w obaleniu komunizmu Gorbaczowowi,Reganowi lub
                      > nawet papiezowi jest zwykla nieuczciwoscia.
                      > Gdyby nie robotnicy wybrzeza i Solidarnosc oraz Lech Walesa tkwili bysmy w
                      > Komunizmie-moze troche zliberalizowanym albo zestalinizowanym.Papiez dodal nam
                      > ducha,Regan i papiez razem na arenie miedzynarodowej zrobili
                      > wiele.Brezniew,Czernienko i Andropow nie wyslali wojsk do Polski,bo polalaby
                      > sie krew.

                      Ty naprawdę uważasz, że jest to powód, który ich zniechęcił do interwencji ?
                      Krew ? Ale już do interwencji w Czeczenii krew ich nie zniechęciła.

                      > Gorbaczow mial najmniej zaslug i nie przecze ze mial pewne
                      > zaslugi,ale czy mial inne wyjscie w owczesnej sytuacji miedzynarodowej.
                      > Komus zalezy na tym,aby pomniejszac role Polakow i Polski w swiecie-aby
                      > ponizyc nas i odebrac szacunek,jakim sie cieszymy.

                      Szacunkiem to się będziemy cieszyli, gdy będziemy mieli zdrową gospodarkę, gdy
                      wejdziemy do Unii, gdy nie będziemy ciągle i jedynie roztrząsać przeszłości.

                      > Rozumiem,ze w dyskusjach internetowych glos zabieraja nie tylko Polacy,ale
                      > wlasnie ci,ktorzy nie lubia nas.
                      > Tak wiec nie mozemy pozwolic na rozne klamstwa.Powinnismy takze mocno
                      > zapretostewac przeciwko filmowi,ktory ukazal sie w telewizji amerykanskiej i
                      > ktory ma byc wyswietlany w kinach.Ja nie podwazam bohaterstwa Zydow w czsie
                      > powstania w gecie warszawskim,ale stanowczo nie moge sie zgodzic z pokazywaniem
                      > Polakow,jako pijakow i oszustow.

                      A w Kongo nakręcili film, w którym występuje Polak - złodziej. Protestuj !!!

                      > Powinnismy zawsze protestowac kiedy w gazetach pisza o polskich obozach
                      > koncentracyjnych lub wybielajacych Niemcy,bo winni byli tylko Nazi,zapopminajac
                      > o tym,ze Hitler zostal wybrany w demokratycznych wyborach.
                      > Mam nadzieje,ze Gazeta Wyborcza zabierze glos na temat tego filmu.Licze takze
                      > na Edelmana,ktory jest bohaterem getta oraz Zydow i Polakow.

                • Gość: luka Re: To Stalin zarżnął komunizm. A w 1989 upadł ... IP: 217.67.196.* 09.11.01, 10:03
                  Gość portalu: doku napisał(a):

                  > 1. Komunizm tylko raz istniał realnie jako trwały ustrój polityczny - było to
                  > dawno temu na terenach obecnego Paragwaju w krainie rządzonej przez jezuitów (w
                  > filmie "Misja" obraz jest zafałszowany, gdyż były to duże kraje, które istniały
                  > ładnych kilkadziesiąt lat)

                  Ciekawe jak ci jezuici zdążyli się naczytać Karola Marksa. W kontekście ZSRS
                  mówimy o komunizmie naukowym tego brodatego brudnego Żyda z Trewiru, a nie
                  wspólnotach pierwotnych.

                  > 2. W latach 30-tych Stalin wymordował (tak się mówi, nie twierdzę, że to on
                  > osobiście) wszystkich członków KPZR o poglądach komunistycznych, o czym można
                  > przeczytać w "Archipelagu Gułag".

                  Niczego takiego w "archipelagu Gułag" nie można wyczytać, ponieważ w latach 30-
                  tych KPZR jeszcze nie istniała.
                  I jakoś nie sposób zauważyć, by komunizm bolszewicki zmienił swe metody przed i
                  po latach 30-tych. Towarzysz Stalin wyrżnął większość tzw. "starych bolszewików",
                  a nie wszystkich komunistów.

                  > A to co musiało upaść i upadło wreszcie to pewien szczególny, socjalistyczny
                  > sposób gospodarowania, w którym większość wyzyskuje mniejszość, gdzie uczciwie
                  > pracowali tylko frajerzy, a socjaliści próbowali dostatnio żyć ich kosztem.

                  W socjalizmie mniejszość wyzyskuje większość - ta mniejszość to "waaadza", jej
                  zaplecze oraz biurokracja.

                  > Taki ustrój musiał upaść po pełnym wyeksploatowaniu łatwo dostępnych zasobów i
                  > starej infrastruktury kraju. Upadł tym szybciej, że socjaliści potrzebowali
                  > dużo broni wysokiej jakości. Dlatego właśnie Reganowi przypisuje się zasługę
                  > obalenia ZSRR, oczywiście bez sugestii, że to on osobiście pracował w
                  > amerykańskich fabrykach broni - tak się mówi: Regan zrobił to, Stalin tamto,
                  > Piłsudski owo, Napoleon podbił Europę, Hitler próbował, ale mu się nie udało.
                  > Na tym polega polityka, że odpowiedzialność (i zasługi) przypisuje się
                  > politykom, za ich przyzwoleniem, aby można było uwolnić od winy rzeczywistych
                  > sprawców, ale ich zasługi przypisać tym, którzy ryzykują, biorąc na siebie
                  > odpowiedzialność.

                  Ty potwierdzasz czy zaprzeczasz twierdzeniu: "Reagan zazbroił ZSRS na śmierć"?

                  > Rosjanie mordowali Ukraińców - winien był Stalin; Niemcy mordowali Żydów -
                  > winien był Hitler. Tragedią Polaków jest to, że nie było polityka, który
                  > wziąłby na siebie odpowiedzialność za pogromy takie jak w Jedwabnem. Dlatego
                  > tak silne emocje wywołuje ten temat. Mieszkańcy Jedwabnego i innych podobnych
                  > miejsc, a my wraz z nimi czujemy, że nie mamy na kogo przerzucić brzemienia
                  > winy. Nie możemy tej winy przerzucić na Hitlera, jak to uczynili Niemcy, gdyż w
                  > ten paradoksalny sposób zaliczylibyśmy się, jak Niemcy, do sprawców Holocaustu.

                  Nie czuję żadnego brzemienia. Mnie tam nie było. Jedwabne to pretekst do
                  rozgrywek politycznych i element ofensywy "Przedsiębiorstwa Holocaust", a nie
                  rzeczywista próba ekspiacji.

                  > Nie możemy tej winy wymazać, bo spalone kości wciąż tam leżą. Zgodnie więc z
                  > jednym z praw Parkinsona (podobno), miotając się rozpaczliwie wybieramy wyjści
                  > najgorsze, czyli próbujemy przerzucić winę na same ofiary, co jest tak podłe i
                  > wstrętne, że tylko pogłębia w nas poczucie winy i pogardę do siebie samych, a
                  > to z kolei nasila irracjonalne ataki na Żydów.

                  Ataki na Żydów nasila antypolska kampania i zarzucanie wszystkim nam
                  odpowiedzialności za tę zbrodnię, której sprawcy nie są znani. A nawet, jeśli
                  okaże się, że istotnie paru Polaków brało udział w tym mordzie, to nadal nie będę
                  miał żadnego poczucia winy, bo niby dlaczego? Pomawianie mnie o
                  współodpowiedzialność za zagładę Żydów jest przyczyną wzrostu nastrojów
                  antyżydowskich, o jest zresztą zupełnie naturalne.
                  • Gość: doku dziękuję za polemikę, to rzadkość na tym forum IP: *.mofnet.gov.pl 09.11.01, 13:14
                    Gość portalu: luka napisał(a):

                    >
                    > Ciekawe jak ci jezuici zdążyli się naczytać Karola Marksa. W kontekście ZSRS
                    > mówimy o komunizmie naukowym tego brodatego brudnego Żyda z Trewiru, a nie
                    > wspólnotach pierwotnych.
                    >

                    Jakie znaczenie ma chronologia, skoro tam był komunizm także wg definicji Marksa
                    - ekonomia bez pieniądza, brak prywatnej własności, każdemu wg potrzeb,
                    ochotnicza praca wszystkich na rzecz wspólnoty, itd.

                    > w latach 30-tych KPZR jeszcze nie istniała.
                    >

                    Zapomniałem jak to się wtedy nazywało

                    >
                    > W socjalizmie mniejszość wyzyskuje większość - ta mniejszość to "waaadza", jej
                    > zaplecze oraz biurokracja.
                    >

                    Waaadza socjalistyczna, biurokracja socjalistyczna i jej zaplecze społeczne dają
                    w sumie naturalną większość (głównie są to osoby zainteresowanych tym, aby
                    najbogatsi nie bogacili się szybciej niż pozostali). Dlatego żadna próba obalenia
                    socjalizmu przez opozycję bez pomocy z zewnątrz się nie powiodła. Gdyby
                    gospodarka socjalistyczna była w stanie generować dodatnią wartość dodatkową, to
                    upadek kapitalizmu byłby nieunikniony.


                    >
                    > Ty potwierdzasz czy zaprzeczasz twierdzeniu: "Reagan zazbroił ZSRS na śmierć"?
                    >

                    Potwierdzam, z zastrzeżeniem, że osobiście jestem zwolennikiem innych
                    sformułowań: USA zazbroiło ZSRS na śmierć, Francuzi (a nie: Napoleon) podbili
                    Europę, Niemcy dokonali Holocaustu, Grecy albo Hellenowie (a nie: Aleksander)
                    podbili Azję

                    >
                    > Nie czuję żadnego brzemienia. Mnie tam nie było.

                    Wielu osobom jednak ciąży to brzemię, gdyż jak inaczej wytłumaczyć irracjonalne
                    czy histeryczne wręcz reakcje na opisy zbrodni wojennych, nawet jeśli są to opisy
                    nierzetelne. W czasie wojny ludzie się mordowali, to nic osobliwego. I
                    nierzetelne, nawet fałszywe opisy, to także nic osobliwego, bo historię też piszą
                    ludzie, jak to ludzie - nie do końca obiektywni - przykład: przypisywanie Niemcom
                    winy za Katyń. Żydzi byli bezkarnie mordowani przez różne grupy i narody w
                    różnych czasach, także w Polsce i także przez Polaków. To już historia, co prawda
                    niezamknięta, owszem - wywołująca emocje, ale jednak zwyczajna historia. Nie ma
                    racjonalnego uzasadnienia dla histerii, jaka opanowała niektórych polskich
                    szowinistów i antysemitów - zachowują się tak, jakby groziła nam kolejna sowiecka
                    okupacja albo coś gorszego, a przecież nic się nie dzieje poza zwyczajną próbą
                    rozliczenia historii, wyjaśnienia drobnych epizodów II wojny światowej. Takiego
                    zachowania nie umiem wyjaśnić inaczej niż poczuciem winy i kompleksami.

                    A skoro już jestem w tym wątku, chociaż przypadkowo, bo wciągnął mnie temat
                    mojego ukochanego Regana, to wypada się w końcu odnieść do tej jakiejś NIKE,
                    która jak rozumiem jest nagrodą literacką. Nie czytałem Grossa, więc nie umiem
                    ocenić jego sztuki literackiej. Nie widzę zresztą uwag krytycznych do Grossa jako
                    literata, ale raczej krytykuje się tu go jako historyka czy polityka. Czy NIKE
                    dostają politycy lub historycy za wkład w poprawianie świata, czy NIKE przypomina
                    Nobla literackiego, czy raczej Nobla pokojowego? Jeśli literackiego, to niech
                    Gross zostanie oceniony za właściwą relację podmiot-przedmiot narratora, za
                    piękno i poprawność języka, za konsekwencję i spójność w kompozycji dzieła, za
                    istnienie lub brak ponadczasowej lub uniwersalnej tematyki, za ... za to, czy
                    jest wybitnym pisarzem, a nie za to, czy lubi Polaków i czy oparł się na
                    potwierdzonych faktach.
                    • Gość: luka Re: dziękuję za polemikę, to rzadkość na tym forum IP: 217.67.196.* 09.11.01, 13:30
                      Gość portalu: doku napisał(a):

                      > Jakie znaczenie ma chronologia, skoro tam był komunizm także wg definicji Marks
                      > a
                      > - ekonomia bez pieniądza, brak prywatnej własności, każdemu wg potrzeb,
                      > ochotnicza praca wszystkich na rzecz wspólnoty, itd.

                      No, jednak ma. Nie wiem, jak to było z tymi jezuitami, ale brodacz zakładał
                      rewolucję proletariacką, która miała znieść ancient regime - a więc przemoc,
                      terror, dyktaturę.

                      > Zapomniałem jak to się wtedy nazywało

                      WKP(b).

                      > Waaadza socjalistyczna, biurokracja socjalistyczna i jej zaplecze społeczne daj
                      > ą
                      > w sumie naturalną większość (głównie są to osoby zainteresowanych tym, aby
                      > najbogatsi nie bogacili się szybciej niż pozostali).

                      1. Waaadza socjalistyczna plus biurokracja z rodzinami nie stanowią większości.
                      2. Najbogatsi są właśnie oni, więc zazdrośnie pilnują dostępu do koryta.

                      > Wielu osobom jednak ciąży to brzemię, gdyż jak inaczej wytłumaczyć irracjonalne
                      > czy histeryczne wręcz reakcje na opisy zbrodni wojennych, nawet jeśli są to opi
                      > sy nierzetelne.

                      No, wiesz, to raczej kategoria psychiatryczna, która wymyka się logicznym ocenom.

                      > W czasie wojny ludzie się mordowali, to nic osobliwego. I
                      > nierzetelne, nawet fałszywe opisy, to także nic osobliwego, bo historię też pis
                      > zą
                      > ludzie, jak to ludzie - nie do końca obiektywni - przykład: przypisywanie Niemc
                      > om
                      > winy za Katyń. Żydzi byli bezkarnie mordowani przez różne grupy i narody w
                      > różnych czasach, także w Polsce i także przez Polaków. To już historia, co praw
                      > da
                      > niezamknięta, owszem - wywołująca emocje, ale jednak zwyczajna historia. Nie ma
                      > racjonalnego uzasadnienia dla histerii, jaka opanowała niektórych polskich
                      > szowinistów i antysemitów - zachowują się tak, jakby groziła nam kolejna sowiec
                      > ka
                      > okupacja albo coś gorszego, a przecież nic się nie dzieje poza zwyczajną próbą
                      > rozliczenia historii, wyjaśnienia drobnych epizodów II wojny światowej. Takiego
                      > zachowania nie umiem wyjaśnić inaczej niż poczuciem winy i kompleksami.

                      A działania wskazane przez autora "Holocaust Industry" nie stanowią lepszego
                      wyjaśnienia?

                      > A skoro już jestem w tym wątku, chociaż przypadkowo, bo wciągnął mnie temat
                      > mojego ukochanego Regana, to wypada się w końcu odnieść do tej jakiejś NIKE,
                      > która jak rozumiem jest nagrodą literacką. Nie czytałem Grossa, więc nie umiem
                      > ocenić jego sztuki literackiej. Nie widzę zresztą uwag krytycznych do Grossa ja
                      > ko
                      > literata, ale raczej krytykuje się tu go jako historyka czy polityka. Czy NIKE
                      > dostają politycy lub historycy za wkład w poprawianie świata, czy NIKE przypomi
                      > na
                      > Nobla literackiego, czy raczej Nobla pokojowego? Jeśli literackiego, to niech
                      > Gross zostanie oceniony za właściwą relację podmiot-przedmiot narratora, za
                      > piękno i poprawność języka, za konsekwencję i spójność w kompozycji dzieła, za
                      > istnienie lub brak ponadczasowej lub uniwersalnej tematyki, za ... za to, czy
                      > jest wybitnym pisarzem, a nie za to, czy lubi Polaków i czy oparł się na
                      > potwierdzonych faktach.

                      Słusznie. Rzecz jednak w tym, że towarzystwo wzajemnej adoracji, które rozdziela
                      nominacje, nie kieruje się wartościami literackimi, co zresztą otwarcie przyznali
                      ("książka Grossa wywołała odzew społeczny" i takie tam). Ich sprawa, komu
                      przyznają swoje nagrody, a nasza, to ich ignorować.
                      • Gość: doku zaplecze socjalizmu IP: *.mofnet.gov.pl 09.11.01, 14:08
                        Gość portalu: luka napisał(a):

                        >
                        > 1. Waaadza socjalistyczna plus biurokracja z rodzinami nie stanowią większości.
                        >

                        Ale trzeba dodać do nich lizusów, konformistów i tych, którzy wolą w pracy pić
                        wódkę zamiast pracować.

                        > 2. Najbogatsi są właśnie oni, więc zazdrośnie pilnują dostępu do koryta.
                        >

                        Gdyby elity socjalistów jawnie obnosiły się ze swoim bogactwem, to zostałyby
                        natychmiast obalone. Nawet taki twardy dyktator jak Fidel nigdy nie odważyłby się
                        żyć w luksusie. Kiedy socjalista widzi miliardera na jachcie w otoczeniu swoich
                        kochanek - sławnych modelek, to zawiść go zżera. Kiedy liberał widzi coś takiego,
                        to cieszy się, bo wie, że gdy bogaci się bogacą, to gospodarka kwitnie i
                        wszystkim się poprawia.

                        Elity socjalistyczne nie strzegły koryta zazdrośnie, ale solidarnie dzieliły się
                        ze swoimi poplecznikami - każdy członek partii i wielu innych korzystało z pracy
                        frajerów - jedynych naprawdę uczciwych ludzi w RWPG, czyli tzw. prywaciarzy.


                        >
                        > A działania wskazane przez autora "Holocaust Industry" nie stanowią lepszego
                        > wyjaśnienia?
                        >

                        Tej hipotezy nie znam. Czy to tytuł książki? Czy wydawnictwo jest rzetelne?
                        • Gość: luka Re: zaplecze socjalizmu IP: 217.67.196.* 09.11.01, 14:25
                          Gość portalu: doku napisał(a):

                          > Ale trzeba dodać do nich lizusów, konformistów i tych, którzy wolą w pracy pić
                          > wódkę zamiast pracować.

                          Tacy to zawsze będą podlizywać się władzy, a w zasadzie tym, którzy rozdają lub
                          mogą rozdawać kasę za friko.

                          > Gdyby elity socjalistów jawnie obnosiły się ze swoim bogactwem, to zostałyby
                          > natychmiast obalone. Nawet taki twardy dyktator jak Fidel nigdy nie odważyłby s
                          > ię
                          > żyć w luksusie. Kiedy socjalista widzi miliardera na jachcie w otoczeniu swoich
                          > kochanek - sławnych modelek, to zawiść go zżera. Kiedy liberał widzi coś takieg
                          > o,
                          > to cieszy się, bo wie, że gdy bogaci się bogacą, to gospodarka kwitnie i
                          > wszystkim się poprawia.

                          No tak, ale często luksus jest skrywany przed ludem. Choć zdarzają się
                          patologiczne wyjątki wśród socjalistycznych dyktatorów jak właśnie Fidel czy
                          Hitler.

                          > Elity socjalistyczne nie strzegły koryta zazdrośnie, ale solidarnie dzieliły si
                          > ę
                          > ze swoimi poplecznikami - każdy członek partii i wielu innych korzystało z prac
                          > y
                          > frajerów - jedynych naprawdę uczciwych ludzi w RWPG, czyli tzw. prywaciarzy.

                          Solidarnie? Zabawne skojarzenia mi się nasunęły...
                          Ale to nie było tak, że każdy miał jednakowy dostęp do koryta - to były kolejne
                          kręgi piekła.

                          > Tej hipotezy nie znam. Czy to tytuł książki? Czy wydawnictwo jest rzetelne?

                          Norman Finkelstein opisał w tej książce mechanizm wyłudzania przez organizacje
                          żydowskie odszkodowań za holocaust.
                          • Gość: doku Re: zaplecze socjalizmu IP: *.mofnet.gov.pl 09.11.01, 17:03
                            Gość portalu: luka napisał(a):

                            >
                            > Norman Finkelstein opisał w tej książce mechanizm wyłudzania przez organizacje
                            > żydowskie odszkodowań za holocaust.

                            Jak to "wyłudzania"? Czy Żydzi odzyskali już swoje mienie?
                            • Gość: aLLaH TO Z PROGRAMU GOMOLKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.cm-upc.chello.se 12.11.01, 04:40
                              Do SYKOANALIZY U DR.FROJDA
                            • Gość: luka Re: zaplecze socjalizmu IP: 217.67.196.* 12.11.01, 11:10
                              Gość portalu: doku napisał(a):

                              > Jak to "wyłudzania"? Czy Żydzi odzyskali już swoje mienie?

                              Nie o mienie tu chodzi czy odszkodowania za to mienie, ale forsę ekstra, za
                              wyimaginowane przewinienia Szwajcarów, Francuzów etc.

                              • Gość: # Zaplecze socjalizmu IP: *.wroclaw.tpnet.pl 12.11.01, 13:24
                                Gość portalu: luka napisał(a):
                                > > Jak to "wyłudzania"? Czy Żydzi odzyskali już swoje mienie?

                                > Nie o mienie tu chodzi czy odszkodowania za to mienie, ale forsę ekstra, za
                                > wyimaginowane przewinienia Szwajcarów, Francuzów etc.

                                Pan (nie Pani - mimo zenskiego nicka) Luka ze swoja pedanteria historyczna
                                uczcil 11 listopada "inaczej" w sporze o plewy interpretacyjne z Panem Zetem.

                                Zrehabilitowal sie w walce z moim ulubionym adwersarzem "doku",
                                ktorego lubie za "argumentowanie inaczej" spraw trudnych do racjonalnej obrony.
                                Jego definicje, sluzace rozmydlaniu odpowiedzialnosci, sa paradne.
                                Jak np. "wiekszosc" wyzyskujaca mniejszosc w socjalistycznej Polsce.

                                Pozdrawiam serdecznie Pana Zet i zapewniam, ze Doku, w gruncie rzeczy ,
                                podziela Panskie i moje poglady. Profesjonalizm i nowoczesnie pojety patriotyzm
                                utrudnia mu akceptacje wnioskow takich profanow jak my.
                                Jak lekarz, dla ktorego zdrowy pacjent nie istnieje. Pamietajmy, ze leki maja skutki uboczne.
                            • Gość: Zet Re: Do tych co opluwaja wlasny kraj IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 17.11.01, 04:30
                              Papier i internet sa cierpliwe i mozna wypisywac rozne glupstwa.Prosze jednak
                              nie obrazac wspanialych Polakow jak np.Rydz Smigly i Beck.Mozna sie z nimi nie
                              zgadzac w wielu sprawach,ale byli oni dobrymi Polakami.Prosze zapoznac sie
                              dokladnie z ich zyciorysami,a nie czerpac natchnienia z propagandy
                              komunistycznej.
                              Jesli mowilem o kollaborantach to nie o stylu kollaboracji jakiejs
                              prostytutki,ale takich jak Quisligng w Norwegii.Krol Belgow byl w Belgii w
                              czasie okupacji i wlos z glowy mu nie spadl.Ozenil sie nawet z jakas osoba z
                              ludu chyba w 1942 r.Administracja w Belgii ,Holandii i Luksemburgu dzialala
                              normalnie.Takze uniwersytety.Cala administracja wspoldzialala z okupantem.Czy
                              to nie wystarczy.
                              Belgowie uznali swego wladce za zdrajce chyba nie bez przyczyny.Dlaczego mam
                              usprawiedliwiac Belgow czy Holendrow,Norwegow,Wegrow,Francuzow,a wyszukiwac
                              dziury w calym u Polakow.Z faktami i historia trzeba sie pogodzic.Osobiscie
                              lubie Belgow i Holendrow-mialem z nimi prywatne kontakty.Wspomnienia
                              historyczne nie maja nic wspolnego z jakas niechecia czy nienawiscia do
                              narodu.Przyjazn z tymi krajami jest oczywista.Czego najbardziej nienawidze to
                              nienawisci miedzy narodami.
                              Czy byloby do pomyslenia,aby Moscicki pozostal w kraju i rozmawial z okupantem?
                              Napewno byloby to uznane za zdrade.
                              Belgowie postapili slusznie usuwajac takiego Krola.I prosze nie twierdzic i nie
                              ponizac Rydza Smiglego,ktory nawet wrocil do kraju podczas okupacji i walczyl w
                              podziemiu i otoczony jest szacunkiem Polakow.
                              W Rewizji Nadzwyczajenej oczyszczono Becka.Wszyscy wiedzieli o rozgrywkach
                              politycznych pomiedzy obozem rzadzacym przed wojna (czyli Sanacja),a
                              opozycja.Byla to walka dosc brutalna,ale nikt z elit polityznych nie myslal o
                              kollaboracji.W tej sprawie Polacy byli jednomyslni.I prosze nie oczerniac
                              Polakow.Z postawy polskich elit politycznych (i obozu rzadzacego i opozycji)
                              mozemy byc dumni.Postawa komunistow,ktorzy dzialali poza prawem byla
                              hanbiaca.Oni wykonywali tylko polityke Stalina,ale i wsrod nich nastapil
                              rozlam.I ci ktorzy czuli sie bardziej Polakami niz rewolucjonistami traktowani
                              byli jako odchylenie i tez czekalo ich przez pewien czas potepienie lub nawet
                              wiezienie.
                              Nareszcie w wolnej Polsce mozna oczyscic nasza historie.I dlastego jestem
                              oburzony tymi glosami,ktore chcialyby nasza wspaniala historie opluc. Wiem,ze
                              sa pewni ludzie,ktorzy pragneliby nas ponizyc.
                              • Gość: luka Re: Do tych co opluwaja wlasny kraj IP: 217.67.196.* 19.11.01, 08:43
                                Gość portalu: Zet napisał(a):

                                > Papier i internet sa cierpliwe i mozna wypisywac rozne glupstwa.

                                Zgadza się. Można również, jak widać na załączonym obrazka, wypisywać długie i
                                nudne epistoły, zamiast odnieść się do konkretnych kwestii.

                                >Prosze jednak
                                > nie obrazac wspanialych Polakow jak np.Rydz Smigly i Beck.

                                Ja ich nie obrażam, tylko stwierdzam, że jeden prowadził błędną politykę, a drugi
                                haniebnie uciekł z kraju, gdy jego wojsko jeszcze walczyło. Parę słów prawdy to
                                od razu "obraza"? To postawa, jakiej spodziewałbym się raczej po dzieciach w
                                piaskownicy.

                                > Mozna sie z nimi nie
                                > zgadzac w wielu sprawach,ale byli oni dobrymi Polakami.

                                Obaj wciągnęli Polskę do wojny, która kosztowała życie ponad 6 mln naszych
                                obywateli. Powstrzymałbym się na Pana miejscu od nazywania ich "dobrymi Polakami".

                                > Prosze zapoznac sie
                                > dokladnie z ich zyciorysami,a nie czerpac natchnienia z propagandy
                                > komunistycznej.

                                Skąd to podejrzenie? Dlatego, że nie czerpię bezkrytycznie z Pobóg-Malinowskiego?

                                > Jesli mowilem o kollaborantach to nie o stylu kollaboracji jakiejs
                                > prostytutki,ale takich jak Quisligng w Norwegii.

                                Znakomicie. Proszę więc podać podobne przykłady dla krajów Beneluxu. Nazwiska
                                tych wstrętnych szefów kolaboracyjnych rządów. No, proszę...?

                                > Administracja w Belgii ,Holandii i Luksemburgu dzialala
                                > normalnie.Takze uniwersytety.Cala administracja wspoldzialala z okupantem.Czy
                                > to nie wystarczy.

                                W Polsce również działała administracja, transport, infrastruktura: policja
                                granatowa, poczta, urzędy, koleje, szkoły, gazety, kina, fabryki... Nie było co
                                prawda uniwersytetów, ale czy to na pewno rozstrzygający argument?

                                > Belgowie uznali swego wladce za zdrajce chyba nie bez przyczyny.

                                Nie wszyscy, tylko połowa.

                                >Dlaczego mam
                                > usprawiedliwiac Belgow czy Holendrow,Norwegow,Wegrow,Francuzow,a wyszukiwac
                                > dziury w calym u Polakow.Z faktami i historia trzeba sie pogodzic.

                                Dlatego powinien Pan zrezygnować z infantylnego "tylko Polska i Polacy..."

                                > Czy byloby do pomyslenia,aby Moscicki pozostal w kraju i rozmawial z okupantem?
                                > Napewno byloby to uznane za zdrade.

                                Pozostanie w kraju uznanoby za zdradę???? Albo rozmawianie z Hansem Frankiem???
                                Nawet, gdyby na propozycje nazisty Mościcki odpowiadałby "nie, nie, nie"???

                                > I prosze nie twierdzic i nie
                                > ponizac Rydza Smiglego,ktory nawet wrocil do kraju podczas okupacji i walczyl w
                                > podziemiu i otoczony jest szacunkiem Polakow.

                                Wrócił, w podziemiu nie walczył i wkrótce zmarł pod cudzym nazwiskiem. Też mi
                                powód do chwały. Gdyby nie uciekł, tylko pozostał do końca ze swoimi żołnierzami,
                                to byłby to powód do uznania, iż wypełnił do końca swój żołnierski obowiązek. A
                                on uciekł. I jego późniejszy powrót tej plamy nie zmazuje. Szkoda, że jeden z
                                bohaterów 1920 r. skończył swój żywot tak haniebnie.

                                > W Rewizji Nadzwyczajenej oczyszczono Becka.

                                Przepraszam, w czym? I z czego?

                                > I prosze nie oczerniac
                                > Polakow.Z postawy polskich elit politycznych (i obozu rzadzacego i opozycji)
                                > mozemy byc dumni.

                                Błędna decyzja pozostaje błędną decyzją, niezależnie od emocjonalnego, a nie
                                obiektywnego, traktowania kierowników polskiej polityki w 1939 r.

                                > Nareszcie w wolnej Polsce mozna oczyscic nasza historie.I dlastego jestem
                                > oburzony tymi glosami,ktore chcialyby nasza wspaniala historie opluc. Wiem,ze
                                > sa pewni ludzie,ktorzy pragneliby nas ponizyc.

                                Owszem, ale to nie ma związku z tym, co napisałem: Beck jest odpowiedzialny za
                                śmierć 6 mln polskich obywateli.
                                • Gość: Zet Re: Do tych co opluwaja wlasny kraj IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 23.11.01, 02:09
                                  Pani Luko czy Panie Luko!
                                  Nie bede z Pania dalej dyskutowal,bo pisze Pani tak kolosalne bzdury,ze po
                                  prostu szkoda czasu.Nie nawroce Pani na uczciwosc w stosunku d Polski.Jak mozna
                                  wogole dyskuyowac z taka bzdura,ze Beck jest odpowiedzialny za smierc ludzi.
                                  Skad u Pani tyle nienawisci do II ej Rzeczypospolitej-niepodleglej i wolnej?
                                  Czyzby to komunizm lub jakis inny ekstremizm przewrocil Pani w glowie?
                                  Prosze przemyslec to co Pani napisala.Przepraszam za ostre slowa,ale wydaje mi
                                  sie,ze one sa najwlasciwsze.Mysle,ze kiedys zalowala bedzie Pani swoich slow,bo
                                  sa niesprawiedliwe i klamliwe.Dyskusje uwazam za zakonczona.Dobrej Nocy i
                                  dobrego sampopoczucia.
                                  • Gość: luka Re: Do tych co opluwaja wlasny kraj IP: 217.67.196.* 23.11.01, 08:14
                                    Gość portalu: Zet napisał(a):

                                    > Pani Luko czy Panie Luko!

                                    Nadal nie potrafisz Pan tego rozeznać? Czy to kwestia ptasiego móżdżku czy opaski
                                    na oczach?

                                    > Nie bede z Pania dalej dyskutowal,bo pisze Pani tak kolosalne bzdury,ze po
                                    > prostu szkoda czasu.

                                    Bardzo słusznie, skończ Pan pisać, gdyż oprócz emocjonalnej żółci, z Pańskiej
                                    pisaniny nie wynika literalnie nic. W walce na argumenty jesteś Pan bezbronny.

                                    >Nie nawroce Pani na uczciwosc w stosunku d Polski.

                                    Ucziwość to również dostrzeganie pomyłek i wad, a nie bałwochwalczy zachwyt.

                                    >Jak mozna
                                    > wogole dyskuyowac z taka bzdura,ze Beck jest odpowiedzialny za smierc ludzi.

                                    A kto? Przecież to on wciągnął RP w konflikt z III Rzeszą.

                                    > Skad u Pani tyle nienawisci do II ej Rzeczypospolitej-niepodleglej i wolnej?
                                    > Czyzby to komunizm lub jakis inny ekstremizm przewrocil Pani w glowie?

                                    Proszę udowodnić, że nienawidzę II RP albo zrezygnować z tych oszczerstw.

                                    > Prosze przemyslec to co Pani napisala.Przepraszam za ostre slowa,ale wydaje mi
                                    > sie,ze one sa najwlasciwsze.Mysle,ze kiedys zalowala bedzie Pani swoich slow,bo
                                    > sa niesprawiedliwe i klamliwe.Dyskusje uwazam za zakonczona.Dobrej Nocy i
                                    > dobrego sampopoczucia.

                                    Których słów, człowieku z kubłem na głowie? Nawypisywał Pan głupot, które Panu
                                    wytknąłem - i już. Nie krytykowałem II RP, tylko błędną politykę Becka. Chyba
                                    nawet taki narodowy furiat jak Pan przyzna, że Beck to jednak nie II RP?

                                    Pozdrawiam życząc otrzeźwienia,
                                    Pan luka
    • Gość: Avanos Re: Jak można było nominować Grossa do nagrody NIKE???? IP: 10.128.138.* 17.11.01, 10:07
      Nie wiem, w głowie mi się to nie mieści.
      • Gość: # Ostani post # do Pana Liska IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.11.01, 12:26
        Gość portalu: Lisek napisał(a):

        > Szanowny Panie #,
        >
        > Bardzo dziekuje za rzeczowa odpowiedz. Śledzę uważnie
        > publikacje na temat śledztwa w sprawie zbrodni w Jedwabnem i nie zauważyłem
        > dotąd, by do publicznej wiadomości zostały podane wyniki badań znalezionych w
        > Jedwabnem łusek. Pan jednak pisze, ze miały jednakowy numer serii. Skąd Pan to
        > wie? Czy może Pan przytoczyć źródło swoich informacji?
        >
        > Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami,
        > Lisek

        Jesli Pan przeczyta z archiwum moje listy "asd" poznie "#asd" a na koncu "#",
        znajdzie Pan wiele zrodel i cytatow.
        Dyskutuje Pan od poczatku a udaje Pan dzentelmena zdziwionego "nowa"
        informacja. Nie jestem historykiem, erudyta czy humanista. Nie zbieram papierkow ani
        plikow o Jedwabnem. Szukam i pisze na biezaco.

        I jesli ktos zada sobie trud porownania dat listow, od poczatku marca i tresci,
        odczuje to samo co ja. Faktow ktorych podalem wczesniej a nie pasuja do Pana tezy
        - po prostu nie bylo. Zada Pan znowu zrodel - od tego sa historycy, biegli, sad.

        Ja jako obywatel i Polak, - place podatki i wymagam szukania prawdy i nienarazania mnie na
        obelgi od osob, ktore zgadzaja sie na dyktat rabina Menachema Eksteina, ktory umknal z Jedwabnego
        na narade do Izraela, przerwal ekshumacje na dwa dni, zastapil go inny rabin po czym pospiesznie zakonczono ,
        niszczaca w celu zatarcia sladow ekshum. - 4. 06. 2001
        w obliczu blamazu przed "swietem antypolskim" 10.07.2001 !!!

        Pan pamietam sie cieszyl z tego swieta "prawdy" inaczej z Miriam.

        Prokurator z okresu stalinowskiego w Lomzy - Eliasz Trokenhhajm. Drugie nazwisko podalem w innym watku
        wczesniej.
        Pisalem o odnalezionych dokumentach we FReiburgu I Ludwigsburgu. Byla wtedy krotka inf. w TV.
        Potwierdzaly te dokumenty o ktorych pisalem w marcu 2001 ze zbrodnie dokonalo komando pod dow. Hermanna
        Schapera. Podawalem nazwiska dowodcow batalionow - podkomendnych Schapera.

        Pan zamiast zadac prawdy od Kieresa, IPN i prokuratorow IPN, zktorymi Pan zywo sie kontaktuje
        - wynikalo to z Panskich sugestii - zada dowodow niewinnosci narodu polskiego i kontrdowodow swych,
        Grossa i Snajpera oskarzen od .............# -a !

        I nikt tu nie nazywa tego szczytem bezczelnosci i tupetu. Uwazaja Pana za dzentelmena.
        Niech mnie Pan nie przeprasza. Za duzo juz tego. Ladne slowka nie zatra postaw.

        Tak jak, nie ma Pan i paru innych dydkutantow, szacunku do mego narodu - nie ma go Pan do mnie.

        To ostani post do Pana i Snajpera. Macie szacunek do siebie - nie trwoncie go na "polaczkow".
        "w kolko Macieju" -przerwane !!!!!!!!
        • Gość: Lisek Re: Ostani post Liska do Pana #-a IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.01, 20:54
          Szanowny Panie #,

          Zgadzam sie z Panem, ze nasza dalsza dyskusja nie rokuje nadziei. Do
          przepraszania Pana nie mam powodu. Nie zamierzalem rowniez i nie zamierzam
          przekonywac Pana do mojego punktu widzenia. Probowalem tylko namowic Pana do
          wiekszego szacunku dla faktow. Pan jednak woli powtarzac rozne niesprawdzone
          informacje lub ewidentnie brednie, powolujac przy tym jako zrodlo swoje
          wczesniejsze wypowiedzi. Wybaczy Pan, ale jest to zrodlo o bardzo watpliwej
          wiarygodnosci. Daje Pan tego nieustanne dowody, takze i w swoim ostatnim liscie.
          Np. wspomniany przez Pana Eliasz Trokenheim wcale nie byl prokuratorem w Lomzy,
          lecz oficerem sledczym tamtejszego Powiatowego Urzedu Bezpieczenstwa. Za roznego
          rodzaju naduzycia zostal w styczniu 1949 r. skazany przez Wojskowy Sad Rejonowy
          Bialymstoku na 2 lata wiezienia (aresztowany byl ponad pol roku wczesniej). Nie
          mogl wiec uczestniczyc w sledztwie w sprawie zbrodni w Jedwabnem ani w procesie w
          maju 1949 r., wbrew temu, co Pan sugeruje. Spodziewam sie, ze informacja ta
          (zrodlo: "Karta" nr 15 z 1995 r., s. 121) niewiele Pana obchodzi. Podaje ja z
          mysla o innych czytelnikach Forum. Przekonalem sie niestety, ze dla Pana bardziej
          niz fakty licza sie Panskie wlasne uprzedzenia.

          Lacze wyrazy szacunku,
          Lisek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka