Gość: Janusz
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
28.12.02, 16:16
W całej sprawie Rywina i rzekomej łapówki, a opisanej
przez GW jest zbyt wiele niejasności:
- Dlaczego Miller nie zawiadomił organów ścigania od
razu po rozmowie z Michnikiem i Rywinem? Liczył, że
sprawa się rozejdzie? Skoro - jak twierdzi - sprawa
kwalifikuje się bardziej do kliniki psychiatrycznej - to
dlaczego teraz wszczęto śledztwo?
- Dlaczego Michnik nie zawiadomił od razu organów
ścigania? Jak rozumiem - po to - by przeprowadzić
dziennikarskie śledztwo. Tylko gdzie są jego efekty?
Próby? W tekście są opisane tylko wydarzenia z lipca.
- Dziwi i denerwuje ton w jakim napisano artykuł. Pełno
w nim wyrazów oburzenia ze strony władz Agory, które z
"obrzydzeniem" reagowały na samą propozycję. Budzi
zastanowienie, że właściciele gazety w sposób tak
nahalny zaklinają swoją niewinność.
- Z całej sprawy uważny obserwator życia polityczno -
biznesowego może wysnuć tylko jeden wniosek - Jedna
grupa ludzi (Rywin, może SLD) prowadziła rozmowy z inną
grupą ludzi (Agora). Rozmowy nie udały się i w pewnym
momencie jedna grupa postanowiła przyłożyć drugiej.Stąd
i artykuł i całe śledztwo - w pół roku po wydarzeniach.
A te powoływanie się na ideały i uczciwość przez GW
budzą tylko śmiech.