Dodaj do ulubionych

____*___Czytanka Stefanka___*____

IP: *.proxy.aol.com 19.12.02, 05:20
Czytanka Stefanka

Ile trzeba czekać na wycofanie ze szkół trzech katokretyńskich podręczników?
SLD-owska ekipa w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu od roku i
chciałaby, i boi się.

Podręczniki przygotowania do życia w rodzinie: "Wędrując ku dorosłości"
Teresy Król, "Zanim wybierzesz" Grabowskich, Niemyskich i Wołochowiczów
oraz "Wychowanie do życia w rodzinie" Marii Ryś zawierają rozczulające w swej
poczciwości pouczenia, że dzieci powinny szanować rodziców, chłopcy –
uprzejmie traktować dziewczynki, dziewczynki – nie prowokować chłopców
dekoltami i minispódniczkami, nastolatki płci obojga – tłumić burzę hormonów,
wyładowując się w nauce, sporcie lub wyprowadzaniu psa na spacer. (Co
moralistom psy zawiniły?). Oprócz dobrych rad cioci katechetki są tam
urągające elementarnej wiedzy brednie na temat seksu i zapobiegania ciąży. A
także wychwalanie rodziny patriarchalnej, w której mężczyzna przynosi łupy,
kobieta zaś niańczy dzieci i dmucha w ognisko domowe. Żadnej wiedzy – sama
moralistyka.

Gdy SLD z koalicjantami sformował rząd i rzucił do MENiS Krystynę Łybacką,
typowaną od dawna na szefa tego resortu, trwał już rok szkolny. Mówiło się
więc, że trzeba doczołgać się do czerwca ze starym, AWS-owskim programem i
parodią podręczników.

Z myślą o nowym roku szkolnym ministerstwo skorygowało trochę podstawy
programowe wychowania do życia w rodzinie, na wszelki wypadek nie tykając
jego bogobojnej nazwy. Ale poza tym nic nie drgnęło. O tym, co naprawdę
przekazuje się małolatom, wciąż decydują wyznaczeni przez Buzkowych
konsultanci regionalni w ośrodkach metodycznych – zaufani biskupów. Nie
zmienili się ani wyszkoleni na kościelnych kursach nauczyciele, ani, o
zgrozo, podręczniki.

Po wielu miesiącach chowania głowy w piasek kierownictwo MENiS zdecydowało
się wreszcie działać. Na początek zwróciło się do rzeczoznawców – prof.
Andrzeja Jaczewskiego, prof. Macieja Kurpisza i dr Barbary Stejgwiłło-
Laudańskiej – o zbadanie zgodności trzech katopodręczników z nowymi
podstawami programowymi. Nie będąc rzeczoznawcami, powiedzielibyśmy od razu,
i to za darmo, że pigułka antykoncepcyjna nie wywołuje raka ani oziębłości
płciowej, prezerwatywa zaś nie ma dziurek, przez które skacze swobodnie wirus
HIV. MENiS potrzebował paru miesięcy, żeby się o tym dowiedzieć od autory-
tetów naukowych w liczbie trzech. Zawsze to jednak pewien postęp w porównaniu
z czasami, gdy za główny autorytet w sprawach seksu robił ksiądz Józef
Augustyn...

28 sierpnia 2002 r. do MENiS wpłynęły zamówione recenzje. Jak się
nieoficjalnie dowiadujemy – bardzo krytyczne (co było do przewidzenia, jeśli
się wynajmie do tej roboty naukowców, a nie nawiedzonych kaznodziejów). Co
dalej? Nic. Głuche milczenie i przykre objawy paraliżu w alei Szucha.

Obecnie dokonywana jest analiza nadesłanych opinii, która umożliwi podjęcie
ostatecznych decyzji – wyjaśniła Katolickiej Agencji Informacyjnej rzecznik
MENiS Małgorzata Szelewicka. Analizują tak już trzy miesiące. Czytają w kółko
trzy kwity, od przodu do tyłu i wspak, by ostatecznie się upewnić, że
masturbacja i seks przedmałżeński nie grożą kalectwem. Jeszcze trochę i
przeleci pół roku szkolnego, a potem nie warto już będzie robić rewolucji w
podręcznikach. Zawsze też można bawić się dalej, np. powołać nowych
rzeczoznawców.

Za to kościelni nadzorcy oświaty wykazali podziwu godną czujność –
przystąpili do kontrofensywy, zanim przeciwnik zdążył cokolwiek uczynić.
Podejmuje się kolejny program ekspery- mentowania na najbardziej delikatnej
sferze życia ludzkiego i społecznego. Tę arbitralną decyzję polityczną
podejmuje się za plecami rodziców – zagrzmiał biskup Stanisław Stefanek,
przewodniczący Rady ds. Rodziny Episkopatu Polski.

Grzmiał jeszcze długo i głośno, proponując nazwanie zmodyfikowanego
przedmiotu molestowaniem seksualnym i domagając się, by szkoła dbała o swój
honor wychowawcy, a nie demoralizatora. Czy nie są to grzmoty nieco
przedwczesne? Nie – wyjaśnia Biuletyn Prasowy KAI z 10 września 2002 r. –
ponieważ do nowego programu wprowadzono rozdział o antykoncepcji przy
całkowitym pominięciu naturalnej metody planowania rodziny (nieprawda, mówi
się tam o metodach naturalnych, ale bez kitu, że mają one same zalety), a
także informacje o nietypowych zachowaniach seksualnych człowieka. Według
czarnych bowiem istnienie w przyrodzie takich dziwolągów jak gej czy lesbijka
trzeba przed młodzieżą starannie ukrywać.

Po tym przygotowaniu artyleryjskim ruszyły do boju organizacje przykościelne.
Polska Federacja Ruchów Obrony Życia ogłosiła, że jej przewodnicząca, Ewa
Kowalewska, dostała blisko 40 tys. listów od rodziców, spontanicznie
protestujących przeciw wycofaniu trzech podręczników, które dobrze się
sprawdziły w nauczaniu przedmiotu. Takimi listami można wręcz zasypać
minister Łybacką. A środowiska liberalno-laickie protestów nie piszą i myślą,
że wystarczy raz na cztery lata iść na wybory, by nasi wybrańcy zaraz zrobili
tu Europę...

Obowiązek wprowadzenia do szkół wiedzy o życiu seksualnym człowieka zapisano
w ustawie antyaborcyjnej (zamiast robić skrobanki, uczcie się zapobiegać
ciąży). Do tej pory szkoła tego nie uczy, choć represyjna część ustawy jak
najbardziej obowiązuje, i to z naddatkiem. Brak edukacji seksualnej w
programie szkół państwowych wytknął Polsce Komitet Praw Człowieka ONZ w 1999
r. i Parlament Europejski w 2002 r. Edukacji seksualnej w szkole życzy sobie
ponad 90 proc. Polaków. Należy wątpić, czy większość z nich rozumie przez to
pobożne ględzenie o czystości przedmałżeńskiej i miłości rodzinnej.

Jak sobie z tym radzą ludzie Millera? Ustawy nie ośmielają się tknąć.
Wychowania seksualnego nie wprowadzili. Nie potrafili nawet wycofać trzech
nędznych katopodręczników, bo jedno tupnięcie czarnych wpędza Łybacką do
mysiej dziury.


Autor : Dorota Zielińska
..
:::::::::
A co na to Wy, Milusinscy?
..
..
Obserwuj wątek
    • izraelczyk1 Przedruk z Faktow i Mitow? Won z tym gownem 19.12.02, 12:38
      • Gość: izraelczyk1 Re: Przedruk z Faktow i Mitow? Won z tym gownem IP: *.acn.waw.pl 21.12.02, 02:34
    • Gość: jonek Re: ____*___Czytanka Stefanka___*____ IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 19.12.02, 18:55
      ty myslałes ze po dojsciu SLD do władzy cos sie zmieni w tej materii? Krzysiu,
      mamy najbardziej tchórzliwą lewicę na swiecie...
    • Gość: Krzys52 ____*___Czytanki Krzysia___*____ IP: *.acn.waw.pl 19.12.02, 23:00
      Nie pozostaje mi nic innego jak zastąpić te katokretyńskie podręczniki moimi
      własnymi tekstami aby uzupełniać luki w nauczaniu seksualnym naszej młodzieży .
      Ta wiedza oparta jest o moje własne doświadczenia więc tym bardziej mogę ja
      polecić młodzieży . Dzisiaj pierwszy odcinek :

      RINGI
      Orgazm to wspaniała sprawa, ale ma jedną wadę - za krótko trwa. Jeżeli
      pragniemy być podnieceni długotrwale, też są na to sposoby. W tym celu
      stosujemy tzw. ringi, czyli metalowe obręcze zakładane na genitalia. Musimy
      pamiętać o tym, by dobrać odpowiednia średnicę ringu: jeśli średnica jest zbyt
      duża, to ring nie spełnia swoich podstawowych funkcji i pozwala krwi odpłynąć z
      genitaliów; jeżeli natomiast jest zbyt mała, może dojść do sytuacji, że nie
      będziemy w stanie zdjąć ringu z genitaliów, worek mosznowy napuchnie i
      konieczne będzie skorzystanie z usług lekarza, a z tym będą się wiązać pewne
      nieprzyjemności.

      Nie ma lepszej rzeczy od dobrze dobranego ringu. Nosimy go na genitaliach przez
      cały dzień. Możemy zdejmować go tylko na noc, aby spokojnie się wyspać. Po
      jakimś czasie genitalia mogą przywyczaić się do metalowej obręczy i efekty nie
      będą już tak wspaniałe jak przy zakładaniu ringu od czasu do czasu, dlatego
      wielu gejów woli zakładać to ustrojstwo tylko czasami.

      Jaka jest technika zakładania ringu? Najpierw wkładamy do obręczy prawe jądro,
      następnie lewe, a potem penisa w stanie zwisu. Potem, onanizując się,
      doprowadzamy prącie do erekcji i nawet jak potem zwiotczeje, powin- no zachować
      długość taką jak przy erekcji, ponieważ krew ma utrudniony odpływ z ciał
      jamistych. Dobrze dopasowany ring pozwala bez przeszkód na oddawanie moczu i
      wytrysk spermy.

      Nosząc ring musimy też pamiętać o odpowiednio ciasnych spodniach, bo tylko
      wtedy osiągniemy zamierzony efekt. Powinny to być dość obcisłe dżinsy. Ważne
      jest, by nosić ciasne slipy, to jeszcze bardziej potęguje wrażenia, zarówno
      wizualne, jak fizjologiczne. Spętany ringiem worek mosznowy i penis nie
      pozwalają o sobie zapomnieć, jesteśmy stale podnieceni, członek jest
      maksymalnie uwypuklony, co nie jest obojętne dla obserwujących nas
      potencjalnych partnerów.

      Jeśli z którymś z nich uda się nam umówić, to podczas igraszek nie ma
      problemów z erekcją. Penis jest przyjemnie zimny, podobnie jak jądra, a to miło
      stymuluje odbyt partnera. Genitalia mają ciekawą barwę, najczęściej lekko siną,
      a żyły na prąciu są doskonale zaznaczone.



      • Gość: Krzys52 Re: ____*___Czytanki Krzysia___*____ IP: *.acn.waw.pl 22.12.02, 04:10
        Dzisiaj czytanka druga mająca charakter poglądowy :

        www.foreskin.org/33-color.htm
        • Gość: Krzys52 Re: ____*___Czytanki Krzysia___*____ IP: *.acn.waw.pl 23.12.02, 03:10
          Dzisiaj kolejna pogadanka (to już trzecia) dla młodzieży .
          KOLCZYKI
          Dodatkowym stymulatorem naszych penisów mogą być kolczyki zakładane na
          napletku. Niektórzy chłopcy zakładają sobie kolczyki na samej żołędzi, ale ja
          nie polecam tego sposobu. O wiele łatwiej i bezpieczniej założyć sobie kolczyk
          na napletku lub wędzidełku napletka. Odpowiednio dobrany kolczyk przyjemniej
          podrażnia żołądź prącia podczas chodzenia.

          Kolczyk zakłada się stosunkowo prosto: naciągamy skórkę napletka, najlepiej w
          okolicach wędzidełka, następnie skraplamy to miejsce lignokainą (środkiem
          znieczulającym) i przebijamy skórkę odpowiednio grubą igłą lekarską, rzecz
          jasna sterylną; potem w wykonany otwór w skórce wkładamy kolczyk, który
          wcześniej dezyfekujemy - i po wszystkim. Kolczyka nie zdejmujemy co najmniej
          przez tydzień, dopóki ranka się nie zasklepi.

          Kolczyk jest ozdobą prącia i często stanowi miłą niespodziankę dla ewentualnych
          partnerów, nie mówiąc już o tym, że sam w sobie może nas doprowadzić do
          samoistnego orgazmu. Nosząc kolczyk w penisie odczuwa się przyjemne swędzenie w
          okolicy żołędzi, a jest to tym wspanialsze, że odczuwa się je długotrwale,
          wręcz stale!



          • Gość: Krzys52 Re: ____*___Czytanki Krzysia___*____ IP: *.acn.waw.pl 24.12.02, 02:02
            Czwarta pogadanka dla młodzieży :

            WYPEŁNIACZE ODBYTU
            Oczywiście geje nie ograniczają się do stymulacji genitaliów - dla całej rzeszy
            równie ważna jest stymulacja odbytu. Odbyt można drażnić za pomocą preparatów -
            nieustające swędzenie krocza i odbytu stanowi dla wielu totalną przyjemność.
            Stymulacji odbytu służy także noszenie specjalnie skrojonych slipów,
            wrzynających się w bruzdę międzypośladkową, oraz skórzanych uprzęży wykonanych
            z szerszych lub cieńszych pasków, tak samo wrzynających się między półdupki.

            Wielu gejów uwielbia, kiedy są w środku wypełnieni. Służą temu wibratory lub
            kulki analne. Kulki nosi się stale w odbytnicy, a jeżeli są odpowiednio
            wykonane, efekt stymulacji jest zagwarantowany. W odbytnicy można nosić również
            atrapy członków. Nie mogą być zbyt duże, bo przeszkadzają wtedy w chodzeniu,
            lecz jeśli posiadają odpowiednią średnicę i długość, dają wiele przyjemności.
            Już sama świadomość, że ma się szczelnie wypełniony tyłek, gdy np. jedzie się w
            tramwaju, sama w sobie jest podniecająca.

            Należy pamiętać, że wibratory i atrapy muszą być wykonane z odpowiednich
            materiałów, nie wchodzących w reakcję z ludzkim ciałem. Zdrowie przede
            wszystkim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka